35 +
-
WIADOMOŚĆ
-
Hej dziewczęta
Simba ja bym już testowałaale rozumiem że masz wystarczająco dużo stresu w pracy, żeby dokładać sobie stres ubikacyjny
Paszczakinie trzymam mocno
coś mi się wydaje że Samira i Iwcia są zielone mimo iż nie sprawdzają
my się bierzemy do działania, tzn ja, bo ja tu jestem od organizacji tych igrzysk i przygotowuję grunt winem czerwonym i wiesiołkiem
Cafe, czy ja dobrze doczytałam? Ty jeszcze do pracy chodzisz?!
Aniu, świetnie że lepiej się czujesz. Trzymam kciuki za same dobre dni
Moni, córki piękne, ale zazdroszczęale pozytywnie
Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 maja 2014, 14:38
Bursztyn, Sabina, iwcia77, ania.g, samira, Bliska 77, mysza1975, Kate 75, caffe, malgos741, Mango lubią tę wiadomość
-
Reni wrote:kuźwa zapomniałam Wam opowiedzieć mój sen
całego nie pamiętam ale..
śniło mi się, że gotowałam zupę.. na jakiś kurzych chyba stópkach pamiętam że te łapki podczas gotowania jakoś tak obrzydliwie puchły robiły się brązowe fuj.. no i do tego było jakieś mleko kokosowe z puszki..
hmm..
nie pamiętam ale komuś dawałam do spróbowania z puszki to mleko i było obrzydliwe w smaku ale jak się dodało do tej zupy to było takie słodkie.. takie słodko-mdłe.. i potem się zastanawiałam kto to zje, bo aż robiło mi się niedobrze..
i obudziłam się z mdłościami
jakaś fachowa analiza?masz stworzyc jedno n o w e danie z polaczonych skladnikow
a nie zmuszasz sie ostatnio troche do seksu prokreacyjnego?
Reni, Mega, iwcia77, Bliska 77 lubią tę wiadomość
-
Bliska 77 wrote:Bursztynku, odnośnie Twoich objawów, ja ostatnio dość często się tak czuję ale wiadomo, zwalam to na mój stan, natomiast zapomniałam Wam powiedzieć, że po mojej rozmowie z endo, kazała mi zrobić badanie na poziom witaminy D no i oczywiście mam zajebisty niedobór norma jest od 30 (czegoś tam) a ja mam 12, także cos może w tym być, dostałam dawke wit D3 2000 iu i po miesiacu mam powtórzyć badanie
badanie krwi rozwieje watliwosci
nasloneczniaj sie ile sie da, oczywiscie jesli sie daBliska 77 lubi tę wiadomość
-
zmuszam.. wczoraj się mój chuop obraził, bo się dobierał a ja go pogoniłam.. powiedziałam, że rzygać mi się chce od tego
, że nie cierpię i mam go po dziurki w nosie..
chyba odłożymy te starania na jakiś czas..i zrobimy sobie przerwę z
Bursztyn wrote:gotowanie to jest proces tworzenia, masz dwa skladniki te puchnace kawalki miesa + bialy plynmasz stworzyc jedno n o w e danie z polaczonych skladnikow
a nie zmuszasz sie ostatnio troche do seksu prokreacyjnego?Bursztyn, Bliska 77, malgos741 lubią tę wiadomość
-
Reni wrote:zmuszam.. wczoraj się mój chuop obraził, bo się dobierał a ja go pogoniłam.. powiedziałam, że rzygać mi się chce od tego
, że nie cierpię i mam go po dziurki w nosie..
chyba odłożymy te starania na jakiś czas..i zrobimy sobie przerwę z
no i ten sen to wlasnie odzwierciedla....Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 maja 2014, 15:01
Reni lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyBursztyn wrote:az sie boje zapytac czy se jaja robisz czy na powaznie? uraz mam...
Nie wierze, ze masz uraz.
Staram sie byc obiektywnym czlowiekiem, dlaczego mam nie pochwalic czegos, co mi sie podoba? Ale moge tez wyrazic zdanie, jesli cos mi nie pasi. -
Reni wrote:zmuszam.. wczoraj się mój chuop obraził, bo się dobierał a ja go pogoniłam.. powiedziałam, że rzygać mi się chce od tego
, że nie cierpię i mam go po dziurki w nosie..
chyba odłożymy te starania na jakiś czas..i zrobimy sobie przerwę z
a ja miałam od razu identyczne skojarzenia jak Bursztyn - gotowanie - łączenie i tworzenie....w górze sterczące kurze łapki (kura nioska) i to zalane słodkawym białym mleczkiem, od którego Cię jednak mdli i nie smakuje....Ale w efekcie zupa wyszła - więc robisz to dla efektu końcowego....
Może zaprogramuj się Reni na jakieś smaczne danie....z mężem...Bo aż mu współczuję trochę - i Ty tez jakby gówno z tego masz...
Jakiś może sushi sobie wyśnij..- łosoś (ikra) i te sprawy...
Bursztyn, Reni, Bliska 77, mysza1975, Sabina, Mango lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyTo ja Wam teraz napisze, jak piorunujaco potrafi dzialac norweska sluzba zdrowia, ku pokrzepieniu serc ( tych, co sie w Polsce ostaly ).
Zdiagnozowali u mnie ta cukrzyce ciazowa. Poszlo skierowanie do szpitala. 10 dni pozniej, kiedy ja juz bylam zaawansowana w mierzeniu cukru i diecie ( fakt, ze mialam o tym pojecie ), dzwoni szpital i zaprasza za kolejny tydzien na nauke mierzenia cukru we krwi. Dziekuje wiec grzecznie, ze nie skorzystam z propozycji, bo robie to juz od ponad tygodnia, mierze i spozywam zdrowo, i liczylam na wizyte u ginekologa. W sluchawce zdziwienie. Po chwili kolejny telefon, ze bedzie jednak ginekolog i mam przyjsc za 2 tygodnie, wczesniej sie nieda. Ok, nastawiam sie. Dzis dostaje list, z terminem tym co miby do ginekologa, ale tym razem jest to spotkanie z pania diabetolog, by nauczyla mnie, jakie produkty sa dobre w diecie cukrzycowej.
Przyznam, ze rece mi opadly.
Mam nadzieje, ze w kwestii porodu bedzie sie mozna z nimi jakos sprawniej dogadac.Bozia3, Alis, ania.g, Bliska 77, mysza1975, Sabina, malgos741, iwcia77, Mango lubią tę wiadomość
-
Pusurek wrote:To ja Wam teraz napisze, jak piorunujaco potrafi dzialac norweska sluzba zdrowia, ku pokrzepieniu serc ( tych, co sie w Polsce ostaly ).
Zdiagnozowali u mnie ta cukrzyce ciazowa. Poszlo skierowanie do szpitala. 10 dni pozniej, kiedy ja juz bylam zaawansowana w mierzeniu cukru i diecie ( fakt, ze mialam o tym pojecie ), dzwoni szpital i zaprasza za kolejny tydzien na nauke mierzenia cukru we krwi. Dziekuje wiec grzecznie, ze nie skorzystam z propozycji, bo robie to juz od ponad tygodnia, mierze i spozywam zdrowo, i liczylam na wizyte u ginekologa. W sluchawce zdziwienie. Po chwili kolejny telefon, ze bedzie jednak ginekolog i mam przyjsc za 2 tygodnie, wczesniej sie nieda. Ok, nastawiam sie. Dzis dostaje list, z terminem tym co miby do ginekologa, ale tym razem jest to spotkanie z pania diabetolog, by nauczyla mnie, jakie produkty sa dobre w diecie cukrzycowej.
Przyznam, ze rece mi opadly.
Mam nadzieje, ze w kwestii porodu bedzie sie mozna z nimi jakos sprawniej dogadac.
czyli gienka nie bedzie? a moze bedziesz miala 2 w 1
Pusurek, Bliska 77 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyBozia3 wrote:a ten Tranik kupuje się normalnie w aptekach?
Ja nic kompletnie już nie zażywam...moja ginka nie zaleca witamin i innych cudów. Może coś na własną rękę bym spróbowała?
http://www.ceneo.pl/4775519
To moj ulubiony.
Kupi sie go w kazdej zdrowej zywnosci w Pl i pewnie w wiekszych marketach.
Tu sie je podaje tez noworodkom, tak jak u nas Vigantol. Znaczy mozna pobierac cala rodzina.
Chlop tez twierdzi, ze przestal skrzypiec w kolanach, od kiedy pije go codziennie.Bozia3, Bliska 77 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyBursztyn wrote:lo matko...
czyli gienka nie bedzie? a moze bedziesz miala 2 w 1
Niet, macanka nie bedzie. Bedzie pogadanka o diecie. Znaczy nie bedzie, bo odwolam ta wizyte, czasu mi szkoda. Toc przeciez w tym czasie to ile ja postow na ovu napisze!pyska_ta, Mega, Sabina, Mango lubią tę wiadomość