My ... tuż przed i tuż po 30'tce ...
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyWitam się i żegnam się jednocześnie- spadam robotać....
od rana (czyt. od 5) znowu stan wojny w domu.... zwariuję!!! a czemu? bo kufa wczoraj bolała mnie głowa i nie miałam ochoty na igraszki..... kufwa mać! nie wyrobię.... totalny brak porozumienia z dwóch stron, ja swoje, on swoje.... on na mnie, ja na niego.... i tak w kółko.... kufwa....
nawet nie wiem, o co jemu dokładnie chodzi? przypieprza się do wszystkiego, a ja już mam jego dosyć serdecznie.... jak to się nie skończy jakimś rozwodem za kilka miechów to będzie cud.... odechciało mi się tej ciąży i wszystkiego...Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lipca 2014, 07:56
-
Cholera nie dobrzecymcia wrote:Witam się i żegnam się jednocześnie- spadam robotać....
od rana (czyt. od 5) znowu stan wojny w domu.... zwariuję!!! a czemu? bo kufa wczoraj bolała mnie głowa i nie miałam ochoty na igraszki..... kufwa mać! nie wyrobię.... totalny brak porozumienia z dwóch stron, ja swoje, on swoje.... on na mnie, ja na niego.... i tak w kółko.... kufwa....
nawet nie wiem, o co jemu dokładnie chodzi? przypieprza się do wszystkiego, a ja już mam jego dosyć serdecznie.... jak to się nie skończy jakimś rozwodem za kilka miechów to będzie cud.... odechciało mi się tej ciąży i wszystkiego...
tulam
smutno mi
-
Ojoj...cymcia,chyba bardzo się przejał staraniami...
Ja dzis mam super poradę od ovu:
Postaraj się nie być zbyt niecierpliwa w stosunku do terminu zajścia w ciążę. Według eksperta doktora Raymond Chang z Kliniki leczenia problemów z płodnością (Center for Reproductive Medicine and Infertility) dobrze jest traktować zachodzenie w ciąże jak los wygrany na loterii - ucieszyć się jeśli się zdarzy, ale nie oczekiwać, że od razu na pewno wygrasz. A zatem zoptymalizuj wszystkie możliwe czynniki sprzyjające zajściu w ciążę (upewnij się, że oboje z partnerem jesteście zdrowi i że wiesz kiedy jest najlepszy czas maksymalizujący Wasze szanse na poczęcie), a następnie „stań z boku”, bądź otwarta i pozwól naturze robić swoje.
Coś w tym musi byc....
09.2016 laparo+histero endomenda,torbiel,przegroda macicy -
oj kochana... będzie borze bo nie może być zawsze źle, powiem Ci że jak też tak miałam i to kilka razy pierwszy taki kryzys to zaczął się jeszcze na miesiąc przed weselem.... to była masakra, ale koś się poukładało, trzeba być dobrej myśli nawet jeśli się w danym momencie nie chcecymcia wrote:Witam się i żegnam się jednocześnie- spadam robotać....
od rana (czyt. od 5) znowu stan wojny w domu.... zwariuję!!! a czemu? bo kufa wczoraj bolała mnie głowa i nie miałam ochoty na igraszki..... kufwa mać! nie wyrobię.... totalny brak porozumienia z dwóch stron, ja swoje, on swoje.... on na mnie, ja na niego.... i tak w kółko.... kufwa....
nawet nie wiem, o co jemu dokładnie chodzi? przypieprza się do wszystkiego, a ja już mam jego dosyć serdecznie.... jak to się nie skończy jakimś rozwodem za kilka miechów to będzie cud.... odechciało mi się tej ciąży i wszystkiego... -
nick nieaktualny
-
kasiarzyna wrote:Ja dzis mam super poradę od ovu:
Postaraj się nie być zbyt niecierpliwa w stosunku do terminu zajścia w ciążę. Według eksperta doktora Raymond Chang z Kliniki leczenia problemów z płodnością (Center for Reproductive Medicine and Infertility) dobrze jest traktować zachodzenie w ciąże jak los wygrany na loterii - ucieszyć się jeśli się zdarzy, ale nie oczekiwać, że od razu na pewno wygrasz. A zatem zoptymalizuj wszystkie możliwe czynniki sprzyjające zajściu w ciążę (upewnij się, że oboje z partnerem jesteście zdrowi i że wiesz kiedy jest najlepszy czas maksymalizujący Wasze szanse na poczęcie), a następnie „stań z boku”, bądź otwarta i pozwól naturze robić swoje.
Coś w tym musi byc....
akurat ta porada mnie wkurzyła..... mądrale.... stań z boku..... sami niech sobie stoją z boku ;/
Asha lubi tę wiadomość
-
A nie ma rady ...jak to zrobic? Stanac z boku? Chyba to pisal 20 letni gin, co o dziecial wogole nie mysli jeszcze albo wpadlkasiarzyna wrote:Ojoj...cymcia,chyba bardzo się przejał staraniami...
Ja dzis mam super poradę od ovu:
Postaraj się nie być zbyt niecierpliwa w stosunku do terminu zajścia w ciążę. Według eksperta doktora Raymond Chang z Kliniki leczenia problemów z płodnością (Center for Reproductive Medicine and Infertility) dobrze jest traktować zachodzenie w ciąże jak los wygrany na loterii - ucieszyć się jeśli się zdarzy, ale nie oczekiwać, że od razu na pewno wygrasz. A zatem zoptymalizuj wszystkie możliwe czynniki sprzyjające zajściu w ciążę (upewnij się, że oboje z partnerem jesteście zdrowi i że wiesz kiedy jest najlepszy czas maksymalizujący Wasze szanse na poczęcie), a następnie „stań z boku”, bądź otwarta i pozwól naturze robić swoje.
Coś w tym musi byc....
-
nick nieaktualnyAsha może i hormony...........ale bardziej, że meteopatka jestem i jak tylko takie przepychanki mas ciśnienia następują nad krajem to moja głowa tak reaguje, w połowie Pl pada, u mnie nadal słońce itp. i tak mam....ale tak mi czaszkę roznosi, że szok....
Kasiarzyna ano jak już płyn jest...to ni "szperaj" gdzie nie trzeba:) -
No bo ile mozna kurwa walczyc o to, zeby bylo dobrze, udowadniac i sie tlumaczyc...oj tulam kochana...smutek mnie ogarniacymcia wrote:taaaa- to też nie nasz pierwszy kryzys... ale wiecie co, ja po prostu mam już dosyć wylizywania się z tego.... czasami mam ochotę pierdyknć to w cholerę i wyjść i nie wracać .... eh....
-
To przesrane z denkaMalenq wrote:Asha może i hormony...........ale bardziej, że meteopatka jestem i jak tylko takie przepychanki mas ciśnienia następują nad krajem to moja głowa tak reaguje, w połowie Pl pada, u mnie nadal słońce itp. i tak mam....ale tak mi czaszkę roznosi, że szok....
Kasiarzyna ano jak już płyn jest...to ni "szperaj" gdzie nie trzeba:)
mnie znowu kosci bola jak burza ma byc...???
Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lipca 2014, 08:12
-
laseczki! co trzeba łykać by zwiększyć ilość śluzu? kurde staje się to poważnym problemem, nie chcemy używać zeli bo spowalniają plemniki, u mnie nie wiem czy z upałów czy z nerwów czy kij wie z czego zupełna susza, fakt libido przez ostatnie wydarzenia życiowe spadło mi do minimum /tylko bym spała, ale postanowiliśmy jechać ostro co drugi dzień. Problem w tym że prze tę mega suszę u mnie małż mi się poobcierał.... wczoraj już jechaliśmy w gumce tylko na sam koniec zdjęliśmy.... kurde nie wiem co robić
-
nick nieaktualnyon twierdzi, że to on walczy, że ja bierna jestem, że nic nie robię.... że mnie matrix pochłania.... może coś w tym jest... ale po 14 latach bycia razem po prostu jest NUDNO i ciągle te same problemy i te same pretensje.... esh....Asha wrote:No bo ile mozna kurwa walczyc o to, zeby bylo dobrze, udowadniac i sie tlumaczyc...oj tulam kochana...smutek mnie ogarnia

-
Dzień doberek kochane dziewczęta

Zrobiłam dziś drugi teścior, tak tak miałam wytrzymać do piątku ale co mam to zrobiłam i nadal bladzioch ale jakby bardziej wyrazisty
Został mi jeszcze jeden na jutro rano i jako żę mam jutro wolne to pojade na betę
cymcia, Asha, Tamka, Malenq, Nona, CzaryMary lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
będzie dzidzia, będzie dzidziaSmoczyca1 wrote:Dzień doberek kochane dziewczęta

Zrobiłam dziś drugi teścior, tak tak miałam wytrzymać do piątku ale co mam to zrobiłam i nadal bladzioch ale jakby bardziej wyrazisty
Został mi jeszcze jeden na jutro rano i jako żę mam jutro wolne to pojade na betę

Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lipca 2014, 08:19
cymcia, Smoczyca1, Asha, Tamka, CzaryMary lubią tę wiadomość
-
Pij wody duzo, ze 2 litry dziennie..tak od 5 dnia do owulacji, poza tym ja jadlam marchewke...tak ze 4 dziennie...poza tym ja pilam syrop wykrztusny ( flegamina, guajazyl) 3x1, i sluz pieknosci....ale sama woda wystarczy i zobaczysz rozniceArienna wrote:laseczki! co trzeba łykać by zwiększyć ilość śluzu? kurde staje się to poważnym problemem, nie chcemy używać zeli bo spowalniają plemniki, u mnie nie wiem czy z upałów czy z nerwów czy kij wie z czego zupełna susza, fakt libido przez ostatnie wydarzenia życiowe spadło mi do minimum /tylko bym spała, ale postanowiliśmy jechać ostro co drugi dzień. Problem w tym że prze tę mega suszę u mnie małż mi się poobcierał.... wczoraj już jechaliśmy w gumce tylko na sam koniec zdjęliśmy.... kurde nie wiem co robić

-
dziekujęAsha wrote:Pij wody duzo, ze 2 litry dziennie..tak od 5 dnia do owulacji, poza tym ja jadlam marchewke...tak ze 4 dziennie...poza tym ja pilam syrop wykrztusny ( flegamina, guajazyl) 3x1, i sluz pieknosci....ale sama woda wystarczy i zobaczysz roznice

Asha lubi tę wiadomość








