Forum Starając się - ogólne Niby wszystko ok ale zajść w ciążę nie można.. Zapraszam do rozmowy.
Odpowiedz

Niby wszystko ok ale zajść w ciążę nie można.. Zapraszam do rozmowy.

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 marca 2016, 14:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ewelinka2210 wrote:
    Tak bym chciała Ci jakoś otuchy dodać... wiem, jak to cięzko, mam synka, więc mi łatwiej, ale i tak bardzo pragnę mieć jeszcze jedno dziecko i dobija mnie to,że się nie udaje, ale jak na razie nie tracę nadziei, że się w końcu uda.

    Wystarczy że mogę się wygadać przed kimś kto doskonale rozumie to co czuje i co przeżywam...
    Z jednej strony chciałabym się już poddać ale z drugiej nie umiem, nie umiem zrezygnować z największego marzenia mojego życia, tym bardziej że wiele poświeciłam i wycierpiałam żeby to marzenie spełnić...

    Najbardziej mnie dobija to ze oboje jesteśmy zdrowi i generalnie nie ma medycznych przeciwwskazań do poczęcia, wiele osób mówi mi odpuść, przestań myśleć, przestań liczyć i zastanawiać się kiedy są te właściwe dni, zdaj się na spontan, tylko ja wiem ze jak zdam się na spontan to ja będę kochać się ze swoim mężem dwa razy w miesiącu albo wcale, bo od jakiegoś czasu moje libido jest mniejsze od zera... :(

  • ewelinka2210 Autorytet
    Postów: 1695 842

    Wysłany: 31 marca 2016, 16:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No u nas też jest problem z libido, ale staram się nad tym pracować, bo też mi się średnio chce...
    No ja nie wierzę, w takie odpuść sobie, przestań liczyć, za dużo myślisz - z synkiem myślałam, wariowałam, a jakoś zaszłam.
    Ja wierzę, że musi być jakiś powód dla którego jeszcze w ciąży nie jesteśmy, albo jest przyczyna którą poznamy, albo taki jest jakiś wyższy plan.
    Ale wiem jak cięzko się czeka na dziecko, na synka też czekaliśmy, najpierw przerwa półroczna po poronieniu, potem ponad pół roku starań i myślałam, że zwarjuję, a jakoś się udało. Teraz jestem na etapie nadziei, ale godzę się z tym, że może się nie udać. Ale my juz o adopcji rozmawialiśmy. Wy takiej obcji nie rozważacie?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2016, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewelinka jak walczysz o swoje libido? kompletnie nie wiem co zrobić zeby mi się chciało jak mi się nie chce...
    Z resztą ja od zawsze miałam małe potrzeby więc w sumie teraz sie nie dziwie ze one spadły do zera :(

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2016, 10:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    póki co nie rozważamy ani adopcji ani in vitro... raz sie nam udało naturalnie i mój mąż uważa ze powinno się nam udać kolejny raz

  • ewelinka2210 Autorytet
    Postów: 1695 842

    Wysłany: 1 kwietnia 2016, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No jasne, że skoro raz się udało, to powinno udac się ponownie. Tylko to właśnie takie trudne wszystko, bo mi się udało 4 razy, a od ponad 2 lat się nie udaje i niewiadomo dlaczego...
    Myślę, że to laparo to dobry pomysł, bo już wszelkie wątpliwości rozwieje.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 maja 2016, 13:17

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2016, 10:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dajemy sobie rok na napro, robiąc w między czasie laparo, jeśli to nie pomoże to będziemy rozważać inne możliwości

  • ewelinka2210 Autorytet
    Postów: 1695 842

    Wysłany: 1 kwietnia 2016, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niczkka wrote:
    dajemy sobie rok na napro, robiąc w między czasie laparo, jeśli to nie pomoże to będziemy rozważać inne możliwości
    No i to jest jakiś plan. A na wątku o adopcji była historia dzieczyny, która zdecydowała się na adopcję i w tym czasie zaszła w ciążę. Jej historia była dość zawiła, dużo poronień po drodze, ale w tej chwili jest mamą biologicznego dziecka. Także różnie to bywa. Znam historię rodziny adopcyjnej, która adoptowała 3 dzieci, nie mieli szans prawie na dziecko biologiczne, a nagle okazało się, że bedą miec tez biologiczne :) Teraz mają 4 dzieci :)
    Nie wiem czy jesteście wierzący - mi wiara pomaga i takie poejście, że niestety nie mamy wpływu na wszystko. Różne drogi są nam przeznaczone, ale na pewno sobie nie wyrzucaj tego, że akurat taka Was spotyka. Mi pomaga pogodzenie się z tym, że jest jak jest - walczę i bede walczyć, ale jeżeli się nie uda, to widocznie tak ma być. Inaczej bym zwiariowała...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2016, 12:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas z wiarą to dość skomplikowane, rodzina mojego męża jest głęboko wierząca, a mój Ł niekoniecznie, u mnie w domu z wiarą i chodzeniem do kościoła bywało różnie... wierzę w Boga i czasem się modlę, generalnie od jakiegoś czasu jesteśmy na zakręcie naszej wiary i ciężko mi uwierzyć ze modlitwa może nam pomóc,chciaż nie mówię NIE :)

  • ewelinka2210 Autorytet
    Postów: 1695 842

    Wysłany: 4 kwietnia 2016, 08:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niczkka wrote:
    U nas z wiarą to dość skomplikowane, rodzina mojego męża jest głęboko wierząca, a mój Ł niekoniecznie, u mnie w domu z wiarą i chodzeniem do kościoła bywało różnie... wierzę w Boga i czasem się modlę, generalnie od jakiegoś czasu jesteśmy na zakręcie naszej wiary i ciężko mi uwierzyć ze modlitwa może nam pomóc,chciaż nie mówię NIE :)
    Nie tylko to jakoś w pionie utrzymuje - po prostu wierzę, że jakaś przyczyna tego wszystkiego jest, może nie będzie mi juz dane miec dziecka biologicznego, po to, żeby wspaniałego malcha (który inaczej by się w naszym życiu nie pojawił) adoptować? Albo pojawi się jeszcze dziecko biologiczne, które przyjdzie do nas w nieoczekiwanym momencie? Wszystko się okaże...
    12 dpo - negatyw, czyli kolejny cykl za mną...

  • Płatek szkarłatny Autorytet
    Postów: 1563 439

    Wysłany: 7 kwietnia 2016, 22:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niczkka wrote:
    póki co nie rozważamy ani adopcji ani in vitro... raz sie nam udało naturalnie i mój mąż uważa ze powinno się nam udać kolejny raz
    Mój też tak uważa. A ja jestem coraz bardziej zrezygnowana.

  • Płatek szkarłatny Autorytet
    Postów: 1563 439

    Wysłany: 7 kwietnia 2016, 22:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niczkka wrote:
    U nas z wiarą to dość skomplikowane, rodzina mojego męża jest głęboko wierząca, a mój Ł niekoniecznie, u mnie w domu z wiarą i chodzeniem do kościoła bywało różnie... wierzę w Boga i czasem się modlę, generalnie od jakiegoś czasu jesteśmy na zakręcie naszej wiary i ciężko mi uwierzyć ze modlitwa może nam pomóc,chciaż nie mówię NIE :)
    Jesli będziecie chcieli in vitro, to przecież rodzina nie musi o tym wiedzieć. W naszym przypadku nikt z rodziny nie wie o naszych problemach, a więc o metodach leczenia tez nie. Jeśli dojdzie do in vitro też nie zamierzamy nikomu mówić.

  • Madzik_6 Ekspertka
    Postów: 273 73

    Wysłany: 9 kwietnia 2016, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam, podchodzę do ivf I nikt nie wie tylko ja i mąż ☺

    2 IUI :-(
    Niskie AMH, MTHFR, Hiperprolaktynemia
    IVF - czerwiec :-(
    23.05.2017 moje szczęście przyszło na świat :*
  • Płatek szkarłatny Autorytet
    Postów: 1563 439

    Wysłany: 10 kwietnia 2016, 10:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzik_6 wrote:
    Witam, podchodzę do ivf I nikt nie wie tylko ja i mąż ☺
    No i brawo! Nie ma przecież obowiązku informowania kogokolwiek.

    Madzik_6 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 kwietnia 2016, 12:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli zdecydowalibyśmy się na ivf to na pewno nie powiedzielibyśmy o tym w naszych rodzinach, tzn jeszcze u mnie w rodzinie nie było by problemu z akceptacją i wszyscy trzymali by za nas kciuki, natomiast w rodzinie męża by nas wyklęli, więc tak powiedzieć byśmy nie mogli. Na razie walczymy z napro, jak po roku nie będzie rezultatu będziemy zastanawiać się co dalej, zdecydowaliśmy że jak pozamykamy pewne sprawy to podejdziemy do laparo, pewnie nastąpi w okolicach końca czerwca ewentualnie lipiec, może ta laparo coś na więcej powie.
    Czy są wśród nas dziewczyny które miały laparo i po tym udało się zajść i szczęśliwie urodzić ??

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 maja 2016, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    :( oj chyba juz nikt tu nie zaglada ;/ a szkoda bylo tak fajnie

  • ewelinka2210 Autorytet
    Postów: 1695 842

    Wysłany: 12 maja 2016, 08:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No szkoda... To był taki mój wątek najbardziej, tu się super odnajdowałam... Ale co zrobić... Może jeszcze jeszcze odżyje? :)
    100krotka a co u Was? Jak tam Lenka? :) Coraz większa jest :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 maja 2016, 14:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewelinka mi też tu było najlepiej najfajniej ale dokładnie co zrobić...może odżyje...

    U nas całe życie się znieniło :) Lenka wypełnia każdą minutkę sedundę :D Miałyśmy małe problemy aż w szpitalu leżalysmy 4 dni mała ma duży refluks i żoładek opróznia sie z opóznieniem zageszczamy mleko i jest poprawa :) Rosnie jak na drozdzach ostatnio wazyla 6300 to taraz juz pewnie ponad 6ipol :)

    A co tam u Ciebie? jak sie masz? :)

  • ewelinka2210 Autorytet
    Postów: 1695 842

    Wysłany: 23 maja 2016, 15:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A no spoko :) Zaczęłam leczenie z napro, już widać pierwsze efekty, bo po pregnylu w 9 dpo mam wyniki:
    - progesteron 30,49 ng/ml (doktor mówił, że ma być pomiędzy 19-32)
    - estriadol 350,10 pg/ml !!!(tu miał być od 109-218)
    A w tym cyklu luteiny jeszcze nie brałam :) Także super na leki zareagowałam :) Ten estriadol dziwnie duży, nie chce się nakręcać, ale może tak mój organizm na lek zareagował?
    Generalnie do przodu, coraz większa szansa, że się w końcu uda :)

    Marleni jakie Ty miałaś wyniki? Bo Ty też często progesteron i estriadol badałaś - zaglądasz tu jeszcze?

    No wierzę, że Lenka Wam całe życie zmieniła, tak to jest :) No i śliczna z niej dziewczynka :) Podglądam Was oczywiście ;)

    100krotka:), elmalia lubią tę wiadomość

  • littleladybird Autorytet
    Postów: 3539 1948

    Wysłany: 23 maja 2016, 16:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ewelinka, prog i estradiol piękne :D ja w szczęśliwym cyklu 3 dni przed owulacją estradiol miałam na poziomie 250pg/ml ;) później nie badałam ;) a proga w tym cyklu nie badałam wcale. Skoro u Ciebie jest powyżej normy to bardzo dobry wynik :) i z takim wynikiem wg mnie nie potrzebujesz luteiny ;)
    Bardzo się cieszę, że są efekty :D oby przyniosły upragnione szczęście <3

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 maja 2016, 16:22

    05ludzik.gif "Życie ma tyle samo wad ile zalet."
  • ewelinka2210 Autorytet
    Postów: 1695 842

    Wysłany: 23 maja 2016, 16:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    littleladybird wrote:
    ewelinka, prog i estradiol piękne :D ja w szczęśliwym cyklu 3 dni przed owulacją estradiol miałam na poziomie 250pg/ml ;) później nie badałam ;) a proga w tym cyklu nie badałam wcale. Skoro u Ciebie jest powyżej normy to bardzo dobry wynik :) i z takim wynikiem wg mnie nie potrzebujesz luteiny ;)
    Bardzo się cieszę, że są efekty :D oby przyniosły upragnione szczęście <3
    O dziękuję Słońce za odzew :) No niestety potrzebuje chyba luteiny, bo te wyniki to po podaniu pregnylu, który stosowałam w 3 dpo, 5 dpo i 7 dpo - także teraz zacznie spadać pewnie gonatropina, no i luteina będzie dalej potrzebna. ale ciesze się, że w końcu ten estriadol ładnie skoczył no i że progesteron też zareagował na gonatropinę :)
    Ale nie chce się nakręcać, dawno nie miałam takich ładnych wyników - to już coś do przodu :)
    Całuski :)

‹‹ 468 469 470 471 472
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Histeroskopia skuteczna metoda diagnostyki i leczenia niepłodności

Histeroskopia to metoda, która pozwala wykryć i wyleczyć niektóre przyczyny niepłodności: polipy macicy, zrosty, mięśniaki. Histeroskopia diagnostyczna czy histeroskopia zabiegowa - kiedy warto zdecydować się na zabieg?  Jak wygląda histeroskopia? W którym momencie cyklu wykonuje się zabieg? Jakie mogą być skutki uboczne? 

CZYTAJ WIĘCEJ

11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz

Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”.

CZYTAJ WIĘCEJ

Brak ochoty na seks... - najczęstsze przyczyny niskiego libido u kobiet

Czym jest libido i jakie czynniki mają największy wpływ na popęd seksualny? Co robić, kiedy brak ochoty na seks? Przeczytaj o najczęstszych przyczynach niskiego libido u kobiet oraz dowiedz się, jak możesz poradzić sobie z tym problemem. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego