Forum Starając się - ogólne Zaciążone i czekajace-rozmowy o wszystkim i niczym.
Odpowiedz

Zaciążone i czekajace-rozmowy o wszystkim i niczym.

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 lipca 2016, 18:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A co do pomocy innych to rodziny nie chcę. Teściowa ma dziwne metody, z którymi się nie zgadzam, a moja mama już naprawdę nic nie pamięta. Dla niej to abstrakcja jak teraz się z dziećmi postępuje, nie rozumie po co przewijaki i inne gadżety, ona w innych realiach Nas wychowywała, a tym bardziej, że wtedy dość biedni byli. Nie krytykuje, po prostu gubi się w tym.

  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 8 lipca 2016, 18:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zycie nie jest idealne. Raz mamy lepszy raz gorszy dzien. Tez sobie zakladalam ze tego czy tamtego nie bede robic. I co? I dzis rano wlaczylam na telefonie panie ktore spiewaja a Liwia sie na nie zagapila i dalam jej obejrzec (yo nie byl teledysk tylko samo nagranie jak w sumie ruszaja ustami) byla tak zapatrzona i zafascunowana tym co robia i sama tak ustka ukladala jak je ogladala ze nie chcialam nawet jej zabierac. A zarzekalam sie ze telefon i telewizor to na pewno nie ;p

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • Baronowa_83 Autorytet
    Postów: 6178 4021

    Wysłany: 8 lipca 2016, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja do meczu siadalam tak, ze Władziu byl tylem :P

    Mama od 03.2010, czas na drugie
    Tadek i Władek w jednym stali domku...
    2r8rqps6ohlhosuf.png
    Szanse jedne na milion - rzekła- spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 8 lipca 2016, 18:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hehe a Liwia jeden mecz ogladala i podskakiwala i lapkami machala i piszczala a jak ja na czas obiadu przysunelismy do naszego stolu czyli tylem do TV to byla awantura ze nie widzi panow. Skonczylo się jak jak ja odwrocilismy ;p ale rlto byla jedna z 2 sytuacji telewizorowych. ;)

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 lipca 2016, 19:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U Nas tv jest włączany może raz w tygodniu, więc nie będzie z tym problemu. Najbardziej mi zależy na jednej rzeczy i jak się nie uda to uznam to za moją porażkę, a mianowicie spanie osobno w łóżeczku. Jestem na to nastawiona, chociaż dużo znajomych mówi, że się nie uda.

  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 8 lipca 2016, 19:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Uda. Choc duzo zalezy od dziecka i od Twojej wytrzymalosci na nocne wstawanie. Na poczatku Liwia spala sama i G przynosil mi ja na karmienie. Ona usypiala i nie bylo problemu z odlozeniem jej do lozeczka. Potem miala okres spania z nami przez cala noc (jak mial 1,5 miesiaca) wtedy zaczynala przesypiac noce na brzuchu i wolalam ja miec przy sobie. Potem juz w lozeczku spala ale jak zaczynala sie nad ranem budzic to od tej czwartej juz jej nie zanosilam do sobie bo mi sie nie chcialo co 2 godziny biegac do nie.
    Jak ma gorszy noc albo ja mam gorsza to np od pierwszej pobudki w nocy spi z nami (czyli od 21 do 12 lub 1 w nocy.) ale ogolnie zawsze jest odkladana do lozeczka. Nigdy nie jest tak ze cala noc z nami spi. I nie ma z tym problemu. Ale czasem jak zaczyna o 12 sie budzic. I spi niespojokojnie i sie czesto budzi to karmie ja na spioch w lozki to nawet nie chce mi sie jej odkladac do lozeczka.

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • Eliza vel Picja Ekspertka
    Postów: 338 69

    Wysłany: 8 lipca 2016, 22:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Da się! Maly nigdy z nami nie spal:-) a ja mam postanowienie niwndawac owoców do ukończenia roczku...ciekawe czy mi się uda
    .....

    atdcj44jkiiobkzm.png
  • Baronowa_83 Autorytet
    Postów: 6178 4021

    Wysłany: 9 lipca 2016, 01:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdziulla wrote:
    U Nas tv jest włączany może raz w tygodniu, więc nie będzie z tym problemu. Najbardziej mi zależy na jednej rzeczy i jak się nie uda to uznam to za moją porażkę, a mianowicie spanie osobno w łóżeczku. Jestem na to nastawiona, chociaż dużo znajomych mówi, że się nie uda.
    Nie bądź taka kategoryczna. 9 miesięcy twoje dziecko sluchalo twojego serca non stop, a będąc w łóżeczku go nie usłyszy.
    Jak się urodzi to wtedy podejmuj decyzje. Sa rodzice którzy bardzo sobie chwalą spanie z dzieckiem. Ja nie lubię spać calej nocy. Ale takie dosypianie od 5 jest fajne. Takze nie traktuj tego jako porażki, bo może sie okazać ze lubicie z mężem jak maly lokator jest z wami ;). Albo maly lokator uzna ze tam mu jest najlepiej

    ciri22 lubi tę wiadomość

    Mama od 03.2010, czas na drugie
    Tadek i Władek w jednym stali domku...
    2r8rqps6ohlhosuf.png
    Szanse jedne na milion - rzekła- spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 9 lipca 2016, 03:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokladnie Baronowa ma racje. Pierwsze 3 miesiace zycie dziecka jest tz 4 trymestrem dziecko potrzebuje warunkow zblizonych do tych w lonie mamy. Ono pooooowoli uczy sie zyc poza brzuszkiem i dlatego tak wiele trzeba bodzcow mu zapewniac jak w srodku.

    Jak to ktos bardzo madrze powiedzial, dziecko przez 9 miesiecy bylo otulone Twoim ciale. Slyszalo Twoj glos i bicie serca bylo caly czas noszone i bujane wiec jakim cudem mozesz go do tego przyzwyczaic po porodzie? Nie mozesz. Po porodzie Ty go musisz tego odzwyczaic i ten proces jest bardzo dlugi. Tylko od Ciebie zalezy jak bolesny i drastyczny bedzie dla dziecka.

    Znam matki ktore po kilka lat z dziecmi spia i sobie chwala. Ja czasem tez lubie cala noc spac z dzieckiem bo ona wtedy tak spokojnie spi i ona i ja sie wysypiamy ale tez wiem ze im wiecej w nocy bedzie spac u siebie tym lepiej dla mnie jesli chce miec drugie dziecko.

    littleladybird lubi tę wiadomość

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lipca 2016, 07:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejka jak wam mija sobotni poranek :) ja się nawet dobrze czuje brzuch bardzo nie boli.
    Ja co do spania z dzieckiem się nie wypowiem. Wiem ze napewno będą noce ze będzie spało ze mną ale wiem też ze będę chciała jak najszybciej uczyć żeby spało same.

    Zabieram się za ogarnianie domku, a poten jakas dobra książka w ruch pojdzie. ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lipca 2016, 07:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie o to mi chodziło jak wcześniej pisałam, że nie będę wiedziała jak postępować, że nie mam wyczucia i dlatego będę się trzymała sztywnych ram. Skąd mam wiedzieć, w.którym miejscu to jest ok, a w którym rozpieszczanie, którego będę żałować. Ja lubię mieć plan, jakiś scenariusz działania.
    zbieram siebie i kota i muszę przeżyć weekend z teściową i szwagierka. Może nie będzie źle, ale mi zawsze w domu najlepiej:)

    Po godzinach postów widać, które z Nas to matki karmiące;);)

  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 9 lipca 2016, 08:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jednak nie ;p mnie dzis kupa obudzila. A potem przez 3 godziny nie moglam spac. Mloda o 6 sie dopiero obudzila! Pierwszy raz od dawna przespala cala noc...

    Magdziulla pamietaj dziecko to indywidualna istota i kazda jest inna. Postepuj tak jak dla Ciebie i dziecka wydaje Ci sie najlepiej ale nie zakladaj ze plan musi sie udac i nie traktuj tego jako zyciowa porazke. Przy dzieciach nie ma zyciowych porazek bo wszystko robimy z milosci do nich. Przeczytaj sobie jeszcze to: http://dziewczynazobrazka.pl/dziecko-wie-lepiej/

    Madziulla dobrze ze przynajmniej bolesny okres Ci ominal. Niech szybko mija i zaczyna sie nowy cykl ;)

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • Eliza vel Picja Ekspertka
    Postów: 338 69

    Wysłany: 9 lipca 2016, 08:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miałam tak ze smoczkim tez nie chciałam dawac. Mówiłam sobie: Będę głosem i dotykiem uspakajać...blabla...smok bym...a ja przezywalam ze porazka...i tak przezywalam aż maly san smoka juz odrzucił:)...na leżenie z nami dalismy malutkienu miesiac. Potem jednak staliśmy sie wyznawcami innej zasady. Ze dziecko w brzuchu bylo i juz nie jest i powinno sie adaptować do otoczenia a nie do brzucha w ktorym juz nie jest i nie będzie...jak Zawitkowski dziala mi na nerwy to w tym akurat sie z nim zgadzam. Zreszta u nas nie sprawdza sie żaden otulacz śpiworek zawijanie. Maly od razu raźnie wkroczył w nowy świat i tuli sie wtedy kiedy chce. Wcale nie jest nieczuly przez to...sam odrzucił juz szumisia na rzecz pozytywki grającej hey jude! Polecam;)

    Nie ti ze nie ma czułości i nie leży z nami. Dawalam mu spać przy cycku...ale Malo wtedy jadl...teraz dużo czasu spędzamy z nim na macie.na dywanie.na kolanach. Godzinami. W biedronce dotyka wszystkiego. Zaczepia ludzi w kolejce. Juz nie bierzemy wózka. A czasem jak się chce tulić to go karmie na stojąco. To znaczy chodzę z nim po domu karmiac go jednocześnie:) jesli slodko spi.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 lipca 2016, 08:38

    atdcj44jkiiobkzm.png
  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 9 lipca 2016, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurwa nerka mnie boli ;/

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • Baronowa_83 Autorytet
    Postów: 6178 4021

    Wysłany: 9 lipca 2016, 09:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdziulla wrote:
    No właśnie o to mi chodziło jak wcześniej pisałam, że nie będę wiedziała jak postępować, że nie mam wyczucia i dlatego będę się trzymała sztywnych ram. Skąd mam wiedzieć, w.którym miejscu to jest ok, a w którym rozpieszczanie, którego będę żałować. Ja lubię mieć plan, jakiś scenariusz działania.
    zbieram siebie i kota i muszę przeżyć weekend z teściową i szwagierka. Może nie będzie źle, ale mi zawsze w domu najlepiej:)

    Po godzinach postów widać, które z Nas to matki karmiące;);)
    Intuicja;). Zreszta nie ma czegos takiego sztywne ramy ;). Na wszystko znajdziesz 10 opinii i kazda poparta naukowym opracowaniem ;)

    Tez nie karmiłam. Ja sie tak klade spać ;)

    Mama od 03.2010, czas na drugie
    Tadek i Władek w jednym stali domku...
    2r8rqps6ohlhosuf.png
    Szanse jedne na milion - rzekła- spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
  • Baronowa_83 Autorytet
    Postów: 6178 4021

    Wysłany: 9 lipca 2016, 09:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ciri22 wrote:
    Kurwa nerka mnie boli ;/
    Shit

    Mama od 03.2010, czas na drugie
    Tadek i Władek w jednym stali domku...
    2r8rqps6ohlhosuf.png
    Szanse jedne na milion - rzekła- spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 9 lipca 2016, 09:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zebys wiedziala shit.... Juz ponad rok mnie nerka nie bolala. Chyba ciaza cos z nia zrobila...

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • Eliza vel Picja Ekspertka
    Postów: 338 69

    Wysłany: 9 lipca 2016, 09:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hahaha ja normalnie na tym forum to powietrzem jestem:-)!

    atdcj44jkiiobkzm.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lipca 2016, 10:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam sie i ja ;))
    O 5 byla u nas taka burzaaaa ale to taka ze wszyscy na rowne nogi powstawali...naszczesci3 juz po i mozna wstawac:D

    Madziulla a co dobrego zamierzasz czytac??;) ja wczoraj w jeden dzien obrocilam jedna ksiazke Sparksa, lubie go;)

    Picja mam bardzo podobne poglady do Twoich zobaczymy w praktyce jak to wyjdzie;)
    Magdziulla Ciri i Baronowa maja racje kazde dziecko jest inne kazda matka inna zanim sie poznacie i dojdziesz do wniosku jak bedziesz wychowywala bąbelka nabierzesz pewnosci. ;)
    Ja nie mam bladego pojecia o niczym, troche czytam reszte dopytam mamy czy was albo poloznej bo mam super pplozna i jakos to bedzie:))

    Najwazniejsze jest dla mnie przytulanie bo sama sie uwielbiam przytulac:))

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 lipca 2016, 10:38

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lipca 2016, 10:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    basiunia wrote:
    Witam sie i ja ;))
    Madziulla a co dobrego zamierzasz czytac??;) ja wczoraj w jeden dzien obrocilam jedna ksiazke Sparksa, lubie go;)

    Też lubię Sparksa i mam jakaś jego książkę porzyczona od Mamy czeka w kolejce. :) Którą teraz czytałaś? Teraz mam pożyczona od koleżanki z pracy jakas starsza książkę Margaret Truman "Morderstwo w CIA"

‹‹ 743 744 745 746 747 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Planowanie ciąży, czyli o tym jakie badania przed ciążą warto wykonać

Planowanie ciąży to ważny moment w życiu każdej kobiety. Zastanawiasz się jakie badania przed ciążą warto wykonać? A może warto pomyśleć o dodatkowych szczepieniach? Co zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na zdrową, szczęśliwą ciążę? Przeczytaj, które szczepienia musisz zrobić jeszcze przed rozpoczęciem starań, a które spokojnie możesz zrobić nawet będąc już w ciąży. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników – objawy PCOS, leczenie podczas starania o dziecko

Zespół Policystycznych Jajników również znane jako PCOS lub Policystyczne Jajniki, to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Jakie są objawy PCOS? Jak wygląda proces diagnozy i leczenia? I najważniejsze jak PCOS wpływa na płodność i starania o dziecko. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego