Forum Starając się - ogólne Zaciążone i czekajace-rozmowy o wszystkim i niczym.
Odpowiedz

Zaciążone i czekajace-rozmowy o wszystkim i niczym.

Oceń ten wątek:
  • ewi0808 Autorytet
    Postów: 2761 333

    Wysłany: 1 listopada 2016, 08:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    na szczęście.
    masakra, ile dziś rano wyciągneliśmy mu glutów.
    Chociaz w nocy tez były odciągane.

    Mój "mąż' postanowił dziś nocować u nas z małym żebym odpoczęła w nocy bo wyglądałam na zmęczoną. No żesz kurwa jak nie być zmęczonym jak mały nie spał tylko na rękach bo go chorubsko wkurwiało i sama chora jestem.

    Dzis spałąm 9 h z jedną przerwą o 1 :) RAZ WPADŁ NA MĄDRY POMYSŁ

    A Wy jak tam się macie?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 listopada 2016, 10:58

    atdc3e5exzk12dxf.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 listopada 2016, 23:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evi to to samo co u nas smary w nosie i pelno mu tego wyciagakismy a potem zeszlo na oskrzela i tzreva bylo oklepywac, takze sciagajcie ile sie da :))
    No to checa z tym Twoim mezem :D a hak sovie poradzilas z cyckami? Bo ja nawet jak Fifi spi cala noc to i tak wstaje co 3 h odviagac bo mam potem kamienie i az boli :(((

    U nas dobrze, jutro kontrola w krk z oczkami i szczepienie jutro albo pojutrze, tak sie modle zeby jiz nic nie zlapal bo musimy go w koncu zaszczepic ...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2016, 08:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To współczuję tych glutków. U Nas póki co nic nie ma, ale jak Was czytam to się obawiam. Mąż codziennie odciąga i pryska Marinerem.
    Rewolucja po tym mm na noc. Pije ok 60ml i dziś wstała tylko o 2 i 5, ale jadła tylko o 5. W końcu się wysypiam.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2016, 09:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewi a mąż nic się nie poczuwa, nie tęskni, nie stara się?
    Dziś powinna być chusta, już się nie mogę doczekać! Ale użyję pewnie dopierp jutro, bo trzeba ją najpierw uprać w płynie i wyprasować.

    Moja Śmieszka:

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 listopada 2016, 17:15

    ewi0808 lubi tę wiadomość

  • ewi0808 Autorytet
    Postów: 2761 333

    Wysłany: 2 listopada 2016, 10:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    może i sie stara ale ja nawet nie chce tego widzieć mam to już w dupie za przeproszeniem .

    Madziulla mojego jak położyłam o 20 spać to obudził sie o 2 w nocy a potem o 6.
    Jakie mm daejsz?
    Miałam wczoraj kryzys laktacyjny bardzo mało mleka ale to chyba przez chorobę, no ale jakoś wystarczyło troszke wodą oszukałam bo nie chciałam dawać sztucznego. dziś już ok. wczoraj jak mały poszedł spać wypiłam pół piwka. nie aż tak dużo jak pisałam wczesniej ale 120 ml odciągnełam z obu wiec małeu wystaczy na karmienie.

    W nocy nie odciągam karmie go piersią i tyle ile sie obudzi. tylko ze jak mam mało mleka w cycach i takie miękkie piersi to nie chce ssać Im wiecej odciagasz tym masz wiecej mleka. jak masz nadmiar to odciagaj bo potem moze brakowac bo organizm stwierdzi ze za duzo produkuje.

    no ja miałam tak ze w nocy i wciągu dnia mleka ok a nawet było za dużo a wieczorem brakowało. wiec w nocy czy z rana odciagałam i miałam na wieczór żeby mąłemu nie zabrakło

    atdc3e5exzk12dxf.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2016, 13:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja daję tylko raz na wieczór, w nocy i dzień swoje z piersi. Jak nie dawałam mm to w nocy brakowało, bo ona co 1,5-2h się budziła. Teraz jest pięknie:) miałam na początku mega wyrzuty sumienia, że daję jej tę butelkę, ale już chyba przeszło. W końcu to tylko jedno karmienie na tysiąc dziennie;)

    A póki co nie odciągam. Nie mam kiedy.

    Ewi to ostateczny koniec?
    Kurczę jak czytam to dużo par przechodzi kryzys gdy pojawia się dziecko, tyle, że u Was wcześniej się zaczelo. U Nas mąż ma mega cierpliwość, bo ja na zmęczeniu bywam okropna.

    Edit. Pytałaś jakie - pediatra nam zalecała NAN opti pro ha

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 listopada 2016, 13:17

  • ewi0808 Autorytet
    Postów: 2761 333

    Wysłany: 2 listopada 2016, 16:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tak tylko z ciekawości pytałam .
    Nie wiem co będzie. to ni ekryzys wymikajacy z urodzenia dziecka ale z głupoty mojego męża hehe.

    atdc3e5exzk12dxf.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2016, 18:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O tez podaje ha ale bebiko:)

    Raz dziennie i jednak nie codziennie :) wiec tez uwazam ze to nie grzech:D

    Bylismy dzis na 3 kontroli z oczkami i w koncu do szczepienia...na razoe tryska humorem iby mu tak zostalo, strasznie sie boje goraczek i obrzekow ale moze nie bedzie :)

    Ja na razie bez piwa bo zas wystarcza :)
    A tyje pucus, dzis juz 5.2 kg :D

    No ale jak sie je to sie i tyje :D

    Evi kurcze no nieciekawa sprawa, ale skoro podjelas taka decyzje to wazne zeby Tobie bylo z nia dobrze, bo byc razem np ze wzgledu na dziecko tez jest bez sensu..

  • ewi0808 Autorytet
    Postów: 2761 333

    Wysłany: 2 listopada 2016, 18:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a ja nie wiem co zrobie narazie zyje z dnia na dzień ;)
    Kupiłam Femilakter w razie czego zeby miec.
    heh to tylko ja nic nie daje dodatkowo ;) ale pewnoie zaniedłufgo zaczne.

    no ja tez sie bałam szczepien na szczescie obeszło sie bez niczego.
    z oczkami dobrze?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 listopada 2016, 18:44

    atdc3e5exzk12dxf.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2016, 23:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oby i u nas tak bylo:)
    A z oczkami super, takze cieszy:)

    W ogole jestwm taka zakochana, Fifcio praktycznie ciagle sie smieje, po przebudzeniu jak podchodzimy do niego od razu taki banan...teraz zaczynam rozumuec ta szalona milosc :)

    ewi0808 lubi tę wiadomość

  • littleladybird Autorytet
    Postów: 3539 1948

    Wysłany: 3 listopada 2016, 07:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc dziewczyny :* wybaczcie, ze kazalam Wam tak dlugo czekac. Jestesmy juz w komplecie :) mala urodzila sie 25.10. Porod cc po 14h proby sn. Jest zdrowa, ale za duzo czasu minelo od przebicia pecherza plodowego i doszlo do infekcji. Trzymali nas tydzien w szpitalu na antybiotykach. Wyszlysmy 1.11. I uczymy sie siebie na swoim terytorium :D karmimy piersia ;) wrzuce Wam fotke pozniej, bo z telefonu nie umiem :P

    Magdziulla, ewi0808 lubią tę wiadomość

    05ludzik.gif "Życie ma tyle samo wad ile zalet."
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 listopada 2016, 07:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Little wreszcie! gratulacje!!! Czekamy na foto!

    Basiunia Moja też ciągle się chichra i uśmiecha ( no chyba, że akurat płacze;) ) ja się rozpływam, zwłaszcza jak mówi tak słodko - agu. Uwielbiam to!

  • ewi0808 Autorytet
    Postów: 2761 333

    Wysłany: 3 listopada 2016, 07:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Little gratulacje i współczuje długich mek .
    Czekamy na focio. i wiecej inf :)
    Najlepszy jest zaciesz z dziasełkami bez zabków- słodke ,mmmmm

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 listopada 2016, 11:12

    atdc3e5exzk12dxf.png
  • littleladybird Autorytet
    Postów: 3539 1948

    Wysłany: 3 listopada 2016, 11:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sara urodziła się 25.10.16 o godz. 17:14 poprzez cięcie cesarskie. 3270g i 56cm.
    O 3 w nocy zaczęliśmy zbierać się do szpitala, skurcze miałam co 5 minut trwały ok 30 sekund. Rozwarcie na 3 cm. Wszystko byłoby ok, tylko jak to stwierdziła położna mam oporną szyjkę i nie chciała się rozwierać, do 12:00-13:00 (nie pamiętam dokładnie, bo nie kontaktowałam) skurcze były coraz silniejsze a moje rozwarcie nadal tylko 4 cm. dostałam lek (dolargan chyba), który wyciszył skurcze, ale ładnie mnie rozluźnił i rozwarcie poszło. Zaczęły się skurcze parte, ale Sara źle się układała i lekarze wzięli mnie na blok operacyjny. Najlepsze było to, że oni zdecydowali o cc, a położna krzyczy: "widzę główkę, ona nam tu urodzi". Wieźli mnie na blok i cały czas pomagali przeć. Nawet na chwilę przed wkłuciem znieczulenia pozwolili ostatni raz, bo mieli nadzieję, że się uda. Niestety. Znieczulenie miałam od pasa w dół i miało nie boleć, a ja miałam wrażenie, że mnie cały czas szarpią :P najgorzej przy szyciu i strasznie zmarzłam :P Mąż dostał małą od razu, mnie przywieźli po 50 minutach. I spędziliśmy godzinę na sali pooperacyjnej. Na drugi dzień dostałam gorączki i zbadali mi crp, wyszło 127, więc zbadali małą i jej też wyszło podwyższone, więc dostałyśmy antybiotyk i tak trzymali nas do 1.11.
    Opiekę miałyśmy cudowną, każda osoba traktowała nas z sympatią i wyrozumiałością :) a Sara podbiła serca wszystkich lekarzy :D nawet w dniu wypisu na wizycie neonatolog śmiał się i próbował znaleźć powód, by jeszcze nas zatrzymać :P

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 listopada 2016, 17:54

    ewi0808 lubi tę wiadomość

    05ludzik.gif "Życie ma tyle samo wad ile zalet."
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 listopada 2016, 11:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Little!!! gratulacje <3
    Przykro mi ze tyle cierpiałaś ale zostało Ci to wynagrodzone!!

    Ale ona śliczna!!!


    U mnie nic nowego..12 grudnia idziemy do kliniki

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 listopada 2016, 11:35

  • ewi0808 Autorytet
    Postów: 2761 333

    Wysłany: 3 listopada 2016, 12:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Little śliczna. szkoda ze az tak Was wymęczyło ale najważniejsze ze wszystko skończyło sie dobrze. :))

    A jak sie teraz czujesz ?

    Madziulla jakas sprawdzona ta klinika?

    atdc3e5exzk12dxf.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 listopada 2016, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak poczytalam posprawdalam opinie :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 listopada 2016, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Little moje gratulacje:** slicznotka:))

    Biedna no swije trzrba przejsc...dobrze ze waS nie rozdzielili (jak nas:() i dobrze ze juz wszytsko w porzadku:))
    Dbajcie o siebie, Ty duzo odpoczywaj bo po cc to wiem ze szalu nima jesli chodzi o sily:/

    A jak maz ? Odnajduje sie w nowej roli? Pomaga?:))

    Madziulla trzymam kciuki zeby juz ta klinika pomogla...sciskam:***

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2016, 11:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Little jest przesłodka. I jakie włoski już ma.

    Madziulla powodzenia w takim razie, inseminację robicie? Kiedy trzymać kciuki?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2016, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To zależy co w klinice powiedza i jakie wyniki badań będą. Ja mam plan na inseminacje pierwsza wizyta 12 grudnia wiec zabieg pewnie w styczniu

‹‹ 834 835 836 837 838 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Brak ochoty na seks... - najczęstsze przyczyny niskiego libido u kobiet

Czym jest libido i jakie czynniki mają największy wpływ na popęd seksualny? Co robić, kiedy brak ochoty na seks? Przeczytaj o najczęstszych przyczynach niskiego libido u kobiet oraz dowiedz się, jak możesz poradzić sobie z tym problemem. 

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego