Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się po 35 roku życia 35 + starajace sie o pierwsze dziecko, czy sa takie?
Odpowiedz

35 + starajace sie o pierwsze dziecko, czy sa takie?

Oceń ten wątek:
  • Gilli Koleżanka
    Postów: 31 10

    Wysłany: 16 kwietnia, 20:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamaWPlanach wrote:
    Witajcie dziewczyny.

    Przeczytałam już sporo wątków na tym forum, więc w końcu nadszedł czas, żeby się przywitać.
    Na wstępie chciałam tylko napisać, że bardzo Was wszystkie podziwiam. I tylko Waszą siła, i wiara w powodzenie sprawia, że każdego dnia na nowo udaje mi się posklejać do kupy..

    W tym roku kończę 39 lat i staramy się o pierwsze dziecko od stycznia 2025. Przez pół roku staraliśmy się naturalnie, ale ze względu na nasz wiek i niskie AMH (0.26) po pół roku skierowaliśmy się do kliniki leczenia niepłodności. I od czerwca walczymy z losem.
    Długo nie miałam instynktu macierzyńskiego. Najpierw chcieliśmy złapać dobrą pracę, zmienić mieszkanie na większe, spłacić kredyt.. I tak mijały lata. W 2020 roku pojawiła się pierwsza myśl o dziecku, odwiedziłam nawet swojego lekarza, żeby poradzić się od czego zacząć. Ale przyszedł covid, teleporady, problemy w służbie zdrowia i strach jak w takich warunkach planować narodziny dziecka. Uciekły kolejne lata na beztroskie życie. Znajomi tak narzekali na brak czasu, spokoju, na nieprzespane nocki, często mówili: "nie róbcie sobie dzieci", więc pojawiały się obawy czy dziecko to dobry pomysł, czy dany radę, czy będę wystarczająco dobrą matką :(
    W wieku 38 lat dojrzałam w końcu do tej decyzji. Żałuję, że tak późno. Żałuję, że w wieku 26-30 lat nikt mi nie powiedział, że nie warto odkładać tej decyzji, że nie wystarczy pstryknąć palcami i zachodzi się w ciążę. Że to długa, bolesna i kosztowna (psychicznie i fizycznie) droga. Podjęliśmy źle decyzję w życiu, ustaliliśmy źle priorytety i czasu niestety już nie cofniemy. Pozostaje nadzieja.

    Od czerwca 2025 leczymy się w klinice w Szczecinie. Najpierw diagnoza hashimoto, insulinooporność, niskie AMH.. U męża wszystko w normie.
    W październiku pierwsza wizyta kwalifikacyjna. Udało się dostać do programu. W listopadzie pierwsza stymulacja, która mimo niskiego AMH dała 2 mroziaczki- 3.2.1 i 3.2.2.
    Transfer trzeba było odroczyć ze względu na polipa na macicy i zabieg histeroskopi.
    W lutym 2026 pierwszy transfer, który zakończył się ciąża biochemiczną. W marcu 2026 drugi transfer- beta HCG 5.63, więc kolejne rozczarowanie :(
    Pod koniec kwietnia (27.04) mam umówiona wizytę i podchodzę do drugiej stymulacji. Cieszę się i jednocześnie się boję. Ten zeszły rok to był dla mnie jeden wielki stres. Stres związany z oczekiwaniem, stres związany z pogodzeniem dojazdów 200 km do Szczecina z pracą, stres związany z przyjmowaniem tony leków i zastrzyków.. A największy stres wiąże się z faktem, że czas biologiczny ucieka, że AMH działa na naszą niekorzyść i pojawia się presją w mojej głowie, obwinianie siebie, że zrobiłam coś nie tak, skoro się nie udało po 2 transferach. Przecież jest tyle rodzin wielodzietnych, którym się udało bez pomocy invitro, to jakim cudem mi się nie udało z pomocą medyczną? Są kobiety, które nie dbają o siebie, które piją alkohol, palą papierosy, biorą narkotyki i rodzą zdrowe dzieci. A ja mimo dbania o siebie, suplementów, zerowych używek, respektowania wszystkich zaleceń lekarzy nie mam upragnionych dwóch kresek. Na pewno zrobiłam coś nie tak, na pewno niewystarczająco się do wszystkiego przykladałam. Przecież wszyscy mówi, idź do kliniki, tam się uda. I to właśnie nie całą procedura, nie wizyty 2 razy w tygodniu na monitorowanie sa w tym wszystkim najgorsze, ale własną głowa i własne myśli..
    Dlatego pisałam na wstępie, że bardzo Was podziwiam, za to że macie w sobie tyle siły na tę walkę. Ja do pierwszego cyklu podchodziłam z wielkim entuzjazmem, ale ten rok zmiażdżył mnie doszczętnie. Walczę dalej i staram się nie obwiniać o to, że podjęłam życiowo złe decyzje, ale są takie dni, że ciężko mi to idzie..

    Dziękuję, że jesteście i dzielicie się swoimi historiami💙

    Trzymam za Ciebie mocno kciuki! Jakbym czytała o sobie, gdybym się wcześniej zainteresowała, że to nie takie proste… gdyby ginekolog poopowiadał jak to wygląda realnie z płodnością, tysiące tych „gdyby” bo jednak co innego starać się 10 lat i wiedzieć, że zrobiło się wszystko a co i innego mieć myśli, że szansa była tylko się je nie wykorzystało. Szkoda, że jest to temat tabu, że znajome zwykle mówiły „ a wiesz zaszłam za pierwszym razem”, podczas gdy w rzeczywistości były po dwóch latach wizyt u lekarzy czy kilku procedurach invitro. Ja już skończyłam 40, statystyka totalnie na niekorzyść bo i amh skrajnie niskie, w zasadzie działamy na totalnych oparach, od pół roku co miesiąc jestem na jakimś zabiegu w sedacji, jak nie punkcja to prp, dojeżdżam nawet dalej niż Ty, wykorzystałam już z 10 dni urlopu tylko na to w tym roku. Jedna klinika zmarnowała mi kupę czasu i z perspektywy działała kompletnie niezgodnie ze sztuką w moim wypadku ale umówmy się realnie problemem jest moment decyzji podjęcia starań, gdybym kiedyś wiedziała więcej o invitro, że mogę zrobić procedurę, zamrozić i transferować nawet parę lat później… Tego nie cofniemy, musimy znaleźć sposób jak z tym żyć, bo życie się toczy, ja jeszcze nie wiem jak, ale jakoś to pewnie będzie. Nadal po prawdzie nie czuję, że jest to moje największe życiowe marzenie co też niespecjalnie ułatwia całą sprawę ale niestety jest to zdecydowanie marzenie mojego męża i nie wiem też zupełnie realnie jak przetrwamy, kiedy przyjdzie sobie powiedzieć „dość”. W naszym wieku poza ogólnym zdrowym stylem życia zwróć uwagę na duże dawki ubiquinol 600-800 dziennie nawet. Powodzenia!

    MamaWPlanach, Nessie lubią tę wiadomość

  • LS Autorytet
    Postów: 319 453

    Wysłany: 16 kwietnia, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, witam serdecznie nowe staraczki 🤗 W takim gronie zawsze raźniej. Niech Wasze drogi staraniowe nie będą długie, a wymarzona ciąża przyjdzie jak najszybciej 🍀🍀🍀
    Lajla87_87 wrote:
    LS jak po dzisiejszej wizycie? 🙂 co JO nowego zaproponowała Wam?

    Hejka przyszła mamuśko ☺️ super, że bobaski rosną, cieszę się razem z Tobą 🤗 To naprawdę piękny czas, ciesz się nim 😊
    Byliśmy dzisiaj u JO. Zapytała, czy chcemy iść w immunologię (chociaż powiedziała, że sama w to nie bardzo wierzy, ale podała nazwisko dr Jarosz na wszelki wypadek), albo zrobić kolejny transfer. Mamy jeszcze dwa zarodki.
    Powiedziała też, że robią eBIOM, ale podczas histeroskopii. Nie bardzo wiedzieliśmy, co robić, więc zdecydowaliśmy się na kolejny transfer dwóch zarodków. Doktor powiedziała, że dołoży heparynę i wszystko, co się da na wszelki wypadek, bo czasem po prostu nie wiadomo, co zadziała.
    Edit: zapomniałam, że tym razem też będziemy próbować na cyklu naturalnym i poleciła mi jakieś inne probiotyki: Lactofertil Bloome.
    Jeśli tym razem się nie uda, to wtedy prawdopodobnie pójdziemy w diagnostykę immunologiczną. I tu mam pytanie czy jest sens coś robić teraz, czy lepiej już wszystko razem po ewentualnej nieudanej próbie? Jesteś trochę ekspertką od immunologii, więc może coś doradzisz 😁

    @Just, nie robiłam tego badania, nikt mi go nigdy nie zaproponował. Hm, przy kolejnej wizycie poproszę o skierowanie. U mnie żelazo jest w normie, tylko ta nieszczęsna ferrytyna stoi nisko.

    @Marysia, jak tam u Ciebie? 💛

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 kwietnia, 23:10

    Marysia_ lubi tę wiadomość

    👩'89
    HSG ✔️AMH 1,4 (07.2024) -->0,99 (04.2025)
    Kariotyp✔️
    ❌Kir Bx (2DS1, 2DS5, 3DS1 obecne)
    ❌Niska ferrytyna 21-->27-->20-->14

    🧔‍♂️'75
    Morfologia 1%❌
    SCD 13%✔️
    Kariotyp ✔️
    _________________________________________
    Invimed Wrocław🍀
    IUI 10.2024 ❌

    I IVF:
    Kwalifikacja 2025.04✔️
    2025.05 💉Menopur300, Rekovelle12 - 11🥚- ❄️❄️❄️
    2025.06 - histeroskopia✔️
    2025.09 - FET 4AB ❌
    2025.11 - CD138✔️, CD56✔️
    2026.01 - FET 4BB, 4BA❌
    II IVF:
    2026.03 💉Gonapeptyl, Menopur 200, Gonal-f 100 - 9🥚-2x8bl, 2x❄️❄️
    2026.03- ET 2x8bl❌
  • DarKa35 Ekspertka
    Postów: 196 204

    Wysłany: 17 kwietnia, 08:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamaWPlanach wrote:
    Witajcie dziewczyny.

    Przeczytałam już sporo wątków na tym forum, więc w końcu nadszedł czas, żeby się przywitać.
    Na wstępie chciałam tylko napisać, że bardzo Was wszystkie podziwiam. I tylko Waszą siła, i wiara w powodzenie sprawia, że każdego dnia na nowo udaje mi się posklejać do kupy..

    W tym roku kończę 39 lat i staramy się o pierwsze dziecko od stycznia 2025. Przez pół roku staraliśmy się naturalnie, ale ze względu na nasz wiek i niskie AMH (0.26) po pół roku skierowaliśmy się do kliniki leczenia niepłodności. I od czerwca walczymy z losem.
    Długo nie miałam instynktu macierzyńskiego. Najpierw chcieliśmy złapać dobrą pracę, zmienić mieszkanie na większe, spłacić kredyt.. I tak mijały lata. W 2020 roku pojawiła się pierwsza myśl o dziecku, odwiedziłam nawet swojego lekarza, żeby poradzić się od czego zacząć. Ale przyszedł covid, teleporady, problemy w służbie zdrowia i strach jak w takich warunkach planować narodziny dziecka. Uciekły kolejne lata na beztroskie życie. Znajomi tak narzekali na brak czasu, spokoju, na nieprzespane nocki, często mówili: "nie róbcie sobie dzieci", więc pojawiały się obawy czy dziecko to dobry pomysł, czy dany radę, czy będę wystarczająco dobrą matką :(
    W wieku 38 lat dojrzałam w końcu do tej decyzji. Żałuję, że tak późno. Żałuję, że w wieku 26-30 lat nikt mi nie powiedział, że nie warto odkładać tej decyzji, że nie wystarczy pstryknąć palcami i zachodzi się w ciążę. Że to długa, bolesna i kosztowna (psychicznie i fizycznie) droga. Podjęliśmy źle decyzję w życiu, ustaliliśmy źle priorytety i czasu niestety już nie cofniemy. Pozostaje nadzieja.

    Od czerwca 2025 leczymy się w klinice w Szczecinie. Najpierw diagnoza hashimoto, insulinooporność, niskie AMH.. U męża wszystko w normie.
    W październiku pierwsza wizyta kwalifikacyjna. Udało się dostać do programu. W listopadzie pierwsza stymulacja, która mimo niskiego AMH dała 2 mroziaczki- 3.2.1 i 3.2.2.
    Transfer trzeba było odroczyć ze względu na polipa na macicy i zabieg histeroskopi.
    W lutym 2026 pierwszy transfer, który zakończył się ciąża biochemiczną. W marcu 2026 drugi transfer- beta HCG 5.63, więc kolejne rozczarowanie :(
    Pod koniec kwietnia (27.04) mam umówiona wizytę i podchodzę do drugiej stymulacji. Cieszę się i jednocześnie się boję. Ten zeszły rok to był dla mnie jeden wielki stres. Stres związany z oczekiwaniem, stres związany z pogodzeniem dojazdów 200 km do Szczecina z pracą, stres związany z przyjmowaniem tony leków i zastrzyków.. A największy stres wiąże się z faktem, że czas biologiczny ucieka, że AMH działa na naszą niekorzyść i pojawia się presją w mojej głowie, obwinianie siebie, że zrobiłam coś nie tak, skoro się nie udało po 2 transferach. Przecież jest tyle rodzin wielodzietnych, którym się udało bez pomocy invitro, to jakim cudem mi się nie udało z pomocą medyczną? Są kobiety, które nie dbają o siebie, które piją alkohol, palą papierosy, biorą narkotyki i rodzą zdrowe dzieci. A ja mimo dbania o siebie, suplementów, zerowych używek, respektowania wszystkich zaleceń lekarzy nie mam upragnionych dwóch kresek. Na pewno zrobiłam coś nie tak, na pewno niewystarczająco się do wszystkiego przykladałam. Przecież wszyscy mówi, idź do kliniki, tam się uda. I to właśnie nie całą procedura, nie wizyty 2 razy w tygodniu na monitorowanie sa w tym wszystkim najgorsze, ale własną głowa i własne myśli..
    Dlatego pisałam na wstępie, że bardzo Was podziwiam, za to że macie w sobie tyle siły na tę walkę. Ja do pierwszego cyklu podchodziłam z wielkim entuzjazmem, ale ten rok zmiażdżył mnie doszczętnie. Walczę dalej i staram się nie obwiniać o to, że podjęłam życiowo złe decyzje, ale są takie dni, że ciężko mi to idzie..

    Dziękuję, że jesteście i dzielicie się swoimi historiami💙

    Hej! Nie siedzę już na forum ,bo tulę już .mojego 6 miesięcznego zdrowego syna.
    Mam 37 lat. Ostatnie 4 lata związane były z klinikiami. Od Łodzi po Bydgoszcz. Jeżdżenie, badania , urlopy, tracenie kasy, in vitro nie bylo refundowane wtedy.
    Miałam 3 inseminację ,jedna stymulację , 4 zarodki. Mąż trochę słabe nasienie , ja Hashimoto ale niby wszystko ok.
    Miałam już dosyć. Wiedziałam że drugiej procedury nie bede chciala. 1 zarodek biochem , drugi nic ,trzeci nic, z czwartym pojechaliśmy już bez sił ,na luzie. Zaplanowalismy super wakacje,bo penwie się nie uda a już dajemy sobie spokój. Też poznaliśmy się dość pozno,takie czasy. W międzyczasie zmiana kliniki , w in vikcie tylko kasę wyciągali , mylili terminy. Gameta to był dobry wybór. Po tygodniu od transferu , bez żadnych objawow ( w poprzednich transferach dopatrywalam się wszystkiego,przejrzałam forum wzdłuż i wszerz) zrobiłam test , patrzę ... Nie no nie ma nic. Poszłam się kąpać, ciekawość nigdy nie daje za wygraną. Po kąpieli spojrzałam do kosza , a tam dwie blade pod światło kreski. Serce doszlo mi do gardła. Zdjęcie i wysłane siostrze ... Nie wierzę. ( Tydzień później pwoiedizala mi ,że jak wysłałam jej to zdjęcie to kończyła modlitwę o "Dzieci nienarodzone " ) Kwestia wiary.
    Ale pisze to wszystko żebyś się nie poddawala, mam koleżanki jednak w wieku 40 i 41 ma dwie dziewczynki,druga ma syna z in vitro 45 lat. Okazało się że miała zbyt wysoka odporność organizmu i odrzucało zarodki brała leki na obniżenie.
    Ostatnia sprawa. Samo zajscie to radość. Ale potem kolejne wizyty i badania,czy zdrowe ,amniopunkcję że względu na wiek itp. równiez jest od górkę. Moj poród był okropny , wyciągali syna kleszczowo. Na szczęście dzisiaj jest zdrowy i wszystko ok. Ale cała droga to nie tylko kliniki, nie poddawaj się na starcie. Będzie dobrze!

    MamaWPlanach, Gilli, LS, Marysia_, Nessie lubią tę wiadomość

    ToJaa
    IVF I procedura , 4 transfer udany.
    Gameta Bdg.

    Prenatalne ok
    29.04.2025, USG, synek 200g 🩵
    13.05.2025, USG, 14 cm , 270 g. 🥹
    pomału kopiemy mamę
    6.06.2025 połówkowe ❤️ 533 g
    TP 5.10.2025 lub 10.10 🍀😁
  • Lajla87_87 Autorytet
    Postów: 1066 2549

    Wysłany: 17 kwietnia, 08:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LS kochana podejdź do tego transferu w następnym cyklu i zarazem działaj równolegle tzn umów się w kolejkę do immunologa.
    Ja zamiast dr Jarosz wybrałabym jednak dr Sydora mam porównanie obu tych lekarzy i jego leczenie było najbardziej skuteczne.
    Możesz umówić się do Krakowa na wizytę i czekać parę miesięcy albo w połowie Maja umówić wizytę w Tarnowie na czerwiec. Wizytę pamiętaj że zawsze można odwołać a ja trzymam kciuki by ten transfer okazał się szczęśliwym 🦠🦠🦠🦠✊✊✊✊😘😘😘
    Widzę że JO się stara i chce pomóc to bardzo miło z jej strony 😁

    Jeśli chodzi o badania to do Sydora cross match, allo mrl najlepiej wykonać w Prokocimiu w Krakowie bo wychodzi najbardziej korzystnie cenowo i on te miejsca preferuje jeszcze Gyncentrum ja robiłam w Cytolab i nie miał też zastrzeżeń. Sydor preferuje cytokiny zrobione w Diagnostyce kod badania 3545. Sydor też lubi proponować każdej pacjentce wykonanie test IPLE.
    Widzę że masz KIR BX zobacz na wyniku czy masz braki w 5/7 cytokinach jeśli tak to u niego z tym KIRem kwalifikujesz się do Accofilu.

    Ja miałam do transferu dany też prograf 0,5 tak naprawdę jedno opakowanie na 15 dni wystarczy bo długo się go nie bierze. Ja zaraz po transferze do mięśniowo dostałam zastrzyk z nospy. Czasem tak naprawdę nie wiadomo co pomoże najbardziej 🤷‍♀️😁

    Ja za to z Bliźniakami bardzo mocno za Was trzymam kciuki 🩵🩷😘✊✊

    LS, Nessie, Marysia_ lubią tę wiadomość

    👧 ’87 🐈
    AMH: 1,31
    Kariotyp 🆗
    KIR Bx, brak 2DS1, 2DS5, 3DS1 ❌
    CD56 ❌
    cross match 51,7% & negatywny 🤷‍♀️
    MTHFR C677T (C/T) ❌ PAI-1 4G/5G ❌
    Podejrzenie adenomiozy

    👦 ’85 🐕‍🦺
    Kariotyp 🆗
    morfologia 1%❌
    HBA 75% MSOME 2% ➡️ 0%❌
    SCSA 🆗

    I IVF
    🍀Invimed Wrocław🍀
    I FET 3AA cb💔
    II FET 4AA ❌
    III FET 4AA❌
    IV FET 4AA + 4BB❌

    II IVF
    🍀FERTILITA Ruda Śląska🍀
    Vixpo, diphereline x 2, Gonal F, Mensinorm
    07.01 punkcja 8 oocytów, 🥚6MII IMSI ➡️ ❄️ 3AA
    09.01 ET 2x4A (2dn) (Prograf, Accofil, SMOFlipid, Duphaston, Neoparin, Utrogestan)
    ✨12dpt 319,78 ✨14dpt 760,13 ✨17dpt 1919,75 ✨20dpt 6168,61✨26dpt 29843,34
    28dpt CRL 0,37 ♥️ CRL 0,45 ♥️
    7w1d CRL 0,98 CRL 1,02
    9w0d CRL 2,34 CRL 2,48
    12w1d prenatalne ryzyka niskie 🩷🩵 CRL 5,77 CRL 5,83

    preg.png
  • MamaWPlanach Koleżanka
    Postów: 51 53

    Wysłany: 17 kwietnia, 09:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Niecierpliwa_ Dziękuję Ci bardzo za te słowa. Mam nadzieję, że Wam także się uda i te nasze wszystkie rozważania będą tylko bladym wspomnieniem💙 Trzymam mocno kciuki.

    @Lajla87_87 Twoje słowa bardzo podnoszą na duchu, dziękuję Ci. Jesteśmy z tego samego rocznika, więc Wasza historia dodatkowo wnosi iskierkę nadziei w moje starania. Trzymam mocno kciuki za Was, spokojnej ciąży i zdrowia dla wszystkich💙

    @Gilli obawiałam się, że nie jestem w swoich rozważaniach sama :(
    Z czasów szkolnych pamiętam, że edukacja seksualna opierała się głównie na antykoncepcji, bo "łatwo wpaść w nastoletnią ciażę". Nikt nie wspominał o biologii, o niepłodności i chorobach, które mogą ją wywołać. Sami ginekolodzy twierdzili, że wystarczy odstawić tabletki antykoncepcyjne i cyk. Wiek na pierwsze dziecko się na przestrzeni lat zmieniał, gwiazdy rodziły dzieci w wieku 42-47 lat i wszystko wydawało się takie proste. Wystarczyło tylko chcieć.. A Ci, którym było ciężko zajść w ciążę, pozostawali w ukryciu. I tak jak mówisz, przez temat tabu, bardzo duża część społeczeństwa nie ma pojęcia, że niepłodność to poważny problem w obecnych czasach.
    Masz rację, że wiek działa na naszą niekorzyść, ale mam koleżankę w pracy, która walczyła 6 lat i w wieku 43 lat doczekała się cudu. Także nie trać nadziei.
    Rozważaliście KD albo AZ? Mimo, że za nami tylko jedna procedura, w głowie rozważam czy byłabym na to gotowa..
    Te wszystkie dojazdy do kliniki, goodzenie tego z pracą, wykorzystywanie na procedurę wszystkich dni wolnych to spore wyzwanie. Zwłaszcza dla związku. Sama nie wiem jak będzie wyglądało nasze małżeństwo, gdy ostatecznie się poddamy i będziemy musieli pogodzić się z myślą, że nasze rodzina będzie składać się wyłącznie z dwóch dorosłych osób. Czy przetrwamy czy dojdzie do rozwodu.. Nauczenie się życia bez dziecka będzie wymagało sporo pracy, być może terapii, ale póki nadzieja nie wygasła, staram się nie dokładać mojej głowie negatywnych myśli. I Wam też tego życzę.
    Póki nie wykorzystaliście wszystkich możliwości i jest jakiś cień nadziei, nie poddawajcie się. Jest trudno, ale jesteście w tym razem💙
    Lekarka przed drugą stymulacja zaleciła mi koenzym Q10 (widzę, że Twój jest lepiej przyswajalny), ale w dawkach 200 mg dziennie. Poczytałam i zwiększę sobie dawkę. Dodatkowo mam brać Biosferon 25 mg dwa razy dziennie. Zobaczymy czy jakość komórek się dzięki temu polepszy.
    Trzymam za Ciebie kciuki.

    @DarKa35 Gratuluję😍 Cieszę się, że Ci się udało. I że synek zdrowy. Dziękuję Ci bardzo, że mimo iż nie masz potrzeby śledzenia forum, udzieliłaś się pod moim postem. Twoja historia podnosi na duchu i pokazuje, że warto było walczyć przez te 4 lata💙
    Często rozmawiamy z mężem, że ten obecny stres to dopiero początek tego prawdziwego, który się pojawi po uzyskaniu dwóch kresek na teście. Obawy o to, żeby ciąża przebiegła bez powikłań, żeby dziecko było zdrowe są w mojej głowie i czasem przez to się zastanawiam czy walczyć dalej. Embriolożka mnie pocieszała, że te dwa nieudane transfery to nie moja wina, że najprawdopodobniej zarodki były wadliwe genetycznie co jest często przyczyną ciąży biochemicznych. Nie badaliśmy zarodków przy pierwszej procedurze, bo embriolożka odradzała twierdząc, że wadliwe i tak się nie rozwiną i z nich ciąży nie będzie. Teraz przy drugiej chyba będę naciskać na badanie zarodków. Przynajmniej uniknę rozczarowania wynikiem beta, bo odrzucą je przed transferem.
    Dziękuję raz jeszcze i życzę Wam dużo zdrowia i spokoju dla Waszej trójki😊

    Niecierpliwa_, DarKa35, Lajla87_87, Nessie lubią tę wiadomość

    👫 39 i 40
    AMH 0,26
    Insulinooporność (Glucophage 500)
    Hashimoto/Niedoczynność (Eutyrox 75)

    1 IVF- listopad 2025:
    (Menopur 150, Rekovelle 12, Orgalutran)
    3🥚, 2 ❄️
    * styczeń 2026- histeroskopia-> polip
    * FET- luty 2026, 3.2.1, beta 27,27⬇️
    * FET- marzec 2026, 3.2.2, beta 5,63⬇️

    2 IVF- maj 2026:





    „Jeszcze będzie dobrze — wierzę w to każdego dnia.”💙
  • Gilli Koleżanka
    Postów: 31 10

    Wysłany: 17 kwietnia, 13:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję @MamaWPlanach, mój lekarza oprócz tego ubiqinolu zalecał i przepisał jeszcze wit PP. Poza tym to staram się ruch, świeże powietrze, lepsze jedzenie, dużo nawodnienia- nie zaszkodzi bo zawsze przysłuży się zdrowiu. Będzie co ma być, przez chwilę rozważałam KD jak lekarze powiedzieli, że oni zalecają w moim przypadku tę drogę no ale znalazłam jeszcze inną klinikę, zrobiłam prp jajników i powiedziałam sobie, że jeszcz chwilę sprawdzimy sytuację jako że miałam niedosyt po pierwszej klinice, która z perspektywy tylko zmarnowała mój czas, w tym wieku tak cenny. Na początku myślałam, że KD byłoby ok ale poczytałam, że dziecko musi wiedzieć jak zostało poczęte, badania dawczyń są mocno okrojone, nie masz pojęcia o ich genetyce, wygląd to też tylko kwestia trzech parametrów wpisanych samemu do formularza - chyba aż tak o dziecku nie marzę, wybiegam w przyszłość myślami co będzie jak i też próbuję sobie wyobrazić co ja bym czuła jako dziecko z KD i mi to na ten moment nie styka, obawiam się że wygenerowałoby to mnóstwo problemów, z którymi akurat ja nie umiałabym sobie poradzić, nawet nie wspomnę o potencjalnych problemach przy ewentualnym rozstaniu z mężem, no u mnie odpada. Pewnie jest to opcja dla kogoś, kto sobie swojego życia bez dziecka w ogóle nie wyobraża- nie mój case. Z perspektywy męża to też: no znalazł sobie mnie a teraz ma mieć dziecko z materiałem genetycznym kobiety, której nie zna, nie wie jaki ona ma background zdrowotny w rodzinie czy to jesli chodzi o zdrowie fizyczne czy psychiczne, nie wie jaki prowadzi styl życia, jakie ma uwarunkowania psychofizyczne - nie on też, co dla mnie totalnie zrozumiałe, takiej opcji nie akceptuje. Siłą rzeczy AZ tym bardziej, bardziej sensowna wydaje mi się już adopcja.
    Tak, na ten moment skupiam się na działaniu ale nie wiem co będzie jak wynik badania zarodka przyjdzie bez nadziei, tak jak piszesz będzie trzeba szukać dla siebie pomocy, tymczasem póki są siły trzeba działać.

    MamaWPlanach lubi tę wiadomość

  • LS Autorytet
    Postów: 319 453

    Wysłany: 17 kwietnia, 13:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @DarKa35, dołączam się do @MamaWPlanach - dziękuję, że znalazłaś czas i chęci, żeby podzielić się z nami swoją historią. Jeśli są jeszcze dziewczyny, które czytają i chciałyby się podzielić swoimi doświadczeniami, to bardzo zachęcam. To naprawdę pomaga, wtedy człowiek czuje, że nie jest w tym sam i że ktoś ma lub miał podobną drogę.
    Ja może nie jestem w tym bardzo długo, ale już powoli czuję, że mój entuzjazm opada. W zasadzie od 23. roku życia nie stosowałam antykoncepcji. Byłam w małżeństwie i pasywnie staraliśmy się o dziecko. Z perspektywy czasu widzę, że to raczej ja się starałam, a mąż mi w tym nie przeszkadzał.
    Po 4 latach nasz związek się rozpadł. W wieku 34 lat poznałam mojego obecnego męża. Jest ode mnie starszy o 14 lat i ma nastoletnią córkę. Jesteśmy szczęśliwi i staramy się cieszyć każdym dniem, mimo starań. Wierzę, że nawet jeśli nie uda nam się powiększyć rodziny, to i tak będziemy razem szczęśliwi, ale bardzo chcielibyśmy komuś przekazać naszą miłość, mądrość i doświadczenie. Brakuje nam tego jednego puzzelka..
    Od dwóch lat jesteśmy w klinice. Nie poświęcaliśmy dużo czasu na starania naturalne, bo już po kilku próbach czuliśmy, że raczej nic z tego nie będzie. Miałam też trochę inne wyobrażenie o IVF, że jedna stymulacja, jeden zarodek i pyk.. A rzeczywistość jest taka, że jestem po dwóch stymulacjach i trzech nieudanych transferach (łącznie 5 zarodków), po histeroskopii, badaniach endometrium.. i nic. Nawet żadnej próby implantacji.
    Wiemy, że statystycznie problem może leżeć po stronie zarodków, ale ile ich trzeba, żeby trafić na ten jeden zdrowy? Zostały nam jeszcze 2 zarodki z drugiej procedury i nadzieja na cud.

    Dziękuję @Lajla za odpowiedź. Już sprawdzam, co i gdzie mogłabym jeszcze zrobić. Jeśli te badania też wyjdą ok, to chyba sama nie będę miała już pomysłów, co dalej..

    MamaWPlanach, Lajla87_87, Kawka, Nessie lubią tę wiadomość

    👩'89
    HSG ✔️AMH 1,4 (07.2024) -->0,99 (04.2025)
    Kariotyp✔️
    ❌Kir Bx (2DS1, 2DS5, 3DS1 obecne)
    ❌Niska ferrytyna 21-->27-->20-->14

    🧔‍♂️'75
    Morfologia 1%❌
    SCD 13%✔️
    Kariotyp ✔️
    _________________________________________
    Invimed Wrocław🍀
    IUI 10.2024 ❌

    I IVF:
    Kwalifikacja 2025.04✔️
    2025.05 💉Menopur300, Rekovelle12 - 11🥚- ❄️❄️❄️
    2025.06 - histeroskopia✔️
    2025.09 - FET 4AB ❌
    2025.11 - CD138✔️, CD56✔️
    2026.01 - FET 4BB, 4BA❌
    II IVF:
    2026.03 💉Gonapeptyl, Menopur 200, Gonal-f 100 - 9🥚-2x8bl, 2x❄️❄️
    2026.03- ET 2x8bl❌
  • DarKa35 Ekspertka
    Postów: 196 204

    Wysłany: 17 kwietnia, 20:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LS wrote:
    @DarKa35, dołączam się do @MamaWPlanach - dziękuję, że znalazłaś czas i chęci, żeby podzielić się z nami swoją historią. Jeśli są jeszcze dziewczyny, które czytają i chciałyby się podzielić swoimi doświadczeniami, to bardzo zachęcam. To naprawdę pomaga, wtedy człowiek czuje, że nie jest w tym sam i że ktoś ma lub miał podobną drogę.
    Ja może nie jestem w tym bardzo długo, ale już powoli czuję, że mój entuzjazm opada. W zasadzie od 23. roku życia nie stosowałam antykoncepcji. Byłam w małżeństwie i pasywnie staraliśmy się o dziecko. Z perspektywy czasu widzę, że to raczej ja się starałam, a mąż mi w tym nie przeszkadzał.
    Po 4 latach nasz związek się rozpadł. W wieku 34 lat poznałam mojego obecnego męża. Jest ode mnie starszy o 14 lat i ma nastoletnią córkę. Jesteśmy szczęśliwi i staramy się cieszyć każdym dniem, mimo starań. Wierzę, że nawet jeśli nie uda nam się powiększyć rodziny, to i tak będziemy razem szczęśliwi, ale bardzo chcielibyśmy komuś przekazać naszą miłość, mądrość i doświadczenie. Brakuje nam tego jednego puzzelka..
    Od dwóch lat jesteśmy w klinice. Nie poświęcaliśmy dużo czasu na starania naturalne, bo już po kilku próbach czuliśmy, że raczej nic z tego nie będzie. Miałam też trochę inne wyobrażenie o IVF, że jedna stymulacja, jeden zarodek i pyk.. A rzeczywistość jest taka, że jestem po dwóch stymulacjach i trzech nieudanych transferach (łącznie 5 zarodków), po histeroskopii, badaniach endometrium.. i nic. Nawet żadnej próby implantacji.
    Wiemy, że statystycznie problem może leżeć po stronie zarodków, ale ile ich trzeba, żeby trafić na ten jeden zdrowy? Zostały nam jeszcze 2 zarodki z drugiej procedury i nadzieja na cud.

    Dziękuję @Lajla za odpowiedź. Już sprawdzam, co i gdzie mogłabym jeszcze zrobić. Jeśli te badania też wyjdą ok, to chyba sama nie będę miała już pomysłów, co dalej..
    A jak Twoja odporność? Może organizm odrzuca zarodki?
    Tak samo jak Wy , miałam wrażenie że wszystkim się udaje tylko nie mi. Wieczory spędzałam na śledzeniu forow. Mieliśmy niepłodność idiopatyczna , czyli nie wiadomo jaki był powód. Ale nie badaliśmy zarodków. Jak byłam na pierwszych prenatalnych , to zgadalysmy się z dziewczynami na poczekalni , że prawie każda z in vitro. Takie są teraz czasy, wiele osób ma problem. Albo poronienia wielokrotne. I najgorsze to czekanie na testowanie. Pomyślcie sobie , że jednak większość z Was Bedzie miała to dziecko , na pewno. No chyba ze się poddacie 🥴 ale my babki chyba mamy już tak ,że musimy wszystko doprowadzić do końca ,bo by nas wewnętrznie zjadło 🫣 Jescze jedno zdanie mi utkwiło lekarza: "proces zapłodnienia jest tak złożony , że nie jesteśmy w stanie przewidzieć i zbadać wszystkiego ".

    MamaWPlanach lubi tę wiadomość

    ToJaa
    IVF I procedura , 4 transfer udany.
    Gameta Bdg.

    Prenatalne ok
    29.04.2025, USG, synek 200g 🩵
    13.05.2025, USG, 14 cm , 270 g. 🥹
    pomału kopiemy mamę
    6.06.2025 połówkowe ❤️ 533 g
    TP 5.10.2025 lub 10.10 🍀😁
  • LS Autorytet
    Postów: 319 453

    Wysłany: 17 kwietnia, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    DarKa35 wrote:
    "proces zapłodnienia jest tak złożony , że nie jesteśmy w stanie przewidzieć i zbadać wszystkiego ".
    Właśnie to ostatnio usłyszałam jest Pani doktor mówiła o immunologii 😏
    Co do odporności, to miałam badania NK z Endo, wyszły negatywne. Miałam też Encorton do transferu. Teraz jak zaczniemy badać immunologię, może jeszcze coś znajdą. Polecasz jakieś konkretne badania?

    👩'89
    HSG ✔️AMH 1,4 (07.2024) -->0,99 (04.2025)
    Kariotyp✔️
    ❌Kir Bx (2DS1, 2DS5, 3DS1 obecne)
    ❌Niska ferrytyna 21-->27-->20-->14

    🧔‍♂️'75
    Morfologia 1%❌
    SCD 13%✔️
    Kariotyp ✔️
    _________________________________________
    Invimed Wrocław🍀
    IUI 10.2024 ❌

    I IVF:
    Kwalifikacja 2025.04✔️
    2025.05 💉Menopur300, Rekovelle12 - 11🥚- ❄️❄️❄️
    2025.06 - histeroskopia✔️
    2025.09 - FET 4AB ❌
    2025.11 - CD138✔️, CD56✔️
    2026.01 - FET 4BB, 4BA❌
    II IVF:
    2026.03 💉Gonapeptyl, Menopur 200, Gonal-f 100 - 9🥚-2x8bl, 2x❄️❄️
    2026.03- ET 2x8bl❌
  • Kawka Koleżanka
    Postów: 31 15

    Wysłany: 17 kwietnia, 22:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kobiety kochane, mam dla Was polecajke i w zasadzie cos co musicie poczytać - profil Food_Medicine_MK na Instagramie - jest to dietetyczka plodnosciowa i to co pisze na swoim profilu to głowa mała 🤯
    Obserwuję ją od 2 lat i dzięki jej darmowym treściom bardzo szybko zaczęliśmy diagnostykę i reagowaliśmy na problemy jakie się pojawiły od razu. Ja już mam wyleczone pasożyty, helicobacter, niskie estrogeny, niedomogę lutealna, niskie żelazo oraz insulinoopornosc, Ureaplasme, mąż zoperował żylaki powrózka. Teraz jestem co jakiś czas u niej na konsultacjach online i naprawdę ma niesamowitą wiedzę. Zajmuje się też trudniejszymi przypadkami - naprawdę gorąco polecam bo wiedzą jaka dostaję od lekarzy vs od Pani Moniko z Food Medicine to jest nie do porównania. Mam czasem wrażenie, ze lekarze w ogóle nie interpretują wyników badań, nie patrzą na nie, już nie mówiąc o różnicy w normach funkcjonalnych vs laboratoryjnych w przygotowaniu do ciąży…tylko lecą na ślepo z jakimiś szablonowymi protokołami, a z bagażem emocjonalnym nieudanych prób zostajemy potem same…

    @LS - również walczylam z niską ferrytyna - z poziomu 19 udało mi się ją podnieść na 55 - odezwij się do mnie to napiszę
    Ci jaki protokół stosowałam z probiotyków i supli - nic skomplikowanego. Żelazem nie ma się co faszerować bo na dłuższą metę wywołuje stan zapalny w organizmie i rozwala jelita. A jeśli miałabyś ochotę to suplementacje można zaczac juz od razu, przed Twoim transferem to będzie miłe wsparcie organizmu i dla zarodka :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 kwietnia, 22:09

    MamaWPlanach lubi tę wiadomość

    ⏳ od 06.2024

    36 👩
    🟢 D3, B12, estr, prolaktyna, owulacje
    🔻niski prog 8DPO: 12ng
    🟢 MUCHA - OK
    🟢 Pasożyty - OK

    41🧔‍♂️
    🟢 Posiewy OK
    🟢 Kariotypy OK
    🔻 ciężki czynnik męski - OAT
    🔻 operacja żpn - styczeń' 26
  • Kawka Koleżanka
    Postów: 31 15

    Wysłany: 17 kwietnia, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamaWPlanach wrote:
    Witajcie dziewczyny.

    Przeczytałam już sporo wątków na tym forum, więc w końcu nadszedł czas, żeby się przywitać.
    Na wstępie chciałam tylko napisać, że bardzo Was wszystkie podziwiam. I tylko Waszą siła, i wiara w powodzenie sprawia, że każdego dnia na nowo udaje mi się posklejać do kupy..

    W tym roku kończę 39 lat i staramy się o pierwsze dziecko od stycznia 2025. Przez pół roku staraliśmy się naturalnie, ale ze względu na nasz wiek i niskie AMH (0.26) po pół roku skierowaliśmy się do kliniki leczenia niepłodności. I od czerwca walczymy z losem.
    Długo nie miałam instynktu macierzyńskiego. Najpierw chcieliśmy złapać dobrą pracę, zmienić mieszkanie na większe, spłacić kredyt.. I tak mijały lata. W 2020 roku pojawiła się pierwsza myśl o dziecku, odwiedziłam nawet swojego lekarza, żeby poradzić się od czego zacząć. Ale przyszedł covid, teleporady, problemy w służbie zdrowia i strach jak w takich warunkach planować narodziny dziecka. Uciekły kolejne lata na beztroskie życie. Znajomi tak narzekali na brak czasu, spokoju, na nieprzespane nocki, często mówili: "nie róbcie sobie dzieci", więc pojawiały się obawy czy dziecko to dobry pomysł, czy dany radę, czy będę wystarczająco dobrą matką :(
    W wieku 38 lat dojrzałam w końcu do tej decyzji. Żałuję, że tak późno. Żałuję, że w wieku 26-30 lat nikt mi nie powiedział, że nie warto odkładać tej decyzji, że nie wystarczy pstryknąć palcami i zachodzi się w ciążę. Że to długa, bolesna i kosztowna (psychicznie i fizycznie) droga. Podjęliśmy źle decyzję w życiu, ustaliliśmy źle priorytety i czasu niestety już nie cofniemy. Pozostaje nadzieja.

    Od czerwca 2025 leczymy się w klinice w Szczecinie. Najpierw diagnoza hashimoto, insulinooporność, niskie AMH.. U męża wszystko w normie.
    W październiku pierwsza wizyta kwalifikacyjna. Udało się dostać do programu. W listopadzie pierwsza stymulacja, która mimo niskiego AMH dała 2 mroziaczki- 3.2.1 i 3.2.2.
    Transfer trzeba było odroczyć ze względu na polipa na macicy i zabieg histeroskopi.
    W lutym 2026 pierwszy transfer, który zakończył się ciąża biochemiczną. W marcu 2026 drugi transfer- beta HCG 5.63, więc kolejne rozczarowanie :(
    Pod koniec kwietnia (27.04) mam umówiona wizytę i podchodzę do drugiej stymulacji. Cieszę się i jednocześnie się boję. Ten zeszły rok to był dla mnie jeden wielki stres. Stres związany z oczekiwaniem, stres związany z pogodzeniem dojazdów 200 km do Szczecina z pracą, stres związany z przyjmowaniem tony leków i zastrzyków.. A największy stres wiąże się z faktem, że czas biologiczny ucieka, że AMH działa na naszą niekorzyść i pojawia się presją w mojej głowie, obwinianie siebie, że zrobiłam coś nie tak, skoro się nie udało po 2 transferach. Przecież jest tyle rodzin wielodzietnych, którym się udało bez pomocy invitro, to jakim cudem mi się nie udało z pomocą medyczną? Są kobiety, które nie dbają o siebie, które piją alkohol, palą papierosy, biorą narkotyki i rodzą zdrowe dzieci. A ja mimo dbania o siebie, suplementów, zerowych używek, respektowania wszystkich zaleceń lekarzy nie mam upragnionych dwóch kresek. Na pewno zrobiłam coś nie tak, na pewno niewystarczająco się do wszystkiego przykladałam. Przecież wszyscy mówi, idź do kliniki, tam się uda. I to właśnie nie całą procedura, nie wizyty 2 razy w tygodniu na monitorowanie sa w tym wszystkim najgorsze, ale własną głowa i własne myśli..
    Dlatego pisałam na wstępie, że bardzo Was podziwiam, za to że macie w sobie tyle siły na tę walkę. Ja do pierwszego cyklu podchodziłam z wielkim entuzjazmem, ale ten rok zmiażdżył mnie doszczętnie. Walczę dalej i staram się nie obwiniać o to, że podjęłam życiowo złe decyzje, ale są takie dni, że ciężko mi to idzie..

    Dziękuję, że jesteście i dzielicie się swoimi historiami💙

    Dzięki za Twoją historię. I przytulam Cię ❤️ Tak jak dziewczyny pisały wyżej - nie jesteś w tym sama. Gdyby którakolwiek z nas przypuszczała, że będą takie problemy, to pewnie byśmy inne decyzje życiowe podejmowały ale jednak życie ułożyło się tak a nie inaczej. Chęć macierzyństwa przyszła w momencie jak stałaś się gotowa i to dobry moment, choć droga do łatwych nie należy.
    Złapałam się na tym, że dość mocno wywieramy na siebie presję, bo Amh niskie - ale AMH nie reprezentuje całej rezerwy jajnikowej pęcherzyków! Tak naprawdę do AMH wliczają się tylko te, które są aktywne. Natomiast jest cała pula innych które dopiero dojrzewają (z tego co kojarzę to cykl dojrzewania pęcherzyka to 300 dni) i nie wydzielają hormonu który można wyłapać badaniem Na AMH - tak więc Mama w Planach - głowa do góry, AMH to nie wyrok, że czas się kończy tuż tuż! Dwa, ważna jest jakoś komórek - a skoro z Twoich udało się zbudować dwa fajne mrozaczki, to już jest sukces!

    Gorąco wierzę, że wcześniej czy później doczekasz się dzieciątka. Ja Cię tak bardzo rozumiem i czuję Twój ból bo w zeszłym roku leczyłam depresję z powodu niepłodności, z dnia na dzień mój układ nerwowy po prostu już przestał działać. Zmiażdżyć to bardzo dobre słowo którego użyłaś…

    MamaWPlanach lubi tę wiadomość

    ⏳ od 06.2024

    36 👩
    🟢 D3, B12, estr, prolaktyna, owulacje
    🔻niski prog 8DPO: 12ng
    🟢 MUCHA - OK
    🟢 Pasożyty - OK

    41🧔‍♂️
    🟢 Posiewy OK
    🟢 Kariotypy OK
    🔻 ciężki czynnik męski - OAT
    🔻 operacja żpn - styczeń' 26
  • DarKa35 Ekspertka
    Postów: 196 204

    Wysłany: 18 kwietnia, 08:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LS wrote:
    Właśnie to ostatnio usłyszałam jest Pani doktor mówiła o immunologii 😏
    Co do odporności, to miałam badania NK z Endo, wyszły negatywne. Miałam też Encorton do transferu. Teraz jak zaczniemy badać immunologię, może jeszcze coś znajdą. Polecasz jakieś konkretne badania?
    Nie jestem lekarzem. Ale jak zarodek się nie przyjmuje to wydaje mi się ,że albo był niedobry ,więc i tak nie miał szansy się przyjąć , albo stan zapalny endometrium mu nie pozwolił, jeśli nie masz za wysokiej odporności. Tylko tyle.

    MamaWPlanach lubi tę wiadomość

    ToJaa
    IVF I procedura , 4 transfer udany.
    Gameta Bdg.

    Prenatalne ok
    29.04.2025, USG, synek 200g 🩵
    13.05.2025, USG, 14 cm , 270 g. 🥹
    pomału kopiemy mamę
    6.06.2025 połówkowe ❤️ 533 g
    TP 5.10.2025 lub 10.10 🍀😁
  • LS Autorytet
    Postów: 319 453

    Wysłany: 18 kwietnia, 09:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć @Kawka, wysłałam zaproszenie 😊 i dzięki za polecajkę dietetyczki.

    @DarKa35, to co piszesz, ma sens i jest logiczne, ale w badaniach wyszło, że nie mam zapalenia. Więc w grę wchodzą chyba: zarodki (i ewentualnie PGT-A), jakieś ukryte zapalenie, którego nie widać w CD138 i tu była sugestia eBIOM, albo głębsza immunologia.
    Zobaczymy, czy uda się coś znaleźć w tych podstawowych badaniach immunologicznych.

    MamaWPlanach lubi tę wiadomość

    👩'89
    HSG ✔️AMH 1,4 (07.2024) -->0,99 (04.2025)
    Kariotyp✔️
    ❌Kir Bx (2DS1, 2DS5, 3DS1 obecne)
    ❌Niska ferrytyna 21-->27-->20-->14

    🧔‍♂️'75
    Morfologia 1%❌
    SCD 13%✔️
    Kariotyp ✔️
    _________________________________________
    Invimed Wrocław🍀
    IUI 10.2024 ❌

    I IVF:
    Kwalifikacja 2025.04✔️
    2025.05 💉Menopur300, Rekovelle12 - 11🥚- ❄️❄️❄️
    2025.06 - histeroskopia✔️
    2025.09 - FET 4AB ❌
    2025.11 - CD138✔️, CD56✔️
    2026.01 - FET 4BB, 4BA❌
    II IVF:
    2026.03 💉Gonapeptyl, Menopur 200, Gonal-f 100 - 9🥚-2x8bl, 2x❄️❄️
    2026.03- ET 2x8bl❌
  • MamaWPlanach Koleżanka
    Postów: 51 53

    Wysłany: 18 kwietnia, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kawka wrote:
    Dzięki za Twoją historię. I przytulam Cię ❤️ Tak jak dziewczyny pisały wyżej - nie jesteś w tym sama. Gdyby którakolwiek z nas przypuszczała, że będą takie problemy, to pewnie byśmy inne decyzje życiowe podejmowały ale jednak życie ułożyło się tak a nie inaczej. Chęć macierzyństwa przyszła w momencie jak stałaś się gotowa i to dobry moment, choć droga do łatwych nie należy.
    Złapałam się na tym, że dość mocno wywieramy na siebie presję, bo Amh niskie - ale AMH nie reprezentuje całej rezerwy jajnikowej pęcherzyków! Tak naprawdę do AMH wliczają się tylko te, które są aktywne. Natomiast jest cała pula innych które dopiero dojrzewają (z tego co kojarzę to cykl dojrzewania pęcherzyka to 300 dni) i nie wydzielają hormonu który można wyłapać badaniem Na AMH - tak więc Mama w Planach - głowa do góry, AMH to nie wyrok, że czas się kończy tuż tuż! Dwa, ważna jest jakoś komórek - a skoro z Twoich udało się zbudować dwa fajne mrozaczki, to już jest sukces!

    Gorąco wierzę, że wcześniej czy później doczekasz się dzieciątka. Ja Cię tak bardzo rozumiem i czuję Twój ból bo w zeszłym roku leczyłam depresję z powodu niepłodności, z dnia na dzień mój układ nerwowy po prostu już przestał działać. Zmiażdżyć to bardzo dobre słowo którego użyłaś…

    Dziewczyny, jesteście Kochane🥹
    Miałam kryzys na początku tygodnia, napisałam pierwszy post tutaj i Wasze słowa bardzo podniosły mnie na duchu.

    Dziękuję @Kawka💙🙏 Twoje słowa dużo dla mnie znaczą. Potrzebowałam usłyszeć to wszystko od kogoś, kto wie dokładnie co czuję.
    Wiem, że tę presję narzucamy sobie same i jesteśmy chwilami dla siebie największym wrogiem😞

    Przytulam Cię mocno i trzymam kciuki, żeby Twoja podwójna walka (o bombelka i z depresją) zakończyła się sukcesem.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 kwietnia, 20:22

    👫 39 i 40
    AMH 0,26
    Insulinooporność (Glucophage 500)
    Hashimoto/Niedoczynność (Eutyrox 75)

    1 IVF- listopad 2025:
    (Menopur 150, Rekovelle 12, Orgalutran)
    3🥚, 2 ❄️
    * styczeń 2026- histeroskopia-> polip
    * FET- luty 2026, 3.2.1, beta 27,27⬇️
    * FET- marzec 2026, 3.2.2, beta 5,63⬇️

    2 IVF- maj 2026:





    „Jeszcze będzie dobrze — wierzę w to każdego dnia.”💙
  • MamaWPlanach Koleżanka
    Postów: 51 53

    Wysłany: 19 kwietnia, 09:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kawka wrote:
    Kobiety kochane, mam dla Was polecajke i w zasadzie cos co musicie poczytać - profil Food_Medicine_MK na Instagramie - jest to dietetyczka plodnosciowa i to co pisze na swoim profilu to głowa mała 🤯
    Obserwuję ją od 2 lat i dzięki jej darmowym treściom bardzo szybko zaczęliśmy diagnostykę i reagowaliśmy na problemy jakie się pojawiły od razu. Ja już mam wyleczone pasożyty, helicobacter, niskie estrogeny, niedomogę lutealna, niskie żelazo oraz insulinoopornosc, Ureaplasme, mąż zoperował żylaki powrózka. Teraz jestem co jakiś czas u niej na konsultacjach online i naprawdę ma niesamowitą wiedzę. Zajmuje się też trudniejszymi przypadkami - naprawdę gorąco polecam bo wiedzą jaka dostaję od lekarzy vs od Pani Moniko z Food Medicine to jest nie do porównania. Mam czasem wrażenie, ze lekarze w ogóle nie interpretują wyników badań, nie patrzą na nie, już nie mówiąc o różnicy w normach funkcjonalnych vs laboratoryjnych w przygotowaniu do ciąży…tylko lecą na ślepo z jakimiś szablonowymi protokołami, a z bagażem emocjonalnym nieudanych prób zostajemy potem same…

    @LS - również walczylam z niską ferrytyna - z poziomu 19 udało mi się ją podnieść na 55 - odezwij się do mnie to napiszę
    Ci jaki protokół stosowałam z probiotyków i supli - nic skomplikowanego. Żelazem nie ma się co faszerować bo na dłuższą metę wywołuje stan zapalny w organizmie i rozwala jelita. A jeśli miałabyś ochotę to suplementacje można zaczac juz od razu, przed Twoim transferem to będzie miłe wsparcie organizmu i dla zarodka :)

    Dziękuję za polecajkę. Z pewnością zerknę na ten profil. Mnie w zeszłym roku zainteresowały dziewczyny z Akademi Płodności, ale ostatecznie nie zdecydowałam się na konsultacje..

    Ja ze swojej strony mogę polecić dwie ksiżki o hormonach:
    Natalia Gondek "Hormony bez tabu" i
    Kamila Buguska, Lidia Wójcik "Ogarnij tarczycę".
    Dziewczyny prowadzą też swoje profile na Instagramie.
    Wiele zmian w swojej diecie, suplementacji i sposobie życia wprowadziłam po ich przeczytaniu. Myślę, że powinny być to pozycję obowiązkowe w biblioteczce każdej nastolatki. Bardzo żałuję, ze jako 18-latka nie miałam dostępu do takiej wiedzy.

    👫 39 i 40
    AMH 0,26
    Insulinooporność (Glucophage 500)
    Hashimoto/Niedoczynność (Eutyrox 75)

    1 IVF- listopad 2025:
    (Menopur 150, Rekovelle 12, Orgalutran)
    3🥚, 2 ❄️
    * styczeń 2026- histeroskopia-> polip
    * FET- luty 2026, 3.2.1, beta 27,27⬇️
    * FET- marzec 2026, 3.2.2, beta 5,63⬇️

    2 IVF- maj 2026:





    „Jeszcze będzie dobrze — wierzę w to każdego dnia.”💙
  • MamaWPlanach Koleżanka
    Postów: 51 53

    Wysłany: 19 kwietnia, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @LS
    Po 2 nieudanych transferach również zastanawiam się nad badaniami immunologicznymi. Moja doktor nic nie zleca, więc chcę je zrobić na własną rękę, ale jestem trochę w tym temacie zielona. Od jakich konkretnie Ty planujesz zacząć diagnostykę?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 kwietnia, 09:29

    👫 39 i 40
    AMH 0,26
    Insulinooporność (Glucophage 500)
    Hashimoto/Niedoczynność (Eutyrox 75)

    1 IVF- listopad 2025:
    (Menopur 150, Rekovelle 12, Orgalutran)
    3🥚, 2 ❄️
    * styczeń 2026- histeroskopia-> polip
    * FET- luty 2026, 3.2.1, beta 27,27⬇️
    * FET- marzec 2026, 3.2.2, beta 5,63⬇️

    2 IVF- maj 2026:





    „Jeszcze będzie dobrze — wierzę w to każdego dnia.”💙
  • LS Autorytet
    Postów: 319 453

    Wysłany: 19 kwietnia, 23:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamaWPlanach wrote:
    @LS
    Po 2 nieudanych transferach również zastanawiam się nad badaniami immunologicznymi. Moja doktor nic nie zleca, więc chcę je zrobić na własną rękę, ale jestem trochę w tym temacie zielona. Od jakich konkretnie Ty planujesz zacząć diagnostykę?

    Idę według listy @Lajly: cross match, cytokiny, all mrl.
    Kariotypy, kiry - mamy. Ana1, homocysteinę też robiłam, więc jeśli będzie coś więcej potrzeba- to zrobimy jak lekarz zleci.

    MamaWPlanach, Marysia_, Nessie lubią tę wiadomość

    👩'89
    HSG ✔️AMH 1,4 (07.2024) -->0,99 (04.2025)
    Kariotyp✔️
    ❌Kir Bx (2DS1, 2DS5, 3DS1 obecne)
    ❌Niska ferrytyna 21-->27-->20-->14

    🧔‍♂️'75
    Morfologia 1%❌
    SCD 13%✔️
    Kariotyp ✔️
    _________________________________________
    Invimed Wrocław🍀
    IUI 10.2024 ❌

    I IVF:
    Kwalifikacja 2025.04✔️
    2025.05 💉Menopur300, Rekovelle12 - 11🥚- ❄️❄️❄️
    2025.06 - histeroskopia✔️
    2025.09 - FET 4AB ❌
    2025.11 - CD138✔️, CD56✔️
    2026.01 - FET 4BB, 4BA❌
    II IVF:
    2026.03 💉Gonapeptyl, Menopur 200, Gonal-f 100 - 9🥚-2x8bl, 2x❄️❄️
    2026.03- ET 2x8bl❌
  • LS Autorytet
    Postów: 319 453

    Wysłany: 19 kwietnia, 23:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lajla87_87 wrote:
    Widzę że masz KIR BX zobacz na wyniku czy masz braki w 5/7 cytokinach jeśli tak to u niego z tym KIRem kwalifikujesz się do Accofilu.

    @Lajla o co chodzi z tymi brakami w 5/7 cytokinach, bo nie do końca kumam jak to odczytać 🤪
    Mam obecne: 2DL1, 2DL3, 2DL4 norm, 2DL5 grupa 1, 2DS1, 2DS4 (DL-22BB), 2DS5, 3DL1, 3DL2, 3DL3, 3DS1, 2DP1, 3DP1 norm.
    Nieobecne: 2DL2, 2DL4, 2DL5 grupa 2, 2DS2, 2DS3, 2DS4 norm, 3DP1 var.
    Help 🫣
    A odnośnie Prokocimiu, to chodzi o Centrum Medyczne, dobrze rozumiem?

    👩'89
    HSG ✔️AMH 1,4 (07.2024) -->0,99 (04.2025)
    Kariotyp✔️
    ❌Kir Bx (2DS1, 2DS5, 3DS1 obecne)
    ❌Niska ferrytyna 21-->27-->20-->14

    🧔‍♂️'75
    Morfologia 1%❌
    SCD 13%✔️
    Kariotyp ✔️
    _________________________________________
    Invimed Wrocław🍀
    IUI 10.2024 ❌

    I IVF:
    Kwalifikacja 2025.04✔️
    2025.05 💉Menopur300, Rekovelle12 - 11🥚- ❄️❄️❄️
    2025.06 - histeroskopia✔️
    2025.09 - FET 4AB ❌
    2025.11 - CD138✔️, CD56✔️
    2026.01 - FET 4BB, 4BA❌
    II IVF:
    2026.03 💉Gonapeptyl, Menopur 200, Gonal-f 100 - 9🥚-2x8bl, 2x❄️❄️
    2026.03- ET 2x8bl❌
  • Lajla87_87 Autorytet
    Postów: 1066 2549

    Wysłany: 20 kwietnia, 06:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LS wrote:
    @Lajla o co chodzi z tymi brakami w 5/7 cytokinach, bo nie do końca kumam jak to odczytać 🤪
    Mam obecne: 2DL1, 2DL3, 2DL4 norm, 2DL5 grupa 1, 2DS1, 2DS4 (DL-22BB), 2DS5, 3DL1, 3DL2, 3DL3, 3DS1, 2DP1, 3DP1 norm.
    Nieobecne: 2DL2, 2DL4, 2DL5 grupa 2, 2DS2, 2DS3, 2DS4 norm, 3DP1 var.
    Help 🫣
    A odnośnie Prokocimiu, to chodzi o Centrum Medyczne, dobrze rozumiem?
    Chodziło o braki w 5/7 KIRach także Sydor dałby Ci Accofil 😁
    A to jest szpital w Krakowie Uniwersytecki szpital dziecięcy w Krakowie znajduje się na Prokocimiu tel. 12 658 20 11 wew. 1406 by się do nich umówić cross match był tam za 230 zł a allo za 450 zł jakoś tak. Więc w porównaniu z innymi miejscami tanio.
    Cytokiny zrobić najlepiej w drugiej połowie cyklu (nie pamiętam już czy to było między 20-24 dc)

    Te badania najlepiej zrobić też jak nie będziesz już w trakcie przygotowań do kolejnego transferu by odczekać chwilę od kontaktu twojego organizmu z zarodkiem

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 kwietnia, 06:46

    LS lubi tę wiadomość

    👧 ’87 🐈
    AMH: 1,31
    Kariotyp 🆗
    KIR Bx, brak 2DS1, 2DS5, 3DS1 ❌
    CD56 ❌
    cross match 51,7% & negatywny 🤷‍♀️
    MTHFR C677T (C/T) ❌ PAI-1 4G/5G ❌
    Podejrzenie adenomiozy

    👦 ’85 🐕‍🦺
    Kariotyp 🆗
    morfologia 1%❌
    HBA 75% MSOME 2% ➡️ 0%❌
    SCSA 🆗

    I IVF
    🍀Invimed Wrocław🍀
    I FET 3AA cb💔
    II FET 4AA ❌
    III FET 4AA❌
    IV FET 4AA + 4BB❌

    II IVF
    🍀FERTILITA Ruda Śląska🍀
    Vixpo, diphereline x 2, Gonal F, Mensinorm
    07.01 punkcja 8 oocytów, 🥚6MII IMSI ➡️ ❄️ 3AA
    09.01 ET 2x4A (2dn) (Prograf, Accofil, SMOFlipid, Duphaston, Neoparin, Utrogestan)
    ✨12dpt 319,78 ✨14dpt 760,13 ✨17dpt 1919,75 ✨20dpt 6168,61✨26dpt 29843,34
    28dpt CRL 0,37 ♥️ CRL 0,45 ♥️
    7w1d CRL 0,98 CRL 1,02
    9w0d CRL 2,34 CRL 2,48
    12w1d prenatalne ryzyka niskie 🩷🩵 CRL 5,77 CRL 5,83

    preg.png
  • Marysia_ Autorytet
    Postów: 737 1256

    Wysłany: 20 kwietnia, 14:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hey.. to ja może w końcu zza mojego krzaka coś napisze.. zwłaszcza po Waszych wyżej wpisach. Każda z Was tulę jak najmocniej. A najbardziej LS bo nie dość że obie mamy poprzednie związki nieudane, poznałyśmy miłość naszego życia i jakoś to wszystko nie tak miało być.

    Pewnie nie każda Was zna moją smutną historię z zeszłego roku z września.. ale myślę, że gdzie tu na wątku była trochę opisana.

    6.04. miałam punkcje.. szok.. 12 komórek.. 8 dojrzałych.. dziewczyny ja przy poprzednich próbach miałam max 3. nie wiem co się wydarzyło, czy stracona ciąża mnie „obudziła“ czy te końskie dawki Q10 i Omega i Vit. d pomogły.. no idea..

    4 się zapłodniły.. dotrwały 2.

    Jedna wczesna blastocysta 3BB jest na zimowisku..

    11.04. miałam transfer 4BB.. 6dpt: beta 33 progesteron 42 - to było w piątek 17.04.

    Testy ciemnieja.. jutro kolejna beta. (Mieszam zagranica tutaj nie można samemu wykonywać badań krwi prywatnie)

    Mam nadzieję, że tym razem embrio nie urządził sobie wycieczek i jest „w endometrium“ a nie minimalnie poza.. ten strach z zeszłego roku towarzyszy mi niestety codziennie.. mam nadzieję, że ta metroplastyka macicy (przeszłam 06.02) coś pomogła.. no nic czekamy..

    7 miesięcy temu mój świat się zatrzymał.. teraz powinnam rodzić.. a mam póki co betę.. może wydarzyć sie wszystko..
    Wiem.. boję się wierzyć..Ale nie poddawajcie się ❤️ Ja okropnie się boję.. i dalej nie przyjmuje do wiadomości. Ale stwierdziłam, że napiszę ❤️ trzymajcie proszę kciuki..

    P.S. Ex-Ciężarówki pozdrawiam: Runnerka, Ola, Just, Thoruviel ❤️🫶🏻

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 kwietnia, 14:48

    Lajla87_87, LS, Ola8999, Thoruviel, Nessie, Przytulasek lubią tę wiadomość

    Ona 37, On 46
    AMH: 1,08

    Maj 2025: laparoskopia - usunięcie obu jajowodów (wodniaki)
    Wrzesień 2025: ciąża rogowa - laparoskopia
    Luty 2026: histeroskopia z metroplastyką macicy


    IUI: marzec 2025 ❌
    ICSI: kwiecień 2025: Punkcja: 2 🥚 - 0
    ICSI: lipiec 2025 - Punkcja 3🥚 - 1 zarodek🐻 z 3 doby 8A - transfer 09.08
    12.09. ciąża rogowa - operacja uszkodzona tętnica

    ICSI marzec 2026: Punkcja - 8 🥚- 2 ❄️ (4BB, 3BB)
    Transfer 11.04. - 4BB 🐻🍀
    6dpt: ⏸️33
    10dpt: 205
    USG 6+3: czekamy na <3 za tydz


    In another world I am already your mom 💕
‹‹ 1374 1375 1376 1377 1378 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Jak odróżnić w ciąży zdrowe symptomy od tych niepokojących?

Przeczytaj jakich objawów i dolegliwości możesz spodziewać się będąc w ciąży. Które z nich są normalnymi symptomami ciąży a których nigdy nie powinnaś ignorować i które powinny skłonić Cię do konsultacji z lekarzem.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

7 porad, jak ubrać dziecko na zimowy spacer

Niekiedy zimowa aura za oknem może zniechęcać do spacerów... Tymczasem jest to świetny sposób na budowanie odporności, dotlenienie organizmu i zapewnienie aktywności fizycznej dla dziecka. Jak zatem przygotować się na zimowy spacer? Sprawdź 7 porad, jak ubrać dziecko!

CZYTAJ WIĘCEJ