Forum Starając się - ogólne Jak nie zwariować, gdy wszystko idzie nie tak
Odpowiedz

Jak nie zwariować, gdy wszystko idzie nie tak

Oceń ten wątek:
  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 23 maja 2018, 11:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evell trzymaj się, trzymam kciuki !!!!!!!!! Czekamy na wieści.

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 23 maja 2018, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KoniczynkaNaSzczęście wrote:
    Paula przeczytaj artykuł...i moze podsun go mezowi...
    Moj tez skorpion...znam ten bol...tyle ze on do ivf nic nie ma...u nas problemem sa zbyt wysokie tego koszty.
    Twoj maz musi sie wiecej dowiedziec...ivf to nie dziecko z probowki- tylko WASZE i nikogo innego...

    Już wydrukowane, pokaże mu w domu. Ale on jest tak za naturą, że nawet jak zrobię brwi henną to ma focha. Strasznie tego nie lubi. Kiedyś nie cierpiał jak się malowałam, jakoś przywykł bo powiedziałam że bez makijażu po mieście chodzić nie będę. Dla niego in-vitro nie jest naturalne.

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 23 maja 2018, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evell trzymamy kciuki, oby wszystko było dobrze!!! Trzymaj się Kochana!!

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia

    01.2021 puste jajo (* 8 tc)
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4246 2747

    Wysłany: 23 maja 2018, 11:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iseko wrote:
    Ja go trochę rozumiem. My kobiety trochę inaczej to odbieramy, bo tak czy siak będziemy to dzieciątko nosić pod sercem. A mężczyźni jednak nie czują tego w ten sposób. Jak już by ta dzidzia była w brzuchu to by pokochał i inaczej myślał, ale dopóki to tylko teoria to może mieć opory.
    no wiadomo, ale tutaj jeśli się nie uda to nie ma już żadnej innej perspektywy bo Paula pisała, że na adopcję za późno (chociaz dziwne to dla mnie, to lepiej żeby dziecko było w domu dziecka zamiast u normalnej rodziny? Przecież oni nie mają po 60 lat, żeby było za późno ale nie znam się).

    Nie wiem no to musi byc ich wspólna decyzja. Bo jeśli my z mężem byśmy się rozminęli w takiej kwestii to ja nie ukrywam, że nie widziałabym sensu kontynuacji takiego małżeństwa. Co innego jak zrobiliśmy wszystko co było możliwe, ale się nie udało. A co innego jakby mąż doszedł do wniosku, że on nie chce pomocy farmakologicznej i ma być naturalnie i nie chciałby próbować, a ja miałabym inne zdanie i chciałabym próbować za wszelką cenę... To bardzo trudny temat. Tutaj tak naprawdę okazuje sie jak dojrzałe potrafią być małżeństwa. To taka próba tego jak silny jest związek pomiędzy dwojgiem ludzi... no bo ktoś tu musi ustąpić.

    Tyle, że ja to widzę tak: jeśli mąż ustąpi i zgodzi się na in vitro i się uda to on i tak pokocha to dziecko i potem o tym zapomni. Jeśli Paula się zgodzi z mężem i całe życie będzie się męczyć z widokiem i pragnieniem posiadania dzieci to... nie wiadomo czy to ją nie będzie unieszczęśliwiało... Mnie się też wydaje, że faceci nie rozumieją kobiecej potrzeby posiadania potomstwa, bo oni nie mają takiego instynktu macierzyńskiego...

    Nie wiem, bardzo trudny temat. Wiele do przemyślenia. Trzymam kciuki za to, żebyście się jakoś dogadali. W końcu decydujecie o swojej przyszłości jakby nie patrzeć. Powodzenia :*

    3,5 roku starań...
    32 lata, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> beta 1, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt beta <2, 9dpt beta 2, 10dpt beta 3,16, brak ❄️

    szczepienia moją ostatnią nadzieją...


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4246 2747

    Wysłany: 23 maja 2018, 11:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula83 wrote:
    Oj uparty uparty. Skorpiony tak mają :) On chce żeby było naturalnie. In-vitro dla niego to już za dużo, mówi że będę miała dziecko z lekarzem, probówką a nie z nim. Że on się na to nie pisze. Inseminacja była do przegadania, bo zapłodnienie będzie we mnie. Ale to że to lekarz poda nasienie już mu nie pasowało. Przekonało go to że przy całej procedurze, od wejścia do kliniki będziemy razem. Że przy wszystkim będzie mógł być.
    no ale to Twoja komórka i jego plemnik.
    Tak to woli w ogóle nie mieć dzieci?

    3,5 roku starań...
    32 lata, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> beta 1, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt beta <2, 9dpt beta 2, 10dpt beta 3,16, brak ❄️

    szczepienia moją ostatnią nadzieją...


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4246 2747

    Wysłany: 23 maja 2018, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evell wrote:
    Dziewczyny jest żywa krew dużo jadę na ip
    Evell będzie dobrze! jedź na sor koniecznie! Daj znać potem! trzymamy kciuki!!!

    3,5 roku starań...
    32 lata, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> beta 1, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt beta <2, 9dpt beta 2, 10dpt beta 3,16, brak ❄️

    szczepienia moją ostatnią nadzieją...


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 maja 2018, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To tak jak moj kiedyś nie chciał słyszeć o badaniu nasienia...
    Postawilam go przed faktem dokonanym...ze nie ma innej opcji bo bez tego lekarz w klinice nie zajmnie sie mna odpowiednio bo nie wiadomo bedzie do konca czy u niego nie ma problemu...
    O ivf sama kiedys nie chcialam slyszec...ale my kobiety mamy inaczej...tak jak czekamynadzidzie mowi...my mamy instynkt...mamy potrzebę...to my placzemy na widok dzieci...reklam...ubranek...itp itd...dla faceta to jest inaczej...mój mówi jak sie nie uda to trudno...nie to nie jest trudno tylko dla mnie np koniec swiata....
    Teraz po tych wszystkich badaniach czeka nas inseminacja...taki doktor ma plan jesli jajowody beda drozne oczywiscie...

    Swoja droga jak o naturze mowa...czy to co jemy jest naturalne? Czy to ze chcemy ladnie wygladac to jyz jest be? Idac takim tropem to tyljo wyjechać w Bieszczady, zamieszkac w chacie, miec swoją koze i zyc tak jak natura chciala...

    Adry, Beatrix_, Paula83, czekamynadzidzie lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 maja 2018, 12:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry wrote:
    ciiii, nie mów o kozach, bo braci muzułmańskich przywołasz :)
    Hahahahaha

  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 23 maja 2018, 12:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czekamynadzidzie wrote:
    no ale to Twoja komórka i jego plemnik.
    Tak to woli w ogóle nie mieć dzieci?

    Jeśli ma wybierać między in-vitro a adopcją to woli adopcję. Na to mamy jeszcze szanse ale na maleństwo już coraz mniejsze. Zależy od ośrodka i szczęścia. Mamy po 35 lat a to ponoć ostatni dzwonek na malutkie dziecko. Jak widać nie tylko swoje. Moi znajomi na noworodka czekali 2 lata, byli w ośrodku w Szczecinie. Od kiedy jest PIS przy władzy to na dziecko czeka się jeszcze dłużej. Wiem że w Poznaniu czeka się nawet po 3-5 lat za dzieckiem - szok. Nie wyobrażam sobie życia bez mojego męża, a on beze mnie. Nie wyobrażam sobie tez życia bez dziecka, on jednak tak. Dobrze mu jak jesteśmy tylko w dwójkę. Na wszystko się godził, angażował w całe leczenie, starania. Czytał, dopytywał lekarza, informował się, nie kręcił nosem na żadne badania. Był ogromnym wsparciem i murem gdy nie wychodziło. Po tylu latach, musimy podjąć decyzję czy będziemy potrafili żyć z wyborami jakie teraz musimy dokonać.

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 23 maja 2018, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Teraz szykujemy się na inseminację i tego się na chwile obecną trzymam. Nawet mi zastrzyk wczoraj zrobił. Bedę go angażowała we wszystko co się da i w co będzie chciał i zobaczymy co będzie za miesiąc.

    Adry, Beatrix_, Plamka_92, czekamynadzidzie lubią tę wiadomość

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • Lavende86 Autorytet
    Postów: 4946 3160

    Wysłany: 23 maja 2018, 12:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej hej!

    Evell - trzymam kciuki. Oby było ok. Siostra też krwawiła mocno i wszystko skończyło się dobrze.

    Koniczynka - jak ja dałam radę z histero to ty też dasz. Nie jest tak źle. Tylko potem trzeba znosić plamienia.

    Dziewczyny ja ostatnio jestem zapracowana. Ale od jutra mam 5 dni wolnego :-) Jak nie pracuje to siedzę u siostry w szputalu i wiecie co... slodkie te nowordki, ale jak zobaczyłam ile to stresu, zaangażowania, pilnowania, karmień co chwilę, martwienia się, że ulewa i krztusi się to po pewnym czasie pomyślałam, że co za szczęście, że mogę iść do domu i się zrelaksować i odsapnąć. Przypomniało mi się jak to było na początku i trochę mi opadł zapał na drugie dziecko. Chyba robię się wygodna i leniwa. Poza tym mam co robić przy córce i nie wiem jak miałabym teraz ogarniać jeszcze noworodka. Aż miałam wyrzuty sumienia, że mnie takie myśli naszły bo przecież chcę mieć drugie. Tylko czasami my wszystkie mamy w głowie wyidealizowany obraz macieżyństwa w głowie wyciągnięty rodem z reklam i słodkich obrazków, a tu to mega ciężka praca :-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 maja 2018, 12:29

    zAz2p1.png
    3aKqp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 maja 2018, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lavende mialas pod narkoza?
    Dlugo potem krwawilas/plamilas?
    Ja już mam taki stres ze mnie zatyka i nie moge pic ani jeść.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 maja 2018, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula jakie badania Wam zlecili do UIU?

  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 23 maja 2018, 12:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KoniczynkaNaSzczęście wrote:
    Paula jakie badania Wam zlecili do UIU?

    Napiszę Ci wieczorkiem jak wrócę do domu, jest tego cała lista.
    Adry wrote:
    a kiedy macie tą inseminację?

    Wczoraj zaczęłam stymulację. W pon wieczorem mamy USG i pewnie wtedy coś będę wiedziała. Mam nadzieję że jeszcze w maju.

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 maja 2018, 12:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane .Już jadę do domu właśnie dobrze że był mój lekarz prowadzący w szpitalu,dostałam luteine dopochwowo i duphaston 3x2 i mam leżeć tak powiedział ze czasami się tak zdążą we wczesnej ciąży nic nie można zrobić. Mam leżeć pęcherzyk jest i nic więcej nie widać na wizytę mam iść za tydzień. Laski kurwa ale żem się wystraszył Podpaska we krwi cala masakra.oby wszystko było dobrze dalej...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 maja 2018, 12:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula83 wrote:
    Wczoraj zaczęłam stymulację. W pon wieczorem mamy USG i pewnie wtedy coś będę wiedziała. Mam nadzieję że jeszcze w maju.

    Ok mozesz na priva by tu nie zasmiecac...mnie tez to czeka ale listy jeszcze nie mam dopoki nie wykonam hsg...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 maja 2018, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Multiwitamina wrote:
    Koniczynka ja miałam pod spaniem. Do 15 godziny już było po wszystkim i wyszłam do domu. Będzie dobrze
    Ja mam sie stawic na 7.30 i jeszcze dojechac musze bo to inne miasto...podejrzewam ze szybciej niz 14,15 nie będę miała..sie zastanawiam czy dam rade wrocic autem

  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 23 maja 2018, 12:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evell wrote:
    Kochane .Już jadę do domu właśnie dobrze że był mój lekarz prowadzący w szpitalu,dostałam luteine dopochwowo i duphaston 3x2 i mam leżeć tak powiedział ze czasami się tak zdążą we wczesnej ciąży nic nie można zrobić. Mam leżeć pęcherzyk jest i nic więcej nie widać na wizytę mam iść za tydzień. Laski kurwa ale żem się wystraszył Podpaska we krwi cala masakra.oby wszystko było dobrze dalej...

    Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku.

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia

    01.2021 puste jajo (* 8 tc)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 maja 2018, 12:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evell wrote:
    Kochane .Już jadę do domu właśnie dobrze że był mój lekarz prowadzący w szpitalu,dostałam luteine dopochwowo i duphaston 3x2 i mam leżeć tak powiedział ze czasami się tak zdążą we wczesnej ciąży nic nie można zrobić. Mam leżeć pęcherzyk jest i nic więcej nie widać na wizytę mam iść za tydzień. Laski kurwa ale żem się wystraszył Podpaska we krwi cala masakra.oby wszystko było dobrze dalej...

    Ufff bedzie dobrze! Jak Cie nie zatrzymal to wsxystko będzie ok.
    Ja w 1 ciazy trafilam do szpitala z tego powodu i tez skonczylo sie ok.
    Leż i odpoczywaj, duzo wody pij.

  • Wróbel Autorytet
    Postów: 2620 2070

    Wysłany: 23 maja 2018, 12:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evell wrote:
    Kochane .Już jadę do domu właśnie dobrze że był mój lekarz prowadzący w szpitalu,dostałam luteine dopochwowo i duphaston 3x2 i mam leżeć tak powiedział ze czasami się tak zdążą we wczesnej ciąży nic nie można zrobić. Mam leżeć pęcherzyk jest i nic więcej nie widać na wizytę mam iść za tydzień. Laski kurwa ale żem się wystraszył Podpaska we krwi cala masakra.oby wszystko było dobrze dalej...
    Będzie dobrze, leż, niczym się nie martw a facet niech cię dopieszcza i smakołyki pod nos podsuwa.

    uvA0p2.png
‹‹ 97 98 99 100 101 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Testy hormonalne w leczeniu niepłodności

Problemy hormonalne są jedną z najczęstszych przyczyn trudności z zajściem w ciążę. Jakie testy hormonalne warto wykonać podczas diagnostyki i leczenia problemów z płodnością?

CZYTAJ WIĘCEJ

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Brak ochoty na seks... - najczęstsze przyczyny niskiego libido u kobiet

Czym jest libido i jakie czynniki mają największy wpływ na popęd seksualny? Co robić, kiedy brak ochoty na seks? Przeczytaj o najczęstszych przyczynach niskiego libido u kobiet oraz dowiedz się, jak możesz poradzić sobie z tym problemem. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego