X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Odpowiedz

35 +

Oceń ten wątek:
  • Bursztyn Autorytet
    Postów: 13182 46207

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agus, zdrowka, chuchaj i dmuchaj na siebie :)
    Pusurek, bardzo slusznie, trzeba wymagac :)

    nick nieaktualny, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Andzia33 lubią tę wiadomość

    477706bb5ioid7xx.jpg
  • slash Autorytet
    Postów: 3192 6436

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 20:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewczyny :)
    Miło Was poczytać.

    A powiedzcie mi jak się okazało że macie te gruczolaki?
    Pusurek i Paszczakin?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 stycznia 2014, 20:31

    nick nieaktualny, malgos741 lubią tę wiadomość

    klz98u696p33kjce.png
  • Kate 75 Autorytet
    Postów: 752 2963

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bursztyn wrote:
    Jest mi bardzo bliskie to co napisalas. Nie masz przekrzywionego beretu :)
    Nie mialam nigdy jakiegos parcia na dziecko, ale odkad jestem na tym forum- jakos bardziej czuje ze chcialabym :)

    Z tym beretem to nie byłabym taka pewna Bursztynku, choć w tej dziedzinie jesteś specjalistą ;) Tyle lat czekałam, częściowo z nie swojej winy, ale jednak.
    Kiedyś Reni napisała, że nie żałuje, bo wykorzystywała ten czas miedzy innymi na podróże, ja też nie siedziałam i nie czekałam na nie wiadomo co,chyba nie byłam gotowa plus trauma po poronieniu, ale jednak jakieś poczucie straconego czasu jest, a teraz obawa, że nie zdążę. Forum daje mi nadzieję, że jednak można, ale też napawa lekkim strachem, że to późno na starania.
    P.S. Reni wyrwałam twoje zdanie i mam nadzieję, że nic nie przekręciłam.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 stycznia 2014, 20:38

    nick nieaktualny, Bursztyn, nick nieaktualny, Reni, nick nieaktualny, Iwone, Mango lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    slash wrote:
    Witajcie dziewczyny :)
    Miło Was poczytać.

    A powiedzcie mi jak się okazało że macie te gruczolaki?
    Pusurek i Paszczakin?

    U mnie klasyka czyli zaburzenia cyklu. Bardzo dlugie cykle z silnym krwawieniem albo dla odmiany mega krotkie. Bujalam sie tak z 5 lat (!), az do trafienia na swietna endokrynolog, ktora wyslala mnie na najprostsze badanie: prolaktyna po obciazeniu metoklopramidem. Jesli wynik jest bardzo wysoki ( a moj byl taki ) to jest to znak, ze to prawdopodobnie hiperprolaktynemia czynnosciowa. Kolejne badanie to rezonans glowy albo tomografia, bo najczesciej przyczyna jest wlasnie gruczolak. Na pocieche: 20% kobiet zyje z gruczolakiem i nie ma o nim pojecia. :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 stycznia 2014, 20:37

    nick nieaktualny, Bursztyn, nick nieaktualny, Kate 75, malgos741, Mango lubią tę wiadomość

  • slash Autorytet
    Postów: 3192 6436

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 20:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki za wyjaśnienie Pusurku.

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    klz98u696p33kjce.png
  • Kate 75 Autorytet
    Postów: 752 2963

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mysza1975 wrote:
    Z tą fasolką to chyba łatwo nie będzie, bo tempka właśnie w dół. W piątek pewnie przyjdzie niewyczekiwana @.


    Mysza na razie @ niema, więc nadzieja jest, a nawet gdyby @ przyszła, to z tego co piszesz jest szansa, aby w nowym cyklu wypróbować "nowego narzeczonego", czego życzę :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 stycznia 2014, 20:43

    nick nieaktualny, mysza1975, nick nieaktualny, EwaT, malgos741, nick nieaktualny, Mango, Andzia33 lubią tę wiadomość

  • Bursztyn Autorytet
    Postów: 13182 46207

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 20:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kate 75 wrote:
    Z tym beretem to nie byłabym taka pewna Bursztynku, choć w tej dziedzinie jesteś specjalistą ;) Tyle lat czekałam, częściowo z nie swojej winy, ale jednak.
    Kiedyś Reni napisała, że nie żałuje, bo wykorzystywała ten czas miedzy innymi na podróże, ja też nie siedziałam i nie czekałam na nie wiadomo co,chyba nie byłam gotowa plus trauma po poronieniu, ale jednak jakieś poczucie straconego czasu jest, a teraz obawa, że nie zdążę. Forum daje mi nadzieję, że jednak można, ale też napawa lekkim strachem, że to późno na starania.
    P.S. Reni wyrwałam twoje zdanie i mam nadzieję, że nic nie przekręciłam.
    no dobrze, moze antenka tylko troche skreca ;) zartuje :)
    Kazdy ma swoj rytm i jest gotowy w swoim czasie, ja tego czasu nie postrzegam jako straconego. Nie mozna robic niczego na sile, bo potem obraca sie to przeciwko nam. Ja czuje sie mniej wiecej ( ;) ) gotowa teraz, wczesniej nie bylam, nie da sie samego siebie przeskoczyc. Wierze, ze bedzie dobrze :)

    mysza1975, nick nieaktualny, Parka, EwaT, nick nieaktualny, Mango, Andzia33 lubią tę wiadomość

    477706bb5ioid7xx.jpg
  • slash Autorytet
    Postów: 3192 6436

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 20:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bursztynku, Kate urlop mierzeniowo temp..
    Ja troszkę zrobiłam sobie urlop od tego, bo jak pamiętacie był moment że już wariowałam. Poprzedni cykl mierzyłam tempkę ale tak na luzie bo nie było serduszek. Ten cykl znów nie mierzę. Może to źle może dobrze, nie wiem, ale bałam się znów presji termometra :) jeśli to tak mogę nazwać.
    I tak nie da się do końca nie myśleć. Bo jak już któraś z Was tuta napisała, że gdy się trochę pozna swój organizm to chcąc nie chcąc sie wie kiedy te czy tamte dni. Czasami sobie myślę, że może byłoby lepiej nie wiedzieć tego wszystkiego, ale z drugiej strony jak pomóc szczęsciu będąc w ogromnej niewiedzy.

    nick nieaktualny, Kate 75, nick nieaktualny, Mango lubią tę wiadomość

    klz98u696p33kjce.png
  • Reni Autorytet
    Postów: 18654 92011

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 20:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja już wolę mierzyć, bo to nie mierzenie jest jeszcze gorsze. Rozmyślanie czy była owu czy nie była. I nikt mi nie powie, że można się zresetować..i przestawić się na nie myślenie.
    Albo sie staram albo nie. Nie można się nie starać trochę. W związku z tym śpię z termometrem przy łóżku

    nick nieaktualny, Kate 75, Bursztyn, malgos741, Iwone, nick nieaktualny, Olena, Mango, Andzia33 lubią tę wiadomość

    2 IUI, 4 IVF ICSI. 70 cs..Naturalsik!!! Mamy Dziedzica! graphics-bees-482908.gifdqpri09ky14nbyvi.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 20:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przepraszam bardo, ze nie na temat ale gdzie jest Caffe, juz pytalam, czy cos przeoczylam?

    Kate 75, nick nieaktualny, Mango, Andzia33 lubią tę wiadomość

  • Reni Autorytet
    Postów: 18654 92011

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Caffe odpoczywa od Nas

    nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

    2 IUI, 4 IVF ICSI. 70 cs..Naturalsik!!! Mamy Dziedzica! graphics-bees-482908.gifdqpri09ky14nbyvi.png
  • Kate 75 Autorytet
    Postów: 752 2963

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bursztyn wrote:
    no dobrze, moze antenka tylko troche skreca ;) zartuje :)
    Kazdy ma swoj rytm i jest gotowy w swoim czasie, ja tego czasu nie postrzegam jako straconego. Nie mozna robic niczego na sile, bo potem obraca sie to przeciwko nam. Ja czuje sie mniej wiecej ( ;) ) gotowa teraz, wczesniej nie bylam, nie da sie samego siebie przeskoczyc. Wierze, ze bedzie dobrze :)

    Dlatego napisałam "jakieś poczucie straconego czasu" do końca straty nie czuję. Zgadzam się, że nie można niczego na siłę, ja nie potrafiłam iść z nurtem, kiedy wszyscy " robili dzieci, to ja dom budowałam, kiedy oni już je mieli ja ślub brałam, wszystko na odwrót, antenka przekrzywiona zdecydowanie ;)
    A tak naprawdę, to nigdy dla niektórych, nie ma dobrego czasu na dzieci, bo za dużo myślą, chcą wszystko ułożyć i zaplanować, załatwić przed, przygotować się, zadbać o zdrowie, kupić lub wyremontować mieszkanie etc. i oni powinni właśnie wpadać, ale tak się przeważnie nie dzieje, a szkoda.
    Żeby nie było powyższe zdanie tyczy się mnie :), a może nie tylko ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 stycznia 2014, 23:24

    mysza1975, nick nieaktualny, Parka, Bursztyn, nick nieaktualny, Andzia33 lubią tę wiadomość

  • Parka Autorytet
    Postów: 1411 6081

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 20:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kate 75 wrote:

    Dopiero wszystko doczytałam, między innymi "psycho rozmówki" i w waszych wypowiedziach zauważyłam kawałek własnych obaw, strachów i lęków, wątpliwości i pytań do samej siebie. Trochę lepiej mi się zrobiło, że nie tylko ja ma obawy a nie tylko oszalałe pragnienie, co u mnie w sumie jedno nie wyklucza drugiego, chciałabym i boję się, czy to znaczy, że beret mam przekrzywiony ? Drugie to wyrzut sumienia, że nie szaleje na punkcie i nie zachwycam się dziećmi (nie stoję nad wózkiem, czy piaskownica i się nie wzruszam) nigdy taka nie byłam i nawet teraz gdy się staram taka nie jestem, ale chcę mieć własne, co prawda dzieci mnie lubią, chyba mają gdzieś moje obawy bynajmniej te w rodzinie nie uciekają, a wręcz odwrotnie, to taka cegiełka do tematu "bereta", o snach pisać nie będę, a też zdarzają się arcy ciekawe w tym temacie. Dziewczyny dobrze, że jesteście i że piszecie :)
    P.S. Ja dopiero trzeci cykl mierzę i nie wiedziałam że można nie lubić termometru, i, że mierzenie i niebieskie kropki tak nakręcają ;)
    Zastanawiam się nad urlopem "mierzeniowo-temperaturowym".

    Kate, nie miej wyrzutów sumienia, ze teraz nie szalejesz na punkcie dzieci - przez okres ciąży głowa Ci się przestawi na Twoje i tylko Twoje dziecko - ja np. nie za bardzo lubię przebywać z obcymi dziećmi, do innych dzieci niż moje mam totalnie obojętny stosunek, wręcz nie mam cierpliwości, a z moimi uwielbiam robić rożne rzeczy i mam do moich mega cierpliwość, wszystko bym za nie oddała :) i tez czuje inna miłość do nich teraz aniżeli jak były niemowlakami. To sie cały czas zmienia, nie umiem tego nazwać, ale ta miłość do nich ewoluuje, a ja czuje jak sama sie zmieniam wraz z ich dorastaniem i bardzo dużo sie od nich uczę!

    Kate 75, Bursztyn, Iwone, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Mango, Andzia33 lubią tę wiadomość

  • Kate 75 Autorytet
    Postów: 752 2963

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 20:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Parka wrote:
    Kate, nie miej wyrzutów sumienia, ze teraz nie szalejesz na punkcie dzieci - przez okres ciąży głowa Ci się przestawi na Twoje i tylko Twoje dziecko - ja np. nie za bardzo lubię przebywać z obcymi dziećmi, do innych dzieci niż moje mam totalnie obojętny stosunek, wręcz nie mam cierpliwości, a z moimi uwielbiam robić rożne rzeczy i mam do moich mega cierpliwość, wszystko bym za nie oddała :) i tez czuje inna miłość do nich teraz aniżeli jak były niemowlakami. To sie cały czas zmienia, nie umiem tego nazwać, ale ta miłość do nich ewoluuje, a ja czuje jak sama sie zmieniam wraz z ich dorastaniem i bardzo dużo sie od nich uczę!
    agafbh wrote:
    Dzieki Kate za dobre slowo :-)
    Co do przemyslen, rozumiem, to, kazda z nas ma mniejsze lub wieksze obawy, to prawda, ze po pojawieniu sie dziecka w domu, zycie przewraca sie do gory nogami, nigdy nie bylam i nie bede typem matki polki, nie pieje nad dziecmi i drazni mnie , gdy ktos rozplywa sie nad moim ale wiem jedno, ze dziecko to prawdziwy skarb, dla ktorego warto poswiecic wiele ale trzeba tez zachowac cos dla siebie i nie zapomniec o sobie i pozostawic pewna czastke zycia dla siebie i partnera


    Dzięki dziewczyny, za te słowa :)

    Parka, nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

  • Bursztyn Autorytet
    Postów: 13182 46207

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 21:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    slash wrote:
    Bursztynku, Kate urlop mierzeniowo temp..
    mierzenie jeszcze mnie narazie nie zestresowalo, ale podejrzewam ze moze sie tak stac za jakis czas.

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    477706bb5ioid7xx.jpg
  • slash Autorytet
    Postów: 3192 6436

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Reni wrote:
    A ja już wolę mierzyć, bo to nie mierzenie jest jeszcze gorsze. Rozmyślanie czy była owu czy nie była. I nikt mi nie powie, że można się zresetować..i przestawić się na nie myślenie.
    Albo sie staram albo nie. Nie można się nie starać trochę. W związku z tym śpię z termometrem przy łóżku
    no w sumie to masz rację Reni

    Reni, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

    klz98u696p33kjce.png
  • Reni Autorytet
    Postów: 18654 92011

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 21:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kate luzil
    Ja nadal za dziećmi nie przepadam i raczej ich nie polubię
    Ja z tych co chyba Caffe czy Polare kiedyś napisała, że dzieci są jak bąki toleruje się tylko własne..czy jakoś tak.. I pewnie gdyby można by urodzić ok 50 to wtedy bym się za to wzięła a tak czas ucieka. I nie uważam, że coś jest ze mną nie tak..nie rozklejam się jak widzę wózek nie piszcze jak widzę niemowlaka. Noworodki mi się nie podobają więc Kate luzik wszystko ok

    Kate 75, Bursztyn, Parka, nick nieaktualny, Iwone, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Andzia33 lubią tę wiadomość

    2 IUI, 4 IVF ICSI. 70 cs..Naturalsik!!! Mamy Dziedzica! graphics-bees-482908.gifdqpri09ky14nbyvi.png
  • Bursztyn Autorytet
    Postów: 13182 46207

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 21:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kate 75 wrote:
    Dlatego napisałam "jakieś poczucie straconego czasu" do końca straty nie czuję. Zgadzam się, że nie można niczego na siłę, ja nie potrafiłam iść z nurtem, kiedy wszyscy " robili dzieci, to ja dom budowałam, kiedy oni już je mieli ja ślub brałam, wszystko na odwrót, antenka przekrzywiona zdecydowanie ;)
    A tak naprawdę, to nigdy dla niektórych, nie ma dobrego czasu na dzieci, bo za dużo myślą, chcą wszystko ułożyć i zaplanować, załatwić przed, przygotować się, zadbać o zdrowie, kupić lub wyremontować mieszkanie etc. i oni powinni właśnie wpadać, ale tak się przeważnie nie dzieje, a szkoda.
    Żeby nie było powyższe zdanie tyczy się mnie ;), a może nie tylko ;)
    odnajduje sie w tym co napisalas :)

    Kate 75 lubi tę wiadomość

    477706bb5ioid7xx.jpg
  • Kate 75 Autorytet
    Postów: 752 2963

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 21:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Reni wrote:
    A ja już wolę mierzyć, bo to nie mierzenie jest jeszcze gorsze. Rozmyślanie czy była owu czy nie była. I nikt mi nie powie, że można się zresetować..i przestawić się na nie myślenie.
    Albo sie staram albo nie. Nie można się nie starać trochę. W związku z tym śpię z termometrem przy łóżku

    No właśnie tego się obawiam, że jak przestanę, to dopiero mi odpali, że nie wiem co i jak ;)

    Moja gin radzi uwaga "proszę się wyluzować", najgorsza rada jaką słyszałam, bo nie ma porady jak to zrobić. Choć z drugiej strony kobitka ma racje, ze skoro mam regularne cykle, to regularne współżycie w "tych dniach " u mnie pomiędzy 8- 16, powinno przynieść oczekiwany skutek, może jeden miesiąc spróbuję.

    nick nieaktualny, nick nieaktualny, Andzia33 lubią tę wiadomość

  • mysza1975 Autorytet
    Postów: 1524 8805

    Wysłany: 7 stycznia 2014, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mierzenie weszło mi w krew. Budzik dzwoni i sięgam po termometr. To tak jak z braniem Eutyroxu. Na początku myślałam, że to będzie uciążliwe, tabletki do końca życia. A teraz najpierw termometr, potem tabletka, a dopiero potem cała reszta.

    Bursztyn, Kate 75, malgos741, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Olena, Andzia33 lubią tę wiadomość

‹‹ 2052 2053 2054 2055 2056 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mikrobiom intymny a infekcje - wakacyjny niezbędnik

Mikrobiom pochwy to złożony ekosystem mikroorganizmów, który pełni kluczową rolę w utrzymaniu zdrowia intymnego. Jego zaburzenie może prowadzić do różnorodnych dolegliwości, które są szczególnie uciążliwe podczas podróży. W tym artykule przyjrzymy się, jak działa mikrobiom pochwy, jakie czynniki mogą go zaburzyć podczas wakacji, a wreszcie jak skutecznie chronić zdrowie intymne w trakcie podróżowania oraz kiedy warto sięgnąć po sprawdzone wsparcie z apteki.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Obrotowy fotelik tyłem - bezpieczeństwo i funkcjonalność

Fotelik obrotowy to wygoda i bezpieczeństwo w jednym – dzięki funkcji obracania ułatwia wkładanie i wyjmowanie dziecka z samochodu, a także pozwala na łatwe ustawienie tyłem do kierunku jazdy, co jest najbezpieczniejszą pozycją dla najmłodszych pasażerów. Jakie ma jeszcze korzyści?

CZYTAJ WIĘCEJ