Starania o dziecko 2016 - 2017 cd KAFE...
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
Cześć dziewczyny.
Dopiero miałam chwile zeby Was nadrobić.
Jesteśmy juz z mężem po badaniu nasienia...eh łatwo nie było. Maz nastawił sie ze wejdę z nim do pokoju, nawet nie zeby mu pomoc,śle po prostu zeby z nim być. Niestety tak wszystko szybko sie działo, ze Pani poprosiła zeby poszedł za nią No i wyszedł dopiero po wszystkim. Jego mina-bezcenna.Myslalam ze sie zaraz popłacze. Był wściekły, zawiedziony, zmieszany, zawstydzony...odwiedziła ze czuje sie jakby go ktoś właśnie zgwałcił. Nie chciałby tego powtarzać...ważne ze nie ma do mnie żalu ani pretensji o to, ze nalegałam na badanie!
Cały wczorajszy dzień miałam taka ochotę na przytulanki.Ale w drodze powrotnej wynikła taka awantura, ze do teraz ze sobą nie rozmawiamy. Oczywiście o bzdurę! Cóż...nie mam juz siły na te kłótnie, na godzenie sie, przepraszanie. On sobie, ja sobie. Siedzimy oddzielnie, nie rozmawiamy.Trudno. Rano nawet zrezygnowałam z mierzeńia temperatury. Mam gdzies te starania!
-
Pewnie zaplanowałaś wszystko inaczej a wyszlo inaczej. Rozumiem , że było to dla niego zawstydzające.Forumkowiczka wrote:Cześć dziewczyny.
Dopiero miałam chwile zeby Was nadrobić.
Jesteśmy juz z mężem po badaniu nasienia...eh łatwo nie było. Maz nastawił sie ze wejdę z nim do pokoju, nawet nie zeby mu pomoc,śle po prostu zeby z nim być. Niestety tak wszystko szybko sie działo, ze Pani poprosiła zeby poszedł za nią No i wyszedł dopiero po wszystkim. Jego mina-bezcenna.Myslalam ze sie zaraz popłacze. Był wściekły, zawiedziony, zmieszany, zawstydzony...odwiedziła ze czuje sie jakby go ktoś właśnie zgwałcił. Nie chciałby tego powtarzać...ważne ze nie ma do mnie żalu ani pretensji o to, ze nalegałam na badanie!
Cały wczorajszy dzień miałam taka ochotę na przytulanki.Ale w drodze powrotnej wynikła taka awantura, ze do teraz ze sobą nie rozmawiamy. Oczywiście o bzdurę! Cóż...nie mam juz siły na te kłótnie, na godzenie sie, przepraszanie. On sobie, ja sobie. Siedzimy oddzielnie, nie rozmawiamy.Trudno. Rano nawet zrezygnowałam z mierzeńia temperatury. Mam gdzies te starania!
Może powinnaś wyciągnąć pierwsza rękę?
Długo będziecie czekać na wyniki? Trzymam kciuki żeby nasionka były w dobrej kondycji
27 lat, pierwsza fasolka
Kolejna wizyta 27.04.2017 godz. 17:30

-
nick nieaktualny
-
Kuchcinka wrote:Tusia tak właśnie zerknęłam na twój wykres i jakiez to zdziwienie mnie ogarnęło! Twoje wykresy zawsze takie "brzydkie" a teraz jaki piękny! Nie wierze we wróżenie z wykresów, ale Twój w porównaniu do poprzednich na prawdę wyglada obiecująco

No dokładnie hehe mi też on się bardzo podoba
wcześniejsze takie byle jakie i brzydkie hak napisałaś hihi.
Olcia testuje w środę.
Martka kochana tez mam nadzieje ze to będą dwie kreseczki
Martka10 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyanq05 wrote:My teraz spędzamy wigilie jeden rok u moich rodziców, następny z rodzicami męża. Ale u nas wigilie to dwie rożne bajki. Pamietam z w pierwsza po ślubie byliśmy z jego rodzicami i po wigilii sie normalnie zamknęłam w łazience i popłakałam (przy okazji juz w ciąży byłam wiec hormony zrobiły swoje dodatkowo). U nich to zwykły obiad. Tradycyjne potrawy, łamanie opłatkiem i tyle. Maz schodził na dół w koszulce w której pracowal cały dzień. To mnie juz dobiło na samym początku. No i jedliśmy tylko my i teście. U mnie w rodzinnym domu byli babcia z dziadkiem, moi rodzice, dwójka rodzeństwa mamy z mezami\zonami, ja z siostra i czwórka naszego kuzynostwa. Było nas tak dużo, rodzinnie, wesoło, każdy ubrany uroczyście a po wigilii prezenty, których u teściów nie ma. Wiec naprawde przeżyłam szok jak zobaczyłam jak jest u nich. Kocham wigilie u moich rodziców a w tym roku wypada w domu. Tylko teraz bedzie jeszcze szwagier z nami bo sie rozwiódł w rym roku z żona i dzieci w ta wigilie sa z matka. Za rok juz z maleństwem będziemy u moich rodziców

Mam tą samą sytuację u teściów zwykłą kolacja byle odjebac i tyle a u mnie w domu wszyscy odświętnie ubrani śpiewamy kolędy siedzimy do pasterki a po pasterce dalej jemy to co było na Wigilii heh i mąż się dziwi że ważę 52 kilo
anq05, olciaa lubią tę wiadomość
-
Mężczyźni tacy już są, wyolbrzymiają wszystko. Myślał, że wejdziecie razem i jakoś byłoby mu raźniej, a że wyszło inaczej to jest w szoku.Forumkowiczka wrote:W piątek mamy wizytę z lekarzem.
Dla mnie to nie problem wyciągnąć rękę, ale chyba nie chce znowu usłyszeć ze nie ma ochoty sie przytulać...
Wcale się nie pytaj czy ma ochotę czy nie, po prostu sama się przytul, na pewno za jakiś czas mu przejdzie.
Tasza lubi tę wiadomość
27 lat, pierwsza fasolka
Kolejna wizyta 27.04.2017 godz. 17:30

-
Ja miałam to samo 13 dc, u mnie dzień ovu a ten nie ma ochoty bo sie poprztykaliśmy, i że nie ma nastroju !!! No i nie było nic... i jak tu samemu dzieci robić, następnym razem poproszę sąsiada z góry o pomoc i tyle.Forumkowiczka wrote:W piątek mamy wizytę z lekarzem.
Dla mnie to nie problem wyciągnąć rękę, ale chyba nie chce znowu usłyszeć ze nie ma ochoty sie przytulać...

-
Faktycznie masz wzorowy wykres. A jak szyjka? Moja całą drugą fazę miekka i otwartaTusia_87 wrote:No dokładnie hehe mi też on się bardzo podoba
wcześniejsze takie byle jakie i brzydkie hak napisałaś hihi.
dziwaczny mam ten cykl.
Piersi nadal bolą?27 lat, pierwsza fasolka
Kolejna wizyta 27.04.2017 godz. 17:30

-
A jutro będzie przepraszał jak już będzie po fakcie...Effy wrote:Ja miałam to samo 13 dc, u mnie dzień ovu a ten nie ma ochoty bo sie poprztykaliśmy, i że nie ma nastroju !!! No i nie było nic... i jak tu samemu dzieci robić, następnym razem poproszę sąsiada z góry o pomoc i tyle.

Effy lubi tę wiadomość
27 lat, pierwsza fasolka
Kolejna wizyta 27.04.2017 godz. 17:30











