Forum Starając się z pomocą medyczną adopcja zarodków
Odpowiedz

adopcja zarodków

Oceń ten wątek:
  • sylvuś Autorytet
    Postów: 1087 923

    Wysłany: 7 marca 2018, 08:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zdecydowałam sie na Krakow teraz. Dr Chrostowski tez jest w porzadku choc przeciwny ogolnie szczepieniom. U mnie juz po wiec czasu nie cofne, ale i wiele nie pomoglo. Mamy dobrane zarodki, zobaczymy co los ma dla nas w darze... To moj ostatni rok walki, jesli AZ da nam Malenstwo bede najszczesliwsza pod sloncem, jesli bedzie inaczej bede musiala sie z tym pogodzic.

    Bea77, zizia_a lubią tę wiadomość

    W życiu bywają noce i dnie ale bywają też niedziele...
    Ja swoją już dostałam od losu.:)
    ijmnwv8.png
  • zizia_a Autorytet
    Postów: 1675 1253

    Wysłany: 7 marca 2018, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie!

    ja tez zawsze zaglądam i czytam ale nic nie pisze bo u mnie zastój..z dr Paligi juz zrezygnowałam całkiem ponieważ długo sie czeka na zarodki oraz nie maja zbliżonych fenotypów..aczkolwiek pani dr jest aniołem :)..jestem w krk..mam zarezerwowane zarodki ale na razie czekam aż sie wyreguluje wszystko u mnie..to moje ostatnie podejście...nie chce juz więcej bo jestem zmęczona tym wszystkim.

    Sylwuś to kiedy testujesz?? trzymam bardzo mocno kciuki!

    Alrauna1987 trzymam kciuki za męża i żebyście mogli jak najszybciej zacząć działać :)

    f2w3rjjgl1madrz2.png
    n59yk6nl5kbmpqtr.png

    8zw0xqpkiuw2sxx1.png
  • skórka33 Autorytet
    Postów: 695 583

    Wysłany: 7 marca 2018, 13:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zizia a Ty w której krakowskiej klinice jesteś?

    Ja rok temu miałam AZ w Macierzyństwie, czekałam 2 tygodnie na zarodek, płaciłam 3900 + leki i badania. Ciąża okazała się biochemiczna. Potem zapisałam się do kolejki, byłam w maju na 28 miejscu. Teraz w marcu podchodzę do ivf z moimi mrożonymi oocytami i nasieniem dawcy (u nas przeciwciała w nasieniu dlatego ivf się nie powiodło).

    dqpr3e5egbs5bec7.png
  • Alrauna1987 Autorytet
    Postów: 981 753

    Wysłany: 7 marca 2018, 16:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokladnie dziewczyny, kiedys trzeba powiedziec sobie stop. Kazda z nas pragnie tulic w ramionach malenstwo ale nie mozna sie zatracic w ivf.
    Teraz odpoczywamy i mam "spokoj" taki wewnetrzny. Jak ruszymy z kopyta znowu zacznie sie cisnienie i nerwy.
    Wierzmy kochane ze ta wiosna bedzie nasza ;-)

    sylvuś lubi tę wiadomość

    h84fi09kme43rwr7.png
    Ponad 4 lata walki...[***]....
    "Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko sie skończyło.
    To właśnie będzie początek."

    Louis L'Amour
  • sylvuś Autorytet
    Postów: 1087 923

    Wysłany: 7 marca 2018, 17:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zizia :) u mnie juz po znaczylo ze po fakcie zwiazanym ze szczepieniami, ktore chyba niewiel wniosly ponad to ze mrl wskoczyl z 0 na 60 % ale i tak nie dalo to zdrowej ciazy w ubieglym roku.

    Dam znac gdy bede testowac:)
    Mam nadzieje ze bedziesz mogla w marcu zabrac Maluszka.

    Alrauna ten pomysł ze stymulacja u Paligi wydaje mi sie bardzo dobry. Ja gdybym wczesniej do Niej trafila tez bym stanela jeszcze raz do walki z "wlasna procedurą"

    Kciuki na maxa- za Nas Wszystkie!!!

    Bella93, Alrauna1987 lubią tę wiadomość

    W życiu bywają noce i dnie ale bywają też niedziele...
    Ja swoją już dostałam od losu.:)
    ijmnwv8.png
  • zizia_a Autorytet
    Postów: 1675 1253

    Wysłany: 8 marca 2018, 08:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    skórka33 wrote:
    Zizia a Ty w której krakowskiej klinice jesteś?

    Ja rok temu miałam AZ w Macierzyństwie, czekałam 2 tygodnie na zarodek, płaciłam 3900 + leki i badania. Ciąża okazała się biochemiczna. Potem zapisałam się do kolejki, byłam w maju na 28 miejscu. Teraz w marcu podchodzę do ivf z moimi mrożonymi oocytami i nasieniem dawcy (u nas przeciwciała w nasieniu dlatego ivf się nie powiodło).
    ja jestem w artvimedzie

    Sylvuś..aaaa..to juz po takim fakcie ;) ja żałuje ze się szczepiłam w chwili obecnej :( mam nadzieje ze nie będę miała skutków tego szczepienia w jakimś późniejszym czasie..a co jeszcze wyjdzie z tym AZ to zobaczymy. Chce zostać mamą jeszcze w inny sposób ;)

    sylvuś lubi tę wiadomość

    f2w3rjjgl1madrz2.png
    n59yk6nl5kbmpqtr.png

    8zw0xqpkiuw2sxx1.png
  • Myszaka76 Ekspertka
    Postów: 412 63

    Wysłany: 9 marca 2018, 13:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny to znowu ja! Mam pytanko – jak Wasi partnerzy zareagowali na wiadomość, że trzeba podejść do ivf z kd? :) Możecie opisać swoje doświadczenia? Boję się, że u nas może być trochę strasznie… Zastanawiam się czy nie zaangażować w to jakoś psychologa. Mój mąż ma dziwne podejście – jest małomówny i raczej nie okazuje uczuć.

    2x1nxuun6jmzurfc.png

    Hashi i PCO - Grudzień 2016
    Invimed pierwsza wizyta - Marzec 2017
    Insulinooporność i słabe wyniki nasienia - Kwiecień 2017


    Łykam euthyrox i metforminę!
  • Alrauna1987 Autorytet
    Postów: 981 753

    Wysłany: 9 marca 2018, 18:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myszaka76 wrote:
    Hej dziewczyny to znowu ja! Mam pytanko – jak Wasi partnerzy zareagowali na wiadomość, że trzeba podejść do ivf z kd? :) Możecie opisać swoje doświadczenia? Boję się, że u nas może być trochę strasznie… Zastanawiam się czy nie zaangażować w to jakoś psychologa. Mój mąż ma dziwne podejście – jest małomówny i raczej nie okazuje uczuć.

    Hej :-)
    moj realnie podchodzi do rzeczy. Wie jak jest i jakie sa szanse z naszymi gametami. Nie ma nic przeciwko AZ, KD czy dawcy. Jest zdania ze rodzicem jest ten co kocha i wychowuje.Jednakze jesli sie uda to ostatni raz sprobujemy stymulacji i zobaczymy czy cos z tego wyjdzie. Jesli nie to tylko AZ.

    Bea77, sylvuś, Niezapominajka5 lubią tę wiadomość

    h84fi09kme43rwr7.png
    Ponad 4 lata walki...[***]....
    "Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko sie skończyło.
    To właśnie będzie początek."

    Louis L'Amour
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 marca 2018, 17:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myszaka76 wrote:
    Hej dziewczyny to znowu ja! Mam pytanko – jak Wasi partnerzy zareagowali na wiadomość, że trzeba podejść do ivf z kd? :) Możecie opisać swoje doświadczenia? Boję się, że u nas może być trochę strasznie… Zastanawiam się czy nie zaangażować w to jakoś psychologa. Mój mąż ma dziwne podejście – jest małomówny i raczej nie okazuje uczuć.
    Mój mąż bez problemu. Powiedział, że zrobi dla mnie wszystko. Finalnie gorzej przeszłam to ja. Gdy dawczyni miała punkcję a on oddawał nasienie, ja siedziałam w domu i czułam się jako niepasujące do tej układanki ogniwo ;)
    Gdy przyszedł temat AZ, na początku gdy jeszcze mieliśmy 2 swoje, był zdziwiony, że lekarz proponuje nam takie rozwiązanie. Ten zaś wiedział, że nic z tego nie będzie i już wtedy zaproponował opcje, która daje szansę. Gdy został nam ostatni zarodek z kd my już mieliśmy zaklepane zarodki do AZ. Teraz leci 13 tc a mój mąż jest szczęśliwy i zwyczajnie dumny :)
    Alrauna, mam do oddania 2 zarodki w provicie. Jest jest możliwość oddania ich dla kogoś to mogłabym Tobie je oddać. Swoją drogą polecam jednak adoptować blastocysty. Powodzenia dla Was wszystkich!!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 marca 2018, 17:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli*

  • Alrauna1987 Autorytet
    Postów: 981 753

    Wysłany: 24 marca 2018, 19:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Polly_love wrote:
    Mój mąż bez problemu. Powiedział, że zrobi dla mnie wszystko. Finalnie gorzej przeszłam to ja. Gdy dawczyni miała punkcję a on oddawał nasienie, ja siedziałam w domu i czułam się jako niepasujące do tej układanki ogniwo ;)
    Gdy przyszedł temat AZ, na początku gdy jeszcze mieliśmy 2 swoje, był zdziwiony, że lekarz proponuje nam takie rozwiązanie. Ten zaś wiedział, że nic z tego nie będzie i już wtedy zaproponował opcje, która daje szansę. Gdy został nam ostatni zarodek z kd my już mieliśmy zaklepane zarodki do AZ. Teraz leci 13 tc a mój mąż jest szczęśliwy i zwyczajnie dumny :)
    Alrauna, mam do oddania 2 zarodki w provicie. Jest jest możliwość oddania ich dla kogoś to mogłabym Tobie je oddać. Swoją drogą polecam jednak adoptować blastocysty. Powodzenia dla Was wszystkich!!

    poszło zapro, nie będziemy spamować prywatą na wątku ;-)

    Bea77 lubi tę wiadomość

    h84fi09kme43rwr7.png
    Ponad 4 lata walki...[***]....
    "Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko sie skończyło.
    To właśnie będzie początek."

    Louis L'Amour
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 marca 2018, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alrauna1987 wrote:
    poszło zapro, nie będziemy spamować prywatą na wątku ;-)
    Szkoda, że się przenosicie na priv, ja też się zastanawiam nad KD. Dobrze jest poczytać o doświadczeniach innych.

  • Alrauna1987 Autorytet
    Postów: 981 753

    Wysłany: 24 marca 2018, 19:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bea77 wrote:
    Szkoda, że się przenosicie na priv, ja też się zastanawiam nad KD. Dobrze jest poczytać o doświadczeniach innych.

    Decyzja o KD, AZ czy dawcy nie należy do najłatwiejszych. Przed podjęciem decyzji rozmyślałam ją w każdą możliwą stronę...i nie chodziło tutaj o mnie czy mojego męża a o to dzieciątko , które tak pragniemy mieć. Temat adopcji jest trudny, a przy prenatalnej powstaje pytanie powiedzieć czy nie dziecku prawdę? Która opcja mniej je skrzywdzi. O ile przy AZ rozważmy opcję opowiedzenia całej historii o tyle przy KD i dawcy raczej nie.
    Któregoś dnia zaśmiałam się do mojej mamy,szkoda że 32 lata temu nie skorzystała z nasienia dawcy wtedy chociaż mogłabym łudzić się nadzieją że dawca to dobry, mądry człowiek może lekarz może budowlaniec ;-) a tak to moim "płodzicielem" był bajerant pierwszy do robienia a ostatni do wychowywania. Pamiętam jako dziecko chciałam mieć tate ale nie łączyłam go z biologia. To miał być taka który po prostu by się mną opeikował i mnie kochał...dlatego też reasumując nasze dzeciątko będzie AZ, KD albo z pomocą dawcy. Najważniejsze że będzie kochane :-)

    sylvuś, Muchacha lubią tę wiadomość

    h84fi09kme43rwr7.png
    Ponad 4 lata walki...[***]....
    "Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko sie skończyło.
    To właśnie będzie początek."

    Louis L'Amour
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 marca 2018, 20:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bea77 wrote:
    Szkoda, że się przenosicie na priv, ja też się zastanawiam nad KD. Dobrze jest poczytać o doświadczeniach innych.
    Bea, jeśli masz jakieś pytania to proszę. U mnie KD było akurat totalnym fuck up’em ale jest to i tak skuteczna metoda. U mnie temat złożony, kwestia mozaiki w kariotypie męża. Zdecydowałam się na AZ. Jestem w ciąży z takim zarodkiem, pytaj o co chcesz

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 marca 2018, 20:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dlaczego mówisz że KD było problematyczne?

    U nas nie ma problemu w kariotypach, ale niestety jest kwestia wieku. Ja 40 lat. Robiłam dotąd trzy podejścia z badaniami genetycznymi i nie mieliśmy ani jednego zdrowego zarodka do transferu. Teraz przygotowuję się do czwartego podejścia, w innej klinice, ale jeśli znów się nie uda to musimy pomyśleć o innych rozwiązaniach. W tym roku kończę 41 lat więc już nie mamy właściwie czasu na wielokrotne dalsze próby na własnych komórkach.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 marca 2018, 20:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie mówię, że jest problematyczne a jedynie, że w moim przypadku było porażką. Z pierwszej procedury 3 „piękne” zarodki i 3 niepięknie bety po 0. Kolejna procedura- zarodki rozwijały się za szybko i żaden z nich nie został zamrożony z uwagi na niski potencjał ciąży. 3 procedura 6 zarodków opisanych jako „top quality”. Z dwóch pierwszych pojedyncza ciąża zakończona w 6 tygodniu, z pozostałych kolejnych 4- każda beta 0. Być może stoi za tym kwestia mozaiki mojego męża ale nie jest to pewne. Mam wiele, naprawdę wiele koleżanek, które mają dzieci z kd. Tylko mnie się nie udało.
    Mam 38 lat i świadomość, że został mi AZ albo AS. Nie chciałam dalej strzelać w płot, wiec temat KD zostawilam. Zdecydowałam się na AZ. Zarodek transfeorwalam w Gamecie w Gdyni. Dostałam 5dniową blasycystę, kolejna czeka.
    Życzę Ci powodzenia i wytrwałości

    Bea77, Janiebieskooka lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 marca 2018, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Polly_love wrote:
    Nie mówię, że jest problematyczne a jedynie, że w moim przypadku było porażką. Z pierwszej procedury 3 „piękne” zarodki i 3 niepięknie bety po 0. Kolejna procedura- zarodki rozwijały się za szybko i żaden z nich nie został zamrożony z uwagi na niski potencjał ciąży. 3 procedura 6 zarodków opisanych jako „top quality”. Z dwóch pierwszych pojedyncza ciąża zakończona w 6 tygodniu, z pozostałych kolejnych 4- każda beta 0. Być może stoi za tym kwestia mozaiki mojego męża ale nie jest to pewne. Mam wiele, naprawdę wiele koleżanek, które mają dzieci z kd. Tylko mnie się nie udało.
    Mam 38 lat i świadomość, że został mi AZ albo AS. Nie chciałam dalej strzelać w płot, wiec temat KD zostawilam. Zdecydowałam się na AZ. Zarodek transfeorwalam w Gamecie w Gdyni. Dostałam 5dniową blasycystę, kolejna czeka.
    Życzę Ci powodzenia i wytrwałości
    A gdzie podchodziłaś do KD? Czy to był Invimed czy też Gameta? I dlaczego nie udawało się na własnych komórkach, jeśli oczywiście mogę zapytać?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 marca 2018, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bea77 wrote:
    A gdzie podchodziłaś do KD? Czy to był Invimed czy też Gameta? I dlaczego nie udawało się na własnych komórkach, jeśli oczywiście mogę zapytać?
    KD wszystkie procedury w Gamecie w Rzgowie, AZ w Gamecie w Gdyni.
    Mam POF, co za tym idzie zero szans na stymulację własnych komórek. Mój gin w Gamecie ocenił szanse powodzenia stymulacji na 2%, dr Zamora w Novum to potwierdził. Nie rozpaczałam zbytnio. Cieszyłam się, że są inne możliwości.

    Bea77 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 marca 2018, 22:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Polly_love wrote:
    KD wszystkie procedury w Gamecie w Rzgowie, AZ w Gamecie w Gdyni.
    Mam POF, co za tym idzie zero szans na stymulację własnych komórek. Mój gin w Gamecie ocenił szanse powodzenia stymulacji na 2%, dr Zamora w Novum to potwierdził. Nie rozpaczałam zbytnio. Cieszyłam się, że są inne możliwości.
    Super. Serdecznie gratuluję Ci upragnionej ciąży. A co Twoje znajome mówią o KD, te które się zdecydowały? Jakie odczucia im towarzyszyły?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 marca 2018, 22:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bea77 wrote:
    Super. Serdecznie gratuluję Ci upragnionej ciąży. A co Twoje znajome mówią o KD, te które się zdecydowały? Jakie odczucia im towarzyszyły?
    Wiesz, dla każdej kobiety jest to decyzja wymagająca przemyślenia i jakikolwiek nie będąca prosta. Nie mniej każda z nich jest dziś szczęśliwą, spełnioną mamą. A te dzieci, cóż, są wspaniale :) jeśli chcesz poczytać więcej o kd polecam Ci forum „in vitro z komórką dawczyni” na kafeterii. Założone przez Jagodę moją przyjaciółkę, mamę wspaniałego synka. Dzis 90% z pojawiających się tam dziewczyn jest mamami. Jestem tam tez i ja, ale pod innym niż tu nickiem ;) fajna lektura, poczytaj sobie...
    Moja historia, to wszystko przez co przeszłam nauczyło mnie pokory. Dlatego w tej ciąży od początku nie uroniłam łzy szczęścia czy hmmm wzruszenia. Gdyby mnie ktoś zapytał przed tym et jak zareaguję gdy zajdę w ciążę, moja odp byłaby jednoznaczna-popłyną łzy szczęścia, albo będę w euforii. A tymczasem ja siedziałam na kanapie i przez 3h patrzyłam w wynik. Na żadnym z usg nie płakałam. Byłam szczęśliwa, spokojna ale wciąż twarda jak kamień. Czasem nie dowierzam, że to się dzieje, a potem widzę na usg jak macha rączkami i nóżkami, słyszę bicie jego serca i dociera, że ono tam naprawdę jest...

    Bea77, sylvuś, Lukrecja, STORK, Niezapominajka5, tolerancyjna lubią tę wiadomość

‹‹ 4 5 6 7 8 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Plamienie i krwawienie międzymiesiączkowe - najczęstsze przyczyny

Czym najczęściej jest spowodowane plamienie lub krwawienie międzymiesiączkowe? Jak odróżnić plamienie od krwawienia z pochwy? Czy brązowe plamienie przed okresem to niepokojący objaw? Kiedy warto skonsultować się z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

6 składników, które mogą wesprzeć Twoją płodność i zwiększyć szanse na zajście w ciążę!

Dowiedz się, które składniki są ważne i istotne w kontekście płodności. Jakie produkty mogą zwiększać szanse na zajście w ciążę i tym samym przyśpieszać starania o dziecko? Poznaj proste i sprawdzone przepisy na zastosowanie 6 składników wspierających płodność!

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.