Forum Starając się - ogólne Skad brac sile na nowy cykl?
Odpowiedz

Skad brac sile na nowy cykl?

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 września 2013, 08:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, jak sie nie zalamac, jak sie nie poddawac, skad wziac sile i ochote na nowe serduszka, jak nie zabic w zlosci chlopa?
    :-/

    rybka lubi tę wiadomość

  • Myszka2305 Koleżanka
    Postów: 60 34

    Wysłany: 28 września 2013, 08:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najważniejsze to nie winić ani siebie ani partnera, bo to do niczego nie prowadzi. Starania mają Was do siebie zbliżyć a nie oddalić, bo sama pomyśl, jak już się uda to z kim będziesz dzielić radość, jeśli z mężem się pokłócicie? Jesteście w tym razem :D Jesteście partnerami nie tylko w małżeństwie :D Rozmawiam czasem z moim M i też się zdarzało, że powiedziałam kilka słów za dużo. Zrobiłam mu tym jedynie przykrość. Powiedział mi kiedyś "To, że nie płaczę, to że o tym nie gadam w kółko, nie znaczy, że mi nie zależy, to nie znaczy, że nie jest mi przykro tak jak tobie, to nie znaczy, że nie chcę". Przeprosiłam, ale niestety słowa już padły...
    Nie wolno nam się załamywać, bo takie podejście nas tylko oddala od naszego celu. Trzeba wierzyć trzeba mieć nadzieję, bo jeśli nie dziś, jeśli nie za miesiąc to może za 3 miesiące, ale przyjdzie dzień, kiedy dwie grube kreski wynagrodzą nam czekanie :D Jest nas wiele, każda czeka i każda pragnie :D Jednym udaje się od razu inni muszą niestety poczekać ;) Głowa do góry i pozytywne nastawienie, tego Ci życzę i wytrwałości :D Ale przede wszystkim miłości :D I życzę Ci powodzenia :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 września 2013, 08:47

    Anielka27, vanessa, BOBASEK, ulek, mala_mi, rybka lubią tę wiadomość

    0e35623ee3dd8a31401729ea54cb7855.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 września 2013, 08:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    "Jeśli starasz się o dziecko bez rezultatów już od pewnego czasu, postaraj się nie obwiniać siebie ani swojego partnera za zaistniałą sytuację. Problemy z płodnością mogą zbliżyć Was do siebie lub wręcz przeciwnie oddalić. Traktuj to jako wspólny problem (a nie tylko jednej ze stron, tej po której może leżeć przyczyna problemów) oraz jako kolejne wyzwanie któremu musicie stawić czoła razem. "

    Trele morele! To i tak na pewno jest jego wina! Niech brzmi jak chce, ale jesli to prawda, pora zastanowic sie nad nowszym modelem. Przeciez mi te jajka tez sie kiedys skoncza!

    Typowe, @, wiec co zlego, to facet! :-P

    Blysk_kotka, rybka lubią tę wiadomość

  • rewelka Autorytet
    Postów: 1847 847

    Wysłany: 28 września 2013, 08:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myszka2305 wrote:
    Powiedział mi kiedyś "To, że nie płaczę, to że o tym nie gadam w kółko, nie znaczy, że mi nie zależy, to nie znaczy, że nie jest mi przykro tak jak tobie, to nie znaczy, że nie chcę".

    Czy my nie mamy tego samego męża? Mój tak samo mówi.

    Siłę ciężko jest znaleźć szczególnie w pierwszych dniach okresu, później już złość przechodzi, i jakoś idzie.

    Moim zdaniem najgorsze jest to że tyle czytamy, myślimy, analizujemy wszystkiego i to nas jeszcze bardziej nakręca, że może akurat, a tu plamka to implantacja na pewno, a tu temperatura wyższa to na pewno fasolka (a temperatura spada w dzień @), co faktu nie zmienia, że sama oczywiście też tak robię, wiem że to błąd, ale nie umiem inaczej :)

    23-02-2013 [*] 8 tc
    211xj44j3k4hck0m.png
  • rewelka Autorytet
    Postów: 1847 847

    Wysłany: 28 września 2013, 08:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    biedronka1982 wrote:
    Trele morele! To i tak na pewno jest jego wina! Niech brzmi jak chce, ale jesli to prawda, pora zastanowic sie nad nowszym modelem. Przeciez mi te jajka tez sie kiedys skoncza!

    Typowe, @, wiec co zlego, to facet! :-P

    Znam parę któa nie mogła zajść w ciążę, i żona powiedziałą do męża "Jak mi nie dasz dziecka to się z Tobą rozwiodę", okazało się, że to ona ma problemy, po jakimś czasie w ciążę zaszła, urodziła, i tak po kilku latach się rozwiedli.

    23-02-2013 [*] 8 tc
    211xj44j3k4hck0m.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 września 2013, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    rewelko, tylko ze akurat u mnie wszystko ok, wiec...

  • rewelka Autorytet
    Postów: 1847 847

    Wysłany: 28 września 2013, 09:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiec trzeba zbadać męża

    23-02-2013 [*] 8 tc
    211xj44j3k4hck0m.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 września 2013, 09:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hehe, a czyjego? ;-) :-P
    My nie jestesmy po slubie i nawet tego w planach nie mam, hehe!
    No, ale jak juz zbadamy tego nie-meza i wyjdzie cos strasznego, to przynajmniej na rozwodzie zaoszczedze! :-P

    rybka lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 września 2013, 09:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale mam humor, bosz...
    Jakie ten nie-maz ma szczescie, ze w pracy jest, bo by juz pewnie z piachy dostal! :-P

  • Jus1985 Autorytet
    Postów: 1450 1745

    Wysłany: 28 września 2013, 09:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    biedronka1982 wrote:
    rewelko, tylko ze akurat u mnie wszystko ok, wiec...
    U mnie też jest problem partnera. Bywa czasem tak że mam ochotę mu to wykrzyczeç ale nigdy tego nie zrobiłam, i za bardzo go kocham żeby z tego powodu go zostawić. Czasem się denerwuje że nie chce brać kwasu ( bo staram się mu podawać) albo pić ziółka, za którym tyle latałam, ale tłumacze sobie że to tylko facet

    rybka lubi tę wiadomość

    3jgx3e3k7wsnebz7.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 września 2013, 09:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jus1985 wrote:
    U mnie też jest problem partnera. Bywa czasem tak że mam ochotę mu to wykrzyczeç ale nigdy tego nie zrobiłam, i za bardzo go kocham żeby z tego powodu go zostawić. Czasem się denerwuje że nie chce brać kwasu ( bo staram się mu podawać) albo pić ziółka, za którym tyle latałam, ale tłumacze sobie że to tylko facet

    Ja tego jeszcze nie wiem na pewno, ja to na razie podejrzewam, ze to on jest "winny". I bardzo boje sie mojej reakcji, jesli okaze sie to prawda. Nawciskam mu, to na pewno. Tylko co dalej z tym fantem?! :-/

  • rewelka Autorytet
    Postów: 1847 847

    Wysłany: 28 września 2013, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To jest trudna sytuacja, bo wiadomo męska duma itp. Ja np. obawiałabym się reakcji, męża (nie zostawiłabym go z takiego powodu, za bardzo go Kocham), bo wie jak bardzo lubię i chciałąbym dziecka, a też jest możliwe, że wina leży po jego stronie, bo prowadzi intensywny tryb życia (13 h dziennie pracuje, i wraca zmęczony) a ovu zazwyczaj mam w środę.... Ale chociaż grzecznie salfazin brał, chociaż twierdził, że źle się po nim czuje.
    Ogólnie to wszystko jest za trudne, szczególnie zajście w ciążę, a myślałam, że będzie hop siup i dziecko.

    23-02-2013 [*] 8 tc
    211xj44j3k4hck0m.png
  • Jus1985 Autorytet
    Postów: 1450 1745

    Wysłany: 28 września 2013, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    biedronka1982 wrote:
    Ja tego jeszcze nie wiem na pewno, ja to na razie podejrzewam, ze to on jest "winny". I bardzo boje sie mojej reakcji, jesli okaze sie to prawda. Nawciskam mu, to na pewno. Tylko co dalej z tym fantem?! :-/
    Musicie pójść na podstawowe badania przy staraniu się o dziecko. Po tym będzie wiadomo czyja to wina i jakie są szanse na dziecko wogóle. Jeśli nie macie tego potwierdzonego to nie ma się co obwiniać i denerwować bo szanse sa 50/50
    A może się okazać że wszystko jest ok tylko jakoś się nie wstrzeliliście
    Długo się staracie?

    3jgx3e3k7wsnebz7.png
  • Jus1985 Autorytet
    Postów: 1450 1745

    Wysłany: 28 września 2013, 09:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    rewelka wrote:
    Ogólnie to wszystko jest za trudne, szczególnie zajście w ciążę, a myślałam, że będzie hop siup i dziecko.
    Też tak myślałam :-(

    3jgx3e3k7wsnebz7.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 września 2013, 09:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jus1985 wrote:
    A może się okazać że wszystko jest ok tylko jakoś się nie wstrzeliliście
    Długo się staracie?
    No jakie nie wstrzeliliscie, looknij na wykres ostatni, no juz bardziej wstrzelic to nie idzie. Staramy sie w sumie od kwietnia i ja jestem w trakcie diagnozowania, o co chodzi, a on... Coz... Nawet nie umiem z nim o tym porozmawiac! Mi to cisnienie podnosi, do tego jego nerwy i afera gotowa. Ech... Jak to ugryzc? :-/

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 stycznia 2014, 11:49

  • Jus1985 Autorytet
    Postów: 1450 1745

    Wysłany: 28 września 2013, 09:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niech chociaż badanie nasienia zrobi. Tyle chyba może bez gadania i nerw

    3jgx3e3k7wsnebz7.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 września 2013, 09:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jus1985 wrote:
    Niech chociaż badanie nasienia zrobi. Tyle chyba może bez gadania i nerw

    Nie za bardzo umiem mu to zaproponowac. Pikanterii sprawie dodaje fakt, ze mieszkamy w Niemczech i za raczke z nim bym musiala isc, bo on ani be ani me. :-/

  • Jus1985 Autorytet
    Postów: 1450 1745

    Wysłany: 28 września 2013, 09:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To może chociaż taki domowy test. Ja też nie wiedziałam jak zacząć rozmowe ze swoim. I powiedzialam ze kolezanki mąż poszedł ale że nie bardzo chciał bo mu było wstyd i takie tam a na koniec spytałam czy on by się przebadał. A on mi na to: Jeśli byś chciała to nie ma problemu.

    3jgx3e3k7wsnebz7.png
  • celia Autorytet
    Postów: 1460 3325

    Wysłany: 28 września 2013, 10:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    biedronka1982 wrote:
    No jakie nie wstrzeliliscie, looknij na wykres ostatni, no juz bardziej wstrzelic to nie idzie. Staramy sie w sumie od kwietnia i ja jestem w trakcie diagnozowania, o co chodzi, a on... Coz... Nawet nie umiem z nim o tym porozmawiac! Mi to cisnienie podnosi, do tego jego nerwy i afera gotowa. Ech... Jak to ugryzc? :-/
    Biedronka jakkolwiek banalnie to nie zabrzmi, musisz z nim pogadać, bo będziesz się tylko bardziej frustrować. Faceci są z innej planety, ale totalnymi betonami emocjonalnymi nie są i doskonale widzą, że się irytujesz, dąsasz itp. Jeśli na tym etapie nie potrafisz z nim szczerze pogadać o takich ważnych sprawach to co będzie później? No i druga sprawa pomyśl co Cię tak naprawdę przy nim trzyma i co by było gdyby się okazało, że ma złe wyniki. Zostawiłabyś go? Najpierw musicie chcieć żyć razem, a potem można myśleć o dziecku :)
    0dc6585ca1c638f77a6179b49e8bae1f.png

    MalutkaEve, vanessa, rewelka, ulek lubią tę wiadomość

    p19ucsqvqom8u4oa.png
    wnid9vvjzm38tk1g.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 września 2013, 10:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a ja biorę siłę od mojego gaszka, który zawsze jest przy mnie i bardzo mnie wspiera. ostatnio popłakał się ze mną, jak widział jak mi smutno, kiedy przyszła @
    i postanowiliśmy, że jak do końca roku nie zaskoczy, to idziemy na kompleksowe badania

    vanessa lubi tę wiadomość

1 2 3 4
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niepłodność u mężczyzn - najczęstsze przyczyny. Kiedy warto wykonać badanie nasienia?

Problem z poczęciem dziecka jest problemem obojga partnerów, dlatego jeśli już dłuższy czas czekasz na dziecko, to diagnostykę i ewentualne leczenie rozpocznij razem z partnerem. Niepłodność u mężczyzn występuje tak samo często, jak u kobiet. Przeczytaj jakie są najczęstsze przyczyny problemów z płodnością u mężczyzn, w jaki sposób można je wykryć i jakie są potencjalne rozwiązania na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Pomagając szczęściu, czyli jak szybko zajść  w ciążę

Czy jest coś, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę? Co może pomóc? Optymalny czas współżycia, „akrobacje łóżkowe” czy zdrowa dieta? Przeczytaj na co warto zwrócić uwagę starając się o dziecko, jakie są sposoby na zwiększenie szans na zajście w ciążę, a co najlepiej odłożyć na bok i skupić myśli na czymś innym.

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego