Forum Starając się - ogólne Jak nie zwariować, gdy wszystko idzie nie tak
Odpowiedz

Jak nie zwariować, gdy wszystko idzie nie tak

Oceń ten wątek:
  • gabss Debiutantka
    Postów: 13 8

    Wysłany: 18 kwietnia 2018, 22:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki wielkie za pomoc czekamynadzidzie i adry. Zielona jestem w tym temacie, pierwszy raz zrobilam takie badanie. Zapisałam się na piatek do kliniki parens. Nie wiem czy wogole do czegos sie przydadza te moje wyniki. Moze chociaz sie dowiem coś więcej. Już myslalam ze TSH opanowane a tu znowu dupa. Pozdrawiam.

    Adry lubi tę wiadomość

    gabss
  • Lavende86 Autorytet
    Postów: 4982 3172

    Wysłany: 18 kwietnia 2018, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny! Ale dużo piszecie! Tyle czytania :-) Nie udzielam się bo jestem nadal chora. Jutro do lekarza po L4 bo nie dam rady pracować. Mam straszny kaszel. To chyba zapalenie krtani. Dziecko też kaszle, ale jest w o wiele lepszym stanie niż ja. Nie mam o czym pisać. Okres mi się kończy i tyle.

    zAz2p1.png
    3aKqp2.png
  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 18 kwietnia 2018, 23:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry wrote:
    Kochana myślę pół dnia nad Twoim przypadkiem. Wiesz, kiedyś była tutaj taka dziewczyna, która robiła testy ma przeciwciała przeciw osłonce przejrzystej jajnika. Nie pytaj mnie proszę o szczegóły, bo ja naprawdę nie jestem w temacie. Ale wyszedł jej wynik graniczny i lekarz z kliniki leczenia niepłodności stwierdził, ze to może powodować problemy z zajsciem w ciążę. Chodziło generalnie o to, że jak dojdzie do zapłodnienia i te przeciwciała występują to mogą wpływać negatywnie na zagnieżdżenie się komórki jajowej. Wiesz, moze już coś robiliscie w tym temacie, ale jeśli nie to może warto zbadać też ten trop...

    Dzięki za sugestie. Nie słyszałam o takim badaniu, ale na bank zapytam o nie lekarkę. Poczytam trochę o tym i zobaczymy co powie. Jeszcze raz wielkie dzięki :)

    Adry lubi tę wiadomość

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • Taka_Babka Autorytet
    Postów: 551 110

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 07:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry miłym Panią;)

    Witam wszystkie nowe koleżanki

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 kwietnia 2018, 07:50

    Adry, Multiwitamina lubią tę wiadomość

    9 cs
    cykl 32 dni
    Letrox, Bromergon , ovarin, kwas foliowy metylowany, ovitrelle
    Polip, mięśniak
    Homocysteina za wysoka
    Mąż- morfologia 4% fertilman plus, maca, wit C
  • Multiwitamina Autorytet
    Postów: 6580 3787

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 07:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lipca 2019, 11:23

    Adry lubi tę wiadomość

    b9ec53f61f.png

    ♡♡♡ KORNEL ♡♡♡

    klz9ej28f3jwot0w.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 07:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć. .
    No wlasnie....jak nie zwariować...ja po wczorajszym mam wrazenie ze wlasnie zwariowalam...

  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4272 2763

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 08:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KoniczynkaNaSzczęście wrote:
    Cześć. .
    No wlasnie....jak nie zwariować...ja po wczorajszym mam wrazenie ze wlasnie zwariowalam...
    Witaj :* a co się wczoraj stało takiego złego??

    ponad 3,5 roku starań...
    32 lata, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> beta 1, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt beta <2, 9dpt beta 2, 10dpt beta 3,16, brak ❄️

    nk 20%, asa (+), ana (+), apa (+), allo mlr 13%, cytokiny 😑 <<szczepienia>>

    IO i hiperinsulinemia!!! -> po 3,5roku chyba mamy przyczynę!!!!! ✊✊✊<<siofor 3x500>>
    glukoza 93-188-101
    insulina 7-76-35
    Hiperinsulinemia osłabia komórki jajowe!


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 08:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przeczytajcie wątek o nieudanym hsg...

  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 08:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czekamynadzidzie wrote:
    no i jasne! też tak myślę. I ten wrogi śluz , a co wam szkodzi!
    Podziwiam was, tyle lat starań. WOW. A mogę spytać czy po tylu latach jest gorzej/ lepiej psychicznie? W sensie czy te comiesięczne porażki łatwiej się znosi czy to nie ma znaczenia? Czy jesteś jednak bardziej odporna psychicznie niż na początku?

    cześć Kobietki!!!!

    Nic nam nie szkodzi i na bank to zrobimy. Ja już chwytam się wszystkiego. obecna lekarka pomogła zajść w ciążę mojej kuzynce która miąła diagnozę od kilku lekarzy ze nie będzie miała dzieci. A jest już mamą. Co prawda po długiej walce ale się udało, więc i ja jestem dobrej myśli. Bierze wszystkie moje sugestie pod uwagę i wszystko z nami szczegółowo omawia. Jestem otwarta na wszystkie sugestie.

    Czy jest lepiej czy gorzej zależy od dnia. Lepiej w kwestii, że skończyły się pytania z rodziny i sugestie że za słabo się staramy (takie teksty też niestety były). Nie skończyły się pytania od znajomych których rzadko widujemy ale na pytania a kiedy WY już się uodporniłam. I na tym chyba + się skończyły.
    Nie jest łatwiej jak dowiaduję się o kolejnej ciąży, jak słyszę jakie to jest proste zajść. Nienawidzę jak się ciążę w rodzinie lub wśród znajomych przede mną ukrywa. Przecież i tak się dowiem, lepiej od samych zainteresowanych niż jak się dowiaduję bokiem. A później słyszę że nie chcieli mi mówić żeby mi nie robić przykrości. Jestem gotowa wtedy zabić. Boli jak widzę maluszki dookoła. Na to się nie uodpornię chyba nigdy. Tym bardziej, że jesteśmy w tym wieku że wszędzie dookoła te maluszki są. Boli jak cholera jak widzę jak dzieciaczki ciągną do mojego męża jak się nimi zajmuje i jak mi niektórzy mówię że świetna z niego niania i że będzie dobrym tatą... Ogólnie jest znacznie gorzej. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam, ale nowa nadzieja dała mi siłę i tego się trzymam.
    Ale się rozpisałam...

    Miłego słonecznego dzionka

    czekamynadzidzie, Plamka_92, Adry lubią tę wiadomość

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4272 2763

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 08:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny a czy to normalne, ze po tym dupku bolą piersi?? nie mogę spać na brzuchu :( kurde boje się czy nie przedobrzyliśmy z tym dupkiem... a może właśnei powinny boleć? kiedys mnie przed @ bolały nieziemsko, ale od dłuższego czasu nie mam już tych bóli. Może to właśnie wina zbyt niskiego prog organizmie? CO myślicie?

    ponad 3,5 roku starań...
    32 lata, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> beta 1, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt beta <2, 9dpt beta 2, 10dpt beta 3,16, brak ❄️

    nk 20%, asa (+), ana (+), apa (+), allo mlr 13%, cytokiny 😑 <<szczepienia>>

    IO i hiperinsulinemia!!! -> po 3,5roku chyba mamy przyczynę!!!!! ✊✊✊<<siofor 3x500>>
    glukoza 93-188-101
    insulina 7-76-35
    Hiperinsulinemia osłabia komórki jajowe!


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 08:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KoniczynkaNaSzczęście wrote:
    Przeczytajcie wątek o nieudanym hsg...

    Koniczynka masakra z tym hsg. Szczerze współczuję :/

    Teraz boję się 2x bardziej iść na ten zabieg :/

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia

    01.2021 puste jajo (* 8 tc)
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 08:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula83 wrote:
    cześć Kobietki!!!!

    Nic nam nie szkodzi i na bank to zrobimy. Ja już chwytam się wszystkiego. obecna lekarka pomogła zajść w ciążę mojej kuzynce która miąła diagnozę od kilku lekarzy ze nie będzie miała dzieci. A jest już mamą. Co prawda po długiej walce ale się udało, więc i ja jestem dobrej myśli. Bierze wszystkie moje sugestie pod uwagę i wszystko z nami szczegółowo omawia. Jestem otwarta na wszystkie sugestie.

    Czy jest lepiej czy gorzej zależy od dnia. Lepiej w kwestii, że skończyły się pytania z rodziny i sugestie że za słabo się staramy (takie teksty też niestety były). Nie skończyły się pytania od znajomych których rzadko widujemy ale na pytania a kiedy WY już się uodporniłam. I na tym chyba + się skończyły.
    Nie jest łatwiej jak dowiaduję się o kolejnej ciąży, jak słyszę jakie to jest proste zajść. Nienawidzę jak się ciążę w rodzinie lub wśród znajomych przede mną ukrywa. Przecież i tak się dowiem, lepiej od samych zainteresowanych niż jak się dowiaduję bokiem. A później słyszę że nie chcieli mi mówić żeby mi nie robić przykrości. Jestem gotowa wtedy zabić. Boli jak widzę maluszki dookoła. Na to się nie uodpornię chyba nigdy. Tym bardziej, że jesteśmy w tym wieku że wszędzie dookoła te maluszki są. Boli jak cholera jak widzę jak dzieciaczki ciągną do mojego męża jak się nimi zajmuje i jak mi niektórzy mówię że świetna z niego niania i że będzie dobrym tatą... Ogólnie jest znacznie gorzej. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam, ale nowa nadzieja dała mi siłę i tego się trzymam.
    Ale się rozpisałam...

    Miłego słonecznego dzionka

    Ech podpisuję się pod tym obiema rękami

    Paula83 lubi tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia

    01.2021 puste jajo (* 8 tc)
  • WrednaZośka Koleżanka
    Postów: 42 26

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 09:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Plamka_92 wrote:
    Koniczynka masakra z tym hsg. Szczerze współczuję :/

    Teraz boję się 2x bardziej iść na ten zabieg :/

    Ja też.... ;( Również współczuję.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 10:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez a czeka mnie to pewnie drugi raz...
    Chyba ze zdecyduje sue na ta histero...od razu w szpitalu mnie zapisala...
    Za tydzien mam wizyte w klinice i niech lekarz decyduje co mam robic...
    Hsg robilam w innym miescie na Nfz mialam skierowanie by uniknac kosztow...ale jak widać nie kazdy lejarz to potrafi albo ja faktycznie cos tam mam co blokuje jyz w szyjce...

  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4272 2763

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 13:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KoniczynkaNaSzczęście wrote:
    Ja tez a czeka mnie to pewnie drugi raz...
    Chyba ze zdecyduje sue na ta histero...od razu w szpitalu mnie zapisala...
    Za tydzien mam wizyte w klinice i niech lekarz decyduje co mam robic...
    Hsg robilam w innym miescie na Nfz mialam skierowanie by uniknac kosztow...ale jak widać nie kazdy lejarz to potrafi albo ja faktycznie cos tam mam co blokuje jyz w szyjce...
    kurde też czytałam, masakra :( na pewno już drugi raz tam nie rób!

    ponad 3,5 roku starań...
    32 lata, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> beta 1, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt beta <2, 9dpt beta 2, 10dpt beta 3,16, brak ❄️

    nk 20%, asa (+), ana (+), apa (+), allo mlr 13%, cytokiny 😑 <<szczepienia>>

    IO i hiperinsulinemia!!! -> po 3,5roku chyba mamy przyczynę!!!!! ✊✊✊<<siofor 3x500>>
    glukoza 93-188-101
    insulina 7-76-35
    Hiperinsulinemia osłabia komórki jajowe!


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też bym chyba się nie odważyła kolejny raz w tym samym miejscu, z obawy że trafię na tą samą lekarkę. Nie każdy lekarz ma powołanie i umiejętności.

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • arienka83b Koleżanka
    Postów: 59 22

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 13:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koniczynka może faktycznie coś tam blokuje i to jest przyczyna? Ja bym tą histeroskopie zrobiła wpierw, pousuwali by to co blokuje.

    Na gruponie dorwalam pakiet badań tarczycowych w tym labo gdzie nam zamiar iść w sobotę. Zniżka że 150 do 89 zł TSH, ft3 ft4 i te Anty :)

    Muszę też ogólnie iść do internisty bo kaszlę już 3 tyg i jakaś chrypkę mam, a gardło nie boli. Przez ten kaszel boli mnie guzek endo, tak to bym go tylko trochę czuła, masakra jakaś.

    Zastanawiam się czy nie odpuścić w tym cyklu, w sensie nie latać za mężem i mu mówić że płodne. Jakoś nadzieja mnie opuszcza :( A wiem że jak mu nie powiem to na przytulanki mogę ewentualnie liczyć za tydzień w weekend, ale płodne się wcześniej zaczynają. Zresztą nie wiem jak teraz wypadnie skoro cykl miałam 30 dni, a nie 27.

    A może mój ma słabe hormony skoro rzadko mu się chce? Ale to chyba nasienie jest tym wyznacznikiem? Jak jest ono OK to może mu się tak nie chcieć i to jest dobrze? Jemu starcza tak raz na tydzień, choć teraz to jakaś katastrofa bo ostatnio w święta było.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 kwietnia 2018, 13:58

    c968e1d746ae711f89c2d62c8594a39d.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 14:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przedemna byla jedna kobieta i jej tez robila...i wyszlo wszystko ok..
    Lekarke jako człowieka odebralam bardzo dobrze...i ten szpital też..wszyscy byli bardzo mili...ale nijak moze to sie ma do umiejętności i dziwnych przypadków takich jak ja...
    Nie bojcie sie dziewczyny! Ja gdybym wiedziala ze to mi pomoze zajść w ciąze to bym to powtórzyła z tym bólem bez mrugnięcia okiem. Ból fizyczny jest niczym w porównaniu z tym psychicznym jaki teraz odczuwam.
    A ból porodowy? Wczoraj mnie tak bolało jak ggrzebała- rodzilam naturalnie bez znieczulenia i zadnych leków.
    Pamietajcie ze kazdy ból jest warty tego jeśli pomoże nam zajść w ciąze.

    Multiwitamina, Paula83, Adry, Plamka_92, czekamynadzidzie lubią tę wiadomość

  • arienka83b Koleżanka
    Postów: 59 22

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 14:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koniczynka może masz tam jakieś zrosty, albo polipy-ale to chyba widać na USG. W każdym razie coś tam jest pewnie, skoro też mówisz że masz skąpe miesiączki.
    Też mam synka, 5 latek ma i kiedy się pyta o rodzeństwo to mnie to przerasta i przeraża i od razu ryczę. Wolałabym jakby nie chciał, a co sie stanie jak się nie uda... nawet nie mogę tej myśli znieść, czasami myślę że potrzebuję psychologa. :(

    c968e1d746ae711f89c2d62c8594a39d.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 kwietnia 2018, 14:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    arienka83b wrote:
    Koniczynka może masz tam jakieś zrosty, albo polipy-ale to chyba widać na USG. W każdym razie coś tam jest pewnie, skoro też mówisz że masz skąpe miesiączki.
    Też mam synka, 5 latek ma i kiedy się pyta o rodzeństwo to mnie to przerasta i przeraża i od razu ryczę. Wolałabym jakby nie chciał, a co sie stanie jak się nie uda... nawet nie mogę tej myśli znieść, czasami myślę że potrzebuję psychologa. :(

    No moj ma 11 i tez widze ze mu przykro ze jest sam....tymbardziej jako 1 w rodzinie...
    Znam ten ból...

‹‹ 30 31 32 33 34 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zagnieżdżenie zarodka - ile dni po stosunku? Jakie mogą być objawy zagnieżdżenia?

Czym jest i kiedy następuje zagnieżdżenie zarodka w macicy, ile dni po stosunku dochodzi do implantacji? Czy zagnieżdżenie zarodka można zaobserwować? Jakie objawy mogą towarzyszyć implantacji? 

CZYTAJ WIĘCEJ

7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz owulacji OvuFriend

Wydaje Ci się, że działanie kalendarza owulacji sprowadza się tylko do wyznaczania dni płodnych i terminu owulacji? Nic bardziej mylnego! Podczas prowadzenia obserwacji w kalendarzu OvuFriend możesz dowiedzieć się o rzeczach, które wspomogą Twoje starania o dziecko. Poznaj 7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz dni płodnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego