Forum Starając się - ogólne NOWENNA STRACZEK
Odpowiedz

NOWENNA STRACZEK

Oceń ten wątek:
  • Sylvka Autorytet
    Postów: 1542 1362

    Wysłany: 4 sierpnia 2014, 11:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny!
    Gratuluje nowym mamą! :)
    W środę wyruszam na Pielgrzymkę do Częstochowy z intencją o mój cud i napewno zabiorę Was wszystkie ze sobą, te proszące i te już z fasolkami:)
    Dobrego dnia! <3

    Drzwiona, Wonderwall, Mychaa22, Bluberry, ewwiel, Z., Kocia, sylwiunia, Anulkaa lubią tę wiadomość

    zem3i09kb98g7c8g.png
    "Nie trać wiary w marzenia, tyle jest do stracenia"
    3.08.15r. [*]
    7.07.16r. [*]
    27.07.19r. 👶🍼
    27.08.20r. [*]
  • Bluberry Autorytet
    Postów: 5056 3108

    Wysłany: 4 sierpnia 2014, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ,

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2015, 17:21

    dqprj48a9m6tcz6b.png
    l22njw4zqt0y9ddy.png
    dqprwn15vzi7789n.png
  • Sylvka Autorytet
    Postów: 1542 1362

    Wysłany: 4 sierpnia 2014, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja postanowiłam, że muszę iść w ty roku. Tylko cud może mnie uratować:(

    sylwiunia lubi tę wiadomość

    zem3i09kb98g7c8g.png
    "Nie trać wiary w marzenia, tyle jest do stracenia"
    3.08.15r. [*]
    7.07.16r. [*]
    27.07.19r. 👶🍼
    27.08.20r. [*]
  • Bluberry Autorytet
    Postów: 5056 3108

    Wysłany: 4 sierpnia 2014, 23:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ,

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2015, 17:21

    dqprj48a9m6tcz6b.png
    l22njw4zqt0y9ddy.png
    dqprwn15vzi7789n.png
  • Magda_lena88 Autorytet
    Postów: 1837 3255

    Wysłany: 6 sierpnia 2014, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pamiętam o Was <3 smileys-angel-944066.gif

    aszka lubi tę wiadomość

    relghdgecegtmzr9.png

    P6dtp2.png
  • Wonderwall Ekspertka
    Postów: 207 124

    Wysłany: 6 sierpnia 2014, 10:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wysyłam filmik, po którym zawsze mam gęsią skórke :)

    http://www.youtube.com/watch?v=Tfk4P7T8fBI

    aszka, Drzwiona, violijka lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 sierpnia 2014, 15:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moje drogie super ze jestescie i moge Was poczytac tutaj, podziwiam Wasza wiare i sile, gratuluje tym, ktorym sie udalo. Tak, chcialabym, zeby mi tez sie udalo, ale szczerze sie ciesze z Waszych sukcesow, bo daja nadzieje, ze i u mnie los sie kiedys odwroci.

    Ostatnio musze przyznac troche zaniedbalam taka porzadna modlitwe, stracilam wiare i nadzieje, ze kiedys sie uda. Z jednej strony nie umiem sie pogodzic z tym, ze u nas wciaz tej dzidzi nie ma, a z drugiej brakuje mi sil, zeby o tym myslec, dalej walczyc. Wiem, moje starania nie sa jakies bardzo dlugie, ale mimo wszystko przerasta mnie to, ze nie moge zajsc w ciaze. No i lekarz mowi, ze tu naturalnej ciazy to nie bedzie :(
    tak, to tylko lekarz i moze sie mylic i mam nadzieje, ze sie myli, ale mimo wszystko podcielo to skrzydla i optymistyczne nastawienie gdzies ucieklo

    Ale obiecuje poprawe, bede sie za Was modlic i zycze Wam wszystkim tego, o czym wszystkie tam marzymy :)

    aszka, Malenq, Drzwiona, Monique33 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 sierpnia 2014, 18:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewelinkie wrote:
    Wysyłam filmik, po którym zawsze mam gęsią skórke :)

    http://www.youtube.com/watch?v=Tfk4P7T8fBI
    piekny

  • Drzwiona Autorytet
    Postów: 464 386

    Wysłany: 6 sierpnia 2014, 22:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anulkaa wrote:
    Moje drogie super ze jestescie i moge Was poczytac tutaj, podziwiam Wasza wiare i sile, gratuluje tym, ktorym sie udalo. Tak, chcialabym, zeby mi tez sie udalo, ale szczerze sie ciesze z Waszych sukcesow, bo daja nadzieje, ze i u mnie los sie kiedys odwroci.

    Ostatnio musze przyznac troche zaniedbalam taka porzadna modlitwe, stracilam wiare i nadzieje, ze kiedys sie uda. Z jednej strony nie umiem sie pogodzic z tym, ze u nas wciaz tej dzidzi nie ma, a z drugiej brakuje mi sil, zeby o tym myslec, dalej walczyc. Wiem, moje starania nie sa jakies bardzo dlugie, ale mimo wszystko przerasta mnie to, ze nie moge zajsc w ciaze. No i lekarz mowi, ze tu naturalnej ciazy to nie bedzie :(
    tak, to tylko lekarz i moze sie mylic i mam nadzieje, ze sie myli, ale mimo wszystko podcielo to skrzydla i optymistyczne nastawienie gdzies ucieklo

    Ale obiecuje poprawe, bede sie za Was modlic i zycze Wam wszystkim tego, o czym wszystkie tam marzymy :)
    Anulko jak lekarze mówią, ze ciazy nie bedzie to tu pomoze tylko św. Dominik.
    popros siostry dominikanki z Gródka w Krakowie o pasek sw. Dominika.
    Zaufaj, modl sie i bedzie dzidźka :D

    Wonderwall, Anulkaa lubią tę wiadomość

    25.09.2015 urodził się mój ukochany Dawid <3
    <3 mój Aniołek 15.02.2014 r. (8tc)
    <3 mój Aniołek 01.06.2014 r. (6tc)
    Św. Dominiku czuwaj nad nami...
  • Nazja Ekspertka
    Postów: 222 252

    Wysłany: 7 sierpnia 2014, 14:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Moje Drogie,
    Dawno mnie tutaj nie było, nie zaglądałam na forum,bo musiałam zastanowić się co dalej.
    Super,że teraz mogę przeczytać,że części z Was się udało i z utęsknieniem wyczekujecie już swoich maleńkich Cudów :)
    Przez ten czas kiedy mnie nie było, „stuknęły” nam 2 lata starań...
    Jak chodzę do lekarza, to raz słyszę,że jest dobrze,że stymulacja działa,tylko „musi zaskoczyć”, innym razem,że „nie jest dobrze,być może trzeba będzie poważnie pomyśleć o konkretnych działaniach” (czyt.in vitro),bo za długo to trwa i nie rezultatów. Już sama nie wiem, co o tym sądzić...
    Jeszcze gdzieś tam jakaś iskierka nadziei się tli, ale już dojrzewam do tego, że mogę nigdy nie urodzić dziecka :(
    Nadal się z Wami modlę i trzymam kciuki, żeby się udało. Na razie ciężko u mnie z wiarą w sukces,ale może przysłużę się modlitwą w jakimś niewielkim stopniu do waszych próśb.W końcu powiedziane jest,że dobro zawsze zwycięża :)

    ewwiel lubi tę wiadomość

    f2wlwn15q3fd6na8.png
  • violijka Ekspertka
    Postów: 274 61

    Wysłany: 7 sierpnia 2014, 20:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewelinkie wrote:
    Wysyłam filmik, po którym zawsze mam gęsią skórke :)

    http://www.youtube.com/watch?v=Tfk4P7T8fBI

    az sie poryczalam jak male dziecko,przykro ze tak wlasnie wyglada zycie.Ciesze sie tylko ze zdolalam sobie uswiadomic jaka wiara jest wazna zanim bylo zapozno...

    58783feaec3e9132ab67a6f0b4667e63.png
  • Magda_lena88 Autorytet
    Postów: 1837 3255

    Wysłany: 7 sierpnia 2014, 20:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nazja wrote:
    Witam Moje Drogie,
    Dawno mnie tutaj nie było, nie zaglądałam na forum,bo musiałam zastanowić się co dalej.
    Super,że teraz mogę przeczytać,że części z Was się udało i z utęsknieniem wyczekujecie już swoich maleńkich Cudów :)
    Przez ten czas kiedy mnie nie było, „stuknęły” nam 2 lata starań...
    Jak chodzę do lekarza, to raz słyszę,że jest dobrze,że stymulacja działa,tylko „musi zaskoczyć”, innym razem,że „nie jest dobrze,być może trzeba będzie poważnie pomyśleć o konkretnych działaniach” (czyt.in vitro),bo za długo to trwa i nie rezultatów. Już sama nie wiem, co o tym sądzić...
    Jeszcze gdzieś tam jakaś iskierka nadziei się tli, ale już dojrzewam do tego, że mogę nigdy nie urodzić dziecka :(
    Nadal się z Wami modlę i trzymam kciuki, żeby się udało. Na razie ciężko u mnie z wiarą w sukces,ale może przysłużę się modlitwą w jakimś niewielkim stopniu do waszych próśb.W końcu powiedziane jest,że dobro zawsze zwycięża :)
    Kochana w końcu Nam wszystkim się uda :) i pewnie szczęście przyjdzie do Nas wtedy kiedy się go nie będziemy spodziewać :) Nam w styczniu stukną 4 lata walki a ja ciągle wierzę, że Nas utracony CUD o który walczyliśmy ponad 2 lata do Nas wróci :) w tym cyklu nie pokładam wielkich nadziei bo cykl mam naturalny a nie zawsze dochodzi u mnie do owulacji :) więc zdaję się na Łaskę Boga <3 <3
    Kochane niech Wam Pan Bóg błogosławi i niech Was strzeże <3 smileys-angel-566149.gif

    Nazja, ewwiel lubią tę wiadomość

    relghdgecegtmzr9.png

    P6dtp2.png
  • Magda_lena88 Autorytet
    Postów: 1837 3255

    Wysłany: 7 sierpnia 2014, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewelinkie wrote:

    http://www.youtube.com/watch?v=Tfk4P7T8fBI

    Filmik "zajefajny" <3 nie raz, nie dwa tę scenkę odgrywaliśmy na SWE :) a czasem nawet w ramach kazania na mszy :)

    relghdgecegtmzr9.png

    P6dtp2.png
  • Nazja Ekspertka
    Postów: 222 252

    Wysłany: 7 sierpnia 2014, 20:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magda_lena88 wrote:
    Kochana w końcu Nam wszystkim się uda :) i pewnie szczęście przyjdzie do Nas wtedy kiedy się go nie będziemy spodziewać :) Nam w styczniu stukną 4 lata walki a ja ciągle wierzę, że Nas utracony CUD o który walczyliśmy ponad 2 lata do Nas wróci :) w tym cyklu nie pokładam wielkich nadziei bo cykl mam naturalny a nie zawsze dochodzi u mnie do owulacji :) więc zdaję się na Łaskę Boga <3 <3
    Kochane niech Wam Pan Bóg błogosławi i niech Was strzeże <3

    mam nadzieję,że ten brak wiary w sukces to tylko chwilowe.
    Kilka tygodni temu widziałam się z koleżanką,która stara się 6 lat,ale nadziei nie straciła.Wiem też,że niektóre z Was też walczą dłużej niż te 2 lata,a mimo to jesteście optymistycznie nastawione.Tylko że jest coś takiego,że bez względu na długość starań, człowieka dopada ogromna bezsilność,z którą trudno sobie poradzić.
    Czasem sobie popłacze z tego powodu,czasem coś napisze,żeby mi ulżyło.
    Wiem też,że otrzymam z waszej strony wyrazy wsparcia,które pomogą odzyskać tą wiarę :)

    f2wlwn15q3fd6na8.png
  • Magda_lena88 Autorytet
    Postów: 1837 3255

    Wysłany: 7 sierpnia 2014, 21:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nazja wrote:
    mam nadzieję,że ten brak wiary w sukces to tylko chwilowe.
    Kilka tygodni temu widziałam się z koleżanką,która stara się 6 lat,ale nadziei nie straciła.Wiem też,że niektóre z Was też walczą dłużej niż te 2 lata,a mimo to jesteście optymistycznie nastawione.Tylko że jest coś takiego,że bez względu na długość starań, człowieka dopada ogromna bezsilność,z którą trudno sobie poradzić.
    Czasem sobie popłacze z tego powodu,czasem coś napisze,żeby mi ulżyło.
    Wiem też,że otrzymam z waszej strony wyrazy wsparcia,które pomogą odzyskać tą wiarę :)
    Kochana nie ma co się martwić :) każda z Nas (jestem pewna tego na 100%), że miewa chwile zwątpienia i czas kiedy ma ochotę zaprzestać tego wszystkiego i poddać się woli Boga, że a może pisane jest im życie we dwoje..ja tak mam. Na początku może bardziej bolały niepowodzenia bo chyba miałam zbyt duże parcie na dziecko. Do tego wszyscy w koło zachodzili od razu jak tylko postanowili się starać albo zaliczali wpadki w dość młodym wieku...no ale widocznie Bóg ma dla Nas inny plan :) mówią, że Bóg doświadcza tych, których najbardziej kocha :) no to popatrzcie jak Nas musiał umiłować <3 <3 <3 Teraz już nie mam takiego parcia po poronieniu myślałam, że może uda się w 1cs ale to byłoby jakoś zbyt łatwe :P później 2cs...3cs w którym testy były pozytywne, endometrium 15,5mm ale hcg z krwi tylko 3,04 więc los sobie ze mnie zakpił :P ogólnie mam 5cs pp i od 3 cykli mam ogólny ToMiWisizm :P Bóg Nas doświadcza to pewne, z każdego doświadczenia można coś wynieść dla siebie chociaż wiem, że akurat z tego, którym doświadcza Nas ciężko zauważyć jakieś plusy no bo jeśli pragnę dziecka a się co rusz nie udaje to co w tym dobrego?? A jednak :) i w takich sytuacjach myślę, że coś dobrego dla każdej z Nas się znajdzie :)
    My z mężem dajemy sobie czas do końca roku a później już chyba będę musiała zmienić mojego cudownego lekarza na jakąś klinikę...sama nie wiem jak to dalej będzie ale mam nadzieję, że Bóg pokieruje mną w odpowiednią stronę :) chociaż wiadomo, że droga długa jest, nie wiadomo czy ma kres, a droga kręta jest co dalej za zakrętem jest? Kamieni mnóstwo, pod kamieniami leży szkło...jak w piosence :)
    Myślę, że warto wierzyć, że w końcu Bóg okaże Nam miłosierdzie :) bo nie ma lepszego Ojca <3 <3 a każdy rodzić kocha swoje dzieci chociaż pokazuje to w różny sposób :)
    Ufff się rozpisałam <3 wybaczcie ;)

    aszka, violijka, monaaa85, ewwiel lubią tę wiadomość

    relghdgecegtmzr9.png

    P6dtp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 sierpnia 2014, 22:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magda pieknie napisane....

  • Iownka Autorytet
    Postów: 585 362

    Wysłany: 8 sierpnia 2014, 06:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dawno mnie tu nie było :)
    Może zacznę od tego, że odkąd wiem na 100%, że nie mam szans na ciążę NIE z in vitro, trochę podupadła moja wiara.
    Bóg wystawił mnie na próbę, dając mi znać, że zgodnie z Jego wolą już nie powinnam mieć więcej dzieci.
    Moja wiara zawiodła.
    Przeciwstawiłam się Jego woli i staramy się o refundowane in vitro od pierwszego dnia, kiedy się dowiedziałam, że jestem już "naturalnie bezpłodna".
    Każdego dnia boję się, że Pan Jezus upomni się o swoją wolę i dostanę jakiegoś takiego prztyczka w nos, że pozbieram wszystkie swoje skrawki nadziei na macierzyństwo i spieprzę na koniec świata, dziękując za to, co mam.
    Nie przystępuję już do komunii i do spowiedzi, nie czuję się godna w ogóle modlić. Brakuje mi tego, sakramentów itd. to bardzo boli.
    Jednak potrzeba wspólnego dziecka z mężem wciąż jest silniejsza od mojej wiary. Czyli jakże ona musi być silna, skoro zawsze uważałam, że jestem osobą wierzącą.
    Gdzieś tak głeboko pod sercem nie chce mi się wierzyć, że Bóg jest na tyle bezduszny, że za ten ciężki grzech in vitro, mnie spisał na straty.
    Bo Kościół mnie spisał - to wiem.
    A co Wy o tym myślicie?

    w5wqkrhmcawmir87.png

    relg3e5e4t96ae00.png
  • monaaa85 Autorytet
    Postów: 251 356

    Wysłany: 8 sierpnia 2014, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ...hmmm..miałam wejść na ten wątek..napisać że nie mam już siły, że czuję się wypaczona..bo mąż robił badania i u niego wszystko bardzo dobrze..
    Miałam tak napisać..
    ..zobaczyłam twój wpis Iownka..i stwierdziłam że użalam się nad sobą..a inni maja większe problemy.
    ..Wiesz Kochana.. Uważam się za osobę wierzącą.. I mogę Ci napisać moje prywatne zdanie.. Kościół..jest tylko Kościołem..a za grzechy odpowiada się przed Bogiem. Ja tak sobie tłumaczę że jeśli dojdzie do tego że jedyną drogą do potomstwa zostałoby mi in vitro to bez wahania bym się poddała.. A Bóg zobaczyłby jak bardzo kocham swoje dziecko, że daję mu wszystko czego potrzebuje, morze miłości..i zobaczyłby że jest to dobre. Staruszek by się uśmiechnął i powiedział "to jest prawdziwa miłość" :-)
    W Kościele ciągle wiele się zmienia..myślę że kiedyś w pewnym stopniu Kościół pójdzie z nauką do przodu i zezwoli na in vitro choć w niektórych przypadkach. A póki co, jeśli Ci z tym bardzo źle powinnaś porozmawiać z jakimś zaufanym księdzem..trudno teraz o takiego..ale jak się poszuka to się znajdzie.. Księdza który jako "pośrednik" da nadzieję na przebaczenie Ojczulka ;-) Myślę, że właśnie teraz powinnaś częściej rozmawiać z Bogiem. Gorliwiej się modlić.. Dziękować, prosić, przepraszać.
    ..To nasz Tata..a kochający ojciec chce dla swoich dzieci jak najlepiej, chce żeby spełniły się ich marzenia :-)
    ..To moje zdanie..Ktoś może się z tym nie zgadzać, może mnie nazwać "oszukaną" katoliczką..nie pogniewam się. Pomodlę się w jego intencji ;-)

    Wonderwall, Iownka lubią tę wiadomość

    1usacwa1uvvludfr.png
  • Wonderwall Ekspertka
    Postów: 207 124

    Wysłany: 8 sierpnia 2014, 09:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moonaaa piękne słowa..
    Ja Was wszystkie dziewczyny podziwiam... ja jestem dopiero na początku starań (1 cykl za mną), a już mam wrażenie nie ogarniam tego.. za bardzo się stresuję i emocjonalnie podchodzę. Modlę się dla nas wszystkich o dużo cierpliwości i wytwałości, bo to że każda z nas zostanie mamą, to wierzę i mam nadzieję że wierzyć będę, tylko na to potrzeba czasu, jedne z nas mniej, drugie więcej. Ale musi się udać. Oby tylko Bóg dawał nam tą wytrwałość.

    monaaa85 lubi tę wiadomość

  • Iownka Autorytet
    Postów: 585 362

    Wysłany: 8 sierpnia 2014, 09:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    monaaa85, dziękuję za piękną wiadomość. W intencji naturalnego poczęcia odmówiłam dwie nowenny pompejańskie i kilkadziesiąt różańców, koronek do bożego miłosierdzia. Trzy razy dziennie zaczynałam moją modlitwę "Żeby zdarzył się cud i żebym zaszła w zdrową ciążę". Błagałam Maryję w Częstochowie, pisałam maile do sanktuariów,wołałam wszystkich świętych, nosiłam pasek świętego Dominika itd. Boga mi się nie udało przekupić.
    Jestem wtórnie bezpłodna, a comiesięczna miesiączka przypomina mi, jaka jestem wybrakowana, tymczasem rezerwa jajnikowa, która pozwoliłaby mi na rozmnażanie do 50 roku życiu wydaje się drwiną losu.
    To, że musiałam się odsunąć od sakramentów, bo tak nakazuje Kościół, jest dla mnie ciosem. Stoję teraz jednym szeregu z zabójcami itd itp. Chociaż im pewnie by kościół łatwiej wybaczył (po prostu cięższa pokuta i tyle). A ja będę musiała żałować za tę potrzebę posiadania dziecka ze swoim mężem jeszcze długi czas.
    Adopcja w moim przypadku nie wchodzi w grę.
    Nie wiem, może za jakiś czas mi przejdzie ten ból, będę bardziej racjonalna...

    w5wqkrhmcawmir87.png

    relg3e5e4t96ae00.png
‹‹ 71 72 73 74 75 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Klinika niepłodności - 50 pytań, na które warto znać odpowiedź przy pierwszej wizycie.

Chciałabyś mieć pewność, że dobrze przygotowałaś się do swojej pierwszej wizyty u lekarza, dotyczącej problemów z zajściem w ciążę? Skorzystaj z naszego formularza płodności  – są to pytania, które dobry specjalista prawdopodobnie zada Ci podczas pierwszej wizyty , która pomoże zdiagnozować niepłodność. W ten sposób o niczym nie zapomnisz i będziesz mieć pod ręką wszystkie szczegóły dotyczące Twojego zdrowia, płodności lub historii chorób w Twojej rodzinie!       

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zaburzenia hormonalne - 8 najczęstszych objawów

Zaburzenia hormonalne - jakie są ich najczęstsze objawy? Które objawy powinny Cię skłonić do wizyty u lekarza i diagnostyki w kierunku zaburzeń hormonalnych? Jakie są najczęstsze przyczyny braku równowagi hormonalnej i jak wygląda leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego