Odpuściłam w maju forum, tzn nie udzielałam się za bardzo ale zdarzało mi się czytać. Melduję, że dzisiaj musiałam zrobić test, żeby odstawić globulki z progesteronem.
Nie kusiło mnie żeby wcześniej testować, wynik? Taki co zwykle nic mnie kompletnie nie rusza, chyba dopiero pozytywny wynik jest w stanie mnie zdziwić, patrząc na to że w życiu nie widziałam u siebie pozytywnego testu.
Także czekam sobie na okres, żeby od nowa zaczynać kolejny cykl. Jakoś tak mnie wczoraj dobił cały fejs i Instagram zdjęciami małych dzieci, zdjęciami z sesji ciążowych, ale takie jest życie.
Niestety w naszym wątku okazuje się, ze niewielu osobom jest to jeszcze pisane, chociaż głęboko wierzę że niedługo każda z Nas przejdzie na fioletową stronę, życzę Nam tego dziewczyny!
Chociaż oczywiście mam znowu bunt na wszystko, że co mamy jeszcze robić w tym temacie.