Forum Starając się - ogólne METODA NAPROTECHNOLOGI
Odpowiedz

METODA NAPROTECHNOLOGI

Oceń ten wątek:
  • Krąsi Autorytet
    Postów: 1393 979

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morska wrote:
    na początku wystarczy chyba kilka wizyt, to można dojeżdzać

    O który Śląsk konkretnie chodzi, bo między Kato a Wrockiem jest jednak spora odległość. W przypadku Kato - zerknęłabym czy Bonifratrzy nie mają czegoś, wydaje mi się, że tak.

    Morska, z moim się widywałam co mniej więcej 3 miesiące.

    Na 1. wizycie dał zestaw badań do wykonania dla mnie i Męża, zalecił suple dla mnie i dla Męża oraz wizyty u naproinstruktorki, żeby nauczyć się zapisywać cykl na kartach metodą Creightona. Na wykresy z ovufriend nawet nie spojrzał.

    Jak zamierzasz dojeżdżać, to lepiej będzie, jak znajdziesz sobie instruktora i zaczniecie już kurs, choćby jedno - dwa spotkania. W międzyczasie porobisz dodatkowe badania (nie wiem, ile i jakie masz zrobione) i umówisz się na wizytę do wybranego naprodoktorka. Warto poczytać opinie o instruktorach, i jeśli masz większy wybór, to wybrać dobrego.

    gg64roeq27dqfbxi.png

    ona: schorzenia reumatoidalne, p/c p-plemnikowe 1:10, hiperprolakt. czynnościowa, MTHFR A1298C - homo, PAI 4G/5G - hetero, KIR Bx, brak: 2DS2, 2DS3, HLA-C - C1, IL 10 poniżej normy, IL 4 w dolnych granicach normy, po szczepieniach limfocytami Męża
    musi mieć plan działania, inaczej wpada w depresję, póki ma plan - ma siłę walczyć dalej;

    on: p/c p-plemnikowe 1:100, obniżone parametry nasienia, hipogonadyzm hipogonadotropowy, CTFR: F508del - hetero, HLA-C - C1/C2;
    leniwiec, przyparty do muru - walczy;

    1. ICSI - nieudane;
    2. PICSI: 24.10.2020 Malineczka jest po drugiej stronie brzuszka :)
  • Morska Przyjaciółka
    Postów: 146 42

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 06:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krąsi wrote:
    O który Śląsk konkretnie chodzi, bo między Kato a Wrockiem jest jednak spora odległość. W przypadku Kato - zerknęłabym czy Bonifratrzy nie mają czegoś, wydaje mi się, że tak.

    Morska, z moim się widywałam co mniej więcej 3 miesiące.

    Na 1. wizycie dał zestaw badań do wykonania dla mnie i Męża, zalecił suple dla mnie i dla Męża oraz wizyty u naproinstruktorki, żeby nauczyć się zapisywać cykl na kartach metodą Creightona. Na wykresy z ovufriend nawet nie spojrzał.

    Jak zamierzasz dojeżdżać, to lepiej będzie, jak znajdziesz sobie instruktora i zaczniecie już kurs, choćby jedno - dwa spotkania. W międzyczasie porobisz dodatkowe badania (nie wiem, ile i jakie masz zrobione) i umówisz się na wizytę do wybranego naprodoktorka. Warto poczytać opinie o instruktorach, i jeśli masz większy wybór, to wybrać dobrego.
    Badań mamy już mnóstwo, ale może faktycznie poszukam już naproinstruktora. Tylko jak trafić na dobrego:) spotkań z instruktorem jest kilka czy wystarczą 1-2?

  • Krąsi Autorytet
    Postów: 1393 979

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 08:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morska wrote:
    spotkań z instruktorem jest kilka czy wystarczą 1-2?

    Dla mnie to wystarczyłyby dwa spotkania. Bo ja lubię konkrety a nie lanie wody (typu do zapłodnienia niezbędna jest komórka jajowa i plemnik). A tutaj wszystko ma swój etap. Tak samo jest z podręcznikiem, gdyby wywalić co drugie zdanie "naprotechnology jest jedyną metodą prospektywną i szanującą zdrowie kobiety" to podręcznik byłby o połowę krótszy i bardziej czytelny. Gdy pojawiają się jakieś pytania - to wtedy naproinstruktor powinien na nie odpowiadać, ale bardzo często odpowiedź dostaniesz tu na forum.
    Na początku spotkania odbywają się co około 2 tygodnie, a potem raz na miesiąc, potem już tylko kontrolnie, co ok. 3 miesiące. My byliśmy chyba na 4, może 5 spotkaniach (łącznie z sesją wprowadzającą). To jest standaryzacja, objęte prawami autorskimi, ale też nikt Cię nie zmusi, żebyś poszła na kolejne spotkanie.

    A to jedno - dwa spotkania, o którym pisałam, to o tyle, żebyś poszła do naprodoktorka z początkiem obserwacji. Może już coś da radę wychwycić. Bo ja poszłam do naprodoktorka przed kursem, obserwowałam się już rok (temperatura, śluz) i na wykresy nie spojrzał, mówiłam mu o małej ilości śluzu - nic nie powiedział, bo przecież nie obserwowałam się Creightonem. Być może Twój naprodoktorek będzie inny.

    gg64roeq27dqfbxi.png

    ona: schorzenia reumatoidalne, p/c p-plemnikowe 1:10, hiperprolakt. czynnościowa, MTHFR A1298C - homo, PAI 4G/5G - hetero, KIR Bx, brak: 2DS2, 2DS3, HLA-C - C1, IL 10 poniżej normy, IL 4 w dolnych granicach normy, po szczepieniach limfocytami Męża
    musi mieć plan działania, inaczej wpada w depresję, póki ma plan - ma siłę walczyć dalej;

    on: p/c p-plemnikowe 1:100, obniżone parametry nasienia, hipogonadyzm hipogonadotropowy, CTFR: F508del - hetero, HLA-C - C1/C2;
    leniwiec, przyparty do muru - walczy;

    1. ICSI - nieudane;
    2. PICSI: 24.10.2020 Malineczka jest po drugiej stronie brzuszka :)
  • marlenqa31 Przyjaciółka
    Postów: 221 42

    Wysłany: 14 czerwca 2019, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny a czy w czasie stosowania luteiny dopochwowej nic tam Wam nie piekło?
    Bo wczoraj przy współżyciu odczułam ból, jakieś takie dziwne pieczenie i było mi mega nieprzyjemnie :(

    2018- zaczynam przygodę z napro -PCOS, Hashimoto, helicobacter, nietolerancje pokarmowe
    2019-06 - luteina + Etruzil przez 3 cykle, glucophage XR
    2019-09 - Etruzil przez 3 cykle, duphaston od P+3, dostinex, wit D, wapno, glucophage XR
    2019-12 - Etruzil i Ovitrelle przez dwa cykle, Glucophage XR, Dostinex, witaminy, dieta
    2020-01 skierowanie na laparoskopię. 2020-03 laparoskopia i histeroskopia- niedrożne jajowody i zrosty w macicy
  • Syrena Przyjaciółka
    Postów: 129 44

    Wysłany: 14 czerwca 2019, 16:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyn!
    Wyjaśnijcie mi proszę o co chodzi ze wspomaganiem cyklu hormonami, bo nie do końca to kumam.
    Chodziłam już do kliku ginów (obecnie do napro) i jeszcze żaden nie zaproponował mi takiej formy leczenia. Mam potwierdzoną owulacje ale w sumie jeszcze żaden lekarz nie sprawdził czy pęka mi pęcherzyk.
    Bardzo wiele z Was ma wspomaganą owulację lekami hormonalnymi i zastanawiam się czy jest ona zalecana tylko w przypadku kiedy są problemy z własną owulacją lub jej brakiem czy też jako "wspomaganie" gdy owulacja jest prawidłowa.

    Zauważy że wiele z Was suplementuje progesteron. Zastanawiam się jakie są wskazania do takie suplementacji czy progesteron poniżej normy czy też podkręcanie progesteronu na jeszcze wyższy poziom?


    35 l. starania od grudnia 2017 r.,
    ja: AMH 2,61, niedoczynność tarczycy (letrox), hiperprolaktynemia czynnościowa, mutacje mthfr(hetero) i pai-1 (homo), KIR haplotyp AA, laparoskopia luty 2020r.,: endometrioza, adenomioza, jajowody drożne,
    on: morfologia 10%, HLA-C C2C2
  • aniołkowa_mama Autorytet
    Postów: 897 957

    Wysłany: 14 czerwca 2019, 22:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marlenqa31 wrote:
    Dziewczyny a czy w czasie stosowania luteiny dopochwowej nic tam Wam nie piekło?
    Bo wczoraj przy współżyciu odczułam ból, jakieś takie dziwne pieczenie i było mi mega nieprzyjemnie :(
    Ja co prawda nie stosuję, ale znajome staraczki często się skarżyły na takie dolegliwości po liteinie dopochwowej


    Moje Aniołki 4tc i 13tc
    Córeczka ♥️👶 🌈 08.2020
    MTHFR_1298A-C w układzie homozygotycznym
    PAI-1 4G w układzie heterozygotycznym
    10.2018- zaczynamy z naprotechnologią
    05.2019- laparoskopia+histeroskopia
    09.2019- nietolerancje: m.in. mleko, jajka, pszenica, kukurydza
    28.11.2019- bHCG- 422,1 <3
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2156 714

    Wysłany: 14 czerwca 2019, 22:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Syrena, potwierdzona owulacja jest sprawdzana monitoringiem bądź oznaczeniem progesteronu we krwi. Jeśli masz dobry wynik proga po owu tzn że pęcherzyki pękają, nie musisz nic sprawdzać. Stymuluje się owu hormonami jeśli jest słaba, masz problemy z drugą fazą tzn lutealna i nie każdej kobiecie stymulacja służy, mogą tworzyć się torbiele i cysty.
    Progesteron przeważnie suplementuje się przy niskim poziomie, zwiększa szansę na zapłodnienie i poprawia grubość endometrium.

    Marlenqua my unikalismy współżycia przy lutce ;(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 czerwca 2019, 22:59

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • PJUR Przyjaciółka
    Postów: 98 38

    Wysłany: 15 czerwca 2019, 08:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, czy jest sens wchodzić w napro jeśli u mnie wszystko jest ok (jajowody drozne, hormony w normie, amh jedynie w dolnej normie), a jest czynnik męski (słabe wyniki nasienia)?

    32 lat, 16 cs z obserwacją

    Koniec z obserwacją, dwie procedury za nami, bez transferów.

    b888f19021340e1872b623c974540a38.png
  • Krąsi Autorytet
    Postów: 1393 979

    Wysłany: 15 czerwca 2019, 11:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć PJUR! Znamy się z innych wątków :)

    W mojej ocenie-nie ma sensu. Tylko trzeba sobie zadać pytanie, co to znaczy, że u Ciebie jest wszystko w porządku? Napro zleca znacznie więcej badań np.nietolerancje pokarmowe, homocysteina, wit. D3, prolaktyna (szczególnie z obciążeniem). Jajowody masz drożne, a miałaś robioną laparoskopię? W napro podstawą jest śluz-ile dni go masz, jakiej jakości, dąży się do jego poprawy, jeśli w jakimś zakresie odbiega od normy.

    Podkreślam-to moje zdanie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 czerwca 2019, 11:43

    Aishha lubi tę wiadomość

    gg64roeq27dqfbxi.png

    ona: schorzenia reumatoidalne, p/c p-plemnikowe 1:10, hiperprolakt. czynnościowa, MTHFR A1298C - homo, PAI 4G/5G - hetero, KIR Bx, brak: 2DS2, 2DS3, HLA-C - C1, IL 10 poniżej normy, IL 4 w dolnych granicach normy, po szczepieniach limfocytami Męża
    musi mieć plan działania, inaczej wpada w depresję, póki ma plan - ma siłę walczyć dalej;

    on: p/c p-plemnikowe 1:100, obniżone parametry nasienia, hipogonadyzm hipogonadotropowy, CTFR: F508del - hetero, HLA-C - C1/C2;
    leniwiec, przyparty do muru - walczy;

    1. ICSI - nieudane;
    2. PICSI: 24.10.2020 Malineczka jest po drugiej stronie brzuszka :)
  • marlenqa31 Przyjaciółka
    Postów: 221 42

    Wysłany: 15 czerwca 2019, 17:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    Syrena, potwierdzona owulacja jest sprawdzana monitoringiem bądź oznaczeniem progesteronu we krwi. Jeśli masz dobry wynik proga po owu tzn że pęcherzyki pękają, nie musisz nic sprawdzać. Stymuluje się owu hormonami jeśli jest słaba, masz problemy z drugą fazą tzn lutealna i nie każdej kobiecie stymulacja służy, mogą tworzyć się torbiele i cysty.
    Progesteron przeważnie suplementuje się przy niskim poziomie, zwiększa szansę na zapłodnienie i poprawia grubość endometrium.

    Marlenqua my unikalismy współżycia przy lutce ;(
    Ja chyba tez zacznę unikac bo nie da sie wytrzymać tego pieczenia.. czy jak sie skonczy brac luteine przez 10 dni to te pieczenie przestaje? Czy dalej to samo? Szczerze to jak mam sie starac o dziecko skoro nawet fizycznie nie dam rady uprawiac seksu. Jestem zla bo mi boli nawet jak siku robie, gotowa jestem zadzwonic do TW i powiedzieć mu ze nie odpowiada mi ten lek. Niech wymysla co innego.

    2018- zaczynam przygodę z napro -PCOS, Hashimoto, helicobacter, nietolerancje pokarmowe
    2019-06 - luteina + Etruzil przez 3 cykle, glucophage XR
    2019-09 - Etruzil przez 3 cykle, duphaston od P+3, dostinex, wit D, wapno, glucophage XR
    2019-12 - Etruzil i Ovitrelle przez dwa cykle, Glucophage XR, Dostinex, witaminy, dieta
    2020-01 skierowanie na laparoskopię. 2020-03 laparoskopia i histeroskopia- niedrożne jajowody i zrosty w macicy
  • PJUR Przyjaciółka
    Postów: 98 38

    Wysłany: 15 czerwca 2019, 19:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krąsi wrote:
    Cześć PJUR! Znamy się z innych wątków :)

    W mojej ocenie-nie ma sensu. Tylko trzeba sobie zadać pytanie, co to znaczy, że u Ciebie jest wszystko w porządku? Napro zleca znacznie więcej badań np.nietolerancje pokarmowe, homocysteina, wit. D3, prolaktyna (szczególnie z obciążeniem). Jajowody masz drożne, a miałaś robioną laparoskopię? W napro podstawą jest śluz-ile dni go masz, jakiej jakości, dąży się do jego poprawy, jeśli w jakimś zakresie odbiega od normy.

    Podkreślam-to moje zdanie.

    Dzięki za odpowiedź. Nietolerancji tych podstawowych (gluten, laktozy) nie mam. Laparo nie miałam, miałam wycinane mięśniaki rok temu klasycznie przez cięcie powłok brzusznych. Ze sluzem jest różnie, powiedziałabym że raczej ubogo, aczkolwiek w dni płodne występuje płodny.
    Ostatnio jeden z lekarzy skierował nas już na i vitro i właśnie rozkminiamy czy jest sens iść w napro, jeśli czynnik jest męski.
    Ewentualnie iść do naproszamana indywidualnie i o wszystko wypytać nie wchodząc póki co w napro... To jest w ogóle możliwe?

    32 lat, 16 cs z obserwacją

    Koniec z obserwacją, dwie procedury za nami, bez transferów.

    b888f19021340e1872b623c974540a38.png
  • Krąsi Autorytet
    Postów: 1393 979

    Wysłany: 15 czerwca 2019, 22:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PJUR wrote:
    Ewentualnie iść do naproszamana indywidualnie i o wszystko wypytać nie wchodząc póki co w napro... To jest w ogóle możliwe?
    😁
    Szamani to na wątku "a może alternatywnie, niekonwencjonalnie". 😂
    Tu są naprodoktorzy :) w liczbie pojedynczej "naprodoktorek". Hm. Pewnie, iść na pierwszą wizytę możecie. Zapewne dostaniesz skierowanie na inne badania niż te do in vitro, ale już na kolejną lekarz zaleci przyjść z kartą obserwacji cyklu. Kartę obserwacji uczysz się wypełniać u naproinstruktora.
    Możliwe, że naprodoktorek zwróci Waszą uwagę na coś, co do tej pory umykało. Warto ze sobą zabrać dotychczasowe wyniki badań swoich i Męża.

    PJUR lubi tę wiadomość

    gg64roeq27dqfbxi.png

    ona: schorzenia reumatoidalne, p/c p-plemnikowe 1:10, hiperprolakt. czynnościowa, MTHFR A1298C - homo, PAI 4G/5G - hetero, KIR Bx, brak: 2DS2, 2DS3, HLA-C - C1, IL 10 poniżej normy, IL 4 w dolnych granicach normy, po szczepieniach limfocytami Męża
    musi mieć plan działania, inaczej wpada w depresję, póki ma plan - ma siłę walczyć dalej;

    on: p/c p-plemnikowe 1:100, obniżone parametry nasienia, hipogonadyzm hipogonadotropowy, CTFR: F508del - hetero, HLA-C - C1/C2;
    leniwiec, przyparty do muru - walczy;

    1. ICSI - nieudane;
    2. PICSI: 24.10.2020 Malineczka jest po drugiej stronie brzuszka :)
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2156 714

    Wysłany: 16 czerwca 2019, 12:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marlenqa31 wrote:
    Ja chyba tez zacznę unikac bo nie da sie wytrzymać tego pieczenia.. czy jak sie skonczy brac luteine przez 10 dni to te pieczenie przestaje? Czy dalej to samo? Szczerze to jak mam sie starac o dziecko skoro nawet fizycznie nie dam rady uprawiac seksu. Jestem zla bo mi boli nawet jak siku robie, gotowa jestem zadzwonic do TW i powiedzieć mu ze nie odpowiada mi ten lek. Niech wymysla co innego.
    Z okresem wypływa pozostałość i przechodzi ale mi nie tyle doskwieralo pieczenie co ocieranie nie rozpuszczonej tabletki podczas współżycia dlatego nie było go wcale. Tylko po miesiaczce i w dni plodne więc masakra i też się zbuntowalam, poprosiłam o coś doustnego, dostałam Luttagen który się nie sprawdził i w kolejnych cyklach Besins, który odstawiłam dopiero miesiąc temu. Nie meczcie się dziewczyny tylko proście o zamienniki. Owszem lutka jest najlepsza ale można do niej wrócić np w ciąży kiedy jest konieczność. Ja brałam na początku ciąży naprzemiennie z Besinsem dla spokoju.

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2156 714

    Wysłany: 16 czerwca 2019, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas też był problem męski, dzięki lekom jesteśmy w ciąży. Myślę że zawsze problem leży po obu stronach i słabe nasienie u zdrowej i plodnej kobiety prędzej czy później da sobie radę. In vitro nie leczy problemu...

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • PJUR Przyjaciółka
    Postów: 98 38

    Wysłany: 16 czerwca 2019, 21:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha, wysłałam zaproszenie do znajomych. Chciałabym podpytać o kilka rzeczy.

    32 lat, 16 cs z obserwacją

    Koniec z obserwacją, dwie procedury za nami, bez transferów.

    b888f19021340e1872b623c974540a38.png
  • marlenqa31 Przyjaciółka
    Postów: 221 42

    Wysłany: 17 czerwca 2019, 19:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny pisalam Wam ze dopadlo mnie pieczenie pochwy po luteinie. Od wczoraj boli mi tez przy wejsciu do pochwy po prawej stronie. Taki jakby klujacy bol przy wprowadzaniu aplikatora. Jak wsadzam palca to wyczuwam jakas taka kulke bolaca, albo nie wiem juz co to jest. Czy moze powinnam isc do jakiegos gina? Sama juz nie wiem.. a moze przy okresie przejdzie. Szczerze to nawet nie wiem do kogo z tym isc i czy jest sens. Moze któras z Was miała podobna dolegliwosc?

    2018- zaczynam przygodę z napro -PCOS, Hashimoto, helicobacter, nietolerancje pokarmowe
    2019-06 - luteina + Etruzil przez 3 cykle, glucophage XR
    2019-09 - Etruzil przez 3 cykle, duphaston od P+3, dostinex, wit D, wapno, glucophage XR
    2019-12 - Etruzil i Ovitrelle przez dwa cykle, Glucophage XR, Dostinex, witaminy, dieta
    2020-01 skierowanie na laparoskopię. 2020-03 laparoskopia i histeroskopia- niedrożne jajowody i zrosty w macicy
  • Krąsi Autorytet
    Postów: 1393 979

    Wysłany: 17 czerwca 2019, 21:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marlenqa31 wrote:
    Od wczoraj boli mi tez przy wejsciu do pochwy po prawej stronie. Jak wsadzam palca to wyczuwam jakas taka kulke bolaca, albo nie wiem juz co to jest.

    Nie czekaj, szoruj do lekarza, może być powiększony gruczoł Bartholina. Ostatnio kumpelka miała i przeszła błyskawiczny zabieg zmniejszenia tego (nie wdawałam się w szczegóły). Z Twojego opisu wynika, że to może być to. Pamiętaj - nie chcę Cię straszyć, odpowiadam na pytanie. I to niekoniecznie skutek uboczny lutki.

    gg64roeq27dqfbxi.png

    ona: schorzenia reumatoidalne, p/c p-plemnikowe 1:10, hiperprolakt. czynnościowa, MTHFR A1298C - homo, PAI 4G/5G - hetero, KIR Bx, brak: 2DS2, 2DS3, HLA-C - C1, IL 10 poniżej normy, IL 4 w dolnych granicach normy, po szczepieniach limfocytami Męża
    musi mieć plan działania, inaczej wpada w depresję, póki ma plan - ma siłę walczyć dalej;

    on: p/c p-plemnikowe 1:100, obniżone parametry nasienia, hipogonadyzm hipogonadotropowy, CTFR: F508del - hetero, HLA-C - C1/C2;
    leniwiec, przyparty do muru - walczy;

    1. ICSI - nieudane;
    2. PICSI: 24.10.2020 Malineczka jest po drugiej stronie brzuszka :)
  • melba Autorytet
    Postów: 536 130

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 16:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie piekło okrutnie! Doktor mi odstawiła - stwierdziła, że to jakieś uczulenie - robiłam kilka podejść i nie ma opcji żebym to sobie aplikowała 😬
    marlenqa31 wrote:
    Dziewczyny a czy w czasie stosowania luteiny dopochwowej nic tam Wam nie piekło?
    Bo wczoraj przy współżyciu odczułam ból, jakieś takie dziwne pieczenie i było mi mega nieprzyjemnie :(

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    XII 2015 początek (napro)starań
    Mąż: OAT (przyczyna nieznana)
  • marlenqa31 Przyjaciółka
    Postów: 221 42

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 18:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krąsi wrote:
    Nie czekaj, szoruj do lekarza, może być powiększony gruczoł Bartholina. Ostatnio kumpelka miała i przeszła błyskawiczny zabieg zmniejszenia tego (nie wdawałam się w szczegóły). Z Twojego opisu wynika, że to może być to. Pamiętaj - nie chcę Cię straszyć, odpowiadam na pytanie. I to niekoniecznie skutek uboczny lutki.
    Aj polecialabym do gina, niestety jutro rano mam zabieg chirurgiczny (dwa guzki na glowie), takze bede uwieziona w domu conajmniej ze 3 dni.. jutro koncze ta luteine i zobaczę co na to organizm, kupilam iladian i tantum rosa do przemywania. Jesli bedzie lepiej to bedzie to znak ze to od luteiny i nie ma mowy bym ja dalej brala. Tak w ogole nawet nie wiem do jakiego gina isc, TW mnie raczej by nie przyjal z taka sprawa, chyba ze moze bym wczesniej zadzwonila ale watpie.. dzis sytuacja wyglada tak ze piecze, wszystko tam czerwone, ewidentnie jakies uczulenie.. a tak w ogole moze troche glupia sprawa ale czy TW jest dla Was mily? Ja wiem ze to lekarz i ma leczyc a nie byc najlepsza kolezanka ale dla mnie jest niemily.. na co dzień pracuje z duza liczba osob i wiem ze jestem lubiana i mila, wiec nie wiem co mu zrobiłam, moze to glupie ale ja nawet dzwonic sie boje do niego. Mam wrazenie ze traktuje mnie jak glupia..

    2018- zaczynam przygodę z napro -PCOS, Hashimoto, helicobacter, nietolerancje pokarmowe
    2019-06 - luteina + Etruzil przez 3 cykle, glucophage XR
    2019-09 - Etruzil przez 3 cykle, duphaston od P+3, dostinex, wit D, wapno, glucophage XR
    2019-12 - Etruzil i Ovitrelle przez dwa cykle, Glucophage XR, Dostinex, witaminy, dieta
    2020-01 skierowanie na laparoskopię. 2020-03 laparoskopia i histeroskopia- niedrożne jajowody i zrosty w macicy
  • Renia34 Ekspertka
    Postów: 194 109

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 21:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dla mnie TW był bardzo miły, uprzejmy, wszystko dokładnie tłumaczył i dawał dużo nadziei
    Może sposób w jaki tłumaczy sprawiał dla Ciebie takie wrażenie?

    8 lat starań
    f2w3s65ggpg5kd7e.png
    1 poronienie - 8 t.c. Marysia 💔
    endometrioza Ist (ogniska usunięte 28.11.2019r.)
    nietolerancje - nabiał wszelki, drożdże
    MTHFR C6777T homozygota
    kom NK 21% ; niska IL 10
    H.pylori i Ureoplasma wyleczone
    stosuje: metylowana B12, metylowany kw. foliowy, 5-P-5, wit. D, kwasy Omega 3
    dodatkowo w ciąży: Acard, Clexane, Luteina, Encorton
‹‹ 397 398 399 400 401 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz

Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego