Wiosna 2016 rozpoczynamy owocne starania
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
Hej dziewczynki.
przepraszam,ze dopiero dzis odpisuje ale wczoraj mialam w pracy straszny młyn a po pracy w ogole nie miałam na nic siły i ochoty bo ostatnio coś spać nie mogę wiec chodzę jak zombie!
Przede wszystkim ogromnie dziękuje!!!
Nam się udało doslownie w pierwszym cyklu staran. Od poczatku wspomagalam sie wiesiolkiem i kwasem foliowym aaa i testami owu!
Mialam watpliowsci czy cos z tego bedzie poniewaz kiedys bralam dluuugo tabletki anty.Jak je odstawilam mialamnapewno cykle bezowulacyjne ( i obstawiam,ze dosc dlugo) zadnego plodnego sluzu nie obserwowalam:/ powiedzialam o tym nawet w pazniierniku lekarzowi ale mnie zlał do tego jak robil mi usg to bylo hmmm w 8dc mialam male endometrum i malo pecherzykow zaden dominujacy ale pocieszal mnie mowiac,ze przy takich dlugich cyklach (30-34) moze tak byc.
I teraz tak.Co do badań, to zrobiłam tylko takie zupełnie podstawowe,które polecił mi w październiku lekarz ( powiedzial,ze mam tyle lat ile mam i lepiej wiedziec,ze te podstawy sa ok gdyby "cos" sie przydazylo) .
TSH, cytomegalia,toksoplazmoza i morfologia.Nic wiecej nie zrobilam bo doszlam do wniosku,ze w razie czego pozniej bede sie martwic.
Ja mialam ogromne watpliwosci czy sie uda. dlaczego? Juz wam mowie. po pierwsze moj maz z jednej strony okaz zdrowia- rzadko choruje,bardzo zdrowo sie odzywia,codziennie cwiczy na silowni - ale tez bierze rozne odzywki ( na szczescie czytalam co bierze to pisali,ze to sa te dobre odzywki nie wplywaja na nasienie) poza tym ma mega stresujaca prace.On sam sie martwil i wyobrazcie sobie,ze sie zastanawial czy nie isc na badania (nurtowalo go to,ze od kilku lat sie w ogole nie zabezpieczalismy- ok. Metoda przerywana:P) i nie wpadlismyA ktos kiedys powiedzial,ze to juz jest dziwne..ale wierzyl w to,ze zapierwszym razem sie uda!
Sluchajcie nie wiem co w tym jest ale faktycznie ruch i zdrowy tryb zycia chyba przyniosl rezultaty. Schudlam 6kg.Maz zarazil mnie tym swoim zdrowym trybem zycia i ja od pazdziernika zaczelam o siebie dbac.Jesc zdrowo (ale jestem kobieta- kocham czekolade i pierogi:P) I zauwazylam,ze moj organizm wspaniale zareagowal.Wyobrazcie sobie,ze piwrwszy raz w zyciu wszystkie badania mialam IDEALNE! Moze to tez mi pomoglo? Nie wiem...
Na razie glowe mam pelna leków.Wszystko jest nowe,nowe przede mna.Boje sie jak cholera!!!!
Dziewczyny trzymam za was najmocniej kciuki jak tylko potrafie.Pomyslcie o tych ćwiczeniach moze faktycznie sport to zdrowie?Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 maja 2016, 06:58
-
Gosjja, nie na darmo się mówi, że dużo ruchu i zdrowy tryb życia, bardzo poprawia parametry zdrowotne, więc pewnie to, w jaki sposób się odżywiałaś i dawka ruchu , przyczyniły się do dwóch kresek
Teraz się nie martw (wiem, łatwo się mówi ) i staraj się myśleć pozytywnie
-
Ja zrobiłam dziś badania no i się okazuję, że niestety ale prolaktyna za wysoka, sporo ponad normę. Ostatnio jak robiłam, pamiętam było 8coś a teraz:
45,84ng/ml przy normie 4,79-23,30
TSH jakiś czas temu 1,39 a teraz już 2,15 µIU/ml. Chociaż tym się nie przejmuje bo i tak mieści się w normie, ale kiedyś usłyszałam, że niby najlepiej jak jest 1,xx wynik. Nie wiem ile w tym prawdy.
Progesteron wyszedł mi 17,35ng/ml. Też się mieści w tych normach:
f.pęcherzykowa 0,2-1,5
f.owulacyjna 0,8-3,0
f.lutealna 1,7-27
po przekwitaniu 0,1-0,8
Ale ten progesteron jak na cykl bezowulacyjny to taki "dziwny" nie?
Kompletnie się na tym nie znam Dziewczyny ;/
-
nick nieaktualnyMarzymisie niemożliwe żeby cykl był bezovu z takim progiem. Tsh bym się nie przejmowala bo to się zmienia w każdym dc. A na PRL to nie zostaje Ci nic innego iak dostinex. Wiem bo sama biorę. Dobrze zbił wartość do ost badań. Chyba że coś jest na rzeczy to wtedy PRL jest wysoki czyt. Jest się w ciąży.
-
Zgłupiałam dzisiaj całkowicie przez ten progesteron.
Już nic nie rozumiem, naprawdę. Przecież usłyszałam, że cykl bezowulacyjny. Żadnego pęcherzyka dominującego, sama drobnica. Zero mowy w ogóle o płynie w zatoce Douglasa.
Ovu też przerywaną mi zaznaczył.
-
nick nieaktualny
-
Zakręcona, ja wiem że z tym to jak z wróżeniem z fusów, a organizm to jedna wielka zagadka.
Ja się już pogodziłam z faktem, że to cykl bezowulacyjny i z niecierpliwością czekam na @, która ma przyjść 14 maja (w sobotę).
Boję się, że to wróżenie z fusów mogłoby odmienić moje dotychczasowe myślenie, porażkę przetrawiłam po kilku dniach od wyjścia od gina. Nie chciałabym w terminie @ przeżywać jej raz jeszcze, tylko dlatego że się nakręcę niepotrzebnie.
Szczerze? Korciło mnie wystawienie wykresu no ale pomyślałam- "Przecież nie ma co się spodziewać cudów. Po co Ci to?"
Wstawię Wam wycinek, żeby nie wyjść na zołzę
Ja wiem, że Wy wszystkie jesteście kochane i każda z nas ma tutaj jeden cel- ujrzeć na teście 2 kreseczki i urodzić zdrowego maluszka i wspieramy się, jak tylko można.
Bardzo się cieszę, że znalazłam ten wątek, bo jesteście świetne Dziewczyny.
Ja niestety nie w tym cyklu.
Aaaa ... i jeszcze- czytałam,że podwyższony progesteron nie jest wyznacznikiem owulacji. Powtórzyć tego nie potrafię, bo już całkiem się pogubiłam w tym.
A poniżej wycinek z mojego bezowulacyjnego cyklu, na chwilę obecną. Ładna sinusoida w sumie, dwa dni temp trochę wyżej, dwa niżej.
https://zapodaj.net/61b68ba1055ad.png.html
-
Hej Dziewczyny
Ja wczoraj zaczęłam nowy cykl. Prawdopodobnie przez moją chorobę i antybiotyk się nie udało, ale może to i lepiej? W tym miesiącu walczymy dalej, cierpliwie będę czekać do kolejnej owulacji. Do suplementów dołączyłam olej z wiesiołka W samych superlatywach o nim pisałyście, więc i ja postanowiłam go wypróbować.
Kochane, wierzę że każdej z nas w końcu uda się i zobaczymy upragnione 2 kreski na teście. Nie możemy się poddawać
Gosjja, Kushina, Emerald, proszę o przesłanie wirusków i zarażenie pozostałych Dziewczyn
Spokojnego sobotniego wieczoru Wam życzę
-
nick nieaktualny
-
Dziewczyny, dawno mnie nie było tutaj Niestety miałam co robić - przygotowania do założenia własnej działalności, wyjazd integracyjny z pracy i majówka w górach. Poza tym przekładamy trochę starania o maluszka z maja na lipiec. Chcemy na przełomie czerwca i lipca pojechać na wakacje i lepiej bym nie była w tym czasie w ciąży Myślę, że po zdaniu egzaminu te ostatnie beztroskie wakacje mi się należą U mnie ten cykl był bezowulacyjny. Tak przynajmniej powiedział gin. Jak zaczniemy starania to muszę brać clostilbegyt, plus biorę cały czas euthyrox na tarczycę i bromergon na prolaktynę
Gosjja, gratuluję, wspaniała wiadomość
Marzymisie, mi gin przy prolaktynie 35 powiedział,że owulki nie będzie i rzeczywiście nie było. Co do progesteronu to się nie znam, ale jak mi badali w szpitalu w 20 dc, to miałam 1,855 ng/ml
Emerald, co tam u Ciebie ? Widzę, że już dawno nic nie pisałaś, jak się czujesz ? -
Mamuśka, witam po przerwie
Pikcia, za zazdroszczę Ci że już nowy cykl.Ja tak bardzo czekam na swój
Kushina i Gosjja, postaram się złapać choć jednego porządnego ciążowego wiruska, nie będę zachłanna, byle był konkretny
Asiaa, a jak Twoje wyniki badań, które ostatnio robiłaś?
Emerald, odezwij się do nas.
Zakręcona jak się dziś czujesz?
Do mnie chyba się przypałętała jakaś niedokrwistość, bo wczoraj i przedwczoraj, co wstałam to miałam zawroty głowy. No i sobie pomyślałam, że jeszcze tego mi brakuje. Biorę żelazo ale tak w kratkę, muszę się ogarnąć
Pozdrawiam