Forum Starając się - ogólne Staraczki z rocznika 91
Odpowiedz

Staraczki z rocznika 91

Oceń ten wątek:
  • tym_janek Autorytet
    Postów: 2584 2702

    Wysłany: 9 listopada 2017, 23:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To ja jak zbliża się termin @ mam jak lollla, a jak już jest po terminie to mam jak Letitbe z tym chodzeniem do toalety. Najpierw kurczowo trzymam się nadziei, a potem stwierdzam, że jestem głupia i tyle :p

    W ogóle mam dylemat, bo jedziemy w tym miesiącu na tygodniowe wakacje i nie wiem czy brać termometr ze sobą czy nie. Z jednej strony jak jest wyjazd to może dobrze by było wyloozować i o tym nie myśleć, ale z drugiej strony już widzę samą siebie w okolicy orientacyjnej @ jak bardzo sobie wyrzucam, że nie mam pojęcia który dpo jestem.

    Brać termometr czy nie brać? Jedziemy 15-22 dc, więc być może owu będzie jeszcze przed, ale raczej już w trakcie wyjazdu by była.

    👧🏼 wrzesień 2018
    🧒🏼 sierpień 2020
  • Letitbe Autorytet
    Postów: 1108 263

    Wysłany: 9 listopada 2017, 23:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja ostatnio na wyjazd nie wzięłam bo i tak wiedziałam, że o różnych porach dnia będę wstawać. Owulacja mi się dodatkowo przesunęła i wyskedziłam zwyczajnie dni płodne po śluzie ale i tak nie przywiązywałam do tego wagi. W tym cyklu starałam się mieć wszystko gdzieś i postawiłam na "będzie co ma być", jakoś ilości dpo sobie nie wyrzucałam o dziwo, a jestem z tych, które lubią mieć wszystko pod kontrolą. Zapamietaj sobie ewentualnie dzień, w którym miałaś najwięcej śluzu i ustal, że następny dzień to owulacja :)

    tym_janek lubi tę wiadomość

    'Nie zatrzymamy się prędko, ale mądre dziewczyny bolą czasem stopy, głupie - tyłek'

    thumb.png
    My Ovulation Chart
  • mala_misia Autorytet
    Postów: 585 231

    Wysłany: 10 listopada 2017, 08:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jak mam mieć termin okresu to też chodzę często, by już było z głowy, bo tak to się zadręczam tylko :P

    tym_janek ja bym nie brała termometru, wyluzuj, odpocznij od tego wszystkiego, nie myśl w ogóle i rozkoszuj się chwilami z ukochanym :) a zwłaszcza jak owulacja ma być w tracie urlopu to nic tylko odpoczywajcie i <3 na zmianę :P może akurat się uda :D

    zpbnroeqnmec200u.png
  • Letitbe Autorytet
    Postów: 1108 263

    Wysłany: 10 listopada 2017, 09:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dzisiaj jestem załamana :( Jestem już po owu a temperatura dalej nie rośnie. Boję się, że może pęcherzyk nie pękł i zrobi się torbiel, ech...

    'Nie zatrzymamy się prędko, ale mądre dziewczyny bolą czasem stopy, głupie - tyłek'

    thumb.png
    My Ovulation Chart
  • Marta..a Autorytet
    Postów: 4120 1505

    Wysłany: 10 listopada 2017, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Się rozpisałyście :)
    U mnie z prezentami jest tak, ze też mam małą gromadkę do obdarowania (dwóch chrześniaków, i mąż ma chrześnicę, która jest córką mojego brata). Brat jak brat, dzieciaki dostają prezenty i się nimi bawią, czasami coś wspomną. Natomiast kuzynka zawsze wysyła mi zdjęcie jak młody bawi się czymś ode mnie, albo w ubranku jak kiedyś dostał ciuszki :) bardzo mi wtedy miło, że zabawka jest używana. Nawet raz powiedziała, że usłyszała jak rozmawiał z kolegą z przedszkola, że "to jest od cioci, bo ciocia zawsze coś fajnego wymyśli" :)

    A co do sprawdzania, ja się nie boje jak idę siusiu raczej to drugie, że wymuszę ten okres. Uff.. jaka głupia jestem :)

    Mój mąż dzisiaj idzie na badanie, powiedział mi, że w tym cyklu który był, pierwszy raz sam czekał na wiadomość ode mnie czy się udało czy nie :( I widzi moją reakcję, że jak poruszamy ten temat już mam łzy w oczach, więc on nie będzie go poruszał. Jeżeli chce mam z nim zacząć rozmawiać ale on nie chce mi psuć humoru i sam nie zacznie nic o tym mówić. On w ogóle uważa, że nie powinnam liczyć, że to jest 6 cs, tylko drugi. Bo w czerwcu jak pojechaliśmy na wakacje to w okresie owulacji miałam opryszczkę (musiało mnie tak wesele wymęczyć) i pewnie dlatego się nie udało bo nie współżyliśmy, w lipcu też nie zwracaliśmy na to uwagi tylko tzw. czysty spontan. Ja sama nie wiem czy owulację miałam bo temperatura nic mi nie mówiła, tak skakała. We wrześniu się rozchorowałam, i staraliśmy się do 14dc, jak ja od tego dnia zaczęłam brać leki na zatoki, które pewnie przesunęły mi owulację i miałam pierwszy raz 32 dniowy cykl. No i październik, tu już pięknie, wiem kiedy była owulacja i wiem, że współżyliśmy w dobrym czasie, dlatego dla niego mamy 2cs, a nie 6 :)

    A jeszcze, ja chciałam mieć dziecko już 3 lata temu ale grzecznie czekałam aż mąż "dorośnie" no i na ślub. Boję się, że jak wyjdzie coś bardzo złego na badaniach to będę miała do niego żal, że te trzy lata temu nie spróbowaliśmy i wtedy byśmy już mogli zacząć się leczyć. Mam nadzieję, że tak nie będzie oczywiście. On ma teraz gorzej bo jego rodzina naciska, teraz mu połowę czasu jak u nich był opowiadali o innych parach że mają dzieci, ile się starali itp. oni nie wiedzą że się staramy. Po prostu chcą na nim to dziecko trochę wymusić. wczoraj jego brat na urodziny mu życzył, żeby wreszcie został wujkiem (jego brat jest 4 lata starszy od niego i jest kawalerem..) Moja rodzina nic nie pytała. Coś czuję, że moja mam ma jakieś przeczucie i wie, że coś się dzieje. Ale rozumie i nie pyta :) Mają wnuki już, więc nie naciskają. A czy uważam, że w wieku 18 lat byłoby łatwiej? Wątpię, uważam, że jeżeli mamy jakiś poważny problem, który nam uniemożliwia zajście w ciąże, to był on już w wieku 18 lat. Może jakieś lekkie problemy, które da się szybko podleczyć faktycznie wtedy by nie przeszkadzały. Nie mamy po 36 lat, tylko 26 i wiek tutaj jeszcze nie powinien nam aż tak przeszkadzać :)

    Jeju.. jak przebrnęłyście te wypociny to podziwiam. :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 listopada 2017, 10:04

    dqprj44jb0x2dhmw.png
    thgf3e3k3248gn0f.png
    5cs.: 15.06.2020 - córeczka 9tc <3
  • Marta..a Autorytet
    Postów: 4120 1505

    Wysłany: 10 listopada 2017, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Letitbe wrote:
    Ja dzisiaj jestem załamana :( Jestem już po owu a temperatura dalej nie rośnie. Boję się, że może pęcherzyk nie pękł i zrobi się torbiel, ech...

    Niekoniecznie, ja bym się jeszcze nie martwiła. Poczekaj na jutro :) 1-2 dni po plusiku z owulacji uważam, że jest ok. Tym bardziej, ze temperaturę mierzysz raz dziennie, a owulacja może być wieczorem :)

    dqprj44jb0x2dhmw.png
    thgf3e3k3248gn0f.png
    5cs.: 15.06.2020 - córeczka 9tc <3
  • Kruszynka91 Autorytet
    Postów: 511 558

    Wysłany: 10 listopada 2017, 10:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Letitbe ja mam tak samo, nadal mi temp nie wzrosła, nie wiem co to może znaczyc... Wystraszylas mnie ta torbiela, co to jest i jak to się leczy?!
    Mi już 7 dni temu wychodziły pozytywne testy owulacyjne....

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 listopada 2017, 10:17

    km5sroeqzvrm7hel.png

    28.04.2019 Helenka przywitała świat 2800g, 53cm

    1.04 - 2260g
    4.03 - 1600g
    19.12 - 320g
    03.09.18 - pozytywny test!
    Beta 05.09.18: 462
    14 cykli starań
    Hashimoto - euthyrox 100
  • Letitbe Autorytet
    Postów: 1108 263

    Wysłany: 10 listopada 2017, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W ogole jaja są jak berety. Ide do łazienki a tu taki śluz rozciagliwy, że ho ho. Nie wiem na czym stoję pierwszy raz od kwietnia.
    Nie wiem do końca jak to jest z tymi torbielami więc nie chce tu rozsiewać złych informacji ale coś mi się kiedyś obiło, że jak pęcherzyk nie pęknie to się z niego torbiel robi ale oczywiście wchłania się podczas @ więc luzik. Chodzi mi raczej o fakt nie pęknięcia pęcherzyka

    Marta znam ten ból kiedy rodzina naciska choć nasza najbliższa rodzina raz zapytała, usłyszała odpowiedź i po sprawie. Gorzej z babciami, ciotkami i wscibskimi znajomymi

    'Nie zatrzymamy się prędko, ale mądre dziewczyny bolą czasem stopy, głupie - tyłek'

    thumb.png
    My Ovulation Chart
  • Marta..a Autorytet
    Postów: 4120 1505

    Wysłany: 10 listopada 2017, 10:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kruszynka91 wrote:
    Letitbe ja mam tak samo, nadal mi temp nie wzrosła, nie wiem co to może znaczyc... Wystraszylas mnie ta torbiela, co to jest i jak to się leczy?!

    Taki pęcherzyk zostaje, można dostać później leki, albo poczekać aż sama się wchłonie. Powstaje z tego co wiem jak pęcherzyk przerośnie i nie pęknie. Nie stresujcie się dziewczyny :) Raczej same się nie robią tak szybko :) chyba częściej gdybyście miały jakieś leki na wzrost pęcherzyka i stymulację owulacji.


    Ja mam po jednej torbieli w każdej piersi. Jedna jest tak malutka, że jej nie czuję. W drugiej troszkę większa i ją wyczułam, strasznie panikowałam :D Powstaje jak kanalik mlekowy się przytkał gdzieś. Dostałam informację, że się wchłonie. Nie martwić się i działać. Zielone światło na ciążę :)

    dqprj44jb0x2dhmw.png
    thgf3e3k3248gn0f.png
    5cs.: 15.06.2020 - córeczka 9tc <3
  • Marta..a Autorytet
    Postów: 4120 1505

    Wysłany: 10 listopada 2017, 10:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Letitbe wrote:
    W ogole jaja są jak berety. Ide do łazienki a tu taki śluz rozciagliwy, że ho ho. Nie wiem na czym stoję pierwszy raz od kwietnia.
    Nie wiem do końca jak to jest z tymi torbielami więc nie chce tu rozsiewać złych informacji ale coś mi się kiedyś obiło, że jak pęcherzyk nie pęknie to się z niego torbiel robi ale oczywiście wchłania się podczas @ więc luzik. Chodzi mi raczej o fakt nie pęknięcia pęcherzyka

    Marta znam ten ból kiedy rodzina naciska choć nasza najbliższa rodzina raz zapytała, usłyszała odpowiedź i po sprawie. Gorzej z babciami, ciotkami i wscibskimi znajomymi

    Może nie miałaś jeszcze owulacji :) Jak uczyłam się kalendarzyka planowania rodziny kobietka mówiła, że musi być i śluz i temperatura. Może się zdarzyć śluz płodny wcześniej w tzw. okresie względnej niepłodności ale oznacza się go jako oznaka niepłodna, pomimo, że jest rozciągliwy :)

    dqprj44jb0x2dhmw.png
    thgf3e3k3248gn0f.png
    5cs.: 15.06.2020 - córeczka 9tc <3
  • Kruszynka91 Autorytet
    Postów: 511 558

    Wysłany: 10 listopada 2017, 10:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marta uspokoilas mnie :* Czas wszystko pokaże, najgorsze jest czekanie...

    km5sroeqzvrm7hel.png

    28.04.2019 Helenka przywitała świat 2800g, 53cm

    1.04 - 2260g
    4.03 - 1600g
    19.12 - 320g
    03.09.18 - pozytywny test!
    Beta 05.09.18: 462
    14 cykli starań
    Hashimoto - euthyrox 100
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 listopada 2017, 10:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziś mam 11 dc, obserwuję śluz już kilka miesięcy.
    Ale nadal jestem w tym zupełnie zielona..

    od 2-3 dni obserwuje u siebie śluz, który nie jest przezroczysty, ale też nie jest biały. Coś pomiędzy !
    Hmm, i między dwoma palcami rozciąga się na: 3cm.

    i nie wiem czy jest to śluz rozciągliwy czy lepki?? i czym one się różnią??

  • Marta..a Autorytet
    Postów: 4120 1505

    Wysłany: 10 listopada 2017, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tym_janek wrote:
    To ja jak zbliża się termin @ mam jak lollla, a jak już jest po terminie to mam jak Letitbe z tym chodzeniem do toalety. Najpierw kurczowo trzymam się nadziei, a potem stwierdzam, że jestem głupia i tyle :p

    W ogóle mam dylemat, bo jedziemy w tym miesiącu na tygodniowe wakacje i nie wiem czy brać termometr ze sobą czy nie. Z jednej strony jak jest wyjazd to może dobrze by było wyloozować i o tym nie myśleć, ale z drugiej strony już widzę samą siebie w okolicy orientacyjnej @ jak bardzo sobie wyrzucam, że nie mam pojęcia który dpo jestem.

    Brać termometr czy nie brać? Jedziemy 15-22 dc, więc być może owu będzie jeszcze przed, ale raczej już w trakcie wyjazdu by była.

    A ja bym wzięła :) Z autopsji wiem, że nie sprawdzałam w podróży poślubnej i się nie udało. I teraz tak się gryzę z myślami, czy była ta owulacja, czy nie :) Potem miałam 2 cykle takie bezsensu że nic z nich nie mogę wyczytać bo się rozregulowałam.

    dqprj44jb0x2dhmw.png
    thgf3e3k3248gn0f.png
    5cs.: 15.06.2020 - córeczka 9tc <3
  • Marta..a Autorytet
    Postów: 4120 1505

    Wysłany: 10 listopada 2017, 10:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PLPaulina wrote:
    Dziś mam 11 dc, obserwuję śluz już kilka miesięcy.
    Ale nadal jestem w tym zupełnie zielona..

    od 2-3 dni obserwuje u siebie śluz, który nie jest przezroczysty, ale też nie jest biały. Coś pomiędzy !
    Hmm, i między dwoma palcami rozciąga się na: 3cm.

    i nie wiem czy jest to śluz rozciągliwy czy lepki?? i czym one się różnią??


    Haha :P
    Może Ci to pomoże, bo nie ma jasnej odpowiedzi na pytanie o śluz.

    Najbardziej płodny śluz powinien przypominać białko jajka :) nie jest to do końca przeźroczyste :)
    ovu jest ubogie w te śluzy: kremowy, lepki, rozciągliwy, wodnisty.

    Moja aplikacja w telefonie ma za to: suchy, lepki, kremowy, wodnisty, jak białko jajka, jak twarożek, zielony, z krwią, o przykrym zapachu,

    w ćwiczeniach do naturalnego planowania rodziny, jest napisane, że obserwujemy śluz biorąc pod uwagę: przeźroczystość, rozciągliwość (białko jajka), odczucie wilgotności, mokrości, śliskości, naoliwienia i to są oznaki śluzu estrogenozależnego czyli płodnego, natomiast cechy śluzu gestagenozależnego (niepłodnego) to gęsty, lepki, mętny, grudkowaty, białawy, lekko żółty)

    dqprj44jb0x2dhmw.png
    thgf3e3k3248gn0f.png
    5cs.: 15.06.2020 - córeczka 9tc <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 listopada 2017, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hmm, chyba dziś rozbije jajko i sprawdzę to białko :D :D

    U mnie to dość dziwne zjawisko.. Na owu chyba zbyt wcześnie.. I w sumie chyba aż tak rozciągliwego śluzu jak teraz NIGDY nie miałam. :O

    wczoraj z ciekawości zrobiłam test ovu ale ten badziewny z allegro.
    I była druga blada kreska. Więc się pogubiłam.
    Muszę męża uprzedzić że chyba cały cykl trzeba <3 bardzo regularnie. :)

    Marta..a, Letitbe lubią tę wiadomość

  • Letitbe Autorytet
    Postów: 1108 263

    Wysłany: 10 listopada 2017, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PLPaulina wrote:
    Hmm, chyba dziś rozbije jajko i sprawdzę to białko :D :D

    U mnie to dość dziwne zjawisko.. Na owu chyba zbyt wcześnie.. I w sumie chyba aż tak rozciągliwego śluzu jak teraz NIGDY nie miałam. :O

    wczoraj z ciekawości zrobiłam test ovu ale ten badziewny z allegro.
    I była druga blada kreska. Więc się pogubiłam.
    Muszę męża uprzedzić że chyba cały cykl trzeba <3 bardzo regularnie. :)

    hahahaha Paulina cóż za determinacja z tym jajkiem :D

    JA właśnie w tym cyklu brałam Dong Quai i trochę się przestraszyłam, ale jak racjonalnie pomyślę, to nie ma takiej opcji, żeby nie pękł pęcherzyk. Widocznie miałam jakieś małe "podejście" do owu wcześniej i teraz już jest ostateczna owulacja. tzn pewnie jutro będzie. Mąż obiecał kupić testy owu, bo się skończyły to zobaczę jak to będzie.
    Śluz taki jak piszesz Paulina miałam 3-4 dni temu. Niby rozciągliwy ale białawy jakby a teraz jest ten właściwy, więc pewnie właściwy przed Tobą.

    'Nie zatrzymamy się prędko, ale mądre dziewczyny bolą czasem stopy, głupie - tyłek'

    thumb.png
    My Ovulation Chart
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 listopada 2017, 11:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Letitbe wrote:
    hahahaha Paulina cóż za determinacja z tym jajkiem :D

    JA właśnie w tym cyklu brałam Dong Quai i trochę się przestraszyłam, ale jak racjonalnie pomyślę, to nie ma takiej opcji, żeby nie pękł pęcherzyk. Widocznie miałam jakieś małe "podejście" do owu wcześniej i teraz już jest ostateczna owulacja. tzn pewnie jutro będzie. Mąż obiecał kupić testy owu, bo się skończyły to zobaczę jak to będzie.
    Śluz taki jak piszesz Paulina miałam 3-4 dni temu. Niby rozciągliwy ale białawy jakby a teraz jest ten właściwy, więc pewnie właściwy przed Tobą.

    A możliwe, że przede mną.. :) może dopiero w tym cyklu zaczynam mieć prawdziwy śluz..

  • Poczekalnia Autorytet
    Postów: 958 831

    Wysłany: 10 listopada 2017, 11:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O kobiety dopiero nadążyłam za wami z przeczytaniem wszystkiego :-) Śluz płodny ciężko opisać, ale mam go teraz na 100% i bez wahania umiem go rozpoznać. Jest go dużo, czuje go na bieliźnie, daje okrepne uczucie mokrych gaci, jest przezroczysty, rozciagliwy, czasem jak wycieram się papierem to aż ciągnie się za papierem. Okropne ogólnie :-) Nie lubię tego .

    W pełni was rozumiem z tymi wscibskimi dopytkami . Nas już prawie każdy pytał o to. Mam dwie najszczersze przyjaciółki takie od serca i mój mąż też ma przyjaciela i oni ani razu nas nie spytali . A cała reszta to oczywiście! Dziś jedziemy na weekend do babci na rodzinny zjazd , bede liczyć ile razy powiedza nam o dziecku :-)

    ON - morfologia 3 % JA - insulinooporność.
    28.02.2018 pierwsza IUI :-( 29.03.2018 druga IUI :-( 27.04.2018 trzecia IUI :-(
    26.06 cb 01.08 :-(
    19.10 :-(
    22.03 transfer 4.1.1. Beta 10 dpt 288 mIU/ml 😍
    Będę czekać, aż się doczekam.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 listopada 2017, 12:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ech szkoda słów z tych gadaniem.. Wczoraj miałam w gościach teściową..
    I oczywiście nie mogła zapomnieć wspomnieć o dzieciach..

    Czasami mogła by rodzina mieć trochę taktu w sobie. A nie gadać co im ślina na język przyniesie..
    Człowiek się stara nie myśleć ciągle o tym ale nie dają o tym zapomnieć..


    Nie każdy ma tak łatwo z rozpoznaniem śluzu.
    Ogólnie nie mam nigdy mega dużo śluzu..
    W sumie taki rozciągliwy mi się nie zdarzał wcześniej.. Więc z cyklu na cykl organizm robi co chcę i zaskakuję. :D

  • lollla7 Autorytet
    Postów: 277 172

    Wysłany: 10 listopada 2017, 13:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    u mnie teściowa nic nie mówi, sama wie jak to jest sie starać. Kiedyś mój Mąż jak jechał z nią do lekarza dłuższą drogę to powiedział że się staramy, a mama powiedziała żebyśmy się nie stresowali,na spokojnie, ona sama na młodszą jego siostrę czekała 5 lat, a chcieli rok różnicy, zawsze tez powtarza mu że jakbym ja chciała pogadac o tym z nią to żebym się nie krępowała, ona sama nie zacznie tematu ale żebym wiedziała że mam w niej wsparcie....to miłe :) Raz poruszyłam temat że idę na hsg, akurat same byłyśmy. i Własnie wtedy też mnie przytuliła i powiedziała "ja wiem że masz swoją mamę i pewnie jej się zawsze wygadasz, ale wiedz że do mnie też zawsze możesz przyjść" poryczałam się :P

    u mnie @ nadal brak...30 dc. Zwariuję, dziś po pracy chyba wstąpię do apteki.
    Chociaż jak pojechałam 2 msc temu do apteki po test to pamietam doskonale że wychodząc z apteki czułam jak przyszła fala :D, miałam już tak dwukrotnie.
    Nadzieji sobie narobiłam takiej jak z zakopanego do helu...........


    i własnie teraz
    5 min później, gdy poszłam do łazienki przywitałam się z okresem

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 listopada 2017, 13:27

    Czekam na nasz cud... 13cs szczęśliwy!
    Czekamy na naszą królewnę :)
    ckaiskjodu7g6dj5.png
‹‹ 133 134 135 136 137 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników – objawy PCOS, leczenie podczas starania o dziecko

Zespół Policystycznych Jajników również znane jako PCOS lub Policystyczne Jajniki, to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Jakie są objawy PCOS? Jak wygląda proces diagnozy i leczenia? I najważniejsze jak PCOS wpływa na płodność i starania o dziecko. 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ