Forum Starając się - ogólne Krakowianki starające się o dziecko.
Odpowiedz

Krakowianki starające się o dziecko.

Oceń ten wątek:
  • Allende Autorytet
    Postów: 1057 527

    Wysłany: 3 grudnia 2021, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiak89 wrote:
    Dzięki! My na razie czekamy na grudzień i drugie badanie i zobaczymy co dalej... mamy nadzieję że nie będą na wstępie inseminacji proponować.

    Ale in vitro z programu ani z tej poradni na klinice Ci nie zaproponują... Chyba że się coś zmieniło, ale wątpię.

  • Anuśla Autorytet
    Postów: 4740 2558

    Wysłany: 3 grudnia 2021, 17:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blossom wrote:
    Anuśka, w dużym skrócie u mnie wygląda to tak, przez pierwsze 2 lata staraliśmy się o dziecko bez jakieś większej presji, robiłam podstawowe badania raz na rok. W tym roku byliśmy na wizycie w klinice niepłodności. Miałam zrobiony szereg badań takich jak amh, tsh, poziom witamin, hormony itd. Wszystkie wyniki w normach, nasienie też ok. Dodatkowo od kilku miesięcy się suplementujemy i zmieniliśmy tryb życia. Z zabiegów miałam robioną histeroskopie, biopsje endometrium i drożność - tu również bez nieprawidłowości. Aktualnie chodzę na monitoring cyklu i wszystko wygląda dobrze, owulacje potwierdzone, endometrium prawidłowej wielkości, a ciąży nadal brak. Już naprawdę nie wiem gdzie się zwrócić. Wszystkie wizyty i leki pochłaniają mase pieniędzy. Boję się że jeśli na etapie diagnostyki nie znajdziemy przyczyny to dalsze kroki jak inseminacja czy in vitro nie powiodą się.
    Czyli nieplodnosc idiopatyczna,tak jak u mnie. Też się obawiałam ivf bo skoro nie ma przyczyny niepowodzeń to czemu ivf ma się udać? Ale jak widać udało się,1 procedura,2 transfer. Ivf to największe szanse powodzenia. Ja badalam immunologię,wyszło mi kilka kwiatków,miałam zalecony intralipid,encorton i accofil,ale wybuchła pandemia i lekarz odmówił tych leków jak i transferu. Przekonałam go jednak i się udało. Transfer był bez leków,więc raczej nie w immunologii tkwił mój problem. Warto zrobic pakiet badań na trombofilie,robiłaś już takie coś? Z tego co piszesz to wiele badań już wykonaliście więc ja bym już bezpośrednio do kliniki leczenia niepłodności uderzała,do dr Przybycienia,Wyroby lub Chrostowskiego.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 grudnia 2021, 17:16

    Blossom lubi tę wiadomość

    ojxe8ribfhgxs7lm.png

    3,5 roku starań. Niepłodność idiopatyczna.
    4 x IUI :-(
    Podwyższone antyTG i prolaktyna. Wysokie NK z krwi: 29.5%. Mutacje PAI-1 4G homo,MTHFR_1298A-C i 677C-T hetero, zaniżone bialko s 60%. Kir BX - brak 3 najważniejszych kirow implantacyjnych.
    Styczeń 2020 - ivf w Artvimed. Uzyskano 3 Blastocysty.
    ET Blastki 5.1.1. (z wlewem z accofilu): 😞
    28.02 - histeroskopia. Nie ma ecoli, nk maciczne w normie.
    27.03 -FET Blastki 4.1.1.(atosiban+embrioglue)
    7dpt beta 39.46 😄
    9dpt beta 164
    11dpt beta 484
    14dpt beta 2566
    24dpt - mamy Serduszko!
    Czekamy na Córeczkę😄
    09.12.2020 - nasza Miłość jest na świecie😍
    "Nie bój się, tylko wierz."
  • Allende Autorytet
    Postów: 1057 527

    Wysłany: 3 grudnia 2021, 19:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anuśla jak tam maleństwo się rozwija? Rośnie zdrowo? 🤗🤗🤗

  • Blossom Przyjaciółka
    Postów: 62 26

    Wysłany: 3 grudnia 2021, 19:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anuśla wrote:
    Czyli nieplodnosc idiopatyczna,tak jak u mnie. Też się obawiałam ivf bo skoro nie ma przyczyny niepowodzeń to czemu ivf ma się udać? Ale jak widać udało się,1 procedura,2 transfer. Ivf to największe szanse powodzenia. Ja badalam immunologię,wyszło mi kilka kwiatków,miałam zalecony intralipid,encorton i accofil,ale wybuchła pandemia i lekarz odmówił tych leków jak i transferu. Przekonałam go jednak i się udało. Transfer był bez leków,więc raczej nie w immunologii tkwił mój problem. Warto zrobic pakiet badań na trombofilie,robiłaś już takie coś? Z tego co piszesz to wiele badań już wykonaliście więc ja bym już bezpośrednio do kliniki leczenia niepłodności uderzała,do dr Przybycienia,Wyroby lub Chrostowskiego.
    Anuśla a mogłabyś podpowiedzieć jakie badania wchodzą w skład takiego pakietu i jakie warto zrobić na początku? Moja lekarka wypisała mi całą kartkę badań w kierunku immunologi, znalazły się ze dwa badania, które ma zrobić też mąż. Trochę jestem w tym wszystkim zagubiona i nie chciałabym na dzień dobry wydać kilku tys. na badania (tak wstępnie wygląda kosztorys) jeżeli np. może się okazać że wystarczą 2-3 badania które wskażą ten konkretny problem. Oczywiście nie wykluczam też sytuacji że będzie trzeba zrobić rozszerzony pakiet. Chętnie dowiem się jakie Ty masz z tym doświadczenia.

  • Anuśla Autorytet
    Postów: 4740 2558

    Wysłany: 3 grudnia 2021, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blossom wrote:
    Anuśla a mogłabyś podpowiedzieć jakie badania wchodzą w skład takiego pakietu i jakie warto zrobić na początku? Moja lekarka wypisała mi całą kartkę badań w kierunku immunologi, znalazły się ze dwa badania, które ma zrobić też mąż. Trochę jestem w tym wszystkim zagubiona i nie chciałabym na dzień dobry wydać kilku tys. na badania (tak wstępnie wygląda kosztorys) jeżeli np. może się okazać że wystarczą 2-3 badania które wskażą ten konkretny problem. Oczywiście nie wykluczam też sytuacji że będzie trzeba zrobić rozszerzony pakiet. Chętnie dowiem się jakie Ty masz z tym doświadczenia.
    https://www.testdna.pl/trombofilia-wrodzona-badanie/trombofilia-wrodzona-badanie-w-wojewodztwie-malopolskim/?gclid=Cj0KCQiAnaeNBhCUARIsABEee8VCoo5fhCFs2BfIbVygjprzywCKjeqPa9ZB-eghya4KMnnoaVvLJAEaAkI8EALw_wcB

    Ja robiłam to powyżej,robisz wymaz sama i kurier przyjeżdża. Uważam że to bardzo ważne badanie w diagnostyce niepłodności i potem w ciąży. Wiele ciąż jest ronionych z powodu zaburzeń krzepnięcia krwi.

    Blossom lubi tę wiadomość

    ojxe8ribfhgxs7lm.png

    3,5 roku starań. Niepłodność idiopatyczna.
    4 x IUI :-(
    Podwyższone antyTG i prolaktyna. Wysokie NK z krwi: 29.5%. Mutacje PAI-1 4G homo,MTHFR_1298A-C i 677C-T hetero, zaniżone bialko s 60%. Kir BX - brak 3 najważniejszych kirow implantacyjnych.
    Styczeń 2020 - ivf w Artvimed. Uzyskano 3 Blastocysty.
    ET Blastki 5.1.1. (z wlewem z accofilu): 😞
    28.02 - histeroskopia. Nie ma ecoli, nk maciczne w normie.
    27.03 -FET Blastki 4.1.1.(atosiban+embrioglue)
    7dpt beta 39.46 😄
    9dpt beta 164
    11dpt beta 484
    14dpt beta 2566
    24dpt - mamy Serduszko!
    Czekamy na Córeczkę😄
    09.12.2020 - nasza Miłość jest na świecie😍
    "Nie bój się, tylko wierz."
  • Anuśla Autorytet
    Postów: 4740 2558

    Wysłany: 3 grudnia 2021, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Allende wrote:
    Anuśla jak tam maleństwo się rozwija? Rośnie zdrowo? 🤗🤗🤗

    Dzięki,rośnie zdrowo,jest przekonana i przemadra,w przyszłym tygodniu robimy roczek 🙂 leci czas nieubłaganie choć człowiek chce go zatrzymać za wszelką cenę. A Ty na kiedy masz termin?

    ojxe8ribfhgxs7lm.png

    3,5 roku starań. Niepłodność idiopatyczna.
    4 x IUI :-(
    Podwyższone antyTG i prolaktyna. Wysokie NK z krwi: 29.5%. Mutacje PAI-1 4G homo,MTHFR_1298A-C i 677C-T hetero, zaniżone bialko s 60%. Kir BX - brak 3 najważniejszych kirow implantacyjnych.
    Styczeń 2020 - ivf w Artvimed. Uzyskano 3 Blastocysty.
    ET Blastki 5.1.1. (z wlewem z accofilu): 😞
    28.02 - histeroskopia. Nie ma ecoli, nk maciczne w normie.
    27.03 -FET Blastki 4.1.1.(atosiban+embrioglue)
    7dpt beta 39.46 😄
    9dpt beta 164
    11dpt beta 484
    14dpt beta 2566
    24dpt - mamy Serduszko!
    Czekamy na Córeczkę😄
    09.12.2020 - nasza Miłość jest na świecie😍
    "Nie bój się, tylko wierz."
  • Blossom Przyjaciółka
    Postów: 62 26

    Wysłany: 3 grudnia 2021, 20:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anuśla wielkie dzięki za pomoc 🙂 Pewnie zdecyduję się na takie badanie w najbliższym czasie. Jeśli nic nie wykaże to zastanowię się nad rozszerzeniem diagnostyki albo skonsultuje bezpośrednio z którymś z poleconych lekarzy.

  • Allende Autorytet
    Postów: 1057 527

    Wysłany: 3 grudnia 2021, 20:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anuśla wrote:
    Dzięki,rośnie zdrowo,jest przekonana i przemadra,w przyszłym tygodniu robimy roczek 🙂 leci czas nieubłaganie choć człowiek chce go zatrzymać za wszelką cenę. A Ty na kiedy masz termin?

    To super że wszystko jest ok 😍 takie dzieciaczki są słodziuchne i kochane, mamę pewnie duma rozpiera 😍 kiedyś niestety podrosną i zaczną trochę pyskować, hihi 🤭 ale to też ma swoje uroki 😊
    Mój termin wypada gdzieś na połowę lutego. Najgorszy okres jak chodzi o covida 🙄

  • Pia🤰 Autorytet
    Postów: 281 343

    Wysłany: 3 grudnia 2021, 21:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blossom wrote:
    Anuśla wielkie dzięki za pomoc 🙂 Pewnie zdecyduję się na takie badanie w najbliższym czasie. Jeśli nic nie wykaże to zastanowię się nad rozszerzeniem diagnostyki albo skonsultuje bezpośrednio z którymś z poleconych lekarzy.

    A robiłaś krzywą cukrową i insulinową?

    7lat starań z przerwami na kryzysy małżeńskie 🌈
    🙎🏼‍♀️rocznik 88: endometrioza, insulinooporność (-20kg), trombofilia wrodzona, niskie AMH
    🙎🏻‍♂️rocznik 84: słabe nasienie, DFI 21% (na początku 52% poprawione suplementami), morfologia 0 %, -21kg
    I IMSI- 7 komórek, 4 zapłodnione, 1 zarodek 1BB 😢
    II IMSI - 4 komórki, 4 zapłodnione, 2x8A, 1x4BB z 6 doby
    05.21 - transfer 8A 😢
    09.21 - transfer 4BB po zbadaniu immunologii, biopsji endometrium i teście be ready (Accofil, Encorton,Neoparin)
    11.21 - cukrzyca ciążowa (insulina na noc) 😖
    01.22 - czekamy na córeczkę💝💝💝


    34bw9n730yyke1re.png
  • Blossom Przyjaciółka
    Postów: 62 26

    Wysłany: 3 grudnia 2021, 22:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pia🤰 wrote:
    A robiłaś krzywą cukrową i insulinową?
    Pia, takich badań jeszcze nie robiłam. Cukier zawsze miałam w normie a teraz dodatkowo bardzo mocno ograniczyłam węglowodany w diecie. Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, ale pewnie nie zaszkodzi pomyśleć nad tymi badaniami.

  • Pia🤰 Autorytet
    Postów: 281 343

    Wysłany: 4 grudnia 2021, 07:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blossom wrote:
    Pia, takich badań jeszcze nie robiłam. Cukier zawsze miałam w normie a teraz dodatkowo bardzo mocno ograniczyłam węglowodany w diecie. Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, ale pewnie nie zaszkodzi pomyśleć nad tymi badaniami.

    Myślę, że warto. Insulinooporność znacznie osłabia jakość komórek.

    7lat starań z przerwami na kryzysy małżeńskie 🌈
    🙎🏼‍♀️rocznik 88: endometrioza, insulinooporność (-20kg), trombofilia wrodzona, niskie AMH
    🙎🏻‍♂️rocznik 84: słabe nasienie, DFI 21% (na początku 52% poprawione suplementami), morfologia 0 %, -21kg
    I IMSI- 7 komórek, 4 zapłodnione, 1 zarodek 1BB 😢
    II IMSI - 4 komórki, 4 zapłodnione, 2x8A, 1x4BB z 6 doby
    05.21 - transfer 8A 😢
    09.21 - transfer 4BB po zbadaniu immunologii, biopsji endometrium i teście be ready (Accofil, Encorton,Neoparin)
    11.21 - cukrzyca ciążowa (insulina na noc) 😖
    01.22 - czekamy na córeczkę💝💝💝


    34bw9n730yyke1re.png
  • Kasiak89 Przyjaciółka
    Postów: 116 22

    Wysłany: 4 grudnia 2021, 23:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Allende wrote:
    Ale in vitro z programu ani z tej poradni na klinice Ci nie zaproponują... Chyba że się coś zmieniło, ale wątpię.
    Bardziej chodziło mi o to żeby pociągnęli dalszą diagnostykę, a nie od razu takie 'mechaniczne' rozwiązania proponowali.

  • EwelaKrk86 Koleżanka
    Postów: 108 16

    Wysłany: 7 grudnia 2021, 11:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Drogie Krakowianki ☺️
    Zapadla u nas decyzja ze w styczniu pukamy do bram Kliniki Nieplodnosci. Koniec z dalszym czekaniem. I tu pytanko do Was ktora klinike pod kątem in vitro polecacie?

  • Lolka997 Ekspertka
    Postów: 183 137

    Wysłany: 9 grudnia 2021, 10:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny!
    Kolejna Krakowianka-Staraczka na pokładzie..
    Historia chyba będzie długa i skomplikowana :(
    Choruję na Leśniowskiego-Crohna. W 2020 przeszłam dwie poważne operacje z tego powodu. Jedna z nich to było ratowanie mnie już z sepsy i rozlanego ropnia wewnątrzbrzusznego.
    W kwietniu tego roku postanowiliśmy, że wyjmuję wkładkę i zaczynamy walkę o dziecko. I stwierdzenie walka chyba jest trafne :(
    Dla jednej lekarki nie dzieje się nic złego, trzeba próbować i tyle. Pecherzyki dominujące są co miesiąc. Ostatnio w 13dc był taki na 21mm, więc podano mi Ovitrelle, żeby zwiększyć szanse pęknięcia do maksimum i co? I dupa- nie pękł. Robiłam ponowne usg po 38h- urósł jedynie do 24,6mm.
    Drugi lekarz jak mnie zbadał w 6 dc (2 dni temu) rozłożył ręce- pcos jak nic, zlecił dodatkowo badanie androstendionu i insuliny i glukozy metodą homa i oczywiście wyszło i IO i androstendion także podwyższony…
    Plan jest taki, że w 20dc kolejne badania, a od 19-25dc luteina.
    Dodatkowo usłyszałam słowa, które brzmią mi w głowie „w obecnej chwili może Pani pomarzyć o ciąży”…
    Boli mnie to strasznie. Życie już naprawdę skopało mnie po dupie nie raz i teraz zgarniam jeszcze wszelkie możliwe „plagi egipskie” i brakuje mi już sił, nadziei i łez…
    Przyjmuję kwas foliowy 5mg, eutyrox 25, dzięgiel chiński i inozytol…
    Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? Czy któraś z Was ma lekarza, który jej skutecznie pomógł? 🥺
    Potrzebuję wsparcia, bo czuję, że się rozsypuję…

    Starania o pierwszy cud od 04.2021

    Ja- 25, Leśniowski-Crohn (2 operacje), podejrzenie PCOS, LUF, IO :(
    On- 29, okaz zdrowia...
  • Allende Autorytet
    Postów: 1057 527

    Wysłany: 9 grudnia 2021, 15:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lolka997 wrote:
    Cześć Dziewczyny!
    Kolejna Krakowianka-Staraczka na pokładzie..
    Historia chyba będzie długa i skomplikowana :(
    Choruję na Leśniowskiego-Crohna. W 2020 przeszłam dwie poważne operacje z tego powodu. Jedna z nich to było ratowanie mnie już z sepsy i rozlanego ropnia wewnątrzbrzusznego.
    W kwietniu tego roku postanowiliśmy, że wyjmuję wkładkę i zaczynamy walkę o dziecko. I stwierdzenie walka chyba jest trafne :(
    Dla jednej lekarki nie dzieje się nic złego, trzeba próbować i tyle. Pecherzyki dominujące są co miesiąc. Ostatnio w 13dc był taki na 21mm, więc podano mi Ovitrelle, żeby zwiększyć szanse pęknięcia do maksimum i co? I dupa- nie pękł. Robiłam ponowne usg po 38h- urósł jedynie do 24,6mm.
    Drugi lekarz jak mnie zbadał w 6 dc (2 dni temu) rozłożył ręce- pcos jak nic, zlecił dodatkowo badanie androstendionu i insuliny i glukozy metodą homa i oczywiście wyszło i IO i androstendion także podwyższony…
    Plan jest taki, że w 20dc kolejne badania, a od 19-25dc luteina.
    Dodatkowo usłyszałam słowa, które brzmią mi w głowie „w obecnej chwili może Pani pomarzyć o ciąży”…
    Boli mnie to strasznie. Życie już naprawdę skopało mnie po dupie nie raz i teraz zgarniam jeszcze wszelkie możliwe „plagi egipskie” i brakuje mi już sił, nadziei i łez…
    Przyjmuję kwas foliowy 5mg, eutyrox 25, dzięgiel chiński i inozytol…
    Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? Czy któraś z Was ma lekarza, który jej skutecznie pomógł? 🥺
    Potrzebuję wsparcia, bo czuję, że się rozsypuję…

    Witaj krakowianko,
    Ja też jestem pcos i IO... Jeśli masz czas to próbuj naturalnie, cuda się zdarzają. Znam wiele takich przypadków. Mnie wiek niestety pogonił i poszłam w ivf. Chyba kluczowym pytaniem jest ile masz lat?

  • Lolka997 Ekspertka
    Postów: 183 137

    Wysłany: 9 grudnia 2021, 16:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Allende wrote:
    Witaj krakowianko,
    Ja też jestem pcos i IO... Jeśli masz czas to próbuj naturalnie, cuda się zdarzają. Znam wiele takich przypadków. Mnie wiek niestety pogonił i poszłam w ivf. Chyba kluczowym pytaniem jest ile masz lat?

    Allende, hej 🥰
    25. Mąż 30.
    Wiek, wiekiem, ale też myślę coraz częściej o ivf ze względu na mnie.. Stres i dołowanie się, które nierozłącznie towarzyszy wszystkiemu co ze staraniem o dziecko związane bardzo źle wpływa na Crohna- czuję już zaostrzenie objawów…
    Boję się, że wykończę się nerwowo, rozgrzebię Crohna na nowo, stracę czas i dziecka nie będzie…
    Stąd myśli gdzieś uciekają w stronę in vitro. Wiem, trudny, żmudny, wymagający wielkiego poświecenia proces, ale cel jest zdecydowanie bardziej realny do osiągnięcia niż tkwienie w takiej niepewności i braku gwarancji na to, że kiedykolwiek się uda.. 🥺

    Starania o pierwszy cud od 04.2021

    Ja- 25, Leśniowski-Crohn (2 operacje), podejrzenie PCOS, LUF, IO :(
    On- 29, okaz zdrowia...
  • Anuśla Autorytet
    Postów: 4740 2558

    Wysłany: 9 grudnia 2021, 18:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lolka,współczuję choroby,znajoma ja miała,wiem,że życie z nią jest trudne. Nie zrażaj się do staran,lekarze mówią różne rzeczy. Ja to zawsze będę powtarzać że lepiej znać przyczynę braku ciąży niż jej latami szukać. Starasz się niedługo,więc myśl pozytywnie! Ze swojej strony polecam dr Zmaczynskiego. Świetny specjalistą,na pewno nie usłyszysz od niego dołujących słów.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 grudnia 2021, 18:03

    Lolka997 lubi tę wiadomość

    ojxe8ribfhgxs7lm.png

    3,5 roku starań. Niepłodność idiopatyczna.
    4 x IUI :-(
    Podwyższone antyTG i prolaktyna. Wysokie NK z krwi: 29.5%. Mutacje PAI-1 4G homo,MTHFR_1298A-C i 677C-T hetero, zaniżone bialko s 60%. Kir BX - brak 3 najważniejszych kirow implantacyjnych.
    Styczeń 2020 - ivf w Artvimed. Uzyskano 3 Blastocysty.
    ET Blastki 5.1.1. (z wlewem z accofilu): 😞
    28.02 - histeroskopia. Nie ma ecoli, nk maciczne w normie.
    27.03 -FET Blastki 4.1.1.(atosiban+embrioglue)
    7dpt beta 39.46 😄
    9dpt beta 164
    11dpt beta 484
    14dpt beta 2566
    24dpt - mamy Serduszko!
    Czekamy na Córeczkę😄
    09.12.2020 - nasza Miłość jest na świecie😍
    "Nie bój się, tylko wierz."
  • Allende Autorytet
    Postów: 1057 527

    Wysłany: 11 grudnia 2021, 08:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lolka997 wrote:
    Allende, hej 🥰
    25. Mąż 30.
    Wiek, wiekiem, ale też myślę coraz częściej o ivf ze względu na mnie.. Stres i dołowanie się, które nierozłącznie towarzyszy wszystkiemu co ze staraniem o dziecko związane bardzo źle wpływa na Crohna- czuję już zaostrzenie objawów…
    Boję się, że wykończę się nerwowo, rozgrzebię Crohna na nowo, stracę czas i dziecka nie będzie…
    Stąd myśli gdzieś uciekają w stronę in vitro. Wiem, trudny, żmudny, wymagający wielkiego poświecenia proces, ale cel jest zdecydowanie bardziej realny do osiągnięcia niż tkwienie w takiej niepewności i braku gwarancji na to, że kiedykolwiek się uda.. 🥺

    Jesteś młodziutka, aż żal uciekać z marszu w takie już ostateczne rozwiązania. Ja zawsze marzyłam o naturalnym poczęciu, jakieś takie wyobrażenie tkwi w człowieku, że co natura to natura. Jednak z perspektywy czasu uznaję, że to było genialne posunięcie, zaskoczyło od razu i w związku z tym w moim przypadku nie mogę powiedzieć by był to trudny, żmudny okres, wymagający poświęcenia. Znacznie gorzej wspominam te miesiące i lata naturalnych prób, latania po kilka razy w miesiącu na monitoringi, zeby sprawdzić czy pęcherzyk jest, czy dojrzał, a potem czy pękł...to wstrzeliwanie się z przytulaniem w określone dni ...i potem znowu płacz co poszło nie tak, przecież wszystko jak w zegarku odmierzone.... Seria badań, drożność jajowodów i wszystko inne, gdzie wyniki wskazywały że nie ma problemów żadnych, a jednak nie wychodziło. Także mogę powiedzieć, że ta jedna procedura in vitro przy tym wszystkim to był pikuś. Jeżeli zatem nie masz złego nastawienia do tej metody zapłodnienia to czemu nie iść tą drogą...w szczególności, jeśli czujesz, że inne dolegliwości wzrastają przy okazji naturalnych potyczek.
    Anuśla, ja się podpisuje rękami i nogami pod tym, że dr zmaczyński to świetny specjalista, jednak osobiście uważam, że nie od takiego przypadku. Jest genialny jak chodzi o "techniczną" stronę kobiecych problemów. A już nie wspomnę, że mega miły a jeszcze bardziej przystojny 🤭😃 Mnie zrobił histero i "podreperował" ciut macicę, ale dalszych pomysłów na niepowodzenia nie miał.
    Podsumowując, Twój przypadek Lolka kojarzy mi się z zasadą przyjmowania niektórych leków w ciąży. Niby jest zakaz, ale jeśli korzyści przewyższają ryzyko, to po konsultacji i na zlecenie lekarza można 😉
    Jeśli czujesz, że naturalne próby przy twojej chorobie Cię wykańczają to chyba warto sobie pomóc.

    Limosa lubi tę wiadomość

  • Anuśla Autorytet
    Postów: 4740 2558

    Wysłany: 11 grudnia 2021, 11:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Allende wrote:
    Jesteś młodziutka, aż żal uciekać z marszu w takie już ostateczne rozwiązania. Ja zawsze marzyłam o naturalnym poczęciu, jakieś takie wyobrażenie tkwi w człowieku, że co natura to natura. Jednak z perspektywy czasu uznaję, że to było genialne posunięcie, zaskoczyło od razu i w związku z tym w moim przypadku nie mogę powiedzieć by był to trudny, żmudny okres, wymagający poświęcenia. Znacznie gorzej wspominam te miesiące i lata naturalnych prób, latania po kilka razy w miesiącu na monitoringi, zeby sprawdzić czy pęcherzyk jest, czy dojrzał, a potem czy pękł...to wstrzeliwanie się z przytulaniem w określone dni ...i potem znowu płacz co poszło nie tak, przecież wszystko jak w zegarku odmierzone.... Seria badań, drożność jajowodów i wszystko inne, gdzie wyniki wskazywały że nie ma problemów żadnych, a jednak nie wychodziło. Także mogę powiedzieć, że ta jedna procedura in vitro przy tym wszystkim to był pikuś. Jeżeli zatem nie masz złego nastawienia do tej metody zapłodnienia to czemu nie iść tą drogą...w szczególności, jeśli czujesz, że inne dolegliwości wzrastają przy okazji naturalnych potyczek.
    Anuśla, ja się podpisuje rękami i nogami pod tym, że dr zmaczyński to świetny specjalista, jednak osobiście uważam, że nie od takiego przypadku. Jest genialny jak chodzi o "techniczną" stronę kobiecych problemów. A już nie wspomnę, że mega miły a jeszcze bardziej przystojny 🤭😃 Mnie zrobił histero i "podreperował" ciut macicę, ale dalszych pomysłów na niepowodzenia nie miał.
    Podsumowując, Twój przypadek Lolka kojarzy mi się z zasadą przyjmowania niektórych leków w ciąży. Niby jest zakaz, ale jeśli korzyści przewyższają ryzyko, to po konsultacji i na zlecenie lekarza można 😉
    Jeśli czujesz, że naturalne próby przy twojej chorobie Cię wykańczają to chyba warto sobie pomóc.
    Allende bardziej mi chodziło o naturalne starania,że dr Z podpowie jeszcze co można zrobić by ewentualnie udało się bez ivf i przede wszystkim zrobi histero która jest mega ważna. Ale oczywiście jeśli chodzi o ivf to już dr z kliniki. Ja niestety nie podpowiem, bo to bardziej kwestia wyboru kliniki. Wydaje mi się że w tym momencie każda klinika krakowska jest na dobrym poziomie.
    Natomiast jeśli walka trwa latami to tak jak Allende twierdzę,że ta jedna procedura to pikuś w porównaniu z tym co się przeszło przez lata badań,kolejnych lekarzy itd. Choć wiadomo,nam się udało w 1 procedurze a innym dziewczynom w 4.

    ojxe8ribfhgxs7lm.png

    3,5 roku starań. Niepłodność idiopatyczna.
    4 x IUI :-(
    Podwyższone antyTG i prolaktyna. Wysokie NK z krwi: 29.5%. Mutacje PAI-1 4G homo,MTHFR_1298A-C i 677C-T hetero, zaniżone bialko s 60%. Kir BX - brak 3 najważniejszych kirow implantacyjnych.
    Styczeń 2020 - ivf w Artvimed. Uzyskano 3 Blastocysty.
    ET Blastki 5.1.1. (z wlewem z accofilu): 😞
    28.02 - histeroskopia. Nie ma ecoli, nk maciczne w normie.
    27.03 -FET Blastki 4.1.1.(atosiban+embrioglue)
    7dpt beta 39.46 😄
    9dpt beta 164
    11dpt beta 484
    14dpt beta 2566
    24dpt - mamy Serduszko!
    Czekamy na Córeczkę😄
    09.12.2020 - nasza Miłość jest na świecie😍
    "Nie bój się, tylko wierz."
  • Estrella Autorytet
    Postów: 1325 1505

    Wysłany: 14 grudnia 2021, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lolka997 wrote:
    Allende, hej 🥰
    25. Mąż 30.
    Wiek, wiekiem, ale też myślę coraz częściej o ivf ze względu na mnie.. Stres i dołowanie się, które nierozłącznie towarzyszy wszystkiemu co ze staraniem o dziecko związane bardzo źle wpływa na Crohna- czuję już zaostrzenie objawów…
    Boję się, że wykończę się nerwowo, rozgrzebię Crohna na nowo, stracę czas i dziecka nie będzie…
    Stąd myśli gdzieś uciekają w stronę in vitro. Wiem, trudny, żmudny, wymagający wielkiego poświecenia proces, ale cel jest zdecydowanie bardziej realny do osiągnięcia niż tkwienie w takiej niepewności i braku gwarancji na to, że kiedykolwiek się uda.. 🥺

    U mnie była krótka piłka. Ja niby zdrowa. Cykle fajne ale amh niskie. Lekarz powiedział że czas nagli. Ja 33 lata więc poszliśmy po kilku miesiącach starań w ivf. Było ciężko bo z niskim amh źle się stymuluje. Była jednak ciąża która skończyła się poronieniem. Przygotowywaliśmy się do drugiego podejścia po nowym roku i nagle zaszłam w ciążę naturalnie. Gdzieś z tyłu głowy jest takie co by było gdyby. Czy nie za bardzo się pospieszylismy z ivf. Pewnie nigdy się nie dowiem. Jedyne co mogę Ci powiedzieć że jednak ciąża z ivf a naturalną to zupełnie inna historia. Z naturalsem jest spokojniej. Mniej leków. Dlatego przemysł sobie to na spokojnie która droga będzie lepsza. W ivf też nie masz gwarancji że uda się za pierwszym razem. Stymulacja to też duże obciążenie dla organizmu.

    EI8Xp1.png

    AMH - 02.21 - 0.72, 10.21 - 0.49; nasienie - ok
    Ona i On: 33 lata
    12.05 start 1 IVF ICSI (Gonal F, Menopur)
    24.05 punkcja (3 komórki - 1 blastka 3.2.2.) transfer odroczony
    25.06 FET na cyklu naturalnym
    08.08 poronienie 9tc (puste jajo) 💔😥
    brak ❄

    23.10 (11 dpo) - 30,79 mIU/ml cudzie trwaj ✊
    25.10 - 90,38 mIU/ml, prog 23,7 ng/ml 🙏✊
    02.11 - na USG widoczny pęcherzyk z ciałkiem żółtkowym 🙏✊
    12.11 - mamy ❤🙏✊
    25.11 - crl 1.42 cm (7+5), fhr 164 🙏✊
    7.12 - crl 2.6 cm (9+2), fhr 164 🙏✊
    30.12 - crl 6.9 cm (13+1), fhr 146 🙏✊💖
‹‹ 385 386 387 388 389
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ

4 Problemy z zajściem w ciążę, które możesz wykryć z pomocą aplikacji OvuFriend!

Kalendarz owulacji kojarzy Ci się tylko z wyznaczaniem dni płodnych i terminu owulacji? Jego możliwości są dużo większe! Aplikacja może być pomocna w wykrywaniu problemów związanych z płodnością na bardzo wczesnym etapie. O jakich problemach mowa? Co możesz wykryć z pomocą kalendarza? Kliknij i przeczytaj!   

CZYTAJ WIĘCEJ

Suchość pochwy - jakie mogę być jej przyczyny i jak sobie z nią radzić?

Problem z odpowiednim nawilżeniem pochwy dotyczy bardzo dużej liczby kobiet. Najczęściej problemy występują w okresie okołomenopauzalnym, ale z różnych przyczyn mogą pojawiać się na każdym etapie życia kobiety. Suchość pochwy może znacząco obniżać jakość życia seksualnego, z powodu bólu i dyskomfortu odczuwanego podczas zbliżeń... Skąd się bierze suchość pochwy? Jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ