Forum Starając się - ogólne Staraczki w 2015 !!!
Odpowiedz

Staraczki w 2015 !!!

Oceń ten wątek:
  • agisia Autorytet
    Postów: 1142 608

    Wysłany: 12 sierpnia 2016, 16:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    myshka a jak budowa domu? Chyba dobrze pamiętam, że się budujecie :P

    03.05.2015 [*]

    f2wlupjyvtnwoiyb.png

    atdcgu1rn72nc599.png
  • myshka84 Autorytet
    Postów: 988 729

    Wysłany: 12 sierpnia 2016, 16:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, dobrze pamiętasz :)

    Budowa dobrze, mamy już okna, dach, podłogi razem z ogrzewaniem, elektrykę, tynki na ścianach. Aktualnie Mąż z Jego Ojcem walczą z wentylacją, potem zrobimy sufity, przyłączymy wodę i będzie można jedną nogą zamieszkać ;)
    Do wykończenia jeszcze hen hen, daleko, ale po trochu jakoś to ogarniemy, mam nadzieję. :)

    Patus_777, Kicior lubią tę wiadomość

    7T8cp1.png
    Flp 4,6-7
  • Patus_777 Autorytet
    Postów: 1179 326

    Wysłany: 12 sierpnia 2016, 16:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    myshka84 wrote:
    Tak, dobrze pamiętasz :)

    Budowa dobrze, mamy już okna, dach, podłogi razem z ogrzewaniem, elektrykę, tynki na ścianach. Aktualnie Mąż z Jego Ojcem walczą z wentylacją, potem zrobimy sufity, przyłączymy wodę i będzie można jedną nogą zamieszkać ;)
    Do wykończenia jeszcze hen hen, daleko, ale po trochu jakoś to ogarniemy, mam nadzieję. :)


    SUPER:**


    Nie martw się kochana ja też dobijam do 20 cyklu starań:D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 sierpnia 2016, 16:56

    myshka84 lubi tę wiadomość

    mamo i tato czuwaj [**] straciłam Was, zyskałam Wasz cud!
    Hsg sono- jajowody drożne
    Było clo i letrozol....nic
    ..Szpital laparo,histo,elektrokaut..
    4 lata starań CUD!!!

    klz98u69uvgetej6.png
  • myshka84 Autorytet
    Postów: 988 729

    Wysłany: 12 sierpnia 2016, 17:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może nam też się kiedyś uda. :)

    A jak nie... No cóż, trzeba sobie jakoś życie ułożyć.
    Ostatnio nawet mój M coś przebąkiwał, że jak nie będziemy mieć naszego, to uszczęśliwimy jakieś "niczyje"... ;)


    edit: A co się tam u Ciebie dzieje, Patus?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 sierpnia 2016, 17:03

    Patus_777 lubi tę wiadomość

    7T8cp1.png
    Flp 4,6-7
  • Patus_777 Autorytet
    Postów: 1179 326

    Wysłany: 12 sierpnia 2016, 17:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    myshka84 wrote:
    Może nam też się kiedyś uda. :)

    A jak nie... No cóż, trzeba sobie jakoś życie ułożyć.
    Ostatnio nawet mój M coś przebąkiwał, że jak nie będziemy mieć naszego, to uszczęśliwimy jakieś "niczyje"... ;)


    edit: A co się tam u Ciebie dzieje, Patus?



    UDA SIĘ NAM KOCHANA:) a ty już po konkretnej diagnostyce?
    Ja chcę się wybrać o pomoc ale my ciąglę mamy pod górkę...mąż zaczął prace na wsi na firmie musi z 3 miesiące przerobić, ja od września tutaj praca...w tym opieka mamą, która za 3 tyg wyjdzie ze szpitala, piszę prace mgr;/ by się we wrześniu obronić...

    Nie martwcie się, ty też myshka84..staraczki 2015 wykruszą listę!:) POMODLĘ SIĘ ZA NAS, NA PIELGRZYMCE... NA JASNEJ GÓRZE...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 sierpnia 2016, 17:09

    mamo i tato czuwaj [**] straciłam Was, zyskałam Wasz cud!
    Hsg sono- jajowody drożne
    Było clo i letrozol....nic
    ..Szpital laparo,histo,elektrokaut..
    4 lata starań CUD!!!

    klz98u69uvgetej6.png
  • myshka84 Autorytet
    Postów: 988 729

    Wysłany: 12 sierpnia 2016, 22:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Po diagnostyce... Można tak powiedzieć.
    Ginekolog stwierdził, że wszystko ok, owulacja jest (choć monitoringu nie było, ale usg się trafiło po pękniętym pęcherzyku i z torbielą na drugim jajniku, która po trzech miesiącach się wchłonęła). Wysłał mnie na HSG, pierońsko bolało, stwierdzili że coś przepchnęli, wszystko drożne. Wykresy mam książkowe, skąd wnioskuję że powinno być wporzo. Mąż zbadany, też wszystko dobrze, choć trochę mało prawidłowych, ale wszystko w normach. Jedynym problemem może być to, że rzadko są seksy, ale to ostatnio też nawet nadrabiamy.

    Generalnie wygląda na to, że nie jesteśmy w ciąży bo nie chcemy ;)
    Mój gin powiedział, że on już nic nie może, bo gdyby coś było nie tak to mógłby to leczyć, a jak jest wszystko ok to może mi proponować rozród wspomagany, za co podziękowałam. I że to już powinien mnie odesłać do kliniki niepłodności, bo on nic więcej już nie zrobi.

    Także tego, myślałam jeszcze żeby pójść do innej ginekolog w celu skonsultowania (ponoć wporzo, i na NFZ co bardzo mi się podoba ;) ).

    A tak poza tym to modlę się i czekam. Czegoś się doczekam :)
    Masz rację, Patus. Będzie dobrze.

    7T8cp1.png
    Flp 4,6-7
  • agisia Autorytet
    Postów: 1142 608

    Wysłany: 14 sierpnia 2016, 11:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to ja po cichu już moge do Was znów dołączyć :-)

    Doti87, Ola_45, Hashija, myshka84 lubią tę wiadomość

    03.05.2015 [*]

    f2wlupjyvtnwoiyb.png

    atdcgu1rn72nc599.png
  • Doti87 Autorytet
    Postów: 2470 1307

    Wysłany: 14 sierpnia 2016, 13:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agisia szalona tyy... Zazdroszczę takiej decyzji ale chyba mojego nie dam rady namówić na drugie tak szybko chociaż narazie wygrywa rozsądek :-)

    f2w3s65g6ss24352.png

    f2wli09k74bg1ma0.png
  • Ola_45 Autorytet
    Postów: 2743 2651

    Wysłany: 14 sierpnia 2016, 21:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 stycznia 2019, 23:34

    https://ovufriend.pl/wykres,6c32b2260ffe7e73df2197c5348aa6f6.html

    03.2015 6tc [*]
    12.2015 synek ♡

    FSH 15 IU/I
    LH 9,1 IU/I
    Estradiol 0,31nmol/l
    Prolaktyna 0,20 IU/I
    Testosteron 0,9nmol/l
    Tsh 1,84mU/l
  • Hashija Autorytet
    Postów: 1453 993

    Wysłany: 15 sierpnia 2016, 09:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja musze sie wyzalic:( rodziny juz wiedza ze jestem w ciazy. Jedynie brat i bratowa jakos tak entuzjastycznie i normalnie sie zachowuja. Tesciowa ponoc sie martwi bo przeciez mialam isc na wycinanie tych zmian na szyjce, mama sie martwi o wszystko-jak sie pomiescimy, jak damy rade finansowo,jak dam rade z 2 malych dzieci i jednym straszakiem. Mąż się martwi jak damy finansowo rade i chodzi nabuzowany i juz kombinuje ze po godzinach pracy bedzie dorabial fuchy w zakladzie... Juz teraz ma nadgodziny przymusowe a jak bedzie dobijal fuchy to bede samotnie wychowujaca matka :( wczoraj wszyscy spali a ja ryczalam w poduszke. Mam deja vu... Jak wpadlismy z synem tez tak bylo. Tylko corka byla planowana wyczekana... Syn przez negatywne emocje dawal troche w kosc. Nie chce zeby to dziecko tez bylo osaczone placzem, smutkiem i zmartwieniami. Rozwija sie a ja jak mam mu dac pozytywne warunki do rozwoju w takim stesujacym srodowisku? Powinnam sie cieszyc prawda? Jlczuje sie tredowata przez to.

  • agisia Autorytet
    Postów: 1142 608

    Wysłany: 15 sierpnia 2016, 09:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hashija moja koleżanka wpadła z 3 dzieckiem. Ona bez pracy, tylko on pracuje. Załamka straszna. Cieszył się tylko jej mąż. Teściowie pytali, czy na głowe upadli robiąc kolejne dziecko. A dziś? Podziwiam jej siłę. Nie jest im łatwo, ale nie proszą o żadną pomoc. Dasz radę! Ja jestem prawie jak samotna matka. Ale trzeba wierzyć i być dobrej myśli. No bo jak nie Ty to kto?

    03.05.2015 [*]

    f2wlupjyvtnwoiyb.png

    atdcgu1rn72nc599.png
  • Hashija Autorytet
    Postów: 1453 993

    Wysłany: 15 sierpnia 2016, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zawsze się jakos uklada. Ale jak ja mam zmienic nastawienie innych? Nie chce cala ciaze walczyc i sie denwerwowac.

  • agisia Autorytet
    Postów: 1142 608

    Wysłany: 15 sierpnia 2016, 10:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie walcz, olej. Łatwo powiedzieć, ale to najlepszy sposób... Ja też będę słuchać, gdzie to ja mam głowę, mąż wyjeżdża, Adaś mały, a ja chce drugie dziecko. Ale mam to gdzieś. Te osoby i tak mi w niczym nie pomogą. Więc niech sobie gadają

    Doti87, Ola_45, myshka84 lubią tę wiadomość

    03.05.2015 [*]

    f2wlupjyvtnwoiyb.png

    atdcgu1rn72nc599.png
  • Doti87 Autorytet
    Postów: 2470 1307

    Wysłany: 15 sierpnia 2016, 11:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hashija dokładnie tak jak mówisz Agisia,olej takie gadanie bo to twoje życie.. I jak ty się cieszysz z ciąży to okazuj to jak tylko się da i ciesz się tą chwila!!!! Nikt nie ma prawa ciebie oceniać i tak ci gadać.. A jak już będziesz miała dość to powiedz ze są rodzina i mają cie wspierać a nie dolowac.. Że inni więcej miłości i zrozumienia tobie okazuja niż własna rodzina.. Może brutalne słowa ale myślę że teście i rodzice zrozumieją i dadzą spokój...

    Kochana buziaki dla was!!!! I nie przejmuj się niczym :-* :-*

    f2w3s65g6ss24352.png

    f2wli09k74bg1ma0.png
  • asiun Ekspertka
    Postów: 297 84

    Wysłany: 15 sierpnia 2016, 11:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hashija, dziewczyny mają rację !!! Podpisuję się pod tym obiema rękoma.

    Kuuuurde, ale mi się dłuży czekanie aż moja Mała uparciucha zechce wyjść !!!

    ex2bhdge30jzhj6n.png

    bfaregz2kmplzbid.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 sierpnia 2016, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie kobietki, jestem tu nowa i chciałabym do Was dołączyć :) Obserwuje to forum od pewnego czasu i dojrzałam już do decyzji aby założyć konto ;) Parę słów o mnie - w tym roku skończe 29 lat, obecnie to mój 4cs o pierwsze dziecko. Nie robiłam jeszcze dodatkowych badań, ale zdecydowałam, że jak teraz sie nie uda to chyba czas zrobic wyniki. Jestem po laparotomii, miałam torbiele na jajnikach (potworniaki), obecnie jajniki i macica ok. W tym cyklu probowalismy z zelem Conceive+. To moj 18dc, po cichu mam nadzieje, że sie uda, ale w poprzednich tez tak miałam, wiec chyba powinnam troche odpuscic...

  • starająca się15 Autorytet
    Postów: 354 154

    Wysłany: 15 sierpnia 2016, 12:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny :) fajnie, że wątek trochę odżył :) ja staram się Was podczytywać, ale jakoś nie miałam czasu na udzielanie się.

    Chciałam się z Wami podzielić pewną nowiną - jestem w ciąży ;)

    Kokardka44, Doti87, Hashija, violett, She86, Ola_45, Kicior, myshka84 lubią tę wiadomość

    mhsvtgf6tbgnbrzs.png


    km5svcqgbgbsjdbm.png
  • starająca się15 Autorytet
    Postów: 354 154

    Wysłany: 15 sierpnia 2016, 12:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzisiaj zaczynam 9 tydzień, widziałam już małego fasolka na usg, biło mu serduszko i lekarz mówi, że jest ok :) Jutro kolejna wizyta, cały czas nie mogę jakoś w to uwierzyć, bo mimo starań ta ciąża w tym konkretnym cyklu była totalnym zaskoczeniem. Narazie czuję się nieźle, mdli mnie często, ale na szczęście nie wymiotuje. Piersi pełniejsze ale już też nie bolą, tak to ja mogę ciążę przechodzić :D

    Mimo, że widziałam serduszko i lekarz powiedział, że jest dobrze to jest taki niepokój (chyba po tej biochemicznej tak mam), że coś może się stać. Ale wszyscy mówią, że będzie dobrze, muszę też w to wierzyć, bo nie mam podstaw żeby myśleć inaczej. Dzisiaj zaczynamy mówić najbliższym tzn. rodzicom i teściowej, bratu mojego M, wie już moja przyjaciółka, która oszalała ze szczęścia :)

    Fajne uczucie, chcę się o tym powiedzieć całemu światu. I kiedy w ogóle nie podejrzewałam, że może się udać, jednak się udało :)

    Po tej biochemicznej miałam parę miesięcy takie dziwne @, poszłam do lekarza który po monitoringu stwierdził, że z tego cyklu nic nie będzie i że mam wziąć dupka i porządnie złuszczyć wszystko w środku. Brałam go przez 10 dni, odstawiłam i nic. Zrobiłam test ale wyszedł negatywny. Poczekałam parę dni i poszłam do lekarza. Fakt, że przez ten czas bolały mnie piersi mocno. Lekarz stwierdził, że jest grube endometrium i mam zrobić betę. Beta była ponad 600, po powtórzeniu ładnie przyrastała, potem kolejna wizyta no i było tętno :) A że akurat jechaliśmy na wakacje na które lekarz pozwolił to byłam prze szczęśliwa. Ale że ja jestem przewrażliwiona i chcę być pewna mówiąc najbliższym to w sobotę pojechałam na izbę przyjęć, gdzie zrobili mi usg i tam też biło serduszko i był taki mały człowieczek :) popłakałam się i chyba w tamtym momencie poczułam, że rośnie we mnie nowe życie :)

    Jutro kolejna wizyta, mam nadzieję, że będzie ok :)

    Doti87, Hashija, Madziulla, She86, Patus_777, Patus_777, Ola_45, Kicior, myshka84 lubią tę wiadomość

    mhsvtgf6tbgnbrzs.png


    km5svcqgbgbsjdbm.png
  • Kokardka44 Autorytet
    Postów: 742 706

    Wysłany: 15 sierpnia 2016, 12:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Boże Starająca się ale się cieszę!!!! Kolejna kolejna !!! Brawo :* :* Cuda się zdarzają mówiłam Wam!!! :)

    Bo ja na złe, Reaguję źle...I kurczę się, w sobie zamykam...
    3i49roeqq35mjixs.png
    hchygov3vkk8ck9g.png
  • Doti87 Autorytet
    Postów: 2470 1307

    Wysłany: 15 sierpnia 2016, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Roślinka witamy :-) i trzymamy kciukasy żeby się udało - a tak ode mnie to nadal możecie próbowac robić Bobo bo ja po pół roku po monitoringu dowiedziałam się że mam owu dopiero w 21dc także nie odpuszczajcie :-)

    Starająca mega gratulacje!!!! Super :-* :-*

    Asiun jeszcze chwila i maleństwo będzie z wami.. Zbieraj siły na poród :-* i leniuchuj ile się da w te ostatnie dni przed pojawieniem się maluszka :-)

    asiun lubi tę wiadomość

    f2w3s65g6ss24352.png

    f2wli09k74bg1ma0.png
‹‹ 832 833 834 835 836 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego - przyczyny, objawy, leczenie

Zespół napięcia przedmiesiączkowego to ogólne określenie na objawy i dolegliwości, które odczuwają kobiety przed miesiączką. A jakie są najczęstsze objawy PMS? Co jest ich przyczyną? Czy i kiedy napięcie przedmiesiączkowe wymaga leczenia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego