Nie przegap okazji!

Aktywuj abonament Premium w OvuFriend od dziś do 30 listopada a otrzymasz od nas prezent:

Skorzystaj z okazji i wypróbuj nasze nowości - jesteśmy przekonani, że Ci się spodoba! W każdym momencie możesz zrezygnować.

Jesteśmy dla Ciebie i szybko odpowiadamy na każde Twoje pytanie: [email protected]!

Promocja trwa do 30 listopada 2020 roku.

Aktywuj abonament Zamknij
Forum Starając się - ogólne Resekcja/strumektomia tarczycy
Odpowiedz

Resekcja/strumektomia tarczycy

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 maja 2017, 07:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja się chętnie dowiem jak i kiedy badać prolaktynę.

  • Masza Koleżanka
    Postów: 35 4

    Wysłany: 7 maja 2017, 19:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wiem czy ważny jest dzień cyklu. Mi nikt nie mówił że jest, więc robiłam wtedy kiedy mnie kierowano. Powinno się zrobić na czczo a później po obciazeniu metoklopramidem po dwóch godzinach. Ta po obciazeniu powinna być maksymalnie 6-krotnie wyższa niż ta na czczo. Jak się starałam o drugie dziecko to na czczo było ok, a po obciazeniu była wyższa 15-krotnie. Po 2 czy 3 miesiącach z bromergonem pojawił się synek :) teraz PRL miałam wyższą 10-krotnie, znów biorę bromergoni już 2m czekam i nic:(
    Hiperprolaktynemia czynnosciowa jest częsta u osób, które mają problem z hormonami przysadkowymi, jak np. TSH.

    27 lat, 5cs
    Częściowa strumektomia tarczycy w wieku 16lat, obecnie 3mm zdrowego miąższu,
    wysoka prolaktyna po obciążeniu metoklopramidem.
    Euthyrox 150, bromergon.
    Mam już dwoje cudownych dzieci <3 cel :czwórka :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 maja 2017, 20:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja na razie czekam do jutra na @.
    W 2dc idę zrobić znowu komplet badań, do tego dorzucę prolaktynę, ale bez obciążenia, bo nie będę miała czasu tyle siedzieć. No i chyba zobaczę jak wygląda testosteron, bo jego nie robiłam jeszcze wcale.
    Więc, będzie: LH, FSH, Estradiol, Prolaktyna i testosteron. progesteron odpuszczam. Zbadam potem po owulacji już.

    TSH mi skoczyło do 0,983 i podniosłam dawkę Letroxu. Może zejdzie za 4 tyg., to powtórzę tsh + ft3 ft4, ostatni raz ft robiłam w marcu. Ale wynik tsh był wtedy połowę mniejszy.

    W środę nowy ginekolog i zobaczymy co powie.

  • Masza Koleżanka
    Postów: 35 4

    Wysłany: 9 maja 2017, 17:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    TSH masz w porządku. Zbyt niskie obciąża serce i zwiększa nerwowosc, a to też nie sprzyja staraniom.

    27 lat, 5cs
    Częściowa strumektomia tarczycy w wieku 16lat, obecnie 3mm zdrowego miąższu,
    wysoka prolaktyna po obciążeniu metoklopramidem.
    Euthyrox 150, bromergon.
    Mam już dwoje cudownych dzieci <3 cel :czwórka :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 maja 2017, 20:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale ja się źle już czuję przy TSH bliskim 1 ;)
    Zwiększyłam dawkę i czuję mega poprawę już. Nie wali mi serducho tak jak zaczęło ostatnio walić ;)
    Teraz wali z innego powodu... nie wiem, gdzie podziała się @...
    A u Ciebie co tam słychać?

  • Masza Koleżanka
    Postów: 35 4

    Wysłany: 11 maja 2017, 09:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    o jaaaaaaaaa!!!!!!!!! Udało się???? :):):):):):)

    Ja czekam na okres, który jest na etapie wywoływania i potem będzie nowy cykl:)

    27 lat, 5cs
    Częściowa strumektomia tarczycy w wieku 16lat, obecnie 3mm zdrowego miąższu,
    wysoka prolaktyna po obciążeniu metoklopramidem.
    Euthyrox 150, bromergon.
    Mam już dwoje cudownych dzieci <3 cel :czwórka :)
  • Masza Koleżanka
    Postów: 35 4

    Wysłany: 19 maja 2017, 17:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane, co u Was?

    Mi próbowano wywołać okres ale nie wyszło. Mój cykl trwa nadal. Okazało się, że zablokował sie gdzieś zaraz po miesiaczce, bo endometrium prawie żadne (1.4mm). Teraz czeka mnie calutki cykl wywołany sztucznie, czyli zmarnowany.

    27 lat, 5cs
    Częściowa strumektomia tarczycy w wieku 16lat, obecnie 3mm zdrowego miąższu,
    wysoka prolaktyna po obciążeniu metoklopramidem.
    Euthyrox 150, bromergon.
    Mam już dwoje cudownych dzieci <3 cel :czwórka :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 czerwca 2017, 16:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Masza. Ode mnie była cisza ponad 3tyg. Dałam spokój z całymi staraniami, chociaż M goniłam do <3. Opornie w tym miesiącu jak nigdy. Nie wiedziałam co i kiedy było. Wiem tylko kiedy był śluz. Do tego miałam 2x plamienia czystą krwią w tym cyklu- w odstępie jakoś 1- 1.5, ale nie pamiętam dokładnie kiedy. Czuję się normalnie. Nie doszukuje się jakiś ciążowych objawów. Żyję kilkoma sprawami i nie chcę sobie zaprzątać głowy Ovu, bo ginę wtedy i wszystko się psuje.
    Muszę na dniach zrobić TSH po 1.5 miesiąca teraz. Jestem ciekawa czy zeszło, bo czuję się bardzo dobrze. Więc śmiem twierdzić, że większa dawka zrobiła swoje. Byle do przodu

  • Masza Koleżanka
    Postów: 35 4

    Wysłany: 16 czerwca 2017, 15:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Daj znać chociaż pod koniec cyklu czy Wam się udało :) Trzymam kciuki:)

    27 lat, 5cs
    Częściowa strumektomia tarczycy w wieku 16lat, obecnie 3mm zdrowego miąższu,
    wysoka prolaktyna po obciążeniu metoklopramidem.
    Euthyrox 150, bromergon.
    Mam już dwoje cudownych dzieci <3 cel :czwórka :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 czerwca 2017, 21:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Masza wpadam tu znowu. Odszukałam wątek, bo wcale się na forum nie udzielam teraz. Jedynie pod wykresami i w pamiętniku.
    U mnie pogmatwane wszystko.
    M poleciał już na statek w nocy z poniedziałku na wtorek. Zostałam sama.
    Czeka mnie szpital, wykryli polipa.
    Do tego niestworzona historia z pęcherzykami, torbielami.
    Całe elaboraty mam pod wykresem i w pamiętniku.
    Będziesz chciała, to zajrzyj ;)

    A co więcej, tsh idzie w górę... mimo dawki przy której było 0,5.
    Tzn. wynik 1,29 to super wynik, ale jednak lepiej mi jak jest niżej.
    Końcem sierpnia mam endokrynologa. Ostatnio czułam gulę w gardle...
    jak wtedy przed operacją :( Ubzdurałam sobie, że odrosła...
    Teraz się uspokoiło trochę.

  • Masza Koleżanka
    Postów: 35 4

    Wysłany: 11 lipca 2017, 17:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Ania1003 :) pod koniec czerwca przeczytałam cały Twój pamiętnik, ale już nie zdążyłam odpisać przed wyjazdem. Teraz wróciliśmy z Mazur, mamy przerwę do weekedndu, wesele i wyjeżdzamy znowu.
    Jak tam u Ciebie? Już po zabiegu czy jeszcze? Jak się czujesz?
    U mnie 11dpo, ale czuję, że się nie udało:( chociaż przytulaki były w dobrym czasie. MOE Nża następnym wyjeździe się uda:)

    27 lat, 5cs
    Częściowa strumektomia tarczycy w wieku 16lat, obecnie 3mm zdrowego miąższu,
    wysoka prolaktyna po obciążeniu metoklopramidem.
    Euthyrox 150, bromergon.
    Mam już dwoje cudownych dzieci <3 cel :czwórka :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 lipca 2017, 17:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej,
    Pamiętnika już nie ma ;) coś się popsuło i z OvuF nie potrafią tego naprawić... nie mogę tworzyć postów na OvuF tylko na Belly... gdzie ani pozytywnego testu nie mam ani rozpoczętej ciąży.

    Zabieg mam 9.08. Wróciłam do rodziców na wakacje. M nie ma. Cykl obserwuję dalej. Chodzę do kolejnej gin tutaj, bo pracuje w szpitalu gdzie miałam strumektomię robioną. No i teraz histeroskopia tam.
    Niby poprzednia mówiła o torbieli dermoidalnej, kazała zrobić markery nowotworowe, które wyszły ok. Ta gin zaś twierdzi że to zwykła torbiel krwotoczna ciałka żółtego. Tylko potrzebuje więcej czasu niż cykl na wchłonięcie się. Także na chwilę obecną nie zdecydowałam się na laparoskopię. Wróciliśmy do opcji histeroskopii i usunięcia polipa. A nawet 2, bo gin widzi niby drugiego. Miła i młoda- chyba jej się jeszcze chce. Bo mam coś wrażenie, że tamte co do nich chodze to idą na ilość...
    W przyszły czwartek jadę na kontrolę jeszcze. Teraz miałam torbiel na lewym i wybijający się pęcherzyk 11mm na prawym. Temperatura idzie w górę. OvuF wyznaczył mi owulację jak byłam na usg... przy tym pęcherzyku. Zobaczymy czy będzie normalna owulacja. Boję się torbieli na prawym jajniku jeszcze...
    Tsh w miarę ok. Idzie w górę lekko. Pod koniec sierpnia mam endo. Poproszę o usg żeby zobaczyła czy tam coś nie urosło :/

  • Masza Koleżanka
    Postów: 35 4

    Wysłany: 18 lipca 2017, 23:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam torbiel dermoidalna usuwana rok temu we wrześniu i są tego same plusy :)

    My teraz znów się urlopujemy :) i znów nam nie wyszło ale mamy jakieś spokojne przeczucia :) i cieszymy się każdą wspólną chwilą z naszymi dwoma synkami :)
    Trzymam kciuki za Twoje zdrówko i odzywaj się czasem do mnie :*

    27 lat, 5cs
    Częściowa strumektomia tarczycy w wieku 16lat, obecnie 3mm zdrowego miąższu,
    wysoka prolaktyna po obciążeniu metoklopramidem.
    Euthyrox 150, bromergon.
    Mam już dwoje cudownych dzieci <3 cel :czwórka :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lipca 2017, 08:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej,
    Co do torbieli to obstawiam dalej że to po ciałku żółtym. Dzisiaj wizyta. Zobaczymy co się tam pokaże. Oby zmalała. Jeśli nie, to chyba dam jeszcze szansę na wchłonięcie się. Ostatnio wyglądała ok.
    Czekam na razie na rozwój wydarzeń i odpoczywam bez starań ;)

  • Masza Koleżanka
    Postów: 35 4

    Wysłany: 25 lipca 2017, 19:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Po cialku żółtym torbiele zwykle są plynowe a nie dermoidalne. Dermoidalne to łagodne potworniaczki, mogą mieć włosy, zeby, skórę i mogą też produkować hormony, co utrudnia starania. Mój sobie produkował TSH akurat.
    U nas jak na razie też spokój, ale za to jesteśmy po świetnym urlopie :) dziś jestem drugi dzień w pracy i w okolicach owu. A moja praca niestety ciąży nie sprzyja...w sierpniu mam wyjątkowo dużo dyzurow w tomografii...
    A Twój mąż kiedy wraca?

    27 lat, 5cs
    Częściowa strumektomia tarczycy w wieku 16lat, obecnie 3mm zdrowego miąższu,
    wysoka prolaktyna po obciążeniu metoklopramidem.
    Euthyrox 150, bromergon.
    Mam już dwoje cudownych dzieci <3 cel :czwórka :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lipca 2017, 15:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Po torbieli nie było śladu <3 To była cudowna wiadomość na usg. Dobrze, że poszłam jeszcze do kolejnej gin zamiast od razu lecieć na laparoskopię. Byłoby stresu a pewnie w szpitalu odesłaliby mnie z kwitkiem. CA125 też wyszło wcześniej ok, dlatego diagnoza gin 2 była zła.

    Za to ten cykl obserwacyjny. Prolaktyna zbita. Owulacja potwierdzona i na usg i na wynikach. Wykres piękny. Nic tylko zachodzić :D No ale trzeba czekać.

    M wróci na przełomie września/ października. Zobaczymy kiedy się wstrzeli. Ja teraz odpoczywam. Czekam na histeroskopię.

  • Masza Koleżanka
    Postów: 35 4

    Wysłany: 26 lipca 2017, 23:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Och, cudowne wiadomości :) to teraz trzymam kciuki z całych sił, żebyście najpóźniej na Boże Narodzenie dostali swój Mały Wielki Prezent :)

    Musiałaś wcześniej trafić na strasznie słabego ginekologa, już pomijając resztę jego błędów, to torbiele dermoidalne same nie znikają, inne typy owszem, więc rzeczywiście dobrze, że zaufalas swojej intuicji :)

    27 lat, 5cs
    Częściowa strumektomia tarczycy w wieku 16lat, obecnie 3mm zdrowego miąższu,
    wysoka prolaktyna po obciążeniu metoklopramidem.
    Euthyrox 150, bromergon.
    Mam już dwoje cudownych dzieci <3 cel :czwórka :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lipca 2017, 06:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem już u 3 ginekolog... też trochę ze względu na to, że wróciłam do rodziców na wakacje i potrzebny był ginekolog tutaj.

    Gin nr 1- na początku było ok. Trafiłam do niej raz ze względu na bóle brzucha. Usg i nic konkretnego nie znalazła. Jak zaczęliśmy się starać, to stwierdziła, że nie mam owulacji i trzeba się wspomagać. Interesował ją tylko estradiol. Nie kazała robić żadnych innych badań. W 2cs przepisała CLO. Którego i tak nie wzięłam, bo nie kazała przyjść 2dc na usg, sprawdzić czy nie ma torbieli. Twierdziła, że mam cykle bezowulacyjne... co kompletnie mija się z prawdą. Po tej akcji z CLO zapisałam się do drugiej gin.

    Gin nr 2- pierwsza wizyta super. Byłam bardzo zadowolona. Znalazła wtedy ciałko żółte, co potwierdziło owulację. Kazała nam nic nie mierzyć, nie sprawdzać itd. Całkowity luz. Znalazła polipa, ale był do obserwacji. Wróciłam do niej w kolejnym cyklu ze względu na plamienia. Przepisała Dupka. Zbadałam też sama prolaktynę, która też była do zbicia. Pomogło wszystko.
    Skierowanie na histeroskopię. Już się z tym pogodziłam. Nagle wyszła ta torbiel. Wróciłam jeszcze do gin 1 na usg, bo tempka skoczyła, a do niej łatwo wejść 'z ulicy'. Ujrzała, że mimo objawów owulacji, pęcherzyk dalej jest... Ovitrelle. Za 2 dni poszłam do gin 2 i mówię jaka sytuacja. Zajrzała i stwierdziła, że to nie był pęcherzyk, a zrobiła się torbielka i to Ovitrelle nic nie dało.
    Brawa dla gin 1 za wiedzę i odczytywanie usg...
    Bo dostałam Ovitrelle bez potrzeby.
    Natomiast torbiel była do obserwacji.
    Po @ wróciłam. Dalej była. No i ta stwierdziła, że jest to dermoida więc laparo...
    Ale akurat zaczęły się wakacje. Wróciłam do domu. Jako że miałam mieć histeroskopię, poszukałam ginekologa który pracuje w tym szpitalu gdzie miałam usuwaną tarczycę.

    Gin nr 3- zapisana przez internet na wizytę, co mi mega pasuje. Wszystko wypytała. Dokładnie zapisała. Zbadała mnie najpierw, nawet ph pochwy, czego do tej pory nikt mi nie robił. Na usg torbiel była. Ale gin stwierdziła, że to zwykła krwotoczna. Że po owulacji w obecnymcyklu, ona zniknie. Jakie było moje zdziwienie, kiedy potem potwierdziła owulkę i brak tej torbieli. Mówiła mi, że jeśli do tej pory nic takiego mi nie zostawało, bo przecież cykli była już masa, a jednak co miesiąc się pusto robiło, to nie ma się czym przejmować. Ja nie wiedziałam że takie rzeczy mogą potrzebować więcej niż cykl na wchłonięcie. Żadna poprzednia gin mi tego nie powiedziała. Pierwsza buch zastrzyk na ciałko żółte- też mogło to się przyczynić. Druga wysyłałaby tylko do szpitali...

    Jestem na razie zadowolona. Gorzej będzie jak wrócę po wakacjach i trzeba będzie szukać gin 4... a tutaj będę się trzymać tej 3 i po powrocie już na stałe też myślę że u niej zostanę.

    Od wielu rzeczu uchronił mnie OvuF... bo tylko czysta ciekawość pomagała w weryfikacji słów ginek. Trafić na dobrego to masakra... a przy problemach, tym bardziej. Oni tak jakby byli tylko specjalistami przy prowadzeniu zdrowej kobiety i zdrowych ciąż...

    Ja nie uważam, że w chwili obecnej musiałabym pójść do kliniki w której zajmują się bezpłodnością. Ale bardzo dużo ginekologów nie radzi sobie z problemami. Tak jakby wcale się nie rozwijali a szli na ilość pacjętek co 15min... i tu myślę, że wiele par traci czas z bezradności leczenia u ginekologa- położnika...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lipca 2017, 06:54

  • Masza Koleżanka
    Postów: 35 4

    Wysłany: 27 lipca 2017, 22:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Znam to...starając się o drugie dziecko zmarnowałam rok. Mój ginekolog twierdził, że wszystko jest ok, ale to było stwierdzenie "na oko", bo nic nie badał. Później zaczęłam pracę w szpitalu położniczym i poszłam do ginekologa, który zajmuje się leczeniem niepłodności, ale dąży do ciąży jak najbardziej naturalnie. Jego pierwsze słowa "badamy prolaktynę". Później okazało się, że u mnie to ona była problemem (po obciążeniu). Zmarnowałam cały rok, a wystarczyło zrobić jedno proste badanie. W trzecim cyklu z bromergonem okazało się, że jestem w ciąży :)

    Zobaczymy jak teraz to będzie wyglądało.

    27 lat, 5cs
    Częściowa strumektomia tarczycy w wieku 16lat, obecnie 3mm zdrowego miąższu,
    wysoka prolaktyna po obciążeniu metoklopramidem.
    Euthyrox 150, bromergon.
    Mam już dwoje cudownych dzieci <3 cel :czwórka :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lipca 2017, 07:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie!
    U nas żeby uzbierać 12 cykli staraniowych, to musi minąć przynajmniej 2 kalendarzowe lata. M pracuje 3m na statku i 3 w domu. Więc w ciągu roku nie ma Go 6m.
    Przeszły 4 cykle ze staraniami. Teraz kończy się pierwszy bez.
    Od 1cs byłam u ginekologa. Pomijając kompetencje, powiedzieliśmy sobie, że do ciąży chcemy się przygotować. Dlatego uderzyłam od razu do lekarza. Jakie badania należy robić i kiedy, dowiadywałam się z forum... bo żadna z ginekologów nic nie zaproponowała...
    Ta prolaktyna chodziła mi od początku ale dopiero po 3cs z dużą ilością plamień w końcu ją zrobiłam. I tutaj był chyba pies pogrzebany... Ale żadna z dwóch ginek nie zwróciła uwagi na problem plamień... a zauważyłam je od operacji. Wczoraj minął rok od usunięcia.

    Cisnęłam ze wszystkim od początku, bo u nas takie roczne staranie przeobraża się w 2 lata. A tyle nie chcieliśmy czekać. Wyszły problemy i chociaż nie żałuję że od początku walczę. Też bałam się zmarnowania tych 12 cykli że nie będzie wychodziło. A tak, nie mam sobie nic do zarzucenia. Drążę temat i sama staram się rozwiązać problem.

1 2 3 4
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Test owulacyjny. Jak działają testy owulacyjne i czy są skuteczne?

Testy owulacyjne są jednym z najprostszych narzędzi do samodzielnego wykrywania dni płodnych i zbliżającej się owulacji. Przeczytaj jak działają testy owulacyjne, jak je prawidłowo wykonać, ile kosztują i czy można im zaufać w 100%. Podpowiemy Ci również jak skutecznie zwiększyć działanie testów owulacyjnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Masturbacja - 9 najczęstszych pytań o samozaspokojenie!

Masturbacja to jeden z największych tematów tabu - dlaczego tak się dzieje? Czy kobiety się masturbują? Czy masturbacja w związku jest normalna? Kiedy masturbacja może być niebezpieczna, a kiedy może przynosić korzyści? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego