Wróżenie z wykresów- czarownice w oparach absurdu
-
WIADOMOŚĆ
-
A to zrobisz napar i odcedzisz czy nałożysz całą papkę? Kiedyś nałożyłam len mielony, razem z łuskami i za uja nie mogłam domyć włosówojejku wrote:żeby nie było, ze pół poranka o dupie Maryny było a i tak będę myć włosy szamponem z lidla - przedstawiam Wam moją Kozieradkę jako smybol początku przemiany strzechy na głowie w fale bujnych włosów

http://iv.pl/images/15264565806301614021.jpg
w tesco była, na przyprawach


Krzyś [*] 38tc 13.01.2015 - maleńka duszyczka a brakuje tak wiele... -
nick nieaktualny
-
No, to teraz łyżka kozieradki na pół szklanki wrzątku, zalewasz, studzisz, przecedzasz, wlewasz do buteleczki z jakimś dziubkiem do wygodnego wlewania między warstwy włosów, wcierasz po umyciu głowy i za miesiąc meldujesz
Moja koleżanka odstawiła, bo za często musiała włosy farbować
ojejku, Vesper, Maczek lubią tę wiadomość
-
Nie trzymam. Jestem uzależnionaVesper wrote:Cukier, gluten wyeliminowany (ok, sernik zjadłam w święta dwa razy
), probiotyki biorę regularnie. Bielizna bawełniana, masa leków przetestowana (każdy działał albo i nie na jeden cykl), zioła, kora dębu też były w użyciu. Zostały mi jeszcze chyba tylko irygacje z wody z cytryną 
Baronowa, a teraz trzymasz dietę i mimo to masz problemy?
Mialam w pracy starsza panią. Mowila ze zawsze miała problemy. Az wyleczyla sie czosnkiem:D. -
Jadła czy wciskała w pipkę?Baronowa_83 wrote:Nie trzymam. Jestem uzależniona

Mialam w pracy starsza panią. Mowila ze zawsze miała problemy. Az wyleczyla sie czosnkiem:D.
staramy się od września 2015
,,Zwycięzcy nigdy nie rezygnują, rezygnujący nigdy nie zwyciężają"
-
nick nieaktualnymasakra, poszłam sobie to na skórę głowy nałożyć, wiecej mam tego na koszulce (mam nadzieję, ze ten rosół się spiera
) i na dywaniku w łazience.
Wymyśliłam dziś, że stelaż wraca za 1,5tyg, a ja w tym czasie maksymalnie wykorzystuję karnet na siłkę, jak wróci, będę o 3-4 kg lżejsza - chwilowo, bo zaraz będe w ciążuni, ale chociaz na chwilę chciałabym miec chude nogi
-
WciskalaVesper wrote:Jadła czy wciskała w pipkę?

. Twierdzila ze po tym ma spokój
Vesper lubi tę wiadomość
-
zwei_kresken wrote:Kozieradka ma jeszcze taką magiczną wpaściwość, że włosy dzięki niej są bardziej odbite od skalpu a do tego wolniej się przetłuszczają. Dla mnie bomba.
Ooo, to fajny efekt. Ja próbowałam np. Jantaru, ale po nim przetłuszczały mi się jeszcze bardziej, więc odpuściłam. Chyba, że mam zły sposób na wcieranie.
Super, że podrzuciłyście tyle patentów na włosy. Zapiszę sobie, przyda się
Morwa, jest jeszcze ten Utrogestan. I ostatnio pojawił się inny, po który nie trzeba jechać do Czech - Luttagen. Mam to teraz przepisane. Łykałam już i żyję. Tyle że ponoć obie te formy gorzej się wchłaniają, niż lutka.
A tak to jeszcze kiedyś szukałam o ziołach pomagających na progesteron - pamiętam, że na pewno takie właściwości miał przywrotnik. Niestety nie pamiętam, co jeszcze. Może znajdę gdzieś swoje notatki, bo to były dość dogłębne poszukiwania przydatnych zielsk - łącznie z grzebaniem w artykułach naukowych i takich tam
Aaaaale się dzisiaj złaziłam!
Amputację kręgosłupa lędźwiowego raz, poproszę
I tak nie żałuję, było super
Takiego oblężenia parku jeszcze nie widziałam. Najwyraźniej dzisiaj wszyscy postanowili iść na spacer 
Jak dla mnie mogłaby taka pogoda zostać tak do końca lipca
Morwa lubi tę wiadomość


-
Najgorsze jest to ,że progesteron powinien zapobiegać plamieniom przed Ridżem a nie je powodować
u mnie Ridż przed suplementacją lutki zaczynał się zawsze tak ,że na wieczór było plamienie np w piątek a w nocy już mnie zalewało i rano można było pływać w oceanach Ridża. A tak to wczoraj w nocy to co palec wygrzebał, czyli tyle co kot naplakał a dzisiaj to samo:(
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 kwietnia 2016, 20:53
-
Morwa wrote:Najgorsze jest to ,że progesteron powinien zapobiegać plamieniom przed Ridżem a nie je powodować
u mnie Ridż przed suplementacją lutki zaczynał się zawsze tak ,że na wieczór było plamienie np w piątek a w nocy już mnie zalewało i rano można było pływać w oceanach Ridża. A tak to wczoraj w nocy to co palec wygrzebał, czyli tyle co kot naplakał a dzisiaj to samo:(
A Ty ją masz dowcipną? Może podrażnia.

-
Tak dowcipna. Podrażnia tak ze jak zaczynam ją brać to mam dziennie jednego włoska krwi albo wcale. Podejrzewam ,ze to nie tyle od lutki co od jej aplikacji. Nie mam problemów takich jak miala np Zwei ,że swędzi ibiszowo,czy coś. Od 4 dni lutki nie biorę i czekam sobie grzecznie na Ridża, ale się gnojek rozkręcić nie chce.Maczek wrote:A Ty ją masz dowcipną? Może podrażnia.
-
nick nieaktualnyTeż mam! I zaraz będę wycierać, póki co się chłodziojejku wrote:żeby nie było, ze pół poranka o dupie Maryny było a i tak będę myć włosy szamponem z lidla - przedstawiam Wam moją Kozieradkę jako smybol początku przemiany strzechy na głowie w fale bujnych włosów

http://iv.pl/images/15264565806301614021.jpg
w tesco była, na przyprawach
ojejku, zwei_kresken lubią tę wiadomość
-
Mam to samo. Jak mam w cyklu wysoki progesteron to mam plamienia nawet 3 dni przed RidżemMorwa wrote:Najgorsze jest to ,że progesteron powinien zapobiegać plamieniom przed Ridżem a nie je powodować
u mnie Ridż przed suplementacją lutki zaczynał się zawsze tak ,że na wieczór było plamienie np w piątek a w nocy już mnie zalewało i rano można było pływać w oceanach Ridża. A tak to wczoraj w nocy to co palec wygrzebał, czyli tyle co kot naplakał a dzisiaj to samo:(


Krzyś [*] 38tc 13.01.2015 - maleńka duszyczka a brakuje tak wiele... -
Wg napro płomienie przed ridżem to nie tylko kwestia proga, to mogą też być zakażenia macicznemarzusiax wrote:Mam to samo. Jak mam w cyklu wysoki progesteron to mam plamienia nawet 3 dni przed Ridżem

Ale laski z naprowątku mówią, że nie zawsze antybiotyki na to pomagają. Ogólnie, trudna sprawa
staramy się od września 2015
,,Zwycięzcy nigdy nie rezygnują, rezygnujący nigdy nie zwyciężają"
-
nick nieaktualnyja mam plamienia trwające całą fl -tylko lutka pomaga, ale diagnozy miałam jak do tej pory z dupy
mocno sie zastanawiam nad tą inseminacja na nfz, jak mój stelaż zobaczy warunki do oddania żołnierzy, to to będzie jego ostatnia próba... może się postymuluję ze 3 miesiace a jak nie to ten tego... -
Czyli wiadomo, żw nic nie wiadomo...
Od dziś mamy nowego członka rodziny - dostałam koguta
mam nadzieje, że nam do rana nie załatwi kur. Od jednej wojowniczki dostał na dzień dobry
ojejku, emaj, zwei_kresken, Maczek, Morwa, odrobinacheci, Vesper, pepsunieczka, myshka84 lubią tę wiadomość


Krzyś [*] 38tc 13.01.2015 - maleńka duszyczka a brakuje tak wiele... -
Nie ma tak źle. Wiem, że to może być trauma dla faceta, ale do przeżycia. Mój też się bał, ale potem stwierdził, że nie było najgorzej. Ja to chyba gorzej zniosłam. Straszna jest świadomość, że stelarz się masturbuje, oglądając gazetki, a ja czekam za drzwiami...ojejku wrote:ja mam plamienia trwające całą fl -tylko lutka pomaga, ale diagnozy miałam jak do tej pory z dupy
mocno sie zastanawiam nad tą inseminacja na nfz, jak mój stelaż zobaczy warunki do oddania żołnierzy, to to będzie jego ostatnia próba... może się postymuluję ze 3 miesiace a jak nie to ten tego...

Krzyś [*] 38tc 13.01.2015 - maleńka duszyczka a brakuje tak wiele... -
nick nieaktualnybadanie w klinice ok, spoko, znosi to jako tako, ale wiesz jakie są warunki w państwowych szpitalach... na badaniach już był, kolejne ma w kwietniu, ale w prywatnym gabineciemarzusiax wrote:Nie ma tak źle. Wiem, że to może być trauma dla faceta, ale do przeżycia. Mój też się bał, ale potem stwierdził, że nie było najgorzej. Ja to chyba gorzej zniosłam. Straszna jest świadomość, że stelarz się masturbuje, oglądając gazetki, a ja czekam za drzwiami...
w szpitalu ponoć nie jest tak "fajnie", o ile to może być fajne
ed. poza tym własnie obliczyłam, że owulację będe miała 1-2-3 maja
w samum środku -długiego weekendu, zamiast gdzies wyjechac, będziemy się wykańczać w szpitalu...
musze go oszczędzac, zeby miał siłę oddać nasienie do in-vitro
coraz bardziej sie do tego nastawiam, przenalalizowałam dzis pakiety w invikcie, gdyby nie to cholerne amh nie byłabym taka skłonna do tego zabiegu, nawet nadal jestem trochę na "nie"...Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 kwietnia 2016, 21:53
-
Jeżeli chce mieć dziecko to musi się poświęcić. Jak by ci faceci się starali tak jak my to nie dali by rady - te badania, usg, proszki, temperatury, a to tylko początek.
Czasem można dowieść nasienie, ale nie wiem czy na nfz też na to idą

Krzyś [*] 38tc 13.01.2015 - maleńka duszyczka a brakuje tak wiele...





