Starania o maluszka, porady, - dla tych co dołączyli dopiero i jeszcze się nie znają
-
WIADOMOŚĆ
-
laski, tak poważnie... ja z czymś takim leciałam od razu do prokuratury..trochę kasy poszło na prawników i tak dalej ale potem to się wszystko zwraca. nie moga tego zignorować, muszą zrobić sprawę sądową. takie rzeczy nie przedawniają się tak prędko.Gizmo wrote:E tam
ja się z tym pogodziłam. Uważam, że wspólczucie innych i tak nic nie da. Trzeba to przetrawić samemu i umieć o tym mówić z twarzą. To przeciez nie nasza wina. 
Gizmo lubi tę wiadomość
Pierwszy cykl starań o drugiego maluszka! -
to trza Zołzę poprosić, żeby przypominacza właczyła dla Ciebieszuflada wrote:walnełam to w pizdu

mierzyłam w ogóle beznadziejnie, o roznych godzinach, albo za mało spałam
od przyszłego cyklu jakoś to spróbuję ogarnąć i mierzyć juz dobrze
szuflada lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyDziewoje,
Moja owulacja jaja se ze mnie robi chyba. Jednak coś czuję, że przyjdzie w normalnym terminie, w następną sobotę. Dziś test owu nawet nie ma cienia drugiej kreski.
W czwartek zawioze mojego M na lotnisku i chyba w aucie na parkingu tuż przed odlotem go dojadę. Może te plemniory od czwartku do soboty przetrwają w moich otchlaniach.
Gizmo lubi tę wiadomość
-
Tissaia wrote:Dziewoje,
Moja owulacja jaja se ze mnie robi chyba. Jednak coś czuję, że przyjdzie w normalnym terminie, w następną sobotę. Dziś test owu nawet nie ma cienia drugiej kreski.
W czwartek zawioze mojego M na lotnisku i chyba w aucie na parkingu tuż przed odlotem go dojadę. Może te plemniory od czwartku do soboty przetrwają w moich otchlaniach.
Powodzenia kochana! Na pewno przetrwają

-
jest szansa ze przetrwająTissaia wrote:Dziewoje,
Moja owulacja jaja se ze mnie robi chyba. Jednak coś czuję, że przyjdzie w normalnym terminie, w następną sobotę. Dziś test owu nawet nie ma cienia drugiej kreski.
W czwartek zawioze mojego M na lotnisku i chyba w aucie na parkingu tuż przed odlotem go dojadę. Może te plemniory od czwartku do soboty przetrwają w moich otchlaniach.
do łazienki go zaciągnij i jazda
Pierwszy cykl starań o drugiego maluszka! -
nick nieaktualnyTissaia wrote:Dziewoje,
Moja owulacja jaja se ze mnie robi chyba. Jednak coś czuję, że przyjdzie w normalnym terminie, w następną sobotę. Dziś test owu nawet nie ma cienia drugiej kreski.
W czwartek zawioze mojego M na lotnisku i chyba w aucie na parkingu tuż przed odlotem go dojadę. Może te plemniory od czwartku do soboty przetrwają w moich otchlaniach.
przetrwaja ale trzymaj nogi caly czas w gorze, kieruj nogami a rece beda sprzeglo i gaz wciskac
a tak serio to wszystko jest mozliwe, wstrzyknij sobie conceive plus w broche i beda mialy co zrec do soboty
-
przetrwać przetrwają tylko żeby stres wszystkiego nie spsiutał i pustynia w majtach nie nastała.Tissaia wrote:Dziewoje,
Moja owulacja jaja se ze mnie robi chyba. Jednak coś czuję, że przyjdzie w normalnym terminie, w następną sobotę. Dziś test owu nawet nie ma cienia drugiej kreski.
W czwartek zawioze mojego M na lotnisku i chyba w aucie na parkingu tuż przed odlotem go dojadę. Może te plemniory od czwartku do soboty przetrwają w moich otchlaniach.
Kiedyś miałam taki przypadek
Tissaia lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
W kwietniu zeszłego roku wybrałam się do Tii do De. Mieliśmy już zaplanowane robienie Microszkopka
Podróż zaczełam 3dc. Zanim dojechałam na miejsce to i @ odeszła. Byłam u Tii do 21dc. I wyobraźcie sobie, że chyba ten stres taką suszę u mnie wywołał, że nawet śluzu z podniety nie miałam. Totalne null.
A jak tylko wróciłam do domu to pierwszy i od tamtej pory ostatni raz zalał mnie taki mega rozciągliwy śluz, że na ręku jak pajęczyna wyglągał
Także ten tego kochane STRES na pewno jest największą przeszkodą w straniach
Tissaia, rozowyflaming lubią tę wiadomość
-
ja jestem mega odporna na stres...mało co naprawde wyprowadza mnie z równowagi. a jednak często jestem sucha. brałam wiesiołek i mówiąc szczerze niezbyt pomógłGizmo wrote:W kwietniu zeszłego roku wybrałam się do Tii do De. Mieliśmy już zaplanowane robienie Microszkopka
Podróż zaczełam 3dc. Zanim dojechałam na miejsce to i @ odeszła. Byłam u Tii do 21dc. I wyobraźcie sobie, że chyba ten stres taką suszę u mnie wywołał, że nawet śluzu z podniety nie miałam. Totalne null.
A jak tylko wróciłam do domu to pierwszy i od tamtej pory ostatni raz zalał mnie taki mega rozciągliwy śluz, że na ręku jak pajęczyna wyglągał
Także ten tego kochane STRES na pewno jest największą przeszkodą w straniachWiadomość wyedytowana przez autora: 15 kwietnia 2016, 13:50
Gizmo, rozowyflaming lubią tę wiadomość
Pierwszy cykl starań o drugiego maluszka! -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH





