Forum Starając się - ogólne Jak nie zwariować, gdy wszystko idzie nie tak
Odpowiedz

Jak nie zwariować, gdy wszystko idzie nie tak

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 kwietnia 2018, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przed wizyta w klinice kazalam mu zrobić- powiedzialam ze poki tego nie zrobi to nie zaczna mnie badać i ze tak go to nie ominie...to juz bylo jakis czas temu...
    A jak jyz go namowilam to sama powiedzialam w rejestracji co maja zbadać.
    Przed badaniem mowil ze zrobi wszystko co bedzie trzeba ...po badaniu ze nigdy więcej haha

  • Multiwitamina Autorytet
    Postów: 6549 3770

    Wysłany: 26 kwietnia 2018, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lipca 2019, 11:25

    Adry lubi tę wiadomość

    b9ec53f61f.png

    ♡♡♡ KORNEL ♡♡♡

    1a43acd3ca.png
    Czekamy na Ciebie Kruszynko , będzie dziewczynka (? )
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 kwietnia 2018, 21:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie też mój chłop dziś dzialał na nerwy...cały dzień się glupkowato zachowywał i szlak mnie trafiał...
    Potem sie jeszcze wkurzyl ze wzielam to piwo i on juz takiego nie kupi bla bla bla...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 kwietnia 2018, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry wrote:
    super!! zawsze jedno zmartwienie mniej :)

    nie podobał mu się czerwony pokoik z klimacikiem ? :DDDDD może kiepskie gazety mieli :P hahahaha :)

    Najważniejsze, że wszystko dobrze wyszło to już nie musi powtarzać :P

    Nie jest to super wynik..poprzedni ginekolodzy twierdzili ze to tragiczny wynik...dopiero w klinice powiedzial ze na pograniczu, ale ok...
    Tak czy siak bede go namawiala na powtorke bo znow pali duzo a to pogarsza...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 kwietnia 2018, 21:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko wrote:
    Szczerze mówiąc mnie tak wkurzają takie teksty. Najlepiej to z boku oceniać innych. A jak się okazuje każda sytuacja jest zupełnie inna.
    Ja mieszkam niedaleko od Warszawy. Złożyłam chyba już milion cv i mogę na palcach u ręki policzyć ile osób się odezwało. Najczęściej mi zarzucają, że nie mam dzieci i zaraz zajdę w ciążę. Dopiero potem jest nikłe doświadczenie. I uprzedzę, że mam endometrioze i do marketów do pracy się nie nadaję. A sorry nie wyobrażam sobie na najniższej krajowej utrzymać siebie, mieszkanie w Warszawie. Dzięki Bogu mimo, że nie mam etatu mam gospodarstwo specjalistyczne ukierunkowane na ekologiczne owoce.

    Pracy wszedzie jest duzo...ale zgodze sie z hipi ze za marne grosze ciezko wyzyc...wiem bo tyle zarabialam/ zarabiam i tyralam jak wół w sieciach handlowych, eleganckich butikach ito itd...kasa wszędzie marna była..
    Lepsza prace ciezko znaleźć...zaraz wywiady czy maz...dzieci...itp...itd...wkurzajace to jest...najbardziej mnie bawi temat dyspozycyjnosci na rozmowach..

  • Multiwitamina Autorytet
    Postów: 6549 3770

    Wysłany: 26 kwietnia 2018, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    [.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lipca 2019, 11:25

    Adry, hipisiątko lubią tę wiadomość

    b9ec53f61f.png

    ♡♡♡ KORNEL ♡♡♡

    1a43acd3ca.png
    Czekamy na Ciebie Kruszynko , będzie dziewczynka (? )
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 00:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry Kochana jesteś człowiekiem nie robotem, nic dziwnego, że dopadło Cię chwilowe załamanie. Ja bardzo Cię podziwiam, że sama tak wszystko ogarniasz tylko z pomocą męża. Ogromny szacunek :)
    Moja mama też wychowywała mnie i mojego brata praktycznie sama. Z dala od rodziny - ponad 800 km i prawie że bez męża, bo mój ojciec był wtedy w wojsku i bywał w domu raz na jakiś czas. I dała radę i Ty Adry też dasz :) Bo kobiety to prawdziwe siłaczki ;)

    WrednaZośka, Adry lubią tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 07:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć.
    Taki ze mnie alkoholik, ze nie wypilam nawet1/3 piwka i poszlam spać...jakoś mi nawet nie smakowalo...chyba się starzeje.

    Kazdy ma inna sytuację życiową/ zawodową/ domową...
    Żyjemy w ciężkich czasach..gdzie niby wszystko jest na wyciągnięcie ręki...no wlasnie " niby"...a tak naprawdę czasem nieosiagalne...czy to praca...czy wykształcenie..czy jakiekolwiek potrzeby materialne...
    Mam wrażenie, ze świat jest sztuczny i na pozór...
    Oczywiście są wyjątki jak w każdej dziedzinie...

    Adry lubi tę wiadomość

  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 07:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Okres w dniu ślubu - no po prostu przerąbane na całego :/ ja się strasznie obawiałam, że będę mieć @ w dniu ślubu ale na szczęście zostałam oszczędzona, a i w podróży poślubnej też miałam spokój. Ale jest coś w tym że cykl lubi się tak złosliwie układać. Ja na przykład w ostatnich czasach dostaje @ jak mam urlop kiedy moglibyśmy właśnie poszaleć z <3 i się wyluzować.

    Chociaż poki co nie mogę na te cykle bardzo narzekać, bo są w miarę regularne i mniej więcej wiem kiedy spodziewać się dni płodnych i miesiączki. Ale boję się aż tak bardzo zachwalać, żeby zaraz się coś nie porypało :)

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 07:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie tez tak jest, ze @ wypada w różne okolicznosci...

  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 07:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A co do rodziców to poznali się na ślubie ciotki i wyjechali już razem jako malzeństwo.
    I też płodzili nas jak tylko ojciec na krótko wracał do domu ;D a przepustki miał ponoć w styczniu dlatego ja z bratem jesteśmy z października :p tak mi mama opowiadała :D

    A mąż bakterie machyba dzięki pracy. I pewnie będzie łapać na okrągło. Jest górnikiem, pracuje pod ziemią. Tam ciągle te zmiany temperatur, często praca w jakichś błotach, wodach po kolana.
    Na wizytę idzie dopiero 8 maja dopiero, bo mu ostatnio wizytę odwołali.

    Natomiast ja wracam ze swojej ostatniej nocki i jestem szczęśliwa :)

    Adry lubi tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 07:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KoniczynkaNaSzczęście wrote:
    Cześć.
    Taki ze mnie alkoholik, ze nie wypilam nawet1/3 piwka i poszlam spać...jakoś mi nawet nie smakowalo...chyba się starzeje.

    Kazdy ma inna sytuację życiową/ zawodową/ domową...
    Żyjemy w ciężkich czasach..gdzie niby wszystko jest na wyciągnięcie ręki...no wlasnie " niby"...a tak naprawdę czasem nieosiagalne...czy to praca...czy wykształcenie..czy jakiekolwiek potrzeby materialne...
    Mam wrażenie, ze świat jest sztuczny i na pozór...
    Oczywiście są wyjątki jak w każdej dziedzinie...

    Kochana ja ostatnio wypiłam łyk wina i już czułam szum w głowie :p

    KoniczynkaNaSzczęście, Adry lubią tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 07:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bo taka prawda...niby wszystko jest...a tak naprawde nic...wszedzie niby duzo pracy, ale co do czego to nie ma w czym wybierać...niby duzo wszystkiego - a w większości same buble czy smieciowe jedzenie..

    Moj M zawsze marzyl by mieszkać w Warszawie...ze niby wsztstkiego wiecej i lepiej...tez z pracą...
    Teraz też mieszkamy w duzym miescie, gdzie niby nie ma z tym problemów..ja sama ostatnio szukałam pracy..i jak mnie nie zwolnia po tym tygodniu L4 to tam będę dopóki coś lepszego sie nie trafi...
    Z falszywymi ludźmi pracowalam nie raz...a i wsrod najblizszych sa tacy...dlatego odcielam sie od tych " milutkich" do minimum...zyje własnym życiem, nie wpie...sie w zycie innych i tego samego oczekuje.
    Nastały naprawdę jakieś chore czasy...
    Mój maz do mnie ostatnio, ze ja jestem takim odludkiem...nie mam tu zbytnio kolezanek itp..( mieszkamy tu 4lata).. Z ludźmi z pracy raczej sie nie koleguje..uważam, ze praca to praca i jakos ograniczałam kontakty do minimum...a dwa nie jeztem typem imprezowym i zycie nocne moze nie istnieć..
    Dwa głównie to ja zajmuje sie domem i tym wszystkim...Jakoś nie mam potrzeby chodzenia co chwile po kolezankach...Lubie posiedzieć w domu i spedzac czas z rodziną zamiast gdzieś " latać "...chyba ze to juz starość hahaha

    Adry, Plamka_92 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 08:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzis wizyta w klinice...denerwuje sie jak cholera....

  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 08:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KoniczynkaNaSzczęście wrote:
    Bo taka prawda...niby wszystko jest...a tak naprawde nic...wszedzie niby duzo pracy, ale co do czego to nie ma w czym wybierać...niby duzo wszystkiego - a w większości same buble czy smieciowe jedzenie..

    Moj M zawsze marzyl by mieszkać w Warszawie...ze niby wsztstkiego wiecej i lepiej...tez z pracą...
    Teraz też mieszkamy w duzym miescie, gdzie niby nie ma z tym problemów..ja sama ostatnio szukałam pracy..i jak mnie nie zwolnia po tym tygodniu L4 to tam będę dopóki coś lepszego sie nie trafi...
    Z falszywymi ludźmi pracowalam nie raz...a i wsrod najblizszych sa tacy...dlatego odcielam sie od tych " milutkich" do minimum...zyje własnym życiem, nie wpie...sie w zycie innych i tego samego oczekuje.
    Nastały naprawdę jakieś chore czasy...
    Mój maz do mnie ostatnio, ze ja jestem takim odludkiem...nie mam tu zbytnio kolezanek itp..( mieszkamy tu 4lata).. Z ludźmi z pracy raczej sie nie koleguje..uważam, ze praca to praca i jakos ograniczałam kontakty do minimum...a dwa nie jeztem typem imprezowym i zycie nocne moze nie istnieć..
    Dwa głównie to ja zajmuje sie domem i tym wszystkim...Jakoś nie mam potrzeby chodzenia co chwile po kolezankach...Lubie posiedzieć w domu i spedzac czas z rodziną zamiast gdzieś " latać "...chyba ze to juz starość hahaha

    Sama prawda to co napisałaś. Nic dodać nic ująć.

    KoniczynkaNaSzczęście, Adry lubią tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry wrote:
    Jejku!!! Ale to jest niesamowite jakich fantastycznych ludzi można poznać na forum. Mąż górnik :) nono!!!! kiedyś jak będzie okazja to opowiesz jak on się odnajduje pod ziemią, czy się nie boi. To jest dopiero ciężka praca, a nie tam takie siedzenie za biureczkiem.

    A z tym płodzeniem w styczniu to się ubawiłam :)
    I popatrz, kiedyś jak było mało okazji i człowiek się wstrzelił, a tutaj co miesiąc probuje i dupa. To cudownie, że poprawił Ci się humor. Zawsze warto porozmawiać o innych pierdołach, żeby się trochę oderwać. Czas szybciutko zleci i zaraz będziemy czytać, że lecisz na badanie a potem bedziesz nam opowiadać wrażenia.

    W moim mieście jedyna praca dla mężczyzny to tylko kopalnia :( tam wszyscy górnicy. Gdyby nie kopalnia to miasto by upadło :p
    Kiedyś było łatwiej zajść kobietom w ciążę, nie było tyle problemów, fizycznych przeszkód :(

    Oj tak, z Wami zawsze raźniej :)

    Adry lubi tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 08:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KoniczynkaNaSzczęście wrote:
    Dzis wizyta w klinice...denerwuje sie jak cholera....

    Koniecznie daj znać po wizycie!

    Adry, KoniczynkaNaSzczęście lubią tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 08:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry wrote:
    Ja uczciwie mówiąc jakbym mogła to bym stąd uciekła, ale moj mąż nie chce i nie możemy się dogadać co o tej kwestii. Nie wiem jak jest w innych miejscowościach, bo mam tylko doświadczenia z Warszawy właśnie, a tutaj nie dba się i nie szanuje się ludzi, bo jest ich tyle chętnych na jedno stanowisko, ze jak nie pasuje to spadaj... i biorą następnego. Nie raz byłam świadkiem zwolnien w taki sposób, że potrzebowałam kilku dni, żeby się pozbierać, choć nie dotyczyły mnie.

    Ja mam jedną serdeczną koleżankę z którą się od czasu do czasu spotkam i tyle. Nigdy w życiu nie byłam na dyskotece, nawet jak byłam na wakacjach :D

    To nie starość Kochana :) po prostu cięzko dzisiaj znaleźć kogoś serdecznego i od serca, z kim można przyjemnie spędzić czas i nie martwić się, że pol wsi/miasta bedzie wiedziało o rozmowach.

    A z pracą robisz bardzo dobrze. Praca to praca i nie powinno się jej łaczyć z zyciem prywatnym
    Ja sobie nie wyobrażam żyć w Warszawie. Podziwiam ludzi tam żyjących, bo ja jak wybiorę się do stolicy na jeden dzień to jestem tym tak umęczona :) chociaż niektórzy kochają tam mieszkać. Co człowiek to inna opinia :)
    Dla mnie Lublin jest już za duży i nie chciałabym tam mieszkać :D


    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 08:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry tak mi się przypomniało, że na początku jak założyłaś wątek to pisałaś, że trochę czasu minie zanim się rozkręci a tu patrz niedługo 100 stron będzie! :)

    Adry lubi tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 08:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dopiero po południu po15..

‹‹ 45 46 47 48 49 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

11 najczęstszych pytań o IUI, czyli inseminacja w pigułce

Czym jest inseminacja? Kiedy warto skorzystać z tej metody? Dla kogo jest szczególnie polecana? Jaki jest koszt inseminacji? Jakie są szanse na zajście w ciążę po zabiegu inseminacji? Odpowiedzi na 11 najczęstszych pytań o inseminację. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego