Nie przegap okazji!

Aktywuj abonament Premium w OvuFriend od dziś do 30 listopada a otrzymasz od nas prezent:

Skorzystaj z okazji i wypróbuj nasze nowości - jesteśmy przekonani, że Ci się spodoba! W każdym momencie możesz zrezygnować.

Jesteśmy dla Ciebie i szybko odpowiadamy na każde Twoje pytanie: [email protected]!

Promocja trwa do 30 listopada 2020 roku.

Aktywuj abonament Zamknij
Forum Starając się - ogólne Jak nie zwariować, gdy wszystko idzie nie tak
Odpowiedz

Jak nie zwariować, gdy wszystko idzie nie tak

Oceń ten wątek:
  • KattQ Ekspertka
    Postów: 220 129

    Wysłany: 10 października, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowa trzymam jak zawsze kciuki za ciebie i czekamy ✊❤️ widzę że mimo wszystko masz w sobie taką pozytywną energię do działania, super że jesteście gotowi na różne możliwości to zawsze daje siłę że mamy cały czas szansę zostać rodzicami brawo 💪👍 kiedyś czytałam forum dla dziewczyn które przechodziły przez proces adopcyjny jedna miała super podpis że została mamą nie z brzuszka ale z serduszka tak mi to zapadło w pamięć i jak o tym myślę za każdym razem jakoś tak ciepło mi się robi na sercu, fakt nam się udało zajść i urodzić ale zawsze braliśmy pod uwagę adopcję żeby uszczęśliwić jakieś dziecko które potrzebuje rodziców.

    W końcu się udało 🥰🤰🏼
    Ponad 3 lata starań
    cykle bezowulacyjne insulinoodporność

    w5wqio4pp41mn9qy.png

    15aecb5af8.png
  • Lavende86 Autorytet
    Postów: 4934 3136

    Wysłany: 10 października, 20:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja czasem tu zaglądam, ale nikt nic nie pisze więc jakoś tak coraz rzadziej.

    Covid nie napawa mnie optymizmem. Już trochę mam tego po dziurki w nosie. Mam wrażenie, że to będzie neverending story z tym dziadostwem. Znajomy siostry jest na kwarantannie z 4 dzieci bo w przedszkolu covid, znajomy męża to samo. Tylko myśle kiedy w naszym coś się wysypie. Oby nie.

    NowaJaaa - macie wielkie serducha, że rozważacie adopcję. Tak czy inaczej dojdziecie do celu. Wiem to. I trzymam kciuki.

    U nas codzienność. Za 2 tygodnie wracam do pracy. Ciekawe jak to będzie. Mam nadzieję, że uda się wszystko przeorganizować. Córka chodzi do przrdszkola, małem dziś przebił się drugi ząb. Dzień za dniem leci...

    zAz2p1.png
    3aKqp2.png
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4200 2703

    Wysłany: 10 października, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej :-) ja dalej walczę :) a raczej czekam :D taki już chyba mój los... :) juz mnie troche paraliżuje mysl o świętach chociaz to jeszcze troche czasu... :( kolejne święta tylko we dwoje... :(
    Powoli mysle nad adopcja, bo chyba sie jednak okaze że to nasza jedyna opcja... :( i jakoś cieżko mi sie z tym pogodzic :(
    immunolog za 2 tygodnie. Dostane juz konkretne zalecenia. No i zobaczymy czy cos to w ogole pomoze w naszej beznadziejnej sytuacji.

    3,5 roku starań...
    31 lat, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> cb, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt hCG <2, 9dpt hCG 2, 10dpt hCG 3,16, brak ❄️


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • Multiwitamina Autorytet
    Postów: 6565 3774

    Wysłany: 11 października, 07:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aga . Właśnie dlaczego są niezpieczne ? Jedynie wiem że ich ważność to około 6 miesięcy? Czy dłużej?
    Czekamy. Najlepsza najgorsza diagnoza niż żadna. Taka prawda . Też daleko jesteście w leczeniu . Adopcja. Temat ciężki, ale wystarczy poznać osoby które dostały szansę na nowy dom . Myślisz w stronę adopcji dziecka czy zarodka ?

    Sernik wyszedł ☺

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 października, 07:17

    b9ec53f61f.png

    ♡♡♡ KORNEL ♡♡♡

    1a43acd3ca.png
    Czekamy na Ciebie Kruszynko , będzie dziewczynka (? )
  • Adry Autorytet
    Postów: 9387 7289

    Wysłany: 11 października, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czekamy, wy się tak badacie tyle czasu... naprawdę nic a nic nie znaleziono? nawet jakiegoś śladu, tropu czegokolwiek? to aż nie wiarygodne :( tak bardzo bym chciala, zeby chociaż cos znaleźli zeby bylo wiadomo z czym walczyć, ten immunolog jakiś w porządku?

    NowaJaa, a czemu nie sprobujecie invitro? czy robiliscie podejście?

    Ja postaram się częściej pisać, wydaje się, że do konca miesiaca bede siedziec w domu, a moze i jeszcze dluzej. Od jutra mialy mi się zaczynać dojazdy z 3 km na 23 km , wiec sporo czasu przyoszczędzę.

    Ja na weekend zostałam sama, posprzątałam, poogarniałam, teraz biorę się za gotowanie i tyle pokorzystam z tego "wolnego". Nie mogłam spac w nocy. Duzo mysli przebiegało po głowie.

    CPyIp2.png
  • Adry Autorytet
    Postów: 9387 7289

    Wysłany: 11 października, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Kattqu dopiero zauważyłam jak Twoj skarb ma na imię :* jak sobie dajecie rade?

    CPyIp2.png
  • NowaJaaa Autorytet
    Postów: 1437 978

    Wysłany: 11 października, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuje Dziewczyny, kciuki są bardzo przydatne. Staram się jak mogę ogarniać i cieszyć się z tego co mamy, ale czasem chce mi się wyć z takiej bezsilności, ze tyle z siebie dajemy i nic... ale wierze, ze zostaniemy rodzicami kiedyś dziecka, nie wiem czy damy mu geny ale miłość na pewno.
    Multi brawo za sernik - jakby coś to służę rada bo ponoć dobre ciasta mi wychodzą. Szczepienia to terapia krwią, nie wiadomo jak organizm zareaguje, mogą tez wytworzyć się przeciwciała przeciw dawcy, lekarz tez mówił, ze gdybym potrzebowała przeszczepu to tez jest inna procedura wtedy, te szczepienia działają niby pół roku ale do końca życia trzeba zawsze o nich mówić lekarzom, wiec poki co się bardziej boimy niż jesteśmy za tym... jasne, ze ludziom pomagają, ale tez nie wiadomo co dalej będzie.

    Adry tak, mamy przed sobą in vitro (całe szczęście, bo może ten jeden zarodeczek zostanie z nami) pewnie zaczniemy po nowym roku albo wiosna jak się trochę uspokoi, no i jak cykle z gonadotropinami nie przyniosą efektu. Poki co oby już nic nie wyszło złego w badaniach z piątku...
    taki dzień w domu tez potrafi być miły 🙂 czasem skupienie się na rutynowych czynnościach sprawia ze człowiek nie analizuje innych spraw.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 października, 11:14

    Starania od 01.2018r.
    Od 03.2020 AP - MP 🥰
    Pcos,cykle bezowulacyjne, kir Bx.
    Stymulacje: clo+pregnyl (2 nieudane), lametta+pregnyl (2 nieudane).
    Laparo+histero+drożność - korekta kształtu macicy.
    Maz ok
    Dalszy plan: immunologia + gonadotropiny
  • NowaJaaa Autorytet
    Postów: 1437 978

    Wysłany: 11 października, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zozo jak u Was? Odezwij się bo po porodzie zniklas... wszystko ok?

    Zozo lubi tę wiadomość

    Starania od 01.2018r.
    Od 03.2020 AP - MP 🥰
    Pcos,cykle bezowulacyjne, kir Bx.
    Stymulacje: clo+pregnyl (2 nieudane), lametta+pregnyl (2 nieudane).
    Laparo+histero+drożność - korekta kształtu macicy.
    Maz ok
    Dalszy plan: immunologia + gonadotropiny
  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6112 4901

    Wysłany: 11 października, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny.
    Ag co to za szczepienia? Bo ja nie w temacie. Cos wam wyszło z tą immunologia? Adopcja to jest też jakieś rozwiązanie. Jeśli bierzecie je pod uwagę to można już powoli myśleć o zgłoszeniu bo to też długo trwa z tego co wiem. Może po drodze uda się wam mieć swoje ale warto i tak starac się w razie czego albo chociaż dowiedzieć jakie są procedury. A jak z mężem wam się układa? Ok?

    Czekamy a co z tą adopcja zarodka? Na to są większe szanse czy też mogą być z tym problemy?

    Ciężka macie sytuacje dziewczyny smutne to że tyle musicie walczyć, ale podziwiam was że nie poddajecie się. Trzeba wierzyć cały czas że się uda a w międzyczasie starac się żyć normalnie... Choć nawet nie wiem jak to musi być trudne. A jak Wasze rodziny? Rozmawiacie z nimi o tym?

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • Multiwitamina Autorytet
    Postów: 6565 3774

    Wysłany: 11 października, 16:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aga . A co masz sprawdzonego ? Bo mnie mega ciągnie w kuchnię ostatnio. Ja zazwyczaj lecę te bez pieczenia . No ale biszkopty mi spoko wychodzą, tylko jakieś sprawdzone przepisy na wkładki i kremy by się przydało.
    Wiesz faktycznie te szczepienia mogą być kontrowersyjne Ale jeśli mają pomóc 🤷‍♀️ i tak dużo poszliscie do przodu co do diagnostyki . Faktycznie jeszcze jest szansa na ganotropinach że ruszy coś pozytywnie.

    b9ec53f61f.png

    ♡♡♡ KORNEL ♡♡♡

    1a43acd3ca.png
    Czekamy na Ciebie Kruszynko , będzie dziewczynka (? )
  • KattQ Ekspertka
    Postów: 220 129

    Wysłany: 11 października, 16:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry a no miał być Gucio więc jak się okazało że jednak dziewczynka to decyzja była szybka 😁
    Jakoś powoli dajemy radę, nie będę cukrować, że to takie proste uczymy się wszystkiego od siebie nawzajem, jeden dzień lepszy drugi gorszy, dziś zero drzemek w ciągu dnia, marudzi, więc dobrze ,że jesteśmy w weekendy razem można iść do toalety bez pośpiechu 😄😄 ogólnie etap skoku rozwojowego, kolka więc jest nieodkladalna nie ma szans że pospi w wózku albo w łóżeczku. Zaakceptowała dostawke więc w nocy już z nami nie śpi a był moment że tylko z nami zasypiała. Dostawkę kupowałam w pośpiechu jak miałam dwie noce zarwane 😄Miesiąc zleciał ekspresowo sama nie wiem kiedy, dziś pierwszy raz włożyłam ją w chustę, spodobało się jej, ale tylko 15 minut ją nosiłam żeby się stopniowo przyzwyczaiła i nie zraziła. Póki co nie ma czasu na inne zajęcia oprócz zajmowania się Majeczką więc mam już tak obdrapane paznokcie że masakra 😁 może w tygodniu jakoś uda się coś z nimi zrobić o ile będę mieć siłę 😄 i tak wyglądają teraz nasze wspólne dni i tak mam luksus bo od powrotu że szpitala zawsze ktoś ze mną jest więc mogę cały czas zajmować się małą bez stresu że pranie zalega albo nie ma obiadu 😁😁

    Adry lubi tę wiadomość

    W końcu się udało 🥰🤰🏼
    Ponad 3 lata starań
    cykle bezowulacyjne insulinoodporność

    w5wqio4pp41mn9qy.png

    15aecb5af8.png
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4200 2703

    Wysłany: 11 października, 19:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry wrote:
    Czekamy, wy się tak badacie tyle czasu... naprawdę nic a nic nie znaleziono? nawet jakiegoś śladu, tropu czegokolwiek? to aż nie wiarygodne :( tak bardzo bym chciala, zeby chociaż cos znaleźli zeby bylo wiadomo z czym walczyć, ten immunolog jakiś w porządku?
    też mnie to zastanawia, jak to jest możliwe :( już nawet sie zastanawialam czy próbek krwi ktos nie podmienil/pomylil w laboratorium :P nie wiem. Jakiś dramat z nami.

    Immunolog: bylam u jednego, jeden z lepszych i bardziej znanych w Polsce, neistety rozłożył ręce. Potem zmieniłam na innego, też mega łeb, jest profesorem. Pomaga tym którym ten pierwszy nie pomogl (wiec same najciezsze przypadki bierze). I na razie zlecil poszerzyć diagnostyke... ale to co wstępnie obstawialismy, co najprawdopodobniej moglo byc przyczyna padania naszych zarodków nie wyszło w badaniach :( gorzej ten rok się chyba skończyć nie mógł :( dalej jestem w punkcie wyjścia :(

    Mąż powoli traci siły już do tego wszystkiego, mnie też jest coraz ciężej... Ileż można? :(
    Najpierw bedziemy próbować adopcje zarodka, a zwykła adopcja na samym końcu...

    3,5 roku starań...
    31 lat, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> cb, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt hCG <2, 9dpt hCG 2, 10dpt hCG 3,16, brak ❄️


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • NowaJaaa Autorytet
    Postów: 1437 978

    Wysłany: 11 października, 20:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Multi polecam przepisy z https://przepisyjoli.com/ co robiłam to pyszne i wychodziło 🙂 dodatkowo często robię z książki „Jadlonomia”( maja tez stronę). Na razie czekam na wyniki. Raczej przed pierwszym ivf nie będziemy robić szczepień bo te pieniądze na tym etapie lepiej wydać na procedurę właśnie.

    Frida wyszły mi kiepskie cytokiny ... mój organizm nie chroni zarodka... lekiem na to jest albo immunosupresja (obniżenie organizmu lekami) albo szczepienia limfocytami partnera albo dawcy. Takie szczepienia robi sie z krwi, działają (jeżeli działają pół roku), trzeba ich przyjąć 2-3 przed ciąża i kolejne raz już w ciąży. Przed cała procedura trzeba tez i ja i dawca zrobić z tego co czytałam sporo badań. Także generalnie droga „zabawa”. Walczymy poki co wiadomo żeby to jednego dzieciątko mieć. Ta immunologia to trochę czarna magia, ale widać coś jest na rzeczy.

    Multiwitamina lubi tę wiadomość

    Starania od 01.2018r.
    Od 03.2020 AP - MP 🥰
    Pcos,cykle bezowulacyjne, kir Bx.
    Stymulacje: clo+pregnyl (2 nieudane), lametta+pregnyl (2 nieudane).
    Laparo+histero+drożność - korekta kształtu macicy.
    Maz ok
    Dalszy plan: immunologia + gonadotropiny
  • NowaJaaa Autorytet
    Postów: 1437 978

    Wysłany: 11 października, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Macie jakieś wieści od Zozo bo sie martwię .. 😞

    Starania od 01.2018r.
    Od 03.2020 AP - MP 🥰
    Pcos,cykle bezowulacyjne, kir Bx.
    Stymulacje: clo+pregnyl (2 nieudane), lametta+pregnyl (2 nieudane).
    Laparo+histero+drożność - korekta kształtu macicy.
    Maz ok
    Dalszy plan: immunologia + gonadotropiny
  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6112 4901

    Wysłany: 11 października, 20:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ag no to rzeczywiście ciężka sprawa.
    Kurcze tak jak dziewczyny piszą lepsza nawet kiepska diagnoza niż taka niewiedza i błądzenie po omacku. W dodatku pewnie majątek idzie na te wszystkie badania, konsultacje... To takie niesprawiedliwe, że niektórzy mają tak pod górkę. Mam nadzieję że uda Wam się w końcu!

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6112 4901

    Wysłany: 11 października, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jadlonomia to nie weganskie przepisy? Ja korzystam często z bloga i książki Alaantkowe blw. To niby przepisy pod dzieci ale moim zdaniem są super dla każdego. Zawsze można mocniej doprawić. Dziś robiłam fajne babeczki z dynia i masłem orzechowym, mniam 🙂 Taki typowo jesienny przepis.

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • Lavende86 Autorytet
    Postów: 4934 3136

    Wysłany: 11 października, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NowaJaaa - to jeszcze trochę opcji jest żeby coś podziałać. Oby to był dobry trop z tą immunologią. Oby się w końcu udało. Liczę na to! Kciuki zaciśnięte.

    Czekamy - u Was to faktycznie ciężko, że nie wiadomo gdzie jest problem, ale może ten profesor coś jednak pomoże... A adopcja zarodka to od par które robiły in vitro i nie wróciły po resztę zarodków? Dostajesz jakieś info o rodzicach czy to jest całkiem anonimowe? Ciekawa sprawa...
    Moi znajomi musieli zrezygnować ze starań całkowicie bo mówią, że chyba by im się małżeństwo rozpadło już tak byli na skraju wytrzymałości psychicznej. Teraz ponoć jest ok.
    To ogromna próba dla związku.
    Ale z drugiej strony... co nie jest? Dzieci to też kolejna próba.

    U nas ostatnio nie jest kolorowo i to w dużym stopniu niestety przez dzieci i problemy z nimi związane. Jak to mówią... zawsze coś.

    zAz2p1.png
    3aKqp2.png
  • NowaJaaa Autorytet
    Postów: 1437 978

    Wysłany: 12 października, 07:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lavende86 wiem, ze u Was ciężko, jeszcze teraz czeka Cię powrót do pracy a zostajesz z tym sama, bo Mąż ciagle zajęty... ale może właśnie jak pójdziesz do pracy i będziesz miała trochę swoich rzeczy w ciągu dnia to będzie Ci lepiej...

    Frida91 tak, jadlonomia jest wegańska, ale zawsze można do ciasta dodać jajka (jak ktoś bardzo chce) a do potraw mięso, chociaż mi ostatnio wszystko smakuje jak papier... nie mam na nic ochoty...
    ciężkie to... bo tyle energii w to wkładamy, pieniędzy, czasu, urlopu, a nic z tego nie wychodzi... na szczęście niedługo idę do psychologa i mam nadzieje,ze poukładam sobie w głowie. Z Mężem dobrze, ale widzę, ze się mocno meczy ... zreszta w piątek to powiedział, ze nie rozumie co robimy ale robi to dla mnie... każdy Jego kontakt z dzieckiem boli, ze nie może ze swoim... jesień nie jest najlepsza pora roku...

    Starania od 01.2018r.
    Od 03.2020 AP - MP 🥰
    Pcos,cykle bezowulacyjne, kir Bx.
    Stymulacje: clo+pregnyl (2 nieudane), lametta+pregnyl (2 nieudane).
    Laparo+histero+drożność - korekta kształtu macicy.
    Maz ok
    Dalszy plan: immunologia + gonadotropiny
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4200 2703

    Wysłany: 12 października, 13:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lavende86 wrote:
    NowaJaaa - to jeszcze trochę opcji jest żeby coś podziałać. Oby to był dobry trop z tą immunologią. Oby się w końcu udało. Liczę na to! Kciuki zaciśnięte.

    Czekamy - u Was to faktycznie ciężko, że nie wiadomo gdzie jest problem, ale może ten profesor coś jednak pomoże... A adopcja zarodka to od par które robiły in vitro i nie wróciły po resztę zarodków? Dostajesz jakieś info o rodzicach czy to jest całkiem anonimowe? Ciekawa sprawa...
    Moi znajomi musieli zrezygnować ze starań całkowicie bo mówią, że chyba by im się małżeństwo rozpadło już tak byli na skraju wytrzymałości psychicznej. Teraz ponoć jest ok.
    To ogromna próba dla związku.
    Ale z drugiej strony... co nie jest? Dzieci to też kolejna próba.

    U nas ostatnio nie jest kolorowo i to w dużym stopniu niestety przez dzieci i problemy z nimi związane. Jak to mówią... zawsze coś.
    Nie wiem czy ktokolwiek tutaj jest w stanie cokolwiek pomóc jak nic nie wychodzi :( no zobaczymy. Podejrzewam, że resztki nadziei jutro prysną. [jutro mam jeszcze innego immunologa, to bedzie juz 3ci :P]

    Adopcja w Polsce jest chyba tylko od par ktore sie lecza i zostawily zarodki... mozna zrobic tez w czechach, tam zarodki są od zdrowych osób. Nie wiem czy dostaje jakiekolwiek informacje na temat rodziców tych zarodków. Wydaje mi się, że to jest całkiem anonimowe, patrzą tylko zeby grupa krwi sie zgadzala, kolor oczu, włosy, postura itp.

    Im dlużej to trwa tym jest po prostu coraz gorzej... my sobie jakoś radzimy, ja też chodzę do psychologa... Staramy sie duzo czasu ze sobą spędzać... I jakoś idziemy do przodu. Najgorszy okres to chyba taki jak teraz, gdzie pada, ciezko gdzies wyjsc poza dom czy coś porobić :( wtedy łatwiej łapie się "deprechę".

    3,5 roku starań...
    31 lat, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> cb, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt hCG <2, 9dpt hCG 2, 10dpt hCG 3,16, brak ❄️


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • Multiwitamina Autorytet
    Postów: 6565 3774

    Wysłany: 12 października, 14:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czekamy to napisalabym że gdzieś kino , muzea czy jakieś pokoje ucieczek , trasy podziemne itp. Ale w dobie cholernego wirusa to chyba tylko kino w miarę puste zostaje ...ale jak wchodzi w grę jakąś kuracja o obniżeniu odporności to też lipa . Staraszne czasy . Dobrze że wam jeszcze został w miarę normalny dostęp do lekarzy A nie jak w marcu...

    b9ec53f61f.png

    ♡♡♡ KORNEL ♡♡♡

    1a43acd3ca.png
    Czekamy na Ciebie Kruszynko , będzie dziewczynka (? )
‹‹ 1916 1917 1918 1919 1920 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Klinika niepłodności - 50 pytań, na które warto znać odpowiedź przy pierwszej wizycie.

Chciałabyś mieć pewność, że dobrze przygotowałaś się do swojej pierwszej wizyty u lekarza, dotyczącej problemów z zajściem w ciążę? Skorzystaj z naszego formularza płodności  – są to pytania, które dobry specjalista prawdopodobnie zada Ci podczas pierwszej wizyty , która pomoże zdiagnozować niepłodność. W ten sposób o niczym nie zapomnisz i będziesz mieć pod ręką wszystkie szczegóły dotyczące Twojego zdrowia, płodności lub historii chorób w Twojej rodzinie!       

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego