Forum Starając się - ogólne Starania o drugiego maluszka
Odpowiedz

Starania o drugiego maluszka

Oceń ten wątek:
  • mother84 Autorytet
    Postów: 4176 1594

    Wysłany: 26 listopada 2020, 08:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też dziś sobie rano myślałam o Myszy...

    Nadzieja spokojnie prog będzie, wczoraj byłaś późno na pobraniu to pewno dlatego ☺️ najważniejsze, że wynik bety był 😁

    aLunia to zdrówka dla córci, oby to nie było nic poważnego, może posiedzi kilka dni w domku i jej przejdzie.

    Właśnie Miśkowa coś wczoraj Wam psycholog mówił?

    zem33e5egd6wxyy8.png

    m3sx3e3kek2594vp.png

    Po 6 cs I ciąża (synek 2014 r.)
    Starania o drugie dziecko od maja 2017 roku
    II ciąża 10tc/8tc [*] (20.11.2018)
    cb [*] - grudzień 2019
    mąż: teratozoospermia, ŻPN - styczeń 2020 operacja i po niej poprawa w badaniach nasienia
    Ja: Hashimoto i mutacje: MTHFR C677T i A1298C heterozygota oraz PAI-1 (4G/5G) homozygota
    08.09.2020 test ciążowy +
    29.09.2020 ♥️
  • Miśkowa Autorytet
    Postów: 1509 592

    Wysłany: 26 listopada 2020, 08:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chyba mąż miał rację z tym psychologiem... Wczoraj jak rano oddawał córkę to umówił się z wychowawczynia na 16:30 bo miała przyjść ta babka. Jak ją odbierał to przyszła inna ciocia więc zaczął dopytywac co tam wyszlo ona nic nie wiedziała więc poszła po wychowawczynie a ta zmieszana co on by chciał wiedzieć... I wyciągnął z niej tylko tyle że trzeba wzmacniać pozytywne uczucia i obniżać negatywne poza tym nic... Więc nie wiem czy ta babka nie przyszła czy o co chodzi... Ale liczyłam na jakieś merytoryczne wsparcie :( wczoraj znowu wróciła ze łzami w oczach, wieczór szarpany, nie mogła zasnąć, w nocy co chwilę się budziła i krzyczała coś - w ogóle się nie dało jej uspokoić. Ranek też ciężki i mąż ciągle rzuca ku**ami co mnie jeszcze bardziej wkurza. W dodatku Hania jak tylko zassa cyca to po 3 min się denerwuje i płacze, z butelką to różnie (nie przejmowalabym się ale ona w 2 tyg przybrała 200 g według mojej wagi domowej). Chyba rzeczywiście wybiorę się do psychologa bo może znajdzie przyczynę i przy okazji nakładzie mężowi do głowy.

    Miłego dnia dziewczyny ☺️ ja robię kawkę

    4 cs o drugiego bobasa - II 03.01; <3 20.01
    Starania o pierwsze dziecko 2 lata (2015-2017)
    Ona: PCOS, AMH 24, niedoczynność tarczycy,
    czerwiec 2017 - laparoskopia, HSG, histeroskopia, usunięcie ognisk endometriozy
    On: oligoasthenoteratozoospermia (01.2017 koncentracja 1,7 mln/ml; morfologia 1%; ruch 10%)
  • Miśkowa Autorytet
    Postów: 1509 592

    Wysłany: 26 listopada 2020, 08:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tu piszę żal posta a Wy o mnie myslicie😊 dziękuję dziewczyny ☺️ generalnie sytuacja się zaognia i zastanawiam się czy żłobek też nie ma w tym swojego udziału (hałas, dużo dzieci itd). Jak ogarnę temat z Hanią to chyba zostawię ją pare dni w domu i poobserwuje czy też tak będzie.

    Alunia zdrowia dla córki! Mnie też to przeraża - już wspominałam o znajomym męża co ma ledwo 40 lat (albo i jeszcze nie) a jest na płuco-sercu.

    4 cs o drugiego bobasa - II 03.01; <3 20.01
    Starania o pierwsze dziecko 2 lata (2015-2017)
    Ona: PCOS, AMH 24, niedoczynność tarczycy,
    czerwiec 2017 - laparoskopia, HSG, histeroskopia, usunięcie ognisk endometriozy
    On: oligoasthenoteratozoospermia (01.2017 koncentracja 1,7 mln/ml; morfologia 1%; ruch 10%)
  • Hekate42 Autorytet
    Postów: 772 336

    Wysłany: 26 listopada 2020, 08:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśkowa, tak się zastanawiam. a może córka nie lubi miejsca, do którego chodzi i tak reaguje?
    albo tak długo się aklimatyzuje? Musisz chyba pogadać otwarcie i konkretnie z wychowawczynią.
    Mój jak chodził do żłobka (miał 2 lata) to na początku przechodził straszne bunty i cierpiał, a my razem z nim

    „Trudności, z którymi zmagasz się dzisiaj, przechodzą w siłę, której potrzebujesz na jutro. Tylko się nie poddawaj !”
  • mother84 Autorytet
    Postów: 4176 1594

    Wysłany: 26 listopada 2020, 08:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśkowa może wybranie się do psychologa (spoza przedszkola) to dobry pomysł. Ja myślę, że nakłada się u Was wszystko, sytuacja w domu, zmiany jakie zaszły, plus może właśnie ciężko zaadaptować się jej w żłobku. Dodatkowo jak ona nie słucha, krzyczy to Wy się denerwujecie i krzyczycie i to się nakręca. Myślę, że też sporo pracy może być z Waszej strony, tj.starac się opanować, nie krzyczeć itp. wiem, łatwo mówić, ale dzieci bardzo odbierają wszystkie nasze emocje
    Mam nadzieję, że wkrótce uporacie się z tym problemem ✊🤗

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 listopada 2020, 08:59

    zem33e5egd6wxyy8.png

    m3sx3e3kek2594vp.png

    Po 6 cs I ciąża (synek 2014 r.)
    Starania o drugie dziecko od maja 2017 roku
    II ciąża 10tc/8tc [*] (20.11.2018)
    cb [*] - grudzień 2019
    mąż: teratozoospermia, ŻPN - styczeń 2020 operacja i po niej poprawa w badaniach nasienia
    Ja: Hashimoto i mutacje: MTHFR C677T i A1298C heterozygota oraz PAI-1 (4G/5G) homozygota
    08.09.2020 test ciążowy +
    29.09.2020 ♥️
  • Miśkowa Autorytet
    Postów: 1509 592

    Wysłany: 26 listopada 2020, 09:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hekate ona tam chodzi już 1,5 roku. Poza tym nie ma problemu żeby odnaleźć się w nowym miejscu. Generalnie to od kiedy powiedziałam że Zosia miała dużo zmian (bo nie pozwalali jej mieć poduszki i smoczka które pomagały jej się uspokoić) to babka uczepila się tego argumentu -ja zgadzam się z tym ale też zauważyłam że córka nie lubi hałasu i może ma za dużo bodźców w żłobku. Poza tym też mi powiedziała że ktoś tam zabiera jej zabawki i trochę się boję że ona dostała już tą łatkę - bo miała dużo zmian - i teraz już zawsze będzie jej wina. No i druga strona medalu to mój mąż (ja też nie jestem święta), on ma takie trochę podejście staromodne że dziecko ma być podporządkowane rodzicom i koniec. Ja też byłam tak wychowywana przez ojca i nie chce tego dla moich córek, staram się ale różnie to wychodzi. Nie tłumaczy jej dlaczego czegoś teraz nie może. On nawet mówi że ona go unika i chyba troszkę tak jest. Więc ja wieczorami ogarniam Hanie a potem biorę się za kąpiel, kolacje i usypianie starszej. Też już mam tego dość bo po ciężkiej nocy chciałbym położyć się wcześniej bo wiem że od północy będą pobudki. Nie wiem też jak wygląda droga do żłobka i ze żłobka ale też podobno jest masakra (w sensie nie wiem co jest przyczyną).... Ehhh ciężka droga przede mną.

    4 cs o drugiego bobasa - II 03.01; <3 20.01
    Starania o pierwsze dziecko 2 lata (2015-2017)
    Ona: PCOS, AMH 24, niedoczynność tarczycy,
    czerwiec 2017 - laparoskopia, HSG, histeroskopia, usunięcie ognisk endometriozy
    On: oligoasthenoteratozoospermia (01.2017 koncentracja 1,7 mln/ml; morfologia 1%; ruch 10%)
  • Wiera Autorytet
    Postów: 846 350

    Wysłany: 26 listopada 2020, 09:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśkowa mój mąż ma jak Twój i jak ja przekonuje syna, tłumaczę, to on to nazywa "bezstresowym wychowaniem". 🤦🏼‍♀️ Dziecko ma się słuchać i koniec, pytam, to jak chcesz wychować dorosłego, który ma własne zdanie, skoro tłamsisz je od małego. Niby potakuje, a za chwilę znowu to samo...
    Może żłobek też spodziewał się więcej po tym psychologu. Trzymam kciuki, żeby się poukładało wszystko, może faktycznie udać się do innego, a może nawet dobrze jakby Twój mąż poszedł z córką, to by i jemu pani psycholog trochę powiedziała do słuchu :)

    A u mnie ok, kurier zabrał wczoraj wymaz, teraz czekam na wyniki. Ale nie sprawdzam na razie, poczekam aż owulka się skończy 😂
    Byliśmy dziś na kontroli u lekarza, wszystko osłuchowo u synka ok, więc jestem szczęśliwa. 😊
    Dopóki nie wrócę za parę godzin do pracy, wtedy moje szczęście podjerzewam, że gdzieś wyparuje 😅😁

    mother84, nadzieja_86 lubią tę wiadomość

    9f7jgu9r4mx0xbls.png
  • Kinga2020 Ekspertka
    Postów: 325 51

    Wysłany: 26 listopada 2020, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiera trzymam kciuki zeby wszystko wyszlo ok...albo moze wyjdzie z tych badan przyczyna niepowodzen. Choc ja sie sklaniam do tej nadrzerki,poczytaj tez czy te globulki na nadrzerke nie zmieniaja ph w pochwie co moze dawac niekorzystne srodowisko do przezycia zolniezykow.
    Miskowa moj jest lagodny dla corki, ale zdarzaja sie momenty ze glosniej powie albo bedzie powtrzazal az corka sie poslucha z coraz donosniejszym tonem. Wtedy ja go karce,ze moglby powiedziec delikatniej i spokojniej.Bo przeciez jak ja mu mowie zeby wyniósł smieci ,nie powtarzam tego 100razy,tylko powiem raz i czekam na reakcje. Wtedy on jest na mnie zly, bo podwazam jego autorytet przy dziecku. Faceci sa gruboskurni i zbyt dumni zeby przyznac sie do błędu.
    I nie dajmy sie oszukac , przy tylu dzieciach w zlobku czy przedszkolu panie krzycza zeby zapanowac nad dziecmi, zmieniaja sie w milusinskie w godz odbioru dziecka. Zreszta corka sama mi opowiadala , nagminne to bylo podczas obiadow w szkole gdzie dzieci nie lubily kaszy czy warzyw a pani nad nimi stala ze ma talerz byc pusty.

  • Kinga2020 Ekspertka
    Postów: 325 51

    Wysłany: 26 listopada 2020, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja wstalam rano z drapiacym gardlem i zatkanym nosem ,pobolewa mnie w klatce... oj zeby nie rozlozylo do konca.
    Sasiadka wczoraj mi opowiadala ze byla w osrodku zdrowia gdzie pracuje i rozmawiala tam z tez pracujaca kolezanka ,tamta skarzyla sie na bol glowy i wziela jakiegos proszka popularnego na przeziebienie i bol glowy i zmarla . Trojke dzieci zostawila, najmlodsze 1,5roku,niedawno wrocila po maciezynskim do pracy. Szok

  • pola89 Autorytet
    Postów: 3803 2659

    Wysłany: 26 listopada 2020, 15:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kinga
    Przykra historia... Ale nie sądzę, że zmarła przez jakiś proszek... Myślę, że to mógł być udar czy tętniak, a proszek poprostu w niczym nie pomógł, ani nie zaszkodził... Moja mama często skarżyła się na bóle głowy i w wieku 35 lat pękł jej tętniak. Ledwo z tego wyszła i do tej pory nie jest już całkowicie umysłowo sprawna (ma rentę)

    A co przedszkola czy żłobka, to nie ma co generalizować. Na pewno czasem krzyczą, w cuda nie wierzę, one też są ludźmi i mają ograniczone pokłady cierpliwosci. Ja im szczerze nie zazdroszczę 😅

    Adaś ❤️ 17.10.2017 SN; 2660g, 50cm
    Franiu ❤️ 20.12.2019 CC; 3390g, 57cm

    Starania o drugiego maluszka:
    30 lat
    13.03.19 - 1 cykl z clo + ovitrelle + luteina = ciąża <3
    21.02.19 - histeroskopia z sono HSG (wszystko drożne :) )

    Starania o pierwszego maluszka:
    28 lat, 14 cs - szczęśliwy :)
    11.02.17 - bledziutka druga kreseczka na teście <3
    27.01.17 - LAPAROSKOPIA - udrożnione jajowody, usunięty zrost na prawym jajniku, usunięte ogniska endometriozy
  • nadzieja_86 Autorytet
    Postów: 1695 1094

    Wysłany: 26 listopada 2020, 15:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam wyniki proga 16,6 to dobry wynik🤔🙄
    Jakas niespokojna jestem jutro jak powtorze bete te moze lepiej bede sie czuc.

    Jutro zrobie bete a musi byc rowne 48 h bo chcialam cos ok 11 jechac a wczoraj robilam ok 15 proga tez zrobic?

    Juz dwa lata czekam na Ciebie i czekać bede dalej 🤱 ❤️

    29. 07.2020 HSG są drożne. ✊

    Luty 2020 cb
    Grudzien 2020 7 tc moj 👼

    Luty 2021 hashimoto
    Letrox, metformina, duphaston.


    „Na złym fundamencie nie da się zbudować dobrego domu”

    n59yt5od1y3qj53b.png
  • mother84 Autorytet
    Postów: 4176 1594

    Wysłany: 26 listopada 2020, 16:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadzieja nie musi być dokładnie, w kalulatorach wpisujesz oprócz daty, godzinę pobrania to chyba sobie jakoś to przelicza na 48 h ☺️

    zem33e5egd6wxyy8.png

    m3sx3e3kek2594vp.png

    Po 6 cs I ciąża (synek 2014 r.)
    Starania o drugie dziecko od maja 2017 roku
    II ciąża 10tc/8tc [*] (20.11.2018)
    cb [*] - grudzień 2019
    mąż: teratozoospermia, ŻPN - styczeń 2020 operacja i po niej poprawa w badaniach nasienia
    Ja: Hashimoto i mutacje: MTHFR C677T i A1298C heterozygota oraz PAI-1 (4G/5G) homozygota
    08.09.2020 test ciążowy +
    29.09.2020 ♥️
  • Jagodazdw92 Autorytet
    Postów: 2083 758

    Wysłany: 26 listopada 2020, 16:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadzieja nie wiem czy musi być równe 48h. Myślę że jak zrobisz wcześniej to możesz się martwić że przyrost za mały czy coś...

    A ja byłam z małą na usg bioderek i muszę iść na konsultacje do ortopedy :/ jakieś ma wiotkie stawy czy coś takiego

    8c74df9084.png
    6f88193a00.png
    Starania od maj 2018
    ❤Kacperek 06.05.2019 SN 37tc, 55cm, 2990g
    Styczeń 2020 druga ciąża
    ❤Zosieńka 24.09.2020 SN 35tc,
    50cm, 2550g
  • aLunia Autorytet
    Postów: 3915 2159

    Wysłany: 26 listopada 2020, 16:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miskowa to faktycznie kiepsko wyszło z ta psycholog, chyba lepiej iść prywatnie. Dla własnego spokoju, że robisz wszystko co możesz.
    Jagoda a u kogo byłaś na usg? 🤔 bo ja do ortopedy chodzę.
    Nadzieja kurde z tym progiem to ja nigdy nie wiem bo nie badałam. Ale na pewno betę bym powtórzyła przecież taka walkę stoczyłaś❤ jak się czujesz?

    Po 18 mam wizytę z Wiki bo miałam tele poradę i mówiła dr, że taki świadczący oddech to często zapalenie oskrzeli więc trzeba ja osłuchać. Najgorzej, że ona ciągle Szymka całuje.

    Pola a jak u was? Już na wolności jesteście?

    U ciebie kinga dalej bez @?

    3i49df9hy6z4ginm.png

    ex2bdf9h3wcvr2ut.png

    zrz6i09kya2w4ixc.png
    22.12.2016r (11 tydzień-poronienie zatrzymane)
    10 cs- udało się
    Hormony ok, podwyższone tsh- letrox 4x100 i 3x75
  • Kinga2020 Ekspertka
    Postów: 325 51

    Wysłany: 26 listopada 2020, 17:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aLunia...tak nadal nie przychodzi juz 19sty dzien. Temperature pod pacha tak jak pisalam wczesniej 37, a tam 37,5,rano mniej ok 36,8...ale w ciagu godz od wstania sie podnosi.
    Wlasnie nadzieja jestes na swiezo...jaka masz temp?
    Pola.... przykre bo miala 40 lat...zmarla wokol swoich wspolpracownikow w pracy. Podobno po proszku gorzej sie poczula i zaczelo ja dusic i przyjechala karetka i smiglowiec..ale sie nie udalo. Mowi sasiadka ze mogla miec uczulenie na lek, no albo ten tetniak. Straszna tragedia dla calej rodziny.Wychodzi sie do pracy a juz sie nie wraca.
    Jak ja sobie przypomne ze mi jezyk puchl i z minuty na minute gorzej mi sie oddychalo ,niewiem jakby sie to skonczylo jakbym wziela 4takie dawki w ciagu dnia jak zalecal lekarz.
    Wiec dziewuszki dzien rozpoczynamy i konczymy bez klotni z najblizszymi

  • pola89 Autorytet
    Postów: 3803 2659

    Wysłany: 26 listopada 2020, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kinga
    Po godzinie od wstanie nie ma sensu mierzyć... To normalne, że się podnosi. Ale rzeczywiście masz pokręcony ten cykl 🤔
    A uczulenie na lek też rzeczywiście mogło być... Ale straszne...

    Nadzieja
    Kalkulatory wyliczają z godzinami, więc chyba możesz pojechać trochę wcześniej. A co do proga, to ja miałam wyższy, ale czy taki jest dobry czy nie, nie umiem powiedzieć. Warto może zadzwonić do gina?

    Alunia
    Daj znać co powie lekarz. Zdrówka dla Wiki

    Jagoda
    Ale coś więcej powiedział? Może to przez to , że jednak była wcześniakiem?

    Adaś ❤️ 17.10.2017 SN; 2660g, 50cm
    Franiu ❤️ 20.12.2019 CC; 3390g, 57cm

    Starania o drugiego maluszka:
    30 lat
    13.03.19 - 1 cykl z clo + ovitrelle + luteina = ciąża <3
    21.02.19 - histeroskopia z sono HSG (wszystko drożne :) )

    Starania o pierwszego maluszka:
    28 lat, 14 cs - szczęśliwy :)
    11.02.17 - bledziutka druga kreseczka na teście <3
    27.01.17 - LAPAROSKOPIA - udrożnione jajowody, usunięty zrost na prawym jajniku, usunięte ogniska endometriozy
  • Miśkowa Autorytet
    Postów: 1509 592

    Wysłany: 26 listopada 2020, 18:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziś dostaliśmy notatkę od psychilozki i okazało się że takie zachowanie to norma w tym roku wieku 🤣 dziecko tak może badać sposób komunikacji, sprawdza reakcje innych, próbuję nawiązać kontakt, ma za dużo bodźców lub rozladowuje napięcie... Dziś było wszystko ok w żłobku i w drodze do domu☺️ nagle wychowawczyni też zmieniła front. Psycholozka napisała nam też co robić i jak nie reagować.

    Kinga rzeczywiście masz dziwny cykl... A jesteś pewna że była owu? Nie pamiętam czy pisałaś? Przy pco cykle mogą się ciągnąć jak flaki (bo nie ma owu), tylko te testy są dziwne - normalne gdyby tak wychodziły owulacyjne.

    Alunia daj znać co u córcie. U nas zapalenie oskrzeli już sama potrafię rozpoznać (mamy astmę wczesnodziecieca).

    Właśnie Pola jak u Was? Już wszystko ok?

    4 cs o drugiego bobasa - II 03.01; <3 20.01
    Starania o pierwsze dziecko 2 lata (2015-2017)
    Ona: PCOS, AMH 24, niedoczynność tarczycy,
    czerwiec 2017 - laparoskopia, HSG, histeroskopia, usunięcie ognisk endometriozy
    On: oligoasthenoteratozoospermia (01.2017 koncentracja 1,7 mln/ml; morfologia 1%; ruch 10%)
  • Miśkowa Autorytet
    Postów: 1509 592

    Wysłany: 26 listopada 2020, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jagoda może to nic strasznego... U nas jest taka praktyka że lekarz zawsze "coś" znajdzie a potem chodzi się na kontrole do jego gabinetu bo dzięki temu ma pacjentów 😂 przy pierwszej córce mieliśmy dysplazje fizjologiczna a teraz mamy prawidłowe bioderka a i tak mam wizytę bo "to są małe dzieci i może się zmienić" 😁

    4 cs o drugiego bobasa - II 03.01; <3 20.01
    Starania o pierwsze dziecko 2 lata (2015-2017)
    Ona: PCOS, AMH 24, niedoczynność tarczycy,
    czerwiec 2017 - laparoskopia, HSG, histeroskopia, usunięcie ognisk endometriozy
    On: oligoasthenoteratozoospermia (01.2017 koncentracja 1,7 mln/ml; morfologia 1%; ruch 10%)
  • Kinga2020 Ekspertka
    Postów: 325 51

    Wysłany: 26 listopada 2020, 19:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pola a czytalam ze ciazy temp wlasnie rano jest normalna a w ciagu dnia sie podnosi...i gdy sytuacja ma miejsce codziennie to wtedy ciaza. Temp nie musi byc ciagle taka sama 24 /dobe.A jesli ktos bierze dodatkowo progesteron to po nim tez sie podnosi i wtedy nie ma sensu mierzenie temp.
    Rozmawialam z kolezanka i powiedziala ze testy jej wychodzily negatywne ,spoznial jej sie miesiac i poszla do lekarza i okazalo sie ze to 3 miesiac ciazy.
    Testy zle wychodzily bo miala zapalenie pecherza ,ale nie wiedziala o tym bo myslala ze to bole na nadchodzacy okres.

    Miskowa nie wiem czy owu byla w tym miesiacu bo nie sprawdzilam testami... ale we wrzesniu i pazdzierniku testy pozytywne owu grube krechy w spodziewanym terminie, ale nie bylo kontroli u gin w odpowiednim czasie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 listopada 2020, 19:11

  • nadzieja_86 Autorytet
    Postów: 1695 1094

    Wysłany: 26 listopada 2020, 19:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miskowa to pewnie dzien od razu inny jak w zlobku bylo dobrze 😉

    Alunia a to daj znac co po lekarzu dobrze ze wiztye macie.
    Alunia a mam sie jak co dzien tylko jajniki ciagna. Juz chcialabym byc po jutrzejszych wynikach bylaby spokojniejsza.
    Caly czasmam wrazenie ze to sen 😍

    Wiera to czekamy na wynki ✊

    Jagoda moze to nic takiego ona jest wczesniakiem.

    Pola dobrze sie macie? Jak tata?

    Iza doszliscie do kompromisu z mezem?

    Juz dwa lata czekam na Ciebie i czekać bede dalej 🤱 ❤️

    29. 07.2020 HSG są drożne. ✊

    Luty 2020 cb
    Grudzien 2020 7 tc moj 👼

    Luty 2021 hashimoto
    Letrox, metformina, duphaston.


    „Na złym fundamencie nie da się zbudować dobrego domu”

    n59yt5od1y3qj53b.png
‹‹ 2349 2350 2351 2352 2353 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego