Forum Starając się - ogólne Starania o dziecko 2016 - 2017 cd KAFE...
Odpowiedz

Starania o dziecko 2016 - 2017 cd KAFE...

Oceń ten wątek:
  • Bajkaaa Autorytet
    Postów: 4679 6042

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 09:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam was kobietki :) mamy kwiecień jest dobrze :) Ja dopiero robię kawę i nie wiem co dziś robić mam tyle do wyboru hahaha :)

    [email protected], Bluebell1984 lubią tę wiadomość

    bhywdf9hizoki5ai.png
    Córeczka <3 Zosieńka <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 10:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja spojrzałam w dół i okazało się, że jednak bez odkurzania i mycia podłogi się nie obejdzie. A jeszcze gary czekają...
    Do tego mąż zaoferował się, że zrobi obiad więc pewnie skończy się na tym że albo będziemy z młodą głodne, albo coś zamówimy. :P Chyba, że znowu na frytkach się skończy a to by już moja wątrobę zabiło.

    [email protected] lubi tę wiadomość

  • Kuchcinka Autorytet
    Postów: 5453 5643

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Foczka jeśli tak jak Dombrusia napisała rzeczywiście robisz irygacje pochwy to powinnaś tego zaprzestać. Pochwa sama się czyści i nie potrzebuje absolutnie żadnych irygacji. Ma to skutek odwrotny od zamierzonego i właśnie przez to mogą częściej nawracać infekcje.

    Marlena24 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 10:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 maja 2017, 13:06

    [email protected], Bluebell1984, Lili91, sheerah24 lubią tę wiadomość

  • Bajkaaa Autorytet
    Postów: 4679 6042

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 10:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    najlepiej to dzis leniuchowac :-D

    No właśnie siedzę i nie mogę się zebrać by zrobić cokolwiek męża jak zwykle nie ma nerwy dalej mam już mu powiedziałam co o tym myślę ale ogólnie humoru nie mam nie wiem kiedy będę znowu się śmiała ogólnie po wczorajszym dniu mam napuchniete oczy, nawet śniadania nie jadlam bo nie mam na nic ochoty

    No i znowu smece masakra

    bhywdf9hizoki5ai.png
    Córeczka <3 Zosieńka <3
  • Bajkaaa Autorytet
    Postów: 4679 6042

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 10:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marlena24 wrote:
    Dziewczyny. Melduję że okna umyte, placek w piekarniku. Powiem Wam, że chyba wczorajszy post Lili dał mi kopniaka do działania, a nie leżania i marudzenia, bo to rzeczywiście nie pomaga. Nie wiem jak długo będę taka "silna" ale przynajmniej ta sobota zaczyna fajnie wyglądać. Jeszcze chcę szafę posprzątać bo tam mam burdel i umyć lodówkę. Jestem dumna z Męża bo umył naczynia, obiecał ogarnąć łazienke i podłogi też dzisiaj należą do niego.:)

    Zazdroszczę werwy u mnie jakby mąż chciał sprzątać to też bym się cieszyła, te okna moje też wołają do mnie ale staram się ich nie słyszeć

    bhywdf9hizoki5ai.png
    Córeczka <3 Zosieńka <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 10:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 maja 2017, 13:06

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 11:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 maja 2017, 13:06

  • Bajkaaa Autorytet
    Postów: 4679 6042

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marlena24 wrote:
    Bajka musisz zebrać siły i walczymy dalej! Każdej z nas jest ciężko, ale no tak jak Lili powiedziała, każdy ma jakieś problemy, takie jest już życie, a szkoda się załamywać i zamykać w sobie i tracić każdy dzień na smuutanie. Musisz przejść przez ten beznadziejny okres. Bez leczania, diagnozowania udało Ci się zajść w ciążę, wiec z tym problemu większego nie masz. Warto ziagnozować dlaczego akurat poroniłaś i zrobić przynajmniej podstawowe badania :)
    Musisz znaleźć siłę i będzie super :*

    Ja wiem że ludzie mają gorzej naprawdę ja sobie zdaje sprawę z tego wszystkiego tylko mniej więcej co pół roku dostaje takiego kopa w dupe od życia że aktualnie ciężko mi się podnieść.
    Ja dam sobie radę za miesiąc pewnie będę inaczej gadać tylko poprostu tylko wam mogę się wyzalic tak naprawdę, rodzinie nie mogę ani znajomym bo po pierwsze nie rozumieją a po drugie nie chce by sugerowali depresję u mnie więc udaje ze jest wszystko dobrze

    bhywdf9hizoki5ai.png
    Córeczka <3 Zosieńka <3
  • Bluebell1984 Autorytet
    Postów: 1808 2095

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 11:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MyE daj trochę tego hamaka :D zmieścimy się razem? :P

    U mnie też piękna pogoda dzisiaj, ale mam jakiś dziwny nastrój i nie chcę dzisiaj nigdzie wychodzić. Niby jest ok, ale jestem jakaś rozstrojona psychicznie.
    Koleżanka dzisiaj napisała, że ma nogę w gipsie :O to ja za telefon i dzwonię do niej: CO SIĘ STAŁO??!! A ta, że dzisiaj 1 kwietnia i dzisiaj prima aprilis! Śmiałam się i płakałam na zmianę, a ręce do teraz mi się trzęsą.

    uwo93e3kugumthmw.png
  • myszeczka89 Autorytet
    Postów: 759 924

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Was w ten słoneczny piękny dzień :) wszystkie prawie widzę za porządki sie biorą a ja leniuchuje po śniadanku z mężem w łóżku :) Bajka za miesiąc jak nie wcześniej wróci uśmiech na Twojej twarzy i bedziesz odliczała dni do swojego testowania :) teraz wiosna idzie wiec pogoda tez powinna sprzyjać dobremu humorowi :)

    hchy3e3kyk7nftnx.png
  • Bajkaaa Autorytet
    Postów: 4679 6042

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie co do tej wiosny to myślałam że będzie lepiej ale właśnie teraz wszystkie brzuchy widać i te mamusie w wózkami super widok ale na chwilę obecną mega dolujacy więc jakby nie patrzeć wiosna nie jest dla mnie miła przynajmniej narazie

    bhywdf9hizoki5ai.png
    Córeczka <3 Zosieńka <3
  • Bluebell1984 Autorytet
    Postów: 1808 2095

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bajkaaa wrote:
    Ja wiem że ludzie mają gorzej naprawdę ja sobie zdaje sprawę z tego wszystkiego tylko mniej więcej co pół roku dostaje takiego kopa w dupe od życia że aktualnie ciężko mi się podnieść.
    Ja dam sobie radę za miesiąc pewnie będę inaczej gadać tylko poprostu tylko wam mogę się wyzalic tak naprawdę, rodzinie nie mogę ani znajomym bo po pierwsze nie rozumieją a po drugie nie chce by sugerowali depresję u mnie więc udaje ze jest wszystko dobrze

    Bajka - od życia zawsze dostajemy tyle ile jesteśmy w stanie znieść. Nie spadnie na nas więcej, niż jesteśmy w stanie udźwignąć. Mimo, że początkowo wydaje nam się inaczej. Podniosłaś się po każdej trudnej sytuacji, która Cię spotkała. Twój bagaż doświadczeń jest pewnie tak duży, że jakakolwiek sytuacjia, która innych sponiewiera - dla Ciebie będzie pierdołą. Na tyle na ile zdążyłam Cię tu "poznać" widzę, że zajebista, mądra i silna babka z Ciebie :) <3 a wiedz, że nie byłabyś taka, gdyby nie to wszystko, co Cię w życiu spotkało.
    Teraz też się podniesiesz - już to robisz :* Możesz nam się tutaj żalić Skarbie o wszystkim :) na tym polega niesamowitość tego miejsca, że każda z nas zmaga się z jakimiś problemami, ale gdy trzeba, potrafimy stanąć na baczność i wspierać jedna drugą :*

    Marlena24, Bajkaaa, [email protected] lubią tę wiadomość

    uwo93e3kugumthmw.png
  • Bluebell1984 Autorytet
    Postów: 1808 2095

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bajkaaa wrote:
    No właśnie co do tej wiosny to myślałam że będzie lepiej ale właśnie teraz wszystkie brzuchy widać i te mamusie w wózkami super widok ale na chwilę obecną mega dolujacy więc jakby nie patrzeć wiosna nie jest dla mnie miła przynajmniej narazie

    A ja myślę, że trzeba się cieszyć ich szczesciem i czekać na swoje :) nie wiemy, jaka historia kryje się za każdym brzuchem ;)
    Daj sobie czas, to normalne że tak się teraz czujesz. Wkrótce już będzie lepiej i będziemy cieszyć się tą wiosną :)

    myszeczka89, Bajkaaa lubią tę wiadomość

    uwo93e3kugumthmw.png
  • Lili91 Autorytet
    Postów: 497 724

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 12:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marlena24 wrote:
    Dziewczyny. Melduję że okna umyte, placek w piekarniku. Powiem Wam, że chyba wczorajszy post Lili dał mi kopniaka do działania, a nie leżania i marudzenia, bo to rzeczywiście nie pomaga. Nie wiem jak długo będę taka "silna" ale przynajmniej ta sobota zaczyna fajnie wyglądać. Jeszcze chcę szafę posprzątać bo tam mam burdel i umyć lodówkę. Jestem dumna z Męża bo umył naczynia, obiecał ogarnąć łazienke i podłogi też dzisiaj należą do niego.:)

    Cudownie to przeczytać :) do boju kochana :*

    Marlena24 lubi tę wiadomość

    Aniołek 29.12.16

    hchy3e3ka4wry07j.png
  • Bajkaaa Autorytet
    Postów: 4679 6042

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 12:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Bluebell :*

    Nie chodzi o to ze im zazdroszczę tych ciąż bo to nie tak poprostu mam jeszcze żal że u mnie nie wyszło,
    A co do rzeczy które mnie takie zrobiły boję się że za niedługo mój świat się rozpadnie i poprostu tego się boję że sytuacja która się wydarzyła to już za dużo, no nic zbieram się do sklepu i może coś w tym domu zrobię, obiadu nie robię bo dla samej siebie nie chce no i jutro na cmentarz pójdę dziś nie mam siły ale dziś jest 28 rocznica śmierci mojego taty masakra...

    bhywdf9hizoki5ai.png
    Córeczka <3 Zosieńka <3
  • Effy Autorytet
    Postów: 1968 1814

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 12:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja juz po usg chodze do takiej profesorskiej kliniki w Warszawie prywatnie i zawsze jestem pełna podziwu dla kompetencji tych lekarzy. Wszystko mi mega wytłumaczył jak sie moje piersi teraz bedą zmieniać, jakie badania powinnam robić, ze samo badania niestety przy budowie moich cycków to o kant dupy potłuc bo właśnie gruczoły można wyczuwać jako guzy, a rzeczywiste zmiany w ogóle nie czuć wiec tylko regularne usg. Kiedy te moje gruczolaki mogą wrócić itd. Ale nie ma zadnych zmian torbieli zapaleń nic nie jest poszerzone. Wiec bardzo sie cieszę. Zrobił mi tez usg nad obojczykami i przypomniała mi sie dziewczyna u której podczas starań wykryto chłoniaka. Nie pamietam jaki miała nick ale ciekawe co u niej ....

    Bluebell1984, Zuza33, Lili91, [email protected], Marlena24 lubią tę wiadomość

    ckai3e3kx36ebscz.png
  • Effy Autorytet
    Postów: 1968 1814

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bluebell1984 wrote:
    A ja myślę, że trzeba się cieszyć ich szczesciem i czekać na swoje :) nie wiemy, jaka historia kryje się za każdym brzuchem ;)
    Daj sobie czas, to normalne że tak się teraz czujesz. Wkrótce już będzie lepiej i będziemy cieszyć się tą wiosną :)
    Super widze Bluebell czerpie jakaś tajemnicza energię co bierzesz podziel sie :-)

    sheerah24, Bluebell1984, Zuza33, [email protected], Marlena24 lubią tę wiadomość

    ckai3e3kx36ebscz.png
  • Bluebell1984 Autorytet
    Postów: 1808 2095

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 12:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Effy wrote:
    Super widze Bluebell czerpie jakaś tajemnicza energię co bierzesz podziel sie :-)

    Wczoraj wzięłam jaką ziołową tabletkę na uspokojenie - może mnie jeszcze trzyma haha :D

    sheerah24, Marlena24 lubią tę wiadomość

    uwo93e3kugumthmw.png
  • Bajkaaa Autorytet
    Postów: 4679 6042

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 12:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Effy super że jest wszystko dobrze :) mega fajnie że masz możliwość chodzić do specjalistów przez duże s :)

    Effy lubi tę wiadomość

    bhywdf9hizoki5ai.png
    Córeczka <3 Zosieńka <3
‹‹ 2248 2249 2250 2251 2252 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego