Forum Starając się - ogólne Listopadowe testowanie 2016 ;)
Odpowiedz

Listopadowe testowanie 2016 ;)

Oceń ten wątek:
  • bulkaasia Autorytet
    Postów: 1019 1431

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A my z mężem oboje rocznik 78 :) , on czerwiec ja wrzesień :)

    J5KMp1.png
    wlknlir.png

    neh5snh.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    karola, Laura tule mocno! :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 listopada 2016, 09:21

    Laura lubi tę wiadomość

  • Annie1981 Autorytet
    Postów: 7025 6656

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola. Kobiety w ciazy czesto maja plamienie w dniu spodziewanej @. Zrob test.

    wk6Yp1.png
    WWOcp1.png

    💔Aniołek 03.03.2020 - 7 tc💔
  • bulkaasia Autorytet
    Postów: 1019 1431

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola, Laura może jeszcze się coś zmieni. Trzymam &&&&&& za Was!!!

    Laura lubi tę wiadomość

    J5KMp1.png
    wlknlir.png

    neh5snh.png
  • Mama Ali Autorytet
    Postów: 549 167

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Gratulacje dla kolejnych kreseczek :-) Widzę że coś tam moje wiruski zadziałały na was haha super,super oby tak dalej :-D

    y945qxj.pnglwafjpi.png71ykwdg.png
  • Paula55 Autorytet
    Postów: 9590 8031

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry.
    Co tu za pesymizm się wkradł? :(
    Pamiętajcie że na każdego przychodzi pora mimo że czasem wszystko wygląda inaczej...

    Ja jestem rocznik 89 a mąż 86 :)

    Ale byłam kiedyś z facetem starszym o 18 lat więc chyba nikt mnie nie przebije :P

    oar8skjo85nuiyxh.png
    relgwn15b2xdchwm.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola - mama Julci i ... ? wrote:
    Hej ja pasuje zaczęło się plamienie więc koniec marzeń nawet nie mam siły już płakać odpuszczam sobie wszystko jedyne co będę lykac to kwas foliowy nic więcej koniec z liczeniem i czekaniem na dni płodne będzie jedynak i zrobie wszystko by Julka była szczęśliwa dam jej wszystko czego zapragnie oprócz rodzeństwa


    U nas 10 c.s. , załamanie przyszło we wrześniu. Również stwierdziłam,że nie będę już nic liczyć , zaznaczać , czytać forum - jednym słowem odpuszczam. Ale właśnie wtedy po tym, zaczęła się "przygoda" z TSH no i znowu jestem :) Stwierdzam iż czytanie postów bardziej mi pomaga . Dodaje nadziei . Więc głowa do góry :) Nie mogę napisać ,że będzie dobrze bo tego nie wie nikt ale mocno trzymam za nas wszystkie kciuki :)
    :*

  • Laura Autorytet
    Postów: 3396 6616

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny :)
    Karola plamienia czasem występują w dniu [email protected] powtórz test i zrób bete

    Synuś mamusi i tatusia :)
    Dominiś 2890, 52cm <3
    89c50790be.png

  • Karola555 Autorytet
    Postów: 1236 762

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola może jeszcze nic straconego.

    Laura jaki teścior robiłaś? Może mniej czuły był.

    Laura lubi tę wiadomość

    Dzieciaczki z serduszka: Córcia Amelka 05.2008, Synek Gabryś 10.2010
    23/02 będzie synek :)
    f2w3rjjgya3j0iis.png
  • birdy-n Przyjaciółka
    Postów: 119 83

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewczyny,

    Na forum jestem nowa, ale po cichu obserwuję wasze wpisy już od jakiegoś czasu. Z mężem staramy się o dzidzię już 1,5 roku u różnych lekarzy (mam pcos, niedoczynność tarczycy i niestety stale przegrywaną walkę z otyłością chociaż tu postępy są mimo, że niewielkie).
    Dwa miesiące temu zmieniłam lekarza i chyba moje jajniki przestraszyły się go na tyle, że zaczęły nieśmiało robić swoje.

    I tak oto ostatni cykl był dość dziwny:
    13 dc (15.10) mały pęcherzyk w lewym jajniku- mało rokujący na cokolwiek
    23 dc (25.10)- na usg widoczna blizna poowulacyjna ( byłam w takim szoku, że doszło do owulacji, że nie zapytałam lekarza co to tak naprawdę oznacza- kiedy ta owulacja mogła wystąpić).
    Wyszłam z gabinetu z prośbą żeby wrócić z wynikiem badania drożności jajowodów.
    Trzy dni po USG zaczął mnie pobolewać brzuch- zupełnie jak na okres, ale przy wysiłku jakoś mocniej i trwa to do dziś). Pogodziłam się, że w tym cyklu się nie udało i czekałam na @ żeby po niej zrobić badanie. @ brak- specjalnie się nie nakręcałam bo zdarzały mi się cykle nawet 47 aczkolwiek przy stymulacji zeszły do 32-34 dni.
    6 listopada postanowiłam wykonać test- wynik z cieniem drugiej kreski widzianej pod światło. Nic nie mówiłam nikomu bo myślałam, że widzę, co chcę widzieć i tyle, ale wiecie jak to jest...

    Następnego dnia powtórzyłam test- druga kreska słaba, ale widoczna bez większego przyglądania się. Nie wytrzymałam i w drodze do pracy zrobiłam betę.
    Po południu odczytałam wynik 100,9 mIU/ml- serce mi na moment stanęło bo wszędzie na forum piszecie, że taki wynik oznacza ciążę. Natomiast moje laboratorium podaje, że poniżej wyniku 202 trzeba powtórzyć test po 48 godzinach.

    Czy to oznacza, że jednak mogę nie być w ciąży? Strasznie się denerwuję przed jutrzejszym badaniem...

    7v8rcsqv0odqdxtr.png
  • kate88:) Autorytet
    Postów: 713 977

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja 88 małż 84 ;)

    19.01.2018 nasz skarb Natalka <3 3230g 54cm <3
    l22n8u69xb9092j8.png
    Aniołeczek 5.12.16 (*)
  • kamika23 Autorytet
    Postów: 1826 645

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola może jeszcze nic nie przesądzone ;) Oby się nie rozkręciło ;)

    Byłam oddać krew na bete i progesteron ale wynik najszybciej wieczorem ;/ i nie moge sprawdzic online tylko musze isc... Zezłosciłam sie wiec kupiłam test i taki wynik dzisiaj:

    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/964544607fb8.jpg

    Wczoraj pink o czułosci 10 miał słabsza kreske, a na facelle 25 czułosc było ledwo widać. Dzis pretest czułosc 25, drugi mocz i taka kreska ;) To chyba znak ze beta rosnie prawda ?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 listopada 2016, 09:41

    AJA_S, Laura, stokrotka92, Kea06, Paula55, bulkaasia, kate88:), karm3lka, mika1987, Lady Savage lubią tę wiadomość

    ckaidqk34aroni5a.png
  • Karola - mama Julci i ... ? Autorytet
    Postów: 1579 363

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nie będzie już testow i bety szkoda kasy za tą pieniądze wole julci coś kupić choćby czekoladę koniec z tym wszystkim i tyle będę mieć jedno dziecko i już czas się z tym pogodzić

    01.01.2011 - Aniołek 6 tc :(
    18.05.2012 - Juleczka nasze największe szczęście :)
    19.04.2016- Aniołek 14 tc :(
    Kochamy Was ;)

    201205184874.png
  • Laura Autorytet
    Postów: 3396 6616

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola555 wrote:
    Karola może jeszcze nic straconego.

    Laura jaki teścior robiłaś? Może mniej czuły był.
    Baby Boom kasetkowy. Dziś 27 dc.

    Synuś mamusi i tatusia :)
    Dominiś 2890, 52cm <3
    89c50790be.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    birdy-n wrote:
    Witajcie dziewczyny,

    Na forum jestem nowa, ale po cichu obserwuję wasze wpisy już od jakiegoś czasu. Z mężem staramy się o dzidzię już 1,5 roku u różnych lekarzy (mam pcos, niedoczynność tarczycy i niestety stale przegrywaną walkę z otyłością chociaż tu postępy są mimo, że niewielkie).
    Dwa miesiące temu zmieniłam lekarza i chyba moje jajniki przestraszyły się go na tyle, że zaczęły nieśmiało robić swoje.

    I tak oto ostatni cykl był dość dziwny:
    13 dc (15.10) mały pęcherzyk w lewym jajniku- mało rokujący na cokolwiek
    23 dc (25.10)- na usg widoczna blizna poowulacyjna ( byłam w takim szoku, że doszło do owulacji, że nie zapytałam lekarza co to tak naprawdę oznacza- kiedy ta owulacja mogła wystąpić).
    Wyszłam z gabinetu z prośbą żeby wrócić z wynikiem badania drożności jajowodów.
    Trzy dni po USG zaczął mnie pobolewać brzuch- zupełnie jak na okres, ale przy wysiłku jakoś mocniej i trwa to do dziś). Pogodziłam się, że w tym cyklu się nie udało i czekałam na @ żeby po niej zrobić badanie. @ brak- specjalnie się nie nakręcałam bo zdarzały mi się cykle nawet 47 aczkolwiek przy stymulacji zeszły do 32-34 dni.
    6 listopada postanowiłam wykonać test- wynik z cieniem drugiej kreski widzianej pod światło. Nic nie mówiłam nikomu bo myślałam, że widzę, co chcę widzieć i tyle, ale wiecie jak to jest...

    Następnego dnia powtórzyłam test- druga kreska słaba, ale widoczna bez większego przyglądania się. Nie wytrzymałam i w drodze do pracy zrobiłam betę.
    Po południu odczytałam wynik 100,9 mIU/ml- serce mi na moment stanęło bo wszędzie na forum piszecie, że taki wynik oznacza ciążę. Natomiast moje laboratorium podaje, że poniżej wyniku 202 trzeba powtórzyć test po 48 godzinach.

    Czy to oznacza, że jednak mogę nie być w ciąży? Strasznie się denerwuję przed jutrzejszym badaniem...


    Jak dla mnie ciąża pełna para. Ja miałam 88 a za kilka dni było 300 . Gratulacje :) powtórz test za 48 h w tym samym labo żeby sprawdzić czy prawidłowo przyrasta. I umów się na wizytę do giną :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kamika23 wrote:
    Karola może jeszcze nic nie przesądzone ;) Oby się nie rozkręciło ;)

    Byłam oddać krew na bete i progesteron ale wynik najszybciej wieczorem ;/ i nie moge sprawdzic online tylko musze isc... Zezłosciłam sie wiec kupiłam test i taki wynik dzisiaj:

    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/964544607fb8.jpg

    Wczoraj pink o czułosci 10 miał słabsza kreske, a na facelle 25 czułosc było ledwo widać. Dzis pretest czułosc 25, drugi mocz i taka kreska ;) To chyba znak ze beta rosnie prawda ?


    Gratulacje. Spokojnej ciąży.Ale wam zazdroszczę tego testowania. O jacie :)

  • birdy-n Przyjaciółka
    Postów: 119 83

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Stokrotka- pocieszyłaś mnie mocno. Jutro raniutko lecę na badanie i chyba zrobię od razu poziom progesteronu na wszelki wypadek.
    Umówiłam się do Pani doktor, do której chodziłam wcześniej, ale tu wizyta dopiero na 30.11 :/ Chyba przejdę się prywatnie do mojego Pana doktora od leczenia niepłodności- na pewno będzie szybciej. Oby jutrzejsze badanie było optymistyczne.

    Kamika ja miałam podobną kreskę na teście o czułości 10 i tego samego dnia beta 100,9- podobno nie ważne jaka kreska- grunt, że kreska. Trzymam kciuki :)

    kaka470 lubi tę wiadomość

    7v8rcsqv0odqdxtr.png
  • kaka470 Autorytet
    Postów: 1210 959

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Birdy-n Gratuluję :-) powtórz betę po 48 godzinach czy beta prawidłowo przyrasta

    30.11.2015 <3 Laurka ,16.02.2017 Anołek 6tc[*], 01.01.2018<3 Tomuś

    201511304980.png

    201801011678.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 listopada 2016, 09:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    birdy-n wrote:
    Witajcie dziewczyny,

    Na forum jestem nowa, ale po cichu obserwuję wasze wpisy już od jakiegoś czasu. Z mężem staramy się o dzidzię już 1,5 roku u różnych lekarzy (mam pcos, niedoczynność tarczycy i niestety stale przegrywaną walkę z otyłością chociaż tu postępy są mimo, że niewielkie).
    Dwa miesiące temu zmieniłam lekarza i chyba moje jajniki przestraszyły się go na tyle, że zaczęły nieśmiało robić swoje.

    I tak oto ostatni cykl był dość dziwny:
    13 dc (15.10) mały pęcherzyk w lewym jajniku- mało rokujący na cokolwiek
    23 dc (25.10)- na usg widoczna blizna poowulacyjna ( byłam w takim szoku, że doszło do owulacji, że nie zapytałam lekarza co to tak naprawdę oznacza- kiedy ta owulacja mogła wystąpić).
    Wyszłam z gabinetu z prośbą żeby wrócić z wynikiem badania drożności jajowodów.
    Trzy dni po USG zaczął mnie pobolewać brzuch- zupełnie jak na okres, ale przy wysiłku jakoś mocniej i trwa to do dziś). Pogodziłam się, że w tym cyklu się nie udało i czekałam na @ żeby po niej zrobić badanie. @ brak- specjalnie się nie nakręcałam bo zdarzały mi się cykle nawet 47 aczkolwiek przy stymulacji zeszły do 32-34 dni.
    6 listopada postanowiłam wykonać test- wynik z cieniem drugiej kreski widzianej pod światło. Nic nie mówiłam nikomu bo myślałam, że widzę, co chcę widzieć i tyle, ale wiecie jak to jest...

    Następnego dnia powtórzyłam test- druga kreska słaba, ale widoczna bez większego przyglądania się. Nie wytrzymałam i w drodze do pracy zrobiłam betę.
    Po południu odczytałam wynik 100,9 mIU/ml- serce mi na moment stanęło bo wszędzie na forum piszecie, że taki wynik oznacza ciążę. Natomiast moje laboratorium podaje, że poniżej wyniku 202 trzeba powtórzyć test po 48 godzinach.

    Czy to oznacza, że jednak mogę nie być w ciąży? Strasznie się denerwuję przed jutrzejszym badaniem...



    Trzymam kciuki :) Zapowiada się "obiecująco" :)
    Mam pytanie czym jest blizna poowulacyjna ??? jak to wygląda na usg ?

  • Aguuuś Ekspertka
    Postów: 137 121

    Wysłany: 8 listopada 2016, 10:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola - mama Julci i ... ? trzeba zawsze mieć nadzieję, uda się!

    Laura może powtórz test?


    kamika23 gratuluję! Spokojnej ciąży!

    U mnie dziś dopiero 9DPO i po prostu oszaleje niedługo, chciałabym już wiedzieć czy się udało czy walczymy dalej :/

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 listopada 2016, 09:58


    f2w3rjjgr8ib3mwr.png

    Aniołek 7t3d (*)
‹‹ 118 119 120 121 122 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego