Pelasia30 wrote:
Dziewczyny, chciałabym się z Wami już podzielić, że stał się u mnie cud 🥹🥹❤️
Chciałam jak najdłużej zachować dla siebie bo mam mega lęk i strach, ale Wasze wsparcie może mi jednak pomóc. No i może moja historia da troszkę nadziei 🍀
Jak wiecie mieliśmy ławkę rezerwową i tak sobie żyliśmy w zawieszeniu, szykowałam się na histeroskopie która miała być 23 lipca, byłam po konsultacji z Jarosz i po histero miał wleciec accofil jeszcze na starania naturalne.
10 lipca coś mnie jakoś tak natchnęło żeby zrobić test choć nie nastawiałam się na nic pozytywnego, ależ było moje zdziwienie - 11dpo i dwie kreski 🤯 od razu poleciałam na betę bo był to piątek i napisałam do Jarosz. Tego samego dnia miałam już wprowadzić accofil, beta wieczorem 56 😭
Oczywiście powtarzałam, przyrosty prawidłowe, accofil co drugi dzień.
Pierwsza wizyta (5+3) była 23 lipca (tak, wtedy kiedy miałam mieć histero) i był pęcherzyk ciążowy oraz żółtkowy 🥹❤️
Na kolejną wizytę muszę czekać do poniedziałku i jestem strasznie niecierpliwa, mam dużo myśli nawet takich złych, z którymi sobie nie radzę 🫣😢
Po 3 latach walki i dwóch nieudanych in vitro zdarzył się dla mnie cud, nie sądziłam że mnie to spotka 😭❤️
Choć myśli w mojej głowie mnie przerastają.
Piękna historia, aż łezkę mam i przywracasz mi wiarę, że cuda się zdarzają. Czytam i trochę mojego wątku dostrzegam.
Ja właśnie mam 2 cykle przed histeroskopią i właśnie liczę na taki cud ❤️Dziękuję że napisałaś