Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
Andii wrote:Teraz to większość telefon w ręce
Gdzie by nie była kolejka tam w dłoni telefon
Aż miło przeczytać że jeszcze praktykuje się książki 
oj praktykuje sie praktykuje
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Wow Nati co za super wiadomośćnati1992 wrote:Hej dziewczyny trochę mnie tu nie było,
7 dni po owulacji robiłam test wyszedł negatywny, powtórzyłam 11 dni wyszedł znowu negatywny z tym, że następnego dnia pojawiła się delikatna kreska, ale to olałam. Okres powinnam dostać piątek/sobota a miałam jedynie takie delikatne żółte plamienie, właśnie zrobiłam test a na nim 2 wyraźne krechy, nie mogę w to uwierzyć :o
gratuluję !!! Kurczę nie wiem jak mogłaś olać tego bladziocha
-
nati1992 wrote:Hej dziewczyny trochę mnie tu nie było,
7 dni po owulacji robiłam test wyszedł negatywny, powtórzyłam 11 dni wyszedł znowu negatywny z tym, że następnego dnia pojawiła się delikatna kreska, ale to olałam. Okres powinnam dostać piątek/sobota a miałam jedynie takie delikatne żółte plamienie, właśnie zrobiłam test a na nim 2 wyraźne krechy, nie mogę w to uwierzyć :o
Gratuluje, zazdrość mnie zżera
Starania o drugie dziecko -
MissKathy92 wrote:Wow Nati co za super wiadomość
gratuluję !!! Kurczę nie wiem jak mogłaś olać tego bladziocha 
Powyżej 5 minut olewa sie testy bo ta "kreska" moze byc utlenionym moczem
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Ja zwariuje jak kiedyś zobaczę bladziocha i zrobię kilka testów pod rządterka wrote:Powyżej 5 minut olewa sie testy bo ta "kreska" moze byc utlenionym moczem

-
Ja wczoraj skończyłam dzień w szpitalu. Wieczorem zauważyłam taki gęsty śluz, podbarwiony krwią i postanowiliśmy jechać na IP. Tam powiedzieli, że mnie nie zbadają, muszą przyjąć na oddział. Badania wyszły ok, szyjka zamknięta, dzidzia fika, nie wiadomo skąd to. Rano wypisałam się na własne życzenie, bo stwierdzili że leżeć mam, aczkolwiek nic nie będą mi robić.
Pisałam do swojego gina, jutro mam do niego iść po receptę na luteinę.👩 33 l.
🧔🏻 36 l.
👱♀️ 7 l.
23.09.2025 - 9 dpo ⏸️
10 dpo - 121,9 mIU/mL
12 dpo - 278,5 mIU/mL / przyrost 128% 🥰
15 dpo - 1005,9 mIU/mL / przyrost 136% 🥰
7.10.2025 - jest pęcherzyk 🌼
10.10. 2025 - mamy serduszko 🥰
15.10.2025 - 7 mm maleństwa 🥰
6.11.2025 - 2.86 cm tańczącej malinki 🥰
27.11.2025 - prenatalne, niskie ryzyka. 6,7 cm gagatka 🥰
22.12.2025 - 165 g chłopczyka 💙
19.01.2026 połówkowe, 335g zdrowego bobaska
07/25 ktoś chciał być 💔
TSH 1.048 ✅️
owulacje potwierdzone ✅️
cytologia ✅️
morfologia ✅️
💛 marzenia są początkiem wszystkiego...

-
MissKathy92 wrote:Zostawić na starania o kolejne dzieciątko
A ile dni po owu wyszły Ci te krechy?
18 dni po, mogłam wcześniej zrobić, ale skoro 11 dni po wyszedł mi negatywny to nie miałam już żadnej nadziei i jak tak okres dalej nie przychodził to postanowiłam zrobić bo jakby wyszedł mi negatywny to bym zaczęła się ruszać, pewnie zaliczyła gorącą kąpiel żeby jak najszybciej go przyspieszyć
[/url]
[/url] -
OjejKitkat wrote:Ja wczoraj skończyłam dzień w szpitalu. Wieczorem zauważyłam taki gęsty śluz, podbarwiony krwią i postanowiliśmy jechać na IP. Tam powiedzieli, że mnie nie zbadają, muszą przyjąć na oddział. Badania wyszły ok, szyjka zamknięta, dzidzia fika, nie wiadomo skąd to. Rano wypisałam się na własne życzenie, bo stwierdzili że leżeć mam, aczkolwiek nic nie będą mi robić.
Pisałam do swojego gina, jutro mam do niego iść po receptę na luteinę.
dobrze że masz wizytę u gina
jakiś wspomagacz na pewno nie zaszkodzi
trzymam kciuki żeby wszystko było już teraz ok
-
No 11dpo ma prawo nie wyjść ale za to już 18 dnia piękne dwie kreseczki rekompensują wszystkonati1992 wrote:18 dni po, mogłam wcześniej zrobić, ale skoro 11 dni po wyszedł mi negatywny to nie miałam już żadnej nadziei i jak tak okres dalej nie przychodził to postanowiłam zrobić bo jakby wyszedł mi negatywny to bym zaczęła się ruszać, pewnie zaliczyła gorącą kąpiel żeby jak najszybciej go przyspieszyć
-
Nati gratki

Kitkat widze, że wczorajszy dzień większość spędziło na IP. To trzymam za ciebie kciuki.
A ja delej na odziale, dostałam kolejną kroplówkę, antybiotyk dożylnie. I sobie siedzę i myślę nad tym wszystkim. A i Usg mi zrobili. Wszysko ok.
<a href="http://suwaczki.achtedzieciaki.pl/201810011778.html" title="Suwaczek dziecięcy" target="_blank">Mój suwaczek w portalu AchTeDzieciaki.pl</a>
Marek💙
<a href="http://suwaczki.achtedzieciaki.pl/202206044980.html" title="Suwaczek dziecięcy" target="_blank">Mój suwaczek w portalu AchTeDzieciaki.pl</a>
Marta 💓 -
Mari, a kto u ciebie był? O 14 zaczął dyżur mój lekarz, ale nie poszłam jednak dzisiaj na rozmowę. Pójdę tego 13.06, na spokojnie już, zobaczymy co się zmieniło... Jak na razie czuję się jak kupa, żeby nie napisać tego bardziej dosadnie. Zebrałam się w sobie, żeby zrobić obiad i leżę odkąd wróciłam ze szpitala... Tak bez celu.Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
NATi gratuluje ! Pochwał się testem !
widzę ze wczorajszy dzień był jakiś sądny ...
ALex niestety tak będzie .. będziesz czuć pustkę , żal , rozpacz , obwiniać się , zadawać pytania dlaczego wy ? .. co mogłam zrobić zeby temu zaradzić .. brak ochoty na co kolwiek .. i kogo kolwiek .. ja dopuszczalalam do siebie tylko kilk osób , 2 tyg po porodzie mąż zabrał mnie do polski do rodziny i to mi dużo pomogło . Wiec może Ty tez powinnaś na kilka dni pojechać ? ..
codziennie rano jak wstawałam to zła i obrażona na cały świat strzelałam szafkami , kładąc coś tez praktycznie rzucając tym odpowiadałam wyzywając się na wszytkich .. tak było rana po przebudzeniu później złość mijała i był żal i rozpacz czyli płacz i lament i tak na zmianę .. cały dzień .. ale cały czas mino wszytko mówiłam sobie ze Bóg wiedział co robi , ze on ma jakiś plan , nasz synek był wyjątkowy dlatego jest tetaz u niego ... i popatrz miesiąc później znowu w ciąży
tak wiec wszytko może nie minie ale nauczysz się z tym żyć
[/url]
[/url]
18.12.2017 -14t6d [*] Gabrys;*
26.10.2018 Nathan ❤️ 47cm , 3080gram 12:33 ❤️❤️
20.11.2018 51cm 3520g ❤️
18.12.2018 54cm 4530g❤️
25.01.2019 59cm 6020g ❤️ -
Dziewczyny dostałam wyniki: glukoza 88, a te cholerne tsh 3.22
zaraz sprawdzę w domu jakie przedtem miałam ale też coś koło tego
nie rozumiem dlaczego ja nie reaguje na lek ;/
Edit: właśnie sprawdziłam- 1.5 miesiąca temu miałam 2.95 a teraz mam 3.22 mimo zwiększenia dawki z 50 na 75
no ręce mi opadają
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 czerwca 2018, 16:50
-
U mnie podobnie. Odkąd mąż wrócił z pracy to tylko się tulimy, a teraz poszedł się kąpać i piszę do was przez łzy.Mała_Mii wrote:NATi gratuluje ! Pochwał się testem !
widzę ze wczorajszy dzień był jakiś sądny ...
ALex niestety tak będzie .. będziesz czuć pustkę , żal , rozpacz , obwiniać się , zadawać pytania dlaczego wy ? .. co mogłam zrobić zeby temu zaradzić .. brak ochoty na co kolwiek .. i kogo kolwiek .. ja dopuszczalalam do siebie tylko kilk osób , 2 tyg po porodzie mąż zabrał mnie do polski do rodziny i to mi dużo pomogło . Wiec może Ty tez powinnaś na kilka dni pojechać ? ..
codziennie rano jak wstawałam to zła i obrażona na cały świat strzelałam szafkami , kładąc coś tez praktycznie rzucając tym odpowiadałam wyzywając się na wszytkich .. tak było rana po przebudzeniu później złość mijała i był żal i rozpacz czyli płacz i lament i tak na zmianę .. cały dzień .. ale cały czas mino wszytko mówiłam sobie ze Bóg wiedział co robi , ze on ma jakiś plan , nasz synek był wyjątkowy dlatego jest tetaz u niego ... i popatrz miesiąc później znowu w ciąży
tak wiec wszytko może nie minie ale nauczysz się z tym żyć
Jedyny plus jest taki, że mój lekarz się mną bardzo przejmuje. Co chwilę mam od niego maila. Chciał, żebym przyszła o 14 i przed 16 mi napisał, że jak jednak się zdecydowałam to on czeka i może ze mną porozmawiać. Ale tak mnie boli brzuch i męczy biegunka, że się nie ruszam z domu. Podjęłam decyzję, że pójdę za tydzień, jak wszystko się już trochę zagoi. Wtedy mnie zbada i podejmiemy decyzję, co dalej. Spiszę sobie badania, jakie chciałabym zrobić, bo znalazłam tego sporo, m.in. immunologiczne. Ale w dużej mierze wydaje mi się, że u mnie to kwestia tarczycy - bardzo mało spadła, nawet po większej dawce leku.
A do rodziny jadę na weekend. Mama teraz jest w Belgii u mojego taty, akurat nie było jej przy mnie w tym wszystkim. Jutro dopiero wraca. A ja w piątek mam urodziny...
Mąż mi chce kupić Pandorę, której nie zdążył kupić w ciąży... i charmsa na pamiątkę.. Ale nie wiem czy to dobry pomysł. Będę siedziała i wyła pewnie do niego...
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵





