Forum Starając się - ogólne Jak nie zwariować, gdy wszystko idzie nie tak
Odpowiedz

Jak nie zwariować, gdy wszystko idzie nie tak

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 kwietnia 2018, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przed wizyta w klinice kazalam mu zrobić- powiedzialam ze poki tego nie zrobi to nie zaczna mnie badać i ze tak go to nie ominie...to juz bylo jakis czas temu...
    A jak jyz go namowilam to sama powiedzialam w rejestracji co maja zbadać.
    Przed badaniem mowil ze zrobi wszystko co bedzie trzeba ...po badaniu ze nigdy więcej haha

  • Multiwitamina Autorytet
    Postów: 6589 3789

    Wysłany: 26 kwietnia 2018, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lipca 2019, 11:25

    Adry lubi tę wiadomość

    ♡♡♡ Kornel ♡♡♡ 1.04.2019
    ♡♡♡Klaudia♡♡♡17.01.2021
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 kwietnia 2018, 21:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie też mój chłop dziś dzialał na nerwy...cały dzień się glupkowato zachowywał i szlak mnie trafiał...
    Potem sie jeszcze wkurzyl ze wzielam to piwo i on juz takiego nie kupi bla bla bla...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 kwietnia 2018, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry wrote:
    super!! zawsze jedno zmartwienie mniej :)

    nie podobał mu się czerwony pokoik z klimacikiem ? :DDDDD może kiepskie gazety mieli :P hahahaha :)

    Najważniejsze, że wszystko dobrze wyszło to już nie musi powtarzać :P

    Nie jest to super wynik..poprzedni ginekolodzy twierdzili ze to tragiczny wynik...dopiero w klinice powiedzial ze na pograniczu, ale ok...
    Tak czy siak bede go namawiala na powtorke bo znow pali duzo a to pogarsza...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 kwietnia 2018, 21:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko wrote:
    Szczerze mówiąc mnie tak wkurzają takie teksty. Najlepiej to z boku oceniać innych. A jak się okazuje każda sytuacja jest zupełnie inna.
    Ja mieszkam niedaleko od Warszawy. Złożyłam chyba już milion cv i mogę na palcach u ręki policzyć ile osób się odezwało. Najczęściej mi zarzucają, że nie mam dzieci i zaraz zajdę w ciążę. Dopiero potem jest nikłe doświadczenie. I uprzedzę, że mam endometrioze i do marketów do pracy się nie nadaję. A sorry nie wyobrażam sobie na najniższej krajowej utrzymać siebie, mieszkanie w Warszawie. Dzięki Bogu mimo, że nie mam etatu mam gospodarstwo specjalistyczne ukierunkowane na ekologiczne owoce.

    Pracy wszedzie jest duzo...ale zgodze sie z hipi ze za marne grosze ciezko wyzyc...wiem bo tyle zarabialam/ zarabiam i tyralam jak wół w sieciach handlowych, eleganckich butikach ito itd...kasa wszędzie marna była..
    Lepsza prace ciezko znaleźć...zaraz wywiady czy maz...dzieci...itp...itd...wkurzajace to jest...najbardziej mnie bawi temat dyspozycyjnosci na rozmowach..

  • Multiwitamina Autorytet
    Postów: 6589 3789

    Wysłany: 26 kwietnia 2018, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    [.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lipca 2019, 11:25

    Adry, hipisiątko lubią tę wiadomość

    ♡♡♡ Kornel ♡♡♡ 1.04.2019
    ♡♡♡Klaudia♡♡♡17.01.2021
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 00:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry Kochana jesteś człowiekiem nie robotem, nic dziwnego, że dopadło Cię chwilowe załamanie. Ja bardzo Cię podziwiam, że sama tak wszystko ogarniasz tylko z pomocą męża. Ogromny szacunek :)
    Moja mama też wychowywała mnie i mojego brata praktycznie sama. Z dala od rodziny - ponad 800 km i prawie że bez męża, bo mój ojciec był wtedy w wojsku i bywał w domu raz na jakiś czas. I dała radę i Ty Adry też dasz :) Bo kobiety to prawdziwe siłaczki ;)

    WrednaZośka, Adry lubią tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia

    01.2021 puste jajo (* 8 tc)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 07:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć.
    Taki ze mnie alkoholik, ze nie wypilam nawet1/3 piwka i poszlam spać...jakoś mi nawet nie smakowalo...chyba się starzeje.

    Kazdy ma inna sytuację życiową/ zawodową/ domową...
    Żyjemy w ciężkich czasach..gdzie niby wszystko jest na wyciągnięcie ręki...no wlasnie " niby"...a tak naprawdę czasem nieosiagalne...czy to praca...czy wykształcenie..czy jakiekolwiek potrzeby materialne...
    Mam wrażenie, ze świat jest sztuczny i na pozór...
    Oczywiście są wyjątki jak w każdej dziedzinie...

    Adry lubi tę wiadomość

  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 07:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Okres w dniu ślubu - no po prostu przerąbane na całego :/ ja się strasznie obawiałam, że będę mieć @ w dniu ślubu ale na szczęście zostałam oszczędzona, a i w podróży poślubnej też miałam spokój. Ale jest coś w tym że cykl lubi się tak złosliwie układać. Ja na przykład w ostatnich czasach dostaje @ jak mam urlop kiedy moglibyśmy właśnie poszaleć z <3 i się wyluzować.

    Chociaż poki co nie mogę na te cykle bardzo narzekać, bo są w miarę regularne i mniej więcej wiem kiedy spodziewać się dni płodnych i miesiączki. Ale boję się aż tak bardzo zachwalać, żeby zaraz się coś nie porypało :)

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia

    01.2021 puste jajo (* 8 tc)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 07:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie tez tak jest, ze @ wypada w różne okolicznosci...

  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 07:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A co do rodziców to poznali się na ślubie ciotki i wyjechali już razem jako malzeństwo.
    I też płodzili nas jak tylko ojciec na krótko wracał do domu ;D a przepustki miał ponoć w styczniu dlatego ja z bratem jesteśmy z października :p tak mi mama opowiadała :D

    A mąż bakterie machyba dzięki pracy. I pewnie będzie łapać na okrągło. Jest górnikiem, pracuje pod ziemią. Tam ciągle te zmiany temperatur, często praca w jakichś błotach, wodach po kolana.
    Na wizytę idzie dopiero 8 maja dopiero, bo mu ostatnio wizytę odwołali.

    Natomiast ja wracam ze swojej ostatniej nocki i jestem szczęśliwa :)

    Adry lubi tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia

    01.2021 puste jajo (* 8 tc)
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 07:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KoniczynkaNaSzczęście wrote:
    Cześć.
    Taki ze mnie alkoholik, ze nie wypilam nawet1/3 piwka i poszlam spać...jakoś mi nawet nie smakowalo...chyba się starzeje.

    Kazdy ma inna sytuację życiową/ zawodową/ domową...
    Żyjemy w ciężkich czasach..gdzie niby wszystko jest na wyciągnięcie ręki...no wlasnie " niby"...a tak naprawdę czasem nieosiagalne...czy to praca...czy wykształcenie..czy jakiekolwiek potrzeby materialne...
    Mam wrażenie, ze świat jest sztuczny i na pozór...
    Oczywiście są wyjątki jak w każdej dziedzinie...

    Kochana ja ostatnio wypiłam łyk wina i już czułam szum w głowie :p

    KoniczynkaNaSzczęście, Adry lubią tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia

    01.2021 puste jajo (* 8 tc)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 07:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bo taka prawda...niby wszystko jest...a tak naprawde nic...wszedzie niby duzo pracy, ale co do czego to nie ma w czym wybierać...niby duzo wszystkiego - a w większości same buble czy smieciowe jedzenie..

    Moj M zawsze marzyl by mieszkać w Warszawie...ze niby wsztstkiego wiecej i lepiej...tez z pracą...
    Teraz też mieszkamy w duzym miescie, gdzie niby nie ma z tym problemów..ja sama ostatnio szukałam pracy..i jak mnie nie zwolnia po tym tygodniu L4 to tam będę dopóki coś lepszego sie nie trafi...
    Z falszywymi ludźmi pracowalam nie raz...a i wsrod najblizszych sa tacy...dlatego odcielam sie od tych " milutkich" do minimum...zyje własnym życiem, nie wpie...sie w zycie innych i tego samego oczekuje.
    Nastały naprawdę jakieś chore czasy...
    Mój maz do mnie ostatnio, ze ja jestem takim odludkiem...nie mam tu zbytnio kolezanek itp..( mieszkamy tu 4lata).. Z ludźmi z pracy raczej sie nie koleguje..uważam, ze praca to praca i jakos ograniczałam kontakty do minimum...a dwa nie jeztem typem imprezowym i zycie nocne moze nie istnieć..
    Dwa głównie to ja zajmuje sie domem i tym wszystkim...Jakoś nie mam potrzeby chodzenia co chwile po kolezankach...Lubie posiedzieć w domu i spedzac czas z rodziną zamiast gdzieś " latać "...chyba ze to juz starość hahaha

    Adry, Plamka_92 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 08:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzis wizyta w klinice...denerwuje sie jak cholera....

  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 08:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KoniczynkaNaSzczęście wrote:
    Bo taka prawda...niby wszystko jest...a tak naprawde nic...wszedzie niby duzo pracy, ale co do czego to nie ma w czym wybierać...niby duzo wszystkiego - a w większości same buble czy smieciowe jedzenie..

    Moj M zawsze marzyl by mieszkać w Warszawie...ze niby wsztstkiego wiecej i lepiej...tez z pracą...
    Teraz też mieszkamy w duzym miescie, gdzie niby nie ma z tym problemów..ja sama ostatnio szukałam pracy..i jak mnie nie zwolnia po tym tygodniu L4 to tam będę dopóki coś lepszego sie nie trafi...
    Z falszywymi ludźmi pracowalam nie raz...a i wsrod najblizszych sa tacy...dlatego odcielam sie od tych " milutkich" do minimum...zyje własnym życiem, nie wpie...sie w zycie innych i tego samego oczekuje.
    Nastały naprawdę jakieś chore czasy...
    Mój maz do mnie ostatnio, ze ja jestem takim odludkiem...nie mam tu zbytnio kolezanek itp..( mieszkamy tu 4lata).. Z ludźmi z pracy raczej sie nie koleguje..uważam, ze praca to praca i jakos ograniczałam kontakty do minimum...a dwa nie jeztem typem imprezowym i zycie nocne moze nie istnieć..
    Dwa głównie to ja zajmuje sie domem i tym wszystkim...Jakoś nie mam potrzeby chodzenia co chwile po kolezankach...Lubie posiedzieć w domu i spedzac czas z rodziną zamiast gdzieś " latać "...chyba ze to juz starość hahaha

    Sama prawda to co napisałaś. Nic dodać nic ująć.

    KoniczynkaNaSzczęście, Adry lubią tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia

    01.2021 puste jajo (* 8 tc)
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry wrote:
    Jejku!!! Ale to jest niesamowite jakich fantastycznych ludzi można poznać na forum. Mąż górnik :) nono!!!! kiedyś jak będzie okazja to opowiesz jak on się odnajduje pod ziemią, czy się nie boi. To jest dopiero ciężka praca, a nie tam takie siedzenie za biureczkiem.

    A z tym płodzeniem w styczniu to się ubawiłam :)
    I popatrz, kiedyś jak było mało okazji i człowiek się wstrzelił, a tutaj co miesiąc probuje i dupa. To cudownie, że poprawił Ci się humor. Zawsze warto porozmawiać o innych pierdołach, żeby się trochę oderwać. Czas szybciutko zleci i zaraz będziemy czytać, że lecisz na badanie a potem bedziesz nam opowiadać wrażenia.

    W moim mieście jedyna praca dla mężczyzny to tylko kopalnia :( tam wszyscy górnicy. Gdyby nie kopalnia to miasto by upadło :p
    Kiedyś było łatwiej zajść kobietom w ciążę, nie było tyle problemów, fizycznych przeszkód :(

    Oj tak, z Wami zawsze raźniej :)

    Adry lubi tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia

    01.2021 puste jajo (* 8 tc)
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 08:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KoniczynkaNaSzczęście wrote:
    Dzis wizyta w klinice...denerwuje sie jak cholera....

    Koniecznie daj znać po wizycie!

    Adry, KoniczynkaNaSzczęście lubią tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia

    01.2021 puste jajo (* 8 tc)
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 08:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry wrote:
    Ja uczciwie mówiąc jakbym mogła to bym stąd uciekła, ale moj mąż nie chce i nie możemy się dogadać co o tej kwestii. Nie wiem jak jest w innych miejscowościach, bo mam tylko doświadczenia z Warszawy właśnie, a tutaj nie dba się i nie szanuje się ludzi, bo jest ich tyle chętnych na jedno stanowisko, ze jak nie pasuje to spadaj... i biorą następnego. Nie raz byłam świadkiem zwolnien w taki sposób, że potrzebowałam kilku dni, żeby się pozbierać, choć nie dotyczyły mnie.

    Ja mam jedną serdeczną koleżankę z którą się od czasu do czasu spotkam i tyle. Nigdy w życiu nie byłam na dyskotece, nawet jak byłam na wakacjach :D

    To nie starość Kochana :) po prostu cięzko dzisiaj znaleźć kogoś serdecznego i od serca, z kim można przyjemnie spędzić czas i nie martwić się, że pol wsi/miasta bedzie wiedziało o rozmowach.

    A z pracą robisz bardzo dobrze. Praca to praca i nie powinno się jej łaczyć z zyciem prywatnym
    Ja sobie nie wyobrażam żyć w Warszawie. Podziwiam ludzi tam żyjących, bo ja jak wybiorę się do stolicy na jeden dzień to jestem tym tak umęczona :) chociaż niektórzy kochają tam mieszkać. Co człowiek to inna opinia :)
    Dla mnie Lublin jest już za duży i nie chciałabym tam mieszkać :D


    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia

    01.2021 puste jajo (* 8 tc)
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 08:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry tak mi się przypomniało, że na początku jak założyłaś wątek to pisałaś, że trochę czasu minie zanim się rozkręci a tu patrz niedługo 100 stron będzie! :)

    Adry lubi tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia

    01.2021 puste jajo (* 8 tc)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 kwietnia 2018, 08:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dopiero po południu po15..

‹‹ 45 46 47 48 49 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego - przyczyny, objawy, leczenie

Zespół napięcia przedmiesiączkowego to ogólne określenie na objawy i dolegliwości, które odczuwają kobiety przed miesiączką. A jakie są najczęstsze objawy PMS? Co jest ich przyczyną? Czy i kiedy napięcie przedmiesiączkowe wymaga leczenia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Brak okresu a negatywny test ciążowy, czyli o przyczynach spóźniającej się miesiączki

Każda kobieta doświadczyła lub doświadczy spóźniającej się miesiączki, nie będąc w ciąży. Z jakich przyczyn miesiączka może się spóźniać? Co robić, kiedy krwawienie miesiączkowe nie wystąpiło, a testy ciążowe wychodzą negatywnie? Po ilu dniach warto zgłosić się do lekarza? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niechęć do seksu - czy to możliwe? Co zrobić, by staranie się o maluszka znów było przyjemnością?

Znasz ten stan, kiedy od miesięcy lub lat staracie się o wymarzonego potomka? Wasze życie biegnie tak naprawdę od pierwszego dnia cyklu do owulacji, od owulacji do testu ciążowego, od wizyty w laboratorium do wizyty u lekarza - często kolejnego z kolei? Czas biegnie nieubłaganie, a starania nie przynoszą skutku. Mimo chęci coraz częściej pojawia się blokada i niechęć do współżycia. Skąd się to bierze i jak temu zaradzić? Co zrobić, by seks cieszył jak dawniej?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego