Forum Starając się - ogólne Lipcowe testowanie, czyli wakacyjne ciąże. :)
Odpowiedz

Lipcowe testowanie, czyli wakacyjne ciąże. :)

Oceń ten wątek:
  • Justyna1719 Autorytet
    Postów: 4187 1754

    Wysłany: 4 lipca 2019, 07:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olala29 wrote:
    Hej mój termin @ jest na przyszły wtorek. Wczoraj 7dpo beta pozytywna 🍀 9,9! Mam takie pytanie do was bo do lekarza mam termin na koniec lipca. Biorę Progesteron od 15dc odstawić w 25dc? Bo czekam teraz na spokojnie do terminu @ ale nie przyjdzie w terminie jak nie odstawię progesteronu. Czy bezpieczniej zrobić bliżej @ Progesteron i wtedy ewentualnie odstawić? To mój pierwszy cykl po unormowaniu wysokiego TSH (w grudniu usuwałam tarczyce i jeszcze w maju TSH było 16.5) po za tym mam depresje biorę jeszcze leki mało bo mało ale biorę i w czerwcu zbijałam prolaktyne i jak widać chyba się udało od razu ale boje się odstawić progesteron błagam odpowiedzcie. Gin jest na urlopie nie było mowy o tym ze teraz się uda wiec nie mam co do niego dzwonić
    Gratuluję 😊

    Ja - 32 lat, mąż - 37 lat

    Starania od czerwca 2018
    Ja: badania ok.
    Mąż: (w dzieciństwie zabieg na wedrujace jądro)
    🔻17.01.2020 wyniki nasienia - brak plemników w spermie ☹️ - jeden plemnik nieruchomy po odwirowaniu..
    🔻23.02 wyniki hormonow:
    Estradiol 33,06 (0-25)
    Fsh 20,69 (0,9-7,0)
    Lh 17,56 (1,4-7,7)
    Prolsktyna 36,16 (3,0-16,5)
    Testosteron 6,20 (2,27-9,76)
    Tsh 1,819 (0,55-4,78)
    🔻07.02.2020 USG jąder - małe jądra:(
    🔻17.02.2020 azospermia, posiew ok
    🔻03.03 wizyta u androloga, jest nadzieja 😊 jądra prawidłowo umieszczone, żylaków nie ma.
    🔻 17.03 badanie kariotypu
    🔻Kariotyp męski nieprawidłowy - zespół klinefeltera
    🔻28.07 powtórka badań - bez zmian
    🔻Konsultacja wyników z dr Wolskim-szans raczej brak
    🔻Decyzja o Dawcy
    🔻02.03 wizyta startowa w klinice
  • Fraagola Koleżanka
    Postów: 44 23

    Wysłany: 4 lipca 2019, 08:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olala29 gratuluje 😘

    U mnie przylazla @...
    W tym cyklu starania ida na drugi plan, zaczynamy remont nowego mieszkania 😊
    Trzymam za wszystkie kciuki 👍👍

    Nona lubi tę wiadomość

    Starania od sierpnia 2018
    Obecnie 15 cs
    Czekamy... 💜
  • Marika92 Autorytet
    Postów: 468 344

    Wysłany: 4 lipca 2019, 09:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olala29 gratki 😊 Mamy pierwsze lipcowe ❤️
    Fraagola przykro ☹️ Może remont odciągnie Cię od myśli o staraniach i w kolejnym cyklu zaskoczy 😗

    U mnie od wczoraj owulaki pozytywne, ale co z tego jak małż nie miał ochoty na ❤️. Mówi do mnie, że idzie spać i że rano przed pracą.. Yhyy.. Jak się obudziłam, to już go nie było 🤷‍♀️
    Mam ochotę mu wygarnąć, że ja cały miesiąc łykam te tablety, robię testy i po co to. Chyba tylko po to żeby on na koniec dnia poszedł sobie spać.
    Jeszcze wczoraj koleżanka podesłała mi swoje zdjęcie z usg, przykro mi się zrobiło, bo wie że jestem po poronieniu i że się staramy, ehh. Wiem, że ludzie się cieszą, no ale kurde trochę taktu 😕

    mhsvi09k9f9yh4tj.png

    14.07.2020 Michaś ❤️

    08.01.2019 [*] 9tc 💔
    08.2019 ciąża biochemiczna
    ~ Trombofilia wrodzona
    ~ MTHFR 677 CT homo
  • Agafiga Autorytet
    Postów: 472 305

    Wysłany: 4 lipca 2019, 09:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia 2020, 14:38

    Nona lubi tę wiadomość

    Starania od 09.2018
    1cs - 8tydz [*] zaśniad groniasty częściowy
    1cs po poronieniu - cb

    Klinika Gyncentrum

    On:
    Parametry poniżej normy.
    Badania 04.20r. / 08.20r.
    Morfologia: 1% / 3%
    Fragmentacja DNA: 35 % /20%
    Hba: 78 %

    Kariotypy ok

    21 cs 💚
    18dpo - beta 989 mIU/ml
    21dpo - beta 3312 mIU/ml
  • BB__Anna Ekspertka
    Postów: 242 203

    Wysłany: 4 lipca 2019, 09:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 grudnia 2019, 13:28

    Nona, Julka lubią tę wiadomość

    37 l.
    Synek 24.01.2014 <3
    Ciąża pozamaciczna w 2017 (metotreksat)
    Starania od 9.2018...
    Uregulowana niedoczynność tarczycy
  • Nikodemka Autorytet
    Postów: 5455 8379

    Wysłany: 4 lipca 2019, 10:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marika - facet mojej przyjaciolki zawsze w owulacje jest chory. Co miesiac jest mu cos innego. Wydaja kupe kasy na lekarzy, leki, ona wszystkiego sobie odmawia, a jemu sie po prostu nie chce bzykac... Smieszne to jest, ze niby mezczyzna iles set razy na minute mysli o seksie, a podczas staran my ich musimy namawiac i prosic. Moj tez ma takie sytuacje, nie martw sie tym, ale moze ostrzej z nim pogadaj? :)
    Co do tego braku taktu, to rozumiem w zupelnosci... W styczniu mialam totalny zjazd psychiczny kiedy kolejny raz nie wyszlo. Bylam rozsypana na milion kawalkow. Szukajac pocieszenia napisalam do kolezanki, ktora tez sie starala tylko o wiele krocej. Napisala mi „nie martw sie, kiedys Ci sie uda”, a po chwili zaczela wysylac zdjecia z usg i opowiadac jak maja zamiar przerobic mieszkanie pod drugie dziecko. Cieszylam sie z tego, ale mogla powiedziec mi to dzien pozniej. Tyle by wystarczylo.

    Nona, lithium lubią tę wiadomość

    ckaiugpj74w9mwp5.png
    Staram się o drugie szczęście 🌸
    Mięśniak podsurowicówkowy.
    27.06.19 - histeroskopia z usunięciem polipa. - szczęśliwy cykl ❤️
  • Marika92 Autorytet
    Postów: 468 344

    Wysłany: 4 lipca 2019, 10:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BB__Anna wrote:
    Marika jak ja Ciebie rozumiem. Mój mąż też w najbardziej płodne dni potrafi nagle iść spać bo zmęczony i on nie bedzie maszynką do robienia dzieci.... masakra!
    Moja bardzo bliska koleżanka jest w 12 tygodniu drugiej ciąży, wiem co czujesz. Muszę słuchać kiedy idzie na prenatalne, a że chce takie łóżeczko, że ma wzdęcie i żre słodkie.... takt na poziomie expert.
    Ale z moim to jest coś nie tak. Mam wrażenie, że on wogole nie ma takiej potrzeby. Co miesiąc chodzę tylko namawiam i przypominam, że zaczęły się płodne itd.. Już mam dość. Jeszcze żebym go cały miesiąc męczyła, to rozumiem że mógłby nie mieć ochoty bo, ja też nie zawsze mam. Ale kurde u nas to cały miesiąc celibat, dopiero przed owulacją zaczynamy, a ile się muszę jeszcze przy tym nagadać ☹️ Mówię mu, że od jednego razu się raczej nie zajdzie w ciążę, a on tylko, że właśnie powinien jeden raz wystarczyć. Boże jaka jestem wściekła. Dobrze, że chociaż tutaj można się wygadać, to zawsze trochę lżej 😢

    Nona, Julka, Justyna1719 lubią tę wiadomość

    mhsvi09k9f9yh4tj.png

    14.07.2020 Michaś ❤️

    08.01.2019 [*] 9tc 💔
    08.2019 ciąża biochemiczna
    ~ Trombofilia wrodzona
    ~ MTHFR 677 CT homo
  • Cichosza Autorytet
    Postów: 315 138

    Wysłany: 4 lipca 2019, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny dlatego ja mojemu nie mówię kiedy mam dni płodne i owulacje tylko działam bo jak na początku mu mówiłam że musimy bo test pozytywny bo dni płodne to dostawał od razu blokady i albo nie mógł dojść albo był śmiertelnie zmęczony i sam mi powiedział że nie daje rady pod presją a jemu ta wiedza o dniach płodnych nie jest potrzebna więc ja to ogarniam i tylko go zachęcam do ❤️ w tych dniach :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 lipca 2019, 10:36

    Nona, Agafiga, guerretenshi, imarevolution, Pumka lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 lipca 2019, 10:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    /

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 października 2019, 22:20

  • #Mag Ekspertka
    Postów: 203 311

    Wysłany: 4 lipca 2019, 10:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mojemu też nie mówię, kiedy są dni płodne. Mniej więcej wie, bo ma świadomość tego, że idę do lekarza na monit, czasem idzie ze mną. Na samym początku, kiedy zaczęliśmy odwedzać klinikę, przez pierwsze 3 miesiące wszystko było podporządkowane mojemu cyklowi. Strasznie to między nami popsuło - obydwoje kochaliśmy się z przymusu, było z tym pod górkę. Zdarzało się i tak, że poza dniami płodnymi, kiedy kochaliśmy się "na siłę", mieliśmy w miesiącu może 2-3 zbliżenia. A dla nas to zdecydowanie za mało.
    Później życie wywróciło nam się trochę do góry nogami, ale to był mocny impuls do tego, żeby na spokojnie o wszystkim porozmawiać. Ja oczywiście w dalszym ciągu żyje tym, kiedy miesiączka, czy pęcherzyki rosną, kiedy owulacja, testy, suplementy, monitoring, ale zostawiam to już dla siebie. I dobrze nam to zrobiło, bo kochamy się z ogromną przyjemnością. Są dni, że ❤️ są rano i wieczorem, a czasem mamy dwa dni przerwy, bo akurat żadne z nas nie ma ochoty.

    Agafiga lubi tę wiadomość

    Ona: 29 lat, PCO, lekko podwyższone TSH (Dostinex, Euthyrox); jajowody obustronnie drożne;

    On: 03.2019 morfologia 2%; 11.2019 znacznie obniżone parametry nasienia: HBA: 72% (norma >80%); Fragmentacja DNA 18% (norma <25%); MSOME: I: 0%, II: 0%, III: 7%, IV: 93%

    Starania od 08.2018; 9 cykli stymulowanych;

    05.2020 1 IVF IMSI (12 dojrzałych oocytów; 6 zamrożonych; 4 blastki na zimowisku)

    06.2020 1FET :(
    07.2020 FET 😍
    10dpt - 289
    12dpt - 658
    14dpt - 1830
  • Lena986 Autorytet
    Postów: 431 157

    Wysłany: 4 lipca 2019, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cichosza wrote:
    Ja 2 razy zaszłam z plamieniami ale poronilam więc myślę że to tego wina, zresztą gin też tak przypuszcza i że za male endo dlatego dostałam leki

    Moge zadac ci pytanie priv?

  • BB__Anna Ekspertka
    Postów: 242 203

    Wysłany: 4 lipca 2019, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 grudnia 2019, 13:28

    37 l.
    Synek 24.01.2014 <3
    Ciąża pozamaciczna w 2017 (metotreksat)
    Starania od 9.2018...
    Uregulowana niedoczynność tarczycy
  • Agafiga Autorytet
    Postów: 472 305

    Wysłany: 4 lipca 2019, 11:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia 2020, 14:38

    Starania od 09.2018
    1cs - 8tydz [*] zaśniad groniasty częściowy
    1cs po poronieniu - cb

    Klinika Gyncentrum

    On:
    Parametry poniżej normy.
    Badania 04.20r. / 08.20r.
    Morfologia: 1% / 3%
    Fragmentacja DNA: 35 % /20%
    Hba: 78 %

    Kariotypy ok

    21 cs 💚
    18dpo - beta 989 mIU/ml
    21dpo - beta 3312 mIU/ml
  • Marika92 Autorytet
    Postów: 468 344

    Wysłany: 4 lipca 2019, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nikodemka wrote:
    Marika - facet mojej przyjaciolki zawsze w owulacje jest chory. Co miesiac jest mu cos innego. Wydaja kupe kasy na lekarzy, leki, ona wszystkiego sobie odmawia, a jemu sie po prostu nie chce bzykac... Smieszne to jest, ze niby mezczyzna iles set razy na minute mysli o seksie, a podczas staran my ich musimy namawiac i prosic. Moj tez ma takie sytuacje, nie martw sie tym, ale moze ostrzej z nim pogadaj? :)
    Co do tego braku taktu, to rozumiem w zupelnosci... W styczniu mialam totalny zjazd psychiczny kiedy kolejny raz nie wyszlo. Bylam rozsypana na milion kawalkow. Szukajac pocieszenia napisalam do kolezanki, ktora tez sie starala tylko o wiele krocej. Napisala mi „nie martw sie, kiedys Ci sie uda”, a po chwili zaczela wysylac zdjecia z usg i opowiadac jak maja zamiar przerobic mieszkanie pod drugie dziecko. Cieszylam sie z tego, ale mogla powiedziec mi to dzien pozniej. Tyle by wystarczylo.
    Jedyne pocieszenie, to takie, że ten mój nie jest wyjątkiem.. Już z nim nie jedną taką rozmowę przeprowadziłam. Mówiłam, tłumaczyłam, ale albo to pomagało na krótko, albo miał to w dupie. Póki co wolę się nie odzywać, bo jak się pokłócimy, to już nici w tym tygodniu z ❤️. A tak, to moze się jeszcze ogarnie ten mój chłop 😏 W każdym razie o niczym już mu przypominać nie będę, jak nie, to nie.
    U mnie masakra jakaś z tymi cieżarówkami i w rodzinie i wśród znajomych. Ciężko to znoszę. Chociaż udaje, że jest ok, to od środka mnie rozrywa.

    mhsvi09k9f9yh4tj.png

    14.07.2020 Michaś ❤️

    08.01.2019 [*] 9tc 💔
    08.2019 ciąża biochemiczna
    ~ Trombofilia wrodzona
    ~ MTHFR 677 CT homo
  • Ladinola Autorytet
    Postów: 1547 1258

    Wysłany: 4 lipca 2019, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Wam! Dopisałam tyle co zauważyłam, jak coś to upomnijcie się. :)

    Co do seksu... My z mężem kochamy się wyłącznie wtedy kiedy mamy na to ochotę, mimo, że już leci 3 rok (zaraz będzie 4) starań to i tak jest to bez zmian. Oszalałabym gdybym miała planować seks w dni płodne i 'zmuszać' męża bo jest owulacja. Co prawda go zmuszać nie trzeba. :D Odmówił mi tylko raz, bardzo bolała go głowa, ma jaskrę pourazową i czasami od mrygających świateł strasznie boli go głowa. W maju pierwszy raz wyjechał za granicę, i wiecie co? Ta rozłąka przyczyniła się do polepszenia bliskości, nasz seks jest fajniejszy. Nie jest już "taki sam", jak to było wcześniej. Zaopatrzyliśmy się w lubrykanty, mamy opaskę na oczy, bielizna teraz gra ważną rolę. I przy takiej aranżacji nie da się myśleć o staraniach. :) Oczywiście nie na wszystkich działają takie zmiany, wszystko siedzi w naszych głowach. Ale często jest tak, że starania powodują zwiększony hamulec co do pobudzenia seksualnego. Bardzo pomogła mi zrozumieć moje ciało, mój umysł książka Emily Nagoski "Ona ma siłę". Stąd wiem, że jest coś takiego jak hamulec i aktywator.
    Mój mąż doskonale wie kiedy mam dni płodne, wie na prawdę tyle, że mógłby odpowiedzieć na pytania niejednej początkującej staraczce a mimo to nie skupia się na tym, że seks = tylko jako próba zapłodnienia. Przeszłam już przez obsesję na punkcie starań z byłym partnerem, ale z nim nie byłam szczęśliwa i może to stąd większe parcie, obsesja i skupienie uwagi na samych staraniach. Teraz jest już inaczej, od męża ogrom wsparcia, zrozumienia. Często mi powtarza, że chętnie by się zamienił i przeszedł przez szereg nieprzyjemnych badań żebym tylko ja nie cierpiała. No ale tak się nie da. :P Badanie nasienia dla niego to żaden problem, jeśli okazałoby się, że musiałby mieć operację żylaków powrózka - spoko, da radę. No i własnie z tymi żylakami to może i taki przykład ale kurcze podejrzewam, że coś tam nie tak jest ale 10 lipca mamy wizytę to pewnie coś nam na to zalecą.
    Wybaczcie za tak długi wpis, jak byście chciały ebooka z tą książką to piszcie do mnie - "pożyczę" go wam bo uważam, że każda kobieta powinna tą książkę przeczytać, czy ta która uważa, że ma problem czy ta która uważa, że wszystko jest super. :) Książkę mam w formacie PDF czyli można czytać na telefonie nawet (właśnie ja tak czytam. ;) )

    Nona lubi tę wiadomość

    Starania o pierwsze dziecko - (czas starań ogółem - około 6 lat)
    08.2014 ciąża biochemiczna
    02.2015 ciąża pozamaciczna jajowodowa
    10.2018 poronienie 6tc
    05.2019 ciąża biochemiczna
    04.2020 poronienie 6tc

    Ja (24l):
    Nosicielstwo translokacji zrównoważonej pomiędzy chromosomami 7 i 9. Kariotyp: 46,XX,t(7;9)(q22;p13)
    Polimorfizm 4G/5G w genie SEPRINE 1 (PAI-1) hetero
    AMH 4.41 ng/ml

    U męża(33l) :
    Detekcja mutacji c.1521_1523delCTT (F508del) w genie CFTR - hetero
  • Marika92 Autorytet
    Postów: 468 344

    Wysłany: 4 lipca 2019, 11:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nona wrote:
    MÓJ MA TO SMAO, MÓGŁBY TYLKO W SOBOTE. ZAWSZE JA INICJUJE. ZAWSZE!!!
    No ja też zawsze, zawsze ja 🤨 Ale u nas kiedyś tak nie było, mogłoby wrócić to co było kiedyś ehh. Z moich obserwacji wynika, że popierdzieliło się tak odkąd razem mieszkamy, czyli od 13 stu miesięcy.

    Nona lubi tę wiadomość

    mhsvi09k9f9yh4tj.png

    14.07.2020 Michaś ❤️

    08.01.2019 [*] 9tc 💔
    08.2019 ciąża biochemiczna
    ~ Trombofilia wrodzona
    ~ MTHFR 677 CT homo
  • Nikodemka Autorytet
    Postów: 5455 8379

    Wysłany: 4 lipca 2019, 11:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ladinola, milo czytac, ze u kogos starania sa taka przyjemnoscia :) W sumie to ja tez nie narzekam, bo moj maz naprawde sie stara. Podziwiam go, bo przy tak duzym stresie w pracy potrafi jeszcze angazowac sie w rownie stresujace starania. Seks tez jest przyjemny i mam nadzieje, ze sie to nie zmieni. Dzieki za polecenie ksiazki, zaraz sprawdze!

    Nona lubi tę wiadomość

    ckaiugpj74w9mwp5.png
    Staram się o drugie szczęście 🌸
    Mięśniak podsurowicówkowy.
    27.06.19 - histeroskopia z usunięciem polipa. - szczęśliwy cykl ❤️
  • UlaFalka Autorytet
    Postów: 797 625

    Wysłany: 4 lipca 2019, 11:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Ladinola- gratulacje za takiego męża, nie wiem czemu większośc meżczyźn to takie delikatne stworzenia, które uważają, że sa traktowani jak byki rozpłodowe. Ja rozumiem, ze presja partnerki nie jest najelpszym afrodyzjakiem, ale jesli starasz się o dziecko, to powinno na tym zależeć w równym stopniu jednej i drugiej stronie.
    Na kobietach niestety zawsze jest większa presja, no bo jak to mężczyzna mógłby być winny tego, że dziecka nie ma?
    Mezczyźni też mniej o siebie dbają i nie wpadają w obsesję zajścia w ciażę, bo potrafią uciec myślami do "wazniejszych" tematów. Poz atym też tyle nie analizują, nie maja skłonności do obwiniania siebie za niepowodzenia.

    A co do ciazy to ja ciagle powtarzam, ze to loteria. Na pewno większa szansa na wygranie niż w totka, ale jak sobie pomyślisz, ile czynników musi zostac spelnionych, zeby zajśc w ciążę i ja utrzymać, a potem urodzić zdrowe dziecko, to w sumie ma to sens.

    Nona lubi tę wiadomość

    Endometrioza
    Torbiel czekoladowa na lewym jajniku
    Niska rezerwa jajnikowa (AMH 0,7)

    Luty 2020 - 1 IUI nieudane
    Czerwiec 2020 - 2 IUI nieudane
    Lipiec 2020 - 3 IUI nieudane

    Wrzesień 2020 - start IVF (ICSI)
    16 września - transfer 2-dniowca
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 lipca 2019, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurczę jak ja was czytam to dziękuję Bogu że mam takiego męża. Zawsze ma ochotę na równi ze mna a czasem nawet większą czasami ja inicjuje seks czasem on no kurczę nigdy jeszcze nie musiałam go zmuszać ani namawiać samo z siebie wychodzi

  • Lena986 Autorytet
    Postów: 431 157

    Wysłany: 4 lipca 2019, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ladinola wrote:
    Hej Wam! Dopisałam tyle co zauważyłam, jak coś to upomnijcie się. :)

    Co do seksu... My z mężem kochamy się wyłącznie wtedy kiedy mamy na to ochotę, mimo, że już leci 3 rok (zaraz będzie 4) starań to i tak jest to bez zmian. Oszalałabym gdybym miała planować seks w dni płodne i 'zmuszać' męża bo jest owulacja. Co prawda go zmuszać nie trzeba. :D Odmówił mi tylko raz, bardzo bolała go głowa, ma jaskrę pourazową i czasami od mrygających świateł strasznie boli go głowa. W maju pierwszy raz wyjechał za granicę, i wiecie co? Ta rozłąka przyczyniła się do polepszenia bliskości, nasz seks jest fajniejszy. Nie jest już "taki sam", jak to było wcześniej. Zaopatrzyliśmy się w lubrykanty, mamy opaskę na oczy, bielizna teraz gra ważną rolę. I przy takiej aranżacji nie da się myśleć o staraniach. :) Oczywiście nie na wszystkich działają takie zmiany, wszystko siedzi w naszych głowach. Ale często jest tak, że starania powodują zwiększony hamulec co do pobudzenia seksualnego. Bardzo pomogła mi zrozumieć moje ciało, mój umysł książka Emily Nagoski "Ona ma siłę". Stąd wiem, że jest coś takiego jak hamulec i aktywator.
    Mój mąż doskonale wie kiedy mam dni płodne, wie na prawdę tyle, że mógłby odpowiedzieć na pytania niejednej początkującej staraczce a mimo to nie skupia się na tym, że seks = tylko jako próba zapłodnienia. Przeszłam już przez obsesję na punkcie starań z byłym partnerem, ale z nim nie byłam szczęśliwa i może to stąd większe parcie, obsesja i skupienie uwagi na samych staraniach. Teraz jest już inaczej, od męża ogrom wsparcia, zrozumienia. Często mi powtarza, że chętnie by się zamienił i przeszedł przez szereg nieprzyjemnych badań żebym tylko ja nie cierpiała. No ale tak się nie da. :P Badanie nasienia dla niego to żaden problem, jeśli okazałoby się, że musiałby mieć operację żylaków powrózka - spoko, da radę. No i własnie z tymi żylakami to może i taki przykład ale kurcze podejrzewam, że coś tam nie tak jest ale 10 lipca mamy wizytę to pewnie coś nam na to zalecą.
    Wybaczcie za tak długi wpis, jak byście chciały ebooka z tą książką to piszcie do mnie - "pożyczę" go wam bo uważam, że każda kobieta powinna tą książkę przeczytać, czy ta która uważa, że ma problem czy ta która uważa, że wszystko jest super. :) Książkę mam w formacie PDF czyli można czytać na telefonie nawet (właśnie ja tak czytam. ;) )

    Widocznie maz tez pragnie bobasa, pewnie to w dużej mierze kwestia instynktow, cos jak u zwierząt. Czesciej to jednak spotyka kobiety, choc dziwne ze mężczyźni nie maja potrzeby az takiej przedłużenia gatunku.
    Ksiazke chętnie przeczytam, podeślij proszę :)
    Mąz ma zdiagnozowane żylaki? Czy mimo tego wyniki mial dobre? Przepraszam za tyle pytan ale ciezko sie cofnac na każdą stronę po kolei na telefonie :)

‹‹ 30 31 32 33 34 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Śluz szyjkowy, śluz z podniecenia, wydzielina z pochwy, upławy - jak odróżniać?

Śluz szyjkowy to bardzo ważny wskaźnik kobiecej płodności. Jak odróżniać poszczególne rodzaje śluzu? Czym różni się naturalny śluz szyjkowy od śluzu wynikającego z podniecenia? Czym są upławy i kiedy warto zgłosić się do lekarza? Jak zapisywać poszczególne rodzaje śluzu w aplikacji OvuFriend? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 zasad dobrego odżywiania podczas starania - co i jak jeść, aby szybciej zajść w ciążę

Odpowiednia dieta płodności może nie tylko polepszyć twoje zdrowie i dobre samopoczucie, ale również wspomóc twoją płodność oraz zapewnić zdrowy rozwój twojego dziecka jak już zajdziesz w ciążę. Co zatem oznacza „odpowiednia dieta”? Znajdziesz tutaj 14 wskazówek, które pomogą Ci lepiej zaplanować posiłki.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego