Forum Starając się - ogólne LUBELSKIE - ŁĄCZMY SIĘ :)
Odpowiedz

LUBELSKIE - ŁĄCZMY SIĘ :)

Oceń ten wątek:
  • Kamilka Autorytet
    Postów: 886 324

    Wysłany: 14 stycznia 2016, 17:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monia85 wrote:
    Kamilka przypomnij mi gdzie robiłaś badania genetyczne?? po tym co dzisiaj powiedział Bakalczuk będę nalegać na skierowanie. Długo czekałaś?
    Ja byłam w laboratorium badań genetycznych na ul. Dobrzańskiego (przy Męczenników Majdanka).
    Tam było najszybciej. I na wizycie od razu było badanie - pobranie krwi. A np. W poradni genetycznej Ziemi Lubelskiej było o miesiąc dłużej czekanie. I to dopiero była wizyta. A potem kolejne 2-3 miesiące na badanie krwii. Także trzeba dzwonić i się umawiać. Czasem miejsce się zwalnia.

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • Kamilka Autorytet
    Postów: 886 324

    Wysłany: 14 stycznia 2016, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monia85 wrote:
    Dziękuję :) Czyli na skierowaniu nie będzie konkretnego adresu?
    Dostajesz skierowanie i możesz nawet do Łodzi jechać. Podobno najkrótsze kolejki.

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • Dotek Autorytet
    Postów: 1206 695

    Wysłany: 14 stycznia 2016, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikka my tez jakis tak po # zaczelismy. Jakies 2-3 tygodnie jak przestalam krwawic po lyzeczkowaniu.

    f08af289ff.png
  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzieki za odp. Ja chyba jakas przewrażliwiona się stałam... Nad wszystkim się zastanawiam,boję się zeby nic nikomu nie bylo... najchetniej to mężowi i córce porobilabym pakiety badan- chcoc tych podtswaowych... Jakas straszna panikara się zrobilam...

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 11:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny :)

    MIKKA,
    Ja też tak miałam po poronieniu - zawsze się szybko stresowałam, ale wtedy to już przeszłam samą siebie. Masa badań, wyszukiwanie chorób, przyczyn poronienia, lęk przed ponowną stratą kolejnej ciąży. Stałam się tak jak Ty przewrażliwiona. Moja rodzinna to w pewnym momencie miała mnie już dość, a ja jej ciągle tłukłam, że muszę być zdrowa zanim zajdę w koleją ciążę. Teraz z perspektywy czasu wiem, że trochę przesadzałam, ale jeśli czujesz, że coś może być nie tak to drąż. Trzeba zaufać swojemu instynktowi. Bo lepiej przekonać się, że nic nie dolega, jak odpuścić i potem żałować.

    Miłego dnia Wam życzę Dziewczyny :) dziś już piątek i pewnie dla większości niebawem początek weekendu :) :) :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 stycznia 2016, 11:16

    mikka lubi tę wiadomość

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dopiero teraz przypominam sobie ze mniej wiecej od 6 tyg ciąży powtarzalam mężowi, że czuję ze cos jest nie tak, ciagle mnie cos tak kulo w jednym i tym samym miejscu...ale mąż mówil ze pewnie przewrazliwiona jestem i ze jest ok, gin mowila ze macica się rozciaga wiec dalam spokój i pomyslalam ze moze rzeczywiscie panikuję...potem czułam się jakos nieswojo, ale wymiotowałam na poczatku ciązy wiec sadzilam ze to moze hormony...ale dzien pozniej zaczelam krawawic i trafilam do szpitala, potem nadszedl jakis tydzien spokoju, sądzilam ze juz bedzie ok i w niedziele zaczął mnie pobolewac brzuch, tak jakby malenkie twardnienie, ale mialam zapisany magnez i nospe wiec brałam codziennie i mi przeszlo- ale troche sie marwtilam i po wtorkowym usg mialam zadzwonic do gin i przyspieszyc wizytę, no ale...niestety we wtorek dowiedzielismy się, że naszemu malenstwu przestalo bic serduszko i tak patrząc z perspektywy czasu wyrzucam sobie, że moze niepotrzebnie posluchalam innych, ze moze jakbym pojechala wtedy do gin i powiedziala ze troche twardnieje mi brzuch to moze...nie wiem juz nic nie wiem...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 stycznia 2016, 11:55

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MIKKA, nie ma co się w tej chwili zastanawiać "co by było gdyby" Jest tu i teraz i nad tym się trzeba skupić. Bo jak zapewne wiesz stres nie wpływa korzystnie. Wierzę, że może jest jeszcze ten Twój ból świeży, ale czasu niestety nie cofniesz.
    Ściskam Cię mocno :)

    mikka, Mona_M lubią tę wiadomość

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 13:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hewa- moja głowa to póki co jeden wielki mętlik... Jednego dnia mysle, że nie mogłam nic zrobić, ze los tak chciał, a drugiego myslę, ze moze nie dopilnowalam czegos, moze cos przeoczylam.. Mój mąż się wkurza i mówi, żebym przestała się obwiniac bo tak to nigdy nie pozwolę sobie na szczęście. Wierzę, że nasz Aniołek na nas patrzy, nie chce sprawiać mu przykrości, ze jego odejscie sprawiło rodzicom tak wiele bólu, ale czasem po prostu cos we mnie pęka- siadam i placzę...z bezsilnosci, z tęsknoty, z bólu...
    Staram się zeby bylo dobrze, czasem mysle, ze daje radę, czasem nie mam na nic sily... Ale patrzę w przyszlośc..chciałabym jeszcze spróbowac i zeby tym razem nasze dzieciatko zostalo z nami tutaj.

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 13:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MIKKA, mąż ma rację, nie ma co się obwiniać, bo się tak zablokujesz, że nie ruszy.
    Szczęście do Was wróci, zobaczysz. Tylko teraz Ty musisz uwierzyć, że tak będzie.
    Trzymam kciuki :)

    mikka lubi tę wiadomość

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 14:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak dziś- piosenka Schiller mit Heppner- Leben (I feel you) nabiera dla mnie nowego znaczenia...dzis juz inaczej postrzegam życie... takie kruche i nieprzewidywalne..ale kocham je!

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 16:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja bałwana nie ulepiłam ale za to wywinęłam orła :D Nie wiem jak u was, ale u mnie (mieszkam poza Lbn) biało że ho ho...



    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 16:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój syn próbował ale kiepsko mu szło :)

  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 16:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam jutro jechac do Lbn z córka na morflogię, ale jak tak dalej bedzie bialo to chyba sobie odpuszczę...bo jesli mialabym stac w korkach to ja podziękuję... ale z drugiej strony w koncu od tego jest zima zeby byl snieg...
    Niech sie wyzimuje teraz bo chce juz wiosne i chce zebysmy rozpoczeli wykanczanie domu w srodku i się przeprowadzili :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 stycznia 2016, 16:30

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 17:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monia85 wrote:
    Kto się zna?
    Tsh 0.69
    Tt3 5.73
    Ft4 15.22
    Wszystko w normie luxmedu
    Daj normy ft3 i 4

  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 17:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monia85 wrote:
    Kto się zna?
    Tsh 0.69
    Tt3 5.73
    Ft4 15.22
    Wszystko w normie luxmedu

    Monia- co prawda się nie znam ale chyba ok, na pewno lepsze wyniki niz moje, moje tez niby w normie ale ostatnio (przed staraniami) mialam np. TSH 1,91 i tak myslalam ile powinno najlepiej wynosic tsh dla starających się?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 stycznia 2016, 17:18

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 17:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak dla mnie wyniki masz idealne.
    Nawet wysycenie ft3 i ft4

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 stycznia 2016, 17:23

    Monia85, hewa81 lubią tę wiadomość

  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 17:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko wrote:
    tsh dla staraczek powinno wynosić ok 1, moja endo mówi, że od 0,5 do 1,5 może się wahać tsh

    czyli jak mialam 1,91 to było jednak ciut za wysokie na starania...

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 17:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    http://www.alpacasquare.pl/2014/02/jak-interpretowac-wyniki-badan.html

    artykuło TSH i...wg niego miałam za wysokie tsh na starania...

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikka różnie mówią. Ja miałam 2,06 i zaszlam.

  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 15 stycznia 2016, 20:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mona_M wrote:
    Mikka różnie mówią. Ja miałam 2,06 i zaszlam.

    no wlasnie nie o samo zajscie chodzi tylko o utrzymanie ciązy i o to zeby dzidzius byl zdrowy. Juz kilka razy w necie znalazlam inf ze najbezpieczniej zeby tsh byo max do 1,5...

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
‹‹ 275 276 277 278 279 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz szyjkowy, śluz z podniecenia, wydzielina z pochwy, upławy - jak odróżniać?

Śluz szyjkowy to bardzo ważny wskaźnik kobiecej płodności. Jak odróżniać poszczególne rodzaje śluzu? Czym różni się naturalny śluz szyjkowy od śluzu wynikającego z podniecenia? Czym są upławy i kiedy warto zgłosić się do lekarza? Jak zapisywać poszczególne rodzaje śluzu w aplikacji OvuFriend? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - objawy, rodzaje i najczęstsze przyczyny poronienia

Poronienie to przedwczesne zakończenie ciąży, która trwała krócej niż 22 tygodnie. Poronieniem samoistnym kończy się około 10-15% ciąż, przy czym około połowa kończy się jeszcze przed implantacją zarodka w macicy, czyli przed 8 tygodniem. Dowiedz się jakie są przyczyny poronienia, objawy i diagnostyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ