Forum Starając się - ogólne METODA NAPROTECHNOLOGI
Odpowiedz

METODA NAPROTECHNOLOGI

Oceń ten wątek:
  • melba Autorytet
    Postów: 541 131

    Wysłany: 31 maja 2017, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki za linki. Film 'skąd się biorą dzieci' oglądałam w tv. I jak któraś z Was pisała -'bez szału', bardziej zapoznający z tematem napro (i faktycznie odczułam,że promujący klinikę). Sama idea naprotechnologii jest dla nas ok i na tego się będziemy trzymać. Myślałam,że któraś z obecnych na tym wątku opisze jakieś swoje doświadczenia. Czytałam na wątkach jak to po suplemencie X nagle wyniki poszybowały. U nas suple niestety niewiele wniosły (teraz trochę mąż ma zmienione dawkowanie,więc może coś ruszy,choć wątpię, bo już ponad rok ciągle coś bierze). jedną przypadłość, która myśleliśmy,że tak źle działa na nasienie wyleczyliśmy, ale niestety nie zaobserwowaliśmy jakiegoś super-skoku wyników. Jest jeszcze jedno potencjalne utrudnienie. Jak się sprawdzi dam wam znać.

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    KIR AA,brak KIR implantacyjnych; hla męża c1c1



    I ciężki OAT/krypto (skąd? Nie ustalono).

    XII 2015 początek starań
  • archeolog Ekspertka
    Postów: 201 137

    Wysłany: 1 czerwca 2017, 06:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam, ja wczoraj byłam w Krakowie na USG 4D, polecam, sprawdzają tam nawet przepływ krwi w żyłach macicy, u mnie wszystko w porządku, więc szukam dalej przyczyny, zostało mi tylko powtórzyć badania hormonów po lekach, autoimmunologia i ta laparoskopia. To USG także jest dla kobiet w ciąży, jakby któraś chciała zobaczyć dzidziusia w 4D. Powodzenia :)
    https://ultramedica.pl

    Jeżeli Bóg dopuszcza, by coś w Twoim życiu runęło, to tylko po to, by na tych ruinach zbudować coś piękniejszego. <3 <3 <3 <3
    Nasz Ślub: 16.07.2011 <3 <3
    vzljvd4kntnyexx8.png
  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1178 770

    Wysłany: 1 czerwca 2017, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kajka81 wrote:
    Laparoskopia bliskiego kontaktu - możesz poczytać tutaj: http://gosc.pl/doc/2588884.Naprotechnologia-naprawde-leczy/2

    Jak wygląda w praktyce nie wiem, bo mnie ta przyjemność ominęła. Zadbaj, by po zabiegu zastosowano żel antyzrostowy.

    Ale bzdury w tym artykule, sorki...

    żylaków powrózka nie wyleczy lekarz urolog, ale naprotechnolog zoperuje i wszystko będzie super. Endometriozy 3 stopnia też ginekolog nie wyleczy, ale naprotechnolog owszem - no bez przesady. Spytajcie tu na forum ile dziewczyn z endometriozą 3 stopnia jednak jest w ciąży.

    Szanuję osoby zainteresowane tą metodą, ale jednak nie znosze przekłamywania rzeczywistości, jak by nie patrzeć, naukowej.

    A już sztandarowy przykład z początku tekstu, że pacjentka wydała 20 tysięcy dolarów na diagnostyke i nikt nie zbadał nasienia męża to żart :P



    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • melba Autorytet
    Postów: 541 131

    Wysłany: 1 czerwca 2017, 14:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moim skromnym zdaniem tu nie chodzi o to,że 'urolog napro' czy 'gin napro' leczy lepiej. Naprotechnologia to dla mnie bardziej 'nurt' w walce z niepłodnością. Jasne,że jest poddawana krytyce. Zresztą podobnie jak ivf,czy IUI. Każda z 'opcji' ma swoich zwolenników i przeciwników. A wiadomo,że zwolennicy promują właściwe wg siebie rozwiązania.

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    KIR AA,brak KIR implantacyjnych; hla męża c1c1



    I ciężki OAT/krypto (skąd? Nie ustalono).

    XII 2015 początek starań
  • Kajka81 Autorytet
    Postów: 353 220

    Wysłany: 1 czerwca 2017, 14:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka wrote:
    Ale bzdury w tym artykule, sorki...

    żylaków powrózka nie wyleczy lekarz urolog, ale naprotechnolog zoperuje i wszystko będzie super. Endometriozy 3 stopnia też ginekolog nie wyleczy, ale naprotechnolog owszem - no bez przesady. Spytajcie tu na forum ile dziewczyn z endometriozą 3 stopnia jednak jest w ciąży.

    Szanuję osoby zainteresowane tą metodą, ale jednak nie znosze przekłamywania rzeczywistości, jak by nie patrzeć, naukowej.

    A już sztandarowy przykład z początku tekstu, że pacjentka wydała 20 tysięcy dolarów na diagnostyke i nikt nie zbadał nasienia męża to żart :P

    Jak napisałam, mnie ta przyjemność na szczęście ominęła, męski problem też nas nie dotyczył. Niemniej nawet na tym wątku pisała dziewczyna (o ile dobrze pamiętam z zaawansowaną endo), która miała dwukrotnie robione laparo: pierwsze przed IVF, drugie u lekarza napro. To drugie okazało się jednak lepiej przeprowadzone (chyba już urodziła).

    bl9cdf9hkw0u9qp5.png

    ug37zbmhqu79tb2c.png
  • melba Autorytet
    Postów: 541 131

    Wysłany: 1 czerwca 2017, 14:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myślę,że naprotechnolodzy są bardziej wyczuleni na niektóre aspekty uważane przez innych jako 'farmazony'. Ja u jednego gina miałam okazję usłyszeć,że mam się ustawić w kolejce do ivf i sobie głowy nie zawracać. A na hasło naprotechnologia unióśł brwi i pobłażliwie się uśmiechnął życząc mi szczęścia. Wyszłam z wizyty zażenowana i mam madzieję,że na gościa już nie trafię.

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    KIR AA,brak KIR implantacyjnych; hla męża c1c1



    I ciężki OAT/krypto (skąd? Nie ustalono).

    XII 2015 początek starań
  • Bea_ Autorytet
    Postów: 808 231

    Wysłany: 1 czerwca 2017, 18:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A czy Wasi naprolekarze radzą sobie z potencjalnym problemem immunologicznym? Z moich obserwacji wynika, że nie chcą dotykać tematu, mówią wprost, że się nie znają albo twierdzą, że diagnostyka w tym zakresie to loteria.

    gannkw7i858ouu0g.png
  • Macierzanka:) Autorytet
    Postów: 2952 4042

    Wysłany: 1 czerwca 2017, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Melba, ja bym mogła coś więcej powiedzieć na ten temat, bo wiele już mam za sobą. Miałam sporą, dobrowolną przerwę w staraniach, z przyczyn z nimi niezwiązanych... i będę dopiero powracać. Jak sprawdzisz to potencjalne utrudnienie to daj znać, pogadamy :)

    Co do filmu promującego klinikę pewnie macie rację, ale w sumie czemu nie promować? To ten doktor zapoczątkował napro w Polsce o ile się nie mylę i chyba jako jedyny może się wypowiedzieć w dwóch kwestiach, bo z pozaustrojowego przeszedł po kilkunastu latach na napro, więc chyba jednak coś się zna... i mógłby chyba najlepiej powiedzieć co i gdzie jest przekłamane...

    Dziewczyny, jest naprawdę wielu wspaniałych lekarzy, którzy nie są naprotechnologami i świetnie leczą. Chwała im za to. Ale idąc do lekarza naprotechnologa z góry mamy pewność, że w gabinecie nie będzie "spychologii" i tekstów typu "taka pani uroda". Lekarze Ci dostosowują leczenie co do dnia cyklu dzięki wystandaryzowanej metodzie creighton, a nie "weźmie sobie Pani dup*aston od 15 dnia cyklu". Ponadto stosują trochę inne normy ( np. wszystkie wcześniejsze wyniki, które wg innych były OK, okazywały się za niskie).
    Uprzedzę zapytanie czy napro pomoże każdemu? Oczywiście, że nie! Podobnie jak dobry okulista nie przywróci wzroku komuś, kto ma ten wzrok trwale uszkodzony.
    Ale wyleczy wiele dolegliwości, które przez innych lekarzy są spisane na klęskę. Nawet te właśnie zazwyczaj nieleczone u mężczyzn.
    No i co mogę dodać, każdy wybiera swoją własną drogę i ja to szanuję również, natomiast co mnie wkurza (mówię na własnym przykładzie), że byłam przez wielu lekarzy zachęcana odrazu do sztucznego zapłodnienia na podstawie jednej wizyty i krótkiego wywiadu, bez skierowania na jakieś badania, czy zabiegi. Dopiero dziewiąty gin okazał się tym właściwym.

    Powodzenia, walczcie, nie poddawajcie się!

    "Niepłodność to nie kara, uzdrowienie to nie czary"
    1237397y6kr97ild4.gif
  • kinga1185 Autorytet
    Postów: 521 241

    Wysłany: 1 czerwca 2017, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka wrote:
    Ale bzdury w tym artykule, sorki...

    żylaków powrózka nie wyleczy lekarz urolog, ale naprotechnolog zoperuje i wszystko będzie super. Endometriozy 3 stopnia też ginekolog nie wyleczy, ale naprotechnolog owszem - no bez przesady. Spytajcie tu na forum ile dziewczyn z endometriozą 3 stopnia jednak jest w ciąży.

    Szanuję osoby zainteresowane tą metodą, ale jednak nie znosze przekłamywania rzeczywistości, jak by nie patrzeć, naukowej.

    A już sztandarowy przykład z początku tekstu, że pacjentka wydała 20 tysięcy dolarów na diagnostyke i nikt nie zbadał nasienia męża to żart :P


    Mnie sie wydaje, ze problem jest w tym, ze Naprotechnologia nie umie sie sprzedac i podaja informacje bardzo ogolnikowo i wszyscy mysla, ze to nie ma nic wspolnego z medycyna, tylko "czary mary" ;). A Naprotechnologia leczy, stosuje lekarstwa, stymuluje i zwraca uwage na inne aspekty zdrowia, na ktore nie wszyscy zwracja uwage.

    Wprawdzie u mnie sie jeszcze nie udalo, ale lecze sie dopiero 3 miesiace i czekam na efekty ;). A historia mojej choroby w opisie ponizej. Jak zaciaze, to dam znac czy Napro pomoglo.

    Pozdrawiam

    Bea_ lubi tę wiadomość

    06.12 - beta 200, prog
    25.11 - transfer...
    22.12- punkcja; 7 komorek; 6 zaplodnionych
    10.2019 początek długiego protokolu
    grudzien 2018 - wizyta w klinice; jestesmy zdecydowani na IVF
    Luty 2018 - laporoskopia. Brak endoemtriozy, brak zrostow, macica w porzadku.
    Endo, PCO?, Hashimoto, IO, MTHFR_677C; MTHFR-1298A-C; PAI-1G 4 G hetero
    Luty 2017 poczatek Napro
    Sierpien 2016 poronienie
    Laporoskopia i HSG - lewa strona niedrozna
    Poczatek staran - styczen 2015
  • Etom Znajoma
    Postów: 26 9

    Wysłany: 2 czerwca 2017, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    Chodzę drugi miesiąc z dużą torbiela na jajniku i tracę czas starań, poza tym Wasilewski pewnie nie robi laparo na NFZ. A taki żel jest bez recepty?
    Wasilewski na laparoskopię wysyła do Tomaszewskiego niestety jest to płatne.Przy laparoskopji stosuje żel przeciw zrostom

    Etom
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2178 717

    Wysłany: 2 czerwca 2017, 14:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O Tomaszewskim słyszałam, że jest specjalistą w tej dziedzinie ale niestety, nie stac mnie na takie przyjemności płatnie. Wystarczy dojazd ponad 150 km, leki, badania i wizyty :)
    Termin laparo już mam także liczę na to, że będzie dobrze.

    m3sx3e3krfnotded.png

    f2wl3e5e9cqikmzp.png
  • Bea_ Autorytet
    Postów: 808 231

    Wysłany: 7 czerwca 2017, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam laparo przezpochwowe. Nie miałam żadnych objawów endometriozy, więc poszłam na to diagnostycznie. Zdecydowałam się właśnie dlatego, że tą metodą nie ma się dziur w brzuchu i jest mało inwazyjnie. Rano poszłam, wieczorem byłam w domu. Okazało się, że miałam endomendę między II a III stopniem. Wszystkie zmiany usunięto.
    Cieszę się, że nie zdecydowałam się wcześniej na tradycyjne laparo, bo ono może upośledzać rezerwę jajnikową, a w TVL nie ma aż tak głębokiej ingerencji.

    gannkw7i858ouu0g.png
  • kinga1185 Autorytet
    Postów: 521 241

    Wysłany: 7 czerwca 2017, 20:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bea_ wrote:
    Ja miałam laparo przezpochwowe. Nie miałam żadnych objawów endometriozy, więc poszłam na to diagnostycznie. Zdecydowałam się właśnie dlatego, że tą metodą nie ma się dziur w brzuchu i jest mało inwazyjnie. Rano poszłam, wieczorem byłam w domu. Okazało się, że miałam endomendę między II a III stopniem. Wszystkie zmiany usunięto.
    Cieszę się, że nie zdecydowałam się wcześniej na tradycyjne laparo, bo ono może upośledzać rezerwę jajnikową, a w TVL nie ma aż tak głębokiej ingerencji.

    A gdzie robilas to laporo? Robil to lekarz Naprotechnolog?

    Dzieki za info.

    06.12 - beta 200, prog
    25.11 - transfer...
    22.12- punkcja; 7 komorek; 6 zaplodnionych
    10.2019 początek długiego protokolu
    grudzien 2018 - wizyta w klinice; jestesmy zdecydowani na IVF
    Luty 2018 - laporoskopia. Brak endoemtriozy, brak zrostow, macica w porzadku.
    Endo, PCO?, Hashimoto, IO, MTHFR_677C; MTHFR-1298A-C; PAI-1G 4 G hetero
    Luty 2017 poczatek Napro
    Sierpien 2016 poronienie
    Laporoskopia i HSG - lewa strona niedrozna
    Poczatek staran - styczen 2015
  • Bea_ Autorytet
    Postów: 808 231

    Wysłany: 7 czerwca 2017, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kinga1185 wrote:
    A gdzie robilas to laporo? Robil to lekarz Naprotechnolog?

    Dzieki za info.
    Robiłam w Piasecznie. Tamtejszy szpital współpracuje z kliniką z Dortmundu i co jakiś czas lekarz przyjeżdża ze sprzętem i wykonuje te zabiegi. Ten lekarz zajmuje się operowaniem endometriozy i zapobieganiem nawrotom, więc nie zajmuje się wszystkimi aspektami niepłodności, ale ma podejście - w mojej ocenie - naprotechnologiczne, pod tym względem, że patrzy na pacjenta całościowo, łączy ze sobą objawy różnych, zdawałoby się, chorób. Wzbudził moje zaufanie.

    gannkw7i858ouu0g.png
  • kinga1185 Autorytet
    Postów: 521 241

    Wysłany: 7 czerwca 2017, 22:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Super. Fajnie, jak ma sie takie mozliwosci. Szkoda, ze wczesniej o tym nie wiedzialam. Ale na nastepna laporo juz sie chyba nie zgodze.

    06.12 - beta 200, prog
    25.11 - transfer...
    22.12- punkcja; 7 komorek; 6 zaplodnionych
    10.2019 początek długiego protokolu
    grudzien 2018 - wizyta w klinice; jestesmy zdecydowani na IVF
    Luty 2018 - laporoskopia. Brak endoemtriozy, brak zrostow, macica w porzadku.
    Endo, PCO?, Hashimoto, IO, MTHFR_677C; MTHFR-1298A-C; PAI-1G 4 G hetero
    Luty 2017 poczatek Napro
    Sierpien 2016 poronienie
    Laporoskopia i HSG - lewa strona niedrozna
    Poczatek staran - styczen 2015
  • Iwonka 87 Przyjaciółka
    Postów: 151 43

    Wysłany: 9 czerwca 2017, 14:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejka dziwczyny!!
    Długo mnie nie było...ale przejdę odrazu do pytania :)
    Bea chodzi mi o laparo.
    Otóż będę miała teraz powtórną histeroskopię bo zaczynam plamić od ok 16dc i chcą sprawdzić o co kaman.
    I dwa miesiące po histero chcą zrobic mi laparo diagnostyczne, myślałam że wiąże się to z tym kłóciem brzuszka, a to przez pochwe?? Jak się czułaś po tej diagnostycznej??
    Wykryli mi płyn po lewej i prawej stroni w otrzewnej... i dr. stwierdziła, że może to być przy endometriozie lub jakimś przebytym zapaleniu...
    Sama w sumie się dziwię że przy moich 6 letnich starankach nie miałam jeszcze laparo... Czekam na info.

    1 iui- 01.2014 :(
    2 iui- 02.2014 :(
    3 iui- 04.2014 :(
    10.2015r.- Naprotechnologia
  • Bea_ Autorytet
    Postów: 808 231

    Wysłany: 9 czerwca 2017, 18:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iwonka 87 wrote:
    Hejka dziwczyny!!
    Długo mnie nie było...ale przejdę odrazu do pytania :)
    Bea chodzi mi o laparo.
    Otóż będę miała teraz powtórną histeroskopię bo zaczynam plamić od ok 16dc i chcą sprawdzić o co kaman.
    I dwa miesiące po histero chcą zrobic mi laparo diagnostyczne, myślałam że wiąże się to z tym kłóciem brzuszka, a to przez pochwe?? Jak się czułaś po tej diagnostycznej??
    Wykryli mi płyn po lewej i prawej stroni w otrzewnej... i dr. stwierdziła, że może to być przy endometriozie lub jakimś przebytym zapaleniu...
    Sama w sumie się dziwię że przy moich 6 letnich starankach nie miałam jeszcze laparo... Czekam na info.
    Tradycyjna laparo to krojenie brzucha w trzech miejscach. Ja nie podejrzewałam endomendy, więc nie chciałam dać się kroić. Znalazłam miejsce, gdzie robią przezpochwowo, nowoczesną techniką (półcentymetrowe nacięcie na tylnej ścianie pochwy), więc się zdecydowałam. Przy okazji wykryto u mnie endomendę i wszystko usunięto :)
    Tam jest histero w pakiecie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 czerwca 2017, 18:34

    gannkw7i858ouu0g.png
  • melba Autorytet
    Postów: 541 131

    Wysłany: 17 czerwca 2017, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, w ogóle dużo jest tu nas aktywnych 'napro-staraczek' ? ;-)

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    KIR AA,brak KIR implantacyjnych; hla męża c1c1



    I ciężki OAT/krypto (skąd? Nie ustalono).

    XII 2015 początek starań
  • qosia Przyjaciółka
    Postów: 116 69

    Wysłany: 19 czerwca 2017, 14:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To chyba ja nieśmiało się zgłoszę jako aktywna "napro-staraczka", choć jestem dopiero na samiuśkim początku drogi. 14 czerwca miałam pierwsze spotkanie z instruktorką i zaczęłam wypełniać swoją pierwszą kartę. Na pierwszą wizytę z naprolekarzem wybieramy się jesienią (będziemy mieli wówczas więcej czasu i oszczędności bo u nas w grę wchodzą dojazdy do kliniki - ponad 100 km w jedną stronę).

    Generalnie o dziecko staramy się od sierpnia czyli zaraz minie nam rok. Na pewno borykamy się z problemem męskim (pierwsze badanie było w lutym i wyszło źle - wszystko poniżej normy czyli ilość, ruch i morfologia; po suplementach w kolejnym badaniu w maju udało nam się zwiększyć ruch - jesteśmy w normie oraz zwiększyliśmy ilość o 100% ale to jest nadal poniżej normy, morfologia 0%). Kiedy odbieraliśmy ten drugi wynik na wizycie u jednego z najlepszych lekarzy w regionie w jego renomowanej klinice leczenia niepłodności, od razu zarekomendował in vitro imci (w ogóle zignorował badania hormonów męża, gdzie miał podwyższone tsh, ft3 i ft4 oraz znacznie obniżony estradiol i progesteron - nawet rzucił tekst, że skoro jestem tak obeznana w temacie badań i już je zrobiłam mężowi, to po co do niego przyszłam i mam go leczyć dalej sama (!). A ja po prostu chciałam by ta pierwsza wizyta przyniosła nam już jakieś konkrety, zgodnie z tym, co czytałam na naszym forum w dziale męskie sprawy...

    Powiem szczerze, że strasznie się rozczarowałam tą wizytą i poziomem traktowania klienta (sama wizyta (nota bene 15 minutowa) kosztowała nas 400 zł i nic nie wniosła poza tym, że możemy z marszu ruszać do imci). Lubię ostatnio porównywać naszą sytuację do przypadku dermatologicznego: idąc do dermatologa z wypadającymi i słabymi włosami oczekuję od niego postawienia diagnozy i próby podjęcia leczenia a nie od razu recepty na perukę...

    Stąd nasza decyzja o rozpoczęciu leczenia metodą naprotechnologii, bo nie chcemy "peruki" ale chcemy spróbować wyjaśnić skąd te obniżone parametry i czy tylko one blokują nam ciążę.

    mhsv2n0avtn4fkhw.png
  • melba Autorytet
    Postów: 541 131

    Wysłany: 19 czerwca 2017, 14:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    qosia U nas chyba też jest aktualnie gł. męski problem; po roku suplementacji, w tym włączeniu clo, zadbaniu o dietę (choć w miarę zdrowo się odżywiamy) i aktywność fizyczną nie zaobserwowaliśmy jakiegoś znacznego polepszenia wyników męża.
    Jak to powiedziała 'laborantka' : 'widać,że państwo coś robicie, ale to jeszcze nie to'

    Dziewczyny, odnośnie męskiej płodności, podobno bardzo zły wpływ mają ropne migdałki, jak również choroby jelit. Nam tę drugą przypadłość udało się w sumie wykluczyć. Natomiast temat usunięcia ropnych migdałków wisi nad nami od dłuższego czasu (mąż nie jest za bardzo chorowity, nie choruje na anginy itd. i. naprawdę kombinowaliśmy aby się z tego wymigać),ale ostatecznie zapadła decyzja i w tym miesiącu idzie na zabieg. Mam nadzieję,że za 3 mies. napiszę Wam o tym,że wyniki nasienia poszybowały w górę.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 czerwca 2017, 14:50

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    KIR AA,brak KIR implantacyjnych; hla męża c1c1



    I ciężki OAT/krypto (skąd? Nie ustalono).

    XII 2015 początek starań
‹‹ 286 287 288 289 290 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego