Forum Starając się - ogólne Starania o maluszka, porady, - dla tych co dołączyli dopiero i jeszcze się nie znają
Odpowiedz

Starania o maluszka, porady, - dla tych co dołączyli dopiero i jeszcze się nie znają

Oceń ten wątek:
  • Caro Autorytet
    Postów: 3139 3454

    Wysłany: 2 maja 2017, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czarnulka24 wrote:
    Dziewczyny ja po usg. Maluchy żyją. Ale wciąż krwawie wiec szanse sa 50na 50

    Kochana, trzymam za Was mocno kciuki i modlę się <3

    A słuchaj, bierzesz coś przeciwkrwotocznego jak tak krwawisz dużo? Cyclonamine? A może tak jak u mnie? Odstawić Acard i Clexane? Żeby w "środku" dać szansę się zasklepić temu krwawieniu.. Ja po konsultacji z hematologiem ze strachem odstawiłam. Nie krwawie i nie plamie od prawie dwóch tygodni.
    Tak próbuje jakoś pomóc..

    czarnulka24 lubi tę wiadomość

    Wh4np2.png
    lztLp1.png
  • mysia09 Autorytet
    Postów: 699 461

    Wysłany: 2 maja 2017, 12:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czarnulka24 wrote:
    Dziewczyny ja po usg. Maluchy żyją. Ale wciąż krwawie wiec szanse sa 50na 50
    Kochana tule mocno i zaciskam kciuki z całych sił!<3

    czarnulka24 lubi tę wiadomość

    14.03.2017 - II kreseczki <3
    Córeczka <3
    p19ucsqvolueqdlw.png
  • Asasa Autorytet
    Postów: 582 412

    Wysłany: 2 maja 2017, 12:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    emidomi wrote:
    Widzialyscie reklamę durexa o nieplanowanej ciazy 3 na 10 kobiet w wyniku stosunku przerywanego ?

    To ja powinnam byc w ciazy po każdym stosunku z mężem.

    Really kuwa ? Really ?

    Też jak widzę tą reklamę to mi się płakać chce.. Od ponad 2 lat nie widziałam durexa i ani raz w ciąży nie byłam.

    UAtCp1.png
    mhsv9vvj0znnlhyf.png
  • Kim87 Autorytet
    Postów: 8143 4777

    Wysłany: 2 maja 2017, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czarnulka trzymaj się słońce <3 <3 <3 nie ma innej opcji musi być dobrze <3 <3 <3

    czarnulka24 lubi tę wiadomość

    Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
    6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO <3 <3
    3jgxflw1867zd36k.png
  • 19Biedroneczka91 Autorytet
    Postów: 1981 1889

    Wysłany: 2 maja 2017, 13:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czarnulka24 wrote:
    Dziewczyny ja po usg. Maluchy żyją. Ale wciąż krwawie wiec szanse sa 50na 50
    Przy moim krwawieniu tez dawali mi szanse 50 na 50... Oni nie moga dac wiekszej nadziei. Wazne ze serdusia bija:*:* a wiadomo skad krwawienie czy tak jak u mnie bez przyczyny?

    czarnulka24 lubi tę wiadomość


    w4sq9jcgmw79sv3t.png
    yf3b3vt.png
    __________________
    Marysia(*) 21.05.2016r. 41tc.
    Kocham Cię Aniołku
    https://biedroneczkolecdonieba.blogspot.com
  • czarnulka24 Autorytet
    Postów: 5607 2727

    Wysłany: 2 maja 2017, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    19Biedroneczka91 wrote:
    Przy moim krwawieniu tez dawali mi szanse 50 na 50... Oni nie moga dac wiekszej nadziei. Wazne ze serdusia bija:*:* a wiadomo skad krwawienie czy tak jak u mnie bez przyczyny?
    No przy moim usg było 5 lekarzy coś tam między sobą mówili. .moze wieczorem coś powiedza konkretnego .. coś wspominali ze może by wystarczylo clexane 0.4 zamiast 0.6

    27.08.17 22.00 i 22.01 - moje 2 największe skarby
    3 aniołki w niebie [ <3 13tc,<3 10tc,<3 10tc] Cb
    2d4a9f826b.png
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0c82b84ea0bf.jpg

    BARDZO SKUTECZNA MODLITWA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH - Modlitwa do Św. Rity
  • czarnulka24 Autorytet
    Postów: 5607 2727

    Wysłany: 2 maja 2017, 13:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Caro wrote:
    Kochana, trzymam za Was mocno kciuki i modlę się <3

    A słuchaj, bierzesz coś przeciwkrwotocznego jak tak krwawisz dużo? Cyclonamine? A może tak jak u mnie? Odstawić Acard i Clexane? Żeby w "środku" dać szansę się zasklepić temu krwawieniu.. Ja po konsultacji z hematologiem ze strachem odstawiłam. Nie krwawie i nie plamie od prawie dwóch tygodni.
    Tak próbuje jakoś pomóc..
    Nie nie dostałam żadnego takiego leku. Dają tylko nospe, magnez i zamiast duphasonu dają luteine

    27.08.17 22.00 i 22.01 - moje 2 największe skarby
    3 aniołki w niebie [ <3 13tc,<3 10tc,<3 10tc] Cb
    2d4a9f826b.png
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0c82b84ea0bf.jpg

    BARDZO SKUTECZNA MODLITWA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH - Modlitwa do Św. Rity
  • emidomi Autorytet
    Postów: 1743 794

    Wysłany: 2 maja 2017, 16:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asasa wrote:
    Też jak widzę tą reklamę to mi się płakać chce.. Od ponad 2 lat nie widziałam durexa i ani raz w ciąży nie byłam.


    Śmiechu warte mówię ci.
    Gdzie moje miliony które, wydałam na antykoncepcje ? Pytam się ???? :):):)

    Jakby mi zwrócili to chyba sobie ściany w domu wytapetuję pieniędzmi :)

    31 lat,
    Aktualnie w trzeciej ciazy
    TSH 3,07
    Niedoczynność tarczycy 1x 88 mg Euthyrox
    Dwie córeczki <3
    14.02.2017 HSG jajowody drożne :-)
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 2 maja 2017, 16:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczęta!
    Nie wiem czy dobrze piszę, proszę mnie w razie co poprawić. Chciałabym się podzielić z wami moją historią, bo ileż można zadręczać niezainteresowanych znajomych tematem. W 2013 roku wzięłam ślub. Z mężem bardzo chcieliśmy mieć dziecko, jednak od samego początku wiedziałam, że może być z tym problem, bo miałam bardzo nieregularne cykle, lekarze do których chodziłam na NFZ nie chcieli mi robić żadnych badań, bo twierdzili, że albo mam taki "urok", albo to wina innych czynników. W końcu po prawie roku bezustannych rozczarowań co miesiąc trafiłam do wspaniałego lekarza, który w końcu wysłał mnie do szpitala na badania hormonalne, a męża na badanie nasienia. Okazało się, że mąż ma książkowe wyniki natomiast ja cierpię na:
    - Zespół jajników policystycznych;
    - Insulinoodporność;
    oraz
    -hiperprolaktynemię.
    Załamałam się na szczęście mój lekarz dał mi nadzieję, że będzie dobrze, zaczęło się bieganie od badania do badania. Ja ciągle płakałam, mąż "nie ogarnął" problemu i zaczął uciekać na imprezy do kolegów. W końcu tak się od siebie oddaliśmy, że postanowiliśmy się rozwieść. Wiązało się to oczywiście z tym, że przestaliśmy się starać, a moje marzenie o dziecku musiało odejść na dalszy plan. Mimo to oczywiście byłam pod stałą opieką lekarza, biorę leki ( w tej chwili BROMERGON). W zeszłym roku poznałam mojego obecnego partnera. Miałam mnóstwo obaw nie chciałam znowu przeżywać rozczarowań, jednak chęć posiadania dziecka jest silniejsza, postanowiliśmy, że od stycznia zaczniemy się starać o dziecko. Mój partner miał dużo wątpliwości, wiecie jak to jest zawsze jest za mało czasu, za mało pieniędzy, kredyt do spłacenia itd. Jednak od stycznia walczymy, byłam u lekarza mimo moich problemów lekarz powiedział, że mamy najpierw spróbować zajść w ciążę, natomiast jeśli do maja się nam nie uda zaczniemy od nowa sprawdzać co można poprawić. Na początku czerwca mam umówioną wizytę, a mój partner idzie na badanie nasienia. Strasznie się boję.... w tym miesiącu miałam w prawdzie owulację (miewałam cykle bezowulacyjne), prowadzę kalendarzyk i używam testów owulacyjnych (clearblue digital), będę testować 14.05, ale się nie nastawiam, bo nie chcę się znowu rozczarować...
    Mam nadzieję, że będę mogła się tutaj wygadać i też pokibicować wszystkim starającym się ;)

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • Ktosialinka Przyjaciółka
    Postów: 151 42

    Wysłany: 2 maja 2017, 16:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czarnulka24 wrote:
    Dziewczyny ja po usg. Maluchy żyją. Ale wciąż krwawie wiec szanse sa 50na 50
    Kochana trzymam kciuki,zeby wszystko bylo w porzadku i maluszki zdrowo doczekaly rozwiazania :)
    A ja swiruje, jak to ja,chcialabym juz wiedziec czy sie udalo i no i zeby sie udalo, ale musze niestety jeszcze poczekac, a to czekanie jest straszne :/

    czarnulka24 lubi tę wiadomość

    Ktosialinka
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 2 maja 2017, 17:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ktosialinka wrote:
    A ja swiruje, jak to ja,chcialabym juz wiedziec czy sie udalo i no i zeby sie udalo, ale musze niestety jeszcze poczekac, a to czekanie jest straszne :/

    A kiedy robisz test?

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • Ewi28 Autorytet
    Postów: 4016 1566

    Wysłany: 2 maja 2017, 17:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Whoosie wrote:
    Hej Dziewczęta!
    Nie wiem czy dobrze piszę, proszę mnie w razie co poprawić. Chciałabym się podzielić z wami moją historią, bo ileż można zadręczać niezainteresowanych znajomych tematem. W 2013 roku wzięłam ślub. Z mężem bardzo chcieliśmy mieć dziecko, jednak od samego początku wiedziałam, że może być z tym problem, bo miałam bardzo nieregularne cykle, lekarze do których chodziłam na NFZ nie chcieli mi robić żadnych badań, bo twierdzili, że albo mam taki "urok", albo to wina innych czynników. W końcu po prawie roku bezustannych rozczarowań co miesiąc trafiłam do wspaniałego lekarza, który w końcu wysłał mnie do szpitala na badania hormonalne, a męża na badanie nasienia. Okazało się, że mąż ma książkowe wyniki natomiast ja cierpię na:
    - Zespół jajników policystycznych;
    - Insulinoodporność;
    oraz
    -hiperprolaktynemię.
    Załamałam się na szczęście mój lekarz dał mi nadzieję, że będzie dobrze, zaczęło się bieganie od badania do badania. Ja ciągle płakałam, mąż "nie ogarnął" problemu i zaczął uciekać na imprezy do kolegów. W końcu tak się od siebie oddaliśmy, że postanowiliśmy się rozwieść. Wiązało się to oczywiście z tym, że przestaliśmy się starać, a moje marzenie o dziecku musiało odejść na dalszy plan. Mimo to oczywiście byłam pod stałą opieką lekarza, biorę leki ( w tej chwili BROMERGON). W zeszłym roku poznałam mojego obecnego partnera. Miałam mnóstwo obaw nie chciałam znowu przeżywać rozczarowań, jednak chęć posiadania dziecka jest silniejsza, postanowiliśmy, że od stycznia zaczniemy się starać o dziecko. Mój partner miał dużo wątpliwości, wiecie jak to jest zawsze jest za mało czasu, za mało pieniędzy, kredyt do spłacenia itd. Jednak od stycznia walczymy, byłam u lekarza mimo moich problemów lekarz powiedział, że mamy najpierw spróbować zajść w ciążę, natomiast jeśli do maja się nam nie uda zaczniemy od nowa sprawdzać co można poprawić. Na początku czerwca mam umówioną wizytę, a mój partner idzie na badanie nasienia. Strasznie się boję.... w tym miesiącu miałam w prawdzie owulację (miewałam cykle bezowulacyjne), prowadzę kalendarzyk i używam testów owulacyjnych (clearblue digital), będę testować 14.05, ale się nie nastawiam, bo nie chcę się znowu rozczarować...
    Mam nadzieję, że będę mogła się tutaj wygadać i też pokibicować wszystkim starającym się ;)
    witamy kochana i będziemy cię wspierać ile się da a ty nas ;)

    l22nt5odvbtc685m.png
    qb3ckqi1trijedhi.png
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 2 maja 2017, 17:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oczywiście Ewi ;) Wybacz, bo na pewno to gdzieś pisałaś, ale ile się już starasz?

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • Ewi28 Autorytet
    Postów: 4016 1566

    Wysłany: 2 maja 2017, 18:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Whoosie wrote:
    Oczywiście Ewi ;) Wybacz, bo na pewno to gdzieś pisałaś, ale ile się już starasz?

    kochana teraz leci 8 cykl z czego 6 się staramy bo mam męża na wyjazdach i w 2 cyklach go nie było...od października walczymy. też przed pierwszym dzieckiem zmagałam się z pcos i insulinooprnośćią, do tej pory biorę metformine 500, lecze się też na niedoczynność tarczycy.

    l22nt5odvbtc685m.png
    qb3ckqi1trijedhi.png
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 2 maja 2017, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem ciekawa co teraz powie mi mój lekarz, przez to, że po rozwodzie miałam taką długa przerwę w staraniach, dużo badań będę musiała powtórzyć. Cały czas kontroluję prolaktynę, ale oprócz bromergonu nic nie biorę. Wyniki są niby lepsze, ale miewam cykle bezowulacyjne i to mnie martwi. A ile staraliście się o pierwszego malucha?

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • Ewi28 Autorytet
    Postów: 4016 1566

    Wysłany: 2 maja 2017, 18:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Whoosie wrote:
    Ja jestem ciekawa co teraz powie mi mój lekarz, przez to, że po rozwodzie miałam taką długa przerwę w staraniach, dużo badań będę musiała powtórzyć. Cały czas kontroluję prolaktynę, ale oprócz bromergonu nic nie biorę. Wyniki są niby lepsze, ale miewam cykle bezowulacyjne i to mnie martwi. A ile staraliście się o pierwszego malucha?

    gdy miałam 21 lat zdiagnozowali mi te choroby i po różnych badanich zaczęłam brac diane 35 bo wtedy nie chciałam dziecka i metformine. po roku brania diane przeszłam na yasmin, w wieku 25 zdecydowaliśmy z partnerem że nie ma co czekac i postanowiłam odstawić tabletki anty. akurat wyjechał w delegacje na początku grudnia a ja dostałam okresu 7 grudnia z odstawienia już i wrócił do domu dopiero 21 grudnia i wtedy było przytulanie i 24 grudnia i zaszłam w 1 cyklu, to był cud nad cudami poprostu...jak zobaczyłam 2 kreski to aż rozwolnienia dostałam, bo pamiętam jak lekarz mi mówił że nam się zejdzie...a tu zonk...no ale teraz widze że będzie ciężej.. od urodzenia małego nie wróciłam do tabletek anty i moze to był błąd, ale niby juz nie mam pcos, bo mam ładne jajniki, i badania ładnie wychodzą, tylko stosunek lh do fsh mam kiepski no i ta tarczyca nieszczęśna.

    l22nt5odvbtc685m.png
    qb3ckqi1trijedhi.png
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 2 maja 2017, 18:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O mamciu! Ale wam się udało! Ja jestem na takim etapie, że jak zobaczę dwie kreski to chyba z wrażenia zejdę i zrobię z pierdylion testów ;) Ja kupę lat brałam anty nie wiedząc o moich problemach, bo jak pisałam miałam "cudownych" lekarzy....
    U mnie z tym PCOS to jedno, ale ja w ogóle jeden jajnik mam w złym miejscu....i nie wiadomo czy działa tak jak powinien, takie combo... Ale staram się nie poddawać, ale też nie nastawiać, bo potem beczę nad testami.
    Trzymam za Ciebie mocno kciuki ;)

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • Ktosialinka Przyjaciółka
    Postów: 151 42

    Wysłany: 2 maja 2017, 18:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Whoosie wrote:
    A kiedy robisz test?
    Mysle, ze 15 lub 16 maja bym testowala:) ale to tyle czasu jeszcze. Mam nadzieje,ze teraz sie udalo.

    Ktosialinka
  • emidomi Autorytet
    Postów: 1743 794

    Wysłany: 2 maja 2017, 18:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Whoosie wrote:
    Hej Dziewczęta!
    Nie wiem czy dobrze piszę, proszę mnie w razie co poprawić. Chciałabym się podzielić z wami moją historią, bo ileż można zadręczać niezainteresowanych znajomych tematem. W 2013 roku wzięłam ślub. Z mężem bardzo chcieliśmy mieć dziecko, jednak od samego początku wiedziałam, że może być z tym problem, bo miałam bardzo nieregularne cykle, lekarze do których chodziłam na NFZ nie chcieli mi robić żadnych badań, bo twierdzili, że albo mam taki "urok", albo to wina innych czynników. W końcu po prawie roku bezustannych rozczarowań co miesiąc trafiłam do wspaniałego lekarza, który w końcu wysłał mnie do szpitala na badania hormonalne, a męża na badanie nasienia. Okazało się, że mąż ma książkowe wyniki natomiast ja cierpię na:
    - Zespół jajników policystycznych;
    - Insulinoodporność;
    oraz
    -hiperprolaktynemię.
    Załamałam się na szczęście mój lekarz dał mi nadzieję, że będzie dobrze, zaczęło się bieganie od badania do badania. Ja ciągle płakałam, mąż "nie ogarnął" problemu i zaczął uciekać na imprezy do kolegów. W końcu tak się od siebie oddaliśmy, że postanowiliśmy się rozwieść. Wiązało się to oczywiście z tym, że przestaliśmy się starać, a moje marzenie o dziecku musiało odejść na dalszy plan. Mimo to oczywiście byłam pod stałą opieką lekarza, biorę leki ( w tej chwili BROMERGON). W zeszłym roku poznałam mojego obecnego partnera. Miałam mnóstwo obaw nie chciałam znowu przeżywać rozczarowań, jednak chęć posiadania dziecka jest silniejsza, postanowiliśmy, że od stycznia zaczniemy się starać o dziecko. Mój partner miał dużo wątpliwości, wiecie jak to jest zawsze jest za mało czasu, za mało pieniędzy, kredyt do spłacenia itd. Jednak od stycznia walczymy, byłam u lekarza mimo moich problemów lekarz powiedział, że mamy najpierw spróbować zajść w ciążę, natomiast jeśli do maja się nam nie uda zaczniemy od nowa sprawdzać co można poprawić. Na początku czerwca mam umówioną wizytę, a mój partner idzie na badanie nasienia. Strasznie się boję.... w tym miesiącu miałam w prawdzie owulację (miewałam cykle bezowulacyjne), prowadzę kalendarzyk i używam testów owulacyjnych (clearblue digital), będę testować 14.05, ale się nie nastawiam, bo nie chcę się znowu rozczarować...
    Mam nadzieję, że będę mogła się tutaj wygadać i też pokibicować wszystkim starającym się ;)


    Witaj :)

    będziemy Ci kibicować :) ci żebyś szybko zobaczyła upragnione dwie kreseczki

    31 lat,
    Aktualnie w trzeciej ciazy
    TSH 3,07
    Niedoczynność tarczycy 1x 88 mg Euthyrox
    Dwie córeczki <3
    14.02.2017 HSG jajowody drożne :-)
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 2 maja 2017, 19:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny!
    Już widzę, że mi się tu spodoba ;)

    oj do 15 maja zleci Ktosialinka! My w tym miesiącu przez pracę trochę za późno się kochaliśmy myślę, ale kto wie ;) W ogóle muszę wam polecić testy elektroniczne, drogie, ale nie trzeba interpretować kresek! Jeśli zbliża się owulacja zaraz widać uśmiechnięta buźkę. Używałyście już może? Jeśli chcecie wstawię zdjęcie.

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

‹‹ 4102 4103 4104 4105 4106 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kwasy Omega-3 - ważny składnik w diecie przyszłej mamy

Kwasy omega-3 są bardzo istotnym składnikiem w diecie, o którym warto pomyśleć już na etapie starań o dziecko. Idealnie, aby po konsultacji z lekarzem, suplementować kwasy już od pierwszych dni ciąży. Dlaczego są takie ważne? Jaką pełnią rolę? Jak wybrać odpowiedni suplement? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego