X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Odpowiedz

35 +

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SolarPolar wrote:
    Wacia ja mam
    Malutka dzialeczke pracy w nij malo w i taj chuj nic nie ma bo ta Danka wszystko zrowna z ziemia!
    Taka z niej specjalistka?

    Mega lubi tę wiadomość

  • SolarPolar Autorytet
    Postów: 3132 15545

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mamatrojki80 wrote:
    Piękna :-) moje dzieciaki by oszalały z radości.
    O zdjecie juz stare ale zrobie nowsze. Nie ma jak Luna Iwon!

    iwcia77, Iwone lubią tę wiadomość

  • ComeToMeBaby Autorytet
    Postów: 13280 36984

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ola_35 wrote:
    Wiesz ja w pracy mam przeróżne szkolenia z technik negocjacji. Często na tych szkoleniach przytaczamy klientów "trudnych", tzn bardzo wrogo nastawionych do nas, niedostępnych. Kiedys szkoleniowiec nam poradził, aby takiej osobie powiedzieć o rzeczy, która nam się w niej podoba-koniecznie musi to być prawda, coś co naprawdę dobrze robi-niekoniecznie rzecz związana z działalnością , ale także z zycia prywatnego. Uwierz mi, że to skutkuje . Nie chodzi tutaj o jakies lizustwo. Mi na początku ciężko przechodziło to przez gardło , bo te osoby były tak wredne , ze powiedzenie im coś miłego było niedopomyslenia i nic takiego u nich nie mogłam znaleźć , ale jednak zawsze coś było. Osoba taka zmieniała nastawienie do mnie. Traktowały mnie już bardziej przyjaźnie. Może spróbuj.

    hmmm.... co znajdujesz miłego w swojej teściowej?
    niech pomyślę:
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    ? muszę jeszcze pomyśleć.

    może i to sposób. ale jak są takie sytuacje to nie chce mi się wogóle gadać.
    oni pewnie myślą, że jestem niemowa ;)

    iwcia77 lubi tę wiadomość

    Kometowy Kosmita- lądowanie 21.10.2016 :-)
    c5e015d88e.png
  • ComeToMeBaby Autorytet
    Postów: 13280 36984

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bozia3 wrote:
    Burszta już odjechała w siną dal...:) Spędziłyśmy razem kilka godzin, ale za mało - bo wcale się nie nagadałam z nią..:)
    W każdym razie to ciekawe zjawisko - znać kogoś z forum, kto przezywa przecież wszystkie te historie - a potem móc spotkać się w realu i dotknąć opowiadanego :)
    no. kurdę.
    a do mnie nikt nie chciał wpaść w Łorsołie na kawę do Blue City.
    foch.

    iwcia77, Bozia3 lubią tę wiadomość

    Kometowy Kosmita- lądowanie 21.10.2016 :-)
    c5e015d88e.png
  • Zofia8 Autorytet
    Postów: 2480 7001

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    macduska wrote:
    Piszę w połowie z zaświatów- ciśnienie- 45/80... :-\

    skutkiem ubocznym Qlairy moze byc ale wysokie cisnienie. Poradz sie szybko lekarza.

    Zofia8
  • moremi Autorytet
    Postów: 9224 46976

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    macduska wrote:
    A bo sama mam w cholerę działki i dom i mnie wkurwia to wszystko. Ciągle mam poczucie niezrobienia czegoś... A to drzewka nie przyciete, a to w huj trawy do koszenia, a to chwasty w ogródku lub w warzywniku, a to płot się psuje, a ostatnio zobaczyłam że nowa piękna kostka brukowa jest ujebana błotem...
    Marzę o małym domku na 5 arowej działce lub zgoła o mieszkaniu w wieżowcu....:-\
    Eeee tam, my kozy zatrudnimy :-) nic nie będzie rosło, nic zupełnie :-)

    Misiek, a nie lepiej Dankę wysterylizować? Nie będzie się panna tak męczyła.

    iwcia77, nick nieaktualny, gosia7122 lubią tę wiadomość

    -Jack, jestem w ciąży!
    -Nie przypominam sobie, żebyśmy...
    -Byłeś pijany!
    -Aż tak - nigdy!
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zofia8 wrote:
    skutkiem ubocznym Qlairy moze byc ale wysokie cisnienie. Poradz sie szybko lekarza.
    Jutro jestem z nim umówiona, może jakoś dociągnę...

  • Zofia8 Autorytet
    Postów: 2480 7001

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magda* wrote:
    a ja dzis w sumie fajny obiad zrobiłam,pieczone bataty ze świezym tymiankiem do tego dip jogurtowy,sałatka z buraków,wszystko pyszne,dobrze przyprawione,lekko kwaskowate
    a mnie zemdliło po tym wszystkim,no cóz uroki 1 trymestru ;)

    Tymianku nie powino sie stosowac w ciazy.

    nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

    Zofia8
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moremi wrote:
    Eeee tam, my kozy zatrudnimy :-) nic nie będzie rosło, nic zupełnie :-)

    Misiek, a nie lepiej Dankę wysterylizować? Nie będzie się panna tak męczyła.

    Kiedy można sterylizować suczkę?

  • moremi Autorytet
    Postów: 9224 46976

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SolarPolar wrote:
    O zdjecie juz stare ale zrobie nowsze. Nie ma jak Luna Iwon!
    Tak się zastanawiałam czy to nie o tej pseudohodowli pisali dzisiaj w jakiejś gazecie. Na Śląsku facet hodował owczarki niemieckie w fatalnych warunkach i bez pozwoleń. Zaraz może link znajdę.

    -Jack, jestem w ciąży!
    -Nie przypominam sobie, żebyśmy...
    -Byłeś pijany!
    -Aż tak - nigdy!
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ComeToMeBaby wrote:
    no, jestem.
    kończąc swoją wcześniejszą wypowiedź: mój m jest wychowany w wierze katolickiej, ale czy wierzący? hmm... wierzący. ale instytucja kościoła i te wszystkie skandale go skutecznie zniechęcają. myślę, ze swobodnie może się obejść bez kościoła. odkąd się znamy to chyba nie był w kościele (?). Wiarę nosi w sobie, gdzieś głęboko. On sam mówi, ze mu na kościelnym nie zależy a i mnie zmuszać nie będzie. Jak jego matka usłyszała raz, drugi i trzeci że nie i nie przyjęła do wiadomości spokojnej rzeczowej rozmowy to jej też powiedział już tak dosadniej, że nie będzie kościelnego i ma nie nalegać, bo to nasza decyzja i nasze życie, a przede wszystkim on mnie do niczego zmuszać nie będzie. Co ciekawe ona ani razu nie wyraziła chęci rozmowy ze mną bezpośrednio- a przecież bym jej wyjaśniła swój punkt widzenia- tylko zawsze rozmawiała ze swoim synem. Wiadomo- na niego to starała się jakoś wpłynąć. Była zrozpaczona, że nie może nic wskórać. Że jej się trafiła ateistka na kandydatkę na żonę dla swojego najstarszego syna i co teraz. Koniec świata. A armagedon to był rzeczywiście jak zapytała w kontekście tego ślubu to co z dziećmi jak będą- bo chyba ochrzcimy? I dowiedziała się, ze nie i zostawimy decyzję o chrzcie samym zainteresowanym. Jak to? Dziecko bez chrztu?! I nie pomogła opowieść jak to mój brat, będąc już dorosłym człowiekiem sam z własnej woli przystąpił do wszystkich sakramentów i na tydzień przed ślubem przyjął chrzest z całym pakietem ;)

    Zostałam wpisana na czarną listę.

    Ona taka wierząca (i codziennie obraca się wśród kleru, więc jest tym przesiąknięta), że dla niej to jest dramat życiowy. Naprawdę. No uważam to za akt desperacji, że powiedziała swojemu synowi, że jak nie będzie kościelnego to ona nie przyjedzie na nasz ślub. Powiem Wam, że to był cios poniżej pasa. Mojemu m też było przykro, wiadomo. Stara się biedak cały czas robić dobrą minę do złej gry, ale cóż- ja od początku wiem, że z tego (teściowa- ja) miłości nie będzie. I naprawdę staram się nie uprzedzać, ale było już parę podjętych prób i niestety tylko się w swoim przekonaniu utwierdzam.

    Ten wyjazd tylko dolał oliwy do ognia, a zapowiadało się na jakieś zakopanie topora wojennego. No cóż- trudno. Całe szczęście, ze faceta mam zajebistego i stoi po mojej stronie,a teściowa będzie daleko. I zawsze mogę nie pojechać. Tylko jednak przykro. No.
    szkoda, to jednak matka i to bedzie w nim siedzieć....po latach może sie to w nim odezwać

    SolarPolar, nick nieaktualny, nick nieaktualny, caffe, nick nieaktualny, Bozia3 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ComeToMeBaby wrote:
    no, jestem.
    kończąc swoją wcześniejszą wypowiedź: mój m jest wychowany w wierze katolickiej, ale czy wierzący? hmm... wierzący. ale instytucja kościoła i te wszystkie skandale go skutecznie zniechęcają. myślę, ze swobodnie może się obejść bez kościoła. odkąd się znamy to chyba nie był w kościele (?). Wiarę nosi w sobie, gdzieś głęboko. On sam mówi, ze mu na kościelnym nie zależy a i mnie zmuszać nie będzie. Jak jego matka usłyszała raz, drugi i trzeci że nie i nie przyjęła do wiadomości spokojnej rzeczowej rozmowy to jej też powiedział już tak dosadniej, że nie będzie kościelnego i ma nie nalegać, bo to nasza decyzja i nasze życie, a przede wszystkim on mnie do niczego zmuszać nie będzie. Co ciekawe ona ani razu nie wyraziła chęci rozmowy ze mną bezpośrednio- a przecież bym jej wyjaśniła swój punkt widzenia- tylko zawsze rozmawiała ze swoim synem. Wiadomo- na niego to starała się jakoś wpłynąć. Była zrozpaczona, że nie może nic wskórać. Że jej się trafiła ateistka na kandydatkę na żonę dla swojego najstarszego syna i co teraz. Koniec świata. A armagedon to był rzeczywiście jak zapytała w kontekście tego ślubu to co z dziećmi jak będą- bo chyba ochrzcimy? I dowiedziała się, ze nie i zostawimy decyzję o chrzcie samym zainteresowanym. Jak to? Dziecko bez chrztu?! I nie pomogła opowieść jak to mój brat, będąc już dorosłym człowiekiem sam z własnej woli przystąpił do wszystkich sakramentów i na tydzień przed ślubem przyjął chrzest z całym pakietem ;)

    Zostałam wpisana na czarną listę.

    Ona taka wierząca (i codziennie obraca się wśród kleru, więc jest tym przesiąknięta), że dla niej to jest dramat życiowy. Naprawdę. No uważam to za akt desperacji, że powiedziała swojemu synowi, że jak nie będzie kościelnego to ona nie przyjedzie na nasz ślub. Powiem Wam, że to był cios poniżej pasa. Mojemu m też było przykro, wiadomo. Stara się biedak cały czas robić dobrą minę do złej gry, ale cóż- ja od początku wiem, że z tego (teściowa- ja) miłości nie będzie. I naprawdę staram się nie uprzedzać, ale było już parę podjętych prób i niestety tylko się w swoim przekonaniu utwierdzam.

    Ten wyjazd tylko dolał oliwy do ognia, a zapowiadało się na jakieś zakopanie topora wojennego. No cóż- trudno. Całe szczęście, ze faceta mam zajebistego i stoi po mojej stronie,a teściowa będzie daleko. I zawsze mogę nie pojechać. Tylko jednak przykro. No.


    Powiem Ci coś, z całej 3 moich dzieci tylko najstarsza jest ochrzczona. Nikt tego nie komentuje i niech nie próbuje nawet...

    moremi, ComeToMeBaby, nick nieaktualny, iwcia77, BISCA lubią tę wiadomość

  • SolarPolar Autorytet
    Postów: 3132 15545

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SolarPolar wrote:
    Wacia ja mam
    Malutka dzialeczke pracy w nij malo w i taj chuj nic nie ma bo ta Danka wszystko zrowna z ziemia!
    Chyba za duzo drinkow bo sama nie wiem co autor mial na mysli + okulary w prAcy:-)

    Aasiula, moremi, nick nieaktualny, nick nieaktualny, nick nieaktualny, iwcia77, BISCA lubią tę wiadomość

  • SolarPolar Autorytet
    Postów: 3132 15545

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ComeToMeBaby wrote:
    no, jestem.
    kończąc swoją wcześniejszą wypowiedź: mój m jest wychowany w wierze katolickiej, ale czy wierzący? hmm... wierzący. ale instytucja kościoła i te wszystkie skandale go skutecznie zniechęcają. myślę, ze swobodnie może się obejść bez kościoła. odkąd się znamy to chyba nie był w kościele (?). Wiarę nosi w sobie, gdzieś głęboko. On sam mówi, ze mu na kościelnym nie zależy a i mnie zmuszać nie będzie. Jak jego matka usłyszała raz, drugi i trzeci że nie i nie przyjęła do wiadomości spokojnej rzeczowej rozmowy to jej też powiedział już tak dosadniej, że nie będzie kościelnego i ma nie nalegać, bo to nasza decyzja i nasze życie, a przede wszystkim on mnie do niczego zmuszać nie będzie. Co ciekawe ona ani razu nie wyraziła chęci rozmowy ze mną bezpośrednio- a przecież bym jej wyjaśniła swój punkt widzenia- tylko zawsze rozmawiała ze swoim synem. Wiadomo- na niego to starała się jakoś wpłynąć. Była zrozpaczona, że nie może nic wskórać. Że jej się trafiła ateistka na kandydatkę na żonę dla swojego najstarszego syna i co teraz. Koniec świata. A armagedon to był rzeczywiście jak zapytała w kontekście tego ślubu to co z dziećmi jak będą- bo chyba ochrzcimy? I dowiedziała się, ze nie i zostawimy decyzję o chrzcie samym zainteresowanym. Jak to? Dziecko bez chrztu?! I nie pomogła opowieść jak to mój brat, będąc już dorosłym człowiekiem sam z własnej woli przystąpił do wszystkich sakramentów i na tydzień przed ślubem przyjął chrzest z całym pakietem ;)




    Kometa ale co ty chcesz tym udowodnic. Rodzimy dzieci i do samego naszego konca sa dla nas wszystkim wlacznie z naszymi przekonaniami. Jak matce Twojego ukochanego zalezy to co Ci po buncie. Ja jestem osoba w 100 proc niewierzAca ale jakby moj maz chcial slubu koscielnego, islamskiego, buddyjskiego - bo tak by uszczesliwil rodzicow to dla mnie nie byloby by problemu. No chyba ze jestes wierzaca i chcesz byc swojej a nie tesciowej wierze wierna.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 lutego 2015, 19:31

    Natka_79, nick nieaktualny, caffe, nick nieaktualny, Bozia3, BISCA lubią tę wiadomość

  • moremi Autorytet
    Postów: 9224 46976

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    macduska wrote:
    Kiedy można sterylizować suczkę?
    W 5-6 miesięcy już można. Nie daj sobie wmówić, że musi mieć wcześniej cieczkę czy małe. To dla suczki duży skok hormonalny i ona się męczy.

    -Jack, jestem w ciąży!
    -Nie przypominam sobie, żebyśmy...
    -Byłeś pijany!
    -Aż tak - nigdy!
  • ComeToMeBaby Autorytet
    Postów: 13280 36984

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 września 2015, 00:00

    nick nieaktualny, iwcia77, Mega lubią tę wiadomość

    Kometowy Kosmita- lądowanie 21.10.2016 :-)
    c5e015d88e.png
  • ComeToMeBaby Autorytet
    Postów: 13280 36984

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Duśka- szacun. Ogarnęłaś dziś prawdziwy maraton :)
    noo... i ta budka :)

    Kometowy Kosmita- lądowanie 21.10.2016 :-)
    c5e015d88e.png
  • moremi Autorytet
    Postów: 9224 46976

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Znalazłam
    http://m.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20150226/POWIAT04/150229630
    Iwone, możecie się teraz zgłosić na policję. Przypuszczam, że to "Wasza" hodowla.

    malgos741, iwcia77 lubią tę wiadomość

    -Jack, jestem w ciąży!
    -Nie przypominam sobie, żebyśmy...
    -Byłeś pijany!
    -Aż tak - nigdy!
  • SolarPolar Autorytet
    Postów: 3132 15545

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ComeToMeBaby wrote:
    no. kurdę.
    a do mnie nikt nie chciał wpaść w Łorsołie na kawę do Blue City.
    foch.
    No bo to bylo o nieludzkich godzinach - a ja nie jestem na macierzynskim - wolne mam od 17 i to nie zawsze:-)

    moremi, nick nieaktualny, BISCA, Aasiula lubią tę wiadomość

  • SolarPolar Autorytet
    Postów: 3132 15545

    Wysłany: 26 lutego 2015, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moremi wrote:
    Eeee tam, my kozy zatrudnimy :-) nic nie będzie rosło, nic zupełnie :-)

    Misiek, a nie lepiej Dankę wysterylizować? Nie będzie się panna tak męczyła.
    Ona czym ma sie meczyc? To my sie meczymy tzn ja bo maz prawie jakby corcia kobieta sie stala! Chcemy ze dwa razy ja dopuscici i jedna corcie zostawic do towarzystwa:-)z

    iwcia77, Aasiula lubią tę wiadomość

‹‹ 7734 7735 7736 7737 7738 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Jak zadbać o spokój i relaks w czasie ciąży. Praktyczne porady dla przyszłych mam.

Bycie matką to jedno z najważniejszych i najwspanialszych przeżyć, jakie doświadcza każda kobieta, która rodzi dziecko. Przyjemne i sielskie chwile spędzone z pociechą poprzedza czas nie zawsze spokojnego oczekiwania na poród. W czasie ciąży często jesteśmy tak samo szczęśliwe, jak i zestresowane, a to sprawia, że warto pomyśleć o sobie w kontekście relaksu i odpoczynku. W jaki sposób uprzyjemnić sobie czas oczekiwania na dziecko? Czy ciążowe dolegliwości można jakoś zminimalizować i poddać się domowemu SPA? Oczywiście, że tak. Za chwilę podpowiemy Ci, jak to zrobić skutecznie i bez wielkich przygotowań!

CZYTAJ WIĘCEJ

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ

Przygotowanie do porodu - o czym warto pamiętać?

Poród to wyjątkowe przeżycie dla każdej kobiety. Czy można się jakoś do niego przygotować? O czym warto pamiętać, kiedy termin porodu zbliża się wielkimi krokami? Kliknij i przeczytaj nasze sprawdzone sposoby! 

CZYTAJ WIĘCEJ