Forum Starając się - ogólne Pomorskie - łączmy się :)
Odpowiedz

Pomorskie - łączmy się :)

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 czerwca 2014, 12:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    karen mój gin też nie popiera testów owulacyjnych, ciążowych i mierzenia temo. ponoć nie wierzy też w zioła i inne specyfiki ;P

    Myszka-Minnie lubi tę wiadomość

  • karen85 Ekspertka
    Postów: 179 73

    Wysłany: 7 czerwca 2014, 13:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pirelka może mamy tego samego? ;)
    Dlatego właśnie wspomagam się forami, bo tu nikt nikogo nie krytykuje no i uważam że monitorowanie swojego cyklu testami, czy tempką, jest ok, bo dokładnie wiem kiedy mam owulację i jak mi się później spóźnia okres to nie nakręcam się, że pewnie jestem w ciąży ;)

    bl9csg18q9opjj7y.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 czerwca 2014, 15:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    karen a Ty z Gdyni ? :)

  • Myszka-Minnie Autorytet
    Postów: 681 222

    Wysłany: 8 czerwca 2014, 19:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pirelka wrote:
    ponoć nie wierzy też w zioła i inne specyfiki ;P

    Nie chcaco to polubilam,ale nie o to chodzi. Zaden gin nie wierzy w ziola i inne specyfiki, a czesto one sa bardziej skuteczne niz te chemiczne. Brakuje wiedzy im z tej dziedziny.

    f2wl9vvj16detq98.png

    w57vlbetiy8u8flo.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 czerwca 2014, 08:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lekarze często nie mają wiedzy na temat ziół. Nie są zwolennikami tych metod leczenia, a nawet czasami odradzają. Najlepiej pacjentce przepisać masę lekarstw i według nich powinno pomóc. A tak jak pisze Myszka-Minnie często właśnie zioła potrafią zdziałać cuda. Kiedyś ludzie tylko tak się leczyli i byli o wiele bardziej zdrowsi niż my teraz, pomijając już kwestię zdrowszego jedzenia, czystszego powietrza itp. Sama od tego cyklu zaczęłam stosować wiesiołek, a od przyszłego cyklu zastanawiam się czy nie zacząć stosować ziół o.sroki :) Macie jakąś wiedzę na ich temat? Może, któraś z was stosowała :)

    Myszka-Minnie lubi tę wiadomość

  • karen85 Ekspertka
    Postów: 179 73

    Wysłany: 9 czerwca 2014, 17:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pirelka - z Gdańska :)

    Też mi się wydaje, że lekarze mają małą wiedzę w temacie ziół.

    Dołączam się do pytania Any o te ziółka sroki:) Ciekawa jestem ich działania. Jest ich zdaje się kilka rodzajów i każdy na coś innego?

    Z "wspomagaczy" stosowałam castagnusa i wiesiołka. Pierwszy cykl z castagnusem i wiesiołkiem skrócił mi go (26 dni trwał) w kolejnym zaszłam w ciążę, tyle że źle się zagnieździła. W tym cyklu chciałam wrócić do wiesiołka, ale po 3 dniach stosowania zaczęłam mieć mocną zgagę i ogólnie jakieś problemy z trawieniem, co przypisałam to wiesiołkowi i go odstawiłam... próbuję działać bez żadnych wspomagaczy a jak nie uda mi się, to planuję spróbować właśnie ziółka :)


    bl9csg18q9opjj7y.png
  • Lucy91 Autorytet
    Postów: 2120 1437

    Wysłany: 9 czerwca 2014, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja tez teraz brałam wiesiolka, ale zmiany były ;)

    Aniołek Franek - 36 tc (*) 20.03.2021

    16.07 - beta 35.1 (II)
    3.08 - mamy serduszko 💓
    14.09 - prenatalne I 💙
    15.11 - połówkowe (460g szczęścia 💙)
    Czekamy na Ciebie Synku :
    c55f0dw4681gimwl.png
  • Myszka-Minnie Autorytet
    Postów: 681 222

    Wysłany: 9 czerwca 2014, 21:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja stosowalam wiesiolek 4 kapsulki dziennie do owulacji. 2 zwykle i 2 feminy. Mialam totalna susze.W 1 cyklu stosowania sluz mnie na kolana nie powalił. To nie bylo to czego oczekiwalam. W 2 cyklu stosowania rezultaty byly o wiele lepsze. Wtedy mozna bylo smialo serduszkowac,bo zolnierzyki mialy odpowiednie srodowisko. W 1 na kilka dni przed @ zaczelam tez stosowac ocet jabkowy i kontynuowalam go tez w 2.

    Co do ziolek to pilam Sroke nr 3. Pilam 1 caly, ale w 2 fazie mi nie sluzyly. W 2 cyklu pilam tylko do ovulacji i tu byl cykl szczęśliwy, a po ovulacji pilam sama pokrzywe.

    Bralam tez castagnusa w 1 cyklu,ale mi nie sluzyl.Bylam po nim senna.Po 10 dniach go odstawilam i odrazu lepiej sie poczulam.

    Ja wsluchiwalam sie w swoje ciało. Jak cos mi służyło bralam to dalej, a jak zle znosilam to odstawialam.

    Trzeba specyfiki samemu sprobowac i sie przekonac jak sluza.

    f2wl9vvj16detq98.png

    w57vlbetiy8u8flo.png
  • karen85 Ekspertka
    Postów: 179 73

    Wysłany: 10 czerwca 2014, 09:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie wiesiołek nie dał aż tak spektakularnych efektów, chociaż było trochę lepiej niż przed jego braniem, dlatego chciałam znowu się nim wspomóc, ale żołądek mi na to nie pozwolił :( Teraz mam wrażenie, że jest Sahara...

    A pamiętam jak kiedyś zastanawiałam się, czy wszystko ze mną ok, bo musiałam zmieniać co chwilę wkładkę tyle tego było...piękne czasy :)

    Kaja lubi tę wiadomość

    bl9csg18q9opjj7y.png
  • Miu95 Autorytet
    Postów: 533 227

    Wysłany: 10 czerwca 2014, 21:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i stało się, kupiłam wiesiołek ;). Mam też worek siemienia lnianego, bo piekę własne pieczywo, ale chyba wpierw wykończę Oeparol, bo jak dwa na raz będę zajadać, to nie wiadomo będzie co pomogło (jeśli w ogóle coś pomoże!)

    BYNZp1.png 7Hgfp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 czerwca 2014, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zaczęłam w tym cyklu stosować wiesiołek, wydaje mi się, że śluzu jest jakby ciut więcej, więc wydaje mi się, że coś tam pomaga. Zobaczymy jak będzie w przyszłym cyklu, w tym cyklu, ale już od połowy dorzuciłam jeszcze siemię lniane :) Mam nadzieję, że to wszystko zadziała i będą II kreseczki :) A na razie jak możecie 3majcie kciuki bo dziś czeka mnie wizyta u gina. Z jednej strony się cieszę, a z drugiej obawiam się :)
    Miłego dnia :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 czerwca 2014, 10:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trzymam kciuki ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 czerwca 2014, 13:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pirelka wrote:
    Trzymam kciuki ;)
    Niestety wizyta odwołana z powodu choroby lekarza i przełożona na 23 czerwca :(

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 czerwca 2014, 13:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nie mogłabym chodzić na NFZ i tak wciąż czekać miesiąc i być zmuszona do przekładania wizyty.. przy koniecznych regularnych kontrolach nie miało by to racji bytu :(

  • Miu95 Autorytet
    Postów: 533 227

    Wysłany: 11 czerwca 2014, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    :/ a ja chodzę prywatnie i tak czekam 1,5 miesiąca na wizytę :(. Myślałam, że to standard...

    BYNZp1.png 7Hgfp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 czerwca 2014, 07:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie to samo, tzn są gini, którzy przyjmują prywatnie na drugi dzień, ale wiekszość nie ma dobrej opinii. Ja się z moim od razu umawiam na kolejna wizytę i się nie martwię, ale tak to wiem, ze okres oczekiwania u niego na wizyte waha się między 3-4 tyg.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 czerwca 2014, 08:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No ja niestety też byłam umówiona z wyprzedzeniem, ale choroba nie wybiera i lekarz się rozchorował. Wszystko rozumiem tylko dlaczego czas oczekiwania na kolejną wizytę w takim wypadku to ok miesiąca. To jest akurat dla mnie chore.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 czerwca 2014, 09:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jesli coś z winy lekarza, to powinien cię wcisnąć na najbliższy możliwy termin, z wielkim naciskiem na najbliższy :/
    Ale co my mozemy...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 czerwca 2014, 10:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie prywatnie też często są pozajmowane terminy na ostatnią chwilę, ale są dni że można zapisać się na za kilka dni ;) albo ja poluję, sprawdzam codziennie i czasem ktoś rezygnuje więc wskakuję. Średnio też miesiąc trzeba czekać, ale raczej szybciej się udaje.. staram się zapisywać na zaś, a później najwyżej odwołać by tylko miejsce sobie trzymać. Teraz się zapisałam na 30.06 na wszelki wypadek jakby @ nie przyszła.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 czerwca 2014, 09:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też umawiam się z wyprzedzenie, lepiej mieć ten termin, a później najwyżej zrezygnować. Ewa99 niby powinien, ale co zrobisz. Położna dostała takie dyspozycje i tyle. A do tego lekarza są mega kolejki. No nic poczekam do tego 23, ale nie ukrywam, że byłam rozczarowana. Akurat był dobry moment, ponieważ zbliżała się owulacja, wiedziałabym czy w ogóle będzie, czy jest itp. A tak lipa, no ale trudno.

‹‹ 19 20 21 22 23 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ