Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › Starając się - ogólne › Wróżenie z wykresów- czarownice w oparach absurdu
Odpowiedz

Wróżenie z wykresów- czarownice w oparach absurdu

Oceń ten wątek:
  • zwei_kresken Autorytet
    Postów: 4338 5103

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 12:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobra, zmiana tematu na lżejszy:
    Można już smarkolić pod moim nowym wykresem. Będzie krwawo niczym u Tarantino!

    hashi, pcos, hiperinsulinemia, insulinooporność, trombofilia, 3 x biochemiczna
    pQUlp1.png
  • Morwa Autorytet
    Postów: 17075 27205

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem zdania ,że jak ktoś nie jest za in vitro i do niego nie zamierza nigdy w życiu podejść niech nie zabiera szansy tym co ją mogą dostać. To tak samo jakbym ja teraz strajkowala przed jakakolwiek reanimacja i mówiła ,że po co ratować jak Bóg przecież tak chciał i właśnie go zabiera do siebie. Po co leczyć nowotwór, wycinać go jak to przecież "prezent z góry". Po to medycyna idzie do przodu aby ułatwiać nam życie , więc nie widzę sensu cofania się do średniowiecza. A babcie ze zdjęcia robią szumu jakby to ich mieli zapladniac, klonowanie albo ujj wie co. A co do zarodków to nikt ich nie zabija , nie wyrzuca na śmietnik ,więc nie wiem po co tyle szumu. Mrozenie jest hibernacją i dla mnie nie ma znaczenia ,czy komórki będą siedzieć u nas, w moich jajnikach i męża jądrach czy w klinice. Tam przynajmniej przetrwają i będą miały szansę na życie , a u nas tylko się mogą zmarnować, przez alkohol, złe żarcie , złe ubrania, złe środowisko, które nas otacza , całą tą chemię , pestycydy , spaliny i inne gówna :p nie mówiąc już o tym ze wiek tez robi swoje, czas nieubłaganie ucieka, komórki się kończą, a prezentu z góry jak widać jeszcze nie dostałam. W takim razie jak taki jest plan ja zamierzam go zmienić, po to mam wolną wolę ,która dostałam z góry. Ja wybieram i ja decyduję a sądzić będę mnie tam na górze , ludziom nic do tego ,szczególe tym co ich to nie dotyczy.

    nick nieaktualny, Katarzyna87, Emma80, nick nieaktualny, WiedźmaMaKota lubią tę wiadomość

    preg.png
  • Yousee Autorytet
    Postów: 2122 1212

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Basik122 wrote:
    W sumie to śmieszne ale ją niestety znam młodsze wersje tych babć. Już nie chodzi o samo in vitro ale o ogólne podejście do starań o dziecko.
    To chyba ja ;)

    "I jaśniejsze niż południe wzejdzie ci życie,
    a choćby ciemność zapadła, będzie ona jak poranek.
    Możesz ufać, bo jeszcze jest nadzieja..."
    Księga Hioba
  • Morwa Autorytet
    Postów: 17075 27205

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Yousee wrote:
    To chyba ja ;)
    Nie to nie ty . Twoje poglądy podpowiadają Ci abyś sama nie podeszła do in vitro ale nie zakazujesz tego innym , przynajmniej tu się z tym nie spotkałam. No chyba ,że zmienisz zdanie i nie będziesz się do mnie odzywać jak będę mieć w przyszłości dziecko z in vitro ;)

    preg.png
  • olencja Autorytet
    Postów: 4757 1572

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 12:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morwa:D ajlowju:D

    nie no smiechem zartem,dupa gust,kazdy ma swoje poglady i kazdy ma prawo je zmieniac jak choragiewka,byleby nie wpier&^%alał sie w cudze zycie

    dla mnie invitro ma jedn wade- hormony ktore w siebie trzeba pakowac i tylko to mnie powstrzymuje z hurraoptymizmem
    nie od parady rok wyciagalam sie z hormonalnego gowna,zeby teraz w nie wrocic:/


    u5cvp2.png
  • Yousee Autorytet
    Postów: 2122 1212

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 12:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To decyzja indywidualna, mogę się nie godzić i wyłuszczać swoje stanowisko ale każdy ma swoje sumienie i nie mnie to oceniać.

    "I jaśniejsze niż południe wzejdzie ci życie,
    a choćby ciemność zapadła, będzie ona jak poranek.
    Możesz ufać, bo jeszcze jest nadzieja..."
    Księga Hioba
  • Maczek Autorytet
    Postów: 2476 2586

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 12:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też jestem katoliczką. In vitro w ogóle nie biorę pod uwagę nie tylko z powodu wiary. Inne aspekty tego zagadnienia bardziej do mnie przemawiają.

    Ale wiecie, jak ktoś Wam mówi, że jest katolikiem, a tlamsi Was, zabija radość, rani, straszy Bogiem, czy opowiada brednie o boskiej karze, to lepiej niech zamknie paszcze, zamiast nią klapac i wnikliwie jeszcze raz przeczyta sobie Biblię, choćby sam Nowy Testament.

    Paskudnym hipokrytom mówimy nie, a wiara polega na czynach, a nie tylko klapamiu ozorem. W samej Biblii jest w wielu miejscach napisane, że źle jest robić tak, jak chociażby wspominane tu babcie.

    No ale jak ktoś herezje uprawia, jednocześnie głośno krzycząc, że jest katolikiem, to zwykle do takiej jednostki niewiele już dociera :/

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 sierpnia 2015, 12:52

    Morwa, Katarzyna87, Blondik lubią tę wiadomość

    K7KTp2.png
    VMlC.png
  • Morwa Autorytet
    Postów: 17075 27205

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olencja wrote:
    nie od parady rok wyciagalam sie z hormonalnego gowna,zeby teraz w nie wrocic:/
    Dodając - do ,którego się sama wpakowałaś. Ja tam całe życie na przypale ,bez antykoncepcji hormonalnej , więc jeden ,dwa czy 10 cykli mnie nie zbawi. Zaoszczędzałam sobie tego wcześniej ,więc teraz chyba trzeba ;) nie jestem samolubna ,wiec trochę pocierpieć mogę aby osiągnąć swój cel, no ale każdy ma jak widać swoje zdanie. Jak "doczekam się" kiedyś nowotworu to nie podejmę się chemii będę wolała palić trawę, pić tanie wina aby wykończyć dziada albo siebie. Przynajmniej miło zleci mi ostatni mój czas i nie będę musiała oglądać szpitalnej sali i płaczu moich bliskich ;)

    preg.png
  • olencja Autorytet
    Postów: 4757 1572

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 13:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    i dobrze,bo chemia nie leczy raka,tylko kieszenie firm farmaceutycznych:D

    Morwa lubi tę wiadomość


    u5cvp2.png
  • Morwa Autorytet
    Postów: 17075 27205

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 13:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zwei_kresken wrote:
    Dobra, zmiana tematu na lżejszy:
    Można już smarkolić pod moim nowym wykresem. Będzie krwawo niczym u Tarantino!
    Ridżu? :( życzę aby szybko Ci zlecił ten cykl i aby kolejny już był taki jak trzeba :*

    preg.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 13:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cholera zaraz macice stracę przy tym ridżu.
    dobrze,że dziś krótko i małointensywnie w pracy.

  • zwei_kresken Autorytet
    Postów: 4338 5103

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 13:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olencja wrote:
    i dobrze,bo chemia nie leczy raka,tylko kieszenie firm farmaceutycznych:D
    Chemii miałam użyć jak Trofodziad nie chciał się odczepić... Przetrzymywany trofoblast lubi zraczeć. Mam nadzieję, że nie zawiśnie to nade mną znowu w tym cyklu.
    Gdybym nie korzystała z dobrodziejstw firm farmaceutycznych, to któregoś dnia zasnęłabym na wieki bez euthyroxu. Nie miałam takich owulacji na Dongu, jak mam na metforminie. Niedługo - mam nadzieję- zostawię kilka tysięcy zł producentowi Clexane, jeśli uda się zajść i potrzymać trochę ciążę. Wiele zdrowotnych problemów udaje mi się załatwić w sposób naturalny, dietą i naturalnymu suplementami, ale widać, że ananasem ciąży nie utrzymam :-/ Także nie ma się co zarzekać- będziecie miały kilkuletnie dziecko i widmo raczyska, to chwycicie się wszystkich sposobów, żeby jeszcze trochę je wychować :) Ale od leczniczej marychy warto zacząć terapię ;)

    Katarzyna87, Maczek lubią tę wiadomość

    hashi, pcos, hiperinsulinemia, insulinooporność, trombofilia, 3 x biochemiczna
    pQUlp1.png
  • marzusiax Autorytet
    Postów: 3771 2713

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 13:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zwei chcialabym zawirusowac twój wykres, ale mogę cie co najwyżej katarem zarazić :-)

    f2wl9vvjip8wdzqr.png1usawn15ypoqzu4l.png
    Krzyś [*] 38tc 13.01.2015 - maleńka duszyczka a brakuje tak wiele...
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 13:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zwei cholera jasna miałam miesiąc temu 4 pełne opakowania clexany 40 do oddania po pacjentce ;/ kilka ladnych stówek :(

  • zwei_kresken Autorytet
    Postów: 4338 5103

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 13:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Katar nieeeeee. Wyciek płynów ustrojowych i tak mnie duży czeka :-/

    hashi, pcos, hiperinsulinemia, insulinooporność, trombofilia, 3 x biochemiczna
    pQUlp1.png
  • marzusiax Autorytet
    Postów: 3771 2713

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 13:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja byłam zaszokowana wypowiedzią gina w tv. Jest lek na raka piersi (jak się nie myle), jest na świecie używany i daje dobre efekty bez mastektomi, ale w polsce ginekolodzy nawet nie mówią o nim pacjentkom, bo i tak nikogo na ten lek nie stać, a o regundacji można zapomnieć. I teraz pytanie ''co to ma kosztować?" Człowiek w chwili zagrożenia życia robi wszystko by się ratować, a firmy farmaceutyczne to wykorzystują...

    f2wl9vvjip8wdzqr.png1usawn15ypoqzu4l.png
    Krzyś [*] 38tc 13.01.2015 - maleńka duszyczka a brakuje tak wiele...
  • zwei_kresken Autorytet
    Postów: 4338 5103

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 13:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    saxatilia wrote:
    zwei cholera jasna miałam miesiąc temu 4 pełne opakowania clexany 40 do oddania po pacjentce ;/ kilka ladnych stówek :(
    No obliczyłam że najtaniej zastrzyki mnie wynioso 3100 zl przez te ponad 8 miesięcy.

    hashi, pcos, hiperinsulinemia, insulinooporność, trombofilia, 3 x biochemiczna
    pQUlp1.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 13:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    poczytajcie o wit c w leczeniu nowotworów. dośc ciekawe

  • Morwa Autorytet
    Postów: 17075 27205

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 13:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może warto już zacząć zapobiegać? ;)
    http://iv.pl/images/87803261812136646131.jpeg

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    preg.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 13:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zwei_kresken wrote:
    No obliczyłam że najtaniej zastrzyki mnie wynioso 3100 zl przez te ponad 8 miesięcy.
    skąd jesteś? jak sie uda pozałatwiać to wyślę. to są dawki 0,4 0.6 czy 0.8?

‹‹ ‹ 841 842 843 844 845 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Trudne rozmowy w związku - jak rozmawiać z partnerem o problemach z płodnością i zachęcić do pierwszej wspólnej wizyty w klinice.

Bezskuteczne starania o dziecko i problemy z płodnością są dużym wyzwaniem w życiu każdej pary. Nie jest to regułą, ale bardzo często to kobiety wcześniej uświadamiają sobie problem, czują, że "coś jest nie tak", chcą rozpocząć diagnostykę... Jak rozmawiać o problemach z płodnością w związku? Kiedy warto zdecydować się na pierwszą wizytę i jak zachęcić do niej partnera? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza a starania o ciążę - poruszające historie trzech kobiet

Endometrioza jest na tyle niezbadaną jeszcze do końca chorobą, że postawienie prawidłowej diagnozy może zająć lata... A właściwa diagnoza i szybkie podjęcie odpowiedniego leczenia, to najważniejsza kwestia szczególnie w przypadku kobiet, które starają się o dziecko. Trzy kobiety podzieliły się z nami swoimi doświadczeniami w drodze do diagnozy endometriozy i upragnionego macierzyństwa. Przeczytaj historie, które dodają skrzydeł i nadziei, że pomimo trudów będzie dobrze! 

CZYTAJ WIĘCEJ