Forum Starając się - ogólne Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.
Odpowiedz

Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.

Oceń ten wątek:
  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 15:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    haj! :*

  • Karooolcia :) Autorytet
    Postów: 1601 1139

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 15:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BitterSweetSymphony wrote:
    Na razie mam wyniki progesteronu: 3,89. Także pozamiatane :(
    Wyautowuję się na jakiś czas stąd. Brak mi sił na dalsze starania...

    Powodzenia dla reszty dziewczyn i wesołych Świąt. Moje będą do dupy...

    Doskonale Cię rozumię... Jeżeli w tym miesiącu mi się nie uda to też chwilowo odpuszczam i oddalę się z forum...

    dqprjw4zuz2hd3g2.png
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 15:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale mam zaległości do nadrobienia :D

    Skrzydlata - a kiedy ostatnio robiłaś badania hormonalne?? u mnie gdyby nie badania to po dzień dzisiejszy nikt by nie wiedział co mi jest :)

    Shantelle - a odwiedzin rodziny nie masz??, ja po przyjściu do domu ze szpitala źle wspominam pierwsze tygodnie. Od dnia pierwszego w domu było tyle ludzi, że głowa mała. Codziennie przychodziła do mnie koleżanka i godzinami siedziała z małym na rękach, przez co przyzwyczaiła go do takiego spania. Jak ona odchodziła przychodzili teście. Oczywiście nie miałam możliwości aby iść się położyć, odpocząć, zregenerować po porodzie, bo wiecznie musiałam z kimś siedzieć przy stole. Przy drugim dziecku postanowiłam, że nie chcę odwiedzin przez przynajmniej 3 tygodnie. OCzywiście na początek dziadkowie, najwyżej moje rodzeństwo, ponieważ mąż jest jedynakiem i żadnych innych gości dopóki nie dojdę do siebie :)

    K22 - ten ZUS przegina na całej linii. Pewnie się za to wzięli, bo dużo kobiet zatrudnia się u rodzin aby pobierać chorobowe i macierzyńskie. Mam przykład sąsiadki z dołu, urodziła trójkę dzieci i przy każdym gdzieś się zatrudniała aby mieć profity. Ale to nie usprawiedliwia tego nękania przez ZUS, bo tak to można nazwać. Zamiast odpoczywać to ty teraz musisz się niepotrzebnie denerwować i udowadniać coś czego nie zrobiłaś. Powinni to sprawdzić bardziej dyskretnym i mniej męczącym sposobem, niech sami dociekają, a nie ty teraz musisz im udowodnić, że byłaś uczciwie zatrudniona.

    veritaserum - to może być za wcześnie na testowanie :)

    Bitter - nie załamuj się. Nie jesteś sama, zobacz ile lat ja się staram i się nie poddaję. Tyle zakupionych testów, tyle nadziei, ciągły brak owulacji, brak pozytywnych skutków leczenia, mogłabym wymieniać i wymieniać, ale nie poddaję się walczę i walczyć będę. Jesteś na takim etapie, że właśnie teraz powinnaś iść za ciosem i walczyć, nie robić przerw, bo przy pierwszym niepowodzeniu, drugi będzie owocny, zobaczysz !!! Masz nas, a wsparcie jest najważniejsze :)
    Co do wcześniejszego wpisu, to koniecznie zmień lekarza. Jak można nie zauważyć takiego torbiela??, poza tym ja z takim gigantem zaszłam w ciążę, mało tego całą ciążę z nim chodziłam i nic złego się nie działo, to samo dotyczy mięśniaków. Poza tym najpierw polip, teraz torbiel i mięśniak - ten lekarz zwariował, strach się bać co jeszcze wymyśli. Musisz isc do innego przekonać się co on powie.

    Wiedźma - a jak u ciebie samopoczucie?? jeszcze troszkę i powitamy kolejnego potomka na naszym forum :D

    Karolcia - masz racje lepiej poczekać do dnia @ bo ja nie raz sie przejechałam na wcześniejszym testowaniu. A masz jakieś przeczucia?? Ktoś musi być następny w kolejce :)

    marcia - Matko gdzieś ty była?? co u ciebie??

    u mnie 48 dc. i nadal @ brak. Wszystko po tych stymulacjach się rozjechało :(, a takie regularne cykle miałam przez ostatnie 3 lata. Jak zaszłam z synem w ciążę w ogóle nie miesiączkowałam, a żeby @ dostać to cały czas byłam na prochach. A jak pewnego roku nadeszła tak już pozostała i przychodziła co 28 dni, do czasu kiedy nie zaczęłam tych głupich stymulacji, nie dość że nic nie pomogły to jeszcze zaszkodziły. Dziś temperatura mocno spadła w dół, szyjka wczoraj się obniżyła. Jak jutro znowu podskoczy to się wścieknę :D, chciałabym już mieć kolejne szanse na owulację.
    Postanowiłam, że pod koniec stycznia pojadę na spokojnie do gin i powiem, że przerwę dwumiesięczną od stymulacji zrobiłam, a przed wizytą zacznę przyjmować ten gonal w zastrzykach, aby w 8 dc. pojechać na monitoring sprawdzić, czy to jakiś pozytywny skutek odnosi.
    6 lat temu byłam u wróżki, nie wiem czy wam mówiłam. Powiedziała, że będę miała drugie dziecko, będzie to dziewczynka i urodzi się po zmianie adresu zamieszkania. Wtedy stwierdziłam, że brednie mówi, bo budowy domu nie mieliśmy w planach, zanim kupimy działkę, się wybudujemy to tyle lat minie, a nie ma możliwości, aby przez tyle lat nie zajść w drugą ciążę :D. Minęło 6 lat, za rok się wprowadzamy na nowe, a ja nadal z jednym dzieckiem. Jeśli się okaże, że to będzie prawda to pójdę do niej drugi raz :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 grudnia 2016, 15:30

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer blastocysty 5.1.1 (poronienie)
  • Karooolcia :) Autorytet
    Postów: 1601 1139

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 15:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka88 wrote:
    Ale mam zaległości do nadrobienia :D

    Skrzydlata - a kiedy ostatnio robiłaś badania hormonalne?? u mnie gdyby nie badania to po dzień dzisiejszy nikt by nie wiedział co mi jest :)

    Shantelle - a odwiedzin rodziny nie masz??, ja po przyjściu do domu ze szpitala źle wspominam pierwsze tygodnie. Od dnia pierwszego w domu było tyle ludzi, że głowa mała. Codziennie przychodziła do mnie koleżanka i godzinami siedziała z małym na rękach, przez co przyzwyczaiła go do takiego spania. Jak ona odchodziła przychodzili teście. Oczywiście nie miałam możliwości aby iść się położyć, odpocząć, zregenerować po porodzie, bo wiecznie musiałam z kimś siedzieć przy stole. Przy drugim dziecku postanowiłam, że nie chcę odwiedzin przez przynajmniej 3 tygodnie. OCzywiście na początek dziadkowie, najwyżej moje rodzeństwo, ponieważ mąż jest jedynakiem i żadnych innych gości dopóki nie dojdę do siebie :)

    K22 - ten ZUS przegina na całej linii. Pewnie się za to wzięli, bo dużo kobiet zatrudnia się u rodzin aby pobierać chorobowe i macierzyńskie. Mam przykład sąsiadki z dołu, urodziła trójkę dzieci i przy każdym gdzieś się zatrudniała aby mieć profity. Ale to nie usprawiedliwia tego nękania przez ZUS, bo tak to można nazwać. Zamiast odpoczywać to ty teraz musisz się niepotrzebnie denerwować i udowadniać coś czego nie zrobiłaś. Powinni to sprawdzić bardziej dyskretnym i mniej męczącym sposobem, niech sami dociekają, a nie ty teraz musisz im udowodnić, że byłaś uczciwie zatrudniona.

    veritaserum - to może być za wcześnie na testowanie :)

    Bitter - nie załamuj się. Nie jesteś sama, zobacz ile lat ja się staram i się nie poddaję. Tyle zakupionych testów, tyle nadziei, ciągły brak owulacji, brak pozytywnych skutków leczenia, mogłabym wymieniać i wymieniać, ale nie poddaję się walczę i walczyć będę. Jesteś na takim etapie, że właśnie teraz powinnaś iść za ciosem i walczyć, nie robić przerw, bo przy pierwszym niepowodzeniu, drugi będzie owocny, zobaczysz !!! Masz nas, a wsparcie jest najważniejsze :)
    Co do wcześniejszego wpisu, to koniecznie zmień lekarza. Jak można nie zauważyć takiego torbiela??, poza tym ja z takim gigantem zaszłam w ciążę, mało tego całą ciążę z nim chodziłam i nic złego się nie działo, to samo dotyczy mięśniaków. Poza tym najpierw polip, teraz torbiel i mięśniak - ten lekarz zwariował, strach się bać co jeszcze wymyśli. Musisz isc do innego przekonać się co on powie.

    Wiedźma - a jak u ciebie samopoczucie?? jeszcze troszkę i powitamy kolejnego potomka na naszym forum :D

    Karolcia - masz racje lepiej poczekać do dnia @ bo ja nie raz sie przejechałam na wcześniejszym testowaniu. A masz jakieś przeczucia?? Ktoś musi być następny w kolejce :)

    marcia - Matko gdzieś ty była?? co u ciebie??

    u mnie 48 dc. i nadal @ brak. Wszystko po tych stymulacjach się rozjechało :(, a takie regularne cykle miałam przez ostatnie 3 lata. Jak zaszłam z synem w ciążę w ogóle nie miesiączkowałam, a żeby @ dostać to cały czas byłam na prochach. A jak pewnego roku nadeszła tak już pozostała i przychodziła co 28 dni, do czasu kiedy nie zaczęłam tych głupich stymulacji, nie dość że nic nie pomogły to jeszcze zaszkodziły. Dziś temperatura mocno spadła w dół, szyjka wczoraj się obniżyła. Jak jutro znowu podskoczy to się wścieknę :D, chciałabym już mieć kolejne szanse na owulację.
    Postanowiłam, że pod koniec stycznia pojadę na spokojnie do gin i powiem, że przerwę dwumiesięczną od stymulacji zrobiłam, a przed wizytą zacznę przyjmować ten gonal w zastrzykach, aby w 8 dc. pojechać na monitoring sprawdzić, czy to jakiś pozytywny skutek odnosi.
    6 lat temu byłam u wróżki, nie wiem czy wam mówiłam. Powiedziała, że będę miała drugie dziecko, będzie to dziewczynka i urodzi się po zmianie adresu zamieszkania. Wtedy stwierdziłam, że brednie mówi, bo budowy domu nie mieliśmy w planach, zanim kupimy działkę, się wybudujemy to tyle lat minie, a nie ma możliwości, aby przez tyle lat nie zajść w drugą ciążę :D. Minęło 6 lat, za rok się wprowadzamy na nowe, a ja nadal z jednym dzieckiem. Jeśli się okaże, że to będzie prawda to pójdę do niej drugi raz :D


    Mega mocno trzymam za Ciebie kciuki :)

    Ja nie mam żadnych objawów oprócz bolących janików tuż po owulacji (bolały z 3-4 dni). A teraz nic... cisza... Zero bólu piersi, bólu brzucha itp.... mam nadzieję, że ten brak objawów to objaw ciąży :D

    dqprjw4zuz2hd3g2.png
  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 15:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    milka, a no żyłam sobie w ukryciu xD

    niezła historia z tą wróżką :d
    jak to prawda to i tak do celu już coraz bliżej ;p
    albo... wynajmijcie na miesiąc mieszkanie gdzieś haha

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 15:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lipca 2018, 13:04

  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 18:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marcia - i co słychać dobrego?

    Veritaserum - ja miałam krwawienie w dniu @ a jednak się udało. Jeszcze nic straconego.

    Milka - no to rzeczywiście stymulacje Ci namieszały. A może wróżka miała rację i tak poprostu musi być i druga pociecha będzie już w nowym domku? Co nie znaczy, że w ciążę nie możesz zajść już :)

    Ja jutro muszę do gina. Cholerny ZUS chce kartotekę od lekarza a ja muszę zapłacić wizytę. No nic. Jak już tam będę to każę się przebadać, chociaż nie chciałam tego robić przed świętami. Krótko mówiąc boję się złych wieści na święta. Z drugiej strony znowu mam plamienia, więc jak już tam będę to zobaczymy.

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 18:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    k22, hmm w sumie to obecnie nic się nie dzieje :D
    czekam na koniec pracy.. jeszcze 42 minuty;p

  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj nie o to pytałam :P

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Wiedźma82 Autorytet
    Postów: 380 151

    Wysłany: 22 grudnia 2016, 07:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka samopoczucie myślę jak na ten etap całkiem nieźle. Mąż zwinął mi już kluczyki i dokumenty do samochodu :-). Troszkę już ciężko z tym bębenkiem. Czasami mam tylko ochotę wyciąć sobie żebra z prawej strony, bo tam akurat najbardziej ciśnie. Na budowie też urwanie głowy przy wykończeniówce, a chcemy zdążyć przed młodym. Ciuszki dla niego już kupione, wózek i fotelik też. Łóżeczko przywiozą moi rodzice w pierwszy dzień świąt. Ja dla siebie nie mam jeszcze absolutnie nic :-). Cesarka też już pewna. Zmieniłam jeszcze ginekologa na pracującego w szpitalu Raszei w Poznaniu - przy mojej nerwicy wolę mieć chociaż jedną znajomą twarz w szpitalu. Położne piznaliśmy już na szkole rodzenia - też super babki. Ale lekka panika już się załącza.

    dqprk6nlginvcqzk.png
  • Skrzydlata Autorytet
    Postów: 829 309

    Wysłany: 22 grudnia 2016, 09:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    milka - od czasów moich pięknych wykresów nie miałam jeszcze badań ale zrobię je po świętach jak przyjdzie @. A potem proga gdzieś tam w lutealnej i zobaczę. W połowie tego cyklu zmieniłam termometr i tak dziwnie to u mnie wygląda. No i 18 stycznia jedziemy zrobić mężowi badanie nasienia i zobaczymy co tam się dzieje. Bo tak na zdrowy rozum przy normalnej owulacji to ja już powinnam być w ciąży. Kiedyś mi się tak wydawało, że ludzie się poznają, biorą ślub, robią dzieci... No a teraz już wiem, że to ostatnie to droga przez mękę.

    marciaa - odpoczywałaś od zachodzenia w ciążę, czy wpadłaś powiedzieć, że ona już jest? :D tego Ci oczywiście życzę :)

    widźma82 - zazdroszczę :) jak ja bym chciała z takim brzuchem siedzieć przy stole wigilijnym... a pewnie zasiądę z okresem :(

    21 cs - Kalina 25.09.2018 <3
    10cs - 5.07.2020 - II pozytyw :D <3 Czekamy na Floriana <3
    Wreszcie ten świat ma barwy i smak :)
    klz9df9hky1u0cac.png
    7v8rk0s3e7k56nit.png
  • Karooolcia :) Autorytet
    Postów: 1601 1139

    Wysłany: 22 grudnia 2016, 10:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skrzydlata wrote:
    milka - od czasów moich pięknych wykresów nie miałam jeszcze badań ale zrobię je po świętach jak przyjdzie @. A potem proga gdzieś tam w lutealnej i zobaczę. W połowie tego cyklu zmieniłam termometr i tak dziwnie to u mnie wygląda. No i 18 stycznia jedziemy zrobić mężowi badanie nasienia i zobaczymy co tam się dzieje. Bo tak na zdrowy rozum przy normalnej owulacji to ja już powinnam być w ciąży. Kiedyś mi się tak wydawało, że ludzie się poznają, biorą ślub, robią dzieci... No a teraz już wiem, że to ostatnie to droga przez mękę.

    marciaa - odpoczywałaś od zachodzenia w ciążę, czy wpadłaś powiedzieć, że ona już jest? :D tego Ci oczywiście życzę :)

    widźma82 - zazdroszczę :) jak ja bym chciała z takim brzuchem siedzieć przy stole wigilijnym... a pewnie zasiądę z okresem :(


    Włąsnie ja cały czas zadaję sobie to pytanie... Mój D. badania nasienia wzorowe, ja podobnież zdrowa, jak to lekarz powiedział "tylko dzieci robić" a tyle czasu i nic...

    dqprjw4zuz2hd3g2.png
  • Aaagata85 Koleżanka
    Postów: 145 14

    Wysłany: 22 grudnia 2016, 11:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiedźma, ja też zasiade z okresem. Dziś właśnie przyszła małpa :(

    K22 i jak u giną? Co mowi na te plamienia? Skonsultuj się z prawnikiem, super ZUS pewnie szuka naiwnych,którzy nie będą walczyć i na nich szuka kasy :/

  • Wiedźma82 Autorytet
    Postów: 380 151

    Wysłany: 22 grudnia 2016, 12:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skrzydlata, Karooolcia, Aaagata doczekacie się. Mój przyjaciel z żoną starali się 9 lat i też się w końcu udało. Oczywiście życzę Wam, żeby udało się duuuuużo szybciej ;-). Chodzi mi tylko o to, że nawet jak sytuacja wydaje się beznadziejna to nadzieja jest zawsze.

    Moje koty właśnie "rozpakowały" po całej podłodze w sypialni ciuszki dla młodego... Dobrze, że jeszcze nie prane... Idę postękać przy sprzątaniu

    dqprk6nlginvcqzk.png
  • Skrzydlata Autorytet
    Postów: 829 309

    Wysłany: 22 grudnia 2016, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karooolcia :) wrote:
    Włąsnie ja cały czas zadaję sobie to pytanie... Mój D. badania nasienia wzorowe, ja podobnież zdrowa, jak to lekarz powiedział "tylko dzieci robić" a tyle czasu i nic...

    Ja zasadniczo nie aż taka zdrowa bo PCO jest. No ale z drugiej strony mam owulację, której często przy PCO nie ma i to główny powód problemów z ciążą. Także poczekam jeszcze na wyniki męża i zasuwam do lekarza z pytaniem "o co kurde chodzi?" :D Z resztą wszyscy ginekolodzy mi zawsze mówili ze zdziwieniem "no ale owulacje przecież pani ma...".

    21 cs - Kalina 25.09.2018 <3
    10cs - 5.07.2020 - II pozytyw :D <3 Czekamy na Floriana <3
    Wreszcie ten świat ma barwy i smak :)
    klz9df9hky1u0cac.png
    7v8rk0s3e7k56nit.png
  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 22 grudnia 2016, 13:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    skrzydlata, odpoczełam od starań i forum.
    mieliśmy przerwę w staraniach :-)


    k22, no na chwilę obecną powoli będziemy reaktywować starania :-)

  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 22 grudnia 2016, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agata85 - z maluchem wszystko ok. Serduszko tyka a plamienia hmmmm... Doktorek mówi, że póki nie ma krwiaka, który mógłby zagrażać ciąży, szyjka jeszcze się nie skraca a polip nie rośnie, to mam się poprostu nie martwić.
    Pokazałam doktorkowi pismo z ZUS. Aż się zagotował:) w piśmi pisze, że jak chcę im dać kopię dokumentów, to muszę przedstawić oryginał do wglądu. Doktorek stwierdził, że nie ma takiej opcji, żeby wydał oryginał mojej dokumentacji, bo jak nie daj Bóg zaginie to jesteśmy w dupie, bo nie ma żadnej podkładki np. na moje L4. Wypisał mi zaświadczenie o tygodniu ciąży, że w pierwszej ciąży miałam szew mc donalda, że drugą ciążę straciłam i ta ciąża jest ciążą wysokiego ryzyka i specjalnej troski. Jak chcą wiedzieć w ZUSie co jest w mojej kartotece to mają wystąpić do niego z pismem a on im odpisze. Lekarz stwierdził, że on wiedząc ze mam krwawienia i przejścia za sobą na siebie nie może wziąść odpowiedzialnosci a jak ZUS chce to on im napisze czym to może grozić. Przede wszystkim nie powinni ode mnie wymagać, żebym musiała jeździć i załatwiać takie sprawy bo nie jest to zgodne wykorzystanie L4.

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Karooolcia :) Autorytet
    Postów: 1601 1139

    Wysłany: 22 grudnia 2016, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny mam pytanko... czy często po owulacji kłują was jajniki? Ja ma teraz odwrotną sytuację niż zawsze. Zawsze przed samą owulacją bolały mnie jajniki, ciągły itp. Teraz do owulacji zero objawów, zero bóli, ale znowu po owulacji bolą mnie strasznie... ciągną mnie jakbym miała ją w najbliższym czasie mieć, a sprawdzałam testami owu i była już na bank owulacja. Poza tym jestem w 23dc a cykle mam 30 dniowe.

    K22 z tym ZUS-em to jest mega pzregięcie... tylko do mediów to się nadaje... głupotę trzeba tępić...

    dqprjw4zuz2hd3g2.png
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 22 grudnia 2016, 22:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolcia - no ja tam czasami coś czułam ale nie jakoś bardzo. Za to 6 dni po owu miałam rewolucję jelitową a że w rodzinie akurat była epidemia, to byłam pewna, że pierwszy raz w życiu złapałam jelitówkę. Okazało się, że jednak nie. Tradycyjnie po raz trzeci mój organizm w taki sposób zareagował na ciążę.

    Bitter - nie uciekaj od nas. Jakby nie było to w grupie zawsze łatwiej. Trzymam kciuki za to, żeby na Twojej drodze stanął dobry lekarz i szybko doprowadził do tego, że będziesz w ciąży :*

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Karooolcia :) Autorytet
    Postów: 1601 1139

    Wysłany: 22 grudnia 2016, 22:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 wrote:
    Karolcia - no ja tam czasami coś czułam ale nie jakoś bardzo. Za to 6 dni po owu miałam rewolucję jelitową a że w rodzinie akurat była epidemia, to byłam pewna, że pierwszy raz w życiu złapałam jelitówkę. Okazało się, że jednak nie. Tradycyjnie po raz trzeci mój organizm w taki sposób zareagował na ciążę.

    Bitter - nie uciekaj od nas. Jakby nie było to w grupie zawsze łatwiej. Trzymam kciuki za to, żeby na Twojej drodze stanął dobry lekarz i szybko doprowadził do tego, że będziesz w ciąży :*

    K22 mam nadzieję że u mnie będzie podobnie heh :) a powiedzcie mi kochane kiedy powinno się badać progresteron, chce zrobić badania kontorlne wraz z prolaktyna i tarczycą (mam to darmowe) i zastanawiam się kiedy będzie dobry czas.

    dqprjw4zuz2hd3g2.png
‹‹ 182 183 184 185 186 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne?

Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego