Forum Starając się - ogólne Szczecińskie mamusie łączmy sie :)
Odpowiedz

Szczecińskie mamusie łączmy sie :)

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 czerwca 2015, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Remont zaczynamy we wrzesniu robić, wyprawkę zacznę kupować od grudnia na wyprzedażach:) a kosmetyki kupie w styczniu bo nie ma sensu wcześniej :)
    A położna jest nie tylko żeby odebrać poród. Pomaga także po porodzie, a po cc bedzie mi jeszcze bardziej potrzebna. No i oczywiście spotyka się z Tobą też przed porodem, odpowiada na Twoje pytania gdy coś gryzie, prowadzi prywatne zajęcia ze szkoły rodzenia :)

  • asia656 Koleżanka
    Postów: 32 19

    Wysłany: 23 czerwca 2015, 16:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny :)
    zobaczyłam, że z powrotem coś zaczęło się dziać na naszym forum :)
    Chciałam się Wam pochwalić, że ja już zostałam mamusią :) :) Mój Skarbek przyszedł na świat 15 czerwca. Wszystko u nas dobrze, poród przebiegł bardzo sprawnie i dość szybko.
    Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki :) :)

    Agnesia, Helen, bobo_frut lubią tę wiadomość

    mhsvi09k1xjdvhs9.png
  • martaa14 Przyjaciółka
    Postów: 77 26

    Wysłany: 23 czerwca 2015, 22:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    asia656 gratuluje!!!! Niech malenstwo zdrowo sie chowa :)

    Gdzie rodziłas i jak?

    Jak będziesz miała chwilkę to pochwał sie swoim maleństwem i napisz jak porod i po wyglądało :)

    m6jvo8rgtd70ljl9.png
    f2w3csqv3m15yhk0.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 czerwca 2015, 22:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    asia656 wrote:
    Cześć Dziewczyny :)
    zobaczyłam, że z powrotem coś zaczęło się dziać na naszym forum :)
    Chciałam się Wam pochwalić, że ja już zostałam mamusią :) :) Mój Skarbek przyszedł na świat 15 czerwca. Wszystko u nas dobrze, poród przebiegł bardzo sprawnie i dość szybko.
    Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki :) :)
    Super gratulacje!!! Niech się zdrowo chowa! :)

  • martaa14 Przyjaciółka
    Postów: 77 26

    Wysłany: 24 czerwca 2015, 22:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jutro ide zalozyc pessar, bo niestety w ciagu 2 tygodni szyjka mi bardzo zmiękła, a nie chce z panią dr powtórki z rozrywki i to wszytsko wskazuje ze nawet wczesniej by to było niz z Kuba... A tak na spokojnie bede ja trzymac do 37 tc, duzo odpoczy ku - tylko łatwo mowić przy 1,5 rocznym smyku, ktorego jest wszędzie pełno ;)

    m6jvo8rgtd70ljl9.png
    f2w3csqv3m15yhk0.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 czerwca 2015, 05:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja byłam wczoraj u lekarza i widziałam serduszko <3

    martaa14, asia656, Helen, bobo_frut lubią tę wiadomość

  • asia656 Koleżanka
    Postów: 32 19

    Wysłany: 27 czerwca 2015, 13:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    martaa14, Agnesia - bardzo dziękuję :)
    Już zdaję relację :)
    Rodziłam, tak jak zamierzałam w Policach. W piątek - 12 czerwca zaczęłam czuć leciutkie skurcze (nieregularne)- jak na okres, tego dnia miałam też wizytę u lekarza, więc skierował mnie na KTG. Na badaniu byłam popołudniu - serduszko ładnie biło, ale skurcze rzeczywiście niewielkie. Przez weekend zupełnie nic się nie działo, nawet myślałam, że już nic z tego nie będzie, ale w poniedziałek nad ranem. ok. 3.00-4.00 zaczęłam mieć bardziej regularne skurcze, nie były jakoś bolesne, więc spokojnie siedziałam w domu. Na IP przyjechaliśmy z mężem dopiero po 10.00. Położna z IP nawet nie bardzo wierzyła w moje bóle (powiedziała, że nie wyglądam na rodzącą :) ), ale lekarka podczas badania stwierdziła, że szyjka się skraca i rozwarcie postępuje. Zostałam więc przyjęta na oddział przedporodowy, na którym spędziłam ok 2 h. W tym czasie pobrano mi krew, założono wenflon, zrobiono KTG i USG i na koniec znów zbadanie stanu szyjki. Po tym zdecydowano, że jadę na porodówkę. Dostałam salę jednoosobową. Następnie został mi przebity pęcherz płodowy, ponieważ wody mi nie odeszły. Przez cały czas byli z nami studenci, ale muszę przyznać, że bardzo bardzo się starali ulżyć mi - proponowali różne sposoby łagodzenia bólu - byłam pod prysznicem, siedziałam na piłce, nawet włączyli mi muzykę relaksacyjną :) w tym czasie, co chwilę, przewijali się również lekarze i położne celem sprawdzenia czy wszystko w porządku oraz zbadania szyjki. Cały czas wszystko szło dość szybko, ból nie był jakiś straszny. Na wszelki wypadek na koniec poprosiłam znieczulenie (fentanyl), ale odniosłam wrażenie, że działa trochę jak placebo. Dopiero jak zaczęły się parte było gorzej z bólem :) wówczas zeszli się już wszyscy lekarze i położne (ogólnie chyba z 8 osób, w tym mój mąż). Poród odbierała cudowna położna - Pani Dorota. Tak mnie poinstruowała, że udało mi się urodzić bez nacięcia krocza :) Czasowo - na porodówce byłam o 13.30 a 17.26 przyszedł synek na świat. Wszyscy lekarze i położne, na każdym etapie mojego pobytu w szpitalu byli bardzo mili, uprzejmi i życzliwi. Po porodzie leżałam ok 2 h z Małym przy piersi, dopiero potem zostaliśmy przewiezieni na oddział poporodowy. I tutaj też bardzo dobra opieka, nie dość, że lekarze do mnie i do Małego przychodzili 2 razy dziennie, to jeszcze w ciągu dnia co jakiś czas ktoś wchodził i pytał się czy wszystko ok. Poza tym można też było liczyć na pielęgniarki od noworodków, które były dostępne cały czas w swoim pokoju. Przez 3 dni, jak leżałam w szpitalu, udało tez mi się trafić na dyżur położnej laktacyjnej, która zawsze służyła pomocą i radą. Ogólnie cały swój pobyt wspominam bardzo dobrze. Trochę się rozpisałam :) Jeśli będziecie miały jakieś pytania, chętnie odpowiem :)
    Trzymajcie się dzielnie Dziewczynki :)

    mhsvi09k1xjdvhs9.png
  • martaa14 Przyjaciółka
    Postów: 77 26

    Wysłany: 27 czerwca 2015, 14:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wlasnie w policach chce rodzic, bo moja gin tam pracuje, jej maz tez. Tylko ja nie chciałabym aby byli studenci u mnie... Zobaczymy co z tego wyjdzie, narazie odpoczywać i tylko leżę. Ile dni leżałaś?

    m6jvo8rgtd70ljl9.png
    f2w3csqv3m15yhk0.png
  • asia656 Koleżanka
    Postów: 32 19

    Wysłany: 29 czerwca 2015, 13:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pewnie piszesz o Uzarach :) ja dawno dawno temu chodziłam do niego. Akurat podczas swojego pobytu nie "natknęłam" się na nich :) Co do studentów, pamiętam, że pytano mi się o zgodę na ich obecność.
    Ogólnie leżałam 3 dni, ale to dlatego, że ponoć dzieci (jeśli wszystko dobrze) muszą leżeć w szpitalu 2,5 doby (mamy 2 doby). W związku z tym, że mój Mały urodził się popołudniu 2,5 doby wypadało w nocy, więc zostaliśmy wypisani na 3 dzień od porodu.

    mhsvi09k1xjdvhs9.png
  • martaa14 Przyjaciółka
    Postów: 77 26

    Wysłany: 29 czerwca 2015, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tak jest o Uzarach mowa :)

    aa to jak tak jest ze studentami, to ja mowie nie...

    a opowiedz mi czy mialas swoje koszle do porodu czy dawali wlasne?

    ja juz na walizkach jestem, czekam na ten moment ( ale wole zeby bylo to w 37 tc, niz terz w 35 ).

    jak u was ok, to super tylko ssie cieszyc :D

    m6jvo8rgtd70ljl9.png
    f2w3csqv3m15yhk0.png
  • honey028 Ekspertka
    Postów: 184 84

    Wysłany: 29 czerwca 2015, 20:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asia gratuluje narodzin synka :) wychodzi na to że byłyśmy w tym samym czasie w policach ale ja niestety na IV piętrze...mam nadzieje że będe kiedyś mogła być też na porodówce w policach

    asia656, Helen lubią tę wiadomość

    zem3anliv0nwa2qo.png
    16 m-cy 15 cs 6 cykli z clo 1 IUI 04.01.2015 :( 2 IUI 04.02.2015 :(
    16.06.2015 laparo 06.07.2015 beta hcg 57,4
    29.03.2016 Kacperek 👶
    26.06.2019 nowy początek starań 👶
    11cs
  • asia656 Koleżanka
    Postów: 32 19

    Wysłany: 1 lipca 2015, 10:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    martaa14 - miałam swoją koszulę (na wszelki wypadek), ale dali mi szpitalną - nawet dwie :) Trzymam mocno za Ciebie kciuki i dużo wypoczywaj :)

    honey028 - dziękuję :) życzę wszystkiego dobrego i wierzę, że będzie dobrze.

    mhsvi09k1xjdvhs9.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 lipca 2015, 12:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć! Mogę do Was dołączyć? Też jestem ze Szczecina :)

    martaa14, Helen, bobo_frut lubią tę wiadomość

  • martaa14 Przyjaciółka
    Postów: 77 26

    Wysłany: 1 lipca 2015, 22:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc motylek1909 pewnie, ze mozesz :)

    Dzieki asia656 :)

    motylek1909 lubi tę wiadomość

    m6jvo8rgtd70ljl9.png
    f2w3csqv3m15yhk0.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lipca 2015, 08:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ech, dziewczyny! Mam dziś doła, robimy badanie nasienia i bardzo się stresuję, że coś będzie nie tak :(

  • martaa14 Przyjaciółka
    Postów: 77 26

    Wysłany: 2 lipca 2015, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Głowa do gory, bedzie dobrze!! My tez mielismy stresa przed badaniem nasienia, a lada moment urodze drugiego dIeciaczka :)
    Gdzie robicie badania w vitro? My robiliśmy dwukrotnie. Jedne na pogodnie, a drugie w vitro.

    Z ktorej czesci Szczecina jestes? :)

    A ja juz dostaje cholery tak lezec, leżę tak w domu od piątku - ani nigdzie wyjsć, ani nic :( krzątam sie po domu tylko. Synka mi brak - chodź przychodzi do mnie w ciagu dnia, ale to nie to samo jakby był ze mna, ehhh musze jeszcze wytrzymać. Jutro mam 36 tc

    motylek1909 lubi tę wiadomość

    m6jvo8rgtd70ljl9.png
    f2w3csqv3m15yhk0.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lipca 2015, 11:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    martaa14 wrote:
    Głowa do gory, bedzie dobrze!! My tez mielismy stresa przed badaniem nasienia, a lada moment urodze drugiego dIeciaczka :)
    Gdzie robicie badania w vitro? My robiliśmy dwukrotnie. Jedne na pogodnie, a drugie w vitro.

    Z ktorej czesci Szczecina jestes? :)

    A ja juz dostaje cholery tak lezec, leżę tak w domu od piątku - ani nigdzie wyjsć, ani nic :( krzątam sie po domu tylko. Synka mi brak - chodź przychodzi do mnie w ciagu dnia, ale to nie to samo jakby był ze mna, ehhh musze jeszcze wytrzymać. Jutro mam 36 tc
    Tak, w Vitro. Udało nam się załapać na pul e bezpłatnych badań z okazji Dnia Ojca ;)

    Ogólnie jestem z Warszewa, ale mieszkanko kupiliśmy w tym roku na Niebuszewie i też tu mieszkamy ;)

    A gdzie chodzicie do ginekologów?

    martaa14, bobo_frut lubią tę wiadomość

  • honey028 Ekspertka
    Postów: 184 84

    Wysłany: 2 lipca 2015, 16:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj motylku! Fajnie że udało się wam załapać na bezpłatne badania-my niestety już nie zdążyliśmy :(
    Ja leczę się u dr Kubisy ale nie w vitro tylko w prywatnym gabinecie

    motylek1909 lubi tę wiadomość

    zem3anliv0nwa2qo.png
    16 m-cy 15 cs 6 cykli z clo 1 IUI 04.01.2015 :( 2 IUI 04.02.2015 :(
    16.06.2015 laparo 06.07.2015 beta hcg 57,4
    29.03.2016 Kacperek 👶
    26.06.2019 nowy początek starań 👶
    11cs
  • martaa14 Przyjaciółka
    Postów: 77 26

    Wysłany: 2 lipca 2015, 22:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A no to super, ze tak za free - zawsze to mozna pare groszy zaoszczędzić :)

    Mi kubisa nie podpasowala, a te byłam u niej pare razy w pierwszej ciazy. Pózniej chodziłam do vitro do Glabowskiego. Teraz chodzę do Małgorzaty Jasiek-Uzar i powiem, ze żałuje ze w pierwszej ciazy do niej nie poszłam. No, ale grunt ze teraz do niej chodzę :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 lipca 2015, 22:53

    m6jvo8rgtd70ljl9.png
    f2w3csqv3m15yhk0.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lipca 2015, 22:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja chodzę do dr. Bilara. Uważam że to świetny wybór :D

‹‹ 9 10 11 12 13 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego