Forum Starając się - ogólne Typowe trolle :-)
Odpowiedz

Typowe trolle :-)

Oceń ten wątek:
  • inaa Autorytet
    Postów: 2044 1239

    Wysłany: 21 września 2016, 23:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hejo kochane...

    Sylwiu... kochana moja.. pewnie organizm się oczyszcza. Ja nie wiem jak spadała beta bo tego nie mierzyłam. Wiem ze na początku miała 42 000 tzn. przed usunięciem . Budowa wre, praca pali się w rękach, ale mamy obawy , że nie zdąrzymy. Tak Was czytam i nie wiem o co cho a pewnie niedługo bede sie pytać powtórnie bo ileż można się starać. Jakos dzisiaj tracę wszelkoie nadzieje. Liczę na wasze wsparcie i kopa w dupe !

    thgf9n73strbq9ak.png

    thgfyx8d9lmvw97c.png
    Aniołek (8tc)-3.2016 :* Kocham Cię !
    Aniołek (7tc)-12.2016 :* Kocham Cię !

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 września 2016, 07:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cookiemonster wrote:
    Antylopa, dbaj o siebie i małą!
    Miki, super nowiny :)
    Rosolina- nie lubię:( co do badań to myślę LH, FSH, AMH, testosteron, PRL, TSH, badanie nasienia, a resztę już Wam powiedzą. Wydaje mi się, że u Was kluczowe są wyniki męża.
    Antonna, zazdroszczę:) mój cały czas mówi, że może na święta polecimy do Kanady, ale ja po cichu (nadzieja matką głupich) liczę, że nie, bo zaciążę.
    Zaczęłam od owulki przyjmować zastrzyki i póki co same siniaki:( jakoś moja druga połowa nie potrafi się dobrze wbić, a ja sama nie mogę się przemóc. Sylwia, jak sobie z clexane radziłaś??

    Cookie, ja nie wiem, ale jakoś nie miałam problemów z kłuciem. Jakieś narkomańskie ciągi chyba mam :D
    W każdym razie jedyne co było straszne to siny brzuch. Sam zastrzyk nie robił na mnie wrażenia. Pierwszy raz jest najgorszy, spróbuj może sama. Wiem, ze w zaleznosci od tego jak robi sie zastrzyk to sa siniaki mniejsze i większe, albo tylko mała kropka. Ja za długo nie brałam, wiec nie wypracowałam sposobu.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 września 2016, 07:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    inaa wrote:
    hejo kochane...

    Sylwiu... kochana moja.. pewnie organizm się oczyszcza. Ja nie wiem jak spadała beta bo tego nie mierzyłam. Wiem ze na początku miała 42 000 tzn. przed usunięciem . Budowa wre, praca pali się w rękach, ale mamy obawy , że nie zdąrzymy. Tak Was czytam i nie wiem o co cho a pewnie niedługo bede sie pytać powtórnie bo ileż można się starać. Jakos dzisiaj tracę wszelkoie nadzieje. Liczę na wasze wsparcie i kopa w dupe !

    Inaa, każda z nas w pewnym momencie traci nadzieje. Ale wierz, mi, w koncu przyjdzie ten dzień.
    Chciałabym dać Ci kopniaka, ale nie mam siły rozpędu ;). Mnie lekarz juz kilka razy powtarzał, "musi być Pani cierpliwa". W róznych sytuacjach. I chyba nie ma innego wyjscia.

  • cookiemonster Autorytet
    Postów: 1517 746

    Wysłany: 22 września 2016, 09:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rosolina wrote:
    cookie... no wiem, te podstawy, amh jest drogie, liczę, że dostanę na nie skierowanie, może się uda, a może nie dadzą do zrobienia. rano byłam nastawiona pozytywnie, że fajnie, że idę do nowych gin, może doradzą, a teraz to już nie wiem z czym, po co ja tam się pcham :D jeszcze popatrzą na mnie krzywo. masakra ze mną :D:D:D

    matko... zastrzyki? ja sama sobie nie dawałam jak miałam nogę w szynie, nie dałam rady! podziwiam! wierzę, że pomogą!

    antylopa!! nie przemęczaj się! leż i ciesz się ciążą! będziesz jeszcze miała okazję sprzątać, biegać. wypoczywaj!!!
    Rozumiem Cię w 100% - u mnie wizyta u każdego nowego lekarza to euforia, nadzieja i ogromny lęk, bo co jeśli powiedzą, że jestem beznadziejnym przypadkiem?... Naprawdę myślę, że u Was to jest po stronie męża problem - może inseminację zaproponują?

    3cb, 24 cykle starań o Młodą
    3i49uay3wi97o5xz.png
    nqtktv731lxj1cxm.png
  • cookiemonster Autorytet
    Postów: 1517 746

    Wysłany: 22 września 2016, 09:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sylwia_80 wrote:
    Cookie, ja nie wiem, ale jakoś nie miałam problemów z kłuciem. Jakieś narkomańskie ciągi chyba mam :D
    W każdym razie jedyne co było straszne to siny brzuch. Sam zastrzyk nie robił na mnie wrażenia. Pierwszy raz jest najgorszy, spróbuj może sama. Wiem, ze w zaleznosci od tego jak robi sie zastrzyk to sa siniaki mniejsze i większe, albo tylko mała kropka. Ja za długo nie brałam, wiec nie wypracowałam sposobu.
    Wczoraj zrobiłam sobie sama zastrzyk - pierwszy raz w życiu. Sama nie wierzę,że dałam radę i poszło naprawdę sprawnie. Nawet nie ma śladu za dużego - lekkie zasinienie.

    3cb, 24 cykle starań o Młodą
    3i49uay3wi97o5xz.png
    nqtktv731lxj1cxm.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 września 2016, 09:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No widzisz, to nie takie straszne :)
    Ja myśle ze oswoiłam się z igłą dzięki niezliczonej ilości bet które robiłam ;)
    btw- powinnam miec już dożywotnio za darmo chyba...

  • Rosolina Autorytet
    Postów: 809 185

    Wysłany: 22 września 2016, 11:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cookie.... moze i to tez ma wpływ, ta morfologia znaczy sie ;) ale boje sie, ze moze ja jestem tam pozarastana, kiedyś miałam infekcje, trochę sie ociagalam z nią zanim poszłam, byłam młoda i sie bałam. Dziś mnie nawiedziła @. Wiec jedziemy od nowa. W sb ide oddać krew.

    Czy któraś z Was miała hsg?

    p19uqqmzk4ecto70.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 września 2016, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam sono hsg. Trwało chyba kilkanaście sekund, nic nie czułam. Kompletnie nic, zadnego dyskomfortu. A bałam się jak nie wiem co.

  • Rosolina Autorytet
    Postów: 809 185

    Wysłany: 22 września 2016, 13:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mialas drożne? Robiłaś prywatnie czy na NFZ?

    p19uqqmzk4ecto70.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 września 2016, 14:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miałam drożne a robiłam prywatnie.

  • Josephine Ekspertka
    Postów: 229 62

    Wysłany: 22 września 2016, 15:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie ;p

    Czaje sie tu od jakiegoś czasu i was podglądam.. ale jakoś dopiero teraz odważyłam się napisać ;) może dlatego, że czuję sie ignorowana w innych wątkach :/


    11.10.2018 Naprotechnologia
    IO | Nietolerancje pokarmowe |Niedoczynność tarczycy | Hashimoto
    "Jeśli myślisz, że nic nie możesz zmienić - zmień myślenie! "
  • cookiemonster Autorytet
    Postów: 1517 746

    Wysłany: 22 września 2016, 15:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Josephine wrote:
    Witajcie ;p

    Czaje sie tu od jakiegoś czasu i was podglądam.. ale jakoś dopiero teraz odważyłam się napisać ;) może dlatego, że czuję sie ignorowana w innych wątkach :/
    Hej Josephine, rozgość się :)
    i napisz coś o sobie :)

    3cb, 24 cykle starań o Młodą
    3i49uay3wi97o5xz.png
    nqtktv731lxj1cxm.png
  • Josephine Ekspertka
    Postów: 229 62

    Wysłany: 22 września 2016, 16:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cookiemonster wrote:
    Hej Josephine, rozgość się :)
    i napisz coś o sobie :)

    Dużo by tu pisac ;p
    Od ponad roku już staram się z narzeczonym o dziecko ale bez skutku.. W lipcu zdiagnozowano u mnie niedoczynność tarczycy (chociaż moje TSH mieściło się jeszcze w normie) ale przy staraniach za wysokie, po badaniach w sierpniu wyszło i Hashimoto.. Wychodzi na to że przez cały mój związek nie zaliczyłam tzw "wpadki" przez chorą tarczycę a nie przez jakiś "fart".
    Na początku trochę sie przejęłam i przestraszyłam, że moje szanse na dziecko spadły do zera ale po przeszperaniu internetu znalazłam wiele przypadków podobnych ze szczęśliwym zakończeniem co podniosło mnie na duchu ;)

    Moja dawka leku (biorę Letrox 125 pół tabletki) jeszcze nie jest dobrana raczej na tip top bo w przez sierpiń brałam pół dawki Letrox 75 a od września już pół Letrox 125.

    Raz się cieszę bo się już lecze i mówie, że wszystko będzie ok.. ale na tym portalu w różnych wątkach zawsze ktoś odbierał mi nadzieję :/

    Ale trzymam się myśli, że wrzesień może być tym szczęśliwym cyklem :)
    Mam nadzieję, że owulacja była bo jajniki w tamtym tygodniu dawały o sobie znać jak nigdy wcześniej i prawy przypomina o sobie cały czas...
    W niedziele zaczęło się zapalenie pęcherza.. i dopiero dzisiaj odpuściły nieprzyjemne objawy.. Natknęłam się w necie na info, że to może być jeden z objawów ciąży i już narobiłam sobie nadziei :O
    Zresztą co miesiąc mam objawy :O

    Ehh rozpisałam się :O ;p

    11.10.2018 Naprotechnologia
    IO | Nietolerancje pokarmowe |Niedoczynność tarczycy | Hashimoto
    "Jeśli myślisz, że nic nie możesz zmienić - zmień myślenie! "
  • antonna Autorytet
    Postów: 3429 1906

    Wysłany: 22 września 2016, 16:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc Josephine :) to staracie sie tyle co my! Ja tez teraz 13 raz probuje zdac pozytywnie test ciazowy :p ale ja z kolei nigdy nie mam zadnych objawow ;)

  • Josephine Ekspertka
    Postów: 229 62

    Wysłany: 22 września 2016, 16:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Życzę tu nam wszystkim pozytywnie zdanych testów ! :D

    Z tymi naszymi staraniami to różnie bywało więc w sumie nie dziwie sie, że to tyle trwa ;p

    Objawy Objawami ;p Teraz też mnie piersi bolą ale do @ 8 dni zawsze typowo @ objawy zaczynają się na kilka dni przed więc może być i tak, że @ przyjdzie wcześniej :O

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 września 2016, 17:34

    11.10.2018 Naprotechnologia
    IO | Nietolerancje pokarmowe |Niedoczynność tarczycy | Hashimoto
    "Jeśli myślisz, że nic nie możesz zmienić - zmień myślenie! "
  • Karola - mama Julci i ... ? Autorytet
    Postów: 1579 363

    Wysłany: 22 września 2016, 18:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    witajcie kochane dawno tu nie byłam ale czytam was co dziennie mnie dopadło jakieś przeziębienie co znowu daje mi do myslenie bo w lutym tez tak było a jednak pojawiły sie 2 kreseczki może i tym razem tak bedzie kto to wie ;) cyce bola od kilku dni sa jakieś wieksze no ale nie nastawiam sie na nic co ma byc to bedzie jest plan jak sie nie uda to kupuje na kolejny cykl ovarin i testy owu bedzie sie działo ;) w tym cyklu dopusciłam kompletnie nie robiłam testów nie sprawdzałam śluzu brałam tylko kwas foliowy seksik był tle razy w tych dniach ze szok aż sami sie dziwilismy że mamy taką ochote na siebie hehe ale czy coś z tego bedzie okaże się 29 ;)

    01.01.2011 - Aniołek 6 tc :(
    18.05.2012 - Juleczka nasze największe szczęście :)
    19.04.2016- Aniołek 14 tc :(
    Kochamy Was ;)

    201205184874.png
  • Josephine Ekspertka
    Postów: 229 62

    Wysłany: 22 września 2016, 18:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola - mama Julci i ... ? wrote:
    witajcie kochane dawno tu nie byłam ale czytam was co dziennie mnie dopadło jakieś przeziębienie co znowu daje mi do myslenie bo w lutym tez tak było a jednak pojawiły sie 2 kreseczki może i tym razem tak bedzie kto to wie ;) cyce bola od kilku dni sa jakieś wieksze no ale nie nastawiam sie na nic co ma byc to bedzie jest plan jak sie nie uda to kupuje na kolejny cykl ovarin i testy owu bedzie sie działo ;) w tym cyklu dopusciłam kompletnie nie robiłam testów nie sprawdzałam śluzu brałam tylko kwas foliowy seksik był tle razy w tych dniach ze szok aż sami sie dziwilismy że mamy taką ochote na siebie hehe ale czy coś z tego bedzie okaże się 29 ;)

    Grunt to pozytywne nastawienie :)

    11.10.2018 Naprotechnologia
    IO | Nietolerancje pokarmowe |Niedoczynność tarczycy | Hashimoto
    "Jeśli myślisz, że nic nie możesz zmienić - zmień myślenie! "
  • Karola - mama Julci i ... ? Autorytet
    Postów: 1579 363

    Wysłany: 22 września 2016, 18:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Josephine wrote:
    Grunt to pozytywne nastawienie :)
    już staram sie byc sceptyczna do tego za duzo było pozytywnego myslenia apotem tylko było rozczarowanie w kwietniu te zmaż mówił ze cos jest nie tak ze mam za mały brzuszek nie brałam tego pod uwagę do końca wierzyłam ze bedzie dobrze niestety mąż miała racje i okazało sie w 14tc że od prawie 3 tyg maluszek już nie żył :(

    01.01.2011 - Aniołek 6 tc :(
    18.05.2012 - Juleczka nasze największe szczęście :)
    19.04.2016- Aniołek 14 tc :(
    Kochamy Was ;)

    201205184874.png
  • Josephine Ekspertka
    Postów: 229 62

    Wysłany: 22 września 2016, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola - mama Julci i ... ? wrote:
    już staram sie byc sceptyczna do tego za duzo było pozytywnego myslenia apotem tylko było rozczarowanie w kwietniu te zmaż mówił ze cos jest nie tak ze mam za mały brzuszek nie brałam tego pod uwagę do końca wierzyłam ze bedzie dobrze niestety mąż miała racje i okazało sie w 14tc że od prawie 3 tyg maluszek już nie żył :(

    Życzę Ci abyś nigdy więcej przez to co wtedy nie musiała przechodzić. Mogę Ci tylko współczuć, nie wiem co sie czuje w takich sytuacjach.. i mam nadzieję, że nigdy się nie dowiem. Wiem tylko jak ciężko przechodziła to bratowa mojego M.. Ona straciła dzidzię dwa razy.. pierwszą w wypadku :(

    Nie możemy niestety wszystkiego przewidzieć, różne rzeczy się dzieją, na które nie mamy wpływu. Ale na pewno nie można się poddawać i nie trzymać przy sobie złych myśli.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 września 2016, 20:32

    11.10.2018 Naprotechnologia
    IO | Nietolerancje pokarmowe |Niedoczynność tarczycy | Hashimoto
    "Jeśli myślisz, że nic nie możesz zmienić - zmień myślenie! "
  • Karola - mama Julci i ... ? Autorytet
    Postów: 1579 363

    Wysłany: 22 września 2016, 21:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dokładnie teraz to już myslę ze co ma byc to bedzie i tyle nic nie zrobie

    01.01.2011 - Aniołek 6 tc :(
    18.05.2012 - Juleczka nasze największe szczęście :)
    19.04.2016- Aniołek 14 tc :(
    Kochamy Was ;)

    201205184874.png
‹‹ 287 288 289 290 291 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Choroby endometrium - jakie są najczęstsze?

Czym jest endometrium, a czym endometrioza? Jakie mogą być inne choroby endometrium i jak się objawiają? Jaka grubość endometrium jest optymalna podczas starań o dziecko? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ

11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz

Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”.

CZYTAJ WIĘCEJ