Forum Starając się - ogólne Postanowienie na 2016 - zajdę w upragnioną ciążę
Odpowiedz

Postanowienie na 2016 - zajdę w upragnioną ciążę

Oceń ten wątek:
  • rosax3 Autorytet
    Postów: 5932 4348

    Wysłany: 2 lutego 2016, 16:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bez przerwy mam brac (zalecenie lekarza) 3 listki.

    l22n8rib255dd6pr.png
    07.11.2012 Julian
    Aniolki 13.08.2013 [*]11tc, 04.01.2016 [*]8tc cp,19.03.2016 [*]4+5tc, 22.05.2016 [*]4+6tc cp
  • rosax3 Autorytet
    Postów: 5932 4348

    Wysłany: 2 lutego 2016, 16:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie termometr z brzuszkiem narysowanym (owulacyjny) lezy w szufladzie obok lozka i czeka na kwiecien ;D sie doczekac juz nie moge by miezyc. Teraz od czasu do czasu mierze rano ale to i tak bez sensu.. ;D

    l22n8rib255dd6pr.png
    07.11.2012 Julian
    Aniolki 13.08.2013 [*]11tc, 04.01.2016 [*]8tc cp,19.03.2016 [*]4+5tc, 22.05.2016 [*]4+6tc cp
  • rosax3 Autorytet
    Postów: 5932 4348

    Wysłany: 2 lutego 2016, 16:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wasza dzisiejsza porada na of to tez zeby jesc popcorn bo dobrze wplywa na plodnosc? Od dzis co dzien wieczorem film i popcorn haha

    l22n8rib255dd6pr.png
    07.11.2012 Julian
    Aniolki 13.08.2013 [*]11tc, 04.01.2016 [*]8tc cp,19.03.2016 [*]4+5tc, 22.05.2016 [*]4+6tc cp
  • Ukija Autorytet
    Postów: 2804 1925

    Wysłany: 2 lutego 2016, 16:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rosax, chyba sobie zainstaluje taka aplikacje :) ja swoje storczyki trzymam w środku pokoju na stole i mówie Wam ożyły jak szalone (właśnie się na mnie patrzą) :D jak brałam tabletki nie czułam bólu tylko przez pół dnia takie ćmienie i na następny dzień dostawałam szalenie długie krwawienie z odstawienia (1 max 2 dni). Brałam 24plus4 i jak nie zażywałam tych nieaktywnych to czułam nadal to ćmienie a nie dostawałam krwawienia.
    Ty już mnie nie czaruj, że to 4tc :d chociaż krew zelżała i już pojawia się nieco śluzu :d może to tylko plamienie. Chociaż bez jaj w 11dpo? Zobaczymy jutro :)
    Co do popcornu to chyba dziś zapraktykuje z moim te oglądanie filmu :)

    "Najlepiej nie planuj nic. Nie przewiduj tysiąca możliwości. Daruj sobie myślenie o tym co będzie. Bo wiesz co? Od życia i tak dostaniesz to, czego akurat się nie spodziewasz."

    "Zwycięstwo sprzyja wysiłkowi!"
  • Elina Autorytet
    Postów: 706 117

    Wysłany: 2 lutego 2016, 17:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ukija wrote:
    Rosax, chyba sobie zainstaluje taka aplikacje :) ja swoje storczyki trzymam w środku pokoju na stole i mówie Wam ożyły jak szalone (właśnie się na mnie patrzą) :D jak brałam tabletki nie czułam bólu tylko przez pół dnia takie ćmienie i na następny dzień dostawałam szalenie długie krwawienie z odstawienia (1 max 2 dni). Brałam 24plus4 i jak nie zażywałam tych nieaktywnych to czułam nadal to ćmienie a nie dostawałam krwawienia.
    Ty już mnie nie czaruj, że to 4tc :d chociaż krew zelżała i już pojawia się nieco śluzu :d może to tylko plamienie. Chociaż bez jaj w 11dpo? Zobaczymy jutro :)
    Co do popcornu to chyba dziś zapraktykuje z moim te oglądanie filmu :)

    ukija moja szwagierka twierdzi że kobieta w ciąży ma przeźroczysty mocz. nasikałam do kubeczka i widzę żę jest przeźroczysty i nie wiem co o tym myśleć??/?

    4 cykl starań
    1.12.2014 8tc [*]
    ug37uay35ucumuup.png
  • Ukija Autorytet
    Postów: 2804 1925

    Wysłany: 2 lutego 2016, 17:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jasny mocz u kobiety w ciąży może być związany z tym, że bardzo często sika. Drogą dedukcji dużo pije więc rozrzedza swój mocz. Weź spróbuj jutro rano :)

    "Najlepiej nie planuj nic. Nie przewiduj tysiąca możliwości. Daruj sobie myślenie o tym co będzie. Bo wiesz co? Od życia i tak dostaniesz to, czego akurat się nie spodziewasz."

    "Zwycięstwo sprzyja wysiłkowi!"
  • Elina Autorytet
    Postów: 706 117

    Wysłany: 2 lutego 2016, 17:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ukija wrote:
    Jasny mocz u kobiety w ciąży może być związany z tym, że bardzo często sika. Drogą dedukcji dużo pije więc rozrzedza swój mocz. Weź spróbuj jutro rano :)

    spróbóje jutro rano jak będzie dalej taki to w niedzielę robię test z apteki i 10 lutego a 12 lut idę na bete. już nie mogę wytrzymać tak mi się dni ciągną masakra.

    4 cykl starań
    1.12.2014 8tc [*]
    ug37uay35ucumuup.png
  • Rybka84 Koleżanka
    Postów: 37 12

    Wysłany: 2 lutego 2016, 17:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, można jeszcze dołączyć :)? Obserwuję ten wątek kilka dni, ale dopiero odważyłam się na założenie konta.

    W skrócie o mnie - mam 31 lat (rocznikowo w lipcu już niestety będzie 32 :() i tak jak wy ogromną nadzieję zajść w 2016 :) Bardzo długi czas brałam tabletki anty (w sumie od 18 roku życia, z dwoma około rocznymi przerwami) i w grudniu 2015 odstawiłam je w końcu licząc, że szybko uporam się z moją wymarzoną Tośką. Albo Tośkiem :D Ku mojej uldze od odstawienia miałam już 2 cykle i w każdym (na szczęście!) owulację. Niestety cykle są dość długie, tak 31-32 dni, więc za każdym razem panikuję, czy aby mi nie ustaną, bo to był główny powód zaczęcia brania tabletek. Do tego mam skłonności do robienia się torbieli na jajnikach, więc tym bardziej zależy mi na czasie. Niestety w międzyczasie zmagam się z dwoma innymi zmorami - mega stresującą pracą w korporacji, której niestety nie mogę chwilowo zmienić i torbielą na gruczole Bartholina, która po każdym serduszkowaniu mi się powiększa i tylko czekamy z panią doktor, żeby usunąć cały gruczoł, gdyż szans na jego uratowanie już nie ma :( Jestem już po operacji usunięcia pierwszego gruczołu, który niestety dopadł mnie w wieku 22 lat i po kilku próbach (marsupializacja, usunięcie torbieli itd.) nie pozostało nic innego niż cały wyciąć. Tak więc obecnie jestem bez gruczołu i z drugim zatkanym, czyli generalnie - posucha, dosłownie i w przenośni, do końca życia zostały mi już tylko nawilżacze :( No i tak czuję się jak na bombie zegarowej, bo z jednej strony mega stres w pracy, z drugiej wizja zbliżającej się kolejnej mega bolesnej operacji, która wyłączy mnie ze współżycia na parę tygodni, wizja zatkanych jajników, stres, że już mam prawie 32 lata i plucie sobie w brodę, że za późno zaczęłam i same wiecie, wszystko na raz :( W pierwszym cyklu w styczniu nie udało mi się zajść, obecnie jestem w trakcie owulacji i co drugi dzień staramy się z mężem działać, ale jak na złość mi się pochorował i bierze antybiotyk, który wg pani doktor niby nie wpływa źle na nasienie, ale mimo to dołożyło mi to do moich stresów :D To co, przyjmiecie mnie do swojego grona i pomożecie dobrym słowem i wsparciem :)? Mam nadzieję, że 2016 będzie mimo wszystko rokiem nas wszystkich tutaj, bo wiem, że każda z was zmaga się z jakimiś trudnościami. Ech, my kobitki nie mamy w życiu lekko ;)Ale się nie poddajemy, prawda?

    I'm gonna win :)

    70ba63426e.png
  • Elina Autorytet
    Postów: 706 117

    Wysłany: 2 lutego 2016, 17:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rybka84 wrote:
    Cześć dziewczyny, można jeszcze dołączyć :)? Obserwuję ten wątek kilka dni, ale dopiero odważyłam się na założenie konta.

    W skrócie o mnie - mam 31 lat (rocznikowo w lipcu już niestety będzie 32 :() i tak jak wy ogromną nadzieję zajść w 2016 :) Bardzo długi czas brałam tabletki anty (w sumie od 18 roku życia, z dwoma około rocznymi przerwami) i w grudniu 2015 odstawiłam je w końcu licząc, że szybko uporam się z moją wymarzoną Tośką. Albo Tośkiem :D Ku mojej uldze od odstawienia miałam już 2 cykle i w każdym (na szczęście!) owulację. Niestety cykle są dość długie, tak 31-32 dni, więc za każdym razem panikuję, czy aby mi nie ustaną, bo to był główny powód zaczęcia brania tabletek. Do tego mam skłonności do robienia się torbieli na jajnikach, więc tym bardziej zależy mi na czasie. Niestety w międzyczasie zmagam się z dwoma innymi zmorami - mega stresującą pracą w korporacji, której niestety nie mogę chwilowo zmienić i torbielą na gruczole Bartholina, która po każdym serduszkowaniu mi się powiększa i tylko czekamy z panią doktor, żeby usunąć cały gruczoł, gdyż szans na jego uratowanie już nie ma :( Jestem już po operacji usunięcia pierwszego gruczołu, który niestety dopadł mnie w wieku 22 lat i po kilku próbach (marsupializacja, usunięcie torbieli itd.) nie pozostało nic innego niż cały wyciąć. Tak więc obecnie jestem bez gruczołu i z drugim zatkanym, czyli generalnie - posucha, dosłownie i w przenośni, do końca życia zostały mi już tylko nawilżacze :( No i tak czuję się jak na bombie zegarowej, bo z jednej strony mega stres w pracy, z drugiej wizja zbliżającej się kolejnej mega bolesnej operacji, która wyłączy mnie ze współżycia na parę tygodni, wizja zatkanych jajników, stres, że już mam prawie 32 lata i plucie sobie w brodę, że za późno zaczęłam i same wiecie, wszystko na raz :( W pierwszym cyklu w styczniu nie udało mi się zajść, obecnie jestem w trakcie owulacji i co drugi dzień staramy się z mężem działać, ale jak na złość mi się pochorował i bierze antybiotyk, który wg pani doktor niby nie wpływa źle na nasienie, ale mimo to dołożyło mi to do moich stresów :D To co, przyjmiecie mnie do swojego grona i pomożecie dobrym słowem i wsparciem :)? Mam nadzieję, że 2016 będzie mimo wszystko rokiem nas wszystkich tutaj, bo wiem, że każda z was zmaga się z jakimiś trudnościami. Ech, my kobitki nie mamy w życiu lekko ;)Ale się nie poddajemy, prawda?

    witaj Rybka jesteśmy tutaj żeby ię wspierać tak jak napisałaś witaj. ile cykli już się starsz z lekami??

    4 cykl starań
    1.12.2014 8tc [*]
    ug37uay35ucumuup.png
  • Ukija Autorytet
    Postów: 2804 1925

    Wysłany: 2 lutego 2016, 18:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rybka witamy Cie serdecznie w naszym gronie :) no powiem Ci szczerze, że my nie mamy lekko ale trzeba iść z głową podniesioną do głową i się nie załamywać :)

    "Najlepiej nie planuj nic. Nie przewiduj tysiąca możliwości. Daruj sobie myślenie o tym co będzie. Bo wiesz co? Od życia i tak dostaniesz to, czego akurat się nie spodziewasz."

    "Zwycięstwo sprzyja wysiłkowi!"
  • rosax3 Autorytet
    Postów: 5932 4348

    Wysłany: 2 lutego 2016, 18:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elina wrote:
    ukija moja szwagierka twierdzi że kobieta w ciąży ma przeźroczysty mocz. nasikałam do kubeczka i widzę żę jest przeźroczysty i nie wiem co o tym myśleć??/?

    Bzdura! Ja w ciazy mialam zawsze zolty lub ciemniejszy! W dwoch kolejnych tak samo. No chyba ze duuuzo pilam to byl bezbarwny.. Ale kazda kobieta moze miec inaczej

    l22n8rib255dd6pr.png
    07.11.2012 Julian
    Aniolki 13.08.2013 [*]11tc, 04.01.2016 [*]8tc cp,19.03.2016 [*]4+5tc, 22.05.2016 [*]4+6tc cp
  • rosax3 Autorytet
    Postów: 5932 4348

    Wysłany: 2 lutego 2016, 18:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rybka84 wrote:
    Cześć dziewczyny, można jeszcze dołączyć :)? Obserwuję ten wątek kilka dni, ale dopiero odważyłam się na założenie konta.

    W skrócie o mnie - mam 31 lat (rocznikowo w lipcu już niestety będzie 32 :() i tak jak wy ogromną nadzieję zajść w 2016 :) Bardzo długi czas brałam tabletki anty (w sumie od 18 roku życia, z dwoma około rocznymi przerwami) i w grudniu 2015 odstawiłam je w końcu licząc, że szybko uporam się z moją wymarzoną Tośką. Albo Tośkiem :D Ku mojej uldze od odstawienia miałam już 2 cykle i w każdym (na szczęście!) owulację. Niestety cykle są dość długie, tak 31-32 dni, więc za każdym razem panikuję, czy aby mi nie ustaną, bo to był główny powód zaczęcia brania tabletek. Do tego mam skłonności do robienia się torbieli na jajnikach, więc tym bardziej zależy mi na czasie. Niestety w międzyczasie zmagam się z dwoma innymi zmorami - mega stresującą pracą w korporacji, której niestety nie mogę chwilowo zmienić i torbielą na gruczole Bartholina, która po każdym serduszkowaniu mi się powiększa i tylko czekamy z panią doktor, żeby usunąć cały gruczoł, gdyż szans na jego uratowanie już nie ma :( Jestem już po operacji usunięcia pierwszego gruczołu, który niestety dopadł mnie w wieku 22 lat i po kilku próbach (marsupializacja, usunięcie torbieli itd.) nie pozostało nic innego niż cały wyciąć. Tak więc obecnie jestem bez gruczołu i z drugim zatkanym, czyli generalnie - posucha, dosłownie i w przenośni, do końca życia zostały mi już tylko nawilżacze :( No i tak czuję się jak na bombie zegarowej, bo z jednej strony mega stres w pracy, z drugiej wizja zbliżającej się kolejnej mega bolesnej operacji, która wyłączy mnie ze współżycia na parę tygodni, wizja zatkanych jajników, stres, że już mam prawie 32 lata i plucie sobie w brodę, że za późno zaczęłam i same wiecie, wszystko na raz :( W pierwszym cyklu w styczniu nie udało mi się zajść, obecnie jestem w trakcie owulacji i co drugi dzień staramy się z mężem działać, ale jak na złość mi się pochorował i bierze antybiotyk, który wg pani doktor niby nie wpływa źle na nasienie, ale mimo to dołożyło mi to do moich stresów :D To co, przyjmiecie mnie do swojego grona i pomożecie dobrym słowem i wsparciem :)? Mam nadzieję, że 2016 będzie mimo wszystko rokiem nas wszystkich tutaj, bo wiem, że każda z was zmaga się z jakimiś trudnościami. Ech, my kobitki nie mamy w życiu lekko ;)Ale się nie poddajemy, prawda?


    Witaj!!! Jak tu dolaczylas oznacza jedno! Na pewno zostaniesz mamusia w tym roku! Juz my sie o to postaramy ;) tzn ty z mezem bedziesz sie starac a my bedziemy pomagac. Nie stresuj sie i nie zamartwiaj, mysl pozytywnie a juz niebawem ujrzysz zdrowego malucha badz maluchow! Powodzenia!

    l22n8rib255dd6pr.png
    07.11.2012 Julian
    Aniolki 13.08.2013 [*]11tc, 04.01.2016 [*]8tc cp,19.03.2016 [*]4+5tc, 22.05.2016 [*]4+6tc cp
  • Ukija Autorytet
    Postów: 2804 1925

    Wysłany: 2 lutego 2016, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rosax dziś rozpiera Cię energia :) też bym tak chciała, póki co czuje się jak wyrzuta guma :) ale jeszcze 3 dni do pracy i odpoczynek :P

    "Najlepiej nie planuj nic. Nie przewiduj tysiąca możliwości. Daruj sobie myślenie o tym co będzie. Bo wiesz co? Od życia i tak dostaniesz to, czego akurat się nie spodziewasz."

    "Zwycięstwo sprzyja wysiłkowi!"
  • Lilu Przyjaciółka
    Postów: 89 33

    Wysłany: 2 lutego 2016, 19:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć wszystkim:) straszna grypa jelita mnie dopadła, nie było mnie kilka dni a tu tyle stron do nadrobienia. Za testujące trzymam kciuki że wszystkich sił, zarażajcie nas Waszym szczęściem. ;) Witaj Rybka, pewnie, że się nie poddamy, w kupie siła!
    Przetrawiłam gorycz porażki, czuję, że mogę na nowo mierzyć temp. :)

  • Anka309 Autorytet
    Postów: 542 330

    Wysłany: 2 lutego 2016, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej.To ja też dołączę... Troszkę o mnie... Mam 31 lat i od listopada 2014 staram się z moim partnerem o małą fasolke. Z poprzedniego małżeństwa mam córeczkę w wieku 8 lat. Od kilku cykli podążamy z ovu friend. Moje cykle zawsze trwały 28 dni z dokładnością do godziny ;-) ale od 4 miesięcy coś się zmieniło w tej kwestii 26-31 dni.
    Póki co nie zasiegalismy porad lekarzy. Po ostatniej wizycie u gina usg dowcipne nie wykazało żadnych nieprawidłowości. Z podstawowych badań krwi wszystko było w normie. Kolejna wizyta to cytologia i dalej nie wiem co...
    14 miesięcy starań, ponad 20 testów ciążowych, sporo stresu, nerwów. Kompletnie niewiem co robić żeby nie wyjść na obsesyjnie chcąca zaciążyć.

    1usaio4p21hbw2ds.png
  • Lilu Przyjaciółka
    Postów: 89 33

    Wysłany: 2 lutego 2016, 20:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Anka, dobrze trafiłaś :) każda z nas zna ten ból. Miałaś robione badanie tarczycy, robiłaś monitoring cyklu?
    Jeśli w tym cyklu nie uda nam się to sama mam zamiar zrobić komplet badań.

  • Rybka84 Koleżanka
    Postów: 37 12

    Wysłany: 2 lutego 2016, 20:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję dziewczyny za ciepłe przyjęcie :)

    Elina, na razie nie biorę żadnych leków, odstawiłam po wielu latach tabletki antykoncepcyjne (ostatnią prawie roczną przerwę miałam w 2009 roku) i jak na razie 2 cykle przebiegły bez zakłóceń i w miarę regularnie (30-32 dni). Mam bardzo dobrą panią ginekolog (jestem z Krakowa), która pracuje też w klinice leczenia niepłodności, więc czuję się w miarę zadbana :) Na razie standardowo kazała mi się rok starać, a jak nie wyjdzie to wtedy zobaczymy... No chyba że w międzyczasie coś mnie dopadnie (poza Bartolinim, który już mnie dopadł, więc chociaż modlę się, żeby się z niego nie zrobił ropień, bo staram się teraz dbać o siebie i jak ognia unikać antybiotyków). Ale dla mnie słowo "rok" to prawie jak wieczność (choć już minęły 2 cykle, więc jakby co jeszcze "tylko" 10), bo tak się zafiksowałam na punkcie malucha że hej :P No i niby jeszcze nie jestem stara, ale jednak mam już prawie 32 lata i wiem, że wiek nie działa na moją korzyść. Wszyscy każą się wyluzować, ale jak tu się wyluzować jak tak bardzo się chce ;)?

    Anka309 - to jesteśmy równolatkami, miło cię poznać :)

    Ukija, rosax3 - dziękuję za dawkę optymizmu (swoją drogą dziś jest ponoć Międzynarodowy Dzień Pozytywnego Myślenia :D)

    I'm gonna win :)

    70ba63426e.png
  • Elina Autorytet
    Postów: 706 117

    Wysłany: 2 lutego 2016, 20:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anka309 wrote:
    Hej.To ja też dołączę... Troszkę o mnie... Mam 31 lat i od listopada 2014 staram się z moim partnerem o małą fasolke. Z poprzedniego małżeństwa mam córeczkę w wieku 8 lat. Od kilku cykli podążamy z ovu friend. Moje cykle zawsze trwały 28 dni z dokładnością do godziny ;-) ale od 4 miesięcy coś się zmieniło w tej kwestii 26-31 dni.
    Póki co nie zasiegalismy porad lekarzy. Po ostatniej wizycie u gina usg dowcipne nie wykazało żadnych nieprawidłowości. Z podstawowych badań krwi wszystko było w normie. Kolejna wizyta to cytologia i dalej nie wiem co...
    14 miesięcy starań, ponad 20 testów ciążowych, sporo stresu, nerwów. Kompletnie niewiem co robić żeby nie wyjść na obsesyjnie chcąca zaciążyć.

    kochana udajcie się na porade do lekarza który ma doświadczenie w leczeniu niepłodności ona zaleci ci bardziej dokładne badania i wtedy zdecyduje czy wszstko jest ok czy trzeba jakiejś pomocy. kochana będzie dobrze konsultacja to podstawa i odpowiedni lekarz z doświadczeniem

    4 cykl starań
    1.12.2014 8tc [*]
    ug37uay35ucumuup.png
  • Elina Autorytet
    Postów: 706 117

    Wysłany: 2 lutego 2016, 20:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rybka84 wrote:
    Dziękuję dziewczyny za ciepłe przyjęcie :)

    Elina, na razie nie biorę żadnych leków, odstawiłam po wielu latach tabletki antykoncepcyjne (ostatnią prawie roczną przerwę miałam w 2009 roku) i jak na razie 2 cykle przebiegły bez zakłóceń i w miarę regularnie (30-32 dni). Mam bardzo dobrą panią ginekolog (jestem z Krakowa), która pracuje też w klinice leczenia niepłodności, więc czuję się w miarę zadbana :) Na razie standardowo kazała mi się rok starać, a jak nie wyjdzie to wtedy zobaczymy... No chyba że w międzyczasie coś mnie dopadnie (poza Bartolinim, który już mnie dopadł, więc chociaż modlę się, żeby się z niego nie zrobił ropień, bo staram się teraz dbać o siebie i jak ognia unikać antybiotyków). Ale dla mnie słowo "rok" to prawie jak wieczność (choć już minęły 2 cykle, więc jakby co jeszcze "tylko" 10), bo tak się zafiksowałam na punkcie malucha że hej :P No i niby jeszcze nie jestem stara, ale jednak mam już prawie 32 lata i wiem, że wiek nie działa na moją korzyść. Wszyscy każą się wyluzować, ale jak tu się wyluzować jak tak bardzo się chce ;)?

    Anka309 - to jesteśmy równolatkami, miło cię poznać :)

    Ukija, rosax3 - dziękuję za dawkę optymizmu (swoją drogą dziś jest ponoć Międzynarodowy Dzień Pozytywnego Myślenia :D)


    kochana to masz dobrego lekarza z doświadczeniem. masz racje wszyscy mówią wyluzuj a my tak bardzo chcemy mieć dzieci że nie da się czasami.

    4 cykl starań
    1.12.2014 8tc [*]
    ug37uay35ucumuup.png
  • Lilu Przyjaciółka
    Postów: 89 33

    Wysłany: 2 lutego 2016, 20:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zwłaszcza, że dookoła same "ciężarówki" :s

‹‹ 39 40 41 42 43 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Testy hormonalne w leczeniu niepłodności

Problemy hormonalne są jedną z najczęstszych przyczyn trudności z zajściem w ciążę. Jakie testy hormonalne warto wykonać podczas diagnostyki i leczenia problemów z płodnością?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego