Odpowiedz
Forum > Starając się - ogólne > Jak nie zwariować, gdy wszystko idzie nie tak
Rozpocznij Kalendarz Owulacji - zajdź w ciążę 2 X szybciej
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Lavende86
Autorytet
Postów: 1950
1032

Wysłany: 24 listopada 2018, 15:28
Cytuj | (0) | Zgłoś
Multi, wiem, że choroba i srele morele, ale to jej nie usprawiedliwia. Zobaczymy czy jej przejdzie jak wyzdrowieje. Ona ma trudny charakter. Jest uparta i lubi postawić na swoim. Najgorsze, że jak nie miałam dzieci to patrzyłam na takie zachowania z niesmakiem i winiłam rodziców. Mówiłam, że nie ma opcji żeby moje dziecko tak robiło. No i proszę :-D Najlepiej sie wychowuje nieswoje. Ona jest bystra, inteligentna nad swój wiek i umie manipuliwać skubana. Wie kiedy przeprosić i obiecywać poprawę. Mam nadzieję, że to okres przejściowy i minie.

km5sdf9hr7mctyzr.png
uwo9skjor29phq6y.png

Lavende86
Autorytet
Postów: 1950
1032

Wysłany: 24 listopada 2018, 15:30
Cytuj | (0) | Zgłoś
Nefre - ja też zawsze wszystko biorę do siebie. Moja matka też potrafi wypunktować. Rzuci np. hasłem, że nie radzę sobie z własnym dzieckiem :-D A sama tańczy tak jak mała zagra...

km5sdf9hr7mctyzr.png
uwo9skjor29phq6y.png

Nefre_ ms
Autorytet
Postów: 4718
1533

Wysłany: 24 listopada 2018, 15:45
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hm Ciekawe kiedy wybuchnę. Chyba jak trafi na jakiś PMS gigant :)

Bo tak właściwie, to ona mi nic nie powiedziała nigdy wprost.. To są takie wiecie - aluzje. Że ktoś tam np. jest 5 lat po ślubie i nie powinien tyle czasu na dziecko czekać.. Takie tam wiecie, insynuacje, ale nic wprost. Nigdy mnie się nie zapytała wprost kiedy planuje matką zostać, tylko zawsze były takie podchody. Opowieść o kimś obcym i co Ty o tym myślisz.. :> Potem jak poroniłam to tylko wciskała mi nr do lekarza wprost to jej powiedziałam , że jestem miesiąc po zabiegu i żaden lekarz nie uważa , że mamy jeszcze problem. Ten też powie , że to za krótko.

Któryś miesiąc wstecz to myślałam że z płaczem ucieknę.
Bo my przyjechaliśmy i ona miała jakieś rzeczy dziecięce na łóżku rozłożone. No ale ona prasuje wszystko męża siostrze, to myślałam, że to te..
A ona mówi, że właśnie to są rzeczy po dzieciach, że dziewczyny robiły porządek, co wyrzucić i tak dalej, a ona te ładne zostawiła.. I czy mi się podobają?
Powiedziałam, że ładne i poszłam do kibla, bo przecież nie będę ich oglądać..
W końcu nie wiem, czy je zostawiła czy nie, bo może powinnam je wziąć?
A jak nie wzięłam, to znaczy,że nie chcę?
Nie podejrzewałam, że ona chciała mi tym przykrość zrobić, bo raczej nie, nawet teoertycznie dobrze, że te rzeczy zostawiła, bo w sumie o nas chciała zadbać i pomyślała. Ale taktu to jej brakło na maksa. Tylko ja nawet mężowi o tym nie mówiłam, , że mnie to tak ruszyło, bo akurat myślę, że jej to wyszło niechcący wtedy.

Ja myślę, że ja jestem przewrażliwiona. I potem takie rzeczy idą jak spirala. Dzień zjebany :)


czarnulka24
Autorytet
Postów: 5516
2658

Wysłany: 24 listopada 2018, 16:01
Cytuj | (2) | Zgłoś
Dziewczyny chyba zaczely sie u mnie wahania nastrojow chwilami jest ok a chwilami jak sie wkurze na cos to normalnie rycze :/ ehh

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2018, 16:02

Evell, Multiwitamina lubią tę wiadomość

27.08.17 22.00 i 22.01 - moje 2 największe skarby
3 aniołki w niebie [ <3 13tc,<3 10tc,<3 10tc] Cb
2d4a9f826b.png
0c82b84ea0bf.jpg

BARDZO SKUTECZNA MODLITWA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH - Modlitwa do Św. Rity

Nefre_ ms
Autorytet
Postów: 4718
1533

Wysłany: 24 listopada 2018, 16:05
Cytuj | (2) | Zgłoś
Lavende

Z boku zawsze wychowanie dziecka jest prostsze :) Ja np. jestem geniuszem :) Znam się.. :)
Tylko ja mam akurat 7 lat młodszego brata, którym musiałam się zajmować.. I potem młodszym kuzynostwem - mieszkali na przeciwko nas i babcia się nimi zajmowała, to byli ciągle u nas w domu. Zresztą do dzisiaj są prawie codziennie.. Jak osiągnęłam wiek 18 lat to miałam dzieci dosyć. Miałam macierzyństwo bardzo długo obrzydzone..

Ale metody miałam wychowawcze opracowane. Cała 3 chodziła jak w zegarku przy mnie. I nie, że się mnie bali, tylko jakoś umiałam ich ogarnąć.
Sprawdzało się generalnie kilka rzeczy - po pierwsze musieli być ciągle czymś zajęci, bo jak zaczynali się nudzić to nie dało sie nad nimi zapanować. Wiec trzeba było wymyślać im zabawy.. No i byłam konsekwentna. Działała zasada jednego ostrzeżenia - jak była jakaś akcja , to było ostrzeżenie.. Jak nie zadziałało - to była konsekwencja. Potrafiłam ich po całym domu porozkładać po kątach..
Jak dzisiaj sobie to przypomnę to zaczynam się zastanawiać, po co mi to dziecko jednak..
Ale fakt był taki, że ja miałam 12 lat i mogłam zostać sama z 3 dzieci w wieku 5 3 i rok i ogarniałam je bez przewijania oczywiście i karmienia, a jak przychodzili rodzice tych młodszych to dzieciaki zachowywały się jak diabły.. Tylko potem w wieku 20 lat to ja byłam wypalona już jako matka ;D hehe

No i u mnie działało chyba to, że ja miałam dla nich serce z kamienia trochę. Jak któreś ryczało, że coś chcę to ja mogłam słuchać godzinę bez reakcji. Serce mi nie pękało wcale. Mogli ryczeć ile wlezie. Zero efektu. Mogli się obrażać, walić głową w mur -luzik. Do swoich dzieci jest chyba inaczej.. Tzn mam nadzieje, bo inaczej będę złą matką:>
Mój młodszy brat jak bał się sam kupić coś w sklepie to stałam z nim godzinę pod sklepem a on ryczał, że ja mam poprosić panią bo on się wstydzi. Ja się wracałam do domu i mówiłam, że albo chce kupić sam, albo wracamy do domu.. W końcu się odważył i został mistrzem zakupów :> Ale twardo godzinę czekałam na to..
A jak mi raz w sklepie się rozryczał, że coś mam mu kupić, a ja nie miałam kasy.. to położył się na ziemi i zaczął płakać na środku marketu..Odwróciłam się i wyszłam. Zostawiłam go i wyszłam. On oczywiście zorientował się, że mnie nie ma i poryczany poszedł za mną ..
Ja pierdole, jaka ja byłam straszną siostrą..
Ale bajki mu czytałam, książki wypożyczałam i musiałam wszędzie go za sobą wlec.

Na każde dziecko jest metoda.. No i nuda to jest największy wróg wychowywania. Zajęte dziecko nie wymyśla głupot.

Adry, czekamynadzidzie lubią tę wiadomość


Nefre_ ms
Autorytet
Postów: 4718
1533

Wysłany: 24 listopada 2018, 16:05
Cytuj | (1) | Zgłoś
Czarnulka

heh no to maż ma przerąbane ;)

czarnulka24 lubi tę wiadomość


Evell
Autorytet
Postów: 2066
797

Wysłany: 24 listopada 2018, 16:09
Cytuj | (1) | Zgłoś
Lavende86 napisała:
Multi, wiem, że choroba i srele morele, ale to jej nie usprawiedliwia. Zobaczymy czy jej przejdzie jak wyzdrowieje. Ona ma trudny charakter. Jest uparta i lubi postawić na swoim. Najgorsze, że jak nie miałam dzieci to patrzyłam na takie zachowania z niesmakiem i winiłam rodziców. Mówiłam, że nie ma opcji żeby moje dziecko tak robiło. No i proszę :-D Najlepiej sie wychowuje nieswoje. Ona jest bystra, inteligentna nad swój wiek i umie manipuliwać skubana. Wie kiedy przeprosić i obiecywać poprawę. Mam nadzieję, że to okres przejściowy i minie.

Lavendo.Wiem co czujesz bo niestety sama jestem w takiej sytuakcji jak ty.Moje dziecko jak jej czegoś nie dam to potrafi ryczeć w niebogłosy ...Też jest pyskata i jak jej coś wezmę np bo jest niegrzeczna to mówi mi."Nie lubię cie mama,albo że jestem głupia ehhh... a potem mnie przeprasza.Mam nadzieję że jej to minie.Dzieci w wieku 2,3 Lat mają róże bunty,ale nie możemy sobie pozwolić dać wyjść im na głowę....

Lavende86 lubi tę wiadomość

Starania o drugiego maluszka.
Czerwiec 2018 pjp,cykle bezowulacyjne ,IO.metformina,luteina,Inofem
Grudzień pierwszy cykl z letrozolem.
7cs .

Nefre_ ms
Autorytet
Postów: 4718
1533

Wysłany: 24 listopada 2018, 16:16
Cytuj | (0) | Zgłoś
Jesu, ja sobie myślę, że teraz cięzko w ciąże jest zajść, a potem będzie już tylko gorzej...


Evell
Autorytet
Postów: 2066
797

Wysłany: 24 listopada 2018, 16:18
Cytuj | (4) | Zgłoś
Dziewczyny,jest moc dziś 7 dc a ja mokra,mam więcej śluzu niże w zeszłym cyklu ciekawe czy to od tego ovarinu czy wiesiołka biorę jeszcze dodatkowo witaminę d3 ...

Nefre_ ms, czarnulka24, Adry, malutka_mycha lubią tę wiadomość

Starania o drugiego maluszka.
Czerwiec 2018 pjp,cykle bezowulacyjne ,IO.metformina,luteina,Inofem
Grudzień pierwszy cykl z letrozolem.
7cs .

czarnulka24
Autorytet
Postów: 5516
2658

Wysłany: 24 listopada 2018, 16:36
Cytuj | (0) | Zgłoś
Nefre_ ms napisała:
Czarnulka

heh no to maż ma przerąbane ;)
Haha no zebys wiedziala

27.08.17 22.00 i 22.01 - moje 2 największe skarby
3 aniołki w niebie [ <3 13tc,<3 10tc,<3 10tc] Cb
2d4a9f826b.png
0c82b84ea0bf.jpg

BARDZO SKUTECZNA MODLITWA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH - Modlitwa do Św. Rity

czarnulka24
Autorytet
Postów: 5516
2658

Wysłany: 24 listopada 2018, 16:38
Cytuj | (1) | Zgłoś
Evell napisała:
Dziewczyny,jest moc dziś 7 dc a ja mokra,mam więcej śluzu niże w zeszłym cyklu ciekawe czy to od tego ovarinu czy wiesiołka biorę jeszcze dodatkowo witaminę d3 ...
Elegancko :) to teraz trzeba działać.

Evell lubi tę wiadomość

27.08.17 22.00 i 22.01 - moje 2 największe skarby
3 aniołki w niebie [ <3 13tc,<3 10tc,<3 10tc] Cb
2d4a9f826b.png
0c82b84ea0bf.jpg

BARDZO SKUTECZNA MODLITWA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH - Modlitwa do Św. Rity

Adry
Autorytet
Postów: 4135
3153

Wysłany: 24 listopada 2018, 17:21
Cytuj | (0) | Zgłoś
Osobiście uważam, że bez względu na charakter dziecka w domu można zaprowadzić każdy rodzaj dyscypliny, ale dopiero w późniejszych latach i owy charakter i cechy osobowości pokażą jak tą dyscyplinę dziecko zniosło.
Żadna skrajność nie jest dobra, ani wojskowa musztra, ani bezstresowe wychowanie, ani kary cielesne, ani wynagradzanie wszystkiego prezentami.
To, że dzieci zachowują się nie po naszej myśli wynika po pierwsze z tego, że są odrębnymi i myślącymi (nie zawsze zgodnie z nami) istotami, które chcą pokazać swoją niezależność, a po drugie dlatego, że przekraczanie granic jest atrakcyjne i kuszące.
Pomyślcie, kiedyś (bo teraz już raczej ciężko spotkać) zdarzali się mega surowi nauczyciele, u których na lekcji było cicho jak makiem zasiał... miałam taką polonistkę - 30 osob siedziało jak trusia i modliło się o koniec lekcji :) każdy miał przecież innych charakter, a babeczka świetnie ogarniała temat i każdy czuł respekt. Inny przykład, mam kolegę który ma 5 dzieci, rodzone co 2 lata. Jak robił w pracy pożegnanie (bo zmieniał pracę) to przyszedł z całą rodziną i te dzieci stały na baczność w rządku (najmłodsze ma 2 lata) i nie ruszyło się dopoki im nie pozwolił... :) da się? da się. kwestia tylko jakie my mamy granice i na co jesteśmy w stanie naszym dzieciom pozwolić. a na co nie.
Poza tym większość z nas ma tylko 1 dziecko... uczymy się na własnych błędach, szukamy złotego środka, to nie jest za nic w swiecie łatwe. Im wiecej dzieci, tym rodzice mniej się szczypią z nimi, bo nie mają czasu :)
Nefre... ze swoim dzieckiem jest inaczej niż z czyimś :).
Moja na szczescie jeszcze nie sprawia kłopotów poza domem :) zreszta w domu też jest grzeczna :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2018, 17:23

ug379vvjvhvf5kxm.png
?pokaz=76485bdb7dafef727.png

Nefre_ ms
Autorytet
Postów: 4718
1533

Wysłany: 24 listopada 2018, 17:31
Cytuj | (1) | Zgłoś
Adry

mam nadzieje
bo inaczej pójdę do więzienia :> za znęcanie się psychicznie nad dziećmi:D

Czasami jest z dziećmi tak, że jednej osobie w rodzinie wchodzi na głowę, a drugiej we wszystkinm słucha.
I wcale nie chodzi o to, że ta drugą bije i krzyczy i dziecko się boi.. Tylko ma do dziecka podejście.
Tak jest u mojej teściowej - ona jak młodej coś powie, młoda wchodzi jak w zegarku. A jak mamuśka przychodzi z pracy - dziecko do jobla dostanie. Nagle musi wszystko mieć na już i drze się dopóki nie dostanie czego chce.. A potrafi się drzeć.. :>

codziennie rano mają w domu hałas bo młoda chce mleko. Słyszę to za każdy m razem jak przyjezdzam. Rano młoda krzyczy chce mleko, mamuska jej mówi, juz robie, a ona krzyczy dalej... mamuska jej mowi - juz Ci robie, a ona dalej krzyczy. Caly dom budzi, a mieszka z nimi tesciowa, tesciu i przyjezdza na tydzien brat ..
I co chwile ta sama historia, ze mloda krzyczy.. i wszyscy sie smieja z tego. Takie zabawne. A tesciowa mowi tylko, ze jak ona jej kaze byc cicho, to jest cicho..

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2018, 17:35

Adry lubi tę wiadomość


Adry
Autorytet
Postów: 4135
3153

Wysłany: 24 listopada 2018, 17:42
Cytuj | (0) | Zgłoś
Z a takich ciekawostek co u mnie :) bo ostatnio pisałyśmy, że się nie żalę.
Wczoraj jak jechaliśmy do lekarza na kontrolę z małą, byliśmy już spóźnieni, warszawa w korkach przez black friday, mąż poleciał jeszcze po coś do domu, dał mi kluczyk do samochodu, do którego pakowałam w pośpiechu dziecko i rzeczy, położyłam sobie kluczyk na dachu i... zapomniałam go z niego zabrać...i pojechaliśmy. Jak nabraliśmy prędkości kluczyk spadł (na nagraniu z kamery słychać ten moment, bo akurat zawiało i odbił się o podwozie)... i zorientowaliśmy sie jak dojechaliśmy do lekarza. Mąż zostawił mnie z dzieckiem i tesciową w galerii handlowej (tam na ostatnim piętrze jest przychodnia) a sam wrócił po zapasowy - jakby zgasił auto to już byśmy nigdzie nie pojechali.
Dzisiaj rano wróciliśmy w miejsce, gdzie kluczyk spadł, ale został z niego regiel i silikonowa obudowa... samego kluczyka nie znaleźliśmy :(
Ponieważ samochód jest jeszcze 2 lata na gwarancji, musimy dokonać zakupu i kodowania kluczyka w serwisie... koszt: 1500 PLN :(, kurtyna.
Ja ryczę od wczoraj, mimo, że mąż wcale się nie zdenerwował. Powiedział, że zdarza się i że nic się nie stało. Mimo wszystko jest mi bardzo przykro, że tak się stało, że się zagapiłam, że się nie zorientowałam. Jakoś też czuję,że wszystko mnie ostatnio przerasta. mam nadzieję, że szybko minie.

ug379vvjvhvf5kxm.png
?pokaz=76485bdb7dafef727.png

Nefre_ ms
Autorytet
Postów: 4718
1533

Wysłany: 24 listopada 2018, 17:52
Cytuj | (0) | Zgłoś
widział, że Ci było przykro to już nie musiał kary dawać.
to jest tak jak mój mąż wypije za duzo i na drugi dzien ma kaca.. Ja juz nic nie musze mówic, bo skoro i tak cierpi.. :)

Kasy szkoda, ale.. to tylko kasa. Mimo wszystko.

Ja kiedys przewróciłam się z leżakiem na auto mojego męza i porysałam je całe..
A mój mąz z zacisniętymi zębami do mnie mówi "dobrze że nic Ci się nie stało"..
A ja porysałam jego kochane autko.. Do dziś się z tego śmiejemy, że on tak zęby zacisnął i mnie nie zrypał nic.. Ale już nie siadam na leżaku blisku auta...


Adry
Autorytet
Postów: 4135
3153

Wysłany: 24 listopada 2018, 18:05
Cytuj | (0) | Zgłoś
Szkoda i kasy i nerwów i czasu, żeby to wszystko wyprostować. Jemu chyba też jest trochę przykro, chyba liczył, że uda się ten kluczyk dzisiaj znaleźć, ale w tym miejscu jest tyle liści, że to jak szukanie igły w stogu siana. Potem spadł deszcz więc po dzisiejszej nocy i tak nic z niego nie będzie :(
Ja się jego samochodu nie dotykam, bo dla mnie to za wysoka półka i jak coś się stanie to nawet nie chce myslec...a wystarczyło dotchnac się zasranego kluczyka i proszę... No ale mogę mieć tylko do siebie pretensje.
Porycze jeszcze kilka dni i mi przejdzie

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2018, 18:05

ug379vvjvhvf5kxm.png
?pokaz=76485bdb7dafef727.png

Zozo
Autorytet
Postów: 1050
359

Wysłany: 24 listopada 2018, 18:19
Cytuj | (1) | Zgłoś
Adry no ciulowa sytuacja ale co zrobić. Ja kiedyś kupiłam sobie pierwsze lepsze drogie w końcu okulary około tys złotych że szkłami itp. Jakoś też się zagapilam nie wiem nawet po co ja je sciagalam z gęby i położyłam na dach bo mała w fotelik zapinalam. Może mi ckciwla ściągnąć nie pamiętam no i też wsiadlam do auta i je przejechałqm zorientowałam się jak kawałek ujechalam że coś źle mi się patrzy heh

Adry lubi tę wiadomość

Grudzień pierwszy cykl z Clo...
Boże daj nam to szczęście..

Zozo
Autorytet
Postów: 1050
359

Wysłany: 24 listopada 2018, 18:20
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja sobie wymyśliłam pranie dywanu i narożnika ale jestem padnieta. Teraz nie mamy na czym siedzieć bo jest mokry :D andrzejki na podłodze po robocie :D

Grudzień pierwszy cykl z Clo...
Boże daj nam to szczęście..

Adry
Autorytet
Postów: 4135
3153

Wysłany: 24 listopada 2018, 18:21
Cytuj | (0) | Zgłoś
Zozo napisała:
Adry no ciulowa sytuacja ale co zrobić. Ja kiedyś kupiłam sobie pierwsze lepsze drogie w końcu okulary około tys złotych że szkłami itp. Jakoś też się zagapilam nie wiem nawet po co ja je sciagalam z gęby i położyłam na dach bo mała w fotelik zapinalam. Może mi ckciwla ściągnąć nie pamiętam no i też wsiadlam do auta i je przejechałqm zorientowałam się jak kawałek ujechalam że coś źle mi się patrzy heh
Zozo dziękuję za ten wpis. Myślałam, że tylko ja jestem jakaś walnięta, że kładę coś na dachu zanim pojadę i zapominam. Trochę mi teraz łatwiej :P przykro mi z powodu okularów :)

ug379vvjvhvf5kxm.png
?pokaz=76485bdb7dafef727.png

Multiwitamina
Autorytet
Postów: 3543
2013

Wysłany: 24 listopada 2018, 18:34
Cytuj | (1) | Zgłoś
Adry a nie zapiszczał Wam ten samochód? Nasz się drze. Już raz było ja za kółkiem a mąż mi gdzieś w locie wysiada a auto *pip pip wracaj wariacje nie zostawiaj mnie z nią sama !*
Zapomnieć się zdarza. Szkoda kasy ale co zrobisz. Nie zadreczaj się.
Nefre Ty to sobie dobrze chłopa wychowałas. Mój by się bardzo zezłościł w podobnej sytułacji.

Adry lubi tę wiadomość

m3sxugpjl2tdy0nx.png
PCOS, macica dwurożna, niedoczyność tarczycy
5cs- cb
9cs <3


Zajdź w ciążę dwa razy szybciej

Sprawdź OvuFriend Premium

  • wyznaczanie dni płodnych
  • dieta płodności
  • innowacyjny algorytm

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)