Forum Starając się - ogólne Jest nadzieja dopóki @ nie ma - Pogaduchy Staraczek
Odpowiedz

Jest nadzieja dopóki @ nie ma - Pogaduchy Staraczek

Oceń ten wątek:
  • kania85 Autorytet
    Postów: 486 266

    Wysłany: 1 stycznia 2018, 16:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwia1986 wrote:
    Widzę Kania, ze Twoja sytuacja faktycznie wygląda bardzo podobnie do mojej (odnośnie tych plamien )u mnie owulacja czasem była czasem nie..ale nawet jak była to wynik progesteronu był niski wiec mogła to być owulacja ale "słabej jakości "
    W moim przypadku widać stymulacja cos ruszyła wiec zawsze to jakaś nadzieja jest

    Może to jest główny problem powodujący niepowodzenia,więc w Nowym Roku działamy i uszy do góry stawiamy;-)
    Ja po feriach idę do mojego Gina i będę z nim rozmawiać o stymulacji,chyba chcę spróbować przed laparoskopią.

    Rucola lubi tę wiadomość

    p19us65gg3ryctfo.png
    12.03.2009 Córcia <3
    19.02.2018 (*)9tydz :-(
    11.02.2019 Synek 34 tydz <3
    07.2020 (*)7tydz
    12.2020(*)CB
    4.01 II (12dpo) beta HCG 18,200
    7.01 (15dpo) beta HCG 88,90
    9.01 (17dpo) beta HCG 268
  • Rucola Autorytet
    Postów: 9469 12455

    Wysłany: 1 stycznia 2018, 18:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kania85 wrote:
    Może to jest główny problem powodujący niepowodzenia,więc w Nowym Roku działamy i uszy do góry stawiamy;-)
    Ja po feriach idę do mojego Gina i będę z nim rozmawiać o stymulacji,chyba chcę spróbować przed laparoskopią.
    Kania ja co prawda plamień nie miałam, ale po stymulacjach progesteron poszybował mi w górę a podstawową przyczyna plamień są niedobory progesteronu. Trzymam kciuki

    kania85 lubi tę wiadomość

    #wegemama#wegerodzinawkomplecie
    Synek 💚 31.08.2018r.
    Córeczka i Synek 💜💙 7.01.2021
  • kania85 Autorytet
    Postów: 486 266

    Wysłany: 1 stycznia 2018, 21:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rucola wrote:
    Kania ja co prawda plamień nie miałam, ale po stymulacjach progesteron poszybował mi w górę a podstawową przyczyna plamień są niedobory progesteronu. Trzymam kciuki

    dlatego mam nadzieję dziewczyny że coś w końcu ruszy,w końcu aż tak zepsuć się nie mogłam przez te 8 lat)licząc od poprzedniej ciąży.Wydaje mi się że przez lata brania antykoncepcji tak sobie namieszałam,mój były lekarz utrzymywał mnie w świadomości że to nic nie szkodzi i nie muszę wcale nawet robić sobie przerw na @ więc brałam jednym ciągiem krążki przez długie miesiące.Jak odstawiłam antyki to nagle zaczęły wypadać ze mnie kawałki endometrium,wyglądało to jak kawałki mięsa i to mnie przeraziło,bo lekarz uparcie twierdził że nic nie mogło wpłynąć negatywnie.Kto wie czy to się także nie przyczyniło.
    Poza tym antykoncepcja zapewniła mi insulinooporność i hiperprolaktynemię
    Nigdy więcej...;-(

    p19us65gg3ryctfo.png
    12.03.2009 Córcia <3
    19.02.2018 (*)9tydz :-(
    11.02.2019 Synek 34 tydz <3
    07.2020 (*)7tydz
    12.2020(*)CB
    4.01 II (12dpo) beta HCG 18,200
    7.01 (15dpo) beta HCG 88,90
    9.01 (17dpo) beta HCG 268
  • Rucola Autorytet
    Postów: 9469 12455

    Wysłany: 4 stycznia 2018, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, co tu taka cisza????
    Co tam u Was nowego?
    Sylwia jak się czujesz? Kiedy mozecie wrócić do starań?
    Welonka jak Malutka?
    Kania co nowego? Jakie plany?

    #wegemama#wegerodzinawkomplecie
    Synek 💚 31.08.2018r.
    Córeczka i Synek 💜💙 7.01.2021
  • Rucola Autorytet
    Postów: 9469 12455

    Wysłany: 4 stycznia 2018, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Auri Ciebie też nie widzę :) Leczycie tego dziada?

    #wegemama#wegerodzinawkomplecie
    Synek 💚 31.08.2018r.
    Córeczka i Synek 💜💙 7.01.2021
  • welonka Autorytet
    Postów: 3495 1470

    Wysłany: 4 stycznia 2018, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czuje sie wywołana :p

    Wczoraj bylam u lekarz mała rośnie ma 264g jak dobrze pamiętam,plamien od swiat nie ma ale krwiak utrzymuje się caly czas . Odstawiamy powoli duphaston z acardem dalej wstrzymujemy sie . 24stycznia połówkowe . Cały czas bijemy sie z M czy robic badania mutacji genu cftr nawet jeśli cos nam wyjdzie nie leczy sie tego w ciazy a teraz każde dziecko w 3dobie ma robione badania w kierunku mukowiscydozy . I od poczatku ciazy mecze sie z infekcja pęcherza chwila spokoju i wraca.

    A jak u Was ?

    klz9df9h3nsyhcqk.png
  • sylwia1986 Autorytet
    Postów: 522 111

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 00:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczęta melduje się i ja !
    Powoli dochodze do siebie po zabiegu, rany chyba dobrze się goja.jutro jade odebrać wypis ze szpitala wiec może ktoś przy okazji rzuci okiem...
    Do lekarza na kontrolę dopiero za 2 tyg wtedy się dopiero dowiem co dalej..
    Welonka uwazaj na siebie i maluszka :)
    Rucola jak u Ciebie? Mam nadzieję ze wszystko zmierza w dobrym kierunku :)

    01.2020. Hsg- jajowod prawy ok, lewy niedrożny:/
    Starania od 12.2015,
    plamienia przed okresem
    Hashimoto - Euthyrox 25
    27.12.2017 - ciąża pozamaciczna (laparoskopia )
  • Auricomka Autorytet
    Postów: 1213 276

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 01:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej ho. Dziad się samiwyleczyl a dzisiaj usunęłam znamię. Kupa stresu w przyszłym tygodniu idę do Pani doktor i mamy nowe strategię diagnostyczne ustalić. Jak u Ciebie Rzuciła?

    hrqoyx8d84qsxxuk.png
  • Rucola Autorytet
    Postów: 9469 12455

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 16:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    oo Auri, jak to możliwe?? tak po prostu sobie poszedł? Żeby nie okazało się że się tylko przyczaił... powtórz badania koniecznie za jakiś czas.
    Welonka cudownie że Malutka rośnie, wybraliście już imię?
    Sylwia bardzo się cieszę, ze powoli dochodzisz do siebie, jak tylko wrócisz do formy to trzeba się szybko starać, bo hormony działają i na pewno szybko się uda.
    Ja dzieczyny czuję się dobrze, oczywiście martwię się, ale to chyba normalne. Na moim pierwszym i jedynym dotychczas usg widnieją 2 Pęcherzyki i mam podejrzenie ciąży bliźniaczej. Żeby nie było tak kolorowo poczytałam o tej sytuacji, zresztą ginekolog nie kazał mi się nakręcać na bliźniaki, bo ponoć wszystko moze się zmienić i faktycznie, bardzo często przy ciążach bliźniaczych zdarza się, ze do 12tego tyg jeden pęcherzyk się wchłania, pęka lub jest pusty :( Mam ogromną nadzieję, ze u mnie 2 będą pięknie rosnąć i nie stracę żadnego, bo choć zarodków jeszcze nie widziałam, to kocham te Maluchy nad życie :)

    #wegemama#wegerodzinawkomplecie
    Synek 💚 31.08.2018r.
    Córeczka i Synek 💜💙 7.01.2021
  • welonka Autorytet
    Postów: 3495 1470

    Wysłany: 6 stycznia 2018, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rucola super trzymam kciuki za oba maluchy , z tego co pamiętam to mówilas wczesniej ze chciałabyś bliźniaki :)
    Tak imię wybrane od początku bylo wiadomo że będzie Oliwia:)pamiętam jak staraliśmy się śniło mi sie ze mam córkę Oliwię i co najlepsze urodziła sie w lecie ,czyli to byl jakiś proroczy sen :d a jak by jednak byl chłopak to będzie Filip ale mam nadzieje ze juz nic się nie zmieni bo przyzwyczaiłam sie do córeczki :)

    klz9df9h3nsyhcqk.png
  • Rucola Autorytet
    Postów: 9469 12455

    Wysłany: 6 stycznia 2018, 22:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    welonka wrote:
    Rucola super trzymam kciuki za oba maluchy , z tego co pamiętam to mówilas wczesniej ze chciałabyś bliźniaki :)
    Tak imię wybrane od początku bylo wiadomo że będzie Oliwia:)pamiętam jak staraliśmy się śniło mi sie ze mam córkę Oliwię i co najlepsze urodziła sie w lecie ,czyli to byl jakiś proroczy sen :d a jak by jednak byl chłopak to będzie Filip ale mam nadzieje ze juz nic się nie zmieni bo przyzwyczaiłam sie do córeczki :)
    Piękne imię :) Dla mnie płeć nie ma kompletnie znaczenia, ale jakbym juz wiedziala, to pewnie przyzwyczajenie zrobiłoby swoje :) tylko ze mój emek jak wszystko bedzie dobrze nie chce znać płci aż do porodu, wiec pewnie mu potowarzyszę :)

    #wegemama#wegerodzinawkomplecie
    Synek 💚 31.08.2018r.
    Córeczka i Synek 💜💙 7.01.2021
  • welonka Autorytet
    Postów: 3495 1470

    Wysłany: 7 stycznia 2018, 08:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja chyba bym nie wytrzymała :p w szpitalu nawet niw pytali czy chce znac plec odrazu powiedziała ze chłopak, w Lodzi lekarz zapytal czy chcemy znac ja mowie pewna ze będzie chłopak a on sie śmieje ze ewidentnie dziewczynka a mojego lekarza do tej pory nie pytałam i on sam nic nie mówi :-) jak maluchy w brzuchu podrosną to sama będziesz chciała wiedzieć jak do tych maleństw sie zwracać :)

    klz9df9h3nsyhcqk.png
  • kania85 Autorytet
    Postów: 486 266

    Wysłany: 7 stycznia 2018, 08:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rucola wrote:
    Hej dziewczyny, co tu taka cisza????
    Co tam u Was nowego?
    Sylwia jak się czujesz? Kiedy mozecie wrócić do starań?
    Welonka jak Malutka?
    Kania co nowego? Jakie plany?

    Ja czuję się wyśmienicie,wiecie co dziewczyny,od dwóch miesięcy łykam uderzeniową dawkę wit D3(8000 j)dlatego zawyżona bo biorę metformax który wypłukuje D3.Czuje się kuźwa jak młody Bóg! nie wiem czy to placebo czy nie ale wszystkiego mi się chce,wróciłam do treningów,biegam,chętnie latam do pracy,planuję i myślę optymistycznie o przyszłości.Przestałam naciskać na siebie jeżeli chodzi o ciąże,po prostu cieszę się tym co mam(mam piękną córkę 8letnią)i tak sobie myślę jakie ja mam teraz wygodne życie-zamiast się tym cieszyć dopóki nie ma małego bąbla to ja byłam spięta i szukałam tylko problemów.Teraz luz-za tydzień jedziemy na narty w Alpy i już tylko o tym myślę,kocham to!

    Rucola-to super że jest taka szansa,ale pamiętaj że dla dobra dzieci lepiej jakby przyszły na świat po kolei,ciąże mnogie są zawsze obarczone ryzykiem wcześniactwa.Jeżeli to rzeczywiście ciąża mnoga to życzę Ci z całego serca aby była dwujajowa,dwuowodniowa,i oby wszystko pięknie się ułożyło

    p19us65gg3ryctfo.png
    12.03.2009 Córcia <3
    19.02.2018 (*)9tydz :-(
    11.02.2019 Synek 34 tydz <3
    07.2020 (*)7tydz
    12.2020(*)CB
    4.01 II (12dpo) beta HCG 18,200
    7.01 (15dpo) beta HCG 88,90
    9.01 (17dpo) beta HCG 268
  • Rucola Autorytet
    Postów: 9469 12455

    Wysłany: 7 stycznia 2018, 09:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kania85 wrote:
    Ja czuję się wyśmienicie,wiecie co dziewczyny,od dwóch miesięcy łykam uderzeniową dawkę wit D3(8000 j)dlatego zawyżona bo biorę metformax który wypłukuje D3.Czuje się kuźwa jak młody Bóg! nie wiem czy to placebo czy nie ale wszystkiego mi się chce,wróciłam do treningów,biegam,chętnie latam do pracy,planuję i myślę optymistycznie o przyszłości.Przestałam naciskać na siebie jeżeli chodzi o ciąże,po prostu cieszę się tym co mam(mam piękną córkę 8letnią)i tak sobie myślę jakie ja mam teraz wygodne życie-zamiast się tym cieszyć dopóki nie ma małego bąbla to ja byłam spięta i szukałam tylko problemów.Teraz luz-za tydzień jedziemy na narty w Alpy i już tylko o tym myślę,kocham to!

    Rucola-to super że jest taka szansa,ale pamiętaj że dla dobra dzieci lepiej jakby przyszły na świat po kolei,ciąże mnogie są zawsze obarczone ryzykiem wcześniactwa.Jeżeli to rzeczywiście ciąża mnoga to życzę Ci z całego serca aby była dwujajowa,dwuowodniowa,i oby wszystko pięknie się ułożyło
    Jeśli faktycznie jest bliźniacza to jest dwuoowodniowa bo są 2 osobne pęcherzyki, więc tak jak gin powiedział to najlepsza opcja. Nie wiadomo tylko czy przy owulacji były 2 pęchcerzyki, czy jedna zapłodniona komórka podzieliła się supełnie na bardzo wczesnym etapie , albo ten drugi to faktycznie pseudopęcherzyk, bo niestety to nie rzadkie zjawisko. jesli są 2 Okruszki będe sie ogromnie cieszyć i zrobię wszystko żeby donosić, jeśli jest jeden również będę prze-szczęśliwa. Niech tylko wszystko będzie dobrze...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 stycznia 2018, 09:34

    #wegemama#wegerodzinawkomplecie
    Synek 💚 31.08.2018r.
    Córeczka i Synek 💜💙 7.01.2021
  • kania85 Autorytet
    Postów: 486 266

    Wysłany: 7 stycznia 2018, 12:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rucola wrote:
    Jeśli faktycznie jest bliźniacza to jest dwuoowodniowa bo są 2 osobne pęcherzyki, więc tak jak gin powiedział to najlepsza opcja. Nie wiadomo tylko czy przy owulacji były 2 pęchcerzyki, czy jedna zapłodniona komórka podzieliła się supełnie na bardzo wczesnym etapie , albo ten drugi to faktycznie pseudopęcherzyk, bo niestety to nie rzadkie zjawisko. jesli są 2 Okruszki będe sie ogromnie cieszyć i zrobię wszystko żeby donosić, jeśli jest jeden również będę prze-szczęśliwa. Niech tylko wszystko będzie dobrze...


    Będzie dobrze,nie ma innej opcji;-)

    Rucola lubi tę wiadomość

    p19us65gg3ryctfo.png
    12.03.2009 Córcia <3
    19.02.2018 (*)9tydz :-(
    11.02.2019 Synek 34 tydz <3
    07.2020 (*)7tydz
    12.2020(*)CB
    4.01 II (12dpo) beta HCG 18,200
    7.01 (15dpo) beta HCG 88,90
    9.01 (17dpo) beta HCG 268
  • MamaAntosi Koleżanka
    Postów: 73 4

    Wysłany: 7 stycznia 2018, 12:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny,

    Jak zobaczyłam ten temat, to od razu mi się lżej na duszy zrobiło. 14 dzień bez @, ale testy negatywne z wyjątkiem jednego, gdzie w miejscu drugiej kreski wyszła plama. Zrobiłam rano drugi- negatywny).

    Moje okresy są w miarę regularne (26-27 dni). Owulację wyczuwam zawsze (charakterystyczny śluz i kłucie jajnika, którego nie da się nie zauważy), a jak na złość w tym cyklu nie było nic, dopiero na trzy dni przed @ takie kłucie poczułam.

    Mój ginekolog był na urlopie i wybieram się do niego w tym tygodniu, ale mam mętlik w głowie. Oczywiście objawy się pojawiają, jak co miesiąc, gdy @ się spóźnia :D

    Czy to jest jakimś cudem możliwe, żeby owulacja mi się przesunęła na trzy dni przed terminem @ (kochaliśmy się w ten dzień), doszło do zapłodnienia i już nie dostałabym okresu, ale testy by jeszcze tego nie pokazywały?

    MamaAntosi
  • Rucola Autorytet
    Postów: 9469 12455

    Wysłany: 7 stycznia 2018, 20:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamaAntosi wrote:
    Hej Dziewczyny,

    Jak zobaczyłam ten temat, to od razu mi się lżej na duszy zrobiło. 14 dzień bez @, ale testy negatywne z wyjątkiem jednego, gdzie w miejscu drugiej kreski wyszła plama. Zrobiłam rano drugi- negatywny).

    Moje okresy są w miarę regularne (26-27 dni). Owulację wyczuwam zawsze (charakterystyczny śluz i kłucie jajnika, którego nie da się nie zauważy), a jak na złość w tym cyklu nie było nic, dopiero na trzy dni przed @ takie kłucie poczułam.

    Mój ginekolog był na urlopie i wybieram się do niego w tym tygodniu, ale mam mętlik w głowie. Oczywiście objawy się pojawiają, jak co miesiąc, gdy @ się spóźnia :D

    Czy to jest jakimś cudem możliwe, żeby owulacja mi się przesunęła na trzy dni przed terminem @ (kochaliśmy się w ten dzień), doszło do zapłodnienia i już nie dostałabym okresu, ale testy by jeszcze tego nie pokazywały?
    A zawsze miałaś regularne miesiaczki ? Prowadzisz obserwacje temperatury?
    Z tego co piszesz wszystko jest mozliwe, również to, ze owulacja się przesunęła. Musisz nam dać wiecej danych żebyśmy mogły spróbować pomóc

    #wegemama#wegerodzinawkomplecie
    Synek 💚 31.08.2018r.
    Córeczka i Synek 💜💙 7.01.2021
  • MamaAntosi Koleżanka
    Postów: 73 4

    Wysłany: 7 stycznia 2018, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Od urodzenia córki (dwa lata i dwa miesiące) moje cykle są regularne,między 26-27 dniem. W mierzenie temperatury dopiero się wprawiam, bo nigdy nie czułam takiej potrzeby po prostu odczuwałam owulację dość boleśnie. W tym cyklu, w czasie teoretycznej owulacji nie zanotowałam żadnego skoku, więc, głupia, odpuściłam sobie mierzenie w tym cyklu. Dopiero od czterech dni zaczęłam znowu sprawdzać temperaturę i od czterech dni utrzymuje się na poziomie 36.9-37.1

    W pierwszej ciąży wszystko poszło jak z płatka: rozpoczynamy starania, pierwszy cykl,termin miesiączki mija, rano test i dwie krechy jak byk.

    MamaAntosi
  • Rucola Autorytet
    Postów: 9469 12455

    Wysłany: 7 stycznia 2018, 23:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamaAntosi wrote:
    Od urodzenia córki (dwa lata i dwa miesiące) moje cykle są regularne,między 26-27 dniem. W mierzenie temperatury dopiero się wprawiam, bo nigdy nie czułam takiej potrzeby po prostu odczuwałam owulację dość boleśnie. W tym cyklu, w czasie teoretycznej owulacji nie zanotowałam żadnego skoku, więc, głupia, odpuściłam sobie mierzenie w tym cyklu. Dopiero od czterech dni zaczęłam znowu sprawdzać temperaturę i od czterech dni utrzymuje się na poziomie 36.9-37.1

    W pierwszej ciąży wszystko poszło jak z płatka: rozpoczynamy starania, pierwszy cykl,termin miesiączki mija, rano test i dwie krechy jak byk.
    Hmm, rozumiem ze 36.9-37.1 to Twoje wyzsze temperatury. Musisz poczekac i powrorzyc test za kilka dni, nic nie wymyslimy. Powodzenia

    #wegemama#wegerodzinawkomplecie
    Synek 💚 31.08.2018r.
    Córeczka i Synek 💜💙 7.01.2021
  • MamaAntosi Koleżanka
    Postów: 73 4

    Wysłany: 7 stycznia 2018, 23:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rucola, dziękuję :) Właśnie w tym czekaniu tkwi największy problem, bo ja okropnie niecierpliwa jestem.

    MamaAntosi
‹‹ 115 116 117 118 119
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Test owulacyjny. Jak działają testy owulacyjne i czy są skuteczne?

Testy owulacyjne są jednym z najprostszych narzędzi do samodzielnego wykrywania dni płodnych i zbliżającej się owulacji. Przeczytaj jak działają testy owulacyjne, jak je prawidłowo wykonać, ile kosztują i czy można im zaufać w 100%. Podpowiemy Ci również jak skutecznie zwiększyć działanie testów owulacyjnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ