X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się - ogólne Starania o drugiego maluszka
Odpowiedz

Starania o drugiego maluszka

Oceń ten wątek:
  • ALA Koleżanka
    Postów: 108 6

    Wysłany: 17 marca, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, ja z takim tematem z trochę innej beczki. Też się z mężem staramy bezskutecznie, a po drodze wiele niepowodzeń. Jednak po każdym niepowodzeniu staram się wziąść w garść, wyznaczam sobie nowe cele. Juz od dawna moim nie tyle znartwieniem, co rzeczą która mnie naprawdę wkurza są 2 zmiany , które mam na okolicach intymnych. Jedna na wargach sromowych większych z zewnątrz, a druga w środku obok łechtaczki. Jedno, na zewnątrz to wlokniak, a ro w środku to chyba kaszak. Kazdy ginekolog, któremu to pokazuje albo mnie zbywa, że taka uroda, tak ma być, to nic takiego, a mi to rośnie i mnie wkurza. Już nawet zaczęłam się wstydzić przed mężem... nie mam w okolicy żadnej kobiety chirurga i stąd Takie moje pytanie czy nie wstydziłybyscie na moim miejscu pójść z tym do zwykłego chirurga? A jak mnie wyśmieje? Jak odmówi usunięcia zmian w takim miejscu? Zwłaszcza, że jedna jest w środku na sluzówce?
    Powiedziałam sobie, że tym razem muszę zrobić z tym porządek, ale bardzo się wstydzę. Żaden ginekolog nie chce tego usunac, więc chyba muszę pójść do tego chirurga, a bardzo się krępuje.

    2016: poronienie 8 tydz.💔
    2017: cc synek ❤️👣
    2020: poronienie 11 tydz., 💔łyżeczkowanie
    2024: ciąża pozamaciczna, usunięty prawy jajowod 💔
    2025: poronienie 6 tydz. 💔
  • Alex30 Debiutantka
    Postów: 8 4

    Wysłany: 17 marca, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ALA wrote:
    Dziewczyny, ja z takim tematem z trochę innej beczki. Też się z mężem staramy bezskutecznie, a po drodze wiele niepowodzeń. Jednak po każdym niepowodzeniu staram się wziąść w garść, wyznaczam sobie nowe cele. Juz od dawna moim nie tyle znartwieniem, co rzeczą która mnie naprawdę wkurza są 2 zmiany , które mam na okolicach intymnych. Jedna na wargach sromowych większych z zewnątrz, a druga w środku obok łechtaczki. Jedno, na zewnątrz to wlokniak, a ro w środku to chyba kaszak. Kazdy ginekolog, któremu to pokazuje albo mnie zbywa, że taka uroda, tak ma być, to nic takiego, a mi to rośnie i mnie wkurza. Już nawet zaczęłam się wstydzić przed mężem... nie mam w okolicy żadnej kobiety chirurga i stąd Takie moje pytanie czy nie wstydziłybyscie na moim miejscu pójść z tym do zwykłego chirurga? A jak mnie wyśmieje? Jak odmówi usunięcia zmian w takim miejscu? Zwłaszcza, że jedna jest w środku na sluzówce?
    Powiedziałam sobie, że tym razem muszę zrobić z tym porządek, ale bardzo się wstydzę. Żaden ginekolog nie chce tego usunac, więc chyba muszę pójść do tego chirurga, a bardzo się krępuje.


    Żaden profesjonalny chirurg Cie nie wyśmieje, najwyżej przekieruje do innego specjalisty.
    Nie wstydź się, to Twoje ciało o które musisz zadbać, żeby komfortowo się z nim czuć i mieć pod kontrolą wszystkie zmiany.

    Ludzkie ciało lekarzom nie obce - nie rozbierzesz się przecież przed nim pokazując o co chodzi, bez wstępu i wyjaśnienia okoliczności, więc będzie wiedział czego się spodziewać :)

    11.2020 - ⏸
    07.2021 - 👶
    04.2024- ⏸
    07.2024 - poronienie 💔
    01.2025 - rozpoczęcie monitorowania cyklu
  • Iza37 Autorytet
    Postów: 1525 129

    Wysłany: 17 marca, 22:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A nie ma w Polsce specjalisty który zajmuje się poprawa wyglądu miejsc intymnych? Kiedyś oglądałam jakiś program, nie wiem, nie pamietam czy polski czy zagraniczny i było o plastyce warg sromowych. Może kogoś takiego szukać?

  • Iza37 Autorytet
    Postów: 1525 129

    Wysłany: 17 marca, 22:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropka kamień z serca że Misia ma się lepiej.

    Wenka moja reakcja była podobna na to co napisała Kropka.
    Jak się czujesz? Już jesteś po pierwszej wizycie czy jeszcze nie?

  • Kropka6 Autorytet
    Postów: 3357 1391

    Wysłany: 17 marca, 23:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ala są chirurdzy od gine8hologi estetycznej, wykonują plastyke warg sromowych czy nawet odtworzeniem błony (podobno). Ale na pewno plastyka warg sromowych jest. Tylko podejrzewam że to juz prywatnie. Tak samo osoby które zmieniają płeć takie przechodzą różne zabiegi. Tylko podejrzewm że jak prywatne to i cena może być z kosmosu. Ale warto poszukać jeśli cię to krępuje.

    Wenka Iza dziękuję. Misia dużo dużo lepiej ❤️ widać z kazda chwila odzyskuje siły. Chociaż dalej nie chce pić. Tylko pierś jak ze mną jest. A oni tam wymagaj żeby ciagle piła. A już była odstawiona w ciągu dnia. I musieliśmy powrócic, ale to dla jej zdrowia siła wyższa.

    Ogólnie dalej nic nie wiemy co wywołało taki stan. Czekamy na posiewy w dodatku z dwóch szpitali. Takze to sie schodzi i wyglada na to że polityka tego szpitala jest póki nie ma diagnozy nie wychodzu sie ze szpitala, nawet jeśli juz klinicznie jest dobrze. No ale klinicznie jeszcze zmagamy sie z dziwną wysypką... I to nie wiadomo czy to właśnie ten wirus/bakteria. Czy może po lekach. Także czekamy..
    Powiem Wam to był takie rollercoaster emocjonalny.. raz myślałam e tam nic strasznjego jej nie jest. A za chwilę że o matko ten jej stan jest bardzo poważny.. i taki zjazd z jednej skrajności w skrajności. I obawy oh ... Emocje jeszcze siedzą..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 marca, 23:10

    33 lata
    19.02.2019 💔 11 tyg
    03.2021 👧🏼
    13.09.2023 2760 g, 52cm 💣
    age.png
  • Iza37 Autorytet
    Postów: 1525 129

    Wysłany: 18 marca, 09:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropka nie dziwię się twoim emocjom. Patrzysz na swoje ukochane dziecko które na co dzień jest wulkanem energii a w czasie choroby jakby jej nie było i jeszcze lekarze nie wiedza co jej jest. Straszne to wszystko. Naprawdę dobrze że już lepiej.

    A my od dzisiaj mamy spartańskie warunki 😆, terma nam siadła, nie mamy ciepłej wody. Mamy jak dawnej- gar z wodą na gaz i miseczka do mycia. Nie narzekam, nawet głowę umyłam.

  • Kropka6 Autorytet
    Postów: 3357 1391

    Wysłany: 18 marca, 22:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza a wiesz jak napisałaś spartańskie warunki, to wiesz moja głowa ten gar to sobie wyobraziła na fajerach a nie na gazie 🤦‍♀️🤦‍♀️🫣

    Bo ja jeszcze pamietam jak zanim moi rodzice wybudowali dom nasz. To mieszkaliśmy u dziadków. I oni w jednym pomieszczeniu mieli właśnie piec kaflowy i piec do gotowania. Głównie zimą. Dwa w jednym ogrzewanie i gotowanie. A latem na gazowce. I tak mi się przypomniało. Że grzalo sie kiedys wode wlansie na tych fajerach. Choć to dziwne, bo u dziadków zawsze była woda na terme i ciepla z kranu, ale może właśnie zima dla oszczędności do kąpieli. Lepiej było w garze niz włączyć terme na prąd..

    No to nie jest fajny widok i jeszcze jak lekarze cos niedobrego podejrzewają.. ale Mała juz ma sie dobrze teraz czekamy na wyniki..

    33 lata
    19.02.2019 💔 11 tyg
    03.2021 👧🏼
    13.09.2023 2760 g, 52cm 💣
    age.png
  • Iza37 Autorytet
    Postów: 1525 129

    Wysłany: 19 marca, 06:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropka u mnie w domu też była taka kuchnia. Ba, w kuchni po babci męża - to co mamy do remontu nadal taka stoi, tylko nie sprawna. A propos remontu - zarobek z tego sezonu tunelowo-truskawkowo- ogórkowego ma iść na remont 🫣. A bez ciepłej wody zabawimy kilka dni, bojler będzie dopiero jutro po południu, jeszcze hydraulika trzeba ściągnąć.

    U was też takie mrozy w nocy? H mnie -7 st.albo i więcej bo jak wczoraj wstałam to już słońce na termometr świeciło.

  • KarolinaK Autorytet
    Postów: 832 576

    Wysłany: 19 marca, 21:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny, wpadam na szybko!


    Kropka - nie wyobrażam sobie i po części wyobrażam sobie co przeżyłaś (na bazie naszych szpitalnych doświadczeń)...napisz jak z malutka!

    Wenka - wow, gratulacje ❤️😉 i trochę zazdro 😅


    U nas do przodu, chłopcy zdrowi, mały się pięknie rozwija, chociaż tempo skokow rozwojowych... 😆
    Natomiast u męża zaczęły się zwolnienia grupowe, długi temat, spodziewał się tego, nie będzie miec problemów ze znalezieniem czegoś nowego, ale rozważamy właściwie wyprowadzkę zagranicę, no ale sama sytuacja z tą niepewnością bardzo dobijająca i trudna....

    08.2021 - synek 💙
    06.2024 - synek 💙
  • Iza37 Autorytet
    Postów: 1525 129

    Wysłany: 20 marca, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina super że się odezwałaś. Nie fajnie z tym zwolnieniem. A co zrobicie, czy wyjedziecie to naprawdę trudna decyzja. Chociaż jeśli jest szansa żyć lepiej to czemu nie.

    Naprawdę ta niepewność jest dobijająca. My w tym roku też mieliśmy z mężem dylemat, musieliśmy podjąć trudna decyzję, kilka nocy nie spałam bo w głowie tylko czy dobrze robimy, jak już klamka zapadła (decyzja męża) to nadal było w głosie czy dobrze zrobiliśmy. Trudno jest podjąć ta właściwą decyzję od której nie ma już powrotu.

  • Iza37 Autorytet
    Postów: 1525 129

    Wysłany: 20 marca, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nic wam nie pisałam. Byłam dziś znowu na USG piersi bo mam mocno wyczuwalnego guzka którego wcześniej nie było. Wariuje już na tym punkcie. Okazuje się że to torbiel która już była ale zmieniła nieco miejsce i niestety urosła o 3 mam i rośnie w niepokojacym kierunku - wydłuża się. Zalecenia są takie żeby skontrolować to za pół roku i zrobić biopsję żeby ją odessać. Ale to za pół roku. Już stracha miałam że to coś nowego. No i zaczęłam kłamać teściowej, ona lubi wiedzieć do kogo idę, z czym i co lekarz powiedział. Dziś jej powiedziałam że idę do dentysty. Chce spokoju a nie ciągłego wypytywania.

  • Iza37 Autorytet
    Postów: 1525 129

    Wysłany: 22 marca, 00:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropka i jak sytuacja u was? Jakieś widoki na powrót do domu?

    My z pierwszym dniem wiosny zakończyliśmy sezon jesienny 😁 a dokladnie- koniec jabłek, koniec wieczorów w pakowni przy szykowaniu jabłek dla kupców. Dziś byliśmy tam do 22 - do ostatniego jabłuszka, jutro rano odbiorą towar i trzeba czekać na następne. A tym czasem mąż już wyjechał w sąd z ochroną a ja jutro wchodzę w tunele- będę siać fasolkę.

    A, moja Zuzia idzie w maju do bierzmowania. Ksiądz 2 mies. przed bierzmowaniem dopuścił 6 klasę. Rychło w czas. Nie będę pisać o powodach tej decyzji ale to wszystko jest tak szybko że nie wiem jak ja mam się zorganizować, bo oczywiście a to spotkania przygotowujace, a to Droga krzyżowa, a to Gorzkie żale a zaraz majówki, dołożyć liczne wizyty u lekarzy i pracę i można zwariować.

    I nadal nie mamy ciepłej wody. Nasz Hydraulik powiedział że niestety nie może nam tego zrobić bo ma za dużo pracy. Szukamy drugiego. Najbardziej na tą sytuację narzeka teściowa 🙃. Ona na wszystko narzeka, nawet na rower który teraz sobie kupiła, sama wybierala i oczywiście jej nie pasuje 🫣.

  • Kropka6 Autorytet
    Postów: 3357 1391

    Wysłany: 22 marca, 08:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wpadam tylko powiedzieć, ze Misia dziś wyjdzie ze szpitala ❤️

    Iza37, Wenka lubią tę wiadomość

    33 lata
    19.02.2019 💔 11 tyg
    03.2021 👧🏼
    13.09.2023 2760 g, 52cm 💣
    age.png
  • Iza37 Autorytet
    Postów: 1525 129

    Wysłany: 26 marca, 00:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropka jak tam w domku, jak Misia? Wiadomo już co jej było?

    Ale sobie dałam w ... Mam już posiana fasolkę w tunelach 🕺🕺🕺. No ale nie za darmo ☹️- w sobotę wiał wiatr, tunel otwarty, przeciąg i się poprzeziebialismy. Ja i Ola ledwo dychamy taki mamy katar, teściową opryszczka obsypała, z resztą mnie też. W weekend miałam ich pomoc to jeden tunel poszedł sprawnie a wczoraj sialam sama, dziś od południa teść mi rowki robił, no i wieczorem przyszła teściowa na ostatnie 2 rządki. I jak wróciłam to padlam, nie z powodu bólu pleców czy nóg tylko tak bardzo mnie głowa bolała, ja z mega katarem, tam gorąco. Ale dałam radę. Aby tylko wykiełkowała.
    I znów muszę odwołać dentystę i wyrwanie zęba. Nigdy tego nie zrobię a oni tam mnie już nie będą chcieli więcej zapisać bo tylko przekładam 🫣.

  • BillieJean Autorytet
    Postów: 882 1188

    Wysłany: 26 marca, 04:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny dawno się tu nie odzywałam, ale pamiętam o Was.
    25 marca urodzilam synka Jana, udało mi się spełnić marzenie o porodzie do wody. Chociaż był to drugi poród i owszem było szybciej to wcale nie było prosciej, mam wrażenie że nawet bolało bardziej, bo skurcze były mocniejsze. 3200g 55cm szczęścia :). Pozdrawiam Was i życzę Wam wszystkiego dobrego ❤️

    Wenka, Gipsowka93, Kropka6 lubią tę wiadomość

    Rocznik 92

    🩷Córka 08.2022
    🩵Syn 03.2025
  • Iza37 Autorytet
    Postów: 1525 129

    Wysłany: 26 marca, 06:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BillieJean gratulacje! Zdrówka dla Was 🙂

    BillieJean lubi tę wiadomość

  • Wenka Autorytet
    Postów: 753 1207

    Wysłany: 26 marca, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina fajnie, że się odezwałaś 😉 Ciężkie decyzje przed Wami, wybierzecie to, co dla Was najlepsze ❤️
    Nie nadrobiłam Was jeszcze, wpadam tylko z info, że u nas jednak nie wypaliło, zarodek przestał się rozwijać, nawet serduszka nie zobaczyłam 😢 Ale skoro cykl ruszył, to chyba będziemy próbować od razu. Zobaczymy co przyniesie los.

    Mama kp
    💙 lipiec 2022
    💜 sierpień 2024
  • Iza37 Autorytet
    Postów: 1525 129

    Wysłany: 27 marca, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wenka bardzo mi przykro 😥.

    Wenka lubi tę wiadomość

  • Iza37 Autorytet
    Postów: 1525 129

    Wysłany: 30 marca, 12:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej. Ale się załatwiłam w tych tunelach tydzień temu. Jeszcze w środę dałam radę posadzić porzeczki i jak mi się choroba rozwinęła od czwartku tak niewiele co robię, a najbardziej odpada praca chyłkiem, taki mam katar i głowa boli że aż zęby bolą. Ola też nadal chora chociaż widzę że jej to prędzej przejdzie.
    I życie na wsi wcale nie takie proste. Za parę dni fafolja wyjdzie z ziemi a tu takie mrozy w nocy zapowiadają, weź to teraz ochron 🤔. Bo folia to żadna izolacja przed zimnem. Przy dużym spadku to i sady i truskawki zagrożone. Znowu zapowiada się że przez miesiąc będziemy latać po polach i tunelach i przykrywać co się da.

  • Konrad Znajoma
    Postów: 25 2

    Wysłany: 1 kwietnia, 11:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej wszystkim 🙂 13 marca mieliśmy udany transfer, w 11 dpt beta 558. wczoraj na wizycie okazało się że zarodek zagnieździł się w lewym górnym rogu i lekarz stwierdził że to zagraża życiu żony.. takie przypadki są bardzo rzadkie i oczywiście trafiło na nas.. mamy czekać do piątku czy się przemieści w odpowiednie miejsce w co nie wieżę zbytnio. Miała któraś z was taki przypadek? Czy to się może skończyć wywołaniem poronienia? Myślałem że dzięki invitro ciąża pozamaciczna nam nie grozi..em że dzięki invitro ciąża pozamaciczna nam nie grozi.

‹‹ 2937 2938 2939 2940 2941
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ

7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz owulacji OvuFriend

Wydaje Ci się, że działanie kalendarza owulacji sprowadza się tylko do wyznaczania dni płodnych i terminu owulacji? Nic bardziej mylnego! Podczas prowadzenia obserwacji w kalendarzu OvuFriend możesz dowiedzieć się o rzeczach, które wspomogą Twoje starania o dziecko. Poznaj 7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz dni płodnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z tarczycą - przyczyny, objawy, wpływ na płodność

Problemy z tarczycą są bardzo częstą przyczyną zaburzeń hormonalnych zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Jakie są najczęstsze zaburzenia w funkcjonowaniu tarczycy? Jakie są typowe objawy problemów z tarczycą? Jak wygląda diagnostyka? Jak zaburzenia tarczycy mogą wpływać na płodność?

CZYTAJ WIĘCEJ