Forum Starając się - ogólne Typowe trolle :-)
Odpowiedz

Typowe trolle :-)

Oceń ten wątek:
  • cookiemonster Autorytet
    Postów: 1517 746

    Wysłany: 7 lutego 2016, 10:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozpisalyscie sie strasznie:) w sensie strasznie duzo:) Kamika brawo za zdane egzaminy! Ze zdjeciamia Was podziwiam, my slubu nie mamy, ale mamy fajbe podroze za soba, ktore daly jakies 6 tys zdjec ;) oczywiscie niewywolanych (poza 10 w zeszlym roku na walentynki - znalazlam fajna ramke w auchanie laczona) i koniec. Reszta czeka na troche wolnego ;)
    Teraz powinnam planowac kolejna wyprawe, ale no wlasnie, ciagle pojawia sie pytanie, a co jesli sie uda? Znacie to?:)
    U mnie 9dc, okres trwal uwaga 5 dni, czyli bromek skrocil o 2-3 dni i jestem ciekawa jak wplynie to na owu? We wtorek ide do nowego lekarza, zobaczymy co powie i jaki bedzie stan na usg.
    Antylopa trzymasz sie? Tzn wytrzymujesz ten okres przed testowaniem?:)

    3cb, 24 cykle starań o Młodą
    3i49uay3wi97o5xz.png
    nqtktv731lxj1cxm.png
  • kamika23 Autorytet
    Postów: 1826 645

    Wysłany: 7 lutego 2016, 11:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej cookie :) Wiesz co my też mamy o wiele więcej zdjęć jeszcze, ale wiadomo czekają na wywołanie, albumy ramki ;) Wszystkiego na raz się nie da bo można zbankrutować :P

    Fajnie że miałaś krótszy okres ;) Może będziesz miała owu troszkę szybciej ;) Zobaczymy

    Ja tak nie mam jeśli chodzi o planowanie wyjazdów ;) Póki co nie planowaliśmy wakacji, bo chcemy kupić samochód i zobaczymy jak będzie z kasą ;) Jak będzie kasa to na bank gdzieś pojedziemy. W sumie ciąża nie jest wielką przeszkodą do podróży chyba że lekarz zabroni i trzeba leżeć, a tego nie ma co zakładać z góry ;)

    Antylopa testujesz jutro prawda ???

    ckaidqk34aroni5a.png
  • kamika23 Autorytet
    Postów: 1826 645

    Wysłany: 7 lutego 2016, 11:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sylwia Ty gagatku ;P Nie przyznałaś się że lecisz na bete :P Przykr mi że wyszła ujemna :( Znam to z poprzedniego cyklu. @ się spóźniała 10 dni a beta negatywna :(

    Teraz też mi się pewnie cykl nieco wydłuży bo owu była (wg testów) poźniej niż 12dc jak to zwykle chyba bywało.... No zobaczymy

    Wczoraj byliśmy w kinie na Planecie Singli :P Mój nie lubi komedii romantycznych i to jeszcze polskich a o dziwo się uśmiał i mu się podobało, więc polecamy :)
    Odstresowaliśmy troche i potem pogadaliśmy na temat starań i seksu. No i faktycznie mąż przyznał, że ma ostatnio prawie zerowe libido, że mu się poprostu nie chce. Pytałam czy to z mojej winy, czy jakąś presje czuje i mówi, że niby nie (bo nie gadam mu nic na temat cyklu), ale że nie chce takiego seksu tylko dla poczęcia...Chyba odczuł że tak ja to traktuje, a to nie prawda co mu wytłumaczyłam. Stanęło na tym że mam mu dalej nic nie mówić i po prostu dać mu pole do działania.... Hm no zobaczymy. Powiedziałam mu że jesli nie ma ochoty to ma przerwe bo w tym cyklu juz nic nie zdzialamy, a wieczorkiem sam się do mnie przymilał :) Więc może faktcznie muszę odpuścić i nie rzucać się na niego jak napalona osiemnastka :P hihi

    ckaidqk34aroni5a.png
  • antylopaa Autorytet
    Postów: 1126 374

    Wysłany: 7 lutego 2016, 12:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc dziewczyny. Taaak, miałam jutro testować, ale wiecie co ? Potrzymam was no i siebie w niepewności. Zdecydowałam, że zrobię test w środę (będzie to 3 dni przed okresem). Jutro będzie 10 dpo, ale nie przeżyje kolejny raz widoku jednej kreski. Mam nadzieję, że się Nie pogniewacie, ale wydaje mi się, że tak właśnie powinnam zrobić. Mam oczywiście zamiar mierzyć temperaturę i dalej obserwować co się dzieje. Dziś rano była zadziwiająco wysoka jak na mnie no i jeśli przez kolejne dni się utrzyma, to wtedy zatestuje. W środę mam też wizytę u ginekologa i jakby coś wyszło to od razu podpatrzymy. Boję się strasznie, bo czuję, że znów nic z tego :-/

    ex2bdf9hnbh57908.png

    Udało się w <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 cyklu
  • cookiemonster Autorytet
    Postów: 1517 746

    Wysłany: 7 lutego 2016, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamika, u nas wyprawy są raczej dosyć dalekie i egzotyczne (w zeszłym roku same loty to było w sumie 16-17h, podróżujemy z plecakami, intensywne zwiedzanie), także nie do końca tak jest, że możemy zaplanować w tej chwili coś z dużym wyprzedzeniem, bo zwyczajnie się boję. W zeszłym roku dzień przed wyprawą wyszła beta pozytywna, a 10 dni później podczas wyprawy był koniec. I wiem, że raczej nie miało to związku z wyprawą, ale jednak postanowiliśmy, że juz drugi raz tak nie będziemy ryzykować. Czyli będziemy czekać na ostatni moment, a tego nie lubię, bo nie korzystamy z biur, tylko ja sama wszystko planuję, a to zajmuje masę czasu. Także pisząc o wakacjach o takich wakacjach myślałam, bo w obrębie Europy moja druga połowa nie chce póki co.
    Antylopa, dobrze robisz:) i nie nastawiaj się w żadną stronę. Temp też się nie sugeruj - ja miałam już kilka razy piękny wykres "ciążowy" bez ciąży i "nieciążowy" z pozytywną betą.

    3cb, 24 cykle starań o Młodą
    3i49uay3wi97o5xz.png
    nqtktv731lxj1cxm.png
  • Ania-nowa Autorytet
    Postów: 1246 511

    Wysłany: 7 lutego 2016, 14:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Antylopaa też planuję testować w środę,o ile @ mnie nie wyprzedzi,dzisiaj spadek tempki o 0,3:/

  • Ania-nowa Autorytet
    Postów: 1246 511

    Wysłany: 7 lutego 2016, 14:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamilka,mam bardzo podobną sytuację z mężem,próbowałam z nim o tym wszystkim rozmawiać,ale ciężko jest:(

  • kamika23 Autorytet
    Postów: 1826 645

    Wysłany: 7 lutego 2016, 18:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Spoko Antylopa testuj kiedy uważasz za stosowne ;) Ania Ty też ;) Może tego samego dnia będziecie miały 2 kreski :P

    No Ania to sama wiesz jak jest...cięzki orzech do zgryzienia :P

    Cookie a to jak takie dalekie wyprawy to może masz rację ;) My też nie korzystaliśmy z biur podróży tylko wszystko sami, no ale to była Europa :P

    ckaidqk34aroni5a.png
  • inaa Autorytet
    Postów: 2044 1239

    Wysłany: 7 lutego 2016, 18:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejcia !

    Bo mi się wydaje, że nam poprostu bardziej zależy. Mój mąż odkąd się staramy też licho jakoś... może się boi ... może trzeba isc na żywioł i jak się zdarzy to będzie ;-) ! Ahhh niektórzy faceci jak sie staraja to na całego a mój też chyba jakiś taki w lęku chowany hehe

    thgf9n73strbq9ak.png

    thgfyx8d9lmvw97c.png
    Aniołek (8tc)-3.2016 :* Kocham Cię !
    Aniołek (7tc)-12.2016 :* Kocham Cię !

  • kamika23 Autorytet
    Postów: 1826 645

    Wysłany: 7 lutego 2016, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Inaa. Mi się właśnie też wydaje, że oni niby chcą a tak naprawdę to się boją i dlatego tracą libido.....Odpuścić i czekać aż sie zdarzy hm... to by było super tylko co jak tak się będzie celować na ślepo i się nie zdarzy przez rok czy dwa ? Za jakiś czas jak się nie będzie udawać to się obudzą i pomyślą "kurde coś jest nie tak! może trzeba było słuchać kobiety i się starać bardziej !"... Ja nie chce czekać aż się samo zdarzy bez żadnego kontrolowania i pilnowania czy jest owulacja, bez badań itd. bo się boję że się wtedy nie doczekam ! Albo będę już stara jak się ten cud natury wydarzy :/

    ckaidqk34aroni5a.png
  • antylopaa Autorytet
    Postów: 1126 374

    Wysłany: 7 lutego 2016, 19:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A mój z kolei bardzo się nakręcił i bardzo chce. Z miesiąca na miesiąc coraz bardziej....A ja mu tego nie mogę dac :-(

    Jestem po wizycie dziadków i mojej mamy u nas i teściowa cały czas swoje gadki "no, ja mam nadzieję że w końcu się tej wnusi doczekam. Bo coś narazie są leniwi " . Tak mi się smutno zrobiło. Dobrze że moja Mama była obok, bo ona mnie rozumie wie że już tyle się staramy i nic. Głupie babsko ta teściowa jak zwykle miele jezorem. Na pewno nie będzie pierwszą gdy się dowie o ciąży. Powiedzcie jak Wy radzicie sobie z takimi docinkami? Bo mnie to strasznie wkurwia! Niech se jedna z drugą plodza dzieci a nie moja macica się interesują :-( h** im wszystkim w d**.

    Zdenerwowalam się.

    ex2bdf9hnbh57908.png

    Udało się w <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 cyklu
  • kamika23 Autorytet
    Postów: 1826 645

    Wysłany: 7 lutego 2016, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Antylopa to dobrze że mu zależy ;) Ty za to nie możesz myśleć w kategoriach "nie mogę mu dać dziecka wiec jestem do bani" bo na pewno tak nie myśli :)

    Co do docinek to ja na szczęście nic takiego nie mam, bo nikt nie wie z rodziny, że się staramy i mam nadzieję że tak będzie aż do momentu kiedy nam się uda ;)

    A teściową się nie przejmuj. Jak Ci jeszcze raz dopiecze, to jej odpyskuj i tyle! To nie jej zasrany interes, kiedy będziecie mieć dziecko i tyle

    ckaidqk34aroni5a.png
  • cookiemonster Autorytet
    Postów: 1517 746

    Wysłany: 7 lutego 2016, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj Dziewczyny, ja mam skończone 30 lat w sierpniu i ilość docinek jest kosmiczna. Na szczęście mam partnera, który nie pozwala mnie skrzywdzić - jedno głupie hasło i jest riposta. W efekcie jest spokój i ludzie już nam do życia się nie wtrącają:) Grunt to ustalić jasno granice, im wcześniej tym lepiej i tym zdrowsze relacje.

    3cb, 24 cykle starań o Młodą
    3i49uay3wi97o5xz.png
    nqtktv731lxj1cxm.png
  • antylopaa Autorytet
    Postów: 1126 374

    Wysłany: 7 lutego 2016, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No widzisz, cookie, a ja w każdej dziedzinie życia , nie tylko w tym przypadku i od kiedy tylko pamiętam, miałam problem w ustalaniu granic. Nie wiem, od czego to zależy. Od zawsze po prostu chciałam być dla wszystkich miła i wesoła, uśmiech i życzliwość no i tak zrobili mnie dziewczynka na posylki i do parzenia kawy i herbaty. Strasznie mi z tym źle. U mnie taki jeden jest facet z pracy co przychodzi do szefa raz na jakiś czas. Wchodzi i od razu "herbatę z cytryną poproszę, Ale tylko z cytryną". Czuję się wtedy jakbym była kelnerka. Nie ublizajac oczywiście kelnerkom, ale ja pracuje w innym charakterze. Strasznie mnie to irytuje. Raz mu odmowilam mówiąc, że nie mam cytryny. A on "no to wybierz się do sklepu". Od początku tej pracy już Mialam wrażenie że mają mnie za glupiutka dziewuszke nadająca się do takich spraw. Ech zresztą cała ta firma....to jedna wielka sciema. Gdyby tylko się udało... Tak to stoję w martwym punkcie. Albo ciąża i l4 i potem wychowawczy albo szukanie nowej, ciekawszej pracy. Nie znoszę swojej pracy i uwierzcie ze nicnierobienie też może zmordowac. Uwstecznia, wysysa energię, powoduje Apatie, depresje i zaczynam zastanawiać się czy mnie rzeczywiście stać tylko na tyle żeby marnować swoje młode lata i energię na takie coś?

    ex2bdf9hnbh57908.png

    Udało się w <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 cyklu
  • Lizzinka Ekspertka
    Postów: 354 62

    Wysłany: 7 lutego 2016, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eh antylopaa, to ja mam to samo :/ w pracy też jestem sekretarką, specjalista ds administracji tak naprawdę, a traktują mnie jak przynieś podaj pozamiataj :( szczególnie szefostwo to wykorzystuje... ciągle robię herbaty itd, mimo, że nie jestem ich asystentka czy przydupasem. Mam zupełnie inne obowiązki! Ale no im się nie odmawia... jak widzą, że jestem zawalona robotą, albo jak mnie nie ma to wiem, że robią sobie sami (pytałam koleżanek czy im robią jak mnie nie ma i nie robią!)...

    A z takimi tekstami to tez mam straszny problem. Jakiś czas temu mój mąż miał imieniny, zaprosiliśmy jego rodziców na kawę. Jego ojciec tylko wszedł do nas, nawet nie zdjął kurtki i ledwo powiedział dzień dobry i wiecie co nam powiedział? "Ja sobie o was myślałem ostatnio i czemu wy jeszcze nie macie dzieciaka? M. zrób w końcu tej A. dziecko, bo na co tu czekać? Nie wiesz jak się dziecko robi kobiecie?!" Dosłownie tak powiedział. Ja miałam łzy prawie w oczach, zrobiłam się czerwona i było mi mega przykro. Mąż się strasznie zmieszal. Ale nic nie powiedział... bo co tu powiedzieć? Eh... dobrze, że moi rodzice tacy nie są. Oni wiedzą, że się staramy i nic nie komentują. A męża rodzice nie wiedzą, bo nawet nie chcemy żeby wiedzieli!

    Konieczna II procedura IVF... brak refundacji na puregon :-( :-( :-(
  • Lizzinka Ekspertka
    Postów: 354 62

    Wysłany: 7 lutego 2016, 21:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poczekaj jeszcze antylopaa, daj sobie czas na zajście w ciążę. Chyba przed samą ciążą nie ma co pracy zmieniać, bo nie wiedz gdzie trafisz - czy dadzą umowę o pracę, po jakim czasie, czy będziesz miała tyle samo kasy czy mniej... Wytrzymaj jeszcze :) po ciąży albo zaraz drugi bejbik albo wtedy na spokojnie poszukasz czegoś lepszego :) edit: takie przynajmniej jest moje zdanie :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lutego 2016, 21:48

    antylopaa lubi tę wiadomość

    Konieczna II procedura IVF... brak refundacji na puregon :-( :-( :-(
  • Miki85 Ekspertka
    Postów: 166 55

    Wysłany: 7 lutego 2016, 22:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    antylopaa wrote:
    No widzisz, cookie, a ja w każdej dziedzinie życia , nie tylko w tym przypadku i od kiedy tylko pamiętam, miałam problem w ustalaniu granic. Nie wiem, od czego to zależy. Od zawsze po prostu chciałam być dla wszystkich miła i wesoła, uśmiech i życzliwość no i tak zrobili mnie dziewczynka na posylki i do parzenia kawy i herbaty. Strasznie mi z tym źle. U mnie taki jeden jest facet z pracy co przychodzi do szefa raz na jakiś czas. Wchodzi i od razu "herbatę z cytryną poproszę, Ale tylko z cytryną". Czuję się wtedy jakbym była kelnerka. Nie ublizajac oczywiście kelnerkom, ale ja pracuje w innym charakterze. Strasznie mnie to irytuje. Raz mu odmowilam mówiąc, że nie mam cytryny. A on "no to wybierz się do sklepu". Od początku tej pracy już Mialam wrażenie że mają mnie za glupiutka dziewuszke nadająca się do takich spraw. Ech zresztą cała ta firma....to jedna wielka sciema. Gdyby tylko się udało... Tak to stoję w martwym punkcie. Albo ciąża i l4 i potem wychowawczy albo szukanie nowej, ciekawszej pracy. Nie znoszę swojej pracy i uwierzcie ze nicnierobienie też może zmordowac. Uwstecznia, wysysa energię, powoduje Apatie, depresje i zaczynam zastanawiać się czy mnie rzeczywiście stać tylko na tyle żeby marnować swoje młode lata i energię na takie coś?


    Z kad ja to znam już rok-ponad może bedzie ciąża i nie zmieniam pracy-po ostatniej jezdzie w pracy porozsyłałam oferty bo psychicznie nie wyrobie-stres,stres,stres buuu....

    ciężko jest zmienić prace mając w zanadrzu takie plany hyh

    a czy ten gościu ma jakies fory u szefa? Bo jak nie to po prostu powiedz ze nie masz czasu bo pracujesz i pokaż gdzie jest szklanka i herbata

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lutego 2016, 22:49

    zi13csqvtabhkgk4.png
  • antylopaa Autorytet
    Postów: 1126 374

    Wysłany: 8 lutego 2016, 08:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję wam dziewczynki za pocieszenie. Pozostaje wierzyć, że dzidzia się szybko pojawi, a nawet miałam pomysł taki jak napisała lizz :-) jedno po drugim i z bani.

    Słuchajcie, odebrałam wyniki z piątku.

    TSH 2,670 czyli dokładnie o 1 mniej niż miesiąc temu- możliwa jest taka zmiana? Przecież nie brałam żadnych leków ani nic... No ale to nawet dobrze...poprzedni wynik 3,670.

    Progesteron- 18,76 (dla fazy lutealnej normy 1,7- 28) czy to jest ok?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 lutego 2016, 08:36

    ex2bdf9hnbh57908.png

    Udało się w <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 cyklu
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 lutego 2016, 09:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Antylopaa, ja własnie pytałam na innym watku o prog, bo moj w 22dc,czy tam 23 wynosił ponad 6 nmol/l, to w przeliczeniu na ng/l wynosi lekko ponad 2.

    Sugeruje to cykl bezowulacyjny chyba.

    Twój jest całkiem całkiem.

    A ja, od wczoraj mam plamienia, wiec czekam z niecierpliwosci na @ i zaczynam cykl bez wspomagaczy- tzn nie biore progesteronu bo chce go sobie zbadac 7dpo, wiec tylko prowadzenie wykresu, choc miałam sobie darowac w tym miesiącu ;)

  • cookiemonster Autorytet
    Postów: 1517 746

    Wysłany: 8 lutego 2016, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    antylopaa wrote:
    TSH 2,670 czyli dokładnie o 1 mniej niż miesiąc temu- możliwa jest taka zmiana? Przecież nie brałam żadnych leków ani nic... No ale to nawet dobrze...poprzedni wynik 3,670.

    Progesteron- 18,76 (dla fazy lutealnej normy 1,7- 28) czy to jest ok?

    Hm z tym TSH nie mam pojęcia, ale to dobrze, że wynik jest niższy, aczkolwiek ja sprawdziłabym za jakiś czas znowu. Robiłaś w tym samym laboratorium?
    Progesteron super!

    3cb, 24 cykle starań o Młodą
    3i49uay3wi97o5xz.png
    nqtktv731lxj1cxm.png
‹‹ 126 127 128 129 130 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Nowości i innowacyjne algorytmy sztucznej inteligencji wdrożone w aplikacji OvuFriend

Przeczytaj o nowościach, które właśnie wdrożyliśmy w aplikacji OvuFriend! Są to wyniki naszych ponad dwuletnich prac badawczo-rozwojowych, w które byli zaangażowani najlepsi eksperci medyczni i naukowcy od analizy danych i algorytmów sztucznej inteligencji w Polsce. Projekt otrzymał również wsparcie od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Google for Startups. Co to oznacza dla użytkowniczek OvuFriend? Przeczytaj więcej. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego