Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się po 35 roku życia Ciąża po 40 - grupa wsparcia
Odpowiedz

Ciąża po 40 - grupa wsparcia

Oceń ten wątek:
  • Gilli Znajoma
    Postów: 29 10

    Wysłany: 17 kwietnia, 10:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Super, że krok do przodu. No i właśnie to jest to co mam na myśli, od wizyty do pierwszego działania może zlecieć i kilka miesięcy. O ile pamiętam zgłosiliśmy się w styczniu a wizyta taka już stricte startowa była w kwietniu dopiero i start od maja, wszystko zależy jak są aktualnie obłożeni i jak przydzielają środki. Potem a to jakieś wymazy, inne badania, naciągną Was swoją drogą na kupę innych, nierefundowanych w programie ale potrzebnych w klinice, a to coś jeszcze po drodze bedzie trzeba wyleczyć... z jednej strony wymazy warto zrobić gdyby było coś do przeleczenia z drugiej są ważne pół roku więc potem zanim procedura to może i będzie trzeba powtórzyć.To jest cały projekt, z doświadczenia z lekarzami, niestety oni nie lubią ja czytamy i wypytujemy o szczegóły ale jednocześnie zakładają, że wszystko wiemy i nie przekazują podstawowych informacji, ja jestem niby medycznie ogarniętą osobą ale póki sama nie trafiłam do procesu to o ifv nie miałam pojęcia, a po prawdzie żaden z lekarzy po drodze nie podzielił się naprawdę wartościową wiedzą, gdybym kwestionowała ich pierwsze działania to może byłabym w innym miejscu, można gdybać- z drugiej strony idziesz do kliniki rzekomo renomowanej, do której zjeżdżają się ludzie z całej Polski a oni zlecają wysokie dawki w protokole dla standardowych przypadków dla młodych z normalnym AMH kobiecie 39 i niskie amh - nic dziwnego że to nie działa ale oczywiście nikt nie przyzna się do błędnej decyzji. Niestety program jest super ale nie pomaga w kontekście dostępu do indywidualnego podejścia bo kliniki są zarobione, traktują wszystkich taśmowo, byle podpisać kwalifikacje bo wtedy już maja cię u siebie.
    Tak, to tym bardziej warto zrobić powtórkę, oczywiście że nie mówią tego przed badaniem tylko dopiero jak przyjdziesz z wynikiem a w gorszym wypadku nawet wtedy nie, choć szczerze mówiąc to ja się zastanawiam czy to znowu nie jest wyciąganie od nas kasy bo skoro i tak ivf to powinni mieć te same informacje po pobraniu nasienia już do procedury, przynajmniej u mnie w obecnej klinice tak jest, więc jeśli badanie nierefundowane a ivf i tak ruszy to czy jest sens to robić wczesniej, nie wiem, chyba tylko żeby zdecydować o sposobie zapłodnienia jeśli nie mogą tego zrobić już w trakcie procedury. No jest to wszystko całkiem skomplikowane. W każdym razie, pilnuj czasu, pamiętaj że każdy cykl ma znaczenie, ani się obejrzysz a miesiące zlecą, to jest chyba coś co najbardziej mnie w tym wszystkim zaskoczyło.

  • Eden Znajoma
    Postów: 26 33

    Wysłany: 17 kwietnia, 12:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ja ze swojej strony polecam szukanie lekarza, który specjalizuje się konkretnie w Waszym problemie - w moim przypadku to było niskie AMH, zmarnowałam 3 procedury w jednej z klinik na takie same krótkie protokoły.. Wypadliśmy z programu i teraz kontynuujemy komercyjnie, jestem po jednej, wreszcie dopasowanej do mnie procedurze i wyniki w komórkach od razu inne… Oczywiście nie mam pewności czy transfery się powiodą, ale samo to że ktoś pochyla się nad moim przypadkiem, a nie traktuje jak kolejną z taśmy dużo daje…

    Gilli, Megii_81 lubią tę wiadomość

    🙎🏻‍♀️40 🙍🏻35

    09.25 AMH - 1,16 (03.25 - 0,63)
    Hashimoto w uśpieniu
    Lekkie endo

    Kariotypy, histeroskopia OK

    07.25 - Aromek + Ovitrelle
    08.25 💔 5/6 tc 🏥

    09.2025 - 01-2026 In vitro / krótki protokół x 3 -> 03.2026 zmiana kliniki
  • Gilli Znajoma
    Postów: 29 10

    Wysłany: 17 kwietnia, 13:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Eden powodzenia z transferami! 1,16 w Twoim wieku to dobre amh! Ja miałam wtedy 0,35…
    Taaak, no niestety jak zaczynasz to oddajesz się w ręce lekarzy, myślisz że się znają na rzeczy a oni nie wiem, chyba chcą tylko odbębnić temat. Teraz też niby trafiłam do kogoś, kto normalnie te niskie amh prowadzi, zobaczymy, na razie mini sukcesy są bo w przeciwieństwie do roku w poprzednim miejscu z rezultatem 0 komórek, tu mieliśmy trzy z czego jeden zarodek aktualnie w badaniu- nie wiążę z nim dużych nadziei bo jednak statystyka w tym wieku.. no ale jest. Niestety z moim przypadkiem raczej nie mam szans na cykl z więcej niż jedną dobrej jakosci komórką, jest to w tym momencie loteria i pytanie na ile mnie jeszcze fizycznie, finansowo i psychicznie stać, zobaczymy.

    Eden lubi tę wiadomość

  • Eden Znajoma
    Postów: 26 33

    Wysłany: 17 kwietnia, 15:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gilli wrote:
    @Eden powodzenia z transferami! 1,16 w Twoim wieku to dobre amh! Ja miałam wtedy 0,35…
    Taaak, no niestety jak zaczynasz to oddajesz się w ręce lekarzy, myślisz że się znają na rzeczy a oni nie wiem, chyba chcą tylko odbębnić temat. Teraz też niby trafiłam do kogoś, kto normalnie te niskie amh prowadzi, zobaczymy, na razie mini sukcesy są bo w przeciwieństwie do roku w poprzednim miejscu z rezultatem 0 komórek, tu mieliśmy trzy z czego jeden zarodek aktualnie w badaniu- nie wiążę z nim dużych nadziei bo jednak statystyka w tym wieku.. no ale jest. Niestety z moim przypadkiem raczej nie mam szans na cykl z więcej niż jedną dobrej jakosci komórką, jest to w tym momencie loteria i pytanie na ile mnie jeszcze fizycznie, finansowo i psychicznie stać, zobaczymy.

    Dziękuję 🤍 też trzymam kciuki za twój zarodek, oby okazał się zdrowy! 3 komórki vs 0 to podobna zmiana jak u mnie 💪🏻 Tak, statystyka w naszym wieku jest okrutna, gdybym wiedziała o tym wcześniej… AMH mam jeszcze całkiem całkiem, no ale to wynik sprzed pół roku, w poprzedniej klinice generalnie postawili już na mnie krzyżyk i bardzo mocno to się na mnie odbiło… Wiem że dr. Wyroba u którego jestem teraz uzyskuje ciąże nawet z bardzo niskich amh, ale wiele zależy od jakości komórek, na razie nadzieja mnie jeszcze nie opuszcza.

    Gilli lubi tę wiadomość

    🙎🏻‍♀️40 🙍🏻35

    09.25 AMH - 1,16 (03.25 - 0,63)
    Hashimoto w uśpieniu
    Lekkie endo

    Kariotypy, histeroskopia OK

    07.25 - Aromek + Ovitrelle
    08.25 💔 5/6 tc 🏥

    09.2025 - 01-2026 In vitro / krótki protokół x 3 -> 03.2026 zmiana kliniki
  • Gilli Znajoma
    Postów: 29 10

    Wysłany: 17 kwietnia, 16:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powoli mam wrażenie, że kto wie czy to nie jest aż taka loteria, że całe to ivf ma równie duży sens jak starania naturalne, plus taki że można zbadać zarodek. Niby wiedziałam, że ludzie mają problemy z płodnością ale no czas uciekał i jakby nic w tym kierunku nie zrobiłam, mam do siebie żal bo wszystkie moje koleżanki były mądrzejsze i najpóźniej jak wybiło im mityczne 35 brały się do roboty- ale nie, nie ja - ja zawsze musiałam mieć tysiąc powodów dlaczego nie, zwyczajnie się bałam, zresztą boję się nadal tylko teraz jeszcze tego, że prawdopodobnie przed menopauzą nie zdążę, bo zapowiada się że czyha za rogiem raptem po 40. Czasem chciałabym być prostą, niefrasobliwą osobą bez tej wiedzy, którą mam i która te lęki przed tym co będzie generuje, o ile łatwiejsze byłoby życie.

    Eden, lubiekawee, _Qlka_ lubią tę wiadomość

  • Eden Znajoma
    Postów: 26 33

    Wysłany: 17 kwietnia, 19:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gilli wrote:
    Powoli mam wrażenie, że kto wie czy to nie jest aż taka loteria, że całe to ivf ma równie duży sens jak starania naturalne, plus taki że można zbadać zarodek. Niby wiedziałam, że ludzie mają problemy z płodnością ale no czas uciekał i jakby nic w tym kierunku nie zrobiłam, mam do siebie żal bo wszystkie moje koleżanki były mądrzejsze i najpóźniej jak wybiło im mityczne 35 brały się do roboty- ale nie, nie ja - ja zawsze musiałam mieć tysiąc powodów dlaczego nie, zwyczajnie się bałam, zresztą boję się nadal tylko teraz jeszcze tego, że prawdopodobnie przed menopauzą nie zdążę, bo zapowiada się że czyha za rogiem raptem po 40. Czasem chciałabym być prostą, niefrasobliwą osobą bez tej wiedzy, którą mam i która te lęki przed tym co będzie generuje, o ile łatwiejsze byłoby życie.


    Jakbym czytała o sobie… Ale musimy być silne, ja założyłam, że próbuje do 5 procedur, potem ewentualnie już tylko naturalnie, układam też sobie w głowie wizję i plan na wypadek gdyby się nie udało, życie mamy tylko jedno 🫶

    Gilli, lubiekawee lubią tę wiadomość

    🙎🏻‍♀️40 🙍🏻35

    09.25 AMH - 1,16 (03.25 - 0,63)
    Hashimoto w uśpieniu
    Lekkie endo

    Kariotypy, histeroskopia OK

    07.25 - Aromek + Ovitrelle
    08.25 💔 5/6 tc 🏥

    09.2025 - 01-2026 In vitro / krótki protokół x 3 -> 03.2026 zmiana kliniki
  • Asiaa71 Znajoma
    Postów: 18 4

    Wysłany: 21 kwietnia, 08:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gilli wrote:
    Powoli mam wrażenie, że kto wie czy to nie jest aż taka loteria, że całe to ivf ma równie duży sens jak starania naturalne, plus taki że można zbadać zarodek. Niby wiedziałam, że ludzie mają problemy z płodnością ale no czas uciekał i jakby nic w tym kierunku nie zrobiłam, mam do siebie żal bo wszystkie moje koleżanki były mądrzejsze i najpóźniej jak wybiło im mityczne 35 brały się do roboty- ale nie, nie ja - ja zawsze musiałam mieć tysiąc powodów dlaczego nie, zwyczajnie się bałam, zresztą boję się nadal tylko teraz jeszcze tego, że prawdopodobnie przed menopauzą nie zdążę, bo zapowiada się że czyha za rogiem raptem po 40. Czasem chciałabym być prostą, niefrasobliwą osobą bez tej wiedzy, którą mam i która te lęki przed tym co będzie generuje, o ile łatwiejsze byłoby życie.

    Dokładnie jakbym czytała swoją historię... Odkładaliśmy tą decyzję na właściwy moment, który nigdy nie nadszedł. Myślałam, że regularne cykle wystarczą, a facet może płodzić dzieci do późnej starości. I jak już sie zdecydowaliśmy okazuje się, że może być za późno. Moje koleżanki miały wpadki juz od 20 roku życia, dzisiaj ich dzieci są dorosłe, a one mogą być szalonymi czterdziestkami. A ja pomimo tego, że osiągnęłam w życiu wszystko czego chciałam, to bardzo możliwe, że nie osiągnę tego, co powinno być zawsze priorytetem. Co prawda jeszcze zachowałam resztki optymizmu, ale zastanawiam się gdzie będzie jego granica..

    Gilli, _Qlka_ lubią tę wiadomość

    Ona:
    AMH - (9.2025) 1,58; (4.2026) 1,93
    Tarczyca - ok
    Obciążenie glukozą - ok
    Testosteron wolny - 3.7 pg/ml
    Testosteron - 0,326 ng/ml
    SHGB - 45,40 nmol/l
    DHEA S04 - 309 ug/dl
    Androstenedion - 1,05 ng/ml
    Progestron 7 dpo - 14,10
    Estradiol 7dpo - 127 pg/ml
    Wit B12 - 335,00 pg/ml ⬇️
    Kwas foliowy - 17,40 ng/ml
    Wit D 25 (OH) - 24,1 ng/ml ⬇️
    Ferrytyna 48,7 ug/l ⬇️
    Żelazo - 112 ug/dl
    Homocysteina - 10,2

    On:
    słabe nasienie
    objętość w ml: 10 mln
    objętość w ejakulacie: 75 mln
    morfologia 0% prawidłowych
    ruch postępowy A+B = 21%
    ruch całkowity 48 %
    fragmentacja 61%
    Brak ŻPN, hormony w normie
  • Merkuriusz Znajoma
    Postów: 19 1

    Wysłany: 21 kwietnia, 13:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Widzę że ostatnio dużo kobiet wyrzuca sobie, że za późno zaczęły się starać. Chyba trochę możemy winić przekaz medialny, ale jednak mnóstwo kobiet zachodzi w ciążę 37- 40+, nawet z pierwszym dzieckiem:
    J. Krupa, Meghan Markle, Brodka, Włodarczyk, Kożuchowska, H.Stach z Idola, Dorota Chotecka, Skrzynecka, Aggie z Prince Charming


    Nie wiem jak to jest? Teraz Portman i Kournikova 44 lat i ciąża, wprawdzie kolejna, Belluci kiedyś 45, Cerekwicka w pierwszej ciąży 45 lat.. nie wiem czy one wszystkie mrożą jajeczka czy jak to jest?


  • Gilli Znajoma
    Postów: 29 10

    Wysłany: 21 kwietnia, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiadomo - historie są różne, nie każda z nas wpada w ten sam „koszyk”. Równie dobrze mogłybyśmy mieć problemy z zajściem, gdybyśmy próbowały przed 30tką, jednej się uda sporo po 40tce bez większych problemów, druga ma już prawie menopauzę - tak samo wygląda to w grupie kobiet, które wymieniłaś - nie wspominając że raczej rzadko która otwarcie powie, że albo mroziła jajeczka albo przechodziła ivf wcześniej i miała zarodki albo adoptowała komórkę czy zarodek. Choć owszem te historie mogą być zgubne pozwalając myśleć, że jest czas. Ja też zdaję sobie sprawę, choć trudno się do tego przyznać, że nawet jeśli tego nie mówię głośno, to aż tak jednak naiwna nie jestem, że kompletnie nie wiedziałam z czym mój brak decyzji się wiąże. Po prostu w tamtym momencie musiałam akceptować tego ewentualne konsekwencje, czemu teraz mogę z kolei nieświadomie zaprzeczać.

  • Marti126 Debiutantka
    Postów: 11 12

    Wysłany: 21 kwietnia, 23:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co prawda jeszcze nie jestem po 40 ale kończę w tym roku (koniec października)więc postanowiłam się odezwać na tym wątku.
    Mam już troje dzieci (17,15,10) i z mężem zapragnelismy spróbować postarać się o ostatnie maleństwo zanim menopauza mnie dopadnie 😅
    Mam tylko jeden jajnik (w 2009 drugi został usunięty ze względu na ogromną torbiel) do tego jak wspomniałam za kilka miesięcy kończę 40-ke wiec AMH pewnie nie jest jakies super wysokie a mimo to ku mojemu zdziwieniu udało się od razu w pierwszym cyklu😊
    Termin miesiączki wypada dopiero w czwartek ale test zrobilam juz wczoraj bo mocno bolały mnie piersi -wynik wyszedł pozytywny.
    Mam nadzieję ze dałam odrobinę nadziei wszystkim mamusiom ok 40/po 40 ze w naszym wieku też mozna zajść w ciążę 😊

    Gilli, Lwica_Lewka, Kawka lubią tę wiadomość

    11.10.08- córka
    06.04.11- syn
    17.05.16- córka
    31.12.26- w oczekiwaniu na maleństwo numer 4❤️

    4w+4days BHCG 1564.4
    Progesteron 57.7- 3weeks+5 days
  • _Qlka_ Autorytet
    Postów: 289 187

    Wysłany: 23 kwietnia, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiaa71 wrote:
    Dokładnie jakbym czytała swoją historię... Odkładaliśmy tą decyzję na właściwy moment, który nigdy nie nadszedł. Myślałam, że regularne cykle wystarczą, a facet może płodzić dzieci do późnej starości. I jak już sie zdecydowaliśmy okazuje się, że może być za późno. Moje koleżanki miały wpadki juz od 20 roku życia, dzisiaj ich dzieci są dorosłe, a one mogą być szalonymi czterdziestkami. A ja pomimo tego, że osiągnęłam w życiu wszystko czego chciałam, to bardzo możliwe, że nie osiągnę tego, co powinno być zawsze priorytetem. Co prawda jeszcze zachowałam resztki optymizmu, ale zastanawiam się gdzie będzie jego granica..
    Hejka, U mnie dokladnie taka sama sytuacja jak u Ciebie i jak tez u Gilli.
    Cos tam mi switalo w okolicy 34 roku zycia ale zanim sie ogarnelam to przyszla pandemia, potem wojna za wschodnia granica a ja jestem z tych co bardzo biora do siebie takie rzeczy. No i tak zostalam wlasnie z perspektywa bardzo kiepska na ewentualne macierzynstwo. Jestem po jednej procedurze IVF ale wyrzadzila mi ona wiecej szkody niz pozytku...

    Gilli lubi tę wiadomość

  • Asiaa71 Znajoma
    Postów: 18 4

    Wysłany: 24 kwietnia, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    _Qlka_ wrote:
    Hejka, U mnie dokladnie taka sama sytuacja jak u Ciebie i jak tez u Gilli.
    Cos tam mi switalo w okolicy 34 roku zycia ale zanim sie ogarnelam to przyszla pandemia, potem wojna za wschodnia granica a ja jestem z tych co bardzo biora do siebie takie rzeczy. No i tak zostalam wlasnie z perspektywa bardzo kiepska na ewentualne macierzynstwo. Jestem po jednej procedurze IVF ale wyrzadzila mi ona wiecej szkody niz pozytku...

    A możesz powiedzieć coś więcej o tej procedurze? Czy miałaś jakieś komplikacje zdrowotne?

    Ona:
    AMH - (9.2025) 1,58; (4.2026) 1,93
    Tarczyca - ok
    Obciążenie glukozą - ok
    Testosteron wolny - 3.7 pg/ml
    Testosteron - 0,326 ng/ml
    SHGB - 45,40 nmol/l
    DHEA S04 - 309 ug/dl
    Androstenedion - 1,05 ng/ml
    Progestron 7 dpo - 14,10
    Estradiol 7dpo - 127 pg/ml
    Wit B12 - 335,00 pg/ml ⬇️
    Kwas foliowy - 17,40 ng/ml
    Wit D 25 (OH) - 24,1 ng/ml ⬇️
    Ferrytyna 48,7 ug/l ⬇️
    Żelazo - 112 ug/dl
    Homocysteina - 10,2

    On:
    słabe nasienie
    objętość w ml: 10 mln
    objętość w ejakulacie: 75 mln
    morfologia 0% prawidłowych
    ruch postępowy A+B = 21%
    ruch całkowity 48 %
    fragmentacja 61%
    Brak ŻPN, hormony w normie
  • Gilli Znajoma
    Postów: 29 10

    Wysłany: 27 kwietnia, 00:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @_Qlka_ przykro mi :( Ja swoją pierwszą procedurę skończyłam po prawie 20dniach zastrzyków bez punkcji, jak się potem okazało z polipem po- co trzeba było zakończyć histeroskopią. Ogólnie wszystko do przeżycia ale zmarnowało mi to sporo czasu i prawdopodobnie trochę uśpiło na kolejne miesiące jajniki - w sumie byłam wtedy na tyle nastawiona na działanie, że przeżywam to dopiero patrząc teraz z perspektywy. Czytając posty na tym forum, gładko i sprawnie to cały ten proces idzie raczej rzadziej niż częściej ale człowiek jest jednak niezwykły w tym jak się potrafi adaptować. Powodzenia!

  • Gilli Znajoma
    Postów: 29 10

    Wysłany: 30 kwietnia, 18:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niestety w tym tygodniu dowiedziałam się, że mój jedyny zarodek nie jest prawidłowy. Nie wiem czy liczyłam na inny wynik 40,5 szansa na euploidalny zarodek podobno max 20% ale i tak dobiło. Czyli wróciłam do punktu wyjścia, patrząc na dotychczasowe efekty chyba się odechciewa, max 2 komórki na cykl, często puste pęcherzyki. Cieszę się, że zbadaliśmy, przynajmniej nadzieja trwała krócej, choć dzięki temu forum mam przynajmnie realistyczne oczekiwania, w przeciwieństwie chyba do mojego męża, do którego statystyki i historie innych, które mu czasem podrzucałam zdawały się nie docierać. Nie wiem co dalej, pewnie pójdę na kolejną wizytę zobaczyć co tam jeszcze jest ale chyba przy niziutkim amh i wieku czas zacząć się godzić z menopauzą.

  • Megii_81 Autorytet
    Postów: 867 1210

    Wysłany: 5 maja, 00:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eden wrote:
    Dziewczyny ja ze swojej strony polecam szukanie lekarza, który specjalizuje się konkretnie w Waszym problemie - w moim przypadku to było niskie AMH, zmarnowałam 3 procedury w jednej z klinik na takie same krótkie protokoły.. Wypadliśmy z programu i teraz kontynuujemy komercyjnie, jestem po jednej, wreszcie dopasowanej do mnie procedurze i wyniki w komórkach od razu inne… Oczywiście nie mam pewności czy transfery się powiodą, ale samo to że ktoś pochyla się nad moim przypadkiem, a nie traktuje jak kolejną z taśmy dużo daje…
    Witaj, też temat jest mi bliski, czy już zaczęłaś stymulację? Jaki ma dr pomysł ? Powodzenia

    👶
‹‹ 25 26 27 28 29
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Pozytywny test ciążowy i co dalej?

A więc stało się! Zrobiłaś test ciążowy i wynik wyszedł pozytywny. Gratulacje! To co zapewne wiesz na pewno, to fakt, że przed Tobą wiele zmian. Jakie to będą zmiany, czego się teraz spodziewać? Przeczytaj na co powinnaś być gotowa, jak się do tego przygotować i co po kolei powinnaś  zrobić gdy już wiesz, że pod Twoim sercem zagościło nowe życie.

CZYTAJ WIĘCEJ

Dieta wegetariańska i dieta wegańska w ciąży i podczas laktacji

Czy dieta wegetariańska i wegańska w ciąży oraz podczas laktacji to dobry pomysł? Na co należy zwrócić uwagę nie jedząc w tym okresie mięsa lub żadnych produktów pochodzenia zwięrzęcego? Czy jest to bezpieczne dla ciąży i rozwoju płodu, a potem niemowlęcia? Przeczytaj jak powinna wyglądać dieta mamy karmiącej i czy spożywane przez nią pokarmy mogą wpływać na dziecko. 

CZYTAJ WIĘCEJ

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ