Pomagamy,wspieramy i czekamy na dzidziusia
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyCześć

Ja pojechałam do Restauracji z Mężem i Jego Kuzynem Świętować Barbórkę..
Wstyd się przyznać ale o godz. 11 zjadłam pół obiadu w jednym lokalu ..
Musieliśmy się przenieść do innego bo tam golonki nie było i drugi obiad wciągnęłam nosem
Jako, że to najbliższy kuzyn Tomka, to oczywiście tatuś się pochwalił ..
Jednemu i Drugiemu oczka się zaświeciły, no i chłopcy aż za bardzo po świętowali
Pretensji nie będę miała, bo to Ich Święto
mizzelka, zizia_a lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
kochane dlugo tu nie zagladalam poniewaz czulam ze musze wyluzowac i nie myslec tylko o ciazy a wchodzac tu i czytajac nakrecalam sie coraz bardziej staramy sie od sierpnia i w listopadzie pomyslalam ze napewno sie do konca roku nie uda tak poprostu czulam i teraz gdy zbizal sie termin @ nie czulam nic nadzwyczajnego tylko to ze mialam uczucie wilgotnosci przed @ i troszke kucie w brzuchu ale pomyslalam napewno sobie wkrecam ... ale @ nie przyszla i w 2 dniu od spodziewanej@ zaczely bolec mie piersi i sutki zrobily sie takie jakby twarde i wieksze i bulgotanie w brzuchu i te uczucie ze chyba sie udalo...... dzis 3 dni od spodziewanej @ zrobiłam test i co sie okazalo pojawily sie dwie grubaśne krechy poczulam strach i radosc jednoczesnie bo przeciez tyle sie zmieni......
Lena87, mizzelka, Sana, Anutka lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyMizzy czekam na wiadomości

Mamba Gratuluję
każda z Nas ma obawy 
Mój mąż dziś powiedział że chciał by córeczkę bo to oczko w głowie tatusia, sprawia Mniej kłopotów i nawet Mu się imię przyśniło ale zapomniał
Na synusia też liczy i imię wybrał Filip
mizzelka lubi tę wiadomość
-
Hejka kochane.. niestety nie ma dobrych wieści dotyczących płci..
bo w ogóle nie miałam USG mimo tego że się upomniałam, następna wizyta 23 grudnia już z USG tym główniejszym - tak mnie zbył.
zrobił cytologie, zbadał szyjkę- mam hen daleko i bez rozwarcia.
serduszko ładnie bije, zwolnienie przedłużone, znów mam zrobić badania bo mówił że coraz słabsze te wyniki krwi i żeby uniknąć anemii podał mi kartkę z zawartością żelaza w produktach..
no i była nowa położna.. i zachęcała mnie do nowego szpitala właśnie tam gdzie moj gin jest ordynatorem. mówiła że pracowała w innym szpitalu w ktorym na poczatku mialam zamiar isc 23 lata i w tym nowym szpitalu jest bez porównania, wszystko świeżutko po remoncie... w kazdej chwili mogę iść sobie na zwiedzanie szpitala, nowe sale, łazienki dla kazdej pacjentki oddzielne itp..
i mówiła że jak już przyszła mama zajedzie do szpitala to już są poinformowane i przygotowane.. itp.. brzmi bardzo kusząco powiem szczerze.
a na męża jestem w ch... zła.. wielkiego focha ma że nie zrobił mi tego USG.. jakby niewiadomo jak to było ważne.. i znow pretensje że co 2 tyg na wizyty..
ze tyle jechac km zeby kasę skasował i na gina gadał że paprak..
a ja mu tłumacze że USG teraz bd i znow bd widzial nasze dziecko.. razem..
to on że dziwnie sie czuje w tym gabinecie i nie wie czy chce tam byc..
bynajmniej tak to zabrzmiało z gadki...
teraz sie nie odzwyał całą drogę i tak czuje się "zajebiście"
nawet nie dzwonie do mamy, próbuje sie uspokoić emocjonalnie.. -
Mamba gratuluje z całego serduszka!Monia nie przemęczaj się Ty i maleństwo jesteście ważniejsi niż jakieś tam okna.Lena87 to nie tylko rocznik mamy wspólny bo jeśli mi też się wkońcu uda zafasolkować i będzie chłopiec to właśnie Filip:)
Lena87, XxMoniaXx lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH




wow 


to będziesz miała prezent pod choinkę przynajmniej


