Forum Starając się - ogólne METODA NAPROTECHNOLOGI
Odpowiedz

METODA NAPROTECHNOLOGI

Oceń ten wątek:
  • archeolog Ekspertka
    Postów: 201 137

    Wysłany: 6 listopada 2015, 15:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Będzie dobrze Sylwiunia, przecież to wyjątkowe dzieci,czekamy na dobrą nowinę.
    Jokaa też cie podziwiam, ja jak widzę igłę to już mi słabo ,a co dopiero to. Na wszelki wypadek spytałam się mojego męża czy by mi nie zrobił zastrzyku jak bym musiała, a on się zgodził, no cóż takie jest życie.
    Cześć Luska co tam u Ciebie? Nawiązując do kota też lubię siedem życzeń nawet kupiłam mężowi na urodziny płytę z filmem i piosenki z filmu siedem życzeń.
    Pozdrawiam wszystkie dziewczyny;)

    sylwiunia lubi tę wiadomość

    Jeżeli Bóg dopuszcza, by coś w Twoim życiu runęło, to tylko po to, by na tych ruinach zbudować coś piękniejszego. <3 <3 <3 <3
    Nasz Ślub: 16.07.2011 <3 <3
    vzljvd4kntnyexx8.png
  • sylwiunia Autorytet
    Postów: 893 317

    Wysłany: 6 listopada 2015, 18:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luska wrote:
    Joka podziwiam, ze sobie sama zrobisz zastrzyk, ja bym chyba nie potrafila.:) a o ktorej chodzisz na usg, czy mozna sie umowic przed 8, czy raczej od 8mej wzwyż? Jak na 8ma to moze jeszcze bym zdazyla na 9:00 do roboty...
    Ja czekam siodmy dzien na @, wsciekla jestem, ten progesteron chyba mi troche rozwalil ten cykl lub przyjmowane antybiotyki... Przed chwilą wygrzałam się w gorącej wannie i nic sie nie zapowiada ze cykl sie skonczy.
    Powodzenia wszystkim w staraniach!
    Sylwiunia, to już końcówka ciąży, ale zleciało, niedługo będziesz tuliła swoje maleństwo, super :):)

    Nie mogę doczekać się tej chwili :)

    Noskapina lubi tę wiadomość

    "Nadzieja za­wiera w so­bie światło moc­niej­sze od ciem­ności, ja­kie pa­nują w naszych sercach".Jan Paweł II

    6es3onyx9001zu66.png
  • majeczka87 Autorytet
    Postów: 1812 2961

    Wysłany: 8 listopada 2015, 12:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Noskapina wrote:
    Ewosińska ja brałam Augmentin i Metronidazol, kuracja miała trwać 21 dni, na szczęście po jakiś 12 dniach przerwałam stosowanie, gdy zaczęłam coś podejrzewać. Ja brałam od P+3, według zalecenia lekarza mimo, że widział że były starania w tym cyklu.

    Majeczka87 Twój lekarz coś mówił o tych lekach, że nie powinny być stosowane w cyklu ze staraniami? Mój tylko stwierdził, że "to nie powinno się zdarzyć". Nikomu nie polecam takich praktyk, nawet jakby lekarz przymykał na to oko, strach o dziecko do końca ciąży mam zagwarantowany przez te głupie leki.

    no nie...u mnie to bylo zaplanowane zeby skonczyc antybiotyki do owulacji. zeby nie mialo to wplywu wlasnie na poczete dziecko... i temu od owu i skonczenia antybiotykow zaczelismy <3

    f2wlanlihx9vcryh.png
    Adaś skarbuś ;) 56 cm szczęścia 3580 g miłości <3
    Urodziłem się 12 lipca 2016
  • majeczka87 Autorytet
    Postów: 1812 2961

    Wysłany: 8 listopada 2015, 12:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luśka polecam <3, to najbardziej @ przyspiesza;) moze i teraz pomoze ;)

    f2wlanlihx9vcryh.png
    Adaś skarbuś ;) 56 cm szczęścia 3580 g miłości <3
    Urodziłem się 12 lipca 2016
  • Jokaa Ekspertka
    Postów: 123 50

    Wysłany: 9 listopada 2015, 11:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luska, nie ma co podziwiać, dla tego jednego upragnionego celu zrobi się wszystko. Przy zastrzykach mężowi było słabo, bo był przy mnie a ja dałam radę jakoś. Chodzę na monitoring z rana zawsze, tzn między 8 a 9.

    U mnie totalna klapa i zastanawiam się już teraz bardzo poważnie nad rezygnacją z leczenia :( Wyszłam dzisiaj ze łzami w oczach. Pęcherzyk po końskiej dawce pregnylu, czyli 3 zastrzykach nie pękł. Mam 4 cm torbiel na jajniku :( Lekarz kazał robić testy na nietolerancję, bo może tu jest przyczyna. Podobno w Krakowie można je zrobić. Kosztują podobno ok 500 zł. No i nie wiem skąd wezmę na to pieniądze :( Na drugim jajniku torbiel z poprzedniego cyklu. Mam progesteron 3 razy dziennie, żeby się to wszystko wchłonęło. Załamałam się. Nie jestem w stanie już więcej oszczędzić kasy na to wszystko. Lekarz powiedział, że nie daje zbyt dużych szans, że następnym razem pęknie pęcherzyk, ale mam iść na monitoring. Jestem totalnie rozbita i zrezygnowana, Czuję się jakbym usłyszala wyrok. Chyba pozostaje zbierać dokumenty do ośrodka adopcyjnego.
    A jeszcze córka ciągle pyta czemu nie ma rodzeństwa i bardzo chce mieć braciszka albo siostrzyczkę :( Zawsze marzyła nam się conajmniej trójka dzieci...
    Odmawiam nowennę pompejańską, miałam cały czas nadzieję, że pomoże. Może to jakiś znak od Boga, że czeka na nas gdzieś jakieś dziecko, które będziemy mogli zaadoptować. Tylko wiem, ile to będzie nerwów i czekania i to jest najgorsze :(

    Robiła któraś z Was testy na nietolerancję? Może wiecie coś o takich testach w Krakowie?

  • Noskapina Przyjaciółka
    Postów: 70 32

    Wysłany: 9 listopada 2015, 14:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jokaa, ja się orientowałam co do tych testów, ale ich nie wykonałam. Najprawdopodobniej lekarz miał na myśli testy imupro, krew można pobrać w Krakowie jest kilka placówek, a wysyła się je do Poznania. Są bardzo drogie, co więcej ten o którym piszesz za 500 zł to podstawowy, sprawdza nietolerancje na kilka produktów i to w większości takich których ja nie jadam, np. mięso kraba, czy wiśnie, dlatego nie zdecydowaliśmy się na jego wykonanie.Taki sensowny test kosztuje 1500zł, jest już bardziej dokładny i bada więcej produktów. Ja byłam na diecie paleo protokół autoimmunologiczny, więc bez testów wyeliminowałam potencjalnie szkodliwe produkty. Warto spróbować.
    Też odmawiałam Nowennę Pompejańską :) i nie wątp w nią, tylko odmawiaj i ufaj wbrew temu co się dzieje:)Życzę Ci spokoju i dużo sił:)

    Jokaa, Macierzanka:), ktosik lubią tę wiadomość

    f2w33e3kt4etj0j0.png
  • Jokaa Ekspertka
    Postów: 123 50

    Wysłany: 9 listopada 2015, 17:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Noskapina, podobno jedna z instruktorek jest też dietetykiem i robi te testy na nietolerancję. Pogrzebałam w intrnecie i znalazłam informacje, że można samemu sobie zrobić test w domu, z tej samej firmy. Te najdroższe są rzeczywiście wysyłane do laboratorium, ale piszą na różnych forach, że domowe wcale nie są gorsze a kosztują ok 350 zł zamiast 1600 zł.

    Zgłupiałam już. A lekarz się upiera, że trzeba zrobić koniecznie. Jak będzie się trzymał tego, że tylko eliminacja produktów pomoże i muszę zrobić testy to ja rezygnuję z leczenia. Mi nie wspominał nic o protokole, cały czas o tych testach tylko mówi.

  • ana90 Ekspertka
    Postów: 260 96

    Wysłany: 9 listopada 2015, 18:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas kolejny cykl nie udany:( Antybiotyki nic nam nie dały zero poprawy wręcz gorzej bo znowu miałam od połowy cyklu swędzenie i pieczenie tam na dole
    Majeczka lekarz sam nie wie czemu mam cały czas lubrykacje na ostatniej wizycie powiedział, że jak przyjdziemy na listopadową wizytę i nadal nie będę w ciąży to wtedy zbadamy nietolerancje i właściwie to będzie u nas ostatni etap bo owulacje mam w każdym cyklu, cykle regularne a ciąży brak.Oczywiście mamy nadal problemy takie jak plamienia przed i po @ w tym cyklu mimo obniżonej prolaktyny cycki bolały tak jakby miały eksplodować i też nie wiem czemu. W sumie czekam już na tą wizytę jak na szpilkach nie wiem czy to nie będzie nasz ostatnia wizyta, jeśli lekarz nie będzie miał na nas pomysłu to odpuszczamy napro

    starania od lutego 2011
    6 lekarzy żadnej konkretnej diagnozy
    Czerwiec 2015 - naprotechnologia
    Grudzień 2015 - laparoskopia (PCO, endo, naprawa źle zbudowanej macicy)
    WALCZYMY !!
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 listopada 2015, 18:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ana
    przykro mi, ale może jeszcze nie wszystko stracone? u mnie też zaczął się kolejny cykl. w poprzednim cyklu miałam zastrzyki z choragonu na podtrzymanie czynności ciałka żółtego, ale jakoś nie pomogły, choć dr mówił, że to na pewno to.. zobaczymy w tym cyklu czy zastrzyki zadziałają, jak nie to nie wiem co dalej, wizytę mam 4 grudnia i pewnie wtedy będziemy rozmawiać już o laparoskopii by sprawdzić co tam w środku się dzieje. rozmawiałam poważnie z mężem i postanowiliśmy (właściwie to ja chciałam a on się zgodził), że jak do końca października 2016 roku nie zajdę w ciążę to w listopadzie 2016 idziemy do ośrodka adopcyjnego. wiem, że to jeszcze rok i wiele może się zmienić ale powoli chyba muszę dorosnąć do tych decyzji.. ;)

    i tak jak mówi Noskapina, nie wątp i odmawiaj z wiarą nowennę, nie będziesz żałować, ja też ją odmawiam, drugi raz, wiem, że modlitwa to nie czary mary i masz, niestety tak to nie działa. ;/

    głowa do góry ;) <3

    Macierzanka:) lubi tę wiadomość

  • amryta Przyjaciółka
    Postów: 131 38

    Wysłany: 9 listopada 2015, 19:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jokaa wrote:
    Robiła któraś z Was testy na nietolerancję?


    Słyszałam, ze takie testy robią w Diagnostyce koszt ok. 400zł, ale nie wiem czy takie laboratorium masz w Krakowie.

    Ja bez testów przeszłam na dietę bezglutenową i bezmleczną po badaniach i wyniku gastroskopii.

    Nam też w tym cyklu się nie udało teraz za 2,5 tyg. histeroskopia i usunięcie polipa.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 listopada 2015, 20:08

    starania od 2005r.; 6 IUI; 3 IVF
    od IX.2014 naprotechnologia
    lata lecą
  • Noskapina Przyjaciółka
    Postów: 70 32

    Wysłany: 9 listopada 2015, 22:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jokaa wrote:
    Noskapina, podobno jedna z instruktorek jest też dietetykiem i robi te testy na nietolerancję. Pogrzebałam w intrnecie i znalazłam informacje, że można samemu sobie zrobić test w domu, z tej samej firmy. Te najdroższe są rzeczywiście wysyłane do laboratorium, ale piszą na różnych forach, że domowe wcale nie są gorsze a kosztują ok 350 zł zamiast 1600 zł.

    Zgłupiałam już. A lekarz się upiera, że trzeba zrobić koniecznie. Jak będzie się trzymał tego, że tylko eliminacja produktów pomoże i muszę zrobić testy to ja rezygnuję z leczenia. Mi nie wspominał nic o protokole, cały czas o tych testach tylko mówi.

    Mi lekarz powiedział, że tych domowych nie ma co robić, że są niewiarygodne, też się do nich przymierzałam. Co do protokołu, to ja idąc na pierwszą wizytę byłam już miesiąc na diecie, podjęłam ją bardziej z ciekawości, sama, wspierając się internetem. Kochana myślę, że szkoda by było żebyś zrezygnowała z napro, może mimo wszystko zrób ten test domowy lub ten poznański podstawowy, a jeśli nie masz kasy to powiedz lekarzowi wprost, on jest wyrozumiały i nie zmusi Cię do wydania niemałych pieniędzy, a też nie zostawi Cię na lodzie jak nie zrobisz testów. Warto też pomyśleć o diecie eliminacyjnej, może na początek bezglutenowej, bezmlecznej, poobserwować się, a później w miarę sił wykluczać kolejne rzeczy. Czy Twoje obserwacje cyklu w modelu creightona nasuwają jakieś podejrzenia co do nietolerancji? Np. brak dni suchych?

    f2w33e3kt4etj0j0.png
  • Jokaa Ekspertka
    Postów: 123 50

    Wysłany: 10 listopada 2015, 07:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ana90, mnie też bolą piersi mimo prolaktyny w normie i 1,5 tabletki bromergonu. Lekarz wspominał coś o problemach z wit b6, ale ostatnio odpuścił temat.

    Noskapina, ja jestem już ponad 2 miesiące na bezglutenowej. Mleka nie piję, bo w rodzinie nietolerancja laktozy i ja się po mleku źle czuję. Po odstawieniu glutenu jest duża poprawa głównie ze strony układu pokarmowego. Ale lekarz chce badać inne produkty skoro pęcherzykom to nic nie pomogło. Suche dni mam, tzn nigdy nie mam 0 - o tym coś wspominała instruktorka, że może wskazywać na nietolerancje. Ją brązy bardzo niepokoiły. Ja przeszłam antybiotykoterapię, ale bez metronidazolu, bo nie byłam w stanie go brać - prawie na pogotowiu wylądowałam po jednej dawce.

    Nie wiem, co dalej się robi jeśli pęcherzyki nie pękają nawet po pregnylu... zostaje tylko sprawdzenie nietolerancji i czekanie aż pomoże albo nie? Już ledwo w nocy przez to spałam :(

  • majeczka87 Autorytet
    Postów: 1812 2961

    Wysłany: 10 listopada 2015, 07:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    http://pompejanska.rosemaria.pl/2015/11/paulina-wielbi-dusza-moja-pana-i-raduje-sie-duch-moj-w-bogu-zbawcy-moim-bo-wejrzal-na-unizenie-swojej-sluzebnicy/ a propo nowenny to moje swiadectwo ;) Jak skończę nowenne o utrzymanie ciąży to zabieram sie za modlitwę za Was dziewczyny! wiec prosze mi sie nie poddawać! lekarzy wyrok to nie wyrok

    wiecie co moim zdaniem oprocz tej tolerancji to jesli lekarz planuje histeroskopie to trzeba ją robic. ja sama sie nastawilam ze ją bede miala. Moja kolezanka calkowicie zdrowa, on tez i 3 lata starań i nic. Zrobila histero posprzątali posprawdzali, rozłożyli ręce. I pojawilo sie dziecko ;) niektore kobiety maja taka blonke idacą przez cala macice, nie daje to sie zagniezdzic dziecku a wystarczy to przerwac na usg tego nie widac. Takie generalne sprawdzanie i sprzatanie moze byc bardzo pomocne.

    Macierzanka:), Ewosińska lubią tę wiadomość

    f2wlanlihx9vcryh.png
    Adaś skarbuś ;) 56 cm szczęścia 3580 g miłości <3
    Urodziłem się 12 lipca 2016
  • ana90 Ekspertka
    Postów: 260 96

    Wysłany: 10 listopada 2015, 16:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Majecxka a Wy jak długo sie staraliście i jaki był u Was problem ?

    majeczka87 lubi tę wiadomość

    starania od lutego 2011
    6 lekarzy żadnej konkretnej diagnozy
    Czerwiec 2015 - naprotechnologia
    Grudzień 2015 - laparoskopia (PCO, endo, naprawa źle zbudowanej macicy)
    WALCZYMY !!
  • Macierzanka:) Autorytet
    Postów: 2952 4047

    Wysłany: 10 listopada 2015, 16:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Majeczka, piękne świadectwo!

    Dziewczyny ja na własną rękę odstawiłam gluten i póki co widzę, że moje jelita bardzo to polubiły. Moje potworne kolki minęły i jest naprawdę fajnie.
    No drogie te testy są :( jak się doliczy wizytę i recepty to mnóstwo kasy...

    Ana, Jokaa trzymajcie się dzielnie! <3
    Ja sobie postanowiłam, że dajemy napro tyle czasu ile trzeba, czyli max do czterech lat, chyba że się fundusze skończą na to... no bo finansowo bywa to rujnujące.
    Ale i tak nie zamieniłabym tej metody na żadną inną.
    Lekarz w ciągu pół roku znalazł u mnie tyle nieprawidłowości i podjął leczenie, czego nie zrobił nikt w ciągu trzzech lat! A może uderzcie do innego napro?

    Mi ból piersi nie przeszedł po bromergonie, dopiero po luteinie, ale w dawce 2x200.
    Natomiast co do wit B6, to nie miałam jej badanej. Jedynie zaleconą w dużej dawce na śluz.

    Amryta, powodzenia! Daj znać po zabiegu.

    pozdrawiam!

    majeczka87, Ewosińska lubią tę wiadomość

    "Niepłodność to nie kara, uzdrowienie to nie czary"
    1237397y6kr97ild4.gif
  • Luska Ekspertka
    Postów: 157 58

    Wysłany: 10 listopada 2015, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja robiłam te testy ImuPro za 1700 zł(bardzo dużo kaski kosztowały), ale powiem Wam, że nie wiem czy po prostu nie wystarczyło zredukować w żywieniu glutenu, mleka krowiego itp i jajek, to główne alergeny, powodujące stan zapalny w organiżmie... wiedza o pozostałych produktach już nie jest aż tak bardzo konieczna. W ogóle to ciężko wszystko wykluczyć, bo nie mógłby człowiek zbytnio nic jeść...nie wiem, więc czy polecać czy nie, napewno trochę unormowało to żywienie moją pracę jelit, ale czy na płodność wpłynęło to nie wiem, ostatnio miałam zupełnie długaśny cykl ok. 40 dniowy...a powinno być tylko lepiej, a nie gorzej. Dziś właśnie przyszła @, także co prawda w bólu, ale niezmiernie się cieszę i zobaczę czy antybiotyki pomogą na te plamienia. My jesteśmy w napro od lutego. więc jeszcze planuję pochodzić do doktora, to jest niestety ostatnia już szansa na upragnione dziecko, dużo kasy w to poszło i nie odpuszczę póki co! :)
    Mi na ból piersi lekarz zlecił Oeparol 2x2 tbl. w dni kiedy piersi bolą, troszkę się uspokoiły.

    Macierzanka:) lubi tę wiadomość

    <a href="http://fajnamama.pl"><img src="http://fajnamama.pl/suwaczki/oishz1z.png" /></a>
  • Luska Ekspertka
    Postów: 157 58

    Wysłany: 10 listopada 2015, 18:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Archeolog - siedem życzeń to ulubiony film mojego męża, oglądaliśmy razem wszystkie siedem odcinków o kotku i mamy nadzieję, że ten kot spełni nasze życzenie, a jest nim posiadanie dzieci :)

    Jokaa, musi być jakiś powód niepękających pęcherzyków, kiedyś też miałam ten problem przed laparoskopią, jednak po 3 ampułkach choragonu (pregnylu) pęcherzyk u mnie pękł. To że raz nie pękł u Ciebie, wcale nie znaczy że pęcherzyk nie pęknie u Ciebie w kolejnym cyklu, głowa do góry:). Zespół LUF (niepękniętego pęcherzyka) niekoniecznie pojawia się w każdym cyklu. Przyczyn jednak może być wiele, podwyższona prolaktyna, insulinooporność, endometrioza itp. Ja leczyłam te niepękające pęcherzyki u gin-endo i on podawał już zastrzyk przy wielkości pęcherzyka 20 mm, powiedział że jak pęcherzyk jest zbyt duży to już może nie pęknąć. raz przy wielkości 27 mm dostałam zastrzyk i go nie ruszyło, była torbiel 3cm, brałam na to orgametril, wchłonęła się.

    Ana, Ktosik, Macierzanka, Amryta - musimy walczyć, nie wolno się poddawać!

    Histeroskopia to naprawdę kolejna szansa, jeśli nie była jeszcze wykonywana.
    Lekarz oglądnie endometrium i macicę, pousuwa przy okazji zrosty oraz polipy, które mogą przeszkadzać. Mi lekarz powiedział,że taka histeroskopia jest na długi czas lecznicza. Ja miałam 8 miesięcy temu i mam nadzieję, że macica nie zarosła mi od nowa :D

    Sylwiunia, Noskapina, i Majeczka - kochane ciężaróweczki trzymajcie się dzielnie :)

    i pamiętajcie modlitwy nigdy dość!

    majeczka87, Macierzanka:) lubią tę wiadomość

    <a href="http://fajnamama.pl"><img src="http://fajnamama.pl/suwaczki/oishz1z.png" /></a>
  • ana90 Ekspertka
    Postów: 260 96

    Wysłany: 10 listopada 2015, 23:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Macierzanka my leczymy sie u doktora Wasilewskiego a to podobno czołówka napro lekarzy wiec jak nie on to raczej nikt inny nam nie pomoże
    Za tydzień mamy wizyte zobaczymy co powie doktor :)

    majeczka87, Macierzanka:) lubią tę wiadomość

    starania od lutego 2011
    6 lekarzy żadnej konkretnej diagnozy
    Czerwiec 2015 - naprotechnologia
    Grudzień 2015 - laparoskopia (PCO, endo, naprawa źle zbudowanej macicy)
    WALCZYMY !!
  • majeczka87 Autorytet
    Postów: 1812 2961

    Wysłany: 11 listopada 2015, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wasilewski jest wspaniały, ma dobra ucznnice Karoline Siemanowska czy jakos tak ;) ostatnie dwie wizyty u niej mialam ;)

    f2wlanlihx9vcryh.png
    Adaś skarbuś ;) 56 cm szczęścia 3580 g miłości <3
    Urodziłem się 12 lipca 2016
  • majeczka87 Autorytet
    Postów: 1812 2961

    Wysłany: 11 listopada 2015, 09:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luska wrote:
    Ja robiłam te testy ImuPro za 1700 zł(bardzo dużo kaski kosztowały), ale powiem Wam, że nie wiem czy po prostu nie wystarczyło zredukować w żywieniu glutenu, mleka krowiego itp i jajek, to główne alergeny, powodujące stan zapalny w organiżmie... wiedza o pozostałych produktach już nie jest aż tak bardzo konieczna. W ogóle to ciężko wszystko wykluczyć, bo nie mógłby człowiek zbytnio nic jeść...nie wiem, więc czy polecać czy nie, napewno trochę unormowało to żywienie moją pracę jelit, ale czy na płodność wpłynęło to nie wiem, ostatnio miałam zupełnie długaśny cykl ok. 40 dniowy...a powinno być tylko lepiej, a nie gorzej. Dziś właśnie przyszła @, także co prawda w bólu, ale niezmiernie się cieszę i zobaczę czy antybiotyki pomogą na te plamienia. My jesteśmy w napro od lutego. więc jeszcze planuję pochodzić do doktora, to jest niestety ostatnia już szansa na upragnione dziecko, dużo kasy w to poszło i nie odpuszczę póki co! :)
    Mi na ból piersi lekarz zlecił Oeparol 2x2 tbl. w dni kiedy piersi bolą, troszkę się uspokoiły.
    Luśka a tiiii wiesz ze oeparolu nie można po owu brać? mi na pms pomogl castagnus


    Ana u nas powodem byla endometrioza, torbiel w jajniku, ale jak sie okazalo najbardziej przeszkadzala uroplasma i jakies inne bakterie (brązowe plamienia). Po wyleczeniu wszystkich bakterii zaszlam w ciaże. Staralismy sie od sierpnia 2014. A o dziecku marzylam od zawsze ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2015, 09:43

    f2wlanlihx9vcryh.png
    Adaś skarbuś ;) 56 cm szczęścia 3580 g miłości <3
    Urodziłem się 12 lipca 2016
‹‹ 139 140 141 142 143 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ