35 +
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
chwileczke, Mysza go wywalila a on wrocil z pierdzionkiemReni wrote:Ok
Ja tylko pamiętam jak myszy doradzano wyjeb go, pogoń itp
dobrze, że nie posłuchała. Ślub dziecko itd
iwcia77, nick nieaktualny, SolarPolar, Iwone, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Mega, moremi, nick nieaktualny, kapturnica, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyPrzykro mi Pusurku, nawet nie wiem co napisać bo w głowie mi się nie mieszczą takie rzeczyPusurek wrote:Dam rade. Nie takie rzeczy sie w zyciu dzialy. Potrzebuje teraz tylko spokoju.
Moze sie to jakos ulozy, ja na razie potrzebuje czasu. Fajnie bylo i sie zjebalo. Zycie, nie?
iwcia77, Mega, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
Wina zawsze jest posrodku tylko ze matka nowo narodzonego dziecka instynktownie fokusuje sie na dziecku. Jest zmeczona - bo rodzila, jest zmeczona bo karmi ( moze lepiej dawac butle a nie cyca), jest zmeczona bo ogarnia prasowanie, sprzatanie, gotowanie i na radosc bycia kobieta : piekna, gotowa na amory itp schodzi na plan dalszy przynajmniej w pierwszym okresie. To nie trwa wiecznie ale mezczyzni , nie wiem dlaczego, czuja sie zagrozeni, zepchani na dalszy plan. Mi brakowalo zrozumienia ze to naturalne i nie trwa wiecznie ale moj maz tego nijak nie mogl zrozumiec. Rowniez bylam gotowa na rozwod bo juz nie dawalam rady z jego fochami i nie tylko.Bursztyn wrote:Misiek, bez urazy ale w taim razie jego fochy i pretensje nie sa tak calkowicie bzezzasadne
caffe, nick nieaktualny, Iwone, Bozia3, ania.g, iwcia77, nick nieaktualny, nick nieaktualny, moremi, nick nieaktualny, kapturnica lubią tę wiadomość
-
bo chlopy sa jak male dzieci...niestetySolarPolar wrote:Wina zawsze jest posrodku tylko ze matka nowo narodzonego dziecka instynktownie fokusuje sie na dziecku. Jest zmeczona - bo rodzila, jest zmeczona bo karmi ( moze lepiej dawac butle a nie cyca), jest zmeczona bo ogarnia prasowanie, sprzatanie, gotowanie i na radosc bycia kobieta : piekna, gotowa na amory itp schodzi na plan dalszy przynajmniej w pierwszym okresie. To nie trwa wiecznie ale mezczyzni , nie wiem dlaczego, czuja sie zagrozeni, zepchani na dalszy plan. Mi brakowalo zrozumienia ze to naturalne i nie trwa wiecznie ale moj maz tego nijak nie mogl zrozumiec. Rowniez bylam gotowa na rozwod bo juz nie dawalam rady z jego fochami i nie tylko.
a do prasowania, sprzatania i gotowania trzeba bylo zatrudnic pania
Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 stycznia 2015, 23:03
Iwone, moremi lubią tę wiadomość
-
Ale wiem ze to jest problem chwilowy, ciezki ale do przejscia. Pusur dacie rade. Przeciez dla Was wil gniazdko "Kopara" i tym okazywal milosc.
Iwone, Reni, Bozia3, iwcia77, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Mega, moremi, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
Dalismy rade pomimo wszystko i teraz jest raz dobrze raz zle . Sielanki nie ma ale dziecko go kocha, w lozku jest ok, czasami smiejemy sie, bawi nas wlasne towarzystwo - choc ja lubie biesiady z kolezankami . Duzo w nas sprzecznosci ktorych nie widzialam Przed - milosc jest slepa:-)Bursztyn wrote:przykro mi...
malgos741, Bozia3, Bursztyn, nick nieaktualny, iwcia77, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Mega, moremi, nick nieaktualny, kapturnica lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyTo nie jest wcale głupie. U mnie jak dochodzi do poważnych kłótni to sprawa się zawsze rozwiąże w końcu smsami jak M jest w pracy. Może i jest to dziwny sposób ale w ten sposób wszystko sobie na spokojnie wyjaśnimy, wyrzucimy co kogo boli a jak wraca z pracy to pozostaje ostatni etap godzenia się, czyli bzykanko.paszczakin wrote:Jej Pusur, bardzo mi przykro, ze sie az tak zjebalo.. Juz duzo zostalo powiedziane na ten temat na forum, ja tylko jeszcze powtorze, ze jak chcecie rozmawiac, a nie potraficie (czy on nie potrafi), to forma pisana jest dobrym sposobem. Ja sie zawsze plącze przy awanturach i nie potrafie sie wyslowic, albo zalewam sie lzami i wyslowic sie nie moge tak, ze moje argumenty samej sobie wydaja sie niespojne. A na papierze/kompie mozna sobie wszytsko przeczytac, poprawic, wykasowac.. Wiem, ze to glupio brzmi: "napisz", ale chyba jednak lepiej cos takiego zaproponowac niz stracic mozliwosc zrozumienia drugiej osoby..
Bozia3, Bursztyn, nick nieaktualny, nick nieaktualny, iwcia77, nick nieaktualny, Mega, moremi, SolarPolar, Mango lubią tę wiadomość
-
To nic nie da zwykle...ja uważam, że Polar ma rację. W tej pierwszej fazie kobieta przestawia się bardziej na bycie matką niż kochanką. Jakoś tak to chyba natura obmyśliła....I nawet jeśli jakaś Pani za Ciebie posprząta i wypierze, to i tak mentalnie pozostajesz bardziej matką - bo dziecku wtedy jesteś bardziej potrzebna...Bursztyn wrote:bo chlopy sa jak male dzieci...niestety
a do prasowania, sprzatania i gotowania trzeba bylo zatrudnic pania
Mega, SolarPolar lubią tę wiadomość
-
Pusur - ja nie znam sytuacji, ale jakoś intuicyjnie wydaje mi się, że dacie radę....nie naciskaj go za mocno i zostaw w spokoju - nie pisz, nie dzwoń - niech on sam zacznie działać...Najwyraźniej Was kocha i Ty jego też....a rady w stylu co powinien zrobić, a co nie powinien nic nie dadzą....Każda z nas na jakimś etapie życia też nie była dojrzała i zachowała się jak palant..a potem, w takiej samej sytuacji zewnętrznej już inaczej - dojrzalej...taki lajf...
nick nieaktualny, Mega, nick nieaktualny, moremi, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
nie chodzilo mi o bycie kochanka tylko o poswiecanie facetowi uwagi, ogolnie pojetejBozia3 wrote:To nic nie da zwykle...ja uważam, że Polar ma rację. W tej pierwszej fazie kobieta przestawia się bardziej na bycie matką niż kochanką. Jakoś tak to chyba natura obmyśliła....I nawet jeśli jakaś Pani za Ciebie posprząta i wypierze, to i tak mentalnie pozostajesz bardziej matką - bo dziecku wtedy jesteś bardziej potrzebna...
ale nie bede wchodzic w dyskusje bo znowu beda to spekulacje na bazie niczego
nick nieaktualny, moremi, Reni lubią tę wiadomość
-
To jest wtedy bardzo trudne - dziecko absorbuje CIę prawie w całości. Potem to mija, ale takie są początki...a faceci stają się zazdrośni i drażliwi...na punkcie poświęcanej im uwagi, łóżka itp.....Bursztyn wrote:nie chodzilo mi o bycie kochanka tylko o poswiecanie facetowi uwagi, ogolnie pojetej
ale nie bede wchodzic w dyskusje bo znowu beda to spekulacje na bazie niczego
Co dojrzalsi dają radę i przetrwają to...
nick nieaktualny, nick nieaktualny, SolarPolar, kapturnica, caffe lubią tę wiadomość
-
Wlos sie jezy na glowieBozia3 wrote:To jest wtedy bardzo trudne - dziecko absorbuje CIę prawie w całości. Potem to mija, ale takie są początki...a faceci stają się zazdrośni i drażliwi...na punkcie poświęcanej im uwagi, łóżka itp.....
Co dojrzalsi dają radę i przetrwają to...
Dobrze, ze mam tabletki
"Pół Tussicodinu – na kaszel po fajkach. Z krzyżykiem na ból głowy, też po papierosach. I pół Leriwonu – przeciwko czarnym myślom przed snem i depresji, i ułatwia zaśnięcie. I pół Imovane – na sen pierwszy. I do tego pół Stilnoksu – aby ten sen podtrzymać. I Aspirynę – profilaktycznie. Prozac – na chęć życia. Geriavit – na się niestarzenie. Memotropil – na lepsze funkcjonowanie metabolizmu mózgu. Etopirynę – profilaktycznie." A. Miauczynski
Dobranoc wiedzmy
Bozia3, Aasiula, ania.g, nick nieaktualny, Mega, nick nieaktualny, nick nieaktualny, nick nieaktualny, moremi, iwcia77, Reni, SolarPolar, nick nieaktualny, kapturnica, Niuta lubią tę wiadomość
-
Aasiula ty od razu melduj z rana jak sytuacja na froncie

Uciekam spać, spokojnej nocki
nick nieaktualny, iwcia77, Iwone, nick nieaktualny, moremi, nick nieaktualny, nick nieaktualny, kapturnica lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny









