Nieudane IVF? Czas na nowy plan.

Zatrzymaj się zanim spróbujesz kolejny raz. Zyskaj ekspercką analizę dotychczasowego leczenia i konkretne zalecenia. Wróć silniejsza.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się po 35 roku życia Ciąża po 40 - grupa wsparcia
Odpowiedz

Ciąża po 40 - grupa wsparcia

Oceń ten wątek:
  • Asia441 Przyjaciółka
    Postów: 69 36

    Wysłany: 9 grudnia 2025, 14:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ja mam 41 lat i jestem w ciąży, naturalnie, czekam na wyniki.nifty bo z poprzednim dzieckiem miałam dużo stresu.

    Papa wyszła ok, trochę mnie to uspokoiło.



    Zaszłam w drugim cyklu kiedy zaczęłam zażywać dostinex (mam gruczolaka przysadki i podniesiona prolaktynę)

    Dziecko nie było w planach.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 grudnia 2025, 08:42

    _Qlka_, EwelaKrk86, Megii_81, zolima26, Gilli, Winnica lubią tę wiadomość

  • Eedzia11 Autorytet
    Postów: 566 206

    Wysłany: 8 stycznia, 10:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asia441 wrote:
    Dziewczyny ja mam 41 lat i jestem w ciąży, naturalnie, czekam na wyniki.nifty bo z poprzednim dzieckiem miałam dużo stresu.

    Papa wyszła ok, trochę mnie to uspokoiło.



    Zaszłam w drugim cyklu kiedy zaczęłam zażywać dostinex (mam gruczolaka przysadki i podniesiona prolaktynę)

    Dziecko nie było w planach.
    pięknie, gratulacje❤️
    ja miałam podniesioną prolaktynę powyżej 40 parę a po 5mcach mam teraz 18. I właściwie w tym czasie byłam w ciąży i ok 3 kolejne miesiące czekałam aby zrobić krew. Nie wiem czego zasługa spadek tsh i prolaktyny. Na ok 10 dni przed badaniem zaczęłam brać euthyrox25. Na tsh mogę zrozumieć, że coś tam może ruszyło ale prolaktyna chyba z brania wit z grupy b no bo jak to wytłumaczyć. Dlatego zastanawiam się czemu u innych w podobnym wyniku łatwo nie spada i mają dostinex zapisany. Moja bratanica ma 23 lata i prolaktyna 3* większa i mimo leczenia nic nie spada.

    41f3c0524b2e0f895de70e97b232d183.png


    ➡️ kwiecień 2021 ⏸️
    💔 maj 2021 - łyżeczkowanie (puste jajo)
    ➡️ 31 styczeń 2022 ⏸️
    ❤️ 11 październik 2022 - mamy synusia
    ➡️ 08 marzec 2024 ⏸️
    💔 11 kwiecień 2024 poronienie w domu (puste jajo)
    ➡️ 16 lipca 2025 ⏸️
    💔 5 września 2025 poronienie (zatrzymane serduszko)
  • Eska Autorytet
    Postów: 1125 311

    Wysłany: 8 stycznia, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej.
    Kurcze. Wchodzę czytam a tu 51 lat ciąża zdrowa. Gratulować tylko.
    Innym też gratuluję i trzymam kciuki. Czytam was i zaczynam nabierać nadziei i chęci na kolejne próby starań o dziecko naturalne.
    Zmieniłam partnera. Mój mąż pierwszy nie chciał się badać. Mamy jednego syna. Ja od 2016 do 2022 roku robiłam wszystko co mogłam naturalne zajść w ciążę . Leki, hormony, badania USG, zastrzyki testy na owulację,mierzenie temperatury cała obserwacja i nic. Tylko płacz co miesiąc gdy okres przyszedł. Niestety albo stety nasze małżeństwo nie wypaliło. Długa historia, książkę mogę napisać. Ale mam drogiego partnera i budzi się we mnie nadzieja żeby znów próbować. Ale nie wiem co gorsze. Czy strach że mogą być problemy, bo w maju skończę 42 lata. Chociaż ostatnio się dowiedziałam że jeden stały klient sklepu w którym pracuje myślał że mam maks 28😂😂😂
    Nie wiem co ja bym zrobiła gdyby tak nagle się udało. Mąż nie chciał się badać, nie chciał brać suplementów. Miał nie za dobre wyniki nasienia. Raz zrobił i tyle.
    Ale czytam was i budzi się we mnie nadzieja żeby spróbować. W grupie siła. Buziaki.

    Gilli, zolima26 lubią tę wiadomość

    35l, Starania o rodzeństwo dla synka od 4.2016
    wid D.,Letrox 50, dostinex, glucophage, selen

    Problemy z prolaktyna, TSH ciut za wysokie, insulinoodporność
  • Asia441 Przyjaciółka
    Postów: 69 36

    Wysłany: 24 stycznia, 21:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Suple nie zaszkodzą, byle z głową, u mnie partner brał sporo ale najważniejsze to odstawić używki, uprawiać sport i chyba najskuteczniejsze to wit c, cynk, selen wit E.

    Suple suplami ale trzeba zacząć zdrowo jeść, dużo warzyw.
    Powodzenia, ja teraz już 5 miesiąc rocznikowo 42 lata a męża myślałem ze zabije... :) nie miało być więcej ciąż

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 stycznia, 21:19

  • zolima26 Koleżanka
    Postów: 49 63

    Wysłany: 30 stycznia, 09:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Suplementacja jest ważna, jedzenie (bez wysoko przetworzonych produktów, dużo zdrowego białka i tłuszczu). A poza tym styl życia: wysypianie się, nie stresowanie przesadne, łapanie porannego słońca, spacery 🙂 zaopiekować tarczycę, TSH.
    Warto próbować, bo może się udać! Ja urodziłam synka mając 44 lata, naturals, bez pomocy medycznej przy staraniach. Ale przez kilka lat wcześniej mocno zadbałam o zdrowie.

    Gilli lubi tę wiadomość

    age.png
  • zolima26 Koleżanka
    Postów: 49 63

    Wysłany: 30 stycznia, 09:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krakowianka TF wrote:
    Część Dziewczyny, mam 51 lat, zaczęłam 12 tydzień ciąży. Późna ciąża, chciana ciąża, wcześniej problemy zdrowotne
    Proszę o ciepłe słowo i wsparcie
    Co u Ciebie słychać? Jak się czujesz, Ty i dzieciątko?

    age.png
  • Kruszynka12345 Koleżanka
    Postów: 43 0

    Wysłany: 24 marca, 20:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co u Was nowego? Czy po 40 długo trzeba czekać na kwalifikacje do in vitro

  • Agat39 Debiutantka
    Postów: 15 5

    Wysłany: 5 kwietnia, 22:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eska wrote:
    Hej.
    Kurcze. Wchodzę czytam a tu 51 lat ciąża zdrowa. Gratulować tylko.
    Innym też gratuluję i trzymam kciuki. Czytam was i zaczynam nabierać nadziei i chęci na kolejne próby starań o dziecko naturalne.
    Zmieniłam partnera. Mój mąż pierwszy nie chciał się badać. Mamy jednego syna. Ja od 2016 do 2022 roku robiłam wszystko co mogłam naturalne zajść w ciążę . Leki, hormony, badania USG, zastrzyki testy na owulację,mierzenie temperatury cała obserwacja i nic. Tylko płacz co miesiąc gdy okres przyszedł. Niestety albo stety nasze małżeństwo nie wypaliło. Długa historia, książkę mogę napisać. Ale mam drogiego partnera i budzi się we mnie nadzieja żeby znów próbować. Ale nie wiem co gorsze. Czy strach że mogą być problemy, bo w maju skończę 42 lata. Chociaż ostatnio się dowiedziałam że jeden stały klient sklepu w którym pracuje myślał że mam maks 28😂😂😂
    Nie wiem co ja bym zrobiła gdyby tak nagle się udało. Mąż nie chciał się badać, nie chciał brać suplementów. Miał nie za dobre wyniki nasienia. Raz zrobił i tyle.
    Ale czytam was i budzi się we mnie nadzieja żeby spróbować. W grupie siła. Buziaki.
    Lepiej teraz niż później. Potem jest coraz trudniej… i nie o samą decyzję chodzi.
    42 lata to wcale nie tak dużo:)

  • Asiaa71 Znajoma
    Postów: 17 3

    Wysłany: 14 kwietnia, 07:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny i ja dołączam do Waszego wątku... Jestem po 40, starania naturalne zaledwie 3 cykle, ale postanowiliśmy się zbadać i zobaczyć co tam w trawie piszczy. Moje AMH 1,58, owulacje regularne, tarczyca i wszystkie hormony w normie. U partnera niestety słaba jakość nasienia (morfo 0, rcuh postępowy 0 i fragmentacja DNA 61 %). ŻPN brak. To było pierwsze badanie ale równo miesiąc po przeziębieniu więc czekamy teraz na powtórkę badania. Oboje przyjmujemy od od 2 miesięcy fertileme plus dodatkowo osobne suple których nie ma w tym preparacie lub dawki są znikome (koenzym q10, wit D3, wit C, magnez, NAC, wit E, l-karnityna, omega 3, likopen, B12). Z racji naszego wieku odwiedziliśmy klinikę. Liczyłam, że pomogą nam w staraniach naturalnych i zaczną wykluczać wszelkie inne możliwe przyczyny. Niestety lekarz stwierdził, że nie ma co nawet sprawdzać u mnie drożności jajowodów i że najlepiej zrobić invitro. W ogóle nie odniósł się do naszych badań, ani do badań nasienia, nie zasugerował żadnej przyczyny, jedynie czepiał się mojego wieku i stwierdził, że w tym wieku (41) to 80 % komórek jajowych jest za starych. To jedna ze znanych klinik. Zaczął pokazywać jakieś mało czytelne wykresy i jakie są szanse na naturalne poczęcie. Oczywiście wszystkie one pokazywały poniżej 5 % w jednym cyklu. Namawiał, że musimy zacząć juz teraz bo program jest refundowany i że jak przyjdziemy za dwa miesiące to już zapewne nie będzie miejsc... Oczekiwałam od takiej kliniki, że coś nam doradzi, wykluczy inne przyczyny i jeśli po kolejnych cyklach nic nie bedzie to wtedy podejdziemy do in vitro. Próbowałam dowiedzieć się jak wygląda procedura, ile pobierają komórek, czy można wykluczyć wadę genetyczną u zarodka, jakie robi się badania itd. Stwierdził ze badanie zarodków nie ma sensu, bo może je osłabić i utrudnić implantację. Mam bardzo duży dylemat moralny, bo mam wrażenie, że nie wykorzystaliśmy wszystkich możliwości... In vitro to dla mnie ostateczność, ale lekarz chce już w maju/czerwcu zacząć procedurę...

    Ona:
    AMH - (9.2025) 1,58; (4.2026) 1,93
    Tarczyca - ok
    Obciążenie glukozą - ok
    Testosteron wolny - 3.7 pg/ml
    Testosteron - 0,326 ng/ml
    SHGB - 45,40 nmol/l
    DHEA S04 - 309 ug/dl
    Androstenedion - 1,05 ng/ml
    Progestron 7 dpo - 14,10
    Estradiol 7dpo - 127 pg/ml
    Wit B12 - 335,00 pg/ml ⬇️
    Kwas foliowy - 17,40 ng/ml
    Wit D 25 (OH) - 24,1 ng/ml ⬇️
    Ferrytyna 48,7 ug/l ⬇️
    Żelazo - 112 ug/dl
    Homocysteina - 10,2

    On:
    słabe nasienie
    objętość w ml: 10 mln
    objętość w ejakulacie: 75 mln
    morfologia 0% prawidłowych
    ruch postępowy A+B = 21%
    ruch całkowity 48 %
    fragmentacja 61%
    Brak ŻPN, hormony w normie
  • STARAczka Autorytet
    Postów: 331 368

    Wysłany: 14 kwietnia, 07:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiaa71 wrote:
    Hej Dziewczyny i ja dołączam do Waszego wątku... Jestem po 40, starania naturalne zaledwie 3 cykle, ale postanowiliśmy się zbadać i zobaczyć co tam w trawie piszczy. Moje AMH 1,58, owulacje regularne, tarczyca i wszystkie hormony w normie. U partnera niestety słaba jakość nasienia (morfo 0, rcuh postępowy 0 i fragmentacja DNA 61 %). ŻPN brak. To było pierwsze badanie ale równo miesiąc po przeziębieniu więc czekamy teraz na powtórkę badania. Oboje przyjmujemy od od 2 miesięcy fertileme plus dodatkowo osobne suple których nie ma w tym preparacie lub dawki są znikome (koenzym q10, wit D3, wit C, magnez, NAC, wit E, l-karnityna, omega 3, likopen, B12). Z racji naszego wieku odwiedziliśmy klinikę. Liczyłam, że pomogą nam w staraniach naturalnych i zaczną wykluczać wszelkie inne możliwe przyczyny. Niestety lekarz stwierdził, że nie ma co nawet sprawdzać u mnie drożności jajowodów i że najlepiej zrobić invitro. W ogóle nie odniósł się do naszych badań, ani do badań nasienia, nie zasugerował żadnej przyczyny, jedynie czepiał się mojego wieku i stwierdził, że w tym wieku (41) to 80 % komórek jajowych jest za starych. To jedna ze znanych klinik. Zaczął pokazywać jakieś mało czytelne wykresy i jakie są szanse na naturalne poczęcie. Oczywiście wszystkie one pokazywały poniżej 5 % w jednym cyklu. Namawiał, że musimy zacząć juz teraz bo program jest refundowany i że jak przyjdziemy za dwa miesiące to już zapewne nie będzie miejsc... Oczekiwałam od takiej kliniki, że coś nam doradzi, wykluczy inne przyczyny i jeśli po kolejnych cyklach nic nie bedzie to wtedy podejdziemy do in vitro. Próbowałam dowiedzieć się jak wygląda procedura, ile pobierają komórek, czy można wykluczyć wadę genetyczną u zarodka, jakie robi się badania itd. Stwierdził ze badanie zarodków nie ma sensu, bo może je osłabić i utrudnić implantację. Mam bardzo duży dylemat moralny, bo mam wrażenie, że nie wykorzystaliśmy wszystkich możliwości... In vitro to dla mnie ostateczność, ale lekarz chce już w maju/czerwcu zacząć procedurę...
    Zdecydowanie trzeba jak najszybciej spróbować in vitro. Powiem Ci tak, zrobiłam to i ja rzutem na taśmę: w sumie 6 stymulacji, 16 top zarodków bez badania, transfer za transferem, 4 ciąże poronione, najwyraźniej żaden nie był w tej puli zdrowy. A wszystkie nasze parametry i badania - podręcznikowe. Więc czas naprawdę jest największym wrogiem. Startowałam z AMH 1 w wieku 42 lat. Mieliśmy ponadprzeciętne osiągnięcia dla tego wieku w całej drodze, ale, jak widać, genetyka zarodków jest czynnikiem decydującym i wyeliminowała nas z marzenia o dziecku. Jednak zawsze będę zwolenniczką tej metody i jak najszybszego sięgnięcia po nią! Zasuwajcie do kliniki i działajcie!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 kwietnia, 07:55

  • Asiaa71 Znajoma
    Postów: 17 3

    Wysłany: 14 kwietnia, 08:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    STARAczka wrote:
    Zdecydowanie trzeba jak najszybciej spróbować in vitro. Powiem Ci tak, zrobiłam to i ja rzutem na taśmę: w sumie 6 stymulacji, 16 top zarodków bez badania, transfer za transferem, 4 ciąże poronione, najwyraźniej żaden nie był w tej puli zdrowy. A wszystkie nasze parametry i badania - podręcznikowe. Więc czas naprawdę jest największym wrogiem. Startowałam z AMH 1 w wieku 42 lat. Mieliśmy ponadprzeciętne osiągnięcia dla tego wieku w całej drodze, ale, jak widać, genetyka zarodków jest czynnikiem decydującym i wyeliminowała nas z marzenia o dziecku. Jednak zawsze będę zwolenniczką tej metody i jak najszybszego sięgnięcia po nią! Zasuwajcie do kliniki i działajcie!

    Dzięki za konkret. Czy badaliście swoje zarodki przed transferem?

    Ona:
    AMH - (9.2025) 1,58; (4.2026) 1,93
    Tarczyca - ok
    Obciążenie glukozą - ok
    Testosteron wolny - 3.7 pg/ml
    Testosteron - 0,326 ng/ml
    SHGB - 45,40 nmol/l
    DHEA S04 - 309 ug/dl
    Androstenedion - 1,05 ng/ml
    Progestron 7 dpo - 14,10
    Estradiol 7dpo - 127 pg/ml
    Wit B12 - 335,00 pg/ml ⬇️
    Kwas foliowy - 17,40 ng/ml
    Wit D 25 (OH) - 24,1 ng/ml ⬇️
    Ferrytyna 48,7 ug/l ⬇️
    Żelazo - 112 ug/dl
    Homocysteina - 10,2

    On:
    słabe nasienie
    objętość w ml: 10 mln
    objętość w ejakulacie: 75 mln
    morfologia 0% prawidłowych
    ruch postępowy A+B = 21%
    ruch całkowity 48 %
    fragmentacja 61%
    Brak ŻPN, hormony w normie
  • STARAczka Autorytet
    Postów: 331 368

    Wysłany: 14 kwietnia, 08:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiaa71 wrote:
    Dzięki za konkret. Czy badaliście swoje zarodki przed transferem?
    Pomimo wieku, lekarz nie zalecał ze względu na to, żeby ich w żaden sposób inwazyjnie nie uszkadzać. Są za kruche po prostu. Te z błędem po prost się nie przyjęły, te z mniejszym błędem poroniły - selekcja naturalna. Zawsze transferowałam po dwa.

  • Asiaa71 Znajoma
    Postów: 17 3

    Wysłany: 15 kwietnia, 22:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    STARAczka wrote:
    Pomimo wieku, lekarz nie zalecał ze względu na to, żeby ich w żaden sposób inwazyjnie nie uszkadzać. Są za kruche po prostu. Te z błędem po prost się nie przyjęły, te z mniejszym błędem poroniły - selekcja naturalna. Zawsze transferowałam po dwa.

    U mnie też odradzał to badanie i zaproponował ewentualne transfery po 2... ale jeśli przyjmą się oba? To też mnie zastanawia jakie są na to szanse, bo ewentualna ciąża bliźniacza to chyba spore ryzyko... Ciężko o decyzję.

    Ona:
    AMH - (9.2025) 1,58; (4.2026) 1,93
    Tarczyca - ok
    Obciążenie glukozą - ok
    Testosteron wolny - 3.7 pg/ml
    Testosteron - 0,326 ng/ml
    SHGB - 45,40 nmol/l
    DHEA S04 - 309 ug/dl
    Androstenedion - 1,05 ng/ml
    Progestron 7 dpo - 14,10
    Estradiol 7dpo - 127 pg/ml
    Wit B12 - 335,00 pg/ml ⬇️
    Kwas foliowy - 17,40 ng/ml
    Wit D 25 (OH) - 24,1 ng/ml ⬇️
    Ferrytyna 48,7 ug/l ⬇️
    Żelazo - 112 ug/dl
    Homocysteina - 10,2

    On:
    słabe nasienie
    objętość w ml: 10 mln
    objętość w ejakulacie: 75 mln
    morfologia 0% prawidłowych
    ruch postępowy A+B = 21%
    ruch całkowity 48 %
    fragmentacja 61%
    Brak ŻPN, hormony w normie
  • STARAczka Autorytet
    Postów: 331 368

    Wysłany: 16 kwietnia, 10:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiaa71 wrote:
    U mnie też odradzał to badanie i zaproponował ewentualne transfery po 2... ale jeśli przyjmą się oba? To też mnie zastanawia jakie są na to szanse, bo ewentualna ciąża bliźniacza to chyba spore ryzyko... Ciężko o decyzję.
    Podobno w tym wieku szansa jest czysto teoretyczna... Oczywiście ostateczną decyzję podejmowałam ja. Co ciekawe, wszystkie moje 4 udane implantacje były właśnie po podaniu dwóch zarodków, jakby macica reagowała większą aktywnością...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 kwietnia, 10:26

  • Gilli Znajoma
    Postów: 17 5

    Wysłany: 16 kwietnia, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiaa71 wrote:
    Hej Dziewczyny i ja dołączam do Waszego wątku... Jestem po 40, starania naturalne zaledwie 3 cykle, ale postanowiliśmy się zbadać i zobaczyć co tam w trawie piszczy. Moje AMH 1,58, owulacje regularne, tarczyca i wszystkie hormony w normie. U partnera niestety słaba jakość nasienia (morfo 0, rcuh postępowy 0 i fragmentacja DNA 61 %). ŻPN brak. To było pierwsze badanie ale równo miesiąc po przeziębieniu więc czekamy teraz na powtórkę badania. Oboje przyjmujemy od od 2 miesięcy fertileme plus dodatkowo osobne suple których nie ma w tym preparacie lub dawki są znikome (koenzym q10, wit D3, wit C, magnez, NAC, wit E, l-karnityna, omega 3, likopen, B12). Z racji naszego wieku odwiedziliśmy klinikę. Liczyłam, że pomogą nam w staraniach naturalnych i zaczną wykluczać wszelkie inne możliwe przyczyny. Niestety lekarz stwierdził, że nie ma co nawet sprawdzać u mnie drożności jajowodów i że najlepiej zrobić invitro. W ogóle nie odniósł się do naszych badań, ani do badań nasienia, nie zasugerował żadnej przyczyny, jedynie czepiał się mojego wieku i stwierdził, że w tym wieku (41) to 80 % komórek jajowych jest za starych. To jedna ze znanych klinik. Zaczął pokazywać jakieś mało czytelne wykresy i jakie są szanse na naturalne poczęcie. Oczywiście wszystkie one pokazywały poniżej 5 % w jednym cyklu. Namawiał, że musimy zacząć juz teraz bo program jest refundowany i że jak przyjdziemy za dwa miesiące to już zapewne nie będzie miejsc... Oczekiwałam od takiej kliniki, że coś nam doradzi, wykluczy inne przyczyny i jeśli po kolejnych cyklach nic nie bedzie to wtedy podejdziemy do in vitro. Próbowałam dowiedzieć się jak wygląda procedura, ile pobierają komórek, czy można wykluczyć wadę genetyczną u zarodka, jakie robi się badania itd. Stwierdził ze badanie zarodków nie ma sensu, bo może je osłabić i utrudnić implantację. Mam bardzo duży dylemat moralny, bo mam wrażenie, że nie wykorzystaliśmy wszystkich możliwości... In vitro to dla mnie ostateczność, ale lekarz chce już w maju/czerwcu zacząć procedurę...

    Klinika będzie chciała robić invitro lub inne procedury bo z tego mają pieniądze. Inna sprawa, że przepraszam ale napiszę wprost, bo sama bym chciała, żeby mi ktoś tak wprost chociaż ze 3 lata temu powiedział. To wszystko trwa, czas w staraniach leci mega szybko, ani się nie obejrzysz i ponad rok w procesie zleci a czas gra na Twoją niekorzyść. Cokolwiek nam się wydawało, że około 40 kobiety rodzą, może nie być akurat Twoim przypadkiem, zaczęłam mając niecałe 39 lat teraz mam 40,5 nie wiem kiedy to zleciało, program się wyczerpał, naturalnie nie wyszło, teraz płacę z własnej kieszeni i czuję się jak kura znosząca złote jajka dla którejkolwiek kliniki do której trafię. Co do badań zarodka - poczytaj, zbierz inne opinie, zagranicą to raczej norma, w naszym wieku szkoda czasu na transferowanie zarodków nieprawidłowych. Tak naprawdę nasza szansa to gra ze statystką, Ty masz jeszcze bardzo ok AMH więc sensowną szansę na odpowiedź jajników, może uda Ci się uzbierać kilka komórek, z czego trafią się 2-3 zarodki, oby więcej. Rozważ wszystkie za i przeciw, to co chcę Ci przekazać- czasu nie masz, musisz mieć sensownego lekarza, który nie zmarnuje ani jednego cyklu, będzie miał dla Ciebie indywidualny plan stymulacji. Mi taka znana, renomowana klinika, co to właśnie jako jedyna chyba mówi, że badanie zarodka to zło, zmarnowała rok starań, ale ja mam skrajnie niskie amh, pracujemy w tym momencie w zasadzie na ostatnich komórkach, w 4 punkcjach łącznie 3 komórki z czego zapłodniła się jedna (!), w tym momencie się bada, w 2 punkcjach nie miałam ani jednej komórki mimo że były po 3-4 pęcherzyki, w jednej procedurze pęcherzyki się zatrzymały i nawet do punkcji nie doszło. Podsumowując- jeśli Ci zależy to bardzo dużo poczytaj, pogadaj z jakimś AI i zapisuj się do programu, na niego też się czeka, różnie w zależności od kliniki, stymulacje są dopasowane do cyklu więc w roku masz niby pi razy oko 12 szans, w praktyce zawsze po drodze cos sie wykrzacza. Powodzenia! Ubiquinol 600-800mg, dobrej marki, omega, dieta bogata w białko i wszystko co wyczytasz nie zaszkodzi.

  • Gilli Znajoma
    Postów: 17 5

    Wysłany: 16 kwietnia, 20:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeszcze jeden wątek: bycie w programie nie wyklucza starań naturalnych, popatrz na moim przykładzie, jak to się może rozciągać w czasie: pierwsza wizyta kwiecień, pierwsza stymualcja czerwiec, druga procedura dopiero pół roku później…po prostu po drodze zawsze coś wpadnie, a to pula im się skończy i trzeba czekać na swoją kolei - tego też nie byłam świadoma. Akurat w moim wypadku klinika nie dopasowała zupełnie standardowego protokołu pod mój profil, wykorzystali mi dwie próby w programie, z racji braku komórek na kolejne mam już w programie tylko szansę z komórkami dawczyni. Mam nadzieję, że moje komentarze otworzą Ci oczy na nowe wątki, które już sobie sama poeksplorujesz i dopasujesz do swojej sytuacji, ja bardzo bym chciała żeby ktoś ze mną tak kiedyś pogadał. Zależy też oczywiście dlaczego odrzucasz invitro ale np przy słabym nasieniu, jeśli się potwierdzi, to naturalne starania raczej za wiele nie dadzą, w invitro masz metody selekcji plemnika (np. ICSI) zupełnie inna szansa na zapłodnienie, swoją drogą poczytajcie wynik badania a ilość dni abstynencji, fragmentacja akurat pogarsza się z takiego m.in błahego powodu jak czas od ostatniego wytrysku. Jeśli się martwisz, że nadprodukujesz zarodków - szczerze wątpię, zwłaszcza jeśli oddasz je do badania, może się okazać, że zostanie Ci jeden na jakiś przyszły transfer- ogólnie też raczej w naszym wieku zbieranie odpowiedniej statystycznie albo w ogóle jakiejkolwiek liczby zarodków i dopiero transfery. 3 miesiące ostrej suplementacji obojga i dodania trochę elementów zdrowego stylu życia, dopiero wtedy stymulacja. I biorąc to wszystko pod uwagę może się oczywiście okazać, że akurat u Ciebie statystyka zadziała tak, że zajdziesz naturalnie w ciążę w kolejnym cyklu, czego Ci serdecznie życzę.

  • Gilli Znajoma
    Postów: 17 5

    Wysłany: 16 kwietnia, 20:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kruszynka12345 wrote:
    Co u Was nowego? Czy po 40 długo trzeba czekać na kwalifikacje do in vitro

    To nie od wieku a od sytuacji w klinice zależy, musisz orientować się najlepiej bezpośrednio w klinice, choć z doświadczenia: kwalifikację jeśli mają środki to zrobią Ci jak najszybciej, żebyś tylko trafiła do nich. Potem kiedy zaczniesz procedurę to już kwestia indywidualna bo musisz np przyjść w konkretnym dniu cyklu, czasem najpierw wziąć jakąś kurację lekami, czasem jest torbiel lub inny problem i do tego dochodzą znowu kwestie capacity kliniki, jak sobie ustawią kolejność uwzględniając moce przerobowe po prostu. Podsumowując: nie ma co czekać - jest później niż myślisz, jak pisałam wcześniej czas zasuwa a procedury trwają, rok to jest nic, ja byłam w tej kwestii kompletną ignorantką i mam teraz taką mini misję, żeby chociaż tym doświadczeniem się dzielić. Powodzenia

  • Gilli Znajoma
    Postów: 17 5

    Wysłany: 16 kwietnia, 20:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    STARAczka wrote:
    Podobno w tym wieku szansa jest czysto teoretyczna... Oczywiście ostateczną decyzję podejmowałam ja. Co ciekawe, wszystkie moje 4 udane implantacje były właśnie po podaniu dwóch zarodków, jakby macica reagowała większą aktywnością...

    Ciąża nawet nie bliźniacza ale mnoga jeśli dwa się przyjmą a jeden jeszcze podzieli, szansa niby minimalna ale jest (znam przypadek podziału wprawdzie jednego transferowanego)

  • Asiaa71 Znajoma
    Postów: 17 3

    Wysłany: 17 kwietnia, 07:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gilli wrote:
    Jeszcze jeden wątek: bycie w programie nie wyklucza starań naturalnych, popatrz na moim przykładzie, jak to się może rozciągać w czasie: pierwsza wizyta kwiecień, pierwsza stymualcja czerwiec, druga procedura dopiero pół roku później…po prostu po drodze zawsze coś wpadnie, a to pula im się skończy i trzeba czekać na swoją kolei - tego też nie byłam świadoma. Akurat w moim wypadku klinika nie dopasowała zupełnie standardowego protokołu pod mój profil, wykorzystali mi dwie próby w programie, z racji braku komórek na kolejne mam już w programie tylko szansę z komórkami dawczyni. Mam nadzieję, że moje komentarze otworzą Ci oczy na nowe wątki, które już sobie sama poeksplorujesz i dopasujesz do swojej sytuacji, ja bardzo bym chciała żeby ktoś ze mną tak kiedyś pogadał. Zależy też oczywiście dlaczego odrzucasz invitro ale np przy słabym nasieniu, jeśli się potwierdzi, to naturalne starania raczej za wiele nie dadzą, w invitro masz metody selekcji plemnika (np. ICSI) zupełnie inna szansa na zapłodnienie, swoją drogą poczytajcie wynik badania a ilość dni abstynencji, fragmentacja akurat pogarsza się z takiego m.in błahego powodu jak czas od ostatniego wytrysku. Jeśli się martwisz, że nadprodukujesz zarodków - szczerze wątpię, zwłaszcza jeśli oddasz je do badania, może się okazać, że zostanie Ci jeden na jakiś przyszły transfer- ogólnie też raczej w naszym wieku zbieranie odpowiedniej statystycznie albo w ogóle jakiejkolwiek liczby zarodków i dopiero transfery. 3 miesiące ostrej suplementacji obojga i dodania trochę elementów zdrowego stylu życia, dopiero wtedy stymulacja. I biorąc to wszystko pod uwagę może się oczywiście okazać, że akurat u Ciebie statystyka zadziała tak, że zajdziesz naturalnie w ciążę w kolejnym cyklu, czego Ci serdecznie życzę.

    Dziękuję. Byliśmy w klinice i podpisaliśmy regulaminy do kwalifikacji. Teraz musimy zrobić wymazy. Zastanawiam się jeszcze jak wygląda ta konkretna kwalifikacja tzn kiedy dowiadujemy się, że jesteśmy w programie. Bo wizyta już była, wywiad itd był, regulamin do podpisania nam dali. Oczywiście w między czasie będziemy próbować sami, ale wstępnie mamy zacząć od czerwca.

    Ona:
    AMH - (9.2025) 1,58; (4.2026) 1,93
    Tarczyca - ok
    Obciążenie glukozą - ok
    Testosteron wolny - 3.7 pg/ml
    Testosteron - 0,326 ng/ml
    SHGB - 45,40 nmol/l
    DHEA S04 - 309 ug/dl
    Androstenedion - 1,05 ng/ml
    Progestron 7 dpo - 14,10
    Estradiol 7dpo - 127 pg/ml
    Wit B12 - 335,00 pg/ml ⬇️
    Kwas foliowy - 17,40 ng/ml
    Wit D 25 (OH) - 24,1 ng/ml ⬇️
    Ferrytyna 48,7 ug/l ⬇️
    Żelazo - 112 ug/dl
    Homocysteina - 10,2

    On:
    słabe nasienie
    objętość w ml: 10 mln
    objętość w ejakulacie: 75 mln
    morfologia 0% prawidłowych
    ruch postępowy A+B = 21%
    ruch całkowity 48 %
    fragmentacja 61%
    Brak ŻPN, hormony w normie
  • Asiaa71 Znajoma
    Postów: 17 3

    Wysłany: 17 kwietnia, 07:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiaa71 wrote:
    Dziękuję. Byliśmy w klinice i podpisaliśmy regulaminy do kwalifikacji. Teraz musimy zrobić wymazy. Zastanawiam się jeszcze jak wygląda ta konkretna kwalifikacja tzn kiedy dowiadujemy się, że jesteśmy w programie. Bo wizyta już była, wywiad itd był, regulamin do podpisania nam dali. Oczywiście w między czasie będziemy próbować sami, ale wstępnie mamy zacząć od czerwca.

    I u nas badanie było po 7 dniach abstynencji. Na kolejne zrobimy już 2 max 3 dni.

    Ona:
    AMH - (9.2025) 1,58; (4.2026) 1,93
    Tarczyca - ok
    Obciążenie glukozą - ok
    Testosteron wolny - 3.7 pg/ml
    Testosteron - 0,326 ng/ml
    SHGB - 45,40 nmol/l
    DHEA S04 - 309 ug/dl
    Androstenedion - 1,05 ng/ml
    Progestron 7 dpo - 14,10
    Estradiol 7dpo - 127 pg/ml
    Wit B12 - 335,00 pg/ml ⬇️
    Kwas foliowy - 17,40 ng/ml
    Wit D 25 (OH) - 24,1 ng/ml ⬇️
    Ferrytyna 48,7 ug/l ⬇️
    Żelazo - 112 ug/dl
    Homocysteina - 10,2

    On:
    słabe nasienie
    objętość w ml: 10 mln
    objętość w ejakulacie: 75 mln
    morfologia 0% prawidłowych
    ruch postępowy A+B = 21%
    ruch całkowity 48 %
    fragmentacja 61%
    Brak ŻPN, hormony w normie
‹‹ 25 26 27 28 29
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Kwas foliowy podczas starania o dziecko, kwas foliowy w ciąży - dlaczego tak ważny?

Kwas foliowy to witamina z grupy B, o której żadna starająca się o ciążę kobieta, nie powinna zapominać! Kwas foliowy ma ogromny wpływ na rozwój płodu, prawidłowy przebieg ciąży, ale i również płodność kobiety! Dodatkowo przeczytaj dlaczego suplementacja kwasu foliowego zalecana jest czasem również dla mężczyzn.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Klinika niepłodności - 50 pytań, na które warto znać odpowiedź przy pierwszej wizycie.

Chciałabyś mieć pewność, że dobrze przygotowałaś się do swojej pierwszej wizyty u lekarza, dotyczącej problemów z zajściem w ciążę? Skorzystaj z naszego formularza płodności  – są to pytania, które dobry specjalista prawdopodobnie zada Ci podczas pierwszej wizyty , która pomoże zdiagnozować niepłodność. W ten sposób o niczym nie zapomnisz i będziesz mieć pod ręką wszystkie szczegóły dotyczące Twojego zdrowia, płodności lub historii chorób w Twojej rodzinie!       

CZYTAJ WIĘCEJ

Masturbacja - 9 najczęstszych pytań o samozaspokojenie!

Masturbacja to jeden z największych tematów tabu - dlaczego tak się dzieje? Czy kobiety się masturbują? Czy masturbacja w związku jest normalna? Kiedy masturbacja może być niebezpieczna, a kiedy może przynosić korzyści? 

CZYTAJ WIĘCEJ