35 +
-
WIADOMOŚĆ
-
Niuta, a ja myślałam, że napisałaś o kocie, ze chory psychicznie w kontekście tego, że ovu na pewno była.
Hehehe, bo ktoś tu pisał, że koty wyczuwają cionżę, to może i ovu by wyczuły
I tak sobie pomyślałam, że kot ci sfiksował bo wyczuło ovu, o której zaraz potem napisałaś .
Peppa- nie martw się. Będzie dobrze. My tu wszystkie ściskamy cały czas kciuki. Widzisz? Udało się przejść "ten" drażliwy etap. Ta ciąża jest inna, donosisz ją bez problemu tylko się nie schizuj, bardzo cię proszę. Zwalczaj stres. Nie wiem- książka, muzyka, kąpiel w bąbelkach? Wycisz się i myśl pozytywnie.
Natka- z tego co kojarzę to dziś mija rok? To naturalne, że myślisz. Na to potrzeba czasu. Co do lekarza- jeśli miałabym takie odczucia jak Ty na pewno poszłabym jeszcze do innego na konsultacje. Na pewno.Sabina, peppapig, Niuta, Mega, caffe, kkisia, Aasiula, gosia7122 lubią tę wiadomość
-
Mega wrote:Bry w czwartek...
Nie bede sie dzisiaj wysilać i na obiad robię makaron (szerokie paski) z piersią kuraka w sosie z pomidorów z puszki....nic mi sie nie chce, poza tym od wtorku wlazł mi taki ból do nogi - promieniuje od biodra do kolana, ze ledwo chodzę. Jak mi nie przejdzie do konca tygodnia to musze szukać neurologa...super.... SKS
Mega- zdrówka życzę. A na razie może nie chodź za dużo- masz dla kogo robić obiad to znaczy, że masz pomocnikówNiech pomagają, a Ty do lekarza.
Sabina, Mega, kapturnica, kkisia, Aasiula lubią tę wiadomość
-
wszystkie te porady, fora i zdjęcia skutków palenia fajek są o kant dupy potłuc
ja fajki kupowałam to brałam zawsze te z rakiem prostatychodziłam do wujka do szpitala płuc na onkologie i to też na mnie nie robiło wrażenia
rzucałam 3 razy (1 na dwa lata, 2 na trzy miesiące i teraz na wieki)
rzucanie na raty jest do dupy ..to jak przedłużanie agonii
a epapierosy sorry dziewczyny ale dla mnie to taki gadżet dla frajerów co mają chuj nie charakter
braki nikotyny można zaspokoić chemią typu desmoxan ale tak na prawdę to co przeszkadza najbardziej to ten nawyk sięgania po fajka
ja jak rzucałam to wychodziłam z pracy innym wyjściem, bo tamto kojarzyło mi się z sięgnięciem po fajka, zaczęłam jeździć autobusem, bo w aucie w korkach jarałam na potęgę, pod ręką zawsze miałam przegryzki i niestety trzeba mieć jakieś zajęcie, żeby nie myśleć.
Rzucałam przy pomocy nikoret microtab, drugi raz przy pomocy plasterków
za trzecim bez niczego - ale to było już chciane, świadome i wymarzone rzucenie! Na poważnie podeszłam do tematu ciąży i dziecka.
Iwone musisz mieć w sobie jednak dużo samozaparcia, bo bez tego nawet palec Boży Ci nie pomoże.
Powodzenia. Życie bez dymu jest cudowne. I pamiętaj ćwicz, bo dupa rośnieJakieś badania były przeprowadzone, że przy odstawieniu fajek w pierwszym roku może wskoczyć 10-12 kg
i po roku powinno wszystko wrócić do normy. Mi wskoczyło w 3 msce 12 kg!
i qźwa nie chce wyskoczyć
moremi wrote:Iwon, trzymam kciuki z calych sił
Pierwszy dzień kuracji i moim zdaniem rewelacyjnie. Oby tak dalej.
Mi pomagało czytanie forum o skutkach rzucania palenia. Wiedzialam czego mogę się spodziewać i cieszyłam się, że tak dobrze mi poszło
No i Allen Carrpodsyłałam kiedyś link do pdf.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 stycznia 2015, 09:32
ComeToMeBaby, Iwone, Sabina, mamatrojki80, moremi, Mega, malgos741, kapturnica, kkisia, caffe, Bozia3, Aasiula, gosia7122 lubią tę wiadomość
-
ComeToMeBaby wrote:Natka- z tego co kojarzę to dziś mija rok? To naturalne, że myślisz. Na to potrzeba czasu. Co do lekarza- jeśli miałabym takie odczucia jak Ty na pewno poszłabym jeszcze do innego na konsultacje. Na pewno.
Peppa, no właśnie...badania. i tak fajnie że mam tą prolaktynę. Po poronieniu ruszyła mi laktacja na która dostałam bromka, pamiętam że jak byłam na usg jeszcze przed pierwsza miesiaczką PP to mi gin pokazał piekny 2cm pęcherzyk i teraz się zastanawiam czy to że wtedy ładnie urosło to był efekt bromka czy po prostu przypadek, wszystko wskazuje na to ze u mnie od czasu do czasu jakies jajo sie pojawia, w końcu byłam 2 razy w ciąży. Mam pakiet w slaskich labach, typowo hormonalny, poszukam zaraz co tam jest właściwie, czy to się opłacapeppapig, Sabina, ComeToMeBaby, gretka, kkisia, caffe, Aasiula lubią tę wiadomość
-
moremi wrote:Sabinka, to na razie się nie staraj. Weź może antyki na kolejny cykl, a jak się uspokoisz, to wrócisz do starań.
peppapig lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnymoremi wrote:Sabinka, to na razie się nie staraj. Weź może antyki na kolejny cykl, a jak się uspokoisz, to wrócisz do starań.
-
Dzień dobry
Peppa, znam ten strach zaglądania w gacie. Wiem że sobie mogę pogadać ale będzie dobrze
A jak tam nasza Małgosia, nie daje znaku życia?Mega, malgos741, kapturnica, gretka, peppapig, kkisia, Aasiula, gosia7122 lubią tę wiadomość
Matka fantastycznej 4 -
Reni, eeej ja nie pisałamo forach o skutkach palenia, ale o skutkach RZUCANIA palenia. Różnica jest. Chodziło o to, jak mój organizm może reagować na rzucenie i jak temu zaradzić.
Poza tym również jestem przeciwna stosowaniu nikotyny w walce z nikotyną. Desmoxan i tabex zawierają cytyzynę, która działa na te same receptory co nikotyna powoli ją wypierając. Niektórym pomaga świadomość, że się wspomagają. Ja odstawiłam jednocześnie tabexy i fajki (nie przeszłam kuracji). Za to psychicznie byłam nastawiona na walkę z nałogiem.
I zgadza się - na początku waga leci do przodu. Ja szalałam 5 dni w tygodniu na aerobikach, fitnesach itd. Do tego niewiarygodne wręcz ilości wody.
Po trzech miesiącach miałam swoją wagę
ComeToMeBaby, Iwone, Reni, kkisia, Aasiula lubią tę wiadomość
-Jack, jestem w ciąży!
-Nie przypominam sobie, żebyśmy...
-Byłeś pijany!
-Aż tak - nigdy! -
ej, laski. czytam sobie właśnie instrukcje do testów ovu (bo ja świeżak w tym temacie) i proszę mi wyjasnić jedną rzecz: tu napisali żeby testować 1 raz dziennie, a zdarzało mi się ostatnio czytać, że testujecie np. ze dwa razy- rano i wieczorem. o co kaman?
moremi, Aasiula lubią tę wiadomość
-
Sabina wrote:Morek nie bede brac antykow bo nie ma po co. Maz i tak na weekendy. Bede go trzymac na dystans. Nie wiem co mi sie porobilo
I nie przejmuj się tym, że "coś się porobiło". To akurat jest normalna reakcja.
Peppa, ja wierzę, że wszystko będzie dobrze. Głowa do górySabina, Mega, peppapig, kkisia, Aasiula lubią tę wiadomość
-Jack, jestem w ciąży!
-Nie przypominam sobie, żebyśmy...
-Byłeś pijany!
-Aż tak - nigdy! -
Mega wrote:Kapta śniłaś mi sie dzisiaj, ty Elfik i Pepa, ja i jeszcze ktos z forum (sory nie pamietam) pojechałyśmy gdzieś razem - wasza trojka z ogromnymi brzuchami i wszystkie razem zaczelyscie rodzic a my musiałyśmy was odstawiać do szpitala, zapomniałysmy rzeczy wiec wy w szpitalu, a my sie wracałyśmy, potem nie mogłam was znaleźć, umordowalam sie jak dziki osioł...i sory, ale nie wiem co każda z was urodziła ... Taka sytuacja
moremi, Sabina, Mega, Reni, gretka, kkisia, Aasiula, Arwena lubią tę wiadomość
-
ComeToMeBaby wrote:ej, laski. czytam sobie właśnie instrukcje do testów ovu (bo ja świeżak w tym temacie) i proszę mi wyjasnić jedną rzecz: tu napisali żeby testować 1 raz dziennie, a zdarzało mi się ostatnio czytać, że testujecie np. ze dwa razy- rano i wieczorem. o co kaman?
ComeToMeBaby, Sabina, kkisia, Aasiula, Arwena lubią tę wiadomość
-Jack, jestem w ciąży!
-Nie przypominam sobie, żebyśmy...
-Byłeś pijany!
-Aż tak - nigdy! -
Natka_79 wrote:Dobry,
kiepska nocka za mną, w głowie ciągle mieliła mi sie diagnoza, temat ciąży i porodu którego nie będzie. Ech, jakby wszystko było dobrze to może moje dziecko już by było a tak to kto wie kiedy się doczekam....same kłody w tym temacie. No ale trzeba działać.
Byłam z rana u gina z tym moim opisem po usg i trochę się podłamałam. Pytała mnie czy w tą ostatnią ciąże zaszłam naturalnie, potwierdziłam choć zasugerowałam że zajeło mi to ponad 2 lata. Także jej pomysł na mnie to tylko inofem, nie wiedziała że jest bez recepty. Troche mi się to wydaje mało, a i jeszcze dostałam skierowanie na zbadanie prolaktyny. Zrobie badania i pójde do innego gina skonsultować to wszystko, ja nie mam czasu na testy czy inofem zadziała czy nie. A i jeszcze mam badać sobie w domu poziom cukru no i wprowadzić sobie dietę. A i na razie mam tego inofemu nie brać, ale doszłam do wniosku że skoro jeszcze do owu jest pare dni to jednak wypije parę saszetek, moze cos pomoże, choć wszystko owskazuje że ten cykl jest zmarnowany. Ech, no jestem rozczarowanamoremi, Sabina, Natka_79, kkisia, Aasiula lubią tę wiadomość
-
Reni wrote:wszystkie te porady, fora i zdjęcia skutków palenia fajek są o kant dupy potłuc
ja fajki kupowałam to brałam zawsze te z rakiem prostatychodziłam do wujka do szpitala płuc na onkologie i to też na mnie nie robiło wrażenia
rzucałam 3 razy (1 na dwa lata, 2 na trzy miesiące i teraz na wieki)
rzucanie na raty jest do dupy ..to jak przedłużanie agonii
a epapierosy sorry dziewczyny ale dla mnie to taki gadżet dla frajerów co mają chuj nie charakter
braki nikotyny można zaspokoić chemią typu desmoxan ale tak na prawdę to co przeszkadza najbardziej to ten nawyk sięgania po fajka
ja jak rzucałam to wychodziłam z pracy innym wyjściem, bo tamto kojarzyło mi się z sięgnięciem po fajka, zaczęłam jeździć autobusem, bo w aucie w korkach jarałam na potęgę, pod ręką zawsze miałam przegryzki i niestety trzeba mieć jakieś zajęcie, żeby nie myśleć.
Rzucałam przy pomocy nikoret microtab, drugi raz przy pomocy plasterków
za trzecim bez niczego - ale to było już chciane, świadome i wymarzone rzucenie! Na poważnie podeszłam do tematu ciąży i dziecka.
Iwone musisz mieć w sobie jednak dużo samozaparcia, bo bez tego nawet palec Boży Ci nie pomoże.
Powodzenia. Życie bez dymu jest cudowne. I pamiętaj ćwicz, bo dupa rośnieJakieś badania były przeprowadzone, że przy odstawieniu fajek w pierwszym roku może wskoczyć 10-12 kg
i po roku powinno wszystko wrócić do normy. Mi wskoczyło w 3 msce 12 kg!
i qźwa nie chce wyskoczyć
Gdybym miała na tyle samozaparcia już pewnie dawno bym rzuciła, ale ja go nie mam. Nawet jak byłam w ciąży nie potrafiłam rzucić. Wiedziałam że źle robię, ale to było silniejsze.
W ciąży ze starszym synem nałóg był tak duży, że budziłam się w nocy żeby zapalić, przed ciążą mi się to nie zdarzało, przy młodszym udało mi się jedynie ograniczyć.
Głupio i bez sensownie tłumaczyłam się sama przed sobą, że paląc przed ciążą nie powinnam w ciąży rzucać palenia i że gdybym nie paliła, to urodziłabym duże dziecko.
Na szczęście urodziłam dzieci zdrowe z wagą 3400 i 3700 i jak na razie dzieci mi nie chorują, nie mają alergii i jakiś innych schorzeń.
Jak pisałam wcześniej, nie wiem czy mi się uda rzucić, ale ograniczenie do połowy i tak jest dla mnie sukcesem. Może potrzebuję więcej czasu?
Tak czy siak, każda podjęta przeze mnie próba może mnie doprowadzić do pożegnania się z nałogiem na dobre i mam nadzieję że kiedyś się uda.Mega, malgos741, ComeToMeBaby, BISCA, Reni, gretka, kkisia, caffe, Aasiula, Bozia3, gosia7122 lubią tę wiadomość
-
Sabina wrote:Przyznam sie Wam do czegos.
Boje sie powrotu do staranyaki mam w sobie lek, ze cos strasznego. I tak wlasciwie nie wiem czego sie tak boje
Nie chce wracac do Twojej straty bo to bolesny temat dla Ciebie ale wstrzasneła ona mna wtedy tak ,ze na sama mysl o kolejnym usg sie jawnie boje.Boje sie tego samego..I niech która mówi co chce ,ze histeria itd.Ale to siedzi głeboko w środku .Strach ,ze sie nie zob aczy tego serduszka...Mega, Sabina, gretka, peppapig, kkisia, caffe, Aasiula, Arwena lubią tę wiadomość
-
Reni wrote:Powodzenia. Życie bez dymu jest cudowne. I pamiętaj ćwicz, bo dupa rośnie
Jakieś badania były przeprowadzone, że przy odstawieniu fajek w pierwszym roku może wskoczyć 10-12 kg
i po roku powinno wszystko wrócić do normy. Mi wskoczyło w 3 msce 12 kg!
i qźwa nie chce wyskoczyć
Hmmm no to nie chce wyskoczyc nie tylko TobieSabina, Reni, Iwone, peppapig, kkisia, Aasiula lubią tę wiadomość